II SAB/Łd 175/18

PostanowienieWSA w Łodzi2019-03-13

Skład orzekający: Agnieszka Grosińska, Jolanta Rosińska, Magdalena Sieniuć

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skarga na bezczynność spółdzielni mieszkaniowej w przedmiocie likwidacji daszku na balkonie podlega kognicji sądu administracyjnego?
Ratio decidendi
Skarga na bezczynność spółdzielni mieszkaniowej nie podlega kognicji sądu administracyjnego, ponieważ spółdzielnia mieszkaniowa nie jest organem administracji publicznej. Sądy administracyjne sprawują kontrolę wyłącznie nad działalnością administracji publicznej, a stosunki prawne między spółdzielnią a jej członkami mają charakter cywilnoprawny.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na bezczynność Spółdzielni Mieszkaniowej A w Ł. w sprawie likwidacji daszku zamontowanego na balkonie przez sąsiadkę. Skarżąca podnosiła, że daszek stanowi uciążliwość sanitarną i stanowi samowolę budowlaną. Pomimo interwencji i wezwań Spółdzielni do demontażu, problem nie został rozwiązany. Spółdzielnia w odpowiedzi na skargę uznała ją za bezzasadną, wskazując, że nie jest organem administracji publicznej i nie wydaje decyzji administracyjnych.
Rozstrzygnięcie
Odrzucono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 13 marca 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Agnieszka Grosińska (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Rosińska, Sędzia WSA Magdalena Sieniuć, , Protokolant Starszy sekretarz sądowy Aneta Panek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2019 roku sprawy ze skargi M. N. na bezczynność Spółdzielni Mieszkaniowej im. A w Ł. w przedmiocie likwidacji daszku na balkonie postanawia: odrzucić skargę. A. P. Pismem z dnia 12 października 2018 r. M. N. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi na bezczynność Spółdzielni Mieszkaniowej A w Ł. w sprawie likwidacji daszku na balkonie. Skarżąca wskazała, że mieszka w Ł. na ul. A 23 m. 47, na piętrze 6, blok 232 od 36 lat (od 1989 r. jest to mieszkanie własnościowe). W tym samym bloku w lokalu nr 44 i 45, na piętrze 5 mieszka M. D. Wcześniej lokale te zamieszkiwały inne osoby, o czym świadczy korespondencja Spółdzielni Mieszkaniowej wysyłana na adres lokalu nr 45. Z inicjatywy M. D. w lokalu nr 45 przytwierdzono bezpośrednio do płyty balkonowej, przynależnej również do balkonu nr 47, pas blachy (o szerokości ok. 18 cm, tzw. daszek). Skarżąca zaznaczyła, iż przedmiotowy budynek posiada okapy balkonowe zamontowane przez pierwotnego wykonawcę, które mają szerokość ok. 7 cm, a więc prawie trzykrotnie mniejszą niż rzeczony daszek. W konsekwencji zamontowany przez M. D. daszek jest permanentnie pokryty ptasimi odchodami, które co najmniej zmuszona jest oglądać przebywająca na swoim balkonie skarżąca. Nadto dodała, iż M. D. inicjując montaż daszku nie brała pod uwagę kwestii związanych z utrzymaniem go w czystości, a tym samym utrzymanie należytych warunków sanitarnych było jej obojętne. Co więcej M. D. ze swojego balkonu nie ma faktycznych możliwości utrzymania w czystości przedmiotowego daszku. Powyższe prowadzi do konstatacji, iż M. D. utrzymanie należytych warunków sanitarnych na daszku pozostawiła w gestii 82-letniej, schorowanej M. N. M. D. naraziła M. N. na powstanie u niej chorób odzwierzęcych, które jak powszechnie wiadomo, stwarzają poważne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Zgodnie z ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. Nr 234, poz. 1570, ze zm), choroba zakaźna, to choroba, która została wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy, a którym w przedmiotowej sprawie są ptasie odchody. Chorobami powstałymi w skutek kontaktu z ptasimi odchodami (najczęściej gołębimi) są między innymi: prnitoza, salmonelloza, lysterioza, kryptosporydioza, toksoplazmoza czy też kokcydioza. Skarżąca podniosła, iż dużą część swojego czasu spędza na balkonie, a sprzątanie ptasich odchodów na należącym do jej sąsiadki daszku, jest dla niej ponad wszelką wątpliwość czynnością nad wyraz niemożliwą. Z uwagi na powyższe M. N. w dniu 27 października 2015 r. wystosowała pismo do P. J. Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej A w Ł., w którym zwróciła się o interwencję w sprawie zamontowanego przez M. D. daszku. Pismem (L.dz. [...]) z dnia 29 października 2015 r. Prezes Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej powiadomił M. N., iż Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej wezwał lokatora m. 45 do niezwłocznego zdemontowania daszku nad balkonem. Swoją decyzję Prezes motywował tym, iż zamontowany daszek jest samowolą budowlaną i stanowi uciążliwość dla sąsiadów. Jednocześnie Prezes zakreślił termin na zdemontowanie daszku do dnia 16 listopada 2015 r. Mimo wyznaczonego terminu daszek nie został zdemontowany. M. N. pismem (L.dz.[...]) z dnia 25 listopada 2015 r. została poinformowana, iż Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej ponownie wezwał lokatora mieszkania nr 45 do niezwłocznego zdemontowania daszku nad balonem. Wezwana dwukrotnie przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej do zdemontowania daszku lokatorka mieszkania nr 45 pozostała na te wezwania obojętna. Dnia 8 stycznia 2016 r. miała miejsce kontrola daszku przez Prezesa P. J. i dwóch pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej z balkonu skarżącej. Skarżąca podniosła, iż żadna z decyzji Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Ł. nie została wykonana. Diametralnie zmieniła się natomiast w ciągu niespełna miesiąca postawa Prezesa P. J. wobec sprawy. 2 lutego 2016 r. M. N. została wezwana na posiedzenie Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej, na które udała się z synową. W czasie posiedzenia atakowano M. N., a broniono lokatora mieszkania nr 45 M. D., która też była obecna na tym posiedzeniu. W trakcie posiedzenia nie było już mowy o demontażu daszku, padały natomiast różne propozycje usuwania ptasich odchodów między innymi z poziomu balkonu M. N. Obecny Prezes P. J., uznał to za absurd i bezmyślną propozycję. Oświadczył ponadto, że na tym posiedzeniu nie podjęto niczego w rzeczonej sprawie, więc decyzję podejmie sam. Skarżąca została poinformowana pismem (L.dz.[...]) z dnia 25 lutego 2016 r., iż zgodnie z zaleceniem Rady Nadzorczej dotyczącego polubownego załagodzenia sporu, Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Ł. zaproponował M. D. przerobienie istniejącego daszku poprzez odgięcie do dołu, zwiększając jego spadek, do pozycji uniemożliwiającej zaleganie na jego powierzchni ptasich odchodów, tj. do wystawania maksimum 7 cm od krawędzi płyty balkonowej. Swoje stanowisko Zarząd argumentował tym, iż wykonanie zaleconych prac umożliwi dbanie na bieżąco o czystość daszku, do czego M. D. będzie bezwzględnie zobowiązana, z poziomu własnego balkonu oraz spełni dotychczasową, planowaną funkcję zabezpieczenia balkonu przed zalaniem. M. D. prace te miała wykonać niezwłocznie. W odpowiedzi na ww. pismo Zarządu, M. N. w piśmie z dnia 15 marca 2016 r. wyraziła swoją dezaprobatę. W odpowiedzi, Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w piśmie (L.dz.[...]) z dnia 5 kwietnia 2016 r., poinformował M.N., iż podtrzymuje swoje stanowisko, a M. D. winna dbać o czystość daszku. W kolejnym piśmie z dnia 31 maja 2016 r. M. N. podniosła, iż M. D. pozostała bierna na kolejne pismo Spółdzielni (L.dz.[...]) gdzie wezwana była do bezzwłocznego, tj. do dnia 15 maja 2016 r. zastosowania się do zalecenia Rady Nadzorczej i przerobienia konstrukcji daszku nad balkonem zgodnie z pismem z dnia 25 lutego 2016 r. (L.dz.[...]). Następnie M. N. w piśmie z dnia 30 sierpnia 2016 r. przedstawiła ciąg nieprawidłowości będących zarazem wynikiem bezradności lub zlekceważeniem sprawy przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej. Kolejne pismo M. N. wystosowała w dniu 16 kwietnia 2018 r. W piśmie tym M. N. zaznaczyła, iż ponownie prosi o wyegzekwowanie wskazanych przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej czynności pismem z dnia (L.dz.[...]) z dnia 29 października 2015 r. W dniu 18 maja 2018 r. (L.dz.[...]) skarżąca otrzymała od Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej odpowiedź na ww. pismo. Abstrahując od powyższej korespondencji na linii M. N. - Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej czy też pism M. N. kierowanych między innymi do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Ł. oraz do Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Ł. skarżąca wskazała, iż zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi właściciel, posiadacz lub zarządzający nieruchomością są obowiązani utrzymywać ją w należytym stanie higieniczno-sanitarnym w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym, w szczególności: (1) prowadzić prawidłową gospodarkę odpadami i ściekami; (2) zwalczać gryzonie, insekty i szkodniki; (3) usuwać padłe zwierzęta z nieruchomości; (4) usuwać odchody zwierząt z nieruchomości. Ponadto w świetle art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. Nr 89, poz. 41, ze zm.) właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami określonymi w przepisie art. 5 ust. 2 tejże ustawy. Art. 5 ust. 2 Prawa budowlanego stanowi, że obiekt budowlany należy użytkować w sposób zgodny z jego przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska oraz utrzymywać w należytym stanie technicznym i estetycznym, nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej (własności te jednak uległy również pogorszeniu poprzez odpadającą terakotę na balkonie M. N. w wyniku przytwierdzenia do płyty balkonowej daszku), w szczególności w zakresie związanym z wymaganiami higienicznymi i zdrowotnymi. Skarżąca podniosła nadto, iż art. 144 k.c. nakazuje właścicielowi, przy wykonywaniu swego prawa własności, zgodnie z normą art. 140 k.c, a więc w granicach wyznaczonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego, powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę. Ten przepis koresponduje z art. 5 ust. 2 pkt 2, 3 i 4 ustawy (Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodek Zamiejscowy w Katowicach z dnia 27 marca 2002 r., II SA/Ka 1453/00). Mając na uwadze przytoczone powyżej normy prawa skarżąca wskazała, iż w przedmiotowej sprawie M. D., abstrahując od faktu samowolnego zamontowania rzeczonej konstrukcji blaszanej, nie zważała, iż jej powierzchnia winna być utrzymana w należytym stanie higieniczno-sanitarnym w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym. Ergo M. D. obowiązek usuwania odchodów zwierzęcych z własnej nieruchomości, która de facto stanowi granicę płyt balonowych pozostawiła jak już ponoszono w gestii niepełnosprawnej M. N.. Ponadto zarówno M. D., jak i Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej, który poprzez swoją indyferentność zalegalizował mający miejsce po dziś dzień stan rzeczy - swoim działaniem ewidentnie naruszyli przepisy prawa materialnego w postaci normy prawnej zawartej w treści art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane. Ergo M. D. i Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej obowiązani są utrzymywać i użytkować obiekt budowlany w sposób zgodny z jego przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska oraz utrzymywać w należytym stanie technicznym i estetycznym, nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej, w szczególności w zakresie związanym z wymaganiami higienicznymi i zdrowotnymi. Konkludując M. D. obce były zasady współżycia społecznego, a sprowadzające się do powstrzymania się od działań, które by zakłócały korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę. W ocenie M. N. sprzątanie ptasich odchodów z blaszanej konstrukcji niebędącej jej własnością stanowi bowiem taką okoliczność. Notabene brak zapewnienia na blaszanej konstrukcji odpowiednich warunków sanitarnych poprzez jej permanentne czyszczenie spowodować może poważne zagrożenie dla zdrowia. Co więcej już sam kontakt z ptasimi odchodami w wyniku ich czyszczenia takie zagrożenie może spowodować. Skarżąca dodała nadto, iż gołębie stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi, gdyż możliwe są u tego gatunku choroby zakaźne, takie jak ornitoza, salmonelloza, lysterioza, kryptosporydioza, toksoplazmoza, kokcydioza, gruźlica, które także występują u ludzi i stanowią zagrożenie dla ich zdrowia a nawet życia. Ptaki są również żywicielami dla wielu gatunków roztoczy i owadów, które bytują na ich ciele i w gniazdach. Ponadto pasożytują na nich świerzbowce, ptaszyńce, obrzezki, pluskwiaki i pluskwy, które same mogą wywoływać chorobę zakaźną lub być wektorem infekcji (ogniwem przenoszącym zakażenie w łańcuchu epidemicznym). Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej zalegalizował samowolnie zamontowany pas blachy o szerokości 17 cm, który pokryty jest ptasimi odchodami. Tym samym panujące warunki sanitarne na daszku Zarządowi Spółdzielni Mieszkaniowej są obojętne. Mając zaś to na uwadze zdziwienie budzą zapisy Regulaminu Porządku Domowego i Współżycia Mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej A w Ł. dotyczące utrzymania bezpieczeństwa, właściwego stanu sanitarnego, zabudowy balkonów, estetyki budynków i ich otoczenia. W końcu jeszcze raz skarżąca zaznaczyła, iż Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w przedmiotowej sprawie wykazał się bezczynnością i wysoką niekonsekwencją, czego dowodem jest załączona korespondencja pomiędzy M. N. a Spółdzielnią Mieszkaniową A w Ł.. W odpowiedzi na skargę Spółdzielnia Mieszkaniowa A w Ł. uznała ją za bezzasadną. Spółdzielnia Mieszkaniowa w pełni podzieliła prawo do składania skarg w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej, które każdemu gwarantuje art. 63 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, co nie odnosi się do spółdzielni mieszkaniowych. Spółdzielnia Mieszkaniowa podkreśliła, że nie była i nie jest organem administracji publicznej, nie jest podmiotem, który wydaje decyzje. W wewnętrznych aktach prawnych Spółdzielni Mieszkaniowej A, t.j. w Statucie czy w regulaminach nie podlega regulacji prawnej przedmiotowy problem. O naruszeniu przez lokatora przepisów Prawa Budowlanego może wyłącznie merytorycznie wypowiedzieć się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. W niniejszej sprawie wypowiedział się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, że daszek nie narusza przepisów prawa budowlanego i brak jest podstaw do ingerencji organów nadzoru budowlanego. Jeżeli Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego uznałby konstrukcje daszka jako naruszającą przepisy Prawa budowlanego wówczas Spółdzielnia miałaby podstawę prawną do żądania demontażu daszka pod rygorem wykonania zastępczego na koszt lokatora. Przy obecnym stanowisku Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego takie działanie ze strony Spółdzielni jest niedopuszczalne . Podkreśliła również, że Rada Nadzorcza razem z Zarządem Spółdzielni wnikliwie rozpatrywała sprawę i wspólnie uczestniczyła w działaniach, aby doprowadzić do polubownego załatwienia sprawy - demontażu daszku albo zabezpieczenia czystości na daszku. Wszelkie poczynione działania Rady Nadzorczej i Zarządu nie doprowadziły do rozwiązania sporu pomiędzy sąsiadami, a Spółdzielnia Mieszkaniowa nie ma podstaw prawnych do dalszego uczestniczenia w niniejszej sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: Skarga podlega odrzuceniu. Punkt wyjścia do rozważań w rozpoznawanej sprawie stanowić musi wyjaśnienie, że stosownie do art. 184 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, a zgodnie z art. 3 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302) - p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na: 1) decyzje administracyjne; 2) postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty; 3) postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie, z wyłączeniem postanowień wierzyciela o niedopuszczalności zgłoszonego zarzutu oraz postanowień, przedmiotem których jest stanowisko wierzyciela w sprawie zgłoszonego zarzutu; 4) inne niż określone w pkt 1-3 akty lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, z wyłączeniem aktów lub czynności podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 oraz z 2018 r. poz. 149 i 650), postępowań określonych w działach IV, V i VI ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2018 r. poz. 800, z późn. zm.), postępowań, o których mowa w dziale V w rozdziale 1 ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz. U. z 2018 r. poz. 508, 650, 723, 1000 i 1039), oraz postępowań, do których mają zastosowanie przepisy powołanych ustaw; 4a) pisemne interpretacje przepisów prawa podatkowego wydawane w indywidualnych sprawach, opinie zabezpieczające i odmowy wydania opinii zabezpieczających; 5) akty prawa miejscowego organów jednostek samorządu terytorialnego i terenowych organów administracji rządowej; 6) akty organów jednostek samorządu terytorialnego i ich związków, inne niż określone w pkt 5, podejmowane w sprawach z zakresu administracji publicznej; 7) akty nadzoru nad działalnością organów jednostek samorządu terytorialnego; 8) bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a; 9) bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach dotyczących innych niż określone w pkt 1-3 aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego oraz postępowań określonych w działach IV, V i VI ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa oraz postępowań, do których mają zastosowanie przepisy powołanych ustaw. Jak wynika z powyższego sprawowana przez sądy administracyjne kontrola administracji publicznej obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na bezczynność organów administracji publicznej w przypadkach określonych w art. 3 § 2 pkt 1 - 4 p.p.s.a. Oznacza to, że zakres podmiotowy tej kontroli obejmuje wyłącznie organy administracji. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że kontroli podlega działanie lub bezczynność czy przewlekłe postępowania organów administracji publicznej zarówno w znaczeniu ustrojowym, jak i funkcjonalnym, gdyż jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 21 sierpnia 2013 r., I OZ 698/13 (CBOSA) w świetle art. 32 p.p.s.a. "nie trzeba być organem administracji rządowej lub samorządowej, aby być poddanym sądowej kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne. Wystarczy, że jest się właściwym do podejmowania aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej". Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że podmiotem, którego bezczynność uczyniona została przedmiotem skargi do sądu administracyjnego jest Spółdzielnia Mieszkaniowa A w Ł., która nie może być uznana za organ administracji publicznej ani w znaczeniu ustrojowym, ani funkcjonalnym. Spółdzielnie mieszkaniowe działają w oparciu o przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2018, poz. 1285) oraz ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116). Stosownie do art. 1 ustawy – Prawo spółdzielcze spółdzielnia jest dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób o zmiennym składzie osobowym i zmiennym funduszu udziałowym, która w interesie swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą. Spółdzielnia może również prowadzić działalność społeczną i oświatowo-kulturalną na rzecz swoich członków i ich środowiska. W myśl art. 3 tej ustawy majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Natomiast w świetle art. 1 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych należy przyjąć, iż spółdzielnia mieszkaniowa jest dobrowolnym zrzeszeniem osób fizycznych, które w tej formie organizacyjnej zmierzają do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych oraz innych potrzeb swoich członków i ich rodzin. Spółdzielnie mieszkaniowe, w tym zatem Spółdzielnia Mieszkaniowa A w Ł., nie mieszczą się zatem w pojęciu administracji publicznej, gdyż nie są "władzą publiczną", tj. organami państwowymi lub samorządowymi albo innymi podmiotami sprawującymi w ich imieniu funkcje publiczne. Co istotne, w judykaturze przyjmuje się, że z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie określonym terminie organ nie podejmuje żadnych czynności w sprawie lub gdy wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie, jednakże mimo istnienia ustawowego obowiązku, nie kończy go wydaniem stosownego aktu lub nie podejmuje czynności (wyr. NSA z dnia 11 października 2017 r., I OSK 3328/15, z dnia 10 marca 2017 r., I OSK 13/16, CBOSA). Dla uznania bezczynności konieczne jest zatem ustalenie, że organ administracyjny zobowiązany był na podstawie przepisów prawa do wydania decyzji lub innego aktu albo do podjęcia określonych czynności i tego zaniechał. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie sposób przyjąć, że z jakichkolwiek przepisów prawa (w szczególności z powoływanych przez skarżącą ustaw: ustawy Prawo budowlane czy też ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi) wynika dla Spółdzielni Mieszkaniowej A w Ł. obowiązek podejmowania aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej, których adresatem byłby członek spółdzielni. W związku z treścią art. 3 ustawy Prawo spółdzielcze podnieść należy, że spółdzielnie mieszkaniowe, jako osoby prawne, są podmiotem praw i obowiązków do majątku spółdzielni w znaczeniu cywilnoprawnym. Natomiast w znaczeniu ekonomicznym mienie spółdzielni jako ogół praw majątkowych jest prywatną własnością członków. Skoro ustawodawca podkreślił, że mienie spółdzielni jest prywatną własnością członków, tzn. osób zrzeszonych w danej spółdzielni mieszkaniowej, to nie jest to mienie ani państwowe ani komunalne, ani też korporacji (instytucji) publicznoprawnej. To członkowie zrzeszeni w spółdzielni przez wybierane organy decydują o majątku swej spółdzielni. Natomiast stosunki prawne między spółdzielnią mieszkaniową i jej członkami mają charakter cywilnoprawny, a nie administracyjnoprawny, na co wskazywał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 kwietnia 2005 r. (sygn. akt K 42/02, OTK-A 2005/4/38). Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że Spółdzielnia Mieszkaniowa A w Ł. nie jest organem administracji publicznej, na którym ciążyłby obowiązek wydania aktu (decyzji administracyjnej czy postanowienia) albo podjęcia określonych czynności o charakterze administracyjnoprawnym w przedmiocie likwidacji spornego daszka. Reasumując, jako że Spółdzielnia Mieszkaniowa A w Ł. nie wykonuje zadań publicznych, działanie, bezczynność, jak i przewlekłe prowadzenie sprawy przez organy tego podmiotu nie stanowią działania lub zaniechania, które podlegałoby kontroli sądu administracyjnego, zatem skarga jako niedopuszczalna podlegała odrzuceniu. Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, na podstawie art. 58 § 1 pkt 1 p.p.s.a., orzekł jak w postanowieniu. A.B.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło