II SA/Lu 47/13

WyrokWSA w Lublinie2013-03-28

Skład orzekający: Bogusław Wiśniewski, Wiesława Achrymowicz, Jerzy Dudek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współpraca z organizacją konspiracyjną, polegająca na pomocy w przenoszeniu arsenału, może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniającej do przyznania uprawnień kombatanckich?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach wymaga stałego działania w organizacji, formalnego przyjęcia w jej skład, podporządkowania rozkazom, dyscyplinie wojskowej oraz posiadania określonego stanowiska i stopnia. Sama współpraca, nawet cenna, świadczona dobrowolnie i okazjonalnie, nie spełnia tych kryteriów i nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Wiek wnioskodawcy (14 lat w 1944 r.) również wyklucza możliwość złożenia wiążącej przysięgi i świadomego poddania się rygorom służby wojskowej.
Stan faktyczny
A. N. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu współpracy z Armią Krajową podczas akcji przenoszenia arsenału w 1944 r. oraz wydarzeń z 1950 r. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że wnioskodawca, mając 14 lat w 1944 r., nie mógł pełnić służby w AK, a jedynie współpracował z organizacją. Po uchyleniu pierwszej decyzji przez WSA, organ ponownie odmówił, podkreślając brak dowodów na pełnienie służby i negatywną rekomendację Światowego Związku Żołnierzy AK. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów KPA i błędną ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Wiesława Achrymowicz,, Sędzia NSA Jerzy Dudek, Protokolant Starszy asystent sędziego Marcin Małek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 28 marca 2013 r. sprawy ze skargi A. N. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę. We wniosku z dnia 4 sierpnia 2011 r. A. N. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu współpracy z oddziałem Armii Krajowej pod dowództwem T. S. podczas akcji przenoszenia arsenału AK w lipcu 1994 r. Jako podstawę swego żądania wskazał również wydarzenia, jakie miały miejsce w 1950 r., kiedy to został postrzelony w nogę przez oficera Wojska Polskiego. Wnioskodawca podkreślił, iż na skutek przeżyć związanych z powyższymi okolicznościami doznał uszczerbku na zdrowiu. Do wniosku załączył oświadczenia świadków: C. M. i F. D., którzy poświadczyli zgodność z prawdą opisanych wydarzeń. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił stronie przyznania uprawnień z wnioskowanego tytułu stwierdzając, że z uwagi na wiek wnioskodawcy (który w 1944 r. miał jedynie 14 lat) nie można przyjąć, że pełnił w Armii Krajowej służbę, która stanowiłaby – w myśl art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego – podstawę do przyznania mu uprawnień kombatanckich. Organ uznał, iż wnioskodawca mógł co najwyżej dorywczo wykonywać czynności pomocnicze na rzecz organizacji podziemnej. Wskazał, iż zgodnie ze źródłami historycznymi dolną granicą wieku dla osób wstępujących do AK było 17 lat, zaś do służby w tej organizacji nie angażowano dzieci. Organ podniósł ponadto, iż strona niedostatecznie udokumentowała swój wniosek, popierając go jedynie własnym oświadczeniem. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...] utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję. Organ uznał, iż wskazane przez stronę okoliczności są trudne do udowodnienia, bowiem dowody z zeznań świadków dotyczące tych wydarzeń mają niską wartość dowodową. Niemniej jednak wnioskodawca mógł w 1944 r. pomagać w przenoszeniu ukrytej broni AK w inne miejsce, lecz działalności tego rodzaju nie można traktować jako służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Zgodnie z art. 24 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz utrwalonym w orzecznictwie poglądem, współpraca z organizacją konspiracyjną nie może być bowiem podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Podstawę taką może stanowić jedynie fakt pełnienia służby w organizacji, czego wnioskodawca w żaden sposób nie uprawdopodobnił. Przytoczone przez niego wydarzenia - w ocenie organu - nie świadczą również, iż był on ofiarą represji w rozumieniu przepisów przywoływanej ustawy. W związku z powyższym organ uznał, iż opisana działalność strony nie może być potraktowana jako działalność kombatancka, ani też jako działalność równorzędna z działalnością kombatancką. Powyższa decyzja została uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2012r. ( sygn. akt II SA/ Lu 885/11 ), w którym wskazano na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego o rekomendację stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji. Sąd zwrócił ponadto uwagę na naruszenie art. 10 kpa, przez zaniechanie bezpośredniego przesłuchania strony oraz zgłoszonych świadków. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych ponownie utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...], dowodząc, że A. N. nie pełnił służby w Armii Krajowej, ale co najwyżej okresowo współpracował z tą organizacją wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze. Działania te, choć zasługują na szacunek, to jednak nie mogą stanowić podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Organ zaznaczył, że między uczestnikami ruchu oporu, a osobą działającą na jego rzecz występuje zasadnicza różnica. W tym drugim bowiem przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana, ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Organ podkreślił, że przesłuchany w charakterze strony A. N. nie wykazał żadnej wiedzy na temat działalności oddziału, jego struktury organizacyjnej, nie przechodził także żadnego szkolenia w ramach domniemanej służby w Armii Krajowej. Z kolei świadkowie nie są naocznymi świadkami jego służby w AK. Według świadka C. M. jego wiedza o przynależności wnioskodawcy do organizacji wywodzi się jedynie z informacji uzyskanych od swojego ojca. F. D. stwierdził natomiast, że jego wiedza na temat działalności zainteresowanego pochodzi wyłącznie z jego relacji. Organ podkreślił, że Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Zarząd Okręgu L. udzielił stronie negatywnej rekomendacji. Te okoliczności jedynie potwierdzają stanowisko zajęte w decyzji. Organ zaznaczył, że przesłanką decydująca o tytule do przyznania uprawnień kombatanckich jest służba, nie zaś jakakolwiek współpraca. Z pojęciem służby nierozerwalnie wiążą się takie elementy jak fakt zaprzysiężenia, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe, wyznaczenie służbowego stanowiska i wykonywanie zakreślonych czynności. Strona nie uprawdopodobniła żadnej z tych przesłanek, co oznacza brak podstaw do przyznania uprawnień. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego A. N. zarzucił powyższej decyzji rażące naruszenie przepisów art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 kpa. Według skarżącego organ nieprawidłowo odmówił wiarygodności świadkom, powołując się jedynie na okoliczność, że nie byli bezpośrednimi świadkami opisywanych przez niego wydarzeń. Nie wskazano też w sposób dostateczny motywów, które legły u podstaw odmowy przyznania im wiarygodności. Skarżący zwrócił uwagę, że sama przynależność do organizacji konspiracyjnej nie była wiedzą powszechnie dostępną. Ich rozpowszechnienie następowało stopniowo po zakończeniu działań konspiracyjnych. Dlatego nie można odmówić wiary świadkom czerpiącym swoją wiedzę z przekazów innych osób, uczestników omawianych zdarzeń, z którymi zetknęły się bezpośrednio. W jego mniemaniu nie rozpatrzono całości materiału dowodowego, ograniczając się tylko do jednorazowego działania polegającego na ewakuacji arsenału, a pomijając inne zdarzenia w których brał udział. Odnosząc się do braku wymienienia go w ewidencji Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej skarżący uznał, że nie świadczy to o braku pełnienia przez niego służby w AK. Z przekazanej informacji nie wynika, aby przed sprawdzeniem wykazów podjęte zostały jakiekolwiek dodatkowe czynności. Zauważył ponadto, że w chwili zdarzeń miał 16 lat, nie był więc dzieckiem, które nie rozumiało odpowiedzialności związanej ze służbą konspiracyjną. Według niego kryterium wiekowe podane w instrukcji K. S. ( 17 lat ) nie może zostać uznane za wystarczające i stanowić podstawy do odmowy uznania określonej działalności za kombatancką. Wiek osoby ubiegającej się o przyznanie statusu kombatanta winien być rozważony indywidualnie w oparciu o wszechstronną ocenę rodzaju oraz miejsca i czasu działalności świadczących o dojrzałości tej osoby, a w konsekwencji o możliwości pełnienia służby w polskim podziemiu. Odpowiadając na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje : Wbrew zapatrywaniu skarżącego nie ma żadnych podstaw do zarzucenia Kierownikowi Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zebrania niepełnego materiału dowodowego i wadliwą jego ocenę. Akta sprawy dają wystarczające podstawy do akceptacji zajętego przez organ stanowiska, a jego uzasadnienie nie nasuwa wątpliwości. Trafnie zwrócono uwagę, że w świetle art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jedn. Dz. U z 2012r. poz. 400 ), według którego za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945, decydujące znaczenie ma użyte w tym przepisie pojęcie pełnienia służby. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wskazywano, że użyte w cytowanym przepisie sformułowanie "pełnienie służby" zakłada działanie w takiej organizacji w sposób stały i po formalnym przyjęciu w jej skład poddanie się rozkazom przełożonych i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej i ponoszenie konsekwencji za ich naruszenie. Również członkostwo w Armii Krajowej wymagałoby potwierdzenia – złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Ponadto tego rodzaju służba wymagała posiadania przez skarżącego stosownego pseudonimu jak i stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy ( wyroki NSA z dnia 2 czerwca 2009r. II OSK 876/08 opubl. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sadów Administracyjnych i 7 czerwca 2001 V SA 1186/00 opubl. w LEX nr ). Organ słusznie przyjął, że powyższe przesłanki nie zostały przez skarżącego wykazane. Trudno odmówić mu racji, który dowodząc swojej działalności w Armii Krajowej zauważa, co oczywiste, konieczność zachowania jej w czasie okupacji w tajemnicy. Jednak nawet obecnie przesłuchany nie potrafił podać kiedy i gdzie został zaprzysiężony, choć zapamiętał obecność żony dowódcy oddziału, nie znał kryptonimu oddziału, swojego stopnia, nie znał pseudonimów dowódców i to mimo, że podał ich nazwiska, nie wskazał nazwisk innych członków oddziału, ani ich pseudonimów, nie brał również udziału w szkoleniach, ani w akcjach bojowych ( k-63-65 ). Potwierdzenia pełnienia służby w AK przez skarżącego nie sposób wywieść z zeznań zgłoszonych przez niego świadków.. Z protokołu przesłuchania F.. D. wynika, że nie zna żadnych okoliczności związanych z działalnością skarżącego w AK. C. M. stwierdził jedynie tyle, że skarżący wstąpił do partyzantki w 1945r., natomiast o jego działalności dowiedział się od swojego ojca. Już ta wzmianka jest niewiarygodna, skoro sam skarżący powoływał się na zdarzenia z 1944r., które miały uzasadniać jego wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich. W przeświadczeniu o braku podstaw do stwierdzenia pełnienia służby w AK utwierdza negatywną rekomendacja Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Zarząd Okręgu w L. z dnia 4 sierpnia 2012r. Wskazano w niej, że skarżący nie figuruje w ewidencji zarządu z uwagi na młody wiek. Chociaż rzeczywiście ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku, w którym tę działalność prowadzono, to jednak, jak wskazuje się w orzecznictwie, ograniczenie takie wynika z interpretacji sformułowania "pełnić służbę", która to interpretacja wymaga uwzględnienia instrukcji gen. K. S. z dnia 4 grudnia 1939 r., według której granicę wieku, od którego można było wstąpić do Związku Walki Zbrojnej określono na 17 lat, obniżając ją następnie do 16 lat ( wyroki NSA z dnia 6 maja 2011r. II OSK 776/10 i 18 września 2012r. II OSK 1457/12 opubl. w CBOSA ). Chodziło tu bowiem o zaznaczenie świadomości złożenia przysięgi, potwierdzającej uznanie celów organizacji i poddanie się jej regulaminowi. Zgodzić należy się z organem, że 14 letnie dziecko jakim był w 1944r. skarżący, nie mogło być uznane za posiadające dostateczne rozeznanie do złożenia wiążącej przysięgi i oceny skutków z nią związanych ( wyrok NSA z dnia 12 maja 2010r. II OSK 817/09 i podane tam orzecznictwo CBOSA ). Zasadnie natomiast uznał organ, że skarżący mógł pomagać tej organizacji, co jednak, jak już wyjaśniono w zaskarżonej decyzji, nie może prowadzić do wniosku o jej tożsamości z działalnością kombatancką w rozumieniu powołanego art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Organ przekonująco wyjaśnił, powielając zresztą stanowisko wyrażone w wyroku NSA z dnia 10 kwietnia 2002 r. ( sygn. akt V SA 2157/01 - Lex nr 171228 ), że między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. W taki też sposób scharakteryzował swoją działalność sam skarżący w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]. Trafność tego spostrzeżenia znajduje oparcie również w treści wniosków skarżącego o przyznanie uprawnień z dnia 1 sierpnia 2011r. i 4 sierpnia 2011r. w których wskazuje jedynie na współpracę z oddziałem AK, nie wspominając o pełnieniu służby w tej organizacji. Z tych względów na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( tekst jedn. Dz. U z 2012r. poz. 270 ze zmianami ) skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło