II SA/Łd 932/11

WyrokWSA w Łodzi2012-02-03

Skład orzekający: Barbara Rymaszewska, Anna Stępień, Grzegorz Szkudlarek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy praca przymusowa wykonywana w odległości około 6 km od stałego miejsca zamieszkania, bez zmiany miejsca pobytu, spełnia przesłankę deportacji uprawniającą do świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy o świadczeniu pieniężnym dla osób deportowanych do pracy przymusowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji błędnie ocenił, iż brak zmiany miejsca zamieszkania i odległość około 6 km wykluczają przesłankę deportacji. Praca przymusowa spełnia przesłankę deportacji, jeśli nastąpiła przymusowa zmiana dotychczasowego środowiska, nawet przy niewielkiej odległości, a organ powinien wyczerpująco wyjaśnić wszystkie okoliczności faktyczne i prawidłowo ocenić materiał dowodowy. Wydane decyzje zostały uchylone z powodu naruszenia prawa materialnego i proceduralnego.
Stan faktyczny
L. B. złożył wniosek o przyznanie świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej w okresie okupacji niemieckiej. Organ odmówił przyznania świadczenia, uznając, że praca wykonywana była w odległości około 6 km od miejsca zamieszkania i nie spełniała przesłanki deportacji. Strona podnosiła, że była zmuszona do pracy w warunkach przymusowych i pozbawiona kontaktu z rodziną. WSA w Łodzi uchylił decyzję organu z powodu niewystarczającego wyjaśnienia stanu faktycznego i błędnej wykładni prawa.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z powodu naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 3 lutego 2012 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Barbara Rymaszewska (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Anna Stępień Sędzia NSA Grzegorz Szkudlarek Protokolant p.o. asystenta sędziego Nina Krzemieniewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 lutego 2012 roku przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Ł. K. G. sprawy ze skargi L. B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nr [...] z dnia [...]. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił L. B. przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. nr 87, poz. 395 ze zm.), zwanej dalej ustawą o świadczeniu pieniężnym. W uzasadnieniu organ administracji podniósł, że postępowanie w sprawie przyznania stronie uprawnienia do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie o świadczeniu pieniężnym zostało zakończone decyzją z dnia [...] o odmowie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego, która została utrzymana w mocy decyzją z dnia [...]. Wskutek skargi strony, decyzje organu zostały poddane kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który wyrokiem z dnia 23 listopada 2010r., (sygn.. akt II SA/Łd 890/10) je uchylił. W uzasadnieniu do wyroku sąd zarzucił organowi zaniechanie wystarczającego wyjaśnienia, czy obowiązek pracy przymusowej strony przybrał szczególnie dotkliwą formę, o której mowa w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r. sygn. akt K 49/07 (Dz.U. nr 220, poz. 1734) oraz wskazał na naruszenie art. 107 § 1 i 3 K.p.a. w postaci braku uzasadnienia faktycznego decyzji, a w szczególności brak wskazania "faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej...". Organ, po ponownym rozpatrzeniu sprawy ustalił, że strona w czasie okupacji niemieckiej zamieszkiwała w Ł. przy ul. A 59 m 4. W okresie od 20 kwietnia 1942r. do 3 marca 1944r. strona pracowała w gospodarstwie należącym do bauera F. R., znajdującym się we wsi R. koło Ł., a później do wyzwolenia w fabryce tasiemek i sznurowadeł A. E. w Ł. Oboje świadkowie, znajomi i sąsiedzi strony pracowali w czasie okupacji w Ł. Natomiast, jak wynika z oświadczenia złożonego na potrzeby Fundacji "Polsko – Niemieckie Pojednanie" w 2003r. L. B. przez cały okres okupacji miał stały kontakt z H. K., pracującą w tym czasie w Ł. Z tego względu organ administracji nie dał wiary oświadczeniu strony o całkowitym braku możliwości kontaktu z rodziną i znajomymi w czasie pracy w R. Wieś R. leżąca w aglomeracji łódzkiej jest oddalona od stałego miejsca zamieszkania strony w Ł. przy ul. A o około 6 km, a nie 16 km jak podaje strona we wniosku, zaś fabryka, do której strona codziennie dojeżdżała z rodzinnego domu od marca 1944r. na ul. B około 11 km, a więc dwa razy dalej. Jeżeli nawet praca w gospodarstwie rolnym była dla strony subiektywnie cięższa od pracy w fabryce, to nie można uznać, że była wykonywana w warunkach deportacji, o której mowa w art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym, gdyż wykonywana była w odległości około 6 km od stałego miejsca zamieszkania, wśród otoczenia znanego stronie pod względem kulturowym i geograficznym z możliwością stałego kontaktu ze znajomymi. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy L. B. nie zgodził się ze stanowiskiem organu zajętym w decyzji z dnia [...] Podkreślił, że gdyby nie fakt bezwzględnego opuszczania miejsca zamieszkania w R. również niemożliwym byłoby pokonywanie przez 14 - letnie dziecko drogi z R. do ul. A w Ł., gdyż praca w gospodarstwie rolnym wykonywana była w godzinach od 5.00 do 22.00 lub latem do 23.00 i dłużej nie wyłączając niedziel i świąt. Wyjaśnił, że kontakty ze świadkiem H. K. i jej rodziną utrzymywali od 1939r. Kontakty te utrzymywali rodzice. On takich kontaktów w tym czasie był pozbawiony. Z dowodu z zeznań świadków musiał korzystać z powodu braku dokumentów w urzędach i archiwach. Dopiero po kilku latach poszukiwań jego dokumenty przypadkowo zostały odnalezione w ZUS w Ł. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...]. W uzasadnieniu organ administracji, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie stwierdził, że z akt sprawy jednoznacznie wynika, iż wnioskodawca podczas okupacji niemieckiej wykonywał pracę przymusową w majątku rolnym Niemca F. R. w R., a następnie w fabryce tasiemek w Ł. Na tę okoliczność zainteresowany przedłożył oświadczenia świadków: H. K. oraz W. P. Świadkowie, w pisemnych oświadczeniach wskazali, iż posiadają wiedzę o wykonywaniu przez wnioskodawcę pracy przymusowej, ponieważ mieszkali na jednej ulicy i kolegowali się, a przed wojną chodzili do jednej szkoły. Z przesłanej przez stronę karty pracy wynika, iż L. B. podczas pracy w fabryce tasiemek A. E. mieszkał w Ł. przy ul. A 59. Podczas przesłuchania w formie pisemnej zainteresowany wskazał, iż podczas świadczenia pracy przymusowej w okresie od marca 1942r. do marca 1944r. na skutek łapanki został skierowany do pracy w R., gdzie mieszkał u swego pracodawcy w budynkach gospodarczych. Przez cały okres świadczenia pracy nie miał kontaktu z najbliższą rodziną mieszkającą w Ł. Na skutek orzeczenia lekarskiego zainteresowany został przeniesiony do pracy w fabryce tasiemek w Ł., gdzie pracował do wyzwolenia. Podczas prowadzonego postępowania dowodowego organ orzekający uzyskał ankietę i kartę osobową wnioskodawcy, z której wynika, iż L. B. przez cały okres okupacji niemieckiej mieszkał wraz z rodziną w dotychczasowym miejscu zamieszkania w Ł. przy ul. A 54/4. Organ administracji powołał się na pisemne oświadczenie wnioskodawcy z dnia 7 kwietnia 2003r. przekazane przez Fundację "Polsko – Niemieckie Pojednanie". Następnie stwierdził, że nie kwestionuje okoliczności zatrudnienia strony w miejscowości R., czy fabryce tasiemek w Ł. podczas trwania okupacji niemieckiej. Na tę okoliczność bowiem zainteresowany przedłożył liczne oświadczenia własne, oświadczenia świadków jak i dowody z dokumentu. W niniejszej sprawie prócz twierdzeń strony, brak jednak jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, iż praca była wykonywana w warunkach deportacji. Strona, w żaden sposób nie udowodniła, iż przez cały okres świadczenia pracy przymusowej była pozbawiona kontaktu z najbliższą rodziną, jak i wykonywanie przez nią pracy wiązało się ze zmianą dotychczasowego miejsca zamieszkania. Obecne zeznania strony stoją w sprzeczności z uzyskanymi podczas prowadzenia postępowania dowodami z dokumentu, z których jednoznacznie wynika, iż strona wraz z rodzicami często kontaktowała się ze świadkami (oświadczenie strony złożone w 2003r., oświadczenia świadków W. P. i H. K.). Organ administracji wyjaśnił też, iż nie mógł przeprowadzić dowodu z zeznań świadków ze względu na ich śmierć. Następnie organ administracji stwierdził, że z jego ustaleń wynika, iż zainteresowany bez żadnych przeszkód dojeżdżał do pracy z dotychczasowego miejsca zamieszkania (ul. A 59) do fabryki tasiemek przy ul. B. W tym miejscu należy podkreślić, iż praca strony w fabryce tasiemek nie wiązała się ze zmianą miejsca zamieszkania, pomimo dwukrotnie większej odległości od miejsca pracy w R. Mając na uwadze całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie dał wiary obecnym zeznaniom strony odnośnie wykonywania pracy przymusowej w warunkach deportacji. Strona wprawdzie została zmuszona do wykonywania pracy przymusowej u gospodarza niemieckiego, jednakże brak jest podstaw do twierdzenia, iż praca była wykonywana w warunkach deportacji. Zainteresowany miał także możliwość kontaktu z innymi Polakami, w tym z powołanymi przez siebie świadkami mieszkającymi w Ł. Z pewnością utrzymywanie kontaktów z innymi Polakami łączyło się z nieprzychylnością okupanta trudnościami i ryzykiem szykan z jego strony, jednak trzeba wziąć pod uwagę okoliczność, iż strona nie przebywała w nieznanym, obcym, wrogim środowisku, co stwarzałoby realne i dotkliwe utrudnienia charakterystyczne dla deportacji, jak w szczególności odmienne warunki klimatyczne, kulturowe, językowe, połączone niejednokrotnie z wrogością miejscowej ludności, które nie tylko mogłyby przekładać się na pogorszone warunki codziennego bytu, lecz odbierałyby wolę przetrwania i nadziei na przerwanie niekorzystnego położenia, czy wskutek zmian na froncie walki, czy też wskutek ewentualnej ucieczki od okupacyjnego pracodawcy. Właśnie z powyższych względów, deportacja była samoistnym, niezależnym od faktu pracy przymusowej, źródłem cierpienia. W skardze na powyższą decyzję L. B. podtrzymał swoją dotychczasową argumentację. W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie należy wyjaśnić, iż zgodnie z dyspozycją art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych (...). Zgodnie z treścią art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30.sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej powoływaną jako p.p.s.a., sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Związanie wyrażonymi w orzeczeniu sądu wskazaniami co do dalszego postępowania obliguje organ do wykonania wytycznych Sądu. Organ winien jednak mieć na uwadze zmianę prawa materialnego, jaka miała miejsce już po wydaniu przez sąd wyroku, zawierającego wytyczne co do dalszego postępowania. Materialno prawną podstawę rozstrzygnięcia w sprawie stanowi przepis art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31.maja 1996 roku o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395, powoływanej dalej skrótowo jako "ustawa"), w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z dnia 5 kwietnia 2011 r.). Przepis ten precyzuje definicję represji, związanej z deportacją a stanowiącej przesłankę do przyznania świadczenia (art. 1 ust.1 ) w sposób następujący: represją w rozumieniu ustawy jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, bądź Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach. W świetle tak sformułowanego przepisu należy przyjąć, że świadczenie pieniężne przysługuje osobie wywiezionej do pracy przymusowej przez okres co najmniej 6 miesięcy. Należy zatem wyjaśnić czy osoba wnioskująca o świadczenie została wywieziona z dotychczasowego miejsca zamieszkania i czy była skierowana (ona bądź w przypadku osób niepełnoletnich rodzice) do pracy o charakterze przymusowym. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji poza sporem jest, że praca wykonywana przez L. B. w okresie od 20 kwietnia 1942r. do 3 marca 1944r. w gospodarstwie rolnym niemieckiego właściciela we wsi R. była pracą przymusową w rozumieniu ustawy. Sporne natomiast pozostaje, czy praca ta wykonywana była w warunkach deportacji, zatem, czy skarżący spełnił drugą z przesłanek, o których mowa w ustawie. W ocenie organu skarżący tej okoliczności nie udowodnił, co więcej, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje jednoznacznie, że skarżący do tej pracy dojeżdżał, mieszkając cały czas z rodzicami w Ł. Jako dowód na potwierdzenie tej tezy organ wskazuje dokument poświadczający, iż przez całą okupację skarżący był zameldowany w Ł. Po pierwsze jednak organ powinien był załączyć do akt dokument w języku polskim, potwierdzający tę okoliczność. Po drugie, nie ustalono i nie wyjaśniono, czy osoby kierowane do pracy w wyniku łapanki rzeczywiście były pozbawiane meldunku w rodzinnej miejscowości i w jakim trybie to się odbywało. Sam więc fakt zameldowania na terenie Ł. niczego nie przesądza. Organ przy ponownym rozpoznaniu sprawy zgromadził w aktach kserokopie szeregu dokumentów: ankiety do Miejskiego Biura Dowodów Osobistych w Ł. z dnia 6 listopada 1951r., kartę osobową (k.44,43, 41a akt administracyjnych), kserokopię wniosku do MO z 1967 roku, kart osobowej i kart meldunkowej skarżącego z 1952 roku. W podkreślonych w niektórych z tych dokumentów fragmentach skarżący istotnie wskazywał, że podczas okupacji mieszkał w Ł. przy ul. A. Należy jednak pamiętać, że w ankietach tych, sporządzanych w okresie powojennym, z reguły wskazywano miejsce zameldowania. W każdym razie nic nie stało na przeszkodzie, aby zobowiązać skarżącego do wyjaśnienia tych wątpliwości i wysłuchać go na tę okoliczność. Przepisy ustawy nie wyłączają stosowania ogólnych reguł procesowych kodeksu postępowania administracyjnego. Ponadto strona winna zostać powiadomiona przez organ o zgromadzeniu materiału dowodowego i możliwości ustosunkowania się do niego w trybie art. 10 § 1 k.p.a. Skarżący konsekwentnie od złożenia wniosku wywodził, że został skierowany do R. w wyniku tzw "łapanki" i potwierdził to w wyjaśnieniach złożonych w charakterze strony. Nie jest zatem tak, jak twierdzi organ w uzasadnieniu decyzji zaskarżonej, że skarżący nie przedstawił żadnego dowodu na tę okoliczność poza swoimi twierdzeniami. Twierdzenia skarżącego, zwłaszcza zawarte w protokole jego przesłuchania stanowią taki sam dowód, jak każdy z wymienionych w art. 75 §1 k.p.a. Skarżący załączył do wniosku pisemne zeznania świadków W. P. i H. K. Zeznania te są bardzo lakoniczne, ale nie było przeszkód, aby organ spróbował zeznania te uściślić w tym postępowaniu. Załączenie protokołów zeznań tych świadków składanych na potrzeby innych postępowań i zapewne dla udokumentowania innych okoliczności nie może zastąpić przeprowadzenia przesłuchania w toczącym się postępowaniu. Należy przy tym wskazać, że świadek W. P. w zeznaniu na karcie 3 akt administracyjnych wskazał jedynie, że skarżący pracował m.in. jako pastuch we wsi R. Podał również, że mieszkali obydwaj w Ł. przy ul. A , kolegowali się, stąd znane są mu te fakty. Z załączonej w kserokopii deklaracji do Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dzieci Wojny z 11 sierpnia 200 roku (k 58 akt administracyjnych) nie wynika, aby zeznania te (przytoczone wyżej) były sprzeczne z podanymi w deklaracji danymi dotyczącymi W. P. Ponadto z oświadczenia skarżącego, złożonego w 2003r. organ wysnuł zbyt daleko idące wnioski. Z oświadczenia tego wynika bowiem jedynie dość ogólnie, że od września 1939r. rodzina skarżącego i H. K. utrzymywała kontakty, co miało mu umożliwić potwierdzenie znajomości faktu wykonywania przez H. K. pracy przymusowej od marca 1943r. do stycznia 1945r. w szwalni, chociaż w oświadczeniu tym skarżący stwierdził także, iż kontaktował się z nią przy każdej możliwej okazji (przeciętnie raz w miesiącu). Skarżący wyjaśnił wwe wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, że miało to służyć dla celów innego postępowania. Oczywiście samo w sobie takie wyjaśnienie nie jest wystarczające, bowiem w każdej sytuacji zeznania czy oświadczenia strony, świadka służą poświadczeniu faktów, prawdy. Należało jednak wyjaśnić, kiedy skarżący mija się z prawdą, tym bardziej, że część jego wyjaśnień, mimo braku poparcia w dokumentach organ uznał za wiarygodne. Poza tym nie przez cały okres od 1939 – do stycznia 1945r. skarżący wykonywał pracę w R., więc nawet jeśli w jakimś okresie czasu rzeczywiście kontaktował się z H. K. raz w miesiącu to nie można wykluczyć, iż miało to miejsce w innym okresie czasu. W oświadczeniu tym nie sprecyzowano przecież okresu czasu, do którego się ono odnosiło. Wnioski organu o niespójności tych zeznań są zbyt daleko idące i wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów Powyższe rozważania wskazują, że w toku postępowania doszło do naruszenia zasad wyrażonych w art. 7, 76 § 1 i 80 k.p.a. Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona (zasada swobodnej oceny dowodów - art. 80 k.p.a.). Obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w dowolną, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj.: po pierwsze - opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie - ocena powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie - organ powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy . Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu, po czwarte - rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych powinno być zgodne z zasadami logiki. Jak wykazano wyżej, argumentacja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wymyka się tym regułom. Organ zaniechał przesłuchania świadków, posiłkując się oświadczeniami składanymi na potrzeby innych postępowań, co należy uznać za niewystarczające, wysnuł z niektórych z dokumentów zbyt daleko idące wnioski,. . Ponadto organ dopuścił się naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwą wykładnię art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym (...). Organ administracji uznając, że w wypadku skarżącego nie została spełniona przesłanka deportacji powołał się również na kryterium odległości R. (6 km) od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Organ odwołuje się do definicji deportacji podanej w słowniku PWN, która wskazuje na wywiezienie do odległego, izolowanego miejsca. Nie ustalono natomiast w ogóle jak R. był w tym czasie skomunikowany z Ł., czy istniała droga po, której mógłby się skarżący poruszać, aby odwiedzić rodzinę, znajomych. Innymi słowy – czy pobyt w R. związany był z odizolowaniem. Podkreślenia wymaga, że odizolowane miejsce oznacza również i takie, położone w niedalekiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania, które jest dla osoby tam wywiezionej zupełnie nieznane, przy tym nie ma możliwości swobodnego poruszania się poza jego obrębem czy powrotu do rodzinnej miejscowości. Tak więc sam fakt, że odległość ta miała wynosić 6 km nie może przesądzać o tym, iż nie było deportacji. Ustawa nie odwołuje się zresztą do kryterium odległości. Sądowi znane są powołane przez organy orzeczenia wojewódzkich sądów administracyjnych. Jednakże sąd w składzie rozpoznającym sprawę wyraża przekonanie, że zgodnie z obowiązującym obecnie brzmieniem art. 2 pkt 2 ustawy z deportacją mamy do czynienia w przypadku przymusowej zmiany dotychczasowego miejsca pobytu i wyrwaniem z dotychczasowego środowiska. Przy takiej regulacji straciła na znaczeniu odległość między miejscem skąd i dokąd deportacja następuje. Przepis ten nie zawiera żadnych wskazań, co do odległości deportacji (wywiezienia). Zatem nawet niewielka odległość wywiezienia do pracy niewolniczej nie jest przesądzającą dla uznania a priori braku podstaw do przyznania świadczenia pieniężnego z ustawy, gdyż kwestia odległości, jako jeden z czynników wskazujących na zaostrzony charakter represji, podlega każdorazowej ocenie organu, przy uwzględnieniu okoliczności rozpoznawanej sprawy. Przy tym odizolowanie od dotychczasowego środowiska niekoniecznie, o czym wyżej była mowa, wiązać należy z jakąś większą odległością ( tak WSA w Opolu w wyroku z dnia 28 grudnia 2010 II SA/Op 505/10, WSA w Łodzi w sprawie II SA/Łd 687/11) Organ winien mieć na uwadze, że skarżący jako dwunasto - trzynastoletni chłopiec został wyrwany z dotychczasowego, bezpiecznego i znanego środowiska, zmuszony do przebywania w nieznanym miejscu, wśród obcych , nieprzyjaznych ludzi, pozbawiony opieki rodzicielskiej, zmuszony do wykonywania pracy. Reasumując , wydanie zaskarżonej, jak i poprzedzającej ją decyzji organu i instancji nastąpiło z naruszeniem zarówno z naruszeniem prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W konsekwencji wydanie zaskarżonej decyzji, jak i bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, co do okoliczności istotnych, pozwalających na stwierdzenie, czy doszło do deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, uznać należy za naruszające przepisy art. 7 , i art. 77 § 1 80 k.p.a. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy winny uwzględnić zawarte wyżej zastrzeżenia co do oceny zebranego materiału dowodowego, rozważyć jego uzupełnienie oraz zastosować właściwą wykładnię prawa materialnego . Z uwagi na powyższe stwierdzić należy, ze zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja z dnia [...] dotknięte są wadami powodującymi konieczność wyeliminowania ich z obrotu prawnego na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit. "a" i "c" oraz art. 135 p.p.s.a. A.D.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło