II SA/Lu 542/24
WyrokWSA w Lublinie2024-11-19
Skład orzekający: Jerzy Parchomiuk, Grzegorz Grymuza, Brygida Myszyńska-Guziur
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżący spełnia przesłanki do potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych w rozumieniu ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organ administracji prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy i nie dopuścił się naruszeń prawa. Skarżący nie wykazał, aby prowadził działalność opozycyjną w rozumieniu art. 2 ustawy o działaczach opozycji, ani że doznał represji z powodów politycznych w rozumieniu art. 3 tej ustawy. Działalność skarżącego miała charakter incydentalny, brakowało jej systematyczności i ciągłości, a także nie została udowodniona jako prowadzona w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi. Zdarzenia, na które powoływał się skarżący, nie spełniają definicji wystąpień wolnościowych ani represji w rozumieniu ustawy.Stan faktyczny
Skarżący K. D. złożył wniosek o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowanej, wskazując na swoją działalność w "Solidarności sierpniowej" i "Solidarności Walczącej", udział w strajku w 1988 r. oraz doznane represje. Organ administracji, po analizie dokumentów, oświadczeń świadków oraz opinii Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej, odmówił przyznania wnioskowanego statusu, uznając, że działalność skarżącego miała charakter incydentalny, brakowało jej systematyczności i nie była prowadzona w ramach struktur zorganizowanych. Ponadto, organ zakwestionował doznanie represji w rozumieniu ustawy. Skarżący zaskarżył decyzję, zarzucając organowi błędy w ocenie materiału dowodowego i wadliwość uzasadnienia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Grymuza (sprawozdawca) Asesor sądowy Brygida Myszyńska-Guziur Protokolant Referent Agnieszka Komajda po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 listopada 2024 r. sprawy ze skargi K. D. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 23 maja 2024 r. nr DSE3-K0918-D19529-47/24 w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej oddala skargę.
Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie decyzją z 23 maja 2024 r., nr [...], Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (dalej także jako: Szef Urzędu), w sprawie z wniosku K. D. (dalej także jako: skarżący), utrzymał w mocy własną decyzję z 6 czerwca 2023 r. w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej.
Decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
K. D. 9 maja 2022 r. złożył wniosek o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowanej. We wniosku podał, że w 1980 r. wstąpił do "Solidarności sierpniowej" i został przewodniczącym NSZZ Solidarność w swoim zakładzie pracy. Skarżący wskazał, że po ogłoszeniu stanu wojennego nie zrezygnował z Solidarności. W 1983 r. dowiedział się o Solidarności Walczącej i rozpoczął – wraz z J. M. – współtworzyć struktury Solidarności Walczącej. Uczestniczył w demonstracjach. W kwietniu 1988 r. był jednym z organizatorów strajku, który popierał protestujących robotników m. in. z Huty S. W.. Strajk opisał w następujący sposób: "zamykając bramę wjazdową i wyjazdową, oflagowując ją i pełniąc dyżur przy bramie z opaskami na rękach – biało-czerwonymi z kotwicą, przy bramie było nas czterech: ja, J. M., M. Ż. i B. M.. Pozostali co jakiś czas nas zmieniali." Wskazał, że w związku z tym strajkiem doznał represji tj. został pozbawiony możliwości wykonywania swojego zawodu, ponieważ został przeniesiony na niższe stanowisko sprzątacza placu ("placowcego"), pozbawiono go premii, nagród, ponadto był gnębiony i poniżany. Działalność opozycyjną prowadził do 1990 r.
Do wniosku dołączył m. in. decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej z 18 listopada 2021 r., oświadczenia B. M. i J. M..
W toku postępowania do akt sprawy dołączono kolejne oświadczenia: J. M., G. D. — żony skarżącego, B. T., S. R. oraz G. W..
W toku postępowania organ zwrócił się do archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (dalej także jako: IPN) o przekazanie zgromadzonych dokumentów dotyczących skarżącego. Organ otrzymał odpowiedź, że w wyniku szczegółowej kwerendy przeprowadzonej w zasobie archiwalnym IPN nie odnaleziono dokumentów potwierdzających działalność opozycyjną skarżącego lub doznane przez niego represje, o których mowa w art. 2 lub 3 ustawy o działaczach opozycji.
Do akt sprawy dołączono dokumentację znajdującą w zasobach Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie dotyczącą skarżącego z okresu jego zatrudnienia w O. Z. T. i M. D. w L. w latach 1974-1990.
Szef Urzędu zwrócił się o zaopiniowanie wniosku skarżącego do Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej do Sprawy Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych [...] (dalej także jako: Rada). Uchwałą nr [...] z 14 listopada 2022 r. Rada negatywnie zaopiniowała wniosek K. D. o potwierdzenie statusu działacza opozycji i osoby represjonowanej. W uzasadnieniu uchwały Rada wskazała, że "odpowiadając na pytania członków Rady dotyczących kontaktów ze strukturami Solidarności Walczącej pan D. przyznał, że kontakty miał jedynie z A. P.. Utrzymywał je przez kilka, trzy do pięciu, miesięcy w 1983 r." W odniesieniu do zorganizowanego jego zakładzie pracy w kwietniu 1988 r. dwudniowego strajku Rada wskazała, że "pan D. był pytany o organizację strajku, jego przebieg, zgłaszane postulaty i reakcję władz na strajk. Z wyjaśnień wnioskodawcy wynika, że strajk był wyrazem poparcia dla innych strajkujących w tym czasie zakładów. Nie potrafił wyjaśnić komu zostały zgłoszone postulaty. Dyrekcja zakładu oraz SB nie podjęły żądnych działań wobec strajkujących. Pan D. został ukarany przeniesieniem do sprzątania placu bez zmiany angażu. Dla członków Rady, brak reakcji dyrekcji zakładu oraz SB na dwudniowy strajk przedsiębiorstwa świadczącego usługi transportowe firmom budowlanym, co musiało mieć wpływ na ich pracę, jest rzeczą bardzo mało prawdopodobną. Trudny do wyjaśnienia jest fakt, że nie ma żadnych informacji dotyczących strajku w zasobach IPN."
W związku z tym, że skarżący kwestionował czynności podejmowane przez Radę, Szef Urzędu zwrócił się do tego podmiotu o ustosunkowanie się do zarzutów podniesionych przez stronę. Rada w piśmie z 16 kwietnia 2023 r. wskazała, że skarżący pytany na posiedzeniu o szczegóły współpracy z A. P., początkowo twierdził, że trwała ona do 1990 r. – chociaż A. P. po uwięzieniu w 1983 r. i problemach zdrowotnych, prowadził działalność w ograniczonym zakresie. Skarżący "przyznał wreszcie, że kilka razy w okresie trzech miesięcy otrzymał do kolportażu biuletyny SW". Z pisma wynika, że K. D. nie potrafił podać szczegółów tej współpracy. W trakcie posiedzenia skarżący wyjaśnił, że strajk rozpoczął się 29 kwietnia 1988 r., a zakończył 30 kwietnia po południu. W piśmie wskazano, że "cała załoga bazy miała brać udział w strajku. Na pytanie jaka była reakcja przełożonych i SB na strajk, wnioskodawca odpowiedział, że żadnej reakcji nie było. [...] Skarżący nie zgłosili żadnych postulatów. Po prostu zamknęli bramy na dwa dni." Z pisma wynika, że w rozmowie telefonicznej z członkiem Rady skarżący przedstawił odmienną wersję tych zdarzeń, a kolejna, inna wersja wynika ze "skargi". Sporządzający pismo w imieniu Rady wskazał, że "po kilkugodzinnym strajku w WSK PZL Świdnik pracę straciło ok. 400 pracowników, zaś w moim przedsiębiorstwie PZZ Lublin po odmowie przyjścia do pracy w wolną sobotę [...] 3/4 pracowników, w tym cała kadra kierownicza, została przeniesienie na inne, gorsze stanowiska."
Decyzją z 6 czerwca 2023 r. Szef Urzędu na podstawie art. 5 ust. 1 w zw. z art. 2 i art. 3 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz. U. z 2023 r., poz. 388; dalej jako: ustawa o działaczach opozycji), odmówił potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych.
Ponownie rozpoznając sprawę, Szef Urzędu przeprowadził dowód z przesłuchania świadków: J. M. (k. 151 i n. akt admin.), G. D. (k. 155 i n. akt admin.), G. W. (k. 158 i n. akt admin.), S. R. (k. 161 i n. akt admin.), B. M. (k. 164 i n. akt admin.).
Ponadto Szef Urzędu zwrócił się do IPN o weryfikację zasobów archiwalnych w celu ustalenia, czy w aktach A. P. – wymienianego przez stronę jako współpracownik – znajdują się informacje dotyczące działalności opozycyjnej K. D.. Pismem z 13 grudnia 2023 r. uzyskał odpowiedź negatywną.
Decyzją z 23 maja 2024 r. Szef Urzędu utrzymał w mocy własną decyzję z 6 czerwca 2023 r.
W toku postępowania nie uzyskano żadnych materiałów archiwalnych, potwierdzających prowadzenie przez skarżącego działalności opozycyjnej w rozumieniu art. 2 ustawy o działaczach opozycji lub represjonowania w rozumieniu art. 3 tejże ustawy. Szef Urzędu zaznaczył, że takich materiałów nie odnaleziono w IPN. Wskazał, że informacje dotyczące przebiegu zatrudnienia skarżącego dołączone do akt sprawy nie potwierdzają jego działalności związkowej lub poniesionych represji.
Przesłuchani w sprawie świadkowie nie mają statusu działaczy opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. Organ ocenił, że wiedza świadków o działalności skarżącego miała charakter ogólny i często nie pochodziła z bezpośredniej współpracy ze stroną. Była to wiedza oparta na ich domniemaniach i obserwacji lub pochodząca od samego skarżącego. Zeznania świadków dowodzą też, że bezpośrednia współpraca strony z A. P. była incydentalna i ograniczała się do pojedynczych zdarzeń. Z zeznań świadków wynika, że działaniom K. D. nie można przyznać cech systematyczności, ciągłości i długotrwałości prowadzenia działalności w opozycji antykomunistycznej w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi.
Szef Urzędu uwzględnił stanowisko Rady, która negatywnie zaopiniowała wniosek strony. Opinia ta nie jest wiążąca dla organu, ale członkowie Rady są doświadczonymi działaczami opozycji antykomunistycznej i znają szeroko sprawy działalności różnych środowisk. Organ wskazał, że opinia pozwala na zrozumienie specyfiki środowisk antykomunistycznych działających na danym terenie i stanowi środek pomocniczy w ocenie działań podejmowanych przez stronę.
W uzasadnieniu organ podniósł, że Rada negatywnie zaopiniowała wniosek skarżącego. Szef Urzędu wyjaśnił, że z doświadczeń członków Rady wynika, że konsekwencją udziału w strajku były masowe, a nie jednostkowe, zwolnienia czy przeniesienia na gorsze stanowiska.
Organ uznał, że okazjonalne rozprowadzanie małych ilości ulotek nie jest działalnością w rozumieniu art. 2 ustawy o działaczach opozycji. Krótkotrwałe przekazywanie ulotek przez kilka, trzy do pięciu, miesięcy w 1983 r. nie jest działalnością opozycyjną w rozumieniu przepisów tej ustawy. Walka o niepodległość i suwerenność państwa z natury rzeczy nosi cechy działania politycznego związanego z długofalowymi i zorganizowanymi działaniami o charakterze niepodległościowym i nieograniczającymi się do krótkotrwałego protestu społecznego. W działaniach opozycyjnych skarżącego brakowało systematyczności, ciągłości i długotrwałości.
Zdaniem organu skarżący nie doznał represji z powodów politycznych w rozumieniu art. 3 ustawy o działaczach opozycji. K. D. wskazał, że wiosną 1988 r. był jednym z organizatorów strajku popierającego protestujących robotników w Polsce m.in. Huty Stalowa Wola. Za zorganizowanie i udział w strajku Wnioskodawca miał być ukarany przez kierownictwo, tj. przeniesiony ze stanowiska kierowcy na stanowisko "placowego" (od 1 maja 1988 r. do 22 marca 1990 r.). Szef Urzędu ustalił na podstawie dokumentacji dotyczącej zatrudnienia strony, że w okresie od 1 października 1974 r. do 20 sierpnia 1990 r. był zatrudniony na stanowisku kierowcy samochodu ciężarowego (świadectwo pracy z dnia 4 września 1990 r.). Powyższe okresy potwierdza świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze z dnia 4 września 1990 r., które wskazuje, że Pan K. D. był zatrudniony w O. Z. T. i M. D. w L. od dnia 1 października 1974 r. do dnia 20 sierpnia 1990 r. stale i w pełnym wymiarze godzin wykonywał pracę w szczególnych warunkach — w szczególnym charakterze kierowcy pojazdów ciężarowych o ciężarze całkowitym powyżej 3,5 ton. Twierdzenia strony o degradacji ze stanowiska kierowcy na stanowisko "placowego" są niewiarygodne również z uwagi na to, że na podstawie przekazanej dokumentacji ustalono, że z dniem 1 maja 1988 r. powierzono mu obowiązki kierowcy (pismo z 21 czerwca 1988 r.), co przeczy twierdzeniom o wykonywaniu obowiązków "placowego". Organ ocenił, że na skutek deklarowanej współorganizacji strajku oraz wzięcia w nim udziału nie spotkała K. D., żadna z represji wymienionych w katalogu art. 3 pkt. 3 lit. a-f ustawy o działaczach opozycji.
Organ wskazał, że miał również na uwadze ustalenia Rady, dotyczące przebiegu strajku oraz reakcji kierownictwa zakładu, a także fakt przedstawienia przez K. D. co najmniej trzech różnych wersji przebiegu wydarzeń w czasie strajku w 1988 r. Zaznaczył, że członkowie Rady podali w wątpliwość, że taki strajk miał miejsce.
Zdaniem Szefa Urzędu zebrany materiał dowodowy nie potwierdza działalności, która mogła stanowić podstawę do zatrzymania skarżącego na komendzie MO w lutym 1983 r. Jak wynika z dowodów zgromadzonych w spawie skarżący został zatrzymany na 48 godzin podczas spotkania towarzyskiego w barze (kasynie) w Krasnymstawie za śpiewnie pieśni patriotycznych i skandowanie haseł politycznych. Wnioskodawca w żaden sposób nie udokumentował, aby w okresie od 1 stycznia 1956 r. do dnia 31 lipca 1990 r. prowadził działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. K. D. nie przedłożył wiarygodnych dowodów potwierdzających okoliczność osadzenia w więzieniu na okres powyżej 48 godzin. Dowodów takich również nie uzyskano w ramach prowadzonego postępowania. Organ miał na uwadze rozbieżne twierdzenia składane przez świadków w tym zakresie. J. M. w swoim pisemnym oświadczeniu z dnia 28 czerwca 2023 r. wskazał, że był przetrzymany ze skarżącym na komendzie przez 48 godzin, gdy podczas przesłuchania w organie stwierdził, że w areszcie przebywali ponad dwie doby. Z kolei G. D. potwierdziła zatrzymanie męża na okres 48 godzin — wiedzę na ten temat posiadała od samego skarżącego. Zdaniem organu skarżący nie wykazał, że doznał w związku z tym wydarzeniem represji wymienionych w ustawie o działaczach opozycji.
Skargę na powyższą decyzję wywiódł K. D.. Nie sformułował konkretnych zarzutów, lecz z uzasadnienia wynika, że zarzuca organowi m. in. nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego. Zakwestionował opinię Rady, wskazując na wadliwość jej działania.
W odpowiedzi na skargę, Szef Urzędu wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r., poz. 1267) sąd kontroluje zaskarżone akty pod względem ich zgodności z prawem, przy czym nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, lecz granicami danej sprawy - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935; dalej jako: p.p.s.a.). Sąd ma obowiązek dokonać oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu, biorąc pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy, nawet jeżeli nie zostały podniesione w skardze. Sąd bada legalność zaskarżonej decyzji, jej zgodność z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Uchylenie decyzji następuje w szczególności w przypadku, gdy zaskarżony akt narusza przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.).
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w powyższym zakresie, Sąd uznał, że wydając zaskarżoną decyzję z 23 maja 2024 r. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ani przepisów prawa materialnego, mogących mieć wpływ na wynik sprawy.
Materialnoprawną podstawą kontrolowanej decyzji były przepisy ustawy o działaczach opozycji. Akt ten wprowadza dwie kategorie podmiotów, którym na gruncie tej ustawy przyznano określone uprawnienia tj. działaczy opozycji antykomunistycznej (art. 2) i osoby represjonowane z powodów politycznych (art. 3), zaś przedmiotowy wniosek dotyczył obu tych kategorii.
W art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji ustawodawca wskazał, że działaczem opozycji antykomunistycznej jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 4 czerwca 1989 r., łącznie przez co najmniej 12 miesięcy prowadziła, w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi, zagrożoną odpowiedzialnością karną, działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. Do okresu 12 miesięcy, o którym mowa w ust. 1, nie wlicza się okresów działalności w ramach niezależnego ruchu związkowego lub niezależnego ruchu studenckiego, prowadzonej w okresie od dnia 31 sierpnia 1980 r. do dnia 12 grudnia 1981 r. (art. 2 ust. 2 ustawy o działaczach opozycji).
Natomiast osobą represjonowaną z powodów politycznych jest m. in. osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 31 lipca 1990 r. przebywała w więzieniu lub innym miejscu odosobnienia na terytorium Polski na mocy wyroku wydanego w latach 1956-1989 albo bez wyroku jednorazowo przez okres dłuższy niż 48 godzin lub wielokrotnie przez łączny okres dłuższy niż 30 dni, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce (art. 3 pkt 1 lit. a ustawy o działaczach opozycji).
Omawiana ustawa przewiduje także, że status osoby represjonowanej przysługuje tej osobie, która brała udział w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce i w związku z tym spełnia jedną z przesłanek wymienionych w art. 3 pkt 3 lit. a – f ustawy o działaczach opozycji tj. przykładowo była pozbawiona możliwości wykonywania swojego zawodu (lit. c), została z nią rozwiązana umowa o pracę (lit. d).
W sprawie nie budziło żadnych wątpliwości, że skarżący nie spełnia żadnej z negatywnych przesłanek przyznania statusu działacza pozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych wskazanych art. 4 ustawy o działaczach opozycji. W decyzji z 18 listopada 2021 r. Prezes IPN stwierdził, że skarżący nie był pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa, a w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez niego lub przy jego udziale, w ramach czynności wykonywanych przez niego w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.
W tym miejscu należy wskazać, że w świetle art. 5 ust. 3 pkt 1 ustawy o działaczach opozycji na wnioskodawcy spoczywa ciężar wykazania ziszczenia się przesłanek umożliwiających przyznanie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się, że to właśnie wnioskodawca zna wszystkie okoliczności, dzięki którym możliwe jest wykazanie zrealizowania przesłanek z art. 2 lub art. 3 ustawy o działaczach opozycji. Świadomość tego miał ustawodawca obligując w art. 5 ust. 3 omawianej ustawy stronę do dołączenia do wniosku właściwych dowodów. Organ nie może szukać dowodów niejako w próżni, nie wiedząc jakich i gdzie - na okoliczności nawet nieuprawdopodobnione i niewskazane przez stronę (por. wyrok NSA z 19 czerwca 2024 r., sygn. akt III OSK 2353/22). Jednocześnie trafnie wskazuje się, szczególnie mając na uwadze treść art. 5 ust. 5-6 ustawy o działaczach opozycji, że organy nie są całkowicie zwolnione z obowiązku gromadzenia materiału dowodowego w sprawie (por. wyrok NSA z 21 maja 2024 r., sygn. III OSK 1972/22).
W związku z powyższym należy stwierdzić, że organ zgromadził wyczerpujący materiał dowodowy, pozwalający na wydanie decyzji w sprawie. Jak wskazano na wstępie, to przede wszystkim skarżący powinien przedstawić dowody, potwierdzające spełnienie przesłanek wskazanych w ustawie o działaczach opozycji, jednakże organ nie uchybił przepisom postępowania. W odpowiedzi na okoliczności podnoszone przez stronę, podejmował właściwe czynności w zakresie zgromadzenia wyczerpującego materiału dowodowego. W szczególności należy zwrócić uwagę, że w sprawie przesłuchano świadków, organ dwukrotnie zwracał się do IPN o nadesłanie stosownej dokumentacji, a przy tym zgromadził dokumentację dotyczącą przebiegu zatrudnienia strony.
W skardze do Sądu w istocie zakwestionowano ocenę zebranego materiału dowodowego dokonaną przez organ. W związku z tym należy wyjaśnić, że Szef Urzędu trafnie ocenił materiał dowodowy w kontekście obowiązujących przepisów prawa materialnego, prawidłowo uznając, że nie ma podstaw do przyznania skarżącemu statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych.
Już w tym miejscu należy zasygnalizować, że słusznie wzięto pod uwagę to, że skarżący nie przedstawił w sposób rzetelny i jasny swojego stanowiska, lecz zmieniał je w toku postępowania. Okoliczność ta wzbudza uzasadnione wątpliwości co do prawdziwości wskazywanej przez niego wersji wydarzeń, zwłaszcza, że nie znajduje ona potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym – szczególnie dokumentacji znajdującej się w IPN, a przy tym została zakwestionowane przez Radę, jako niewiarygodna.
Skarżący nie zgadza się z opinią Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej do Spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych z 14 listopada 2022 r. Kwestionuje okoliczności, w jakich ją wydano. Sąd miał na uwadze zastrzeżenia skarżącego. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że Radę tworzą osoby uprawnione w rozumieniu ustawy (art. 15 ustawy o działaczach opozycji), czyli posiadające osobiste doświadczenia związane z działalnością opozycyjną. Należy podkreślić, że opinie tego podmiotu są formułowane w kontekście własnych doświadczeń członków Rady, związanych z działalnością opozycyjną. Pozwalają zatem na weryfikację twierdzeń wnioskodawcy przez osoby mające odpowiednie do tego doświadczenie życiowe, odnoszące się do konkretnego okresu historycznego i warunków prowadzenia działalności opozycyjnej na określonym terenie. To doniosłe dla sprawy doświadczenie doprowadziło do wydania opinii negatywnej przez Radę. Szef Urzędu prawidłowo wskazał, że opinia nie ma charakteru wiążącego, ale jest istotnym elementem postępowania, który nie może zostać pominięty.
Zeznania świadków, jak trafnie zauważył Szef Urzędu, nie są wystarczającym dowodem na potwierdzenie działalności opozycyjnej skarżącego. Nie są to osoby, które mają potwierdzony status działacza opozycyjnego i nie występowały z takimi wnioskami. Wiedza świadków o działalności skarżącego ma charakter ogólny, często nie pochodzi z bezpośredniej współpracy z nim. W dużej mierze świadkowie mają wiedzę o działalności strony opartą tylko na relacjach pochodzących od samego skarżącego (nie zaś na własnych obserwacjach). Słusznie także uznano, że zeznania te potwierdzają incydentalny charakter działalności skarżącego, co będzie przedmiotem dalszych rozważań.
Sąd stanął na stanowisku, że w sprawie doniosłe znaczenie ma niezachowanie się żadnych materiałów dotyczących skarżącego w zasobach IPN. Może to być zrozumiałe w kontekście działalności polegającej na kolportażu ulotek pochodzących od A. P., szczególnie jeżeli – jak przyjęto w sprawie – miały charakter incydentalny. Jednakże zorganizowanie dwudniowego strajku powinno wzbudzić zainteresowanie ówczesnych władz publicznych, zatem racjonalne jest stanowisko Szefa Urzędu i Rady, że powinny w tym zakresie zachować się jakiekolwiek materiały.
Reasumując powyższe rozważania należy stwierdzić, że w sprawie prawidłowo przeprowadzono wyczerpujące postępowanie dowodowe, które zostało uzupełnione przez organ drugiej instancji. Słusznie oceniono, że w toku postępowania organ nie zgromadził materiału pozwalającego na uwzględnienie wniosku, a skarżący nie wykazał, aby prowadził działalność opozycyjną w rozumieniu art. 2 ustawy o działaczach opozycji lub podlegał którejkolwiek z represji ujętych w art. 3 tej ustawy.
W pierwszej kolejności należy rozważyć stanowisko organów, że skarżący nie był działaczem opozycji, o którym mowa w art. 2 ustawy o działaczach opozycji.
Skarżący nie kwestionował, że do okresu, o którym mowa w art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji nie wlicza się działalność antykomunistyczna przypadająca od 31 sierpnia 1980 r. do 12 grudnia 1981 r., o czym wprost stanowi art. 2 ust. 2 ustawy o działaczach opozycji. Okoliczności związane z działalnością prowadzoną przez skarżącego w tym okresie nie mają zatem doniosłego znaczenia.
Jednakże K. D. wywodzi, że był działaczem opozycji antykomunistycznej w okresie, który nie zostały wyłączony w art. 2 ust. 2 ustawy o działaczach opozycji. We wniosku wskazał, że o Solidarności Walczącej dowiedział się na początku 1983 r. (wniosek: k. 13 akt admin.). Wyjaśnił, że od razu – wraz z J. M. – rozpoczął współtworzenie struktur Solidarności Walczącej.
W aktach sprawy znajduje się oświadczenie B. M. wprost wskazujące na prawdziwość tej okoliczności (oświadczenie: k. 7-6 akt admin.). Ponadto do akt dołączono stanowiska innych osób potwierdzających opozycyjną działalność skarżącego (m. in. pismo S. R.: k. 31 akt admin.; pismo J. M.: k. 32 akt admin.). Nie ulega jednak wątpliwości, co Sąd wskazał na wstępie, że żadna osób, które składały oświadczenia i zeznawały w sprawie w charakterze świadków nie ma potwierdzonego statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej. Same ich oświadczenia w tym zakresie nie mogą zatem stanowić podstawy do potwierdzenia statusu działacza opozycji, gdyż są jedynie wyrazem subiektywnej oceny działania czy postawy skarżącego. Nie potwierdzają jednak w istocie działania w strukturach, o których mowa w ustawie o działaczach opozycji.
W związku z tym istotne znaczenie w niniejszej sprawie mają fakty, które mogą potwierdzić to, że skarżący prowadził działalność antykomunistyczną od początku 1983 r. (data wskazana przez stronę) w warunkach określonych przez ustawę, nie zaś proste stwierdzania osób postronnych. Zebrane w sprawie materiały dowodowe, zwłaszcza zeznania świadków nie tworzą spójnego obrazu działalności skarżącego, która pozwalałaby na stwierdzenie, że prowadził działalność opozycyjną we współpracy lub w ramach zorganizowanych struktur.
Art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji wymaga, aby działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce prowadzona była w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi w sposób systematyczny (por. wyrok NSA z 25 września 2015 r., sygn. akt II OSK 143/18). W toku postępowania nie zgromadzono dowodów pozwalających na stwierdzenie, że zachowania skarżącego miały miejsce w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi, a także stanowiły zorganizowaną i stałą działalność opozycyjną. Jak trafnie wskazywał Szef Urzędu działalności skarżącego brakowało przymiotu stałości, który jest nieodzownym elementem przesłanki z art. 2. ust.1 ustawy o działaczach opozycji. W przepisie mowa o "działalności" trwającej przez co najmniej 12 miesięcy, co wskazuje jednoznacznie na wymóg trwałego prowadzenia działań opozycyjnych.
W sprawie zasadniczo nie było kwestionowane, że skarżący utrzymywał kontakty ze zorganizowaną opozycją antykomunistyczną jedynie poprzez A. P.. W tym miejscu należy podkreślić, że w zasobach IPN nie odnaleziono w dokumentach dotyczących A. P. informacji na temat strony (pismo: k. 172 akt admin.). Zeznania świadków w tym zakresie są ogólnikowe i niejednoznaczne, ponadto zasadniczo stanowią powtórzenie relacji pochodzącej od samego skarżącego. Jedynie J. M. miał bezpośredni kontakt z A. P., a w kontekście tej współpracy wskazał, że "moje kontakty były głównie przez pana D. ". Żaden ze świadków nie może na podstawie własnych, bezpośrednich obserwacji potwierdzić, że skarżący w sposób stały współpracował z A. P..
Skarżący wskazał w skardze, że jego współpraca z A. P. trwała od marca do grudnia 1983 r., od maja 1984 r. do połowy czerwca 1987 r, od 1989 r. do końca sierpnia 1989 r. Przerwy przypadały na okres, kiedy A. P. przebywał w więzieniu lub wyjeżdżał do pracy poza Polską. W toku postępowania skarżący zmieniał swoje stanowisko w tym zakresie. Należy mieć w polu widzenia, że Rada przywołała w opinii stanowisko skarżącego, zgodnie z którym kontaktował się z A. P. przez kilka, trzy do pięciu, miesięcy w 1983 r. Należało zatem dostrzec istotną niespójność w stanowisku prezentowanym przez samego skarżącego. Prawidłowo także uwzględniono stanowisko Rady w zakresie, w jakim podała szczegóły działalności A. P.. Wyjaśniono bowiem, że po uwięzieniu w 1983 r. prowadził on działalność w ograniczonym zakresie. W tym stanie rzeczy skarżący rozpoczął współpracę z A. P. w okresie, w którym jego działalność była ograniczona. W związku z powyższym nie sposób stwierdzić, że skarżący współpracował w sposób stały ze strukturami opozycji antykomunistycznej. Prawidłowo uznano, że jego działalność miała charakter incydentalny.
Reasumując powyższe rozważania nie można zatem tracić z pola widzenia, że A. P. był jedyną osobą ze struktur, z którą kontaktował się skarżący w ramach swojej opozycyjnej działalności. Współpraca skarżącego z A. P. niewątpliwie nie była stała, lecz miała charakter incydentalny – zarówno z uwagi na okresowy brak kontaktu z tym działaczem opozycji, jak i częstotliwość wskazywanych spotkań oraz faktyczną odległość, jaka ich dzieliła.
Sąd rozważył wskazywaną formę działalności strony, która głównie sprowadzała się do rozpowszechniania ulotek. W sprawie wskazywano, że rozdawał je zaufanym osobom (zeznania świadka J. M.; zeznania świadka G. D.), rozdawał je pracownikom (zeznania świadka S. R.), ale także że "dawał ulotki do zapoznania a nie do kolportażu" (zeznania świadka B. M.). Zeznania świadków nie są zatem spójne. W toku postępowania nie wykazano treści tych ulotek – w szczególności nie wykazano, że rozdawane materiały pochodziły z czasów nielegalnej działalności Solidarności. W związku z tym należało uznać, że świadkowie nie przedstawili rzetelnego, wiarygodnego i spójnego obrazu działalności strony.
Skarżący miał także brać udział w demonstracjach, co potwierdził J. M. i żona skarżącego. Należy zauważyć, że zwykłe uczestnictwo w wystąpieniach patriotycznych czy wolnościowych nie dowodzi, że skarżący podejmował taką aktywność, która może być uznana za działalność opozycyjną w rozumieniu ustawy. W szczególności nie ma podstaw do uznania, że było to działanie w ramach zorganizowanych struktur. Ponadto wątpliwości wzbudza okoliczność, że skarżący również w ramach tej formy aktywności nie nawiązał kontaktów z innymi członkami zorganizowanej opozycji. Doświadczenie życiowe wskazuje, że takie wystąpienia sprzyjają nawiązywaniu znajomości – zwłaszcza, że skarżący samego A. P. poznał na takim wydarzeniu (zeznania świadka G. D.).
Jak wskazał świadek J. M. wraz ze skarżącym w niesprecyzowanym okresie zostawiali ulotki na przystankach i je rozklejali. Ponadto malowali na murach znaki patriotyczne (zeznania świadka J. M.). Takie działania podejmowane przez skarżącego nie znajdują potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym. Nie sposób także uznać, że miały miejsce w ramach struktur, o których mowa w art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji.
W sprawie nie wykazano, że doszło do utworzenia z udziałem strony organizacji o charakterze zbrojnym. Świadek G. D. wskazała, że jej mąż wraz z kilkoma kolegami zawiązał "grupę zbrojną". Nie potrafiła jednak wskazać, skąd strona miała broń i kiedy to zdarzenie miało miejsce. Świadek J. M. podał jedynie, że skarżący miał broń i "był gotowy walczyć zbrojnie przeciwko władzy komunistycznej". Sam skarżący w piśmie z 3 sierpnia 2022 r. podał, że nie utworzył "grupy o ramieniu zbrojnym", lecz jedynie posiadał broń i materiały wybuchowe. Nie sposób zatem uznać, że utworzył organizację, a samo (ewentualne) posiadanie broni i materiałów wybuchowych nie spełnia przesłanek działalności opozycyjnej w rozumieniu ustawy.
Reasumując powyższe rozważania należy raz jeszcze podkreślić, że same zeznania powołanych w sprawie świadków nie pozwalają na ustalenie pełnego, spójnego i uprawdopodobnionego innymi dowodami obrazu jego działalności opozycyjnej. Przede wszystkim skarżący nie dowiódł, że prowadził stałą działalność w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi. Jedyną osobą ze struktur Solidarności, z którą się kontaktował był A. P.. Współpraca ta miała charakter incydentalny. Nie można także jednoznacznie ustalić, na czym polegała deklarowana działalność opozycyjna skarżącego. Uzasadniona jest zatem ocena Szefa Urzędu, że prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na potwierdzenie, że skarżący przez minimum 12 miesięcy prowadził działalność, o której mowa w art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji.
Okoliczności dotyczące – omówionego w dalszej części uzasadnienia – zatrzymania i strajku również nie potwierdzają, że skarżący prowadził działalność, o której mowa w art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji, gdyż nie wykazano, aby zdarzenia zostały podjęte w ramach struktur lub we współpracy z nimi. Zatrzymanie nie było związane ze współpracą skarżącego z ówcześnie nielegalnymi strukturami opozycji. Sąd podzielił także ocenę, że zdarzenie te nie mogą poświadczyć o prowadzonej działalności opozycyjnej.
Osobą represjonowaną z powodów politycznych – w rozumieniu art. 3 pkt 3 ustawy o działaczach opozycji jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 31 lipca 1990 r. brała udział w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce i w związku z tym m. in. była pozbawiona możliwości wykonywania swojego zawodu (lit. c), została z nią rozwiązana umowa o pracę (lit. d).
W orzecznictwie wskazuje się, że "udział w wystąpieniu wolnościowym" nie jest wprawdzie pojęciem zdefiniowanym w ustawie, jednakże musi być formą świadomego uczestnictwa w przedsięwzięciu zorganizowanym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka, a ponadto pojęcie "wystąpienie" oznacza w języku polskim "publiczne zabranie głosu" i "zorganizowane działanie podjęte przeciwko czemuś". Wystąpienie musi co do zasady wiązać się z zewnętrzną manifestacją sprzeciwu przeciwko określonemu zjawisku lub działaniu osób, albowiem jest "publicznym okazywaniem uczuć, postawy wobec czegoś lub kogoś przez jednostkę lub grupę, pokazaniem swoich poglądów i opinii na ważne sprawy polityczne i społeczne." Nie można zatem pojęcia "wystąpienie wolnościowe" interpretować w sposób rozszerzający i przyjmować, że każde zachowanie, wskazujące na brak akceptacji działań podejmowanych przez ówczesne władze i wyrażające niezadowolenie z braku poszanowania praw politycznych człowieka może być potraktowane jako indywidualne wystąpienie o charakterze wolnościowym w rozumieniu ustawy (por. wyrok NSA z 7 czerwca 2024 r., sygn. III OSK 2407/22 i cyt. tam orzecznictwo).
Skarżący wskazał, że wiosną 1988 r. był jednym z organizatorów strajku popierającego protestujących robotników w Polsce m. in. Huty Stalowa Wola. Jego zdaniem za zorganizowanie i udział w strajku został ukarany przez kierownictwo poprzez przeniesienie ze stanowiska kierowcy na stanowisko "placowego" (w okresie od 1 maja 1988 r. do 22 marca 1990 r.).
Na podstawie zeznań świadków nie można odtworzyć przebiegu wydarzenia, określanego przez skarżącego jako "strajk". Nie ustalono takich okoliczności, które pozwalałyby na jego zakwalifikowanie, jako wystąpienia wolnościowego w rozumieniu omawianej ustawy, gdyż w szczególności nie ustalono jakie postulaty zostały zgłoszone i komu. Nie wykazano uczestnictwa w tym wydarzeniu grupy osób. Nie dowiedziono zatem, że omawiane działania podjęte przez skarżącego mogły zostać odczytane przez osoby postronne jako strajk o charakterze wolnościowym w rozumieniu art. 3 pkt 3 ustawy o działaczach opozycji. To właśnie ta okoliczność, czyli jawność działań podjętych w ramach wyartykułowanego żądania i okazanie konkretnej postawy, stanowi o istocie strajku.
Rada wskazała, że nieprawdopodobny jest brak reakcji dyrekcji zakładu pracy i Służb Bezpieczeństwa w związku z wykazywanym przez stronę strajkiem. Ponadto brak informacji na ten temat w zasobach IPN został uznany za "trudny do wyjaśnienia". Ocena ta potwierdza wskazane powyżej wątpliwości, co do możliwości zakwalifikowania wywodzonego przez skarżącego wydarzenia jako wystąpienia wolnościowego w rozumieniu ustawy o działaczach opozycji.
Sąd zważył także, że nie wykazano ziszczenia się jednej z przesłanek wskazanych w art. 3 pkt 3 lit. a-f ustawy o działaczach opozycji. Skarżący wskazał wprawdzie, że został zdegradowany i nie mógł pracować jako kierowca, jednak zgromadzony w sprawie materiał dowodowy temu zaprzecza – na co trafnie wskazał Szef Urzędu.
W toku postępowania administracyjnego zwrócono się do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie o przekazanie świadectw pracy, umowy o pracę, angaży, świadectwa wykonywania pracy w warunkach szczególnych oraz kart wynagrodzeń za lata 1976-1980 i 1983-1990 z okresu zatrudnienia skarżącego w Okręgowym Zakładzie Transportu i Maszyn Drogowym w Lublinie w latach 1974 – 1990.
Z przekazanej dokumentacji wynika, że strona nie utraciła pracy na skutek wydarzeń z 29-30 kwietnia 1988 r. Skarżący niezmiennie był zatrudniony na stanowisku kierowcy, co potwierdza świadectwo pracy (k. 76 akt admin.). Jak zauważono w toku postępowania w piśmie do strony sporządzonym przez kierownika w dniu 21 czerwca 1988 r. (k. 67 akt admin.) wskazano, że "z dniem 1 maja 1988 r. przyznaję obywatelowi obowiązki kierowcy". Analogiczne pisma były kierowane do skarżącego w poprzednich, jak i następnych latach. Na podstawie dokumentacji z zakładu pracy można także ustalić wysokość wynagrodzenia skarżącego (k. 58v akt admin.): w marcu 1988 r. wynagrodzenie skarżącego wynosiło 15 845 zł, w kwietniu 1988 r. – 13 225 zł, w maju 1988 r. – 12 620 zł. Zestawienie to prowadzi do wniosku, że wynagrodzenie strony nie uległo istotnej zmianie na skutek wskazywanych wydarzeń. Sąd dostrzegł ponadto, że w drugiej połowie 1988 r. wynagrodzenie skarżącego wzrosło (np. w lipcu 1988 r. wyniosło 22 651 zł, a w sierpniu 1988 r. – 30 361 zł). W 1988 r. skarżący uzyskiwał premie m. in. od maja do sierpnia.
Mając na uwadze powyższe rozważania, niezależnie od charakteru wystąpienia, które strona określa jako "strajk", należało stwierdzić, że skarżący nie doznał w związku z nimi negatywnych następstw określonych w art. 3 pkt 3 ustawy o działaczach opozycji.
Organ drugiej instancji trafnie uznał, że z dowodów zgromadzonych w spawie wynika, że skarżący w lutym 1983 r. został zatrzymany na 48 godzin podczas spotkania towarzyskiego w barze (kasynie) w Krasnymstawie za śpiewnie pieśni patriotycznych i skandowanie haseł politycznych. Jednakże zeznania świadków dotyczące tego zdarzenia nie były spójne. J. M. w swoim pisemnym oświadczeniu z 28 czerwca 2023 r. wskazał, że z skarżący został zatrzymany na komendzie przez 48 godzin, a w czasie przesłuchania stwierdził, że w areszcie przebywali ponad dwie doby. Z kolei G. D. potwierdziła zatrzymanie męża na okres 48 godzin.
Nie sposób wywieść, że śpiewanie pieśni patriotycznych lub wykrzykiwanie patriotycznych haseł w barze (kasynie), będąc pod wpływem alkoholu może zostać uznane za "wystąpienie wolnościowe". Zachowanie tego rodzaju – z uwagi na okoliczność spożywania alkoholu i miejsce, w którym miało miejsce – nie może zostać uznane za działalność opozycyjną. Z tych samych względów nie sposób jednoznacznie stwierdzić, czy u podstaw zatrzymania skarżącego nie legły inne okoliczności, niż kwestie polityczne.
Wskazane powyżej wydarzenie niewątpliwie nie spełnia przesłanek z art. 3 pkt 1 lit. a-b lub pkt 4 ustawy o działaczach opozycji. Nie sposób także uznać, że wypełniono normę z art. 3 pkt 2 lit. a tejże ustawy, gdyż nie wykazano, że doszło u skarżącego do uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia na okres dłuższy niż 7 dni.
W odniesieniu do zarzutów skargi należy wskazać, że w sprawie nie naruszono art. 107 § 3 k.p.a., gdyż uzasadnienie decyzji jest wyczerpujące. Organ w uzasadnieniu nie przytoczył w pełni zeznań świadków, co nie było konieczne, gdyż znajdują one odzwierciedlenie w treści protokołów przesłuchania. W tym miejscu przykładowo można wskazać, że skarżący zarzucił w skardze pominięcie w treści uzasadnienia decyzji zeznań jego żony w zakresie, w jakim podała, że po zatrzymaniu miał ślady pobicia. W protokole przesłuchania świadka utrwalono: "po powrocie miał widoczne siniaki na udach i plecach" (k. 153 akt admin.). Zarzuty skarżącego w tym zakresie są chybione. Natomiast organ trafnie ocenił, że zeznania te są niewystarczające do stwierdzenia, że skarżący spełnił przesłanki wskazane w ustawie o działaczach opozycji.
Końcowo należy podkreślić, że za osobę represjonowaną może być uznana jedynie taka osoba, która spotkała się z dolegliwościami wymienionymi w art. 3 ustawy o działaczach opozycji i nastąpiło to z powodów politycznych. Spełnienia tych przesłanek skarżący nie udowodnił. Żadne inne zdarzenia, okoliczności i trudności nie mogą być uznane za represję w rozumieniu omawianej ustawy, choćby w subiektywnej ocenie strony stanowiły dużą dolegliwość.
Mając powyższe na uwadze, sąd w oparciu o art. 151 p p.s.a. oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło