III SA/Łd 84/16
WyrokWSA w Łodzi2016-05-24
Skład orzekający: Ewa Cisowska-Sakrajda, Małgorzata Łuczyńska, Krzysztof Szczygielski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości traci moc prawną z chwilą złożenia wniosku o przekazanie sprawy do sądu powszechnego, nawet jeśli wniosek ten zostanie następnie zwrócony przez sąd z powodu nieuiszczenia opłaty sądowej?Ratio decidendi
Decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości traci moc prawną z chwilą złożenia wniosku o przekazanie sprawy do sądu powszechnego, niezależnie od tego, czy wniosek ten zostanie następnie zwrócony przez sąd z powodu nieuiszczenia opłaty. W związku z tym, jeśli decyzja utraciła moc prawną, postępowanie w sprawie stwierdzenia jej nieważności staje się bezprzedmiotowe i powinno zostać umorzone.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w S., która uchyliła własną decyzję o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta S. w przedmiocie rozgraniczenia nieruchomości i umorzyła postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności. Powodem było uznanie, że decyzja Prezydenta Miasta S. utraciła moc prawną w wyniku złożenia przez jednego z właścicieli sąsiedniej nieruchomości wniosku o przekazanie sprawy do sądu powszechnego, mimo że wniosek ten został następnie zwrócony przez sąd z powodu nieuiszczenia opłaty. Skarżąca J. J. kwestionowała tę decyzję, argumentując, że decyzja rozgraniczeniowa powinna pozostać w obrocie prawnym.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 24 maja 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Łuczyńska, Sędzia WSA Krzysztof Szczygielski, , Protokolant Specjalista Dominika Janicka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 maja 2016 roku sprawy ze skargi J. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości oddala skargę. .
III SA/Łd 84/16
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia [...] nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. uchyliło własną decyzję z dnia [...] nr [...]o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie rozgraniczenia nieruchomości o nr ewidencyjnym 102 i 103 położonej w S. przy ul. A 41-43, z nieruchomościami sąsiednimi, oznaczonymi numerami ewidencyjnymi 100, 101, 104, w części dotyczącej rozgraniczenia z nieruchomością oznaczoną nr ewidencyjnym 100, stanowiącą własność A. i K. M. oraz umorzyło w całości postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji rozgraniczeniowej.
Uzasadniając tą decyzję wskazało, że po rozpatrzeniu wniosku A. M., decyzją z dnia [...] Kolegium odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta S. z dnia [...] bowiem wbrew stanowisku wnioskodawczyni decyzja ta jest ostateczna i pozostaje w obrocie prawnym. Wniosek o przekazanie sprawy rozgraniczenia przedmiotowych nieruchomości do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w S., został bowiem odrzucony prawomocnym zarządzeniem tego Sądu z dnia 24 listopada 2014r., I Ns 1181/14, z uwagi na nieuiszczenie przez A. M. w zakreślonym terminie opłaty sądowej. Zdaniem Kolegium jedynie skuteczne wszczęcie postępowania sądowego w sprawie skutkowałoby utratą bytu prawnego decyzji z dnia [...] Ponadto Kolegium dokonało analizy wystąpienia przesłane nieważności postępowania określonych w art. 156 § 1 pkt 1-6 k.p.a., a w szczególności w aspekcie pkt 2 tego przepisu dotyczącego rażącego naruszenia prawa, w tym ustawy – Prawo geodezyjne i kartograficzne, zwanej p.g.k.
Kwestionując powyższe rozstrzygnięcie A. M., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazała, że Kolegium nie wzięło pod uwagę, iż wnioskodawcą w postępowaniu sądowym pozostaje osoba, która była inicjatorem wszczęcia administracyjnego postępowania rozgraniczeniowego. W niniejszej sprawie wniosek o przeprowadzenie rozgraniczenia złożyła J. J. i to ona była wzywana przez sąd do uiszczenia stosownej opłaty sądowej. A. M. nie była wzywana do opłaty i nie miała żądnego wpływu na zwrot wniosku przez sąd. Natomiast J. J. nie miała żadnego interesu, aby uiścić należną kwotę, bowiem wydana decyzja była dla niej korzystna. W ocenie pełnomocnika skuteczne wniesienie do organu wniosku i przekazanie sprawy do sądu powszechnego powoduje, że decyzja administracyjna o rozgraniczeniu traci moc. Skutku tego nie niweczy późniejszy zwrot wniosku z powodu jego nieopłacenia.
Po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. decyzją z dnia [...] uchyliło własną decyzję z dnia [...] i umorzyło w całości postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności. Podając motywy wydanego rozstrzygnięcia wskazało na niejednolitość orzecznictwa sądów administracyjnych, co do skuteczności przekazania sprawy dotyczącej postępowania rozgraniczeniowego sądowi powszechnemu oraz wpływu powyższej okoliczności na byt prawny decyzji administracyjnej wydanej w tym przedmiocie. Zgodnie z jednym nurtem orzecznictwa, tylko skuteczne złożenie żądania, w trybie art. 33 ust. 3 p.g.k. przekazania sprawy do sądu powszechnego, które to żądanie nie zostanie zwrócone przez sąd, np. z powodu nie uiszczenia stosownej opłaty, powoduje utratę mocy decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie rozgraniczenia. Natomiast w myśl odmiennego stanowiska, które Kolegium w niniejszej sprawie podziela, decyzja o rozgraniczeniu traci moc z chwilą złożenia do organu żądania przekazania sprawy sądowi. Skutku tego nie niweczy późniejszy zwrot wniosku przez sąd z powodu jego nieopłacenia przez wnioskodawców. Zasadność powyższego stanowiska potwierdza uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2014r., III CZP 48/14 oraz "uchwała" 7 sędziów NSA z dnia 7 maja 2015r., I OSK 2153/13.
Tym samym, zdaniem Kolegium skoro decyzja Prezydenta Miasta S. z dnia [...] utraciła moc prawną z uwagi na złożenie przez A. M. żądania przekazania sprawy do sądu powszechnego , to tym samym brak jest przedmiotu sprawy dotyczącej żądania stwierdzenia nieważności. W związku z powyższym w niniejszej sprawie koniecznym było uchylenie decyzji z dnia [...] i umorzenie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności.
W skardze na tę decyzję J. J., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 33 ust. 3 p.g.k., jak i przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 158 §1, art. 105 § 1 oraz art. 110 k.p.a. Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasadzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Uzasadniając tę skargę pełnomocnik skarżącej wskazał na naruszenie interesu prawnego jego mocodawczyni polegające na uniemożliwieniu stronie korzystania z ostatecznej decyzji o rozgraniczeniu, wskutek wydania zaskarżonej decyzji, bez rzeczywistej podstawy prawnej. Zakwestionował nadto, jako sprzeczną z konstytucyjną zasadą państwa prawa, taką interpretację przepisów, stosownie do której to podmiot inny niż wnoszący żądanie przekazania sprawy do sądu, jest traktowany jako wnioskodawca, zobowiązany do uiszczenia opłat i ponoszący konsekwencje ich nieuiszczenia. Dalej pełnomocnik skarżącej podkreślił, że decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] nie została zakwestionowana przez żadną ze stron. Zamiast tego pełnomocnik A. M. złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, wnosząc o stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta Miasta S. z dnia [...], w części wskazanej we wniosku. Zdaniem pełnomocnika żaden z przepisów ustawy z dnia 12 października 1994r. o samorządowych kolegiach odwoławczych, jak również żaden z przepisów k.p.a. nie przewiduje ponownego rozpatrywania sprawy zakończonej decyzją organu odwoławczego, którą organ ten jest już związany stosownie do art. 110 § 1 k.p.a. Tym samym Kolegium działało bez rzeczywistej podstawy prawnej, a ponadto zastąpiło sąd administracyjny, do którego nie została wniesiona żadna skarga. Ponadto pełnomocnik skarżącej zakwestionował możliwość zastosowania przepisu art. 105 § 1 k.p.a. w postępowaniu nadzwyczajnym, jakim jest postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. wniosło o jej oddalenie.
W dniu 24 maja 2016r. obecny na rozprawie pełnomocnik skarżącej oświadczył, że kwestionuje zasadność uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2014r., III CZP 48/14, i wnosi aby Sąd odmówił jej zastosowania. Oświadczył nadto, że kwestionując wskazaną podstawę prawną zaskarżonej decyzji, skarżąca w istocie kwestionuje ocenę prawną dokonaną na gruncie art. 33 p.g.k.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 1 i art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012r., poz. 270 ze zm.), zwanej p.p.s.a., ustrojową funkcją sądów administracyjnych jest kontrola działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Zakres rozstrzygnięcia sądu administracyjnego kształtuje zasada niezwiązania sądu administracyjnego granicami skargi wyrażona w art. 134 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którą sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zasada ta oznacza, że sąd administracyjny bada legalność aktu organu administracji publicznej w sprawie w jej całokształcie, nawet jeżeli skarżący zakwestionował jedynie jego część, pod kątem wykrycia wszelkich naruszeń prawa, jakimi może być on dotknięty, a więc nie tylko tych podniesionych przez stronę. Zasada niezwiązania sądu administracyjnego granicami skargi jest przy tym traktowana jako obowiązek (a nie uprawnienie) sądu administracyjnego (por. uchwałę NSA z dnia 26 października 2009r., I OPS 10/09; wyrok NSA z dnia 27 lipca 2004r., OSK 628/04). Z zasadą tą koresponduje art. 145 p.p.s.a., który wyznacza zakres kontroli decyzji lub postanowień przez sąd administracyjny. I tak, w myśl art. 145 § 1 p.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi: naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (pkt 1 lit. a); naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (pkt 1 lit. b); inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1 lit. c); stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach (pkt 2); stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (pkt 3). W przeciwnym razie sąd skargę oddala na podstawie art. 151 p.p.s.a. Dokonując kontroli działalności administracji publicznej sąd nie jest zatem uprawniony do merytorycznego załatwienia sprawy i posiada jedynie uprawnienia kasacyjne w odniesieniu do postanowień, przy wydawaniu których doszło do naruszenia prawa.
Kontrolując w tak zakreślonej kognicji zaskarżoną decyzję Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego mającego wpływ na wynik sprawy, tj. ustawy z dnia 17 maja 1989r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (tekst jedn.: Dz.U. z 2010 r., nr 193, poz. 1287 ze zm.), zwanej dalej p.g.k., oraz mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszenia prawa procesowego, tj. ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz.U. z 2013r., poz. 267), zwanej dalej k.p.a.
Sporną między stronami w tej sprawie kwestią jest okoliczność funkcjonowania w obrocie prawnym decyzji Prezydenta Miasta S. z dnia [...] w zakresie ustalenia granicy między nieruchomością o nr ew. 100, stanowiącą własność uczestników postępowania A. i K. M., a nieruchomościami o nr ew. 102 i 103, stanowiącymi własność skarżącej J. i A. J., położonymi w S. przy ul. A 41-43. Źródłem tego sporu jest ocena skutków prawnych czynności złożenia przez A. i K. M. wniosku o przekazanie sprawy rozgraniczenia między tymi nieruchomościami rozstrzygniętej tą decyzją właściwemu sądowi powszechnemu do rozpoznania i zwrotu tegoż wniosku przez sąd w związku z nieuiszczeniem należnego wpisu sądowego. Jak bowiem wynika z akt administracyjnych Prezydent Miasta S. decyzją z dnia [...] po rozpoznaniu wniosku J. J. orzekł o rozgraniczeniu nieruchomości położonej w S. przy ul. A 41-43 oznaczonej w ewidencji gruntów jako działki nr 102 i 103 m.in. z nieruchomością oznaczoną jako działka nr 100, zaś A. M. pismem z dnia 1 lipca 2014r. zwróciła się do Prezydenta Miasta S. z żądaniem przekazania sprawy sądowi powszechnemu; Prezydent Miasta S. w dniu 29 sierpnia 2014r. sprawę rozgraniczenia przekazał SR w S.; Sąd ten zarządzeniem z dnia 24 listopada 2014r., I Ns 1181/14, zwrócił wniosek o rozpoznanie sprawy z uwagi na nieuiszczenie należnej opłaty. Wezwanie do uiszczenia wpisu zostało przy tym doręczone J. J. jako wnioskującej o przeprowadzenie rozgraniczenia. W tych okolicznościach faktycznych w zakresie objętym wnioskiem o przekazanie sprawy sądowi powszechnemu skarżąca J. J. podnosi, iż zwrot wniosku skutkuje tym, iż decyzja rozgraniczeniowa staje się ostateczna także w zakresie objętym wnioskiem o przekazanie sprawy do rozpoznania przez sąd i przysługuje jej prawo korzystania z ostatecznej decyzji rozgraniczeniowej. Kolegium – zajmując odmienne stanowisko w zaskarżonej decyzji – podnosi, iż złożenie tego wniosku skutkuje utratą bytu przez decyzję rozgraniczeniową w zakresie objętym tym wnioskiem, a sprawa rozgraniczenia w tym zakresie może być przedmiotem rozpoznania przez sąd powszechny, co oznacza, iż wyłączony jest administracyjnoprawny tryb rozgraniczenia nieruchomości w takim przypadku. Rozstrzygnięcie tego sporu ma istotne znaczenia dla przedmiotu postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej z dnia 9 czerwca 2014r., o którego przeprowadzenie wnioskowała uczestniczla postępowania sądowego w piśmie z dnia 27 sierpnia 2015r. Stosownie bowiem do art. 156 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która jest dotknięta wymienionymi w poszczególnych punktach tego przepisu wadami kwalifikowanymi. Oznacza to, iż przedmiotem wniosku o stwierdzenie nieważności, a w konsekwencji i postępowania z tego wniosku, może być aktywność administracji wyrażona w formie decyzji administracyjnej i to w sytuacji, gdy sprawa administracyjna została rozstrzygnięta decyzją. Aby zatem organ mógł procedować w sprawie stwierdzenia nieważności musi najpierw stwierdzić, czy w obrocie prawnym funkcjonuje decyzja administracyjna, rozstrzygająca o prawach lub obowiązkach adresata decyzji. Zagadnienie prawne funkcjonowania w obrocie prawnym decyzji w przedmiocie rozgraniczenia nieruchomości w sytuacji złożenia przez któregokolwiek jej adresata wniosku o przekazanie sprawy do rozpoznania właściwemu sądowi powszechnemu w zakresie objętym tym wnioskiem, następnie zwróconego przez sąd, jest przedmiotem rozbieżności w judykaturze. Część judykatury, czego wyrazem są powołane w decyzji Kolegium z dnia [...] orzeczenia, prezentuje pogląd, wedle którego decyzja o rozgraniczeniu traci moc wiążącą w sytuacji, gdy w następstwie wniosku strony niezadowolonej z rozgraniczenia sąd powszechny nada sprawie bieg i w konsekwencji wyda orzeczenie o rozgraniczeniu. W takiej sytuacji decyzja orzekająca o rozgraniczeniu nie będzie mogła wywoływać ani procesowych, ani materialnoprawnych skutków decyzji ostatecznej. W sytuacji natomiast gdy wniosek strony niezadowolonej z rozgraniczenia zostanie przez sąd zwrócony – decyzja o rozgraniczeniu staje się ostateczna ze wszystkimi skutkami, jakie prawo przewiduje do takich decyzji. A zatem jedynie skuteczne złożenie wniosku o przekazanie sprawy sądowi powszechnemu powoduje utratę przez decyzję bytu prawnego. Część judykatury prezentuje jednak pogląd zgoła odmienny. Jak bowiem dowodzą powołane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji orzeczenia sądowe późniejszy zwrot przez sąd powszechny wniosku o rozgraniczenie z powodu nieopłacenia wpisu sądowego przez wnioskodawców, będących przeciwnikami procesowymi strony, która żądała przekazania sprawy sądowi, nie niweczy skutku, wywołanego poprzez złożenie żądania przekazania sprawy sądowi powszechnemu, w postaci utraty przez decyzję o rozgraniczeniu mocy z chwilą złożenia tego wniosku. Na tę rozbieżność orzecznictwa zwrócił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 maja 2015r., I OSK 2153/13. Sąd w niniejszej sprawie podziela to ostatnie stanowisko, dominujące obecnie w orzecznictwie sądów administracyjnych. Zwrócić też należy uwagę na podjętą przez Sąd Najwyższy uchwałę w dniu 30 października 2014r., III CZP 48/14, w której przesądził on, że "w razie przekazania sądowi sprawy o rozgraniczenie nieruchomości wszczętej na wniosek (art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne, jedn. tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 193, poz. 1287 ze zm.) wnioskodawcą w postępowaniu sądowym pozostaje osoba, która złożyła wniosek o przeprowadzenie rozgraniczenia", zaś w jej uzasadnieniu podniósł, że skorzystanie przez stronę postępowania administracyjnego z możliwości żądania przekazania sprawy sądowi "ma istotne znaczenie dla bytu decyzji administracyjnej określającej przebieg granicy, nie można bowiem przyjmować, że w sprawie, w której została otwarta droga sądowa i o rozgraniczeniu może orzec sąd, mogą pozostawać w mocy skutki wcześniej wydanej decyzji administracyjnej. Istnienie przesłanki procesowej w postaci drogi sądowej w sprawie o rozgraniczenie, będące wynikiem zgłoszenia żądania przekazania sprawy sądowi, wyłącza dokonanie w takiej sprawie rozgraniczenia w trybie administracyjnym. Przejście sprawy o rozgraniczenie do etapu postępowania sądowego powoduje zatem, że decyzja o rozgraniczeniu traci byt. (...) sprawa o rozgraniczenie, w której po zakończeniu fazy administracyjnej była już otwarta droga sądowa i właściwy do jej rozpoznania stał się sąd powszechny, nie może ponownie wracać do fazy administracyjnej, niezależnie od sposobu jej zakończenia w postępowaniu sądowym; sprawa cywilna prowadzona w postępowaniu sądowym może się zakończyć tylko w ramach tego postępowania. (...) Decyzja ta, jak wskazano, traci moc na skutek zgłoszenia przekazania sprawy sądowi przez inną stronę w postępowaniu administracyjnym. W konsekwencji przebieg granicy pozostaje sporny, w związku z czym skutki złożenia wniosku o rozgraniczenie muszą obejmować wszystkie możliwe etapy postępowania, w tym postępowanie sądowe". Podzielając to stanowisko dodać wypada, że takie stanowisko SN prezentował również wcześniej, choćby w postanowieniu z dnia 19 stycznia 1998r., I CKN 423/97, OSNC 1998, poz. 10, s. 156, stwierdzając, że "decyzja administracyjna o rozgraniczeniu traci moc wiążącą w części objętej żądaniem przekazania sprawy sądowi, natomiast w części nieobjętej tym żądaniem staje się ostateczna". Uchwała z dnia 30 października 2014r., jak słusznie podniósł NSA w wyroku z dnia 7 maja 2015r., I OSK 2153/13, ma doniosłe znaczenie dla spornego między stronami zagadnienia prawnego bytu decyzji o rozgraniczeniu w sytuacji zwrócenia przez sąd powszechny wniosku o przekazanie sprawy rozgraniczenia temu sądowi. Natomiast wniosek skargi o odstąpienie przez sąd administracyjny od zastosowania tej uchwały jest co najmniej niezrozumiały, zważywszy na odrębność sądownictwa administracyjnego i powszechnego. Sąd administracyjny - rozpoznając sprawę sądowoadministracyjną w ramach swojej kognicji – dokonuje własnej i samodzielnej wykładni prawa, niezależnie od tego, do jakiej gałęzi prawa należy przepis prawa, o ile jest to konieczne do rozpoznania sprawy sądowoadministracyjnej. Tożsamość stanowiska tego sądu i innych sądów nie oznacza, że sąd administracyjny jest związany wykładnią innego sądu. W spornym zakresie zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że "ze względu na przedmiot postępowania w sprawach o rozgraniczenie oraz charakter stosunków prawnych stanowiących postawę określenia przebiegu granic nieruchomości, sprawy o rozgraniczenie należą do spraw z zakresu prawa cywilnego. Zgodnie z art. 2 § 1 k.p.c., do rozpoznawania tych spraw powołane są co do zasady sądy powszechne, jednak rozpoznawanie spraw o rozgraniczenie zostało uregulowane w sposób szczególny, przez przyjęcie konstrukcji wyłączającej czasowo dopuszczalność drogi sądowej. Możliwość rozpoznania sprawy o rozgraniczenie przez sąd powszechny została uzależniona od przeprowadzenia wcześniej obligatoryjnego postępowania administracyjnego w tym zakresie (art. 30 Pr.g.k.), nie zmienia to jednak charakteru spraw o rozgraniczenie, które pozostają sprawami cywilnymi. Obowiązek przeprowadzenia postępowania o rozgraniczenie w trybie administracyjnym nie może zatem stanowić czynnika ograniczającego prawo do sądu w sprawach o rozgraniczenie, w tych przypadkach, w których nie dojdzie do rozgraniczenia nieruchomości w ramach postępowania administracyjnego. To stwierdzenie w sposób zasadniczy rzutuje na ocenę czynności prowadzących do wszczęcia postępowania o rozgraniczenie przed sądem powszechnym". Oczywistym jest, że sprawa ustalenia granic nieruchomości, a więc i zasięgu prawa własności, stanowi sprawę o charakterze cywilnoprawnym, o której stanowi art. 2 § 1 p.k.c. Natomiast wprowadzenie administracyjnego postępowania o rozgraniczenie nieruchomości – jak dowodzi analiza regulacji ustawy p.g.k., normującej rozgraniczenie nieruchomości - stanowi warunek sine qua non dopuszczalności drogi sądowej w tej sprawie. Złożenie żądania przekazania sprawy sądowi powszechnemu otwiera drogę sądową w sprawie rozgraniczenia konkretnie oznaczonych nieruchomości. Użycie przez ustawodawcę w art. 33 ust. 3 p.g.k. zwrotu "przekazanie sprawy sądowi" znaczy – jak wywodził SN – tyle, że "sprawa o rozgraniczenie jest prowadzona w odpowiednim dla niej jednym postępowaniu, obejmującym obligatoryjny etap postępowania administracyjnego i fakultatywny etap sądowy". Świadome posługiwanie się przez ustawodawcę tym pojęciem zamiast pojęciem "wniosek o wszczęcie postępowania o rozgraniczenie przed sądem" w powiązaniu z funkcją żądania przekazania sprawy sądowi dowodzi, że przekazanie sprawy o rozgraniczenie nieruchomości oznacza jej przeniesienie z fazy administracyjnej do jej dalszego rozpoznania w postępowaniu sądowym. Postępowanie sądowe jest więc kontynuacją wcześniej prowadzonego rozgraniczenia w trybie administracyjnym. Ustawodawca przewiduje więc "mieszany" tryb przeprowadzania postępowania w sprawie rozgraniczenia nieruchomości. Nie można zatem zaakceptować sytuacji, w której pomimo otwarcia drogi sądowej pozostają nadal w mocy skutki wywołane przez decyzję rozgraniczeniową w zakresie przekazanym do rozpoznania sądowi powszechnemu. To, że postępowanie sądowe może zakończyć się zarówno w sposób procesowy, jak i merytoryczny pozostaje bez znaczenia dla bytu decyzji, bowiem spór co do przebiegu granic nieruchomości w zakresie objętym wnioskiem o przekazanie sprawy sądowi został już "przeniesiony" w fazę postępowania sądowego i w tym zakresie kognicję do wiążącego rozgraniczenia nieruchomości posiada wyłącznie właściwy sąd. Sprawa ta nie może – jak argumentował SN - ponownie wracać do fazy postępowania administracyjnego, niezależnie od sposobu jej zakończenia w postępowaniu sądowym, sprawa sądowa prowadzona w postępowaniu sądowym może zakończyć się tylko w ramach tego postępowania. Szczególna konstrukcja rozpoznawania tych spraw przyjęta na zasadzie przewidzianej w art. 2 § 1 k.p.c. w ustawie Prawo geodezyjne i kartograficzne wyłącza czasowo dopuszczalność drogi sądowej, uzależniając możliwość rozpoznania takiej sprawy przez sąd powszechny od wcześniejszego przeprowadzenia obligatoryjnego postępowania administracyjnego. Złożenie wniosku o przekazanie sprawy rozgraniczenia nieruchomości sądowi powszechnemu oznacza, że decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości nie uzyskuje procesowych i materialnych skutków w zakresie objętym tym wnioskiem. Gdyby natomiast podzielić odmienny pogląd, prezentowany w skardze, to należałoby zaakceptować odmienne skutki dla decyzji rozgraniczeniowej w zależności od tego jak zakończy się postępowanie sądowe wszczęte wskutek przekazania sądowi sprawy rozgraniczenia do rozpoznania. Skutek w postaci utraty mocy wiążącej decyzji zależałby wtedy od uzupełnienia braków wniosku o przekazanie sprawy sądowi czy dalszych jego losów w postępowaniu sądowym (cofnięcia wniosku czy umorzenia postępowania sądowego). Skutek ten – co należy szczególnie podkreślić a co ma miejsce w niniejszej sprawie - nie zależałby od zachowania strony bezpośrednio zainteresowanej i wnioskującej o przekazanie sprawy, lecz od strony wnioskującej o rozgraniczenie w trybie administracyjnym. W takim przypadku strona nie będąca wnioskującą o rozgraniczenie a niezadowolona z administracyjnego rozgraniczenia nieruchomości zostałaby pozbawiona rozpoznania sprawy przez sąd, a więc prawa do skutecznego zakwestionowania niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia i prawa do obrony własnego interesu (tak np. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 12 czerwca 2013r., III SA/Gd 48/13). Tymczasem, co oczywiste, strona niezadowolona z decyzji o rozgraniczeniu poprzez złożenie wniosku o rozpoznanie sprawy przez sąd zmierza do podważenia decyzji i tym samym pozbawienia jej skutków procesowych i materialnych, a w konsekwencji do rozpoznania sprawy rozgraniczenia od początku przez sąd powszechny, nie zaś do tego, by sąd odniósł się do postępowania administracyjnego i poczynionych tam ustaleń. Żądanie przekazania sprawy sądowi jest środkiem anulacyjnym, a nie jedynie suspensywnym, gdyż w takiej sytuacji do rozgraniczenia w ogólne nie dochodzi, a sytuacja prawna stron wraca do punktu wyjścia, tj. do momentu sprzed wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego.
Zważywszy na powyższe podnieść trzeba, że skoro sprawa rozgraniczenia nieruchomości w spornym w niniejszej sprawie zakresie została na skutek wniosku A. M. przekazana Sądowi Rejonowemu w S. do rozpoznania, to w konsekwencji decyzja Prezydenta Miasta S. z dnia [...] w tym zakresie utraciła byt prawny, a sprawa rozgraniczenia w tym zakresie stała się sporna. Nie można więc przyjąć, jak tego oczekuje skarżąca, iż decyzja ta stała się ostateczna nie tylko w zakresie nie objętym wnioskiem o przekazanie sprawy sądowi, ale również w spornym między stronami zakresie. Nie ma też racji skarżąca kiedy podnosi, iż nie może korzystać z ostatecznej decyzji o rozgraniczeniu. W spornym zakresie nie ma mowy o ostateczności tej decyzji, a więc i o uniemożliwieniu skarżącej korzystania z tej decyzji. Decyzja z dnia [...] stała się ostateczna i w sposób wiążący na jej mocy został ukształtowany przebieg granic nieruchomości za wyjątkiem granicy między nieruchomościami skarżącej i uczestniczki postępowania, natomiast w spornym zakresie decyzja ta nigdy nie uzyskała przymiotu ostateczności. W tym zakresie skarżąca nie nabyła żadnych praw, które wskutek podjęcia zaskarżonej decyzji bezprawnie zostałyby naruszone. Nie jest więc uprawnione powoływanie się na zasadę ochrony praw nabytych. Złożenie wniosku o przekazanie sprawy sądowi dowodzi, że nie doszło do rozwiązania sporu granicznego, który nadal wymaga rozstrzygnięcia i wydania orzeczenia sądowego. Ma to dalszą konsekwencję, a mianowicie nie ma przedmiotu postępowania nieważnościowego, jakim jest występowanie w obrocie prawnym decyzji, która to decyzja mogłaby być oceniona z punktu widzenia wad kwalifikowanych, określonych w art. 156 § 1 k.p.a. W całej rozciągłości zgodzić się można z NSA, który np. w wyroku z dnia 29 czerwca 2011r., II OSK 652/11, podniósł, że kodeks postepowania administracyjnego "nie przewiduje możliwości orzekania o nieważności aktu, który już w dacie złożenia wniosku nie miał mocy prawnej", "można eliminować w trybie nieważnościowym wyłącznie akt nadal obowiązujący. Nie ma podstaw prawnych do tego, aby prowadzić postępowanie administracyjne, analizować i oceniać akt, który już swoją ważność wcześniej utracił". Niezasadny jest również zarzut skargi naruszenia art. 105 k.p.a. poprzez jego zastosowanie w trybie nadzwyczajnym podczas gdy zdaniem skarżącej może on być stosowny jedynie w postępowaniu prowadzonym w trybie zwykłym. Z tym poglądem nie sposób się zgodzić, błędne jest bowiem przekonanie skarżącej, wedle której w postępowaniu nieważnościowym organ może podjąć wyłącznie decyzje wskazane w art. 158 § 1 k.p.a. Skarżąca pomija fakt, iż przepis ten określa jedynie merytoryczne kompetencje organu w sprawie, w zakresie objętym wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji. Wskazuje na to wprost treść tegoż przepisu, wedle którego rozstrzygnięcie w sprawie nieważności decyzji następuje w drodze decyzji, jeżeli nie można stwierdzić nieważności decyzji na skutek okoliczności, określonych w art. 156 § 2, organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie stwierdził nieważności decyzji. Decyzja podejmowana na podstawie tegoż przepisu jest decyzją, w której organ wypowiada się co do wad kwalifikowanych decyzji. Przepis ten nie reguluje sytuacji, jaka zaistniała w niniejszej sprawie, a więc gdy postępowanie to jest bezprzedmiotowe. W takiej sytuacji mają zastosowanie pozostałe przepisy k.p.a. Wobec tego przede wszystkim podnieść należy, że skoro sprawa nieważności jest rozpoznawana w drodze decyzji, a ustawodawca w fragmentaryczny sposób reguluje postępowanie nieważnościowe w rozdziale 13 k.p.a., tj. wprowadza modyfikacje uzasadnione szczególnym charakterem tego postępowania i podstawę jego przeprowadzenia, to w postępowaniu tym do decyzji podejmowanej w jego wyniku mają zastosowanie w zakresie nienormowanym w rozdziale 13 k.p.a. przepisy normujące postępowanie zwykłe. Jak bowiem podnosi NSA "sprawa stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej rozpoznawana i rozstrzygana jest w trybie postępowania nadzwyczajnego, przy czym fragmentaryczna regulacja tego trybu postępowania powoduje, że w zakresie nieuregulowanym postanowieniami art. 156 k.p.a. - art. 159 k.p.a. mają do niego zastosowanie przepisy regulujące postępowanie zwykłe (wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2010r., I OSK 1132/10, LEX nr 744934). W tym zakresie w szczególności zwrócić należy uwagę na art. 104 k.p.a, wedle którego organ administracji publicznej załatwia sprawę przez wydanie decyzji, chyba że przepisy kodeksu stanowią inaczej; decyzje rozstrzygają sprawę co do istoty w całości lub części albo w inny sposób kończą sprawę w danej instancji. Ów "inny sposób załatwienia sprawy" przewiduje objęty zarzutem skargi art. 105 § 1 k.p.a. normujący decyzję o umorzeniu postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość. A zatem postępowanie w sprawie administracyjnej niezależnie od trybu jej rozpoznania może zakończyć się decyzją merytoryczną albo decyzją procesową. Organ, prowadząc postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności po wydaniu postanowienia o jego wszczęciu, powinien wydać rozstrzygnięcie stwierdzając nieważność decyzji, odmawiając stwierdzenia nieważności albo stwierdzając wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa ewentualnie decyzję o umorzeniu postępowania (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 7 października 2008r., III SA/Lu 260/08, LEX nr 567134). Powołany w skardze wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 lipca 2010r., II SA/Wa 227/10, nie stanowi skutecznego argumentu podważającego prezentowane przez Sąd w tej sprawie w spornym zakresie wnioski. Pomijając, wadliwość tam sformułowanego poglądu – zauważyć należy, iż stan faktyczny rozpoznawanej tym wyrokiem sprawy dotyczył zupełnie innej sfery prawa administracyjnego, a wyrażony w tym wyroku pogląd zapadł na kanwie sprawy już poprzednio będącej przedmiotem nieważnościowego postępowania, zakończonego decyzją ostateczną, a więc w sytuacji naruszenia zasady powagi rzeczy osądzonej. Sąd w tym wyroku – odwołując się do wyroku NSA z dnia 19 czerwca 2000r., I SA/Ka 2247/98 – wyjaśnił też przyczyny odstąpienia od poglądu wyrażonego przez NSA. Co istotne, a czego nie dostrzega skarżąca, Kolegium zaskarżoną decyzję podjęło w drugiej instancji, a więc jego kompetencje jako organu odwoławczego wyznacza art. 138 k.p.a., w szczególności jego § 1 pkt 2 in fine. Stosownie do tegoż przepisu organ odwoławczy wydaje decyzję, w której uchyla zaskarżoną decyzję w całości lub w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję – umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części. Ten przepis również dowodzi, iż postępowanie może zakończyć się albo merytorycznie, albo procesowo poprzez umorzenie postępowania. Orzeczenie organu odwoławczego orzekającego w trybie stwierdzenia nieważności decyzji - tak jak orzeczenie organu odwoławczego orzekającego w trybie zwykłym postępowania - musi mieścić się w zamkniętym katalogu rozstrzygnięć organu odwoławczego, zawartym w art. 138 k.p.a. Nie jest zatem dopuszczalne wydanie rozstrzygnięcia o treści nieprzewidzianej w tym przepisie (wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 2 lutego 2015r., II SA/Rz 1172/14, LEX nr 1650643). W sytuacji, gdy brak jest podstaw prawnych do merytorycznego rozstrzygnięcia danej sprawy w ogóle, bądź nie było podstaw do jej rozpoznawania w drodze postępowania administracyjnego, to wówczas stosownie do art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. należy uchylić decyzję i umorzyć postępowanie organu pierwszej instancji (wyrok WSA w Olsztynie z dnia 11 czerwca 2013r., II SA/Ol 319/13, LEX nr 1334887). Rodzaje rozstrzygnięć określonych w art. 138 k.p.a. są dla organu rozpoznającego odwołanie od decyzji pierwszej instancji bezwzględnie wiążące, a zatem decyzja, która nie mieści się w ramach tego przepisu, stanowi rażące naruszenie prawa (wyrok WSA w Białymstoku z dnia 12 marca 2013r., II SA/Bk 958/12, LEX nr 1305622). Nie zasługuje również na uwzględnienie argumentacja pełnomocnika, który w toku rozprawy sądowej w zakresie zarzutu naruszenia art. 105 k.p.a. podniósł, że "kwestionując wskazaną podstawę prawną zaskarżonej decyzji, skarżąca w istocie kwestionuje ocenę prawną dokonaną na gruncie art. 33 p.g.k.". Samo sformułowanie zarzutu oznacza, że skarżącą zwalcza decyzję procesową i jej procesową podstawę prawną za pomocą wadliwej wykładni prawa materialnego. W istocie więc kwestionuje wynik wykładni prawa materialnego poprzez jej zdaniem bezpodstawne przyjęcie, że złożenie wniosku o przekazanie sprawy rozgraniczenia sądowi skutkuje utratą bytu przez decyzję rozgraniczeniową. Tego stanowiska skarżącej Sąd rozpoznający tę sprawę, jak już wyższej szczegółowo wykazano, nie podziela. Zarzut wadliwej podstawy prawnej decyzji odwoławczej procesowej podejmowanej na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. winien sprowadzać się do powołania w tej podstawie "art. 158 w związku z art. 105 k.p.a." zamiast art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. z powołaniem w uzasadnieniu na przesłanki art. 105 § 1 k.p.a. Skoro w podstawie zaskarżonej decyzji podano art. 158 w zw. z art. 105 § 1 k.p.a., to oznacza z pewnością wskazanie wadliwej podstawy prawnej tej decyzji, co Sąd stwierdza z urzędu, nie będąc związany zarzutami skargi. Wadliwość ta nie ma jednakże istotnego wpływu na wynik sprawy. Z istotnym naruszeniem prawa mamy bowiem do czynienia wówczas gdy można przypuszczać, że gdyby nie doszło do stwierdzonego naruszenia, to prawdopodobnie mogłaby zapaść decyzja innej treści niż zaskarżona. Zażywszy na zaprezentowaną już wykładnię art. 33 ust. p.g.k., sprowadzającą się do tezy, że złożenie wniosku o przekazanie sprawy rozgraniczenia sądowi do rozpoznania skutkuje utratą bytu przez decyzję rozgraniczeniową nie sposób przyjąć, że gdyby nie stwierdzone z urzędu naruszenie, to z pewnością zapadłaby decyzja innej treści niż zaskarżona. Niezależnie bowiem od tego, czy w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji podano art. 158 w zw. z art. 105 k.p.a. czy wskazano by art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. sprawa stwierdzenia nieważności decyzji rozgraniczeniowej nie mogłaby zakończyć się z uwagi na utratę bytu tej decyzji w spornym zakresie inaczej jak umorzeniem postępowania nieważnościowego. Co więcej w orzecznictwie sądowym prezentuje się pogląd, wedle którego nawet gdy w decyzji podano wadliwą podstawę prawną a system prawny przewiduje możliwość rozstrzygnięcia sprawy w sposób wskazany w sentencji decyzji, to nie można przyjąć, iż decyzja taka została wydana bez podstawy prawnej (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 27 sierpnia 2015r., II SA/Wr 409/15, LEX nr 1799970). Analogicznie należy przyjąć w sytuacji wadliwie podanej podstawy prawnej, jednakże, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie - z właściwym rozstrzygnięciem w sentencji decyzji i prawidłowym jej uzasadnieniem, wskazującym na motywy tego rozstrzygnięcia. Natomiast w zakresie sposobu sformułowania sentencji zaskarżonej decyzji nie sposób podzielić argumentu uzasadnienia skargi, że jest ona jak sugeruje skarżąca nieprecyzyjna skoro nie wynika z niej, o jakie postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności chodzi. Ten argument jest w niniejszej sprawie zaskakujący w tym sensie, że nie ma najmniejszych wątpliwości, w jakim zakresie postępowanie to się toczyło, przy jednoczesnym milczeniu skargi co do tego jaki ten fakt miał wpływ na wynik sprawy, a więc czy istotnie wpływał na naruszenie prawa (o ile w ogóle można przyjąć, że doszło w tym aspekcie do naruszenia prawa) co mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. Z wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji rozgraniczeniowej jednoznacznie wynika, że obejmował on przebieg granicy jedynie między działkami nr 100 a działkami nr 102 i 103; w tym zakresie Kolegium działając w obu instancjach rozpoznawało ten wniosek; a istota sporu między skarżącą a uczestniczką postępowania i organem sprowadza się do utraty bytu decyzji rozgraniczeniowej w zakresie przebiegu granicy między tymi działkami. Natomiast w zakresie granic z pozostałymi działkami decyzja ta jest ostateczna i wiążąca, co jest konsekwencją tego, iż jedynie uczestniczka postępowania złożyła wniosek o przekazanie sprawy rozgraniczenia między tymi działkami do rozpoznania sądowi powszechnemu. Ponadto zaskarżona decyzja ma charakter procesowy, nie rozstrzyga więc w żaden sposób o treści stosunku prawnego właścicieli powyższych działek a jedynie stwierdza niedopuszczalność rozstrzygania decyzją w tym zakresie. A więc nie jest decyzją posiadającą przymiot wykonalności, tj. nadającą się do wykonania w drodze przymusu administracyjnego. Nie bez znaczenia ma niedostrzegana przez pełnomocnika skarżącej okoliczność, że zakres przedmiotowy postępowania nieważnościowego został wskazany w komparycji tej decyzji poprzez wymienienie indywidualnie oznaczonych nieruchomości, których dotyczy to postępowanie, a następnie po przecinku w dwu punktach zawarł rozstrzygnięcie sprawy stwierdzenia nieważności decyzji rozgraniczeniowej.
Stanowisko skargi, że decyzja SKO z dnia [...] tj. decyzja pierwszwszoinstancyjna w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji rozgraniczeniowej, nie została z kolei zaskarżona przez żadną ze stron, bowiem pełnomocnik uczestniczki postępowania zamiast tego złożył wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, zaś Kolegium w wyniku tego wniosku wydało zaskarżoną decyzję; jak i że przepisy prawa nie przewidują "ponownego rozpoznania sprawy zakończonej decyzją organu odwoławczego", tj. decyzją z dnia [...] i uznania tego wniosku za skargę do sądu administracyjnego a w konsekwencji i ponownego rozpoznania sprawy na podstawie art. 54 § 3 p.p.s.a. w zakresie szerszym niż o to wnioskowała uczestniczka – pozostaje w oczywistej i rażącej sprzeczności z przepisami prawa oraz faktami tej sprawy. Przede wszystkim zauważyć należy, że organem właściwym do stwierdzenia nieważności decyzji prezydenta miasta jest stosownie do art. 157 § 1 w zw. z art. 17 pkt 1 k.p.a. organ wyższego stopnia, tym zaś w stosunku do jednostek samorządu terytorialnego (prezydenta miasta, wójta, burmistrza) jest wobec braku odmiennej regulacji prawnej samorządowe kolegium odwoławcze. Nie budzi więc wątpliwości, iż w sprawie postępowanie prowadził właściwy organ. W konsekwencji na mocy art. 127 § 3 k.p.a. od decyzji wydanej przez samorządowe kolegium odwoławcze w pierwszej instancji nie służyło odwołanie, jednakże strona niezadowolona z decyzji mogła zwrócić się do tego organu z wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy; a do wniosku tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji. Z przepisów tych wynika, iż zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego jest realizowana nie tylko poprzez złożenie odwołania do innego organu, wyżej usytuowanego w strukturze organizacyjnej organów administracji publicznej, ale również do tego samego organu ("poziomy środek zaskarżenia"). Dla spełnienia standardów demokratycznego państwa wystarczające jest aby dana sprawa była przedmiotem dwukrotnej analizy, oceny i rozstrzygnięcia przez organ administracji publicznej. Środek zaskarżenia nie musi mieć charakteru suspensywnego i przenosić sprawę do rozpoznania innemu organowi. Bez znaczenia jest więc struktura organizacyjna, w jakiej to nastąpi, czy więzi organizacyjne pomiędzy poszczególnymi jednostkami tej struktury. Poziomy środek zaskarżenia nie jest w prawie polskim nadzwyczajnym (ewenementem), gdyż jest on każdorazowo stosowany przez ustawodawcę gdy nad danym organem, tak jak ma to miejsce w przypadku samorządowego kolegium odwoławczego czy ministra, nie ma już w strukturze organu wyższego stopnia. Te organy są najwyżej usytuowane w strukturze administracji publicznej. Tytułem przykładu podnieść można, że również w sprawach pomocy regionalnej ze środków Unii Europejskiej od decyzji zarządu województwa przysługuje nie odwołanie a wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy do zarządu województwa. W konsekwencji Kolegium - działając jako organ odwoławczy od własnej decyzji podjętej w pierwszej instancji - wskutek złożonego wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy obligowany był, nie zaś uprawniony do rozpoznania tego wniosku. Działanie w tym trybie nie ma nic wspólnego z uwzględnieniem skargi w trybie art. 54 § 3 p.p.s.a., to uprawnienie organ posiada bowiem dopiero w momencie złożenia skargi do sądu administracyjnego na decyzję "odwoławczą". Nawet porównanie daty złożenia wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy i daty złożonej skargi do sądu administracyjnego wskutek podjęcia przez SKO decyzji z dnia [...] zaprzecza logice analizowanego w tej części argumentu skargi. Nie sposób bowiem twierdzić, iż złożony wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy organ potraktował jako złożenie skargi do sądu administracyjnego i w trybie art. 54 § 3 p.p.s.a. uwzględnił go a jednocześnie podnosić, iż bez podstawy prawnej zastąpił sąd administracyjny, do którego nie została złożona skarga od decyzji Kolegium z dnia [...] czym naruszono zasadę związania decyzją ostateczną z dnia [...]. Skoro bowiem – jak skarżąca sama przyznaje - skarga nie została wniesiona (bo nie mogła być wniesiona od decyzji pierwszoinstancyjnej - decyzji z dnia [...] to organ nie mógł jej uwzględnić wydając zaskarżoną decyzję, w dodatku wychodząc poza jej zakres. Uczestniczka postępowania - wnosząc wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy -postąpiła zgodnie z prawidłowym pouczeniem zawartym w decyzji z dnia [...] co w swojej argumentacji pomija pełnomocnik skarżącej. Poza tym, gdyby organ uznał ten wniosek – wbrew regułom procesowym i intencji uczestniczki postępowania – za skargę do sądu administracyjnego, to wówczas w dacie złożenia tego wniosku w organie wszczęte zostałoby postępowanie sądowoadministracyjne, z czym wiąże się szereg obowiązków organu, w tym sporządzenia odpowiedzi na skargę i przekazania skargi wraz z odpowiedzią i aktami sądowi, niezależnie od uwzględnienia skargi w całości. Organ nie posiada bowiem żadnych kompetencji do zakończenia postępowania sądowego. Ta przysługuje wyłącznie sądowi administracyjnemu, nawet jeśli w wyniku uwzględnienia skargi przez organ postępowanie sądowe podlega umorzeniu jako bezprzedmiotowe. Zważywszy na powyższą regulację prawną nie można podzielić poglądu skargi, że organ rozpoznał wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy od decyzji, którą był związany. Nie można wszak zapominać, iż wniosek ten został złożony od decyzji Kolegium działającego w pierwszej instancji, zaś związanie doręczoną decyzją oznacza tyle, że organ nie może jej już zmienić, gdy zostanie ona wprowadzona do obrotu prawnego i w związku z tym wywołuje już skutki co do treści stosunku prawnego zindywidualizowanych podmiotów. Natomiast w sytuacji gdy strona skorzystała z przewidzianego prawem środka zaskarżenia – nawet gdyby był to środek poziomy - organ uzyskuje uprawnienie do ponownego rozpoznania sprawy tak jakby nie była ona już rozpoznana w pierwszej instancji. Nie ma tu wszak jak wskazano znaczenia, że jest to ten sam organ. W przeciwnym razie za nieracjonalne i nielogiczne należałoby uznać uprawnienie organu działającego w drugiej instancji do dokonania autokontroli decyzji w trybie art. 54 § 3 p.p.s.a. (wycofania się z zajętego już w decyzji stanowiska), wszak już ostatecznej, a więc mającej przymiot trwałości i niezmienności w trybie administracyjnym poza wyjątkowymi trybami nadzwyczajnymi. Ta ostatnia okoliczność tym bardziej podważa oparte na wadliwym założeniu stanowisko skargi w zakresie związania organu decyzją z dnia 28 września 2015r. Co istotne pełnomocnik skarżącej nie dostrzega tego, iż Kolegium – rozpoznając wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy - działało w innym składzie, a podstawa prawa prawna zaskarżonej decyzji i jej uzasadnienie nie wskazują na działanie Kolegium w trybie art. 54 § 3 p.p.s.a., co z kolei potwierdza niezasadność związania Kolegium nieostateczną wszak decyzją pierwszoinstancyjną. Podkreślić trzeba, iż w tym trybie autoweryfikacji decyzji dokonuje organ kolegialny w tym samym składzie osobowym.
Dla oceny legalności zaskarżonej decyzji bez znaczenia są natomiast wywody skarżącej odnoszące się co do statusu prawego i roli osoby wnioskującej o przekazanie sprawy rozgraniczenia do sądu w postępowaniu toczącym się przed tym sądem. Kwestia ta ma istotne znaczenie wyłącznie w postępowaniu przed właściwym sądem w sprawie rozgraniczenia nieruchomości, na skutek przekazania sprawy z administracyjnego trybu do sądowego. Kompetencje do oceny kwestii roli procesowej w sądowym postępowaniu rozgraniczeniowym, jak i kosztów tego postępowania posiada wyłącznie właściwy sąd. W tym zakresie można jedynie za Sądem Najwyższym powtórzyć, że "żądanie uiszczenia opłaty sądowej po przekazaniu sprawy sądowi z fazy administracyjnej pod rygorem zwrotu wniosku jest wadliwe. Jak wskazano, postępowanie sądowe nie jest prowadzone bezpośrednio na podstawie wniosku o jego wszczęcie, lecz na skutek przekazania sprawy z fazy administracyjnej, zatem jest jej kolejnym etapem. Rygor zwrotu pisma wszczynającego postępowanie nie może być stosowany do postępowań już wszczętych, w których prowadzono czynności rozpoznawcze. (...) obowiązek uiszczenia opłaty od wniosku o rozgraniczenie obciąża osobę inicjującą wszczęcie sprawy o rozgraniczenie niezależnie od sposobu zakończenia administracyjnego etapu postępowania. Jednakże nawet w razie uznania, że istnieją podstawy do żądania przez sąd uiszczenia opłaty od wniosku pod rygorem jego zwrotu, utrata mocy decyzji administracyjnej w wyniku zgłoszenia przekazania sprawy sądowi oznacza, że prawo do sądu nie zostaje wyłączone. Prawomocny zwrot wniosku, a więc zakończenie postępowania bez merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, otwierałby możliwość wystąpienia ponownie z wnioskiem o rozgraniczenie nieruchomości, zgodnie z zasadami określonymi w Prawie geodezyjnym i kartograficznym". Kwestionowanie zatem tej kwestii przed sądem administracyjnym, jak również kwestionowanie zasadności stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu Najwyższego jako wyznaczającej kierunek interpretacji tej kwestii w odrębnym od sądowoadministracyjnego postępowaniu sądowym w przedmiocie rozgraniczenia nieruchomości jest niedopuszczalne. Trudno też domyślać się, czemu miał służyć ten argument w niniejszym postępowaniu i z jakiego przepisu prawa pełnomocnik skarżącej wywodzi skutek związania sądu administracyjnego uchwałą SN kiedy domaga się on odmowy jej zastosowania w tej sprawie przez sąd administracyjny.
Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.
d.j.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło