I OSK 13/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-10

Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Wojciech Jakimowicz, Jerzy Krupiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ pozostaje w bezczynności w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, jeśli udostępnia część żądanych informacji, ale dokonuje w nich nieuprawnionej anonimizacji?
Ratio decidendi
Organ pozostaje w bezczynności, jeśli nie udostępnia informacji publicznej w sposób pełny i zgodny z wnioskiem, nawet jeśli udostępnia jej część. Nieuprawniona anonimizacja danych stanowi naruszenie prawa do informacji publicznej, a w przypadku długotrwałego zaniechania może być uznana za rażące naruszenie prawa.
Stan faktyczny
B.S. zwrócił się do Burmistrza P. o udostępnienie rejestru umów cywilnoprawnych i rejestru zamówień publicznych zawartych przez Gminę P. w określonych latach. Burmistrz udostępnił część informacji, anonimizując dane, które według niego wykraczały poza wniosek. B.S. złożył skargę na bezczynność, zarzucając naruszenie przepisów o dostępie do informacji publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uwzględnił skargę, zobowiązał Burmistrza do udostępnienia informacji, stwierdził rażące naruszenie prawa, wymierzył grzywnę i zasądził koszty. Burmistrz P. wniósł skargę kasacyjną, kwestionując uznanie jego działania za bezczynność i rażące naruszenie prawa.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Burmistrza P.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Borowiec, Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz (spr.), Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński, Protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Mazur, po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Burmistrza P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 21 października 2015 r. sygn. akt II SAB/Rz 74/15 w sprawie ze skargi B.S. na bezczynność Burmistrza P. w przedmiocie udzielenia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 21 października 2015 r., sygn. akt: II SAB/Rz 74/15 po rozpoznaniu sprawy ze skargi B.S. na bezczynność Burmistrza P. w przedmiocie udzielenia informacji publicznej, w punkcie pierwszym zobowiązał Burmistrza P. do udzielenia informacji publicznej zgodnie z wnioskiem skarżącego z dnia 28 kwietnia 2015 r. w terminie 14 dni od dnia zwrotu akt sprawy organowi, w punkcie drugim stwierdził, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, w punkcie trzecim wymierzył Burmistrzowi P. grzywnę w kwocie 2000 zł, w punkcie czwartym zasądził od Burmistrza P. na rzecz skarżącego B.S. kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Pismem z dnia 28 kwietnia 2015 r. B.S. zwrócił się do Burmistrza P. o udostępnienie informacji publicznej w zakresie "rejestru umów cywilnoprawnych zawartych przez Gminę P. w latach 2011 r., 2012 r., 2013 r., 2014 r." oraz "rejestru zamówień publicznych udzielonych przez Gminę P. w latach 2012 r., 2013 r., 2014 r.". W dniu 1 maja 2015 r. Burmistrz przesłał skarżącemu część żądanej informacji. B.S. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę na bezczynność Burmistrza Miasta P. w sprawie udostępnienia informacji publicznej na jego wniosek, wnosząc o zobowiązanie organu do udostępnienia informacji publicznej, wymierzenie grzywny oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący zarzucił organowi naruszenie art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 1 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1 i art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej poprzez nieudostępnienie informacji publicznej na złożony przez niego wniosek. Podniósł, że pomimo upływu ustawowego terminu organ nie udostępnił w całości informacji publicznej objętej wnioskiem z dnia 28 kwietnia 2015 r. Skarżący podkreślił, że przesłana skarżącemu część żądanej informacji została w większości danych niesłusznie zanonimizowana, a z zestawienia prac zleconych wynikało, że poza anonimizacją wykaz ten został przetworzony, gdyż poszczególne numery porządkowe konkretnych pozycji nie były ułożone po kolei, a więc wskazują na brak danych w przedmiotowym zestawieniu. Ponadto przesłane dane są niepełne, ponieważ udostępnione wykazy obejmują jedynie trzy komórki organizacyjne. W ocenie skarżącego, ze względu na jawność i przejrzystość gospodarki finansowej w sferze publicznej, organ wykonując wniosek winien udostępnić wszystkie informacje, które znajdowały się w rejestrach, a więc również informacje o wszystkich osobach, z którymi zawarto umowy. Dane te stanowią bowiem informację publiczną, gdyż dotyczą wydatkowania środków publicznych, wobec czego nie powinny podlegać żadnym ograniczeniom jawności. W odpowiedzi na skargę Burmistrz wniósł o jej oddalenie podnosząc, że pismem z dnia 11 maja 2015 r. skarżącego poinformowano, że rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej (Dz.U. z 2011 r. Nr 14, poz. 67) nie nakłada obowiązku prowadzenia przez gminę jednolitego rejestru umów cywilnoprawnych, a ewidencja wszystkich prowadzonych spraw odbywa się poprzez spisy spraw w teczkach aktowych. W tej sytuacji wnioskodawcy przekazano skany ze spisów spraw dotyczących rejestrowania wnioskowanych umów na lata 2011-2014 oraz rejestrów wewnętrznych wydziałów, które je prowadziły. Jednocześnie przekazano skan z rejestru zamówień publicznych, prowadzony na podstawie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych załączając płytę CD zgodnie z żądaniem wniosku. Zanonimizowane dane dotyczyły zaś wyłącznie spraw wykraczających poza wniosek skarżącego, które umieszczone zostały ze względu na swój charakter w teczkach aktowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uwzględniając skargę stwierdził, że żądanie skarżącego dotyczyło rejestru umów cywilnoprawnych, w tym umów zawieranych na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych. Wobec tego Burmistrz P., który dysponował spisem spraw z teczek zawierających te umowy, a nie rejestrem, zobowiązany był do udostępnienia spisu jako najbardziej odpowiadającemu intencji zgłoszonego wniosku. Sąd wskazał, że Burmistrz potwierdził, że w teczkach, z których spisy spraw zostały przekazane wnioskodawcy, gromadzone były wyłącznie umowy dotyczące spraw prowadzonych w komórkach organizacyjnych Urzędu Miasta, zatem zasadny był zarzut skarżącego, że bezpodstawnie nie uzyskał on pełnego dostępu do spisu spraw. Skoro spisy spraw w teczkach służyły do ewidencjonowania umów z udziałem Gminy P., to podlegały one pełnemu udostępnieniu bez możliwości dokonywania anonimizacji, czyli usuwania danych, niezależnie od rodzaju komórki organizacyjnej urzędu uczestniczącej przy jej sporządzaniu. Urząd, jak i jego ogniwa składowe (części struktury organizacyjnej urzędu) nie działają w obrocie prawnym samodzielnie, lecz w ramach osobowości prawnej osoby prawnej, jaką jest podmiot publiczny, w tym przypadku jednostka samorządu gminnego. Ponieważ organ nie udostępnił skarżącemu w sposób pełny żądanej przez niego informacji o charakterze publicznym pomimo jasno sprecyzowanego wniosku, nie podał przyczyn usprawiedliwiających to zaniechanie, jak również nie uwzględnił złożonej skargi do chwili jej rozpoznania, to skarga B.S. została przez Sąd uwzględniona. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Burmistrz P. zaskarżając ten wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie, zasądzenie kosztów postępowania oraz zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. przepisu art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 149 § 1 p.p.s.a. poprzez bezpodstawne przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, że "stwierdzona bezczynność w rozpoznaniu wniosku miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, albowiem organ pomimo jasno sprecyzowanego wniosku, nie zachował terminu przewidzianego w przepisie art. 13 ust. 1 u.d.i.p. jak również nie uwzględnił złożonej skargi do chwili jej rozpoznania". W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że zanonimizowane dane dotyczyły wyłącznie spraw wykraczających poza wniosek skarżącego, a umieszczonych, ze względu na swój charakter w przedmiotowych teczkach aktowych (skarżący zainteresowany był wyłącznie umowami cywilno-prawnymi zawartymi przez Gminę P.). Nie przekazano skarżącemu rejestru umów zawieranych z Urzędem Miejskim w P. (anonimizując w tym zakresie rejestr), gdyż umowy te jako nie zawierane przez Gminę P. nie były przedmiotem żądania skarżącego. Wskazano na brak tożsamości pomiędzy gminą jako jednostką samorządu terytorialnego, a urzędem miejskim jako aparatem pomocniczym gminy podkreślając, że Gmina P. i Urząd Miejski w P. posiadają dwa oddzielne NIP-y. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 149 § 1 i § 2 p.p.s.a. wskazano, że skarżącemu udostępniono informację publiczną w zakresie objętym jego wnioskiem z dnia 28 kwietnia 2015 r. Nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa w sytuacji, gdy organ pozostawał w przekonaniu, że udzielając skarżącemu informacji pismem z dnia 11 maja 2015 r. oraz pismem z dnia 16 czerwca 2015 r. załatwił sprawę zgodnie z przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej. Podkreślono, że organ nie pozostawił wniosku bez rozpoznania, a postępowanie organu nie było ukierunkowane na lekceważenie złożonego wniosku i terminu jego rozpoznania, ani też nie wskazywało na zamiar uchylenia się organu od rozpatrzenia wniosku skarżącego. Oznacza to w przekonaniu organu, że nie można mu zarzucić pozostawania w bezczynności i naruszania przepisów o dostępie do informacji publicznej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną B.S. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie od Burmistrza P. kosztów postępowania kasacyjnego, podnosząc, że nie można zaakceptować poglądu organu, że umowy zawarte przez Urząd Miejski nie były umowami zawartymi przez Gminę P. Nie występuje bowiem odrębna od podmiotowości gminy podmiotowość urzędu gminy, zdolność prawną i zdolność do dokonywania czynności prawnych ma Gmina, nie zaś Urząd Gminy. Jego zdaniem Sąd właściwie ocenił pozostawanie przez organ w bezczynności, skoro w dalszym ciągu nie doszło do udostępnienia informacji publicznej zgodnie ze złożonym wnioskiem. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz.U. z 2016 r., poz. 718) zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.). Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. Naczelny Sąd Administracyjny, ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. Do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd pierwszej instancji. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że nie ma ona usprawiedliwionych podstaw. Wskazywany w skardze kasacyjnej przepis art. 149 § 1 p.p.s.a. powiązano z przepisem art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j.: Dz.U. z 2014 r., poz. 782) – dalej u.d.i.p., zarzucając bezpodstawne przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, że stwierdzona bezczynność w rozpoznaniu wniosku miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, w której powołano dodatkowo art. 149 § 2 p.p.s.a. podniesiono, że organ załatwił sprawę zgodnie z przepisami u.d.i.p. Mając na uwadze wskazany wyżej sposób skonstruowania zarzutu skargi kasacyjnej w kontekście poglądu wyrażonego w uchwale NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09 sprowadzającego się do stanowiska o możliwości zidentyfikowania przez Naczelny Sąd Administracyjny, po przeanalizowaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej, zarzutu naruszenia prawa przez Sąd pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym tę sprawę przyjął w wyniku analizy uzasadnienia skargi kasacyjnej, że strona skarżąca kasacyjnie kwestionuje w istocie błędne zakwalifikowanie działania organu jako stanu bezczynności wobec brzmienia przepisu art. 13 ust. 1 u.d.i.p., a tym bardziej jako stanu bezczynności wypełniającego przesłanki rażącego naruszenia prawa. Stanowisko strony skarżącej kasacyjnie koncentruje się na wskazywaniu braku bezczynności po stronie organu, skoro podejmował on czynności w sprawie i udostępnił wnioskowaną informację publiczną w zakresie spisu umów cywilnoprawnych zgodnie z wnioskiem, tj. anonimizując dane wykraczające poza żądanie wniosku. Zarzut ten powyższy nie mógł być uwzględniony w niniejszej sprawie. Zgodnie z art. 13 ust. 1 u.d.i.p. "Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2 i art. 15 ust. 2". Przepis ten o charakterze zasadniczo procesowym określając termin realizacji kompetencji podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej i gwarantując szybkość realizacji prawa wnioskodawcy do uzyskania informacji publicznej ma aspekty materialnoprawne, chociaż jednocześnie stanowi jedną z regulacji cytowanej ustawy wskazującą, że postępowanie w przedmiocie udzielenia informacji publicznej jest postępowaniem odformalizowanym. Stosownie do tego przepisu podmiot zobowiązany (w niniejszej sprawie bezspornym było, iż Burmistrz jest takim podmiotem) do udzielenia informacji publicznej ma zakreślony termin do podjęcia czynności w zakresie odpowiedzi na złożony wniosek. Stosownie do przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, organ winien udostępnić żądane informacje, jeżeli mają one charakter informacji publicznej, w formie określonej we wniosku w ustawowo określonym terminie. Natomiast w sytuacji, gdy w ocenie organu zachodzą podstawy do odmowy udostępnienia informacji publicznej na skutek ograniczeń, o których mowa w art. 5 ww. ustawy, winien wydać stosowną decyzję. W piśmiennictwie przyjmuje się, że z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie określonym terminie organ nie podejmuje żadnych czynności w sprawie lub, gdy wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie, jednakże, mimo istnienia ustawowego obowiązku, nie kończy go wydaniem stosownego aktu lub nie podejmuje czynności (zob. Woś, H. Krysiak-Molczyk i M. Romańska, Komentarz do ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2005, s. 86). Wniesienie skargi na bezczynność jest przy tym uzasadnione nie tylko w przypadku niedotrzymania terminu załatwienia sprawy, ale także w przypadku odmowy wydania aktu mimo istnienia w tym względzie ustawowego obowiązku, choćby organ mylnie sądził, że załatwienie sprawy nie wymaga wydania aktu (zob. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2006, s. 37). Należy również dodać, że zarówno w orzecznictwie, jak i literaturze przedmiotu, prezentowane jest stanowisko, zgodnie z którym organ udzielając informacji publicznej powinien czynić to dokładnie i precyzyjnie, tak aby podmiot wnioskujący nie miał jakichkolwiek wątpliwości, że uzyskana odpowiedź stanowi realizację jego żądania. Przedstawienie informacji innej niż ta, na którą oczekuje wnioskodawca, informacji niepełnej lub wymijającej, czy wręcz nieadekwatnej do treści wniosku, i tym samym niewyczerpującej żądania wniosku, świadczy o bezczynności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, do którego skierowano wniosek o jej udostępnienie, co niewątpliwie narusza regulację zawartą w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. (por. I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej, Komentarz, Wydanie 2 Lexis Nexis). W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że odpowiedź udzielona stronie nie może zostać uznana za odpowiedź pełną i wyczerpującą żądanie wnioskodawcy. Wniosek B.S. z dnia 28 kwietnia 2015 r. był czytelny i niebudzący wątpliwości. Wynikało z niego, że wnioskodawca domaga się od Burmistrza P. udostępnienia "rejestru umów cywilnoprawnych zawartych przez Gminę P. w latach 2011 r., 2012 r., 2013 r., 2014 r." oraz "rejestru zamówień publicznych udzielonych przez Gminę P. w latach 2012 r., 2013 r., 2014 r.". Wniosek dotyczył zatem rejestru umów, których stroną była Gmina P. Jak słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji, Urząd Gminy nie jest odrębną, samodzielną jednostką lecz funkcjonuje w ramach osobowości prawnej Gminy. Świadomość tej oczywistości potwierdza również sam organ w treści skargi kasacyjnej (na co słusznie zwrócił uwagę w odpowiedzi na skargę kasacyjną B.S.), co już samo w sobie czyni zarzut skargi kasacyjnej niezasadnym. Stosownie do art. 11a ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j.: Dz.U. z 2016 r., poz. 446) organami gminy są: rada gminy oraz wójt (burmistrz, prezydent miasta). Brak jest podstaw do uznania, że Urząd Gminy ma osobowość prawną, co oznacza z kolei, że nie może być stroną umów cywilnoprawnych. Wniosek dotyczący rejestru umów zawieranych przez gminę dotyczył zatem wszystkich umów zawieranych w imieniu i na rzecz Gminy. W istocie więc organ dokonał interpretacji czytelnego wniosku skarżącego w sposób, który nie zapewniał dostępu do informacji publicznej w granicach wyznaczonych przez ustawodawcę, lecz w sposób skutkujący ograniczeniem tego prawa, co należy ocenić jako wadliwe i przez to niedopuszczalne. Należy też zwrócić uwagę, że organ w przypadku powzięcia uzasadnionych wątpliwości co do zakresu żądania (których w realiach niniejszej sprawy treść wniosku nie powodowała) miał także możliwość zwrócenia się do wnioskodawcy o stosowne wyjaśnienia. Trafne jest zatem stanowisko Sądu I instancji, że wobec jasnej treści wniosku organ pozostawał w bezczynności, skoro udostępniając informację, w części objął ją nieuprawnioną anonimizacją. Zauważyć należy, że ustawodawca nie definiuje pojęcia "rażącego naruszenia prawa" przyjętego w art. 149 § 1 p.p.s.a. W orzecznictwie przyjmuje się, że z rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty w kontekście okoliczności sprawy, w której do naruszenia prawa doszło (por. wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2012 r., I OSK 675/12; wyrok NSA z dnia 17 grudnia 2014 r., I OSK 2075/14). W przypadku przekroczenia przez organ ustawowego terminu załatwienia sprawy, o tym, czy bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa nie decyduje tylko sam przedmiot sprawy, ale wszystkie okoliczności z tym związane, w tym także czas trwania bezczynności (por. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r., I OSK 237/15). Bezczynność o charakterze rażącego naruszenia prawa ma miejsce wówczas, gdy w sposób jednoznaczny i znaczący doszło do przekroczenia terminów określonych przepisami prawa na dokonanie danej czynności, a zarazem nie zachodzą okoliczności ekskulpujące tę bezczynność organu (por. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r., I OSK 1514/14). Oceniając czy bezczynność zobowiązanego organu miała charakter rażący należy mieć również na uwadze, że celem ustawy o dostępie do informacji publicznej jest zagwarantowanie wnioskodawcy dostępu do informacji w określonym przez ustawę terminie. Ustawodawca w tym względzie założył, że wnioskodawca będzie zainteresowany jak najszybszym rozpoznaniem jego wniosku, a regulacje ustalające krótsze terminy udostępnienia informacji publicznej, niż obowiązujące w postępowaniu administracyjnym, mają mieć przede wszystkim oddziaływanie dyscyplinujące na podmioty zobowiązane do udostępnienia informacji. Ponadto informacja publiczna udzielona w dużym odstępie czasu od wniesienia wniosku może już utracić dla wnioskodawcy znaczenie. Nie budzi wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że w analizowanej sprawie do czasu wyrokowania przez Sąd I instancji organ pozostawał w bezczynności, skoro – nie wskazując ku temu prawnie uzasadnionych podstaw - nie udostępnił informacji w zakresie zgodnym z wnioskiem. Z tego względu stwierdzenie przez WSA w Rzeszowie, że bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa wobec ewidentnego ignorowania żądania wnioskodawcy i nie udostępnienia pełnej informacji przez kilka miesięcy było prawidłowe. W odniesieniu do stanowiska prezentowanego w skardze kasacyjnej, zgodnie z którym organ pozostawał w przekonaniu, że zakwalifikował i rozpoznał wniosek skarżącego zgodnie z przepisami u.d.i.p. należy podnieść, że na podstawie pism składanych przez wnioskodawcę już po złożeniu wniosku, a przynajmniej od chwili złożenia skargi organ miał wiedzę, że skarżący kwestionuje odpowiedz organu w części nieudostępnionego spisu i nie wyłącza z zakresu wniosku umów, w których wskazano urząd miasta jako ich stronę. Organ na żadnym etapie postępowania nie kwestionował, że informacje, które zostały wyłączone od udostępnienia poprzez anonimizację nie są informacją publiczną, zatem mając świadomość jaka jest treść wniosku skarżącego, mógł uwolnić się od zarzutu pozostawania w bezczynności i to w postaci kwalifikowanej, udostępniając informację spisu umów w pełnym posiadanym zakresie. Z powyższych przyczyn skargę kasacyjną należało uznać za nieusprawiedliwioną, co skutkowało jej oddaleniem w oparciu o art. 184 p.p.s.a. W odniesieniu do wniosku o zwrot kosztów postępowania kasacyjnego, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził brak podstaw do ich zasądzenia. Zgodnie z art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w razie oddalenia skargi kasacyjnej strona, która wniosła skargę kasacyjną, obowiązana jest zwrócić niezbędne koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez skarżącego, jeżeli zaskarżono skargą kasacyjną wyrok sądu pierwszej instancji uwzględniający skargę. Niemniej jednak do niezbędnych kosztów postępowania prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się poniesione przez stronę koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub pełnomocnika oraz równowartość zarobku lub dochodu utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie (art. 205 § 1 p.p.s.a.). Sąd powinien każdorazowo rozważyć, czy czynność, która spowodowała koszty była w ujęciu obiektywnym potrzebna do realizacji praw strony oraz czy i do jakiego poziomu poniesione koszty stanowiły także z obiektywnego punktu widzenia wydatek konieczny (zob. postanowienie NSA z dnia 3 lipca 2008 r., I OZ 498/08, LEX nr 494311). W okolicznościach niniejszej sprawy, w której skarżący nie poniósł kosztów sądowych w postępowaniu kasacyjnym, a innych kosztów postępowania nie wykazał, brak było podstaw do uwzględnienia jego wniosku o zasądzenie tych kosztów zwłaszcza w sytuacji, gdy odpowiedź na skargę kasacyjną sporządził osobiście, a przy tym nie stawił się na rozprawę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło