I SA/Łd 331/24

WyrokWSA w Łodzi2024-10-15

Skład orzekający: Ewa Cisowska-Sakrajda, Paweł Kowalski, Tomasz Furmanek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja administracyjna, na której podpis osoby upoważnionej jest nieczytelny i nie nawiązuje do liter imienia i nazwiska, jest dotknięta wadą nieważności z powodu rażącego naruszenia prawa?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że brak czytelności podpisu osoby upoważnionej na decyzji administracyjnej, o ile podpis ten wraz z pieczęcią umożliwia identyfikację osoby podpisującej i jej stanowiska, nie stanowi rażącego naruszenia prawa uzasadniającego stwierdzenie nieważności decyzji. Przepisy prawa nie wymagają, aby podpis był czytelny lub zawierał wszystkie litery imienia i nazwiska, a jedynie aby osoba podpisująca była upoważniona i możliwa do zidentyfikowania. Wątpliwości co do formy podpisu nie mogą być interpretowane rozszerzająco w postępowaniu o stwierdzenie nieważności.
Stan faktyczny
Spółka z o.o. wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2019 rok, zarzucając brak istotnego elementu w postaci odręcznego podpisu osoby upoważnionej na decyzji Wójta Gminy G z 30 kwietnia 2020 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło stwierdzenia nieważności, uznając, że nieczytelny podpis wraz z pieczęcią umożliwia identyfikację osoby podpisującej. Spółka zaskarżyła decyzję Kolegium do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podtrzymując zarzuty dotyczące wadliwości podpisu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Paweł Kowalski, Asesor WSA Tomasz Furmanek, Protokolant Starszy asystent sędziego Paweł Pijewski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 października 2024 r. sprawy ze skargi A spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 27 marca 2024 r. nr KO.400.323.2024 w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2019 rok oddala skargę. Decyzją z 27 marca 2024 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Piotrkowie Trybunalskim, po rozpatrzeniu odwołania E Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W., utrzymało w mocy własną decyzję z 22 stycznia 2024 r., odmawiającą stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji Wójta Gminy G z 30 kwietnia 2020 r., w sprawie podatku od nieruchomości za 2019 rok. W uzasadnieniu tej decyzji Kolegium stwierdziło, że decyzją z 30 kwietnia 2020 r. Wójt Gminy G określił E Sp. z o.o. z/s w W. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2019 rok w kwocie 193.970 zł. Przedmiot opodatkowania stanowiły: grunty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej o pow. 37.076,00 m2, a stawka podatku 0,74 zł/m2, podatek w kwocie 27.436,24 zł; budynki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej o pow. użytkowej 8.741,56 m2, stawka podatku 17,80 zł/m2, podatek w kwocie 155.599,77 zł, budowle o wartości 546.677 zł, stawka podatku 2%, podatek w kwocie 10.933,54 zł. Od tej decyzji Wójta podatnik wniósł odwołanie, jednak z uchybieniem ustawowego terminu, co zostało stwierdzone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Piotrkowie Trybunalskim postanowieniem z 21 lipca 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi prawomocnym wyrokiem z 20 kwietnia 2021 r., I SA/Łd 468/20, oddalił skargę na to postanowienie. W dniu 9 maja 2022 r. E Sp. z o.o. złożyła do Wójta Gminy G wniosek o zmianę, w trybie art. 254 § 1 o.p., decyzji tego organu z 30 kwietnia 2020 r. Decyzją z 2 czerwca 2022 r. Wójt Gminy G odmówił uwzględnienia tego wniosku, Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z 18 października 2022 r. utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji, zaś Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi prawomocnym postanowieniem z 11 stycznia 2023 r., I SA/Łd 939/22, odrzucił skargę podatnika na decyzję Kolegium. Następnie wnioskiem z 2 listopada 2023 r. E Sp. z o.o. wystąpiła do SKO w Piotrkowie Trybunalskim o stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji Wójta Gminy G z dnia 30 kwietnia 2020 r., określającej wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2019 rok w kwocie 193.970 zł. Spółka podniosła, że decyzja organu pierwszej instancji obarczona była wadą prawną powodującą nieważność rozstrzygnięcia, wskutek braku istotnego elementu w postaci odręcznego podpisu osoby upoważnionej do wydania tej decyzji, co w konsekwencji powinno skutkować stwierdzeniem jej nieważności. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Piotrkowie Trybunalskim decyzją z 22 stycznia 2024 r., na podstawie art. 247 § 1, art. 248 § 2 pkt 2 i § 3 o.p., odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Wójta Gminy G z 30 kwietnia 2020 r., określającej E Sp. z o.o. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2018 r. Utrzymując tę decyzję w mocy – po rozpoznaniu odwołania E Sp. z o.o. –Kolegium w decyzji z 27 marca 2024 r. podzieliło dotychczasowe ustalenia i wywiedzione na ich podstawie oceny. Wyjaśniło, że problem podniesiony przez skarżącą spółkę w ramach postępowania zainicjowanego wnioskiem o stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji Wójta Gminy G, sprowadzał się do próby obalenia prawidłowości podpisu widniejącego na tej decyzji. Skarżąca kwestionowała podpis Wójta Gminy G - L. D. B. (określała go jako "nieczytelny znak", "abstrakcyjny zygzak"), odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych i Sądu Najwyższego oraz poglądów przedstawicieli doktryny w różnych dziedzinach prawa. Przytoczone wyroki oraz stanowiska doktryny, w opinii Kolegium, nie przystawały do realiów rozpatrywanej sprawy. Kolegium wyjaśniło, że rażące naruszenie prawa będzie miało miejsce w sytuacji, gdy w stanie prawnym niebudzącym wątpliwości co do jego rozumienia, zostaje wydana decyzja, która treścią swego rozstrzygnięcia stanowi negację całości lub części obowiązujących przepisów. Zatem rażące naruszenie prawa, o którym mowa w art. 247 § pkt 3 o.p., to naruszenie oczywiste, łatwo dostrzegalne, wyraźne, niewątpliwe, która to sytuacja nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie. Kolegium wskazało ponadto, że elementy, jakie ma zawierć decyzja administracyjna określa art. 210 § 1 o.p., zaś w pkt 8 tego przepisu wskazano, że decyzja zawiera podpis osoby upoważnionej, z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego. Podpis służy do zidentyfikowania osoby, która działa w imieniu organu, co umożliwia weryfikację uprawnień danej osoby do wydawania decyzji. Organ wyjaśnił również, że ustawodawca nie sprecyzował jednoznacznie, w jaki sposób podpis ma być zamieszczony na decyzji oraz czy złożony podpis ma być czytelny. Ważne jest jednak, aby ponad wszelką wątpliwość można było stwierdzić, że osoba, której dane i stanowisko widnieją na decyzji, jest osobą ją podpisującą. Kolegium podtrzymało pogląd, że jakkolwiek podpis zamieszczony na decyzji z 30 kwietnia 2020 r. jest nieczytelny, to nie można pomijać, że został zamieszczony na dokumencie oprócz pieczęci, na której widnieją wszystkie dane wymagane zgodnie z powołanym przepisem: jest imię i nazwisko oraz stanowisko służbowe. Umożliwiona jest tym samym weryfikacja osoby, której podpis widnieje na decyzji. Kolegium podkreśliło, że badając treść, jak i elementy decyzji z 30 kwietnia 2020 r. bez wątpienia można ustalić, zarówno kto złożył pod nią podpis oraz podpis ten zweryfikować. W ocenie Kolegium również podnoszona przez stronę okoliczność, że na innych dokumentach Wójt Gminy G składał czytelny podpis nie zmienia stanowiska Kolegium, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia art. 210 § 1 pkt 8 o.p. Kolegium podkreśliło, że skarżąca próbowała zainicjować kontrolę decyzji wymiarowej w trybie zwykłym, niemniej próba ta okazała się bezskuteczna, co wynika z ostatecznego i prawomocnego postanowienia Kolegium z 21 lipca 2020 r. o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Następnie zainicjowała postępowanie w sprawie zmiany, w trybie art. 254 § 1 o.p., tej decyzji Wójta Gminy G, jednak jej żądanie nie zostało uwzględnione. Od decyzji organu podatkowego pierwszej instancji odmawiającej zmiany decyzji wymiarowej, skarżąca wniosła odwołanie do Kolegium, a następnie skargę do sądu administracyjnego. Skarga na decyzję Kolegium została jednak prawomocnie odrzucona przez Sąd. W tych postępowaniach skarżąca nie kwestionowała, że decyzja spełnia wymogi z art. 210 § 1 o.p. Biorąc powyższe pod uwagę w ocenie Kolegium zasadnie ustalono, że decyzja Wójta Gminy G z 30 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia spółce zobowiązania w podatku od nieruchomości za 2019 r. nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa, tj. art. 210 § 1 pkt 8 o.p. Organ nie dopatrzył się również wystąpienia pozostałych przesłanek stwierdzenia nieważności wynikających z art. 247 § 1 o.p., a także naruszenia przepisów proceduralny w toku prowadzonego postępowania. W skardze do sądu administracyjnego E sp. z o.o., wnosząc o uchylenie decyzji Kolegium z 27 marca 2024 r. oraz poprzedzającej ją decyzji tego organu z 22 stycznia 2024 r., zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1) art. 247 § 1 pkt 3 w zw. z art. 233 § 1 pkt 1 w zw. z art. 221 § 1 oraz art. 210 § 1 pkt 8 o.p., poprzez brak stwierdzenia rażącego naruszenia prawa i pozostawienie w obrocie prawnym niepodpisany projekt decyzji nazwany decyzją Wójta Gminy G z dnia 30 kwietnia 2020 r., określającej "E" Sp. z o.o. wysokość zobowiązania podatkowego z tytułu podatku od nieruchomości za 2019 rok, której nie sposób przypisać cech decyzji, z uwagi na brak istotnego elementu, o którym mowa w art. 210 § 1 pkt 8 o.p., w postaci własnoręcznego podpisu osoby upoważnionej do jej wydania; 2) art. 247 § 1 pkt 6 w zw. z art. 233 § 1 pkt 1, w zw. z art. 221 § 1 oraz art. 210 § 1 pkt 8 o.p. poprzez brak stwierdzenia nieważności dokumentu, nazwanego ostateczną decyzją Wójta Gminy G z dnia 30 kwietnia 2020 r., która była niewykonalna w dniu jej wydania, gdyż nie spełniała wymogów formalnoprawnych decyzji podatkowej, określonych w art. 210 § 1 pkt 8 o.p., a jej niewykonalność ma charakter trwały, bowiem "brak podpisu nie podlega uzupełnieniu"; 3) art. 121 § 1 w zw. z art. 122 o.p. poprzez działanie w sposób niebudzący zaufania do organów podatkowych, w tym odwoływanie się do poprzednich postępowań zainicjonowanych przez skarżącą w trybie zwykłym (instancyjnym), dotyczącym określenia skarżącej spółce wysokości zobowiązania podatkowego za 2019 r., czy też w trybie art. 254 § 1 o.p., podczas gdy przy stwierdzeniu nieważności ocenie podlega sama decyzja ostateczna, nie zaś postępowanie ją poprzedzające w zakresie prawidłowości określenia zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2019 rok, w tym zbadania czy kwestionowana decyzja ostateczna jest dotknięta jedną z wad, wymienionych enumeratywnie w art. 247 § 1 o.p., uzasadniających stwierdzenie jej nieważności, zwłaszcza gdy faktu tego nie zmienia okoliczność, iż we wniosku z dnia 2 listopada 2023 r. skarżąca nie wskazała przesłanki nieważności uregulowanej w art. 247 § 1 pkt 6 o.p. W odpowiedzi na tę skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Piotrkowie Trybunalskim wniosło o jej oddalenie, argumentując jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2019r. poz. 2325 ze zm.), zwanej p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż Sąd bada legalność zaskarżonego aktu, tj. jego zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art.145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). Przy czym stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. rozstrzygając daną sprawę sąd, co zasady, nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.). Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi, sąd skargę oddala odpowiednio w całości albo w części (art. 151 p.p.s.a.). Rozpoznając w tak zakreślonej kognicji skargę - Sąd stwierdził, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, organ odwoławczy nie naruszył bowiem przepisów prawa, zwłaszcza zaś kluczowego w tej sprawie art. 247 § 1 pkt 3 o.p. w zw. z art. 210 § 1 pkt 8 o.p., w sposób skutkujący uchyleniem zaskarżonej decyzji. Istota sporu, wyrażona sformułowanymi w skardze zarzutami, sprowadza się do tego, czy w tej sprawie ostateczna decyzja określająca wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości w sposób rażący narusza prawo z uwagi na brak należytego podpisu pracownika organu upoważnionego do jej podpisania. Źródło tego sporu tkwi zaś w odmiennej interpretacji przez strony sporu elementu decyzji wyrażonej zwrotem "podpis osoby upoważnionej, z podaniem jej imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego". Zwrot ten organ interpretuje w ten sposób, że podpis ten nie musi być czytelny, tj. zawierać pełne imię i nazwisko, jak też zawierać litery stanowiące znaki graficzne liter imienia i nazwiska pracownika podpisującego decyzję. Podpis może być znakiem graficznym, tzw. parafą. Skarżąca zaś przyjmuje odmiennie i podnosi, że jakkolwiek dopuszczalna jest parafa, to nie może to być parafa w kształcie zygzaka czy innego znaku, który w żaden sposób nie nawiązuje do liter z imienia i nazwiska tego pracownika. Decyzja podpisana znakiem tego rodzaju nie stanowi podpisu, co oznacza, iż decyzja nie została podpisana. Wobec tak zarysowanego sporu - Sąd stwierdza błąd logiczny skargi, gdyż nie można jednocześnie twierdzić, że decyzja nie została podpisana, gdyż podpis nie spełnia wymogów prawa, i że dotknięta ona jest dotknięta wadą nieważności z uwagi na brak podpisu pracownika organu. Decyzja, która nie została podpisana z uwagi na wady podpisu, nie stanowi decyzji. Skutki prawne wywołuje wyłącznie decyzja podpisana przez organ. To zaś oznacza, iż nie można wnosić o stwierdzenie jej nieważności, jest to decyzja nieistniejąca i wniosek o stwierdzenie jej nieważności jest niedopuszczalny (brak przedmiotu badania). Wniosek o stwierdzenie nieważności można złożyć wyłącznie od decyzji istniejącej, lecz wadliwie podpisanej. Złożenie wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji prowadzi do wniosku, że jednak decyzja funkcjonuje w obrocie prawnym, a jedynie jest dotknięta jedną z wad kwalifikowanych – wad nieważnościowych określonych w art. 247 § 1 o.p. Wobec zgłaszanych przez skarżącą zastrzeżeń co do sposobu złożenia podpisu na decyzji zauważyć należy, że nie każdy przypadek wątpliwości tego rodzaju będzie skutkować wyeliminowaniem decyzji z obrotu prawnego i będzie mieścił się w przesłance rażącego naruszenia prawa. Należy go oceniać w kontekście celu i konstrukcji normatywnej postępowania nieważnościowego. Rozważając w tym aspekcie tę sprawę wyjaśnienia wymaga, po pierwsze, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji ostatecznej stanowi wyjątek od wyrażonej w art. 127 o.p., zasady trwałości decyzji administracyjnych, niedopuszczalne jest zatem dokonywanie rozszerzającej interpretacji przesłanek nieważnościowych. Istotą postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest więc jedynie ustalenie, czy dana decyzja dotknięta jest jedną z wad kwalifikowanych wymienionych w tym przepisie. Nie może być ono natomiast wykorzystywane do pełnej merytorycznej kontroli decyzji wydanej w postępowaniu zwykłym. Postępowanie to nie jest bowiem "trzecią" instancją. Kompetencje organu administracji publicznej są zawężone wyłącznie do oceny zaistnienia kwalifikowanych wad decyzji, a wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji dopuszczalne jest jedynie w przypadkach wskazanych w art. 247 § 1 o.p., rozumianych wąsko i ściśle. Po drugie, zaś Sąd podnosi, że stanowiąca podstawę przeprowadzenia w tej sprawie postępowania nieważnościowego określona w art. 247 § 1 pkt 3 o.p. przesłanka rażącego naruszenie prawa zachodzi, jak podnosi orzecznictwo sądowe, wówczas, gdy istnieje oczywista sprzeczność pomiędzy treścią przepisu a rozstrzygnięciem objętym decyzją (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2003r., III SA 845/02, LEX nr 90363 czy wyrok NSA z dnia 13 maja 2003r., III SA 2395/01). Sprowadza się ono do nadania decyzji treści, która jest "ponad prawem", tzn. nie można jej wyinterpretować z żadnej normy prawnej. O rażącym naruszeniu prawa można mówić, gdy decyzja została wydana wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w przepisie prawnym, wbrew wszystkim przesłankom przepisu nadano prawa, albo ich odmówiono, albo też wbrew tym przesłankom obarczono stronę obowiązkiem albo uchylono obowiązki. Rozstrzygnięcie takie można by uznać wręcz za niedorzeczne z punktu widzenia okoliczności faktycznych i prawnych danej sprawy (por. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 6 grudnia 2007r., I SA/Gd 817/07, LEX nr 332295 czy wyrok NSA W-wa z dnia 13 października 2005r., FSK 2294/04, LEX nr 173113). "Rażący" to dający się łatwo stwierdzić, wyraźny, oczywisty, niewątpliwy, bezsporny, bardzo duży. Takie znaczenie pojęcia "rażące naruszenie prawa" powoduje, że stwierdzenie nieważności decyzji z tej przyczyny może nastąpić w wypadku zastosowania w kwestionowanym rozstrzygnięciu normy prawnej, której znaczenie można ustalić w sposób niewątpliwy, bezsporny. Nie może być zatem podstawą do takiego działania norma prawna, co do której treści istnieją istotne rozbieżności w orzecznictwie sądowym (por. wyrok NSA z dnia 20 października 2006r., II FSK 113/06, LEX nr 281145). O oczywistym naruszeniu prawa można mówić tylko w odniesieniu do przepisu, którego treść nie budzi wątpliwości, a interpretacja w zasadzie nie wymaga sięgania po inne metody wykładni poza językową (por. wyrok NSA z dnia 23 czerwca 2005r., FSK 2475/04, LEX nr 173255 czy wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2005r., FSK 1371/04, PP 2006/6/54). W postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji ostatecznej z powodu rażącego naruszenia prawa należy kierować się przede wszystkim gramatyczną wykładnią tego pojęcia, eliminując przy ocenie wystąpienia kwalifikowanej wady decyzji elementów rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty. Zważywszy na konsekwencje prawne płynące z powyższej regulacji – Sąd I instancji uznał, że przepisy prawa nie wymagają, aby podpis organu czy jego upoważnionego pracownika do podpisania decyzji był czytelny czy zawierał nakreślone przez niego wszystkie litery z imienia i nazwiska tegoż pracownika. Nie zawiera również wskazówek w jaki sposób podpis ten ma być nakreślany. W art. 210 § 1 pkt 8 o.p. prawodawca stwierdza jedynie, że decyzja ma zawierać "podpis osoby upoważnionej, z podaniem jej imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego". Wobec takiej regulacji prawnej nie może być mowy o oczywistym naruszeniu tegoż przepisu z uwagi na sposób nakreślenia podpisu przez pracownika organu. A przesłankę nieważnościową, o której mowa w art. 247 § 1 pkt 3 o.p. – przesłankę rażącego naruszenia prawa może mieć miejsce, jak zgodnie przyjmuje judykatura, jedynie wówczas, gdy, czy podpis złożył upoważniony pracownik a w przypadku decyzji organu kolegialnego czy wszyscy pracownicy uczestniczący w podpisaniu decyzji złożyli na tej decyzji swoje podpisy (tak np. wyrok NSA z dnia 17 kwietnia 2020 r., II FSK 2315/19, LEX nr 3034308, wyrok WSA w Poznaniu z dnia 10 lutego 2023 r., I SA/Po 826/22, LEX nr 3505132). Tego rodzaju zarzutów skarżąca jednakże nie zgłasza. Przesłanki tej nie sposób natomiast identyfikować z wątpliwościami jak powinien wyglądać sam podpis, co z kolei stanowi istotę sporu w tej sprawie. Wątpliwości takie wyczerpują bowiem zakres pojęcia oceny, ta zaś ze swojej natury nie ma cechy oczywistości, jednoznaczności, definitywności i jest relatywizowana do okoliczności faktycznych i prawnych danej sprawy. Wszelkie dywagacje co do tego, jaki podpis spełnia warunki podpisu w rozumieniu art. 210 § 1 pkt 8 o.p. nie mogą być interpretowane i oceniane w sposób rozszerzający a formułowane odmienne poglądy w tym zakresie, czego dowodzi zaistniały w tej sprawie spór, nie mieszczą się w zakresie pojęcia "oczywiste" naruszenie prawa. Spełnienie lub nie warunku złożenia podpisu z uwagi na jego "dokładność" zawsze będzie mieścić się w jej ocenie i jest relatywizowane do okoliczności danej sprawy. Oddają to znakomicie formułowane przez judykaturę poglądy co do sposobu złożenia podpisu na decyzji, zawarte w judykatach. Niemniej jednak te przykładowe judykaty odzwierciedlają spójną linię interpretacyjną pojęcia "podpis" pod decyzją. Judykatura przyjmuje, że "istota podpisu wyraża się w utożsamieniu się organu administracji z treścią decyzji. Podpis służy też do zidentyfikowania osoby, która działa w imieniu organu, co umożliwia weryfikację uprawnień danej osoby do wydawania decyzji. Brak podpisu lub niemożność zidentyfikowania osoby, która podpisała decyzję stanowi istotną wadę decyzji, z powodu której zachodzi konieczność wyeliminowania takiej decyzji z obrotu prawnego" (wyrok NSA z dnia 26 kwietnia 2023 r., III FSK 874/22, LEX nr 3594156). Wymóg podpisu osoby upoważnionej nie jest zrealizowany zarówno wówczas, gdy decyzja nie będzie zawierała w ogóle podpisu, jak również w sytuacji, gdy decyzja ta jest co prawda podpisana, nawet z oznaczeniem imienia i nazwiska i stanowiska służbowego, jednakże nie jest to podpis osoby upoważnionej. Posłużenie się przez ustawodawcę sformułowaniem wskazującym na podpis osoby upoważnionej należy także odnieść do tych sytuacji, gdy decyzja jest podpisywana przez organ kolegialny. W takim przypadku wskazywany wymóg odnosi się w równym stopniu do wszystkich osób, które są członkami organu kolegialnego wydającego daną decyzję (wyrok NSA z dnia 29 czerwca 2022 r., III FSK 688/21, LEX nr 3392372). Jednakże "nie jest uzasadniony zarzut naruszenia art. 210 § 1 pkt 8 O.p. poprzez przyjęcie, iż podpis osoby uprawnionej do reprezentacji organu podatkowego musi być czytelny. Przy podpisie jest zamieszczona pieczęć, z której wynikają wszystkie dane wymagane zgodnie z powołanym przepisem: imię i nazwisko oraz stanowisko służbowe. Stąd bez wątpienia można ustalić na podstawie złożonego podpisu i pieczęci, kto złożył podpis pod decyzją i podpis ten zweryfikować" (wyrok NSA z dnia 16 stycznia 2024 r., III FSK 3712/21, LEX nr 3735579). Z treści art. 210 § 1 pkt 8 o.p. wynika, że opatrzenia decyzji podpisem nie wiąże się z jego czytelnością, skoro obok złożenia podpisu przepis wymaga podania imienia i nazwiska osoby podpisującej się. Ustawodawca zakłada więc, że z samego podpisu może nie wynikać, jakie jest imię i nazwisko osoby, która złożyła podpis (wyrok WSA w Lublinie z dnia 24 września 2021 r., I SA/Lu 330/21, LEX nr 3244808). Jakkolwiek podpis zamieszczony na decyzji w sprawie jest nieczytelny, to nie można pomijać, że został zamieszczony na dokumencie oprócz pieczęci, na której widnieją wszystkie dane wymagane zgodnie z powołanym przepisem: jest imię i nazwisko oraz stanowisko służbowe. Przy interpretacji warunku określonego w art. 210 § 1 pkt 8 o.p. trzeba także uwzględnić brzmienie przepisu, który nie określa formy, w jakiej ostatecznie ma być zrealizowany. Przepis stanowi o podpisie osoby upoważnionej i po przecinku wymienia równoważne trzy składowe, z których ostatnia - stanowisko służbowe - zwyczajowo zamieszczana bywa na pieczęciach służbowych (wyrok NSA z dnia 9 lutego 2022 r., III FSK 273/21, LEX nr 3325516). Sąd stwierdza zatem, że objęta wnioskiem decyzja ostateczna nie jest dotknięta wadą nieważności polegająca na wadliwym jej podpisaniu. Analizując złożony na tej decyzji podpis organu spełnia wymagania art. 210 § 1 pkt 8 o.p. Została ona osobiście podpisana przez Wójta Gminy G, o czym świadczy zamieszczona na niej pieczęć urzędowa zawierająca pełnioną funkcję oraz czytelne imię i nazwisko oraz odręcznie nakreśloną parafę podpisującego włodarza tej Gminy. Parafa ta jest niewątpliwie nieczytelna, nie zawiera nawiązania do żadnej z liter imienia i nazwiska. Niemniej jednak – wobec braku normatywnego wymogu tego rodzaju – nie można postawić tej decyzji zarzutu rażącego (oczywistego) naruszenia prawa. A tylko wtedy można byłoby postawić jej taki zarzut. Co nie bez znaczenia decyzję podpisał, co należy do rzadkości, osobiście Wójt Gminy G. Ma to tę konsekwencję, że jako osoba zajmująca szczególnie eksponowane stanowisko – jedno z najwyższych stanowisk w tej nie dużej Gminie jest on rozpoznawalny, podobnie jaki i jego podpis a ściślej sposób jego nakreślania, który jest rozpoznawany jako mu "przynależny". Poprzez ten podpis jest on rozpoznawalny. Nie może zatem być żadnej wątpliwości, iż decyzja została podpisana i to podpisana przez osobę upoważnioną, ze wskazaniem jej imienia, nazwiska i pełnionej funkcji. W tych okolicznościach zarzuty skargi, a wcześniej wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji, mają wyłącznie formalny charakter. Skarżąca przecież nie twierdzi, że decyzja została podpisana przez nieznaną jej osobę lub przez osobę, której podpis jest jej nieznany (nierozpoznawalny, nieidentyfikowalny), lecz że znajdujący się na niej podpis – w jej opinii – nie jest właściwy, bo nie zawiera żadnych liter z imienia i nazwiska Wójta. Co ciekawe w ten sam sposób został złożony podpis przez jednego członka składu orzekającego Kolegium i nie budzi on zastrzeżeń skarżącej, w każdym razie nie zgłasza zarzutu w tym zakresie. To też pokazuje – poza błędem logicznym – niekonsekwencje działań skarżącej. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a, oddalił skargę. P.C.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło