III SA/Łd 701/23

WyrokWSA w Łodzi2024-04-26

Skład orzekający: Janusz Nowacki, Ewa Alberciak, Małgorzata Kowalska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku diagnozy międzybłoniaka opłucnej u zmarłego pracownika, który miał sporadyczny kontakt z materiałami zawierającymi azbest podczas pracy w laboratorium chemicznym, można stwierdzić chorobę zawodową, jeśli opinie lekarskie wskazują na brak istotnego narażenia zawodowego na pył azbestu?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji naruszyły przepisy postępowania, a uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W szczególności, opinie lekarskie budziły wątpliwości co do prawidłowości ustaleń dotyczących narażenia zawodowego na pył azbestu, a organy nie podjęły wystarczających działań w celu wyjaśnienia tych kwestii, akceptując wadliwie wydane opinie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia choroby zawodowej – międzybłoniaka opłucnej – u zmarłego J. B., który pracował jako naukowiec na Uniwersytecie Łódzkim. Córka zmarłego, D. W., twierdziła, że przyczyną choroby był pył azbestu, z którym jej ojciec miał kontakt podczas prac laboratoryjnych. Organy inspekcji sanitarnej, opierając się na opiniach jednostek orzeczniczych, uznały, że narażenie na pył azbestu nie było istotne ani masowe, a kontakt z materiałami zawierającymi azbest miał charakter sporadyczny i nie wiązał się z obróbką czy przetwarzaniem azbestu.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 22 sierpnia 2023 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z dnia 14 grudnia 2018 r.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 26 kwietnia 2024 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Nowacki, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Alberciak, Sędzia WSA Małgorzata Kowalska (spr.), , Protokolant asystent sędziego Krystyna Adamczewska-Reguła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2024 roku sprawy ze skargi D. W. na decyzję Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 22 sierpnia 2023 roku nr ŁPWIS.NSHP.2332.2.3.2019.MZ w przedmiocie odmowy stwierdzenia choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z 14 grudnia 2018 roku, nr 15. Decyzją z 22 sierpnia 2023 r., Łódzki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z 14 grudnia 2018 r. o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - nowotworu złośliwego powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi pod postacią międzybłoniaka opłucnej, wymienionej w poz. 17.2 wykazu chorób zawodowych u J. Z. B. zmarłego 18 kwietnia 2015 r. Jak wynika z akt sprawy 4 maja 2016 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi wszczął z urzędu postępowanie w sprawie choroby zawodowej pod postacią międzybłoniaka opłucnej u zmarłego J. B. na podstawie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej z 20 kwietnia 2016 r. dokonanego przez córkę zmarłego - D. W., która za czynnik sprawczy choroby podała pył azbestu. Z materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu wynika, że J. B. od 1 października1972 r. do 6 grudnia 2004 r. zatrudniony był w pełnym wymiarze czasu pracy na Uniwersytecie [...] przy ul. P. oraz przy ul. N. jako: asystent, starszy asystent, adiunkt, specjalista technik, starszy wykładowca. W trakcie zatrudnienia korzystał z urlopów naukowych i bezpłatnych w następujących terminach: 21.09.1989 r. - 20.09.1990 r. - urlop naukowy/ staż w USA; 21.09.1990 r. - 20.09.1991 r. - urlop bezpłatny (USA); 30.05.-15.09.1995 r. - urlop bezpłatny; 8.07- 9.08.1996 r. - urlop bezpłatny; 16.03.1998 r. - 8.02.1999 r. - Biuro Współpracy z Zagranicą/staż na Uniwersytecie Floryda; 12.07- 11.09.2000 r. - Biuro Współpracy z Zagranicą; 16.02. -31.08.2004 r. - urlop naukowy. Na podstawie karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi ustalono, że do obowiązków zawodowych J. B. należało prowadzenie badań naukowych w zakresie chemii organicznej oraz zajęć dydaktycznych ze studentami i magistrantami w wymiarze godzin przewidzianym dla asystenta, adiunkta i starszego wykładowcy. Ponadto jako asystent, starszy asystent i adiunkt podczas prowadzenia zajęć laboratoryjnych nadzorował wykonywane przez nich ćwiczenia oraz inne zadania praktyczne. Praca J. B. na uczelni obejmowała również prowadzenie badań naukowych stanowiących podstawę jego rozwoju zawodowego oraz dających podstawę awansu. Dotyczyły one syntezy organicznej azotowych związków heterocyklicznych w ramach której wykonywał podstawowe czynności związane z syntezą organiczną oraz oczyszczaniem związków chemicznych tj. krystalizacja, destylacja, chromatografia. Wszelkie czynności wiążące się z prowadzonymi badaniami były wykonywane z zachowaniem obowiązujących norm w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. W trakcie prac naukowych w laboratorium chemii organicznej pracownik miał sporadyczny kontakt z wyrobami azbestowymi stosowanymi jako materiał izolacyjny tj. sznurami z przędzy azbestowej, którymi z własnej inicjatywy owijano w miarę potrzeby aparaturę badawczą. W trakcie wykonywania prac nie używał siatek azbestowych na trójnogach jako izolatora, ponieważ nie stosował do podgrzewania palnika z otwartym ogniem. Laboratorium chemii organicznej wyposażone było w łaźnie wodne i czasze grzejne jako źródło ciepła oraz posiadało sprawne wyciągi. W czasie zatrudnienia na stanowisku "starszy wykładowca" J. B. zwolniony był z obowiązku prowadzenia badań naukowych. Prowadził badania tylko w ustalonym przez siebie zakresie. Miał do wypełnienia ok. 350 godzin dydaktycznych, co zmniejszało możliwość prowadzenia własnych prac badawczych. W okresie zatrudnienia J. B. objęty był szkoleniami z zakresu bhp oraz profilaktycznymi badaniami lekarskimi, w wyniku których nie orzekano przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy zawodowej na zajmowanych stanowiskach. Orzeczeniem z 26 czerwca 2017 r. nr PK.61.2017. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy Poradni Chorób Zawodowych w Łodzi po analizie materiału dowodowego, w tym dokumentacji medycznej J. B. z okresu leczenia w USA, wydał opinię pośmiertną o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - nowotworu złośliwego powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy uznanych za rakotwórcze u ludzi: międzybłoniaka opłucnej. W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że z dokumentacji medycznej przekazanej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi wynikało, że w maju 2009 r. u J. B. zdiagnozowano nieresekcyjnego złośliwego międzybłoniaka opłucnej lewego płuca potwierdzonego biopsją cienkoigłową - wynik z 24 czerwca 2009 r., który był przyczyną jego śmierci 18 kwietnia 2015 r. w USA. W ocenie WOMP J. B. w trakcie pracy zawodowej nie był narażony na działanie pyłu azbestu. Wprawdzie w karcie oceny narażenia zawodowego jako czynnik szkodliwy występujący na stanowisku pracy wskazano azbest, jednak w ocenie jednostki orzeczniczej I stopnia podnoszony sporadyczny kontakt z gotowymi wyrobami azbestowymi w postaci szczeliw i sznurów nie był w istocie narażeniem na pył azbestu, bowiem szczeliwa azbestowe aparatury założone były w sposób stabilny, nie podlegający działaniu mechanicznemu (brak zapylenia) i wykonane z chryzotylu, miękkiej odmiany włókien azbestowych nie wywołujących międzybłoniaka opłucnej. Ponadto praca J. B. nie była związana w jakimkolwiek stopniu z obróbką, przetwarzaniem, czy prowadzeniem prac badawczych związanych z azbestem, co stwarzałoby istotne narażenie. Jednostka orzecznicza I stopnia podkreśliła, że międzybłoniak opłucnej jest rzadko występującym i niezwykle złośliwym nowotworem. Udowodniono związek przyczynowy pomiędzy jego występowaniem i ekspozycją na pył azbestu zarówno zawodową, jak i środowiskową. Międzybłoniaki opłucnej są nowotworami trudnymi do diagnozowania histopatologicznego, wymagającymi najczęściej wykluczenia istnienia guza pierwotnego o innym umiejscowieniu. Nowotwory te charakteryzują się wysoką śmiertelnością oraz krótką przeżywalnością wynoszącą około 1,5 roku od momentu wystąpienia najczęstszych objawów klinicznych i występują najczęściej u osób powyżej 65 roku życia. Okres latencji tego nowotworu jest bardzo długi i zwykle wynosi od 30 do 50 lat. Główną rolę w etiologii międzybłoniaka opłucnej odgrywa narażenie na azbest niebieski (krokidolit), znacznie mniejszą amozyt i tremolit i nie ma jednoznacznych dowodów, że ekspozycja na antofilit i chryzotyl jest związana z występowaniem międzybłoniaka opłucnej. W ocenie organu należy przyjąć, że J. B. w warunkach pracy nie był narażony na pył azbestowy. Sznury i szczeliwa azbestowe wykonane były z azbestu chryzotylowego, a nie ma jednoznacznych dowodów potwierdzających, że ten rodzaj azbestu wywołuje międzybłoniaka opłucnej. Nadto fakt, że chorobę rozpoznano u pracownika w wieku 60 lat oraz że żył on z nowotworem przez okres 6 lat mimo przyjęcia jedynie 8 cykli chemioterapii w kontekście istotnych problemów z rozpoznaniem tej choroby poddaje w wątpliwość prawidłowość samego rozpoznania tej choroby u pacjenta. W ocenie WOMP w tym przypadku nie można było przyjąć, ani z pewnością ani z przeważającym prawdopodobieństwem, co jest niezbędnym warunkiem rozpoznania choroby zawodowej, że zawodowy kontakt J. B. z azbestem był przyczyną wystąpienia u niego międzybłoniaka opłucnej. Narażenie zawodowe w okresie jego zatrudnienia było w istocie niższe, niż narażenie komunalne większości populacji Polski, choćby ze względu na powszechne używanie wyrobów azbestowych w gospodarstwach domowych. Córka zmarłego wniosła o przeprowadzenie ponownego rozpoznania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. Pierwszej opinii zarzuciła niedopuszczalne negowanie diagnozy jej ojca postawionej przez amerykańskich specjalistów -onkologów z ośrodka w Pasadenie specjalizującego się w terapii międzybłoniaka. Zanegowała także przyjęty w opinii okres latencji choroby zdiagnozowanej u jej ojca podkreślając, że w literaturze fachowej wskazuje się także okres krótszy wynoszący 20 lat. W opinii z 9 maja 2018 r. jednostka orzecznicza II stopnia - Klinika Chorób Zawodowych i Zdrowia Środowiskowego Instytut Medycyny Pracy w Łodzi podtrzymała stanowisko wyrażone w opinii z 26 czerwca 2017 r. o braku podstaw do rozpoznania u J. B. choroby zawodowej międzybłoniaka opłucnej, wymienionej w poz. 17.2 wykazu chorób zawodowych. W ocenie tej jednostki samo przebywanie przez J. B. w pomieszczeniu, w którym izolacja została wykonana z materiału zawierającego azbest nie jest istotną ekspozycją w rozumieniu narażenia zawodowego. Zdaniem jednostki drugiego stopnia włókna azbestu mogą powodować zwiększone ryzyko rozwoju międzybłoniaka opłucnej u pracowników zawodowo eksponowanych na azbest, jedynie wówczas, gdyby występowały na stanowisku pracy w formie zapylenia, co ma miejsce np. w zakładach produkcyjnych z użyciem azbestu, podczas zdejmowania pokryć dachowych z eternitu, itp. 12 czerwca 2018 r. PPIS zgłosił zastrzeżenia do powyższej opinii w zakresie przyjęcia braku narażenia na pył azbestu. Organ wskazał, że zmarły był narażony na pył azbestowy przez okres ok. 25 lat podczas wykonywania izolacji termicznych chłodnic, czasz i reaktorów przy pracach laboratoryjnych. Prace te musiały być wykonywane ręcznie z uwagi na różnorodny kształt tych elementów, a po zakończeniu prac również ręcznie należało ten materiał izolacyjny zdjąć. Organ podkreślił, że do 27 września 1997 r. azbest był w powszechnym użyciu, a sznury i liny azbestowe wykorzystywane do izolacji były bardzo pyliste, ponieważ nie miały zwartego splotu. W opinii uzupełniającej z 25 czerwca 2018 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, iż w odniesieniu do zmarłego pracownika nie może być mowy o istotnej ekspozycji w rozumieniu narażenia zawodowego. Dodatkowo organ wskazał na dane literaturowe, w których podano, że narażenie na azbest, jakkolwiek najczęstsze, nie jest jedynym czynnikiem ryzyka rozwoju tego rodzaju nowotworu. W przypadku międzybłoniaka opłucnej najlepiej udokumentowane jest narażenie na azbest niebieski (krokidolit) i zakażenie wirusem SV40. Do czynników o mniejszym znaczeniu zalicza się kontakt z innymi włóknami mineralnymi (np. erionit), przewlekły stan zapalny oraz predyspozycje genetyczne. D. W. w piśmie z 23.07.2018 r. wniosła uwagi co do zebranego w sprawie materiału dowodowego, zarzucając w szczególności brak dokładnego opisu stanowiska pracy J. B. zlokalizowanego w budynku przy ul. P. w latach 1975-1992 i prowadzonych przez niego badań laboratoryjnych oraz nie wyjaśnienie przyczyny będącej podstawą do otrzymywania przez jej ojca dodatku za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia i przydziału mleka. W pismach z 4 września oraz 3 października 2018 r. Uniwersytet Łódzki wyjaśnił, że w latach 1972-1992 dr J. B. pracował w budynkach zlokalizowanych przy ul. P. i N.. W obydwu miejscach warunki pracy były zbliżone. Miał on do dyspozycji stół laboratoryjny, jak również miejsce do pracy z wyciągiem. Praca eksperymentalna, którą prowadził dr J. B. nie odbiegała, swym charakterem od prac prowadzonych przez innych pracowników Zakładu a później Katedry Chemii Organicznej UŁ. Wśród pracowników zakładu/katedry nie stwierdzono innych przypadków choroby nowotworowej. Tematyka pracy naukowej dra J. B. dotyczyła syntezy organicznej azotowych związków heterocyklicznych. W ramach swojej pracy wykonywał podstawowe czynności związane z syntezą organiczną oraz oczyszczaniem związków chemicznych (krystalizacja, destylacja, chromatografia). Wszelkie czynności wiążące się z prowadzonymi przez niego badaniami były wykonywane zgodnie z panującymi normami BHP. W tym czasie dr B. podobnie jak pozostali pracownicy zakładu/katedry miał kontakt z wyrobami zawierającymi azbest. Stosowanie wyrobów zawierających azbest (jak np. siatki azbestowe) w laboratorium UŁ nie wiązało się z ich obróbką mechaniczną, a zatem nie skutkowało niebezpiecznym dla zdrowia pyleniem. Do 1997 r. wyroby zawierające azbest były legalnie dopuszczone do użycia i stosowane przez wszystkich pracowników zakładu/katedry. W tamtych latach przydział mleka w naturze dotyczył wszystkich pracowników zakładu/katedry, co związane było z obowiązującą ustawą. Dodatek za pracę warunkach szkodliwych dla zdrowia przysługiwał wszystkim pracownikom prowadzącym prace badawcze w Zakładzie/Katedrze Chemii Organicznej UŁ. Decyzją z 14 grudnia 2018 r., Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u J. B. choroby zawodowej pod postacią międzybłoniaka opłucnej. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wskazał, że z przebiegu pracy zawodowej wynika, iż J. B. nie był narażony na azbest w stopniu mogącym wpłynąć negatywnie na jego stan zdrowia i rozwój nowotworu pod postacią międzybłoniaka opłucnej. Organ I instancji stwierdził, że wywody i wnioski formułowane w orzeczeniach jednostek orzeczniczych są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie i jako wydane z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa, są dla organów inspekcji sanitarnej wiążące. Wnioskodawczyni odwołała się od powyższej decyzji wnosząc o jej uchylenie i dokonanie ponownej analizy zebranej dokumentacji, wykonanie niewadliwego i zgodnego z pozyskanymi informacjami opisu stanowiska pracy w okresie potencjalnych narażeń i przesłanie dokumentacji do jednostki orzeczniczej I stopnia w celu uzyskania opinii medycznej opartej o całokształt zebranego materiału dowodowego. Strona wskazała także, że rozstrzygnięcie zostało wydane przez pracownika WOMP, który powinien być wyłączony z udziału w postępowaniu (art. 25 § 1 pkt 5 k.p.a.). Ponadto fakt występowania azbestu w laboratoriach uczelnianych i możliwość kontaktu ojca strony z niewielkimi ilościami pyłu azbestu został bezspornie i wielokrotnie potwierdzony w aktach sprawy. Jednostka orzecznicza I stopnia wydając opinię oparła się na dokumentacji oceny narażenia zawodowego, w której pominięto fakt wypłacenia ojcu strony dodatków za pracę w warunkach szkodliwych, co na podstawie ówcześnie obowiązujących przepisów oznaczało, iż w środowisku pracy przekroczone są najwyższe dopuszczalne stężenia lub natężenia czynników szkodliwych dla zdrowia. Ponadto strona podniosła, że do akt sprawy nie załączono ewidencji stanowisk pracy, na których występują konkretne narażenia oraz czasu pracy pracowników narażonych. W aktach sprawy nie ma także kopii dokumentacji pomiarów stężeń i natężeń czynników szkodliwych środowiska pracy za okres zatrudnienia jej ojca w okresie faktycznego narażenia w latach 1975-1992. Strona wskazała także, że w karcie narażenia zawodowego nie opisano stanowiska pracy zlokalizowanego w budynku przy ul. P. w latach 1975-1992 w okresie faktycznego narażenia, a jedynie odniesiono się do stanowiska pracy z budynku przy ul. N., gdzie rzeczywiście ojciec miał dogodne warunki zatrudnienia. Decyzją z 8 kwietnia 2019 roku, Łódzki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił w całości decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z 14 grudnia 2018 r. i umorzył postępowanie uznając, że w postępowaniu administracyjnym stroną może być wyłącznie osoba żyjąca, gdyż tylko osoba żyjąca posiada zdolność prawną przejawiającą się także w tym, że może być adresatem praw lub obowiązków rozstrzyganych decyzją administracyjną. W ocenie organu II instancji, w sprawie zostały wyczerpane zostały przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji przewidziane treścią art. 156 § 1 pkt 2 i 4 k.p.a., Powyższe rozstrzygnięcie zostało uchylone wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 12 listopada 2019 r. sygn. akt III SA/Łd 602/19, który uznał, że D.W. - córce zmarłego J. Z. B. przysługuje przymiot strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym stwierdzenia choroby zawodowej u jej zmarłego ojca. Wyrokiem z 22 lutego 2023 r. Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie sygn. akt II OSK 550/20 oddalił skargi kasacyjne, które zostały wniesione przez Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz Uniwersytet Łódzki. W odpowiedzi na wezwanie ŁPWIS Uniwersytet Łódzki w piśmie z 26 lipca 2023 r. poinformował, że uczelnia nie posiada żadnych innych dokumentów zawierających szczegółowy opis stanowiska pracy J. B. zatrudnionego w latach 1975-1992 w budynku UŁ przy ul. P. niż te, które wykorzystano w prowadzonym postępowaniu przed organem I instancji. Zaskarżoną obecnie wskazana na wstępie decyzją z 22 sierpnia 2023 r., Łódzki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z 14 grudnia 2018 r. o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u J. B. Organ odwoławczy w pierwszej kolejności odnosząc się do literatury przedmiotu wskazał, że międzybłoniak opłucnej jest rzadko występującym nowotworem złośliwym, który ma udowodniony związek przyczynowy z ekspozycją zawodową jak i środowiskową na pył azbestu. Główną rolę w etiologii międzybłoniaka opłucnej odgrywa azbest niebieski (krokidolit), znacznie mniejszą amozyt i tremolit. Międzybłoniak opłucnej to nowotwór trudny do diagnozowania histopatologicznego, zwykle wymagający wykluczenia istnienia pierwotnego guza o innym umiejscowieniu. Rozpoznanie międzybłoniaka stawiane jest w oparciu o objawy kliniczne, wyniki badań radiologicznych, obraz histologiczny, immunohistochemiczny i ultrastrukturalny guza oraz ocenę ekspozycji na azbest. Latencja nowotworu tj. okres od pierwszego kontaktu z azbestem do ujawnienia się międzybłoniaka, jest bardzo długa i zwykle wynosi od 30 do 50 lat. Nowotwory te charakteryzują się wysoką śmiertelnością oraz krótką przeżywalnością wynoszącą około 1,5 roku od momentu wystąpienia najczęstszych objawów klinicznych w postaci trudności oddechowych, bólów w klatce piersiowej, kaszlu, wysięku w jamie opłucnej. Międzybłoniaki są nowotworami występującymi na ogół powyżej 65 roku życia, dlatego też dotyczą ich wszystkie trudności związane z ustaleniem i klasyfikacją przyczyn zgonu u osób w starszym wieku. Wykrycie związku przyczynowego między występowaniem międzybłoniaka opłucnej i ekspozycją na pył azbestu, ze względu na rozpowszechnione i różnorodne zastosowanie tego surowca i jego wyrobów do 1997 roku jest w znacznym stopniu utrudnione. Ponad 80% azbestu chryzotylowego zużywane było wówczas do produkcji wyrobów budowlanych takich jak płyty dekarskie, rury, płyty okładzinowe i elewacyjne, rozmaite kształtki do kanałów wentylacyjnych i instalacyjnych. Pozostałe grupy produktów do których zużyto znaczne ilości azbestu to wyroby izolacyjne (wata, włóknina, sznury, przędza, tkaniny termoizolacyjne, taśmy), wyroby uszczelniające (tektury, płyty azbestowo-kauczukowe, szczeliwa plecione), wyroby cierne (okładziny cierne, taśmy hamulcowe) oraz wyroby hydroizolacyjne (lepiki asfaltowe, kity uszczelniające, asfalty drogowe uszlachetnione, zaprawy gruntujące, papa dachowa, płytki podłogowe). Organ II instancji podkreślił także, że wszystkie produkowane przez lata wyroby zawierające azbest znalazły się w środowisku komunalnym, stanowiąc wraz z ich degradacją źródła stałej emisji elementarnych włókien do środowiska. Organ odwoławczy stwierdził dalej, że azbestozależny międzybłoniak opłucnej jest skutkiem masywnej ekspozycji tj. wysokiej dawki kumulowanej włókien. Warunkiem koniecznym do wystąpienia nowotworu z narażenia jest albo długi okres ekspozycji na pył azbestu przy niskich jego stężeniach, zwykle ponad 25-letni, albo wysokie stężenie włókien na stanowisku pracy. W przypadku zmarłego na jego stanowisku pracy w laboratorium na Uniwersytecie [...] w latach 1972-1977, 1981-1988 i 1990-1992 nie były wykonywane pomiary ze względu na brak narażenia na azbest w postaci zapylenia dlatego nie było potrzeby określania wartości stężeń włókien azbestu w laboratorium. W latach 1992-2001 wykonano jedynie pomiary czynników szkodliwych dla zdrowia tj. benzenu, alkoholu metylowego, acetonu, dwutlenku siarki, kwasu octowego i pola elektromagnetycznego, które stosowane były w Zakładzie/ Katedrze Chemii Organicznej. Przeprowadzone pomiary wykazały, że warunki pracy były zgodne z wówczas obowiązującymi normatywami higienicznymi. Do 1997 roku wyroby zawierające azbest były legalnie dopuszczone do użytkowania i stosowane przez wszystkich pracowników Zakładu/ Katedry. Azbest chryzotylowy w postaci sznurów i szczeliw mógł być obecny w miejscu pracy J. Z. B. podobnie jak to miało miejsce w innych instytucjach i gospodarstwach domowych - w ówczesnych czasach, bowiem nie znano wówczas innych materiałów uszczelniających i termoizolacyjnych o przybliżonych parametrach jakości jak azbest. Organ II instancji podkreślił, że praca J. B. nie była jednak związana w jakimkolwiek stopniu z obróbką, przetwarzaniem lub prowadzeniem prac badawczych związanych z azbestem. Owijanie aparatury sznurem z przędzy azbestowej (zawierającej wyłącznie miękką odmianę azbestu - azbest chryzotylowy) nie wiązało się i nie skutkowało niebezpiecznym dla zdrowia pyleniem. Samo zaś przebywanie w pomieszczeniu, w którym izolacja została wykonana z materiału zawierającego azbest nie jest istotną ekspozycją w rozumieniu narażenia zawodowego i nie może być podstawą do stwierdzenia bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem związku między danym schorzeniem, a pracą zawodową. W świetle literatury przedmiotu nie ma bowiem jednoznacznych dowodów świadczących o tym, że ekspozycja w szczególności na azbest chryzotylowy jest związana z występowaniem międzybłoniaka opłucnej. ŁPWIS odnosząc się do zarzutów odwołania wskazał, że przydział mleka w ówczesnych czasach przysługiwał wszystkim pracownikom Zakładu/Katedry Chemii Organicznej UŁ, co związane było z obowiązującymi wówczas przepisami ustawowymi. Natomiast dodatek za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia zgodnie z otrzymaną z uczelni informacją przysługiwał wszystkim pracownikom prowadzącym prace badawcze w Zakładzie/ Katedrze Chemii Organicznej UŁ niezależnie od tego czy stwierdzone zostały przekroczenia Najwyższych Dopuszczalnych Stężeń i Natężeń (NDS i NDN) czynników szkodliwych dla zdrowia na stanowisku pracy, co wynikało z wewnętrznych przepisów uczelni. Zamieszczona w "Protokole z postępowania przeprowadzonego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej" informacja o paleniu papierosów przez zmarłego nie jest istotna w tej sprawie, bowiem jak wynika z literatury przedmiotu nie stwierdzono zależności między występowaniem międzybłoniaka opłucnej a paleniem tytoniu. W ocenie ŁPWIS zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz treść orzeczeń lekarskich - opinii pośmiertnych - wydanych przez jednostki orzecznicze I-go i II-go stopnia tj. WOMP w Łodzi i IMP w Łodzi, w oparciu o dokumentację medyczną zmarłego i literaturę medyczną przedmiotu, w sposób wyczerpujący uzasadniają brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej pod postacią międzybłoniaka opłucnej. Organ wskazał także, że właściwymi do rozpoznawania chorób zawodowych, zgodnie z przepisem § 5 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz U. z 2022 r. poz. 1836), są lekarze posiadający specjalistyczne kwalifikacje, zatrudnieni w poradniach chorób zawodowych, klinikach chorób zawodowych i w innych wymienionych w tym przepisie jednostkach medycznych, posiadających wiedzę i doświadczenie w zakresie medycyny pracy. Biorąc zatem pod uwagę, że o rozpoznaniu choroby zawodowej decydują względy medyczne, inspektor sanitarny nie może kwestionować rozpoznania zawartego w orzeczeniu lekarskim, jeśli nie budzi ono wątpliwości, a tak jest w niniejszej sprawie. Organ wydający decyzję związany jest treścią orzeczeń lekarskich, które oceniają stan zdrowia pracownika i określają, czy rozpoznane schorzenie odpowiada wymienionemu w wykazie chorób zawodowych, a także oceniają, czy warunki pracy miały wpływ na powstanie tego schorzenia. Takie orzeczenia lekarskie stanowią podstawowy środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej lub braku podstaw do jej stwierdzenia. Reasumując organ II instancji stwierdził, że w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki zawarte w art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1510 ze zm.), bowiem w ocenie jednostek orzeczniczych, WOMP w Łodzi i IMP w Łodzi, uprawnionych do rozpoznania chorób zawodowych, które orzekały w niniejszym postępowaniu, nie potwierdzono istotnej i masywnej ekspozycji na czynnik szkodliwy tj. pył azbestu, koniecznej dla stwierdzenia choroby zawodowej pod postacią międzybłoniaka opłucnej, tj. choroby ujętej w wykazie chorób zawodowych w poz.17.2. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skarżąca zaskarżyła powyższą decyzję, wnosząc o jej uchylenie oraz wyznaczenie innej jednostki PIS do przeprowadzenia niewadliwego postępowania i nakazanie dokonania ponownej analizy zebranej dokumentacji, w szczególności - wykonanie niewadliwego i zgodnego z pozyskanymi informacjami opisu stanowiska pracy w okresie potencjalnych narażeń i przesłanie niewadliwej dokumentacji do jednostki orzeczniczej I stopnia, celem uzyskania opinii medycznej, opartej nie o fragmentaryczne ustalenia, a o całokształt zebranego materiału. W uzasadnieniu skargi strona podniosła, że zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o wadliwie zebrany i niepełny materiał dowodowy, a także w oparciu o orzeczenie lekarskie wydane w oparciu o ten niepełny materiał i wydane przez pracownika WOMP, który powinien być wyłączony z udziału w postępowaniu (art. 24.§ 1. 5 k.p.a. ). Strona wskazała także, iż wniosek o uznanie choroby jej ojca - za chorobę zawodową uzasadniony był szkodliwymi warunkami pracy, w tym narażeniem na pyły azbestowe. Ustalono w postępowaniu bezsporny kontakt i wykonywanie czynności technicznych ze sznurami azbestowymi i szczeliwami azbestowymi o nieznanym składzie i nieznanego pochodzenia. W uzasadnieniu wadliwie opisano wykonywanie samodzielnych czynności uszczelniania instalacji laboratoryjnych jako "przebywanie w pomieszczeniu w którym aparatura była zabezpieczona", pomijając oczywiste czynności wykonywane samodzielnie - wyjmowanie sznurów azbestowych z opakowań, cięcie i dopasowywanie sznurów, używanie i nakładanie szczeliw na złącza aparatury itp. Strona wskazała dalej, że zgodnie z wiedzą medyczną, do zachorowania na międzybłoniaka opłucnej wymagany jest kontakt z pyłem azbestu. Nie jest wymagana przewlekłość kontaktu, ani duże ilości pyłu azbestowego, a jedynie przedostanie się cząsteczek azbestu do układu oddechowego. W odróżnieniu od innych chorób płuc - tzw. "azbestoz" - określenie relacji między ilością azbestu i czasem narażenia na kontakt z włóknami azbestowymi, a pierwszymi symptomami międzybłoniaka nie jest możliwe. W ocenie strony fakt występowania azbestu w laboratoriach uczelnianych i możliwość sporadycznego kontaktu jej ojca z niewielkimi ilościami pyłu azbestu został bezspornie i wielokrotnie przez PIS oraz Uniwersytet Łódzki potwierdzony. Jednak do jednostki orzeczniczej I stopnia dotarła dokumentacja oceny narażenia zawodowego pomijająca między innymi fakt wypłacania ojcu strony dodatków za pracę w warunkach szkodliwych, co na podstawie ówcześnie obowiązujących przepisów oznaczało odpowiednio, iż w środowisku pracy przekroczone są najwyższe dopuszczalne stężenia lub natężenia czynników szkodliwych dla zdrowia, gdyż w przeciwnym wypadku dodatek by mu nie przysługiwał. Strona podniosła dalej, że w "Karcie narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej" nie opisano stanowiska pracy w okresie 1975-92 - w okresie faktycznego narażenia - zlokalizowanego w budynku przy ul. P., a jedynie odniesiono się do stanowiska pracy z budynku przy ul. N., w którym to ojciec strony pracował po przeniesieniu Zakładu i gdzie rzeczywiście miał dogodne warunki zatrudnienia. Pominięto jakiekolwiek analizy warunków pracy w laboratorium przy ulicy P., nie wykonano żadnych ustaleń dotyczących warunków pracy i opisu stanowiska pracy w okresie realnego narażenia (1975-95), nie wykonano żadnych analiz procesów pracy związanych ze stanowiskiem pracy, pominięto dane źródłowe dotyczące rzeczywiście wykrytych lub ujawnionych czynników szkodliwych, ograniczając się do niepełnych informacji uzyskanych od dziś zatrudnionych pracowników uczelni. Końcowo strona podniosła zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego które miały wpływ na wynik sprawy art. 2351 Kodeksu pracy poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że sposób wykonywania pracy przez ojca strony nie mógł przyczynić się w sposób istotny do powstania śmiertelnej choroby zawodowej, podczas gdy do oceny wystąpienia choroby zawodowej należy również wziąć pod uwagę możliwość występowania w środowisku pracy czynników szkodliwych mogących mieć wpływ na zdrowie pracownika, występujących ilości nie przekraczającej norm NDS, których to w niniejszej sprawie organ nie analizował. W ocenie strony wadliwie opracowana karta oceny narażenia zawodowego, nie zawierająca nazw lub choćby nie wskazująca producenta/dostawcy używanych w okresie narażenia w laboratoriach Uniwersytetu Łódzkiego wyrobów azbestowych, mogła wprowadzić w błąd lekarza, którego swobodne konstatacje dotyczące jednego z rodzajów azbestu, występującego w niektórych produkowanych w nieznanym okresie i przez nieznanego producenta sznurach azbestowych i wybranego przez tego lekarza samodzielnie na podstawie nieznanego stronie źródła informacji, jako źródło potencjalnego zagrożenia, stanowiły podstawę dalszego rozumowania i wnioskowania. Nadto wskazany brak przekroczenia normy ilościowej czynnika szkodliwego dla zdrowia w rozumieniu obowiązujących przepisów prawnych (pyłu azbestowego) - biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek pomiarów i nie wynikający z żadnych dokumentów, a jedynie z przeświadczenia opiniodawcy - nie jest w żadnym razie tożsamy z brakiem narażenia na działanie tego czynnika w środowisku pracy, tak ze względu na indywidualną wrażliwość osobniczą, jak i ze względu na brak naukowych dowodów związku zachorowania z częstością narażenia, czy też ilością pyłu azbestowego, który się do płuc i oskrzeli przedostanie. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym rozstrzygnięciu. Uczestnik postępowania Uniwersytet [...] również wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2022 r. poz. 2492) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej. Kontrola, o której mowa w § 1 sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2 art. 1 tej ustawy). Stosownie do art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2023 r. poz. 1634) – dalej: "p.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Z wymienionych przepisów wynika, że sąd bada legalność zaskarżonego aktu, czy jest on zgodny z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. a - c p.p.s.a., uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji następuje, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania, inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. W przeciwnym wypadku sąd skargę w oparciu o art. 151 p.p.s.a. oddala. W rozpoznawanej sprawie sąd uznał, iż w kontrolowanym postępowaniu organy administracji publicznej naruszyły przepisy postępowania administracyjnego, a powyższe uchybienie mogło mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Przedmiot zaskarżenia w niniejszej sprawie stanowiła decyzja Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z 22 sierpnia 2023 r. utrzymująca w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łodzi z 14 grudnia 2018 r. o braku podstaw do stwierdzenia u ojca skarżącej choroby zawodowej - nowotworu złośliwego powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi pod postacią międzybłoniaka opłucnej, wymienionej w pozycji: 17.2 wykazu chorób zawodowych. Organy orzekające stanęły na stanowisku o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u J. B., bazując na wydanych orzeczeniach jednostek orzeczniczych I i II stopnia o braku podstaw do stwierdzenia związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy chorobą zawodową, a warunkami pracy byłego pracownika. Przechodząc do oceny powyższych rozstrzygnięć wskazać należy, że materialnoprawne przesłanki stwierdzenia choroby zawodowej wyznacza definicja sformułowana w art. 2351 Kodeksu pracy, zgodnie z którą, za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Zatem o stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje zaistnienie dwóch przesłanek. Pierwsza to zamieszczenie danego schorzenia w wykazie chorób zawodowych, druga to ustalenie, że zostało ono spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. W kontrolowanej sprawie nie budzi wątpliwości, że zdiagnozowana u ojca skarżącej choroba stanowiąca przyczynę jego śmieci tj. międzybłoniak opłucnej została wymieniona w pozycji 17.2 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. W ocenie organów jednak choroba ta nie została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. W opinii sądu powyższa ocena jest co najmniej przedwczesna z uwagi na uchybienia popełnione w toku postępowania w rozstrzyganej sprawie. Na wstępie należy podnieść, że wystąpienie szkodliwych czynników nie musi być zawinione przez pracodawcę i nie musi wynikać z przekroczenia dopuszczalnych norm, wystarczy wystąpienie w środowisku pracy czynnika, który jest szkodliwy choćby dla jednego pracownika ze względu na jego osobniczą wrażliwość (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 stycznia 1994 r., SA 1640/93, ONSA 1995/1/28). Możliwe jest także uznanie choroby za zawodową, gdy równocześnie obok zatrudnienia w warunkach narażających na powstanie choroby występują inne czynniki chorobotwórcze. Nie wyłącza to możliwości wykazania, że powstanie choroby w konkretnym przypadku nastąpiło z innych przyczyn, nie związanych z wykonywaniem zatrudnienia, przy czym nie dające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na zachorowanie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 kwietnia 1982 r., III SA 372/82, ONSA (1982 /1/33). Tylko wykazanie, że choroba została spowodowana wyłącznie przyczynami nie pozostającymi w związku z pracą pozwala na obalenie domniemania związku przyczynowego warunków pracy ze stwierdzonymi schorzeniami (por. wyrok NSA z 26.06.2019 r., II OSK 1601/18, LEX nr 2730596). Postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych stanowią lex specialis wobec przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. I tak zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, w wersji obowiązującej w dacie wszczęcia postepowania, właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje pracownika lub byłego pracownika, którego podejrzenie dotyczy, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, do jednostki orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2. Właściwymi do orzekania w zakresie chorób zawodowych są jednostki medyczne wymienione w § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych - do których niewątpliwie zalicza się WOMP w Łodzi, który wypowiedział się co do choroby zawodowej ojca skarżącej. Lekarz tej jednostki na podstawie przeprowadzonych badań, dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 6 ust. 1 rozporządzenia). Co istotne, jeżeli zakres informacji zawartych w wymienionej dokumentacji jest niewystarczający do wydania orzeczenia lekarskiego, lekarz występuje o ich uzupełnienie do pracodawcy, lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, państwowego powiatowego inspektora sanitarnego lub pracownika (§ 6 ust. 5 rozporządzenia). Pracownik (następca prawny pracownika), który nie zgadza się z treścią orzeczenia lekarskiego wydanego przez jednostkę orzeczniczą I stopnia, może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. Decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika (§ 8 ust. 1 rozporządzenia). W Kodeksie pracy, a także w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych, ustawodawca nie wykluczył indywidualnego podejścia do okoliczności faktycznych wykonywania obowiązków przez konkretnego pracownika i tym samym nie wyłączył możliwości uwzględnienia jako czynnika chorobotwórczego "środowiska pracy", substancji rakotwórczych znajdujących się w miejscu wykonywania pracy - niezależnie od rodzaju wykonywanych czynności czy też zawodu konkretnego pracownika. Do organów inspekcji sanitarnej należy weryfikacja, czy, w opiniach lekarskich jednostek orzeczniczych, okoliczności faktyczne takie jak: okres pracy, warunki wykonywania pracy, rodzaj wykonywanej pracy itp. zostały przyjęte w sposób prawidłowy przy opiniowaniu czy okoliczności te wpłynęły na zachorowanie pracownika. W związku z tym należy wskazać na utrwalony w orzecznictwie sądów administracyjnych pogląd, iż orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Bez tej opinii bądź sprzecznie z tą opinia organ administracji nie może dokonywać we własnym zakresie rozpoznania choroby zawodowej. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 5 listopada 1998 r., I SA 1200/98, Lex nr 45833). Organ administracyjny orzekający na podstawie takiej opinii winien zwrócić uwagę na jej właściwe uzasadnienie i spełnienie przesłanek formalnych. Lekarskie jednostki orzecznicze powołane są i tylko one, do stwierdzenia na podstawie dokumentacji medycznej, czy konkretna choroba wystąpiła u badanego pacjenta i czy, w świetle wiedzy medycznej, wskazywane przez pacjenta przyczyny zachorowania mogą być uznane za czynnik chorobotwórczy stwierdzonego schorzenia. Natomiast do organu inspekcji sanitarnej należy ustalenie czy zgromadzony materiał dowodowy pozwala uznać, że założenia przyjęte do orzeczenia lekarskiego (opis środowiska pracy, warunków wykonywania pracy czyli m.in. występowanie konkretnych substancji szkodliwych) jest prawidłowy tzn. zgodny z ustaleniami organu inspekcji sanitarnej. Jeżeli tak nie jest organ inspekcji sanitarnej powinien, stosując przede wszystkim art. 7 i 80 k.p.a., zobowiązać lekarską jednostkę orzeczniczą do wydania opinii uzupełniającej określając w zapytaniu w sposób wyraźny odmiennie ustalone fakty. Sąd administracyjny kontrolując pod względem zgodności z prawem zaskarżoną decyzję, może kwestionować jedynie ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ, co może prowadzić do podważenia pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego, np. jeżeli zostało wydane bez uzasadnienia lub w oparciu o informacje nieznajdujące pokrycia w materiale dowodowym sprawy. W rozstrzyganej sprawie orzeczenie lekarskie wydane w jednostce orzeczniczej I stopnia w ocenie sądu budzi wątpliwości, jest niespójne i zawiera argumentację nieodpowiadającą zebranemu w sprawie materiałowi dowodowemu. Sąd dopatrzył się wskazywanej przez skarżącą sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym w ustaleniach placówki medycznej. Przed wszystkim w ocenie sądu w niniejszym postępowaniu lekarz jednostki orzeczniczej I stopnia w sposób nieuprawniony podważył w swoim orzeczeniu prawidłowość diagnozy ojca skarżącej postawionej przez amerykańskich lekarzy z ośrodka specjalizującego się w leczeniu tego rodzaju nowotworów. Podkreślić należy, że zgodnie z regulacją § 6 ust. 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, jeżeli zakres informacji zawartych w dokumentacji medycznej, przebiegu zatrudnienia oraz narażenia zawodowego jest niewystarczający do wydania orzeczenia lekarskiego, to lekarze specjaliści uprawnieni są do występowania o uzupełnienie tego materiału dowodowego. Jak w toku postępowania wskazywała skarżąca w jej posiadaniu znajduje się szersza dokumentacja dotycząca diagnozowania i leczenia jej ojca, której jednak nikt w toku postępowania nie zażądał. Okoliczność ta podważa prawidłowość i wiarygodność wydanej opinii. Dochodzenie sanitarno-epidemiologiczne wykazało, że podczas zatrudnienia w UŁ na Wydziale Chemii ojciec skarżącej był narażona na kontakt z materiałami izolacyjnymi zrobionymi z azbestu i w karcie oceny narażenia zawodowego wskazano, że nie można wykluczyć jego narażenia na pył azbestu bowiem w owym czasie nie stosowano innych materiałów izolacyjnych. Tymczasem w wydanych opiniach jednostki orzecznicze I i II stopnia przyjęły w odniesieniu do analizy narażenia zawodowego, że skoro praca zmarłego nie wiązała się z obróbką azbestu, to nie można mówić o narażeniu na pył azbestu mimo, że w toku postępowania organ inspekcji sanitarnej ustalił, że pracownik musiał samodzielnie izolować aparaturę badawczą z wykorzystaniem sznurów i materiałów zawierających azbest. W tym miejscu podkreślić należy, że organy inspekcji sanitarnej obowiązane są zbadać, czy wydane orzeczenie lekarskie wyjaśniło istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych i czy opinia ta jest rzeczowo i przekonująco uzasadniona. W przypadku stwierdzenia przed wydaniem decyzji, że materiał dowodowy, o którym mowa w § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, jest niewystarczający do wydania decyzji, inspektor sanitarny może na zasadzie § 8 ust. 2 tego rozporządzenia żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału. W ocenie sądu, wbrew stanowisku organów, za niewystarczająco uzasadnione należało ocenić opinie jednostek orzeczniczych w tej sprawie. Orzecznik w jednostce I stopnia podkreślił, że około 80% frakcji etiologicznych międzybłoniaka opłucnej związanych jest z ekspozycją na pył azbestu głównie na azbest niebieski krokidolit. Nie ma jednoznacznych dowodów że ekspozycja na antofilit i chryzotyl jest związana z występowaniem tego nowotworu. Zdaniem lekarza sznury i spoiwa, których używał ojciec skarżącej były wykonane z azbestu chryzotylowego w ocenie orzecznika, nie ma jednoznacznych dowodów, że ten rodzaj azbestu w ogóle wywołuj międzybłoniaka. Dalej, jak już zostało zaznaczone powyżej, lekarz orzecznik w jednostce orzeczniczej I stopnia uznał, że w świetle istotnych problemów z diagnostyką tego rodzaju bardzo złośliwych nowotworów oraz krótkiej przeżywalności pacjentów z międzybłoniakiem opłucnej rozpoznanie choroby rodzi wątpliwość (u ojca skarżącej była wykonana tylko 1 biopsja, pacjent przeżył 6 lat). Reasumują orzecznik stwierdził, że w odniesieniu do J. B. w warunkach pracy nie było narażenia na pył azbestowy. Szczeliwa azbestowe aparatury wykonane były w sposób stabilny nie podlegający działaniu mechanicznemu i wykonane z przyczyn technicznych z chryzotylu miękkiej odmiany azbestu, a ten rodzaj azbestu nie wywołuje międzybłoniaka opłucnej więc brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Z kolei w opinii jednostki orzeczniczej II stopnia podkreślono, że co prawda w karcie narażenia zawodowego wskazano azbest jako czynnik szkodliwy z którym mógł mieć kontakt ojciec skarżącej, jednak żeby doszło do choroby zawodowej materiał musi występować na stanowisku pracy w formie zapylenia i ma to miejsce w zakładach produkcyjnych z użyciem azbestu. Samo przebywanie w pomieszczeniu w którym izolacja jest wykonana z materiału zawierającego azbest nie jest istotną ekspozycją w rozumieniu narażenia zawodowego i nie może być podstawą do stwierdzenia związku choroby z pracą zawodową. W tym miejscu należy podkreślić, że przedmiotem opinii lekarskiej w zakresie choroby zawodowej nie mogą być ustalenia dotyczące warunków wykonywania pracy przez pracownika nią dotkniętego. Ustalenia te obciążają organy inspekcji sanitarnej. W aktach sprawy brak dokumentów wskazujących z jakiego rodzaju azbestu wykonywane były szczeliwa i sznury używane do zabezpieczania aparatury laboratoryjnej przez pracowników UŁ w latach 1975- 1997 więc ustalanie w tym zakresie zawarte w opinii jednostki orzeczniczej I stopnia uznać należy za dowolne. Z karty narażenia zawodowego wynika także, że pracownik był narażony na pył azbestu więc nieuprawnione jest przyjęcie, że takie narażenie nie wstępowało. Z kolei w odniesieniu do opinii jednostki II stopnia wskazać należy, że z akt sprawy nie wynika, aby były pracownik wykonywał czynności zawodowe w pomieszczeniach izolowanych azbestem lecz, że to on własnoręcznie przez lata wykonywał izolacje termiczne aparatury używanej w trakcie badań naukowych ze szczeliw azbestowych, które po zakończeniu pracy laboratoryjnej również ręcznie należało z aparatury usunąć. Lekarze wydający opinie w sprawie ojca skarżącej okoliczność tę całkowicie pominęli w swoich orzeczeniach. Zaznaczyć należy, że okoliczność ta wzbudziła wątpliwości organu inspekcji sanitarnej, który w zastrzeżeniach do opinii jednostki orzeczniczej II stopnia zaznaczył, że pył azbestu występował podczas wykonywania izolacji termicznych aparatury badawczej przez pracownika, bowiem prace te musiały być wykonywane ręcznie i po zakończeniu prac materiał należało zdjąć ręcznie. Okres narażenia pracownika na azbest wynosił 25 lat, a sznury i szczeliwa azbestowe były bardzo pyliste. Jednak udzielona na powyższe zastrzeżenia odpowiedź jednostki orzeczniczej nie stanowi w żaden sposób ustosunkowania się do niech. Można odnieść wrażenie, że jednostka orzecznicza II stopnia wydała swoje rozstrzygnięcie w oderwaniu od okoliczności faktycznych występujących w sprawie i zastrzeżeń zgłoszonych przez organ inspekcji sanitarnej i stronę skarżącą. Jak to zostało wskazane powyżej organy inspekcji sanitarnej orzekające w sprawie chorób zawodowych są związane stanowiskiem jednostek orzeczniczych, ale to związanie nie oznacza bezkrytycznej akceptacji wyrażonego w nich stanowiska. Nie chodzi tutaj, o zanegowanie kompetencji medycznych lekarzy orzeczników, lecz o ocenę dowodu z ich opinii, jak każdego innego dowodu, tj. pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych treścią art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. i należytego uzasadnienia tego stanowiska. W uzasadnieniu stanowiska jednostki orzeczniczej I stopnia, znalazły się takie oto stwierdzenia, iż w przypadku J. B. narażenie na azbest można jedynie rozpatrywać w kategorii narażenia komunalnego, a nie związanego ze środowiskiem pracy, ponieważ praca na Uniwersytecie [...] nie wiązała się z narażeniem na azbest, bowiem nie była związana w jakimkolwiek stopniu z obróbką, przetwarzaniem bądź prowadzeniem prac badawczych z azbestem. Co prawda w karcie narażenia wskazano, że nie można wykluczyć narażenia byłego pracownika na pył azbestu bowiem w owym czasie poza wyrobami z azbestu w postaci tkanin, sznurów i lin nie używano innych materiałów izolacyjnych ponieważ ich nie znano, jednak trudno przyjąć aby sporadyczny kontakt z gotowymi wyrobami azbestowymi był w istocie narażeniem na pył azbestu, a w każdym razie nic nie wiadomo o wartościach stężeń pyłu azbestowego na stanowisku pracy pracownika. Szczeliwa azbestowe aparatury założone były w sposób stabilny, niepodlegający działaniu mechanicznemu i wykonane z chryzotylu, który nie wywołuje międzybłoniaka opłucnej. Należy zatem przyjąć, że pracownik w miejscu pracy nie był narażony na pył azbestu, a zatem brak zawodowej etiologii choroby (opinia jednostki orzeczniczej I stopnia K-32 akt adm.). Lekarz jednostki orzeczniczej I stopnia pominął, wynikającą z karty narażenia zawodowego okoliczność, że pracownik samodzielnie dokonywał zabezpieczenia aparatury przy pomocy szczeliw azbestowych i nie można wykluczyć, że był narażony na pył azbestu. W tej samej opinii lekarz ten podkreślił, że nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących, że chryzotyl wywołuje międzybłoniaka opłucnej, co jednak w ocenie sądu nie pozwala na jednoznaczne wykluczenie go jako czynnika chorobotwórczego. Nadto jak wskazywano powyżej z akt sprawy w żaden sposób nie wynika z jakiej odmiany azbestu były wykonane sznury i spoiwa azbestowe używane w tamtym okresie. Opinię tę należało więc ocenić jako niedostatecznie uzasadnioną i sprzeczną ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Z kolei w opinii jednostki orzeczniczej II stopnia sprzecznie z materiałem dowodnym sprawy przyjęto, że kontakt zmarłego z azbestem wynikał z przebywania w pomieszczeniach nim izolowanych. W ocenie sądu okoliczności zawarte w istniejących w aktach sprawy dokumentach, a mianowicie ustalona w toku dochodzenia epidemiologicznego okoliczność samodzielnego wykonywania prac polegających na ręcznym zabezpieczaniu aparatury badawczej przez pracowników naukowych, co zdaniem sądu nie wykluczało przenikalności pyłu azbestowego powstałego z kruszenia się używanych do tego celu tkanin i sznurków w pomieszczeniach, w których pracował J. B. wskazywały, że wręcz obowiązkiem organu było zwrócenie się do jednostek orzeczniczych o rozważenie tych kwestii i wydanie uzupełniających opinii. O wydanie takiej opinii prawidłowo w oparciu o § 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych zwrócił się w toku sprawy Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi wskazując wymagające w jego ocenie uwzględnienia okoliczności i wątpliwe w sprawie kwestie. Jednak mimo, że w opinii uzupełniającej jednostka orzecznicza w żadnym stopniu nie odniosła się do sformułowanych zastrzeżeń organ zaakceptował i ocenił jako wiarygodne wydane przez jednostki orzecznicze opinie. W takim stanie rzeczy, niezwrócenie, na wskazane powyżej i zidentyfikowane przez sam organ inspekcji sanitarnej aspekty, uwagi przez jednostki orzecznicze, ale przede wszystkim zaakceptowanie tych wadliwie wydanych opinii przez organy sanitarne, stanowiło uchybienie postanowieniom art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie można bowiem w ocenie sądu z góry wykluczyć sytuacji, że sposób wykonywania czynności izolacyjnych w odniesieniu do aparatury badawczej przez ojca skarżącej nie mógł mieć związku ze zdiagnozowaną chorobą. Tym samym sposób wykonywania obowiązków służbowych przez pracownika mógł przyczynić się do tego, że w środowisku pracy były obecne substancje rakotwórcze powodujące sporną w sprawie chorobę. Bez znaczenia jest także podnoszona w toku postępowania przez Uniwersytet [...] okoliczność, że inni pracownicy zatrudnienia w takich samych warunkach jak ojciec skarżącej nie zgłaszali dotychczas wystąpienia choroby zawodowej. Fakt, że nie odnotowano innych przypadków choroby zawodowej będącej następstwem wystąpienia czynnika szkodliwego, nie oznacza, że w środowisku pracy czynnik ten nie występował i pracownicy nie byli narażeni na jego działanie. Zagrożenie zachorowania na chorobę zawodową na skutek szkodliwych warunków pracy nie musi bowiem oddziaływać jednakowo na wszystkich pracujących. Jak w każdej chorobie, wiele czynników powoduje zachorowanie i to nie tylko tych, które oddziałują z zewnątrz, ale także takie, które związane są z danym człowiekiem, jak uwarunkowania genetyczne, podatność, brak odporności, wiek, inne choroby i wiele innych wiązanych z daną jednostką chorobową. Dla uznania danego schorzenia za chorobę zawodową wystarczy samo stwierdzenie istnienia warunków narażających na jej powstanie, nie jest natomiast konieczne udowodnienie, że to właśnie takie warunki ją spowodowały (por. wyrok WSA w Olsztynie z 4 listopada 2014 r. w sprawie II SA/Ol 911/14 LEX nr 1549413). Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 stycznia 2016 r., w sprawie sygn. akt II OSK 1243/14 (LEX nr 2067244), dla uznania rozpoznanego schorzenia za chorobę zawodową istotne jest każdorazowe dokładne zbadanie warunków, w jakich były pracownik wykonywał pracę i ustalenie występowania na jego stanowisku pracy narażenia na określone czynniki szkodliwe dla zdrowia. Jeżeli bowiem określony czynnik może być odpowiedzialny za powstanie określonej jednostki chorobowej, to występowanie tego narażenia zawodowego na stanowisku pracy daje podstawę, by domniemywać, że doprowadził on do powstania choroby zawodowej. Pomimo bowiem tego, że w warunkach narażenia zawodowego nie u każdego choroba zawodowa musi wystąpić, to przyjąć należy, iż o jej powstaniu w konkretnym przypadku decydować może osobnicza wrażliwość na działanie tego narażenia. W orzecznictwie sądów administracyjnych został wyrażony pogląd, że występowanie warunków szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy, które powodują określone schorzenie, stwarza domniemanie istnienia związku między warunkami pracy, a chorobą (zob. wyroki NSA z 9 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1039/06, z 7 czerwca 2006 r., sygn. akt II OSK 388/06, oraz z 17 listopada 2016 r. sygn. akt II OSK 315/15 dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie https://orzeczenia.nsa.gov.pl- dalej "CBOSA"). Wobec powyższego przyjąć należało, że w sprawie doszło do naruszenia przez organy art. 7 k.p.a. art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez niewystarczające ustalenie okoliczności faktycznych sprawy oraz dokonanie błędnej i dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego, które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co skutkowało koniecznością wyeliminowania z obrotu prawnego zakażonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Końcowo odnosząc się do pozostałych podnoszonych w skierowanej do sądu skardze kwestii wskazać należy, że skarżąca w toku postępowania korzystała ze swoich uprawnień i wniosła uwagi dotyczące zdaniem strony niekompletnego ustalenia stanu faktycznego z uwagi na brak danych o narażeniu zawodowym jej ojca w latach 1975-1995 w związku z brakiem opisu stanowiska jego pracy w budynku Wydziału [...] przy ul. P. Tymczasem organ I instancji ustalił pod kątem narażenia zawodowego na podstawie informacji udzielonych przez pracodawcę, że nie posiada on opisu stanowiska pracy zmarłego przy ul. P., jednak z notatki służbowej Kierownika Katedry [...] U.Ł. w Latach 1997 – 2014 wynika, że warunki pracy we wskazanej przez stronę lokalizacji przy ul. P. były zbliżone do tych przy ul. N.. Ponadto organ ustalił, że nie były prowadzone pomiary stężeń i natężeń czynnika szkodliwego w postaci azbestu u pracodawcy zmarłego brak bowiem było podstaw do ich prowadzenia. W odniesieniu do tej ostatniej okoliczności podkreślenia wymaga, że jak to zostało wskazane powyżej, uznanie danej choroby za chorobę zawodową zależy od ustalenia wykonywania zatrudnienia w warunkach narażających na jej powstanie. Warunki narażające na powstanie choroby zawodowej nie oznaczają konieczności stwierdzenia wykonywania pracy w styczności z czynnikami szkodliwymi dla zdrowia przekraczającym dopuszczalne normy. Dopuszczalne normy stężeń lub natężeń wprowadzają bowiem maksymalny dopuszczalny poziom czynników szkodliwych dla zdrowia, a więc określają takie stężenie tych czynników, którego przekroczyć nie można. Nie jest bowiem dopuszczalne wykonywanie zatrudnienia w środowisku pracy, w którym przekroczone są dopuszczalne normy. Jednocześnie jednak wykonywanie pracy w narażeniu na działanie czynników poniżej dopuszczalnej normy nie oznacza wykonywania zatrudnienia w bezpiecznym środowisku pracy. Przekroczenie tych norm wywołuje ten skutek, że pracownik winien być odsunięty od zatrudnienia w takich warunkach z uwagi na zwiększone, niedopuszczalne narażenie na powstanie choroby. Tym samym brak pomiarów dotyczących przekroczenia norm w zakresie azbestu w środowisku pracy ojca skarżącej nie wyklucza uznania, że czynnik ten występował. W ocenie sądu w sprawie brak było podstaw do uwzględnienia zgłaszanego przez stronę w oparciu o art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. wniosku o wyłączenie lekarza orzecznika jednostki I stopnia. Zgodnie z art. 84 § 2 k.p.a., biegły podlega wyłączeniu na zasadach i w trybie określonym w art. 24. Stosownie zaś do art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, w której brał udział w wydaniu zaskarżonej decyzji. "Ratio legis" instytucji wyłączenia z 24 § 1 pkt 5 k.p.a. jest ochrona prawidłowości i rzetelności postępowania oraz bezstronność orzekania. Celem tej regulacji jest zatem uniknięcie sytuacji, gdy treść rozstrzygnięcia decyzji organu drugiej instancji mogłaby być zdeterminowania wcześniejszym udziałem tej samej osoby w wydaniu decyzji w poprzedniej fazie postępowania. Okoliczność powyższa nie wystąpiła w rozstrzyganej sprawie. Fakt, iż wydający opinię w jednostce orzeczniczej I stopnia lekarz wcześniej wielokrotnie uchylał się od wydania orzeczenia w tej sprawie nie stanowiła przesłanki jego wyłączenia. Uchylanie się od wydania opinii w sprawie nie stanowi stanowiska merytorycznego w przedmiocie istnienia lub braku postaw do stwierdzenia choroby zawodowej, a zatem wskazana przez stronę przesłanka wyłączenia nie występowała w rozstrzyganej sprawie. Nie mógł także podlegać uwzględnieniu zawarty w skardze strony wniosek o wyznaczenie innej jednostki państwowego powiatowego inspektoratu sanitarnego w celu przeprowadzenia niewadliwego postępowania w rozstrzyganej sprawie. W tym zakresie wskazać należy, że właściwość miejscową organów inspekcji sanitarnej w sprawach z zakresu chorób zawodowych reguluje § 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych zgodnie z § 3 ust,. 1 pkt 1 podejrzenie choroby zawodowej zgłasza się właściwemu państwowemu inspektorowi sanitarnemu, którego właściwość ustala się według miejsca, w którym praca jest lub była wykonywana przez pracownika, gdy dokumentacja dotycząca narażenia zawodowego jest gromadzona w tym miejscu, a w przypadku braku takiej możliwości - według miejsca, na terenie którego było ostatnie narażenie zawodowe. W rozstrzyganej sprawie właściwość miejscową (terytorialną) organu ustala się według miejsca, w którym praca była wykonywana, a zatem organem właściwym w sprawie jest Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łodzi jako organ I instancji oraz Łódzki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny będący organem odwoławczym. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny, uznając kontrolowane decyzje za niezgodne z prawem, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a orzekł o ich wyeliminowaniu z obrotu prawnego. R.T-M.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło