II SA/Lu 960/12

WyrokWSA w Lublinie2012-12-18

Skład orzekający: Witold Falczyński, Krystyna Sidor, Bogusław Wiśniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy posiadacz nieruchomości, który zlecił osobie trzeciej usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzewa?
Ratio decidendi
Posiadacz nieruchomości, który zlecił osobie trzeciej usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzewa. Ustawa o ochronie przyrody nakłada obowiązek uzyskania zezwolenia na posiadacza nieruchomości, a zlecenie usunięcia drzewa osobie trzeciej nie zwalnia go z tej odpowiedzialności. Kara pieniężna za usunięcie drzewa bez zezwolenia ma charakter obligatoryjny.
Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy wymierzającą I. P. karę pieniężną za usunięcie drzewa bez zezwolenia. I. P. przyznała się do podcięcia drzewa, ale później zaprzeczyła, twierdząc, że zrobili to sąsiedzi. Kolegium uznało, że drzewo zostało podcięte na zlecenie I. P. przez jej znajomego, opierając się na zeznaniach świadków i pierwotnym oświadczeniu skarżącej. Sąd administracyjny rozpoznał skargę I. P. na decyzję Kolegium.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę I. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Witold Falczyński, Sędziowie Sędzia NSA Krystyna Sidor (sprawozdawca), Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski, Protokolant Referent Marzena Okoń, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 18 grudnia 2012 r. sprawy ze skargi I. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzewa I. oddala skargę; II. przyznaje [...] A. L. od Skarbu Państwa (Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie) kwotę 295,20 złotych (dwieście dziewięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy) tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, w tym 55,20 złotych (pięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy) tytułem należnego podatku od towarów i usług. Decyzją z dnia ...Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy z dnia ... wymierzającą I. P. karę pieniężną w wysokości 52.722, 56 zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia wierzby o obwodzie pnia 263 cm, mierzonym na wysokości 130 cm, z nieruchomości oznaczonej jako działka nr ... w S. W uzasadnieniu wskazano, że podczas oględzin w dniu 11 maja 2009r. przeprowadzonych przez funkcjonariusza Komisji Policji w ramach czynności sprawdzających w związku ze zgłoszeniem wycięcia drzewa – I. P. przyznała, że bez wymaganego pozwolenia podcięła za pomocą piły motorowej wierzbę na będącej jej współwłasnością (wraz z S. P., U. P., J. O. i D. S.) działce nr ... w S., pozbawiając w ten sposób drzewo żywotności i możliwości odtworzenia korony; uczyniła to, ponieważ uznała, że wierzba jest całkowicie sucha. Wobec powyższego organ I instancji wszczął postępowanie, w którym decyzją z dnia .... wymierzył I. P. karę pieniężną zgodnie z art. 89 ust. 1 w zw. z art. 85 ust. 4 pkt 1 ust. 5 i 6 ustawy o ochronie przyrody, jako trzykrotność iloczynu obwodu pnia (263 cm), stawki (z 1 cm obwodu – 12,04 zł) i współczynnika różnicującego (5,55). W odwołaniu od tej decyzji I. P. podnosiła, że drzewo wyciął sąsiad – J. K. i jego syn P., którym ono od dawna przeszkadzało, zaś ona sama ze względu na wiek (73 lata) i zdrowie nie była w stanie samodzielnie tego uczynić, tym bardziej, że nie potrafi posługiwać się piłą motorową, nikomu też wycięcia nie zlecała. Wyjaśniła, że podczas oględzin w dniu 11 maja 2009r. nierozważnie przyznała się do podcięcia drzewa, podczas gdy faktycznie tego nie uczyniła. Rozpatrując odwołanie Samorządowe Kolegium Odwoławcze po przeprowadzeniu rozprawy administracyjnej w dniu 7 października 2009r. stwierdziło, że zaskarżona decyzja została wydana prawidłowo, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Kolegium przeprowadziło postępowanie uzupełniające przesłuchując świadków – J. K. i P. K. (k. 43-46 akt admin.) oraz I. P. oraz pozostałe współwłaścicielki nieruchomości tj. J. O., U. P. i D. S. (k.34-38), a następnie sprecyzowało ustalenia stwierdzając, że wierzbę podciął znajomy I. P. (którego danych osobowych nie ustalono), na jej zlecenie, co widzieli i potwierdzili sąsiedzi J. K. i jego syn P., którzy w obawie przed powaleniem się drzewa na ich budynki gospodarcze powiadomili o tym Policję, która następnie poinformowała organ I instancji. Kolegium stwierdziło również, że w dniu podcięcia drzewa posiadaczkami nieruchomości były I. P. i jej siostra S. P. Kolegium w uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazało, że nie dało wiary wyjaśnieniom I. P., iż sprawcą usunięcia drzewa był jej sąsiad J. K. oraz jego syn, którzy już wcześniej podcinali drzewo – gdyby bowiem tak było, skarżąca sama zawiadomiłaby o tym właściwe organy, tym bardziej, że wraz z siostrą pozostają z sąsiadami w konflikcie. Kolegium oparło się więc przede wszystkim na oświadczeniu skarżącej, złożonym podczas oględzin w dniu 11 maja 2009r. oraz na zeznaniach J. K. i P. K. potwierdzających, że drzewo podciął mężczyzna będący znajomym I. P., pomagającym jej w gospodarstwie rolnym, mieszkającym w innej miejscowości. W konsekwencji Kolegium utrzymało w mocy decyzję organu I instancji wyjaśniając, że dla nałożenia kary pieniężnej za wycięcie drzewa bez zezwolenia bez znaczenia jest to czy I. P. osobiście podcięła drzewo czy przy pomocy innej osoby; nie ma znaczenia również stan zdrowotny drzewa, ani motywy wycięcia. Skargę do sądu administracyjnego wniosła I. P., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji. Skarżąca zarzuciła bezpodstawne przyjęcie, że drzewo zostało usunięte na jej zlecenie, skoro nie przesłuchano na tę okoliczność osoby, której rzekomo to zleciła. Jej zdaniem, drzewo wycięli sąsiedzi, którzy pozostają z nią w konflikcie i którym zależało na usunięciu drzewa, gdyż obawiali się, że zawali się ono na ich budynki gospodarskie. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269) sąd administracyjny sprawuje kontrolę zaskarżonej decyzji w zakresie zgodności z prawem. Zaskarżona decyzja prawa nie narusza. Ustawa z dnia z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz. U. z 2009r., Nr 151, poz.1220 ze zm.), zwana dalej ustawą, jako zasadę wprowadza usuwanie drzew lub krzewów po uzyskaniu zezwolenia właściwego organu (art. 83 ust. 1). Obowiązek uzyskania zezwolenia spoczywa na posiadaczu nieruchomości, z której ma być usunięte drzewo lub krzew, o czym stanowi art. 83 ust. 1. Zazwyczaj będzie nim właściciel nieruchomości, który jest zarazem jej posiadaczem samoistnym. Usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia skutkuje nałożeniem obligatoryjnej pieniężnej kary administracyjnej (art. 88 ust. 1 pkt 2), a karę tę ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6 (art. 89 ust. 1). Organem właściwym do wymierzenia kary jest natomiast - stosownie do art. 88 ust.1 pkt 2 - wójt, burmistrz albo prezydent miasta, zaś osobą odpowiedzialną za usunięcie drzewa bez zezwolenia jest posiadacz nieruchomości, jako ten, który ma prawo i obowiązek wystąpić o zezwolenie. Badając niniejszą sprawę stwierdzić należy, że prawidłowo organy ustaliły, że w dniu 11 maja 2009r. na polecenie skarżącej I. P. będącej posiadaczką i współwłaścicielką w 2/3 części nieruchomości oznaczonej jako działka nr ... w S., jej znajomy podciął znajdującą się na tej nieruchomości wierzbę, o obwodzie pnia 263 cm, mierzonym na wysokości 130 cm, przez co drzewo zostało pozbawione żywotności i możliwości odtworzenia korony, co uzasadniało wymierzenie kary pieniężnej, zgodnie z art. 89 ust. 1 ustawy. Powyższe potwierdzają przede wszystkim zeznania świadków – J. K. oraz P. K., którzy widzieli zdarzenie, a którym organ nie miał podstaw odmówić wiarygodności. Wprawdzie świadkowie ci pozostają w konflikcie ze skarżącą i jej siostrą, ale nie był to dostateczny powód do przyjęcia, że – jak zarzuca skarżąca – to oni, a nie ona, byli sprawcami podcięcia drzewa. Trafnie bowiem organ odwoławczy zauważył, że w sytuacji konfliktu zniszczenie przez nich drzewa rosnącego na nieruchomości należącej m.in. do skarżącej wywołałoby niezwłoczną jej reakcję, także przed właściwymi organami, co nie miało miejsca. Poza istniejącym konfliktem, na który zresztą wskazuje wyłącznie skarżąca, brak jest innych okoliczności, które podważałyby wiarygodność zeznań tych świadków. Brak było jednocześnie – jak słusznie wskazał organ odwoławczy – podstaw do przyznania wiarygodności wyjaśnieniom skarżącej ze względu na to, że były one sprzeczne ze sobą. Skarżąca podczas pierwszych oględzin potwierdziła, że podcięła drzewo "piłą motorową", gdyż było ono suche (protokół oględzin i notatka służbowa, k. 4 i 16 akt admin.), jednak w toku dalszego postępowania zaprzeczała temu, wyjaśniając, że oświadczenie złożyła bez zastanowienia, działając w stresie, jednocześnie wskazując jako sprawców czynu sąsiadów t.j. J. K. i jego syna P. Argumentacja skarżącej o nierozważnym przyznaniu się do wycięcia drzewa jest nieprzekonująca – skoro już w dniu oględzin skarżąca przyznając się do podcięcia wierzby potrafiła wskazać, że dokonano tego "piłą motorową", co następnie zostało potwierdzone przez jej sąsiadów J. K. i P. K., którzy widzieli, jak obcy mężczyzna za pomocą takiej piły drzewo podcina, to świadczy o prawdziwości złożonego przez nią podczas tych oględzin oświadczenia. Poza tym wiarygodność późniejszych, przeciwnych wyjaśnień skarżącej podważa to, że jako sprawców wycięcia wskazuje jednoznacznie i wyłącznie sąsiadów – J. K. i jego syna, nie dopuszczając nawet założenia, że drzewo mogła podciąć inna osoba, bez jej wiedzy i zgody. W ocenie Sądu, nie było więc usprawiedliwionych dowodów podważających zeznania J. K. i P. K., potwierdzających, że drzewo wyciął znany tylko z widzenia mężczyzna, który czasami pomagał skarżącej w gospodarstwie rolnym. W świetle tych zeznań, oświadczenie skarżącej złożone podczas oględzin w dniu 11 maja 2009r. o tym, że to ona podcięła drzewo, prowadzą do wniosku, że skarżąca poleciła innej osobie dokonanie podcięcia drzewa rosnącego na jej nieruchomości. Organy zasadnie więc uznały, że za wycięcie drzewa odpowiedzialność ponosi I. P. - bezspornym jest, że skarżąca jest posiadaczką nieruchomości, na której drzewo się znajdowało - i ona sama zdecydowała o usunięciu drzewa za pośrednictwem osoby trzeciej. W świetle orzecznictwa posiadacz nieruchomości, który dopuścił się usunięcia drzew może zwolnić się z odpowiedzialności tylko wówczas, gdy wykaże, że drzewa zostały usunięte przez osoby trzecie bez jego wiedzy i zgody oraz że nie mógł temu zapobiec (por. wyrok WSA z dnia 16 grudnia 2010, II SA/Lu 515/10, LEX nr 753870 oraz wyrok WSA z dnia 9 lutego 2012, II SA/Sz 374/11, LEX nr 1116488 i wyrok WSA z dnia 11 marca 2011r., II SA/Gd 898/10, LEX nr 1093256), co w niniejszej sprawie nie zachodzi. Słusznie przy tym organy uznały, że zlecenie przez posiadacza nieruchomości osobie trzeciej wycięcia drzewa nie zwalnia go z odpowiedzialności (por. wyrok WSA z dnia 9 lutego 2012, II SA/Sz 374/11; wyrok NSA z dnia 29 maja 2012r., II OSK 448/11, LEX nr 1213329). Skoro więc w niniejszej sprawie wierzbę usunął mężczyzna działający na polecenie I. P., co potwierdziły dostatecznie zebrane w sprawie materiały dowodowe, to odpowiedzialność za to ponosi skarżąca, jako posiadaczka nieruchomości. W świetle powołanego orzecznictwa – wbrew zarzutom skargi - nie było więc konieczne ustalanie danych tego mężczyzny, ani przesłuchiwanie go. Ubocznie należy stwierdzić, że w sprawie II SA/Lu 884/11 WSA w Lublinie prawomocnym wyrokiem oddalił skargę I. P. na decyzję SKO w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji dotyczącej wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia. Słusznie również organ odwoławczy stwierdził, że podstawą zwolnienia skarżącej z odpowiedzialności za wycięcie drzew bez zezwolenia nie mogło być to, że skarżąca zlecając usunięcie wierzby była przekonana, że drzewo jest uschnięte. W świetle bowiem art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody zezwolenie na usunięcie drzew jest wymagane niezależnie od stanu ich żywotności i oddziaływania na otoczenie. (por. wyrok WSA z dnia 11 lipca 2006r., IV SA/Wa 542/06, LEX nr 271485). Podkreślić jednocześnie należy, że kara pieniężna za delikty administracyjne, a więc także za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia ma charakter obligatoryjny (por. wyrok WSA z dnia 2 lutego 2006r., II SA/Sz 693/05, LEX nr 296085), dlatego organ ma obowiązek wymierzyć ją w ustawowej wysokości bez względu na motywy, nawet uzasadnione społecznie. Osoba ukarana ma jedynie możliwość ubiegania się o rozłożenie wymierzonej kary na raty, zgodnie z art. 88 ust. 6 ustawy. Ponadto stwierdzić należy, że kara w niniejszej sprawie została wyliczona prawidłowo, zgodnie z art. 89 ustawy o ochronie przyrody oraz rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie zieleni, zadrzewień albo drzew bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz.U. Nr 219, poz.2229), rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz.U. nr 228, poz. 2306), a także obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 14 października 2008r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2009 (Dz.U. z 2008r., Nr 82, poz.725.) Z powyższych względów Sąd stwierdzając, że zaskarżona decyzja prawa nie narusza, oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012r., poz.270).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło