II SA/Łd 363/14
WyrokWSA w Łodzi2014-08-06
Skład orzekający: Joanna Sekunda-Lenczewska, Anna Stępień, Arkadiusz Blewązka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zaawansowany wiek, stan zdrowia i "zaaferowanie" koniecznością złożenia odwołania mogą stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, jeśli strona nie dołożyła należytej staranności w prowadzeniu swojej sprawy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zaawansowany wiek, stan zdrowia i "zaaferowanie" nie stanowią wystarczających przesłanek do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu. Brak winy wymaga wykazania, że przeszkoda była nie do przezwyciężenia, a strona dołożyła należytej staranności. W przypadku zwykłej pomyłki lub niedbalstwa, nawet jeśli wynikają z wieku czy stanu zdrowia, przywrócenie terminu jest niedopuszczalne.Stan faktyczny
Strona E. A.-G. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Ł. ustalającej opłatę adiacencką, wskazując na swój zaawansowany wiek, stan zdrowia i omyłkę w oznaczeniu decyzji jako przyczynę uchybienia terminu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu i nie dołożyła należytej staranności. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 6 sierpnia 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Joanna Sekunda-Lenczewska Sędziowie Sędzia NSA Anna Stępień (spr.) Sędzia WSA Arkadiusz Blewązka Protokolant st. sekr. sąd. p.o. asystenta sędziego Dominika Ratajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 lipca 2014 roku sprawy ze skargi E. A. – G. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. LS
II SA/Łd 363/14
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia [...] nr [...], po rozpatrzeniu wniosku E. A.-G., działając na podstawie art. 59 § 1 w związku z art. 58 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm., dalej powoływana jako "K.p.a.") Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...] nr [...].
Z akt sprawy wynika, że decyzją z dnia [...] nr [...] Prezydent Miasta Ł. orzekł o ustaleniu opłaty adiacenckiej w wysokości 3.855 zł dla E. A.-G. jako współwłaścicielki w ½ części prawa własności do nieruchomości położonej w Ł. przy ul. 1 A b.nr , oznaczonej przed podziałem jako działka ewidencyjna nr 270/2
w obrębie [...] o powierzchni 5249 m2, uregulowanej w KW [...],
z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanej podziałem na działki o nr 270/3-270/7.
Pismem z dnia 27 listopada 2013 r. (data nadania 2 grudnia 2013 r.) E. A.-G. wniosła o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od powyższej decyzji, składając jednocześnie odwołanie. W treści wyjaśniła, że po wydaniu decyzji ustalającej opłatę adiacencką złożyła wniosek o uzupełnienie decyzji, który omyłkowo oznaczyła jako wniosek o uzupełnienie decyzji nr [...] zamiast nr [...], co przełożyło się na błędne oznaczenie odwołania. Wnioskodawczyni wyjaśniła, że zaskarżona odwołaniem decyzja skierowana została tylko do jej męża, przy czym opatrzona była tą samą datą i zawierała tę samą treść co decyzja skierowana do niej. Pomyłka w postaci wpisania we wniosku
o uzupełnienie decyzji numeru decyzji skierowanej do męża spowodowana była wiekiem, stanem zdrowia i zaaferowaniem koniecznością składania odwołania. E. A.-G. podniosła również, że postępowanie w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej toczyło się także wobec męża i stąd była przekonana, że decyzja zapadnie łącznie wobec obojga małżonków. Ponadto wskazała, że Prezydent Miasta Ł. nie poinformował jej o nieprawidłowym oznaczeniu decyzji
w treści złożonego odwołania. Wnioskodawczyni stwierdziła, że o fakcie zaistniałej pomyłki dowiedziała się dopiero, gdy po otrzymaniu decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. zwróciła się do pełnomocnika męża z prośbą
o wyjaśnienie treści tejże decyzji. Podkreśliła, że w identycznym stanie faktycznym na skutek odwołania wniesionego przez męża organ II instancji uchylił decyzję organu I instancji. Ponadto E. A.-G. wniosła o wstrzymanie wykonania decyzji z dnia [...] o umorzeniu postępowania odwoławczego.
Wspomnianym na wstępie postanowieniem z dnia [...] nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Podniesiono, że decyzja Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...] nr [...] została doręczona E. A.-G. dnia 3 września 2013 r., o czym świadczy zwrotne potwierdzenie odbioru. Termin do wniesienia odwołania upłynął zatem w dniu 17 września 2013 r. E. A.-G. nadała wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem w placówce pocztowej dopiero dnia 2 grudnia 2013 r., a więc dokonała czynności z oczywistym uchybieniem terminu. Dodatkowo nadesłane odwołanie nie zawierało podpisu osoby składającej, co stanowiło podstawę do stwierdzenia niedopuszczalności odwołania. Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. okoliczności wskazane przez E. A.-G. nie uzasadniają przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i nie stanowią o uprawdopodobnieniu braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej przy zachowaniu należytej staranności
w prowadzeniu spraw.
Organ podkreślił, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko
w przypadku stwierdzenia wystąpienia przeszkody nie do przezwyciężenia. Uchybienie terminu może być uznane za zawinione przez stronę, jeśli nie chciała ona dokonać czynności w terminie albo chciała dopełnić czynności, lecz nie dopełniła jej
z powodu przeszkody, którą mogła przezwyciężyć. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Zdaniem organu strona nie dołożyła należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej i nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...] nr [...] nastąpiło bez jej winy.
Wskazane przez E. A.-G. przeszkody w postaci zaawansowanego wieku oraz roztargnienia stanowiły - w ocenie Kolegium - przeszkody możliwe do przezwyciężenia, by dopełnić określonej czynności prawnej. Złożenie odwołania nie wymaga wiedzy specjalistycznej ani zachowania form prawnych. Czynności tej może dokonać samodzielnie strona dbająca o należyte
i staranne prowadzenie własnych spraw. Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. nie została również spełniona przesłanka jednoczesnego dokonania czynności, z którą wiąże się uchybiony termin, gdyż odwołująca się wraz
z wnioskiem o przywrócenie terminu złożyła wprawdzie odwołanie, lecz niepodpisane.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi na powyższe postanowienie E. A.–G. podniosła, że wezwanie do usunięcia braków odwołania nie zostało jej doręczone osobiście ani nie otrzymała stosownego awiza do skrzynki pocztowej. Skarżąca oświadczyła, że w sprawie doręczenia przesyłki interweniowała na poczcie. Podkreśliła, że wniosek o uzupełnienie decyzji nr [...] omyłkowo oznaczyła jako dotyczący decyzji nr [...], co stanowiło również przyczynę błędnego oznaczenia odwołania. Wyjaśniła, że przyczyną dokonania błędu i wpisania numeru decyzji męża we wniosku o uzupełnienie oraz
w odwołaniu był jej zaawansowany wiek, stan zdrowia, zaaferowanie samą koniecznością odwołania oraz okoliczność łącznego rozpatrywania sprawy ustalenia opłaty adiacenckiej w stosunku do obojga małżonków.
Zdaniem skarżącej organ I instancji winien był ją poinformować, że nieprawidłowo oznaczyła decyzję i nie ma legitymacji do składnia skargi w tej sprawie. Organ
z uwagi na podeszły wiek skarżącej winien upewnić się, od jakiej decyzji wniesione zostało odwołanie, zwłaszcza że jej sprawa i sprawa męża toczyła się pod jedną - tą samą - sygnaturą i skarżąca nie miała interesu prawnego do wniesienia odwołania od decyzji nr [...]. O fakcie błędnego oznaczenia skarżąca dowiedziała się dopiero po otrzymaniu decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł., gdy zwróciła się o pomoc do pełnomocnika męża. Podkreśliła ponownie, że na skutek odwołania wniesionego przez męża orzeczeniem z dnia [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. uchyliło decyzję organu I instancji. Rozstrzygnięcie to zapadło w identycznym stanie faktycznym, jaki dotyczy sprawy E. A.–G.
W konkluzji skarżąca wzniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o wstrzymanie wykonania decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] nr [...] orzekającej o umorzeniu postępowania odwoławczego. Ponadto skarżąca wniosła o przesłuchanie w charakterze świadka H. K. oraz J. G. na okoliczność braku awiza o przesyłce w skrzynce pocztowej i interwencji podjętej w tym zakresie w placówce pocztowej.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Dodatkowo organ wskazał, że argumenty skarżącej dotyczące niedoręczenia korespondencji, zawierającej wezwanie do usunięcia braku odwołania, nie odnoszą się do niniejszego postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył , co następuje:
W myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., powoływanej dalej jako "P.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż sąd bada legalność zaskarżonych aktów administracyjnych, tj. ich zgodność z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Sąd rozpoznający sprawę, uwzględniając skargę, może uchylić zaskarżony akt, stwierdzić jego nieważność lub niezgodność z prawem, a może to uczynić, stosownie do unormowania zawartego w art. 145 § 1 P.p.s.a., jeśli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego; inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 P.p.s.a., skarga - zgodnie z art. 151 P.p.s.a. - podlega oddaleniu.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest postanowienie
o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...] nr [...] ustalającej opłatę adiacencką dla E. A.–G.
W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że instytucja przywrócenia uchybionego terminu ma na celu usunięcie ujemnych następstw procesowych, jakie powstały w wyniku niedochowania terminu prawa procesowego.
W myśl art. 58 § 1 K.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3). Stosownie zaś do art. 59 § 2 K.p.a. o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.
W tym miejscu wskazać należy, że w orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu zachodzi, gdy zachowanie strony postępowania odpowiada obiektywnemu miernikowi staranności, a więc staranności w prowadzeniu spraw, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Nawet lekkie niedbalstwo przy dokonywaniu czynności w toku postępowania wyklucza przywrócenie terminu. O braku winy można mówić tylko
w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku i jeśli przeszkoda ta powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej. (vide wyroki WSA: w Rzeszowie z dnia 4 września 2013 r. o sygn. akt II SA/Rz 360/13,
w Bydgoszczy z dnia 3 kwietnia 2013 r. o sygn. akt I SA/Bd 106/13, w Poznaniu
z dnia 17 października 2012 r. o sygn. akt II SA/Po 648/12, w Warszawie z dnia 17 lutego 2011 r. o sygn. akt II SA/Wa 1697/10, dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl). Przywrócenie terminu usprawiedliwia zaistnienie obiektywnych, występujących bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności w terminie. Wskazuje się, że do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy
w uchybieniu terminu zalicza się np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (vide wyroki WSA:
w Warszawie z dnia 21 marca 2013 r. o sygn. akt I SA/Wa 2210/13 i z dnia 11 czerwca 2014 r. o sygn. akt III SA/Wa 604/14, w Poznaniu z dnia 6 listopada 2013 r. o sygn. akt II SA/Po 685/12, we Wrocławiu z dnia 27 czerwca 2014 r. o sygn. akt I SA/Wr 2039/13, w Krakowie z dnia 6 marca 2014 r. o sygn. akt I SA/Kr 2193/13, dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl).
Podkreślić przy tym trzeba, że to na stronie, która uchybiła terminowi do wniesienia odwołania, spoczywa obowiązek wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Nie jest wymagane udowodnienie braku winy, wystarczające jest uprawdopodobnienie tej okoliczności. Aby uprawdopodobnić brak winy, strona postępowania winna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Odnosząc powyższe do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy należy na początku wyjaśnić, że z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...] nr [...] skarżąca wystąpiła pismem z dnia 27 listopada 2013 r., które – wraz z odwołaniem - zostało nadane w 2 grudnia 2013 r.
w placówce pocztowej. Nie ulega wątpliwości, że skarżąca nie dochowała 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania, bowiem - jak wynika z akt administracyjnych - decyzja nr [...] została doręczona skarżącej dnia 3 września 2013 r.
Argumentacja skarżącej wskazuje, że przyczyną niezłożenia odwołania w terminie była omyłka w oznaczeniu zaskarżonej decyzji we wniosku o uzupełnienie decyzji, co skutkowało również błędnym oznaczeniem odwołania. Skarżąca jako powód zaistniałej omyłki wymieniła swój zaawansowany wiek, ogólny stan zdrowia, (nie podając przy tym żadnej konkretnej choroby, czy dolegliwości), "zaaferowanie" koniecznością złożenia odwołania i równoczesne prowadzenie postępowania administracyjnego w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej wobec jej męża. Zdaniem sądu powyższa argumentacja w żadnym razie nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania, lecz wskazuje, że skarżąca nie dochowała należytej staranności w prowadzeniu swojej sprawy. Prawidłowe dokonanie czynności procesowej, jaką stanowiło wniesienie odwołania od decyzji organu I instancji, nie wymagało szczególnych starań ze strony odwołującego. Dla skutecznego złożenia odwołania wystarczające jest bowiem wyrażenie niezadowolenia z wydanej decyzji i zachowanie terminu 14-dniowego. Niestaranność, jakiej dopuściła się skarżąca, wręcz świadczy o istnieniu po jej stronie nieumyślnej winy. Działanie E. A.–G. nosi znamiona zwykłej pomyłki, co zresztą sama wnioskodawczyni przyznaje w skardze i wniosku
o przywrócenie terminu. Sąd nie wyklucza, że wskazane przez skarżącą okoliczności, takie jak stan zdrowia czy zaawansowany wiek oraz roztargnienie, mogły mieć wpływ na błędne oznaczenie zaskarżonej decyzji, co skutkowało przekroczeniem terminu do wniesienia odwołania, jednakże w żadnym razie powody te nie wyłączają winy skarżącej w uchybieniu terminu.
Zarzut dotyczący naruszenia przez organ art. 9 K.p.a. przejawiający się, zdaniem skarżącej, w braku podjęcia działań celem wyjaśnienia, od jakiej decyzji wniesione zostało odwołanie, nie jest trafny. Skarżąca w piśmie z dnia 12 września 2013 r. wyraźnie wskazała, że składa wniosek o uzupełnienie decyzji z dnia [...] nr, [...], a w przypadku nieuwzględnienia tegoż wniosku wnosi odwołanie od decyzji z dnia [...] nr [...] . Zatem strona dwukrotnie wskazała w piśmie z dnia 12 września 2013 r. numer decyzji, z której treścią się nie zgadza. W takiej sytuacji organ administracji nie miał obowiązku wzywać stronę do złożenia dodatkowych wyjaśnień, gdyż żądanie E. A.–G. nie budziło wątpliwości.
Zaznaczyć także należy, że strona wnosząca o przywrócenie terminu powinna równocześnie dopełnić czynności, dla której określony był termin. Z akt sprawy wynika, że skarżąca wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożyła odwołanie. Środek zaskarżenia złożony został jednak nieskutecznie, gdyż nie został opatrzony podpisem, co wymagało uruchomienia trybu określonego w art. 64 § 2 K.p.a. Czynności organu administracji w tym zakresie zostały podane kontroli sądowej w sprawie toczącej się przed tutejszym sądem o sygn. akt II SA/Łd 364/14.
Z kolei odnosząc się do przesłanki zachowania 7-dniowego terminu od dnia ustania przyczyny uchybienia do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, to stwierdzić należy, że skarżąca nie wykazała, iż ten termin został przez nią dotrzymany. Nie wskazała konkretnej daty ustania przyczyny uchybienia terminu, gdyż podała jedynie, że o błędnym oznaczeniu numeru decyzji, a tym samym
o uchybieniu terminu dowiedziała się, gdy po otrzymaniu decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego zwróciła się o pomoc do pełnomocnika męża
w związku z zapadłym rozstrzygnięciem. Szczegółowe ustalenia organu w tym zakresie mogłyby mieć wpływ na rozstrzygnięcie, jeśli spełnione zostałyby inne przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, co jak już wyżej wskazano zostało wykluczone w niniejszej sprawie.
Końcowo sąd wyjaśnia, że na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy nie ma również wpływu podniesiona w skardze okoliczność dotycząca uwzględnienia przez organ II instancji odwołania męża skarżącej od decyzji z dnia [...] nr [...] dotyczącej ustalenia opłaty adiacenckiej.
Nadmienić również należy, że wniosek dowodowy dotyczący przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków, został oddalony ze względu na treść art. 106 § 3 P.p.s.a., który wskazuje na możliwość przeprowadzenia przed sądem administracyjnym jedynie dowodu uzupełniającego z dokumentów.
Reasumując sąd uznał, że strona nie wykazała, by w okolicznościach niniejszej sprawy pojawiła się nadzwyczajna, nagła i trudna do przezwyciężenia przeszkoda, której nie mogłaby usunąć. Wręcz przeciwnie - powołane przyczyny przekroczenia terminu nie miały charakteru nadzwyczajnego, a strona była w stanie wnieść odwołanie z zachowaniem ustawowego terminu. Przekroczenie terminu nastąpiło z powodu niedołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu sprawy. W konsekwencji należy stwierdzić, że brak staranności po stronie wnioskodawczyni wyklucza możliwość uwzględnienia żądania przywrócenia terminu.
Mając powyższe na uwadze sąd stwierdził, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu i na podstawie art.151 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
d.r.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło