III SA/Lu 983/14
WyrokWSA w Lublinie2015-04-09
Skład orzekający: Marek Zalewski, Jadwiga Pastusiak, Grzegorz Wałejko
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błąd pracownika przy rejestracji daty wpływu korespondencji może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w postępowaniu administracyjnym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że błąd pracownika przy rejestracji daty wpływu korespondencji, polegający na przybiciu niewłaściwej daty i wprowadzeniu jej do systemu, nie stanowi przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Uchybienie terminu z powodu niedostatecznej staranności pracownika obciąża pracodawcę, a nie może być traktowane jako brak winy po stronie strony postępowania.Stan faktyczny
A. B. złożyła odwołanie od decyzji Zarządu Dróg Powiatowych z jednodniowym uchybieniem terminu. Przyczyną uchybienia był błąd pracownika firmy przy rejestracji daty wpływu korespondencji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy. A. B. wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie art. 58 § 1 k.p.a. i zasady dwuinstancyjności.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Marek Zalewski, Sędziowie Sędzia WSA Jadwiga Pastusiak (sprawozdawca), Sędzia WSA Grzegorz Wałejko, Protokolant Sekretarz sądowy Sylwia Bałaban, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi A. B. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r., znak: [...], wydaną z upoważnienia Zarządu Powiatu Ł., Zarząd Dróg Powiatowych w Ł. odmówił A. B., prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą F. A. B., wydania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego celem prowadzenia robót i umieszczenia urządzeń infrastruktury technicznej niezwiązanej z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego. Decyzja została doręczona w dniu 29 stycznia 2014 r.
Od powyższej decyzji pełnomocnik A. B. wniósł odwołanie w dniu 13 lutego 2014 r. (data stempla pocztowego).
Postanowieniem z dnia [...] marca 2014 r., znak: [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. P. stwierdziło wniesienie odwołania z uchybieniem terminu.
Pismem z dnia 5 marca 2014 r. (nadanym w placówce pocztowej tego samego dnia) pełnomocnik A. B. wystąpił z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...] stycznia 2014 r. Do wniosku dołączono odwołanie.
W uzasadnieniu wniosku wskazano, że w dniu 26 lutego 2014 r. do firmy skarżącej wpłynęło pismo Zarządu Dróg Powiatowych informujące o tym, że odwołanie z dnia 13 lutego 2014 r. zostało wniesione z jednodniowym uchybieniem terminu. W niniejszej sprawie przyczyną uchybienia terminu była oczywista omyłka pisarska i błąd pracownika firmy – błędne przybicie daty wpływu korespondencji z datą wpływu 30 stycznia 2014 r., zamiast 29 stycznia oraz zaewidencjonowanie przesyłki z błędną datą w systemie teleinformatycznym. Podniesiono, że pracownik, który odebrał przesyłkę nie był uprawniony do ewidencjonowania przychodzącej poczty, nie miał przeszkolenia w tym zakresie, co wynikało z faktu zakończenia współpracy z firmą osoby, która dotychczas się tym zajmowała. Uchybienie terminu nastąpiło z powodu okoliczności obiektywnej, bez woli strony, która to okoliczność mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzenia własnych spraw uniemożliwiła dokonanie czynności w przewidzianym terminie. We wniosku powołano się również na konieczność zapewnienia należytych gwarancji możliwości wniesienia środka zaskarżenia od orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji (art. 78 Konstytucji).
Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2014 r., znak: [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. P. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Kolegium zauważyło, że pełnomocnik skarżącej skutecznie wszczął postępowanie o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Organ zgodził się z poglądem pełnomocnika, że datą, od której należy liczyć termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu jest data uzyskania przez zainteresowaną osobę wiadomości o zdarzeniu powodującym rozpoczęcie biegu terminu. Celem ustalenia daty, od której skarżąca dowiedziała się o złożeniu odwołania z uchybieniem terminu należy zestawić datę 26 lutego 2014 r., w której firma otrzymała pismo organu I instancji informujące, że odwołanie zostało wniesione z uchybieniem terminu, z datą nadania wniosku za pośrednictwem poczty w dniu 5 marca 2014r. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Z analizy tych pism wynika, że wniosek został złożony z zachowaniem terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a.
Odnosząc się do przesłanki braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji Kolegium stwierdziło, że brak winy wyklucza dopuszczenie się choćby lekkiego niedbalstwa przez stronę. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Przesłanką zasadności wniosku o przywrócenie terminu jest zachowanie przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Ocena, czy zachodzą przesłanki do zastosowania art. 58 K.p.a. musi odbywać się z odwołaniem do okoliczności konkretnego przypadku.
Kolegium uznało, że podana przez skarżącą przyczyna nie usprawiedliwia uchybienia terminu. W ocenie Kolegium nawet bez stosownego przeszkolenia na podstawie ogólnej wiedzy nieobcej każdemu pracownikowi a tym bardziej upoważnionemu do odbioru korespondencji wiadomym powinno być, że data odbioru korespondencji jest jedna i potwierdzenie odbioru korespondencji w określonej dacie na jednym dokumencie obliguje do wpisywana na innych dokumentach tej samej daty doręczenia (wpływu). Zdaniem Kolegium w tych warunkach, niedochowanie przez skarżącą terminu do wniesienia odwołania nie jest następstwem okoliczności od skarżącej niezależnych, lecz jest konsekwencją niedostatecznej staranności w prowadzeniu własnych spraw i niedostatecznie sprawowanego nadzoru na podległymi jej pracownikami. O braku winy w niedokonaniu w ustawowym terminie określonej czynności można mówić tylko w razie uprawdopodobnienia przez stronę, że dopełnienie czynności było niemożliwe z powodu przeszkody nagłej i nie do przezwyciężenia. Za przeszkodę taką nie można uznać braku właściwego nadzoru, nad zatrudnionymi w firmie pracownikami, w zakresie wywiązywania się przez nich z obowiązków pracowniczych. W tym stanie faktyczny Kolegium uznało, że nie zachodzą ważne powody do przywrócenia uchybionego terminu, a dla postawienia takiej tezy nie ma znaczenia czy strona miała świadomość uchybienia terminu.
W skardze do sądu administracyjnego pełnomocnik A. B. zarzucił naruszenie art. 58 § 1 k.p.a. poprzez uznanie, że skarżąca nie uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy, pomimo, że skarżąca dokonała takiego uprawdopodobnienia. Ponadto pełnomocnik zarzucił naruszenie zasady dwuinstancyjności postępowania (art. 15 k.p.a., art. 78 Konstytucji) poprzez pozbawienie skarżącej prawa do instancyjnej kontroli decyzji.
W uzasadnieniu skargi wskazano, że skarżąca w ramach posiadanej wiedzy wniosła odwołanie w przewidzianym terminie, a więc dochowała należytej staranności, świadczącej o braku winy w uchybieniu terminu. Można przyjąć, że dysponując prawidłowo oznaczonym terminem doręczenia, skarżąca dochowałaby go. Podniesiono także, że w świetle jednodniowego uchybienia terminu, jakiego dopuściła się skarżąca i konkretnych okoliczności sprawy, pozbawienie jej prawa do kontroli instancyjnej decyzji organu I instancji będzie środkiem nieproporcjonalnym do skali naruszeń, które zaistniały.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje:
Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżone postanowienie nie zostało wydane z naruszeniem przepisów prawa skutkującym koniecznością jego uchylenia (stwierdzenia nieważności).
Podstawowe ramy prawne sporu w niniejszej sprawie tworzy art. 58 k.p.a. Należy przypomnieć, że z przepisu tego wynikają cztery podstawowe przesłanki przywrócenia terminu na gruncie postępowania administracyjnego. Po pierwsze, zainteresowany musi złożyć wniosek (prośbę) w tym zakresie, nie ma możliwości przywrócenia terminu z urzędu. Po drugie, prośbę taką należy złożyć w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, przy czym jest to już termin nieprzywracalny. Po trzecie, należy uprawdopodobnić, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Po czwarte, jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Analizując sprawę z punktu widzenia tych czterech przesłanek należy stwierdzić, że niesporne w sprawie jest uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...] stycznia 2014 r. Decyzja została doręczona prawidłowo, w dniu 29 stycznia 2014 r., do rąk pracownika upoważnionego do odbioru korespondencji (potwierdzenie odbioru w aktach adm. za kartą 80). Odwołanie wniesiono w dniu 13 lutego 2014 r. (koperta ze stemplem pocztowym, k. 80 akt adm.), a zatem jeden dzień po upływie terminu.
Pełnomocnik skarżącej złożył wniosek o przywrócenie terminu w dniu 5 marca 2014 r. W ocenie sądu prawidłowo organ zaakceptował argumentację pełnomocnika, że 7-dniowy termin na złożenie prośby biegł od dnia następnego po uzyskaniu informacji o uchybieniu terminu, tj. od dnia doręczenia pisma przewodniego Zarządu Dróg Powiatowych z dnia 24 lutego 2014 r., którym przekazano odwołanie do Kolegium (por. podobnie wyrok WSA w Rzeszowie z 11 grudnia 2013 r., II SA/Rz 1032/13). W aktach sprawy nie ma dowodu doręczenia tego pisma skarżącej, jednak organ nie kwestionuje tej okoliczności, zatem w braku innych dowodów, należy przyjąć za prawdziwe twierdzenia pełnomocnika skarżącej, że pismo zostało doręczone w dniu 26 lutego 2014 r. Składając wniosek o przywrócenie terminu w dniu 5 marca 2014 r. (koperta ze stemplem pocztowym, k. 115 akt adm.), zachowano termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Jednocześnie z wnioskiem przedłożono również odwołanie.
Do rozważenia pozostaje ocena kluczowej dla sprawy przesłanki przywrócenia terminu – braku winy po stronie skarżącej.
Pełnomocnik skarżącej brak winy w uchybieniu terminu upatruje w błędzie pracownika firmy odbierającego przesyłkę pocztową, który przybił na decyzji niewłaściwą datę wpływu i z taką też niewłaściwą datą wprowadził korespondencję do systemu informatycznego firmy.
Kolegium nie zgodziło się z tą argumentacją, wywodząc, że błąd pracownika firmy skarżącej wyklucza możliwość przyjęcia braku winy, wyłącza bowiem dochowanie należytej staranności.
Oceniając te argumenty sąd przyznaje rację Kolegium.
Pojęcie braku winy w uchybieniu terminu jako przesłanki jego przywrócenia na gruncie art. 58 k.p.a. doczekało się utrwalonej już linii orzeczniczej, w której podkreśla się, że musi chodzić o okoliczności obiektywne, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Podkreśla się konieczność uwzględniania obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o własne interesy, co wyklucza przywrócenie terminu, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Brak winy strony zachodzi tylko wówczas, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a zatem przeszkoda miała charakter przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia. Ze względu na użycie w przepisie terminu "uprawdopodobnienie", podkreśla się konieczność wykazania z dużym stopniem prawdopodobieństwa, że dana czynność w określonym przez przepisy prawa czasie nie mogła zostać dokonana z przyczyn nieleżących po stronie zainteresowanego. Zwraca się też uwagę, że to strona ma uprawdopodobnić brak winy w niedochowaniu terminu, a nie organ dociekać przyczyn spóźnienia strony. Obszerne orzecznictwo wyrażające takie poglądy jest przytaczane w każdym komentarzu do Kodeksu postępowania administracyjnego, powołuje je również Kolegium w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, nie ma więc potrzeby szerszego uzasadniania tych poglądów i przytaczania mnóstwa orzeczeń, w których było one wyrażane.
Powszechnie przyjmowane poglądy w kwestii interpretacji przesłanki braku winy w uchybieniu terminu stanowią jedynie ogólną dyrektywę oceny wniosków. Charakter przesłanki wymaga bezwzględnie odniesienia jej do uwarunkowań konkretnej sytuacji.
Powoływana przez pełnomocnika skarżącej przyczyna w postaci błędu pracownika odbierającego korespondencję nie może być rozpatrywana w kategorii braku winy skarżącej. Błąd nie był w żaden sposób usprawiedliwiony obiektywnymi czynnikami, wynikał z niestaranności pracownika. Słusznie Kolegium stwierdziło, że kwestia opatrzenia korespondencji odpowiednią datą nie wymaga szczególnej wiedzy i przeszkolenia, upada więc podniesiona w skardze argumentacja co do tego, że chodziło o pracownika nowego na tym stanowisku, a więc jeszcze nie przeszkolonego.
Istnieje liczne orzecznictwo, wyrażające stanowisko, że błędy pracowników obciążają pracodawcę. W żadnym razie o braku winy w dopełnieniu wymogów procesowych nie mogą stanowić nieprawidłowości organizacyjne jednostki oraz zaniedbania jej pracowników. Zaniedbania pracownika w zakresie powierzonych temu pracownikowi zadań obciążają podmiot zatrudniający tegoż pracownika, a uchybienie przez nią terminowi do dokonania czynności procesowej, spowodowane okolicznościami związanymi z osobą jej pełnomocnika (pracownika), w pełni odnosi negatywne skutki wobec niej samej. W związku z tym zaniedbania pracownika odpowiedzialnego za sprawy wpływającej korespondencji pomimo powierzenia ciążącego na nim obowiązku innemu pracownikowi, obciążają pracodawcę zatrudniającego wspomnianych pracowników (por. wyrok NSA z 20 września 2001 r., IV SA 1340/99, LEX nr 54141; wyrok NSA z 9 marca 2000 r., I SA/Gd 1288/99, Lex nr 44331; wyrok NSA z 18 lipca 2001 r., I SA 431/00, LEX nr 54736; postanowienie NSA z 25 listopada 2014 r., I GZ 517/14; wyrok WSA w Łodzi z 9 grudnia 2013 r., II SA/Łd 1043/13, LEX nr 1407358; wyrok WSA w Poznaniu z 2 grudnia 2012 r., III SA/Po 890/14; wyrok WSA w Warszawie z 13 stycznia 2015 r., III SA/Wa 1754/14; orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd orzekający w badanej sprawie w pełni podziela powyższe poglądy.
W konkluzji sąd stwierdza, że argumentacja pełnomocnika skarżącej nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu, prawidłowo zatem Kolegium przyjęło, iż nie została spełniona kluczowa przesłanka przywrócenia terminu.
Oceny tej nie może zmienić wzgląd na niewielkie, jednodniowe uchybienie terminu. Długość okresu uchybienia nie została uwzględniona przez ustawodawcę przy określaniu przesłanek przywrócenia terminu, jest więc prawnie irrelewantna. Nie ma podstaw prawnych do tego, aby inaczej rozpatrywać wniosek o przywrócenie terminu, gdzie uchybienie wynosi 1 dzień od takiego, gdzie to uchybienie jest dłuższe. W szczególności długość okresu uchybienia pozostaje bez znaczenia z punktu widzenia kluczowej przesłanki winy.
Podobnie na ocenę zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia nie wpływa argument pozbawienia skarżącej prawa do instancyjnej kontroli decyzji. Terminy do wnoszenia środków zaskarżenia są powszechnie stosowanym instrumentem pogodzenia wymogów prawa do zaskarżenia z wymogami bezpieczeństwa prawnego, zakładającego konieczność ustabilizowania stosunków prawnych po upływie terminu zaskarżenia. Rozwiązania takie występują we wszystkich procedurach, są powszechnie znane we wszystkich państwach należących do tego samego co Polska kręgu kultury prawnej. Rygoryzm związany z terminami wnoszenia środków zaskarżenia łagodzi właśnie instytucja przywrócenia terminu. Konieczność zachowania wspomnianej równowagi między prawem do zaskarżenia a bezpieczeństwem prawnym wymaga wprowadzenia pewnych prawnych przesłanek skorzystania z dobrodziejstwa tej instytucji. Przesłanek tych w badanej sprawie skarżąca nie spełniła. Nie tyle zatem została pozbawiona prawa do instancyjnej kontroli decyzji, ile sama się tego prawa pozbawiła, nie dochowując terminu do wniesienia odwołania, z przyczyn leżących po jej stronie.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) oddalił skargę
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło