II SA/Op 262/18
WyrokWSA w Opolu2018-10-11
Skład orzekający: Jerzy Krupiński, Ewa Janowska, Daria Sachanbińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej powinien zawiesić postępowanie w sprawie zatrzymania prawa jazdy, gdy strona kwestionuje prawidłowość pomiaru prędkości i toczy się w tej sprawie postępowanie karne?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej powinien zawiesić postępowanie w sprawie zatrzymania prawa jazdy, gdy strona kwestionuje prawidłowość pomiaru prędkości i toczy się w tej sprawie postępowanie karne. Ustalenie przez sąd karny kwestii przekroczenia prędkości ma bezpośrednie przełożenie na ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej i zastosowanie przepisów prawa materialnego, co stanowi zagadnienie wstępne w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) utrzymującej w mocy decyzję Prezydenta Miasta o zatrzymaniu prawa jazdy skarżącego z powodu przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym. Skarżący kwestionował prawidłowość pomiaru prędkości i wniósł o zawieszenie postępowania administracyjnego do czasu rozstrzygnięcia sprawy karnej. Organy administracji uznały, że informacja Policji o zatrzymaniu prawa jazdy jest wystarczającą podstawą do wydania decyzji i nie zawiesiły postępowania.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu na rzecz A. J. kwotę 680 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jerzy Krupiński Sędziowie Sędzia WSA Ewa Janowska Sędzia WSA Daria Sachanbińska (spr.) Protokolant st. insp. sądowy Katarzyna Stec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 października 2018 r. sprawy ze skargi A. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 17 stycznia 2018 r., nr [...] w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu na rzecz A. J. kwotę 680 (sześćset osiemdziesiąt) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu przez A. J. (zwany również skarżącym) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu (dalej w skrócie: SKO lub Kolegium) z dnia 17 stycznia 2018 r., nr [...] , którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta Opola z dnia 22 listopada 2017 r., nr [...], o zatrzymaniu A. J. prawa jazdy kat. B, C, BE, CE, nr [...] nr druku [...] (powinno być [...]), na okres trzech miesięcy od 16 października 2017 r. do 16 stycznia 2018 r., z powodu przekroczenia przez kierującego dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, a także nadającą decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, zgodnie z art. 102 ust. 1c ustawy o kierujących pojazdami.
Zaskarżona decyzja wydana została w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zastępca Komendanta Komisariatu Policji w [...] przesłał do Urzędu Miasta Opola zatrzymane A. J. prawo jazdy, informując, że A. J. w dniu 16 października 2017 r. w miejscowości [...] kierował pojazdem marki [...] o nr rej. [...] z prędkością 105 km/h, podczas gdy na tym terenie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.
Pismem z dnia 26 października 2017 r. Prezydent Miasta Opola zawiadomił stronę – A. J. o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy z powodu przekroczenia przez kierującego pojazdem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.
Wnioskiem z dnia 31 października 2017 r. (data wpływu do organu) A. J., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia toczącego się obecnie sądowego postępowania karnego w sprawie zarzucanego wykroczenia drogowego. Strona wyjaśniła, że nie przyjęła mandatu, gdyż zakwestionowała prawidłowość pomiaru, zaś Policja przesłała do Sądu Rejonowego w [...] wniosek o ukaranie.
Na pytanie organu, Zastępca Komendanta Komisariatu Policji w [...] potwierdził okoliczności podane przez stronę w ww. wniosku.
W dniu z dnia 22 listopada 2017 r. Prezydent Miasta Opola wydał opisaną wyżej decyzję w sprawie zatrzymania prawa jazdy A. J. W pierwszym rzędzie organ stwierdził, że okoliczność przesłania przez Policję wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w [...] nie stanowiła podstawy do zawieszenia niniejszego postępowania administracyjnego. Następnie powołał się na art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 1260, z późn. zm.), stanowiący podstawę do zatrzymania przez policjanta prawa jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, a także na art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2017 r. poz. 978, z późn. zm.), zwanej dalej ustawą, nakazujący organowi - w sytuacji wskazanej wcześniej - wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Dalej wyjaśnił, że do dnia 3 czerwca 2018 r. podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy jest informacja o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a Prawa o ruchu drogowym (art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw [Dz. U. z 2015 r. poz. 541, z późn. zm.] - dalej zwana "ustawą zmieniającą"). Organ wywodził, że w świetle przepisów ww. ustawy zmieniającej jedyną i wyłączną okolicznością, która obliguje organ do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, jest wymieniona informacja Policji. W konsekwencji organ wydający decyzje o zatrzymaniu prawa jazdy nie prowadzi własnych ustaleń dotyczących faktu rażącego przekroczenia prędkości, ale z mocy woli ustawodawcy opiera swoje rozstrzygnięcia na przekazanej mu informacji o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a Prawa o ruchu drogowym. Ponadto w postępowaniu w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy organ nie rozstrzyga, czy kierujący pojazdem popełnił wykroczenie. Końcowo organ podał, że początkiem okresu zatrzymania prawa jazdy w omawianym trybie jest data faktycznego zatrzymania dokumentu prawa jazdy.
W odwołaniu od powyższej decyzji pełnomocnik A. J. zarzucił:
1) mającą wpływ na treść decyzji obrazę przepisów postępowania, a to art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. przez błędne przyjęcie, że rozpatrzenie niniejszej sprawy i wydanie decyzji nie jest uzależnione od rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez sąd powszechny, w sytuacji gdy wystąpiło takie zagadnienie wstępne, jakim jest ustalenie przez sąd powszechny, czy skarżący dopuścił się przekroczenia prędkości o ponadto 50 km/h w terenie zabudowanym,
2) obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a Prawa o ruchu drogowym w zw. z art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy poprzez nieprawidłową wykładnię i zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że rozstrzygnięcie organu może opierać się wyłącznie na przekazanej mu informacji o zatrzymaniu prawa jazdy i wydanie decyzji jest obligatoryjne, nawet gdy strona kwestionuje rzetelność wykonanego pomiaru prędkości, podczas gdy w przypadku kwestionowania ustaleń Policji co do popełnienia wykroczenia i nieprzyjęcia mandatu karnego, właściwym do rozstrzygnięcia tych zarzutów jest prowadzący postępowanie sąd karny i zasadnym jest wówczas zawieszenie postępowania do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia tego zagadnienia,
3) błąd w ustaleniach faktycznych poprzez uznanie, że skarżący kierował pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, w sytuacji gdy w rzeczywistości sytuacja taka nie miała miejsca,
4) mającą wpływ na treść decyzji obrazę przepisów postępowania, a to art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich czynności i niedokonanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji naruszenie art. 80 K.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że skarżący nie zastosował się do administracyjnego ograniczenia prędkości.
W związku z tymi zarzutami pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i wydanie postanowienia w przedmiocie zawieszenia niniejszego postępowania administracyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. Domagał się również wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji w oparciu o art. 135 K.p.a. poprzez uchylenie postanowienia w przedmiocie nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji, a także zwrotu kosztów postępowania.
W wyniku rozpatrzenia odwołania organ odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie (decyzja z dnia 17 stycznia 2018 r.). Kolegium podzieliło ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ pierwszej instancji oraz przedstawione wywody prawne, akcentując, że regulacja art. 7 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy zmieniającej z dnia 20 marca 2015 r. jednoznacznie przesądza, że jedyną i wyłączną okolicznością, która obliguje organ do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy jest wskazana w przepisie informacja. Tym samym dla zasadności zatrzymania prawa jazdy w analizowanym trybie nie ma znaczenia nieprzyjęcie przez A. J. mandatu karnego za przedmiotowe zdarzenie. Nie ma również znaczenia kwestia zawisłości przed sądem powszechnym sprawy dotyczącej tego wykroczenia. SKO podkreśliło, odwołując się do orzecznictwa sądowego, że organ administracji w żadnym wypadku nie może prowadzić postępowania zmierzającego do weryfikacji zasadności nałożenia na kierowcę mandatu karnego. Dlatego zarzuty strony dotyczące okoliczności dokonania pomiaru prędkości nie mają wpływu na wydanie kwestionowanej przez stronę decyzji. Ponadto, w ocenie SKO, organ pierwszej instancji prawidłowo wskazał okres zatrzymania A. J. prawa jazdy od dnia 16 października 2017 r. do dnia 16 stycznia 2018 r. Kolegium zauważyło, że art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy został częściowo uznany za niezgodny z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15 (Dz. U. poz. 2197). Zgodnie z tym wyrokiem, wymieniony wyżej przepis traci moc w zakresie, w jakim nie przewiduje sytuacji usprawiedliwiających - ze względu na stan wyższej konieczności - kierowanie pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Jest to jednak wyrok zakresowy o pominięciu prawodawczym, który nie powoduje zmiany normatywnej, w szczególności nie oznacza derogacji przepisu (wyeliminowania z obrotu prawnego zdyskwalifikowanych konstytucyjnie regulacji), który organy winny stosować. Odnosząc się z kolei do kwestii zawieszenia postępowania, Kolegium argumentowało, że procedowanie przez organ w sytuacji niewydania postanowienia o odmowie zawieszenia postępowania nie może być uznane za prawnie bezskuteczne. Naruszenie art. 101 K.p.a. w tej konkretnej sprawie nie miało bowiem wpływu na treść rozstrzygnięcia. Natomiast co do wnioskowanego w odwołaniu wstrzymania natychmiastowego wykonania decyzji, SKO wyjaśniło, że wydało decyzję niezwłocznie, więc nie rozpatrywało odrębnie omawianego wniosku. Wstrzymanie wykonania decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 135 K.p.a. mogłoby trwać tylko do uzyskania przez decyzję cechy ostateczności. Taką cechę ma zaś niniejsza decyzja Kolegium (art. 16 § 1 K.p.a.).
W skardze na decyzję Kolegium A. J., nadal reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, powtórzył zarzuty odwołania i wniósł o uchylenie decyzji organu pierwszej i drugiej instancji oraz wydanie wnioskowanego postanowienia o zawieszeniu postępowania, ewentualnie domagał się uchylenia obu wydanych w sprawie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wniósł również o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji i decyzji organu pierwszej instancji, a także zażądał zwrotu kosztów postępowania. Skarżący wywodził, że wbrew stanowisku organów, opisana w decyzjach procedura - stosownie do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego zawartego w wyroku z dnia 11 października 2016 r. - nie wprowadza automatyzmu i obligatoryjności zatrzymania prawa jazdy oraz umożliwia podniesienie w jej ramach zarzutu błędnego pomiaru prędkości. Taką właśnie okoliczność zgłaszał skarżący w toku postępowania przed organami. Podobne stanowisko wyrażono w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 5 lipca 2017 r. sygn. akt III SA/Wr 195/17. Następnie skarżący podniósł, że skoro rozstrzygnięcie zarzutu dotyczącego ustalenia, czy doszło do przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h, nastąpi w toczącym się równolegle postępowaniu karnym, to orzeczenie sądu powszechnego w tym zakresie, w rozpoznawanej sprawie, stanowi zagadnienie wstępne, o którym mowa w art. 97 § 1 pkt 1 K.p.a., co rodzi konieczność zawieszenia niniejszego postępowania do czasu zakończenia postępowania w sprawie o wykroczenie. Tym samym nie podzielił skarżący odmiennego stanowiska prezentowanego w orzecznictwie przytoczonym przez Kolegium oraz zaznaczył, że przywołane w decyzji orzeczenie NSA z dnia 4 października 2017 roku, sygn. akt I OSK 490/17 dotyczy innej sytuacji, niż zaistniała w niniejszej sprawie, bowiem w wyroku tym strona nie kwestionowała pomiaru prędkości, przyjmując mandat karny. Tymczasem stanowisko skarżącego znajduje wsparcie również w zasadzie prawdy obiektywnej, zasadzie zaufania do organu administracyjnego oraz zasadzie ekonomiki procesowej, wyrażonych w art. 7, art. 8 i art. 12 K.p.a. W przekonaniu A. J., błędy przy wykładni przepisów prawa materialnego implikowały na dalszym etapie postępowania obrazę przepisów procesowych, czyli art. 97 § 1 pkt 4 w zw. z art. 101 § 1 K.p.a. przez ich niezastosowanie. W końcowej części skargi, w kwestii konieczności zawieszenia przedmiotowego postępowania na czas rozpatrzenia sprawy o wykroczenie przez sąd karny, skarżący odwołał się do treści wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 23 lutego 2017 r., sygn. akt II SA/Go 1025/16.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Dodatkowo Kolegium powołało się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 1 lutego 2018 r. o sygn. akt III SA/Kr 1352/17.
Na rozprawie sądowej pełnomocnik skarżącego wnosił i wywodził jak w skardze, a ponadto wyjaśnił, że w sprawie karnej o sygn. akt II W 2085/17 zapadł w dniu 23 maja 2018 r. wyrok uznający skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia i "obecnie toczy się postępowanie apelacyjne przed SO w Opolu".
Postanowieniem z dnia 9 lipca 2018 r. tut. Sąd odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2188, z późn. zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Z tego też powodu, w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność wykładni tych przepisów oraz prawidłowość zastosowania przyjętej procedury.
Stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), zwanej dalej P.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c).
Przeprowadzona przez Sąd, w granicach tak określonej kognicji, kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że narusza ona prawo w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Przedstawienie przyczyn, które legły u podstaw takiej oceny Sądu, rozpocząć należy od przypomnienia, że przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja SKO, którą organ ten utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Opola o zatrzymaniu A. J. prawa jazdy określonych kategorii z powodu przekroczenia dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h, oraz o nadaniu decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Organy administracji ustaliły, że skarżący w miejscowości [...], kierując pojazdem marki [...], przekroczył dopuszczalną na obszarze zabudowanym prędkość o 55 km/h, oraz przyjęły, że informacja o powyższym zdarzeniu uzyskana od funkcjonariusza Policji, jest wystarczającą przesłanką do zatrzymania prawa jazdy. Materialnoprawną podstawę prawną wydanych w sprawie decyzji stanowiły przepisy cyt. wyżej ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, zwanej w dalszym ciągu w skrócie "ustawą", a także przepisy przywołanej wcześniej ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym.
Po myśli art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy, starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy, w przypadku gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Z kolei stosownie do treści art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a Prawa o ruchu drogowym, policjant zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Zgodnie zaś z art. 7 ust. 1 pkt 2 cyt. wyżej ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (ustawa zmieniająca), w brzmieniu obowiązującym na dzień wydawania decyzji, do dnia 3 czerwca 2018 r. podstawą zatrzymania prawa jazdy jest informacja, o jakiej mowa odpowiednio w pkt 1 lub 3 (wg pkt 1 podmiot, który ujawnił popełnienie naruszenia, o którym mowa w art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy lub wydał prawomocne rozstrzygnięcie za to naruszenie, niezwłocznie powiadamia o tym starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania kierującego pojazdem).
Z przytoczonych regulacji wynika, że dla zatrzymania prawa jazdy nie jest konieczne prawomocne skazanie, lecz wystarczy samo ujawnienie wykroczenia, ponieważ ustawodawca przewiduje środek administracyjny, a nie karny. Natomiast art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej jednoznacznie wskazuje, że okolicznością, która obliguje organ do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy jest ww. informacja (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II SA/Gl 92/16; wyrok WSA w Warszawie z dnia 15 września 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 2417/16 - dostępne, tak jak wszystkie orzeczenia powołane w uzasadnieniu, na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl.). W konsekwencji organ wydający decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy nie prowadzi własnych ustaleń faktycznych dotyczących faktu rażącego przekroczenia prędkości, jest to bowiem domena postępowania wykroczeniowego. W szczególności nie mamy tu do czynienia z ustalaniem winy, badaniem okoliczności popełnienia wykroczenia lub dotyczących sposobu pomiaru prędkości lub rodzaju urządzeń do tego służących. Z woli ustawodawcy organ opiera swoje rozstrzygnięcie na przekazanej mu informacji, która ma charakter dokumentu urzędowego (art. 76 § 1 K.p.a.), stanowiąc dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Dlatego, co do zasady, nie myli się Kolegium gdy twierdzi, że otrzymanie z Policji zawiadomienia o naruszeniu art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy zobowiązuje starostę do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Jednak stanowisko to jest prawidłowe tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy potwierdzają przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Natomiast inna jest sytuacja, gdy strona - tak jak w niniejszej sprawie - kwestionuje zarzucane jej wykroczenie drogowe i w związku z tym nie przyjmuje mandatu karnego. O tej okoliczności skarżący poinformował organ pierwszej instancji jeszcze przed wydaniem decyzji z dnia 22 listopada 2017 r., domagając się zawieszenia postępowania administracyjnego do czasu rozstrzygnięcia przez sąd karny spornej kwestii dotyczącej rzetelności pomiaru prędkości. Podnoszoną przez skarżącego okoliczność odmowy przyjęcia mandatu i skierowania wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w [...] potwierdził Zastępca Komendanta Komisariatu Policji w [...]. Słusznie wywodził Wojewódzki Sądu Administracyjnego we Wrocławiu w wyroku z dnia 19 lipca 2017 r. (sygn. akt III SA/Wr 324/17), rozpatrując sprawę w zbliżonym stanie faktycznym, że w takim przypadku kwestią istotną dla wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, a jednocześnie niepozostającą poza sporem, było rozpatrzenie zarzutu skarżącego co do prawidłowego ustalenia, czy przekroczył on dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h. Skoro ostateczne rozpatrzenie tej kwestii może nastąpić w toczącym się postępowaniu karnym, to uznać trzeba, że załatwienie sprawy i wydanie decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego, o którym mowa w art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. Wedle tego przepisu, organ administracji publicznej zawiesza postępowanie, gdy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd. Dalej, przekonująco i celnie wywodził WSA we Wrocławiu, że z art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy wynika obowiązek wydania przez organ administracji decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, ale tylko wtedy, jeśli prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy administracyjnej odpowiada hipotezie tej normy, czyli gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Jeśli w postępowaniu administracyjnym strona stawia w tym przedmiocie zarzut, wskazując na toczące się jednocześnie postępowanie sądowe w związku z odmową przyjęcia mandatu, to wówczas kwestią najistotniejszą dla wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, czyli zastosowania sankcji administracyjnej na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy, jest rozstrzygnięcie tego zarzutu poprzez ustalenie, czy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. W takich okolicznościach, rozstrzygnięcia na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy organ nie może opierać wyłącznie - niejako automatycznie - na przekazanej przez Policję informacji, o której mowa w art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy zmieniającej. Wreszcie, trafnie też WSA we Wrocławiu zauważył, że takie stanowisko znajduje potwierdzenie w treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r. (K 24/15), w uzasadnieniu którego stwierdzono, że omawiana procedura nie wprowadza automatyzmu i obligatoryjności zatrzymania prawa jazdy oraz umożliwia podniesienie w jej ramach zarzutu błędnego pomiaru prędkości.
W realiach kontrolowanej sprawy nie można zatem zgodzić się z Kolegium, że nierozpoznanie wniosku strony o zawieszenie postępowania nie miało wpływu na rozstrzygnięcie. Wręcz przeciwnie, przedmiotowe postępowanie - jak wyjaśniono wyżej - powinno być zawieszone, ponieważ ustalenie przez sąd karny kwestii przekroczenia (lub nie) prędkości o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym ma bezpośrednie przełożenie na ustalenie w sposób prawidłowy stanu faktycznego sprawy i na zastosowanie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy. Kontrolowane postępowanie zależy więc od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego, o jakim mowa w art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a., a przez które rozumie się sytuacje, w których wydanie orzeczenia merytorycznego w sprawie będącej przedmiotem postępowania przed właściwym organem, uwarunkowane jest uprzednim rozstrzygnięciem wstępnego zagadnienia prawnego. Podobnie uznał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 kwietnia 2018 r. (sygn. akt I OSK 2452/17), przyjmując, że w rozważanej sytuacji postępowanie przed sądem powszechnym spełnia przesłanki zagadnienia wstępnego, bowiem sąd ten przesądza, czy kierowca przekroczył prędkość 50 km/h na terenie zabudowanym. Rozstrzyga więc o kwestii kluczowej z punktu widzenia przedmiotu postępowania przed starostą.
W podsumowaniu stwierdzić przyjdzie, że pominięcie wskazywanych przez stronę postępowania okoliczności dotyczących zawisłego przed sądem powszechnym postępowania w sprawie o wykroczenie, a także niewydanie wnioskowanego przez skarżącego postanowienia o zawieszeniu postępowania świadczy o nienależytym przeprowadzeniu postępowania, tj. z naruszeniem art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a., oraz z naruszeniem wynikającej z art. 6 K.p.a. zasady praworządności. W konsekwencji zasadny jest też zarzut, że w sprawie nie ustalono istotnych, bo mających wpływ na rozstrzygniecie okoliczności sprawy, co z kolei świadczy o naruszeniu art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., zobowiązujących organy administracji do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, a w dalszej kolejności do załatwienia sprawy przy uwzględnieniu m.in. słusznego interesu obywatela. Zdaniem Sądu, wadliwości te mogły być usunięte w postępowaniu przed Kolegium, które powinno uwzględnić argumentację odwołania w zakresie, w jakim zarzucono błędne uznanie przez Starostę, że w sprawie nie wystąpiło zagadnienie wstępne w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a.
W tym stanie rzeczy zaskarżoną decyzję należało uchylić, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. (punkt 1 sentencji wyroku). Natomiast orzeczenie dotyczące kosztów postępowania, zawarte w punkcie 2 sentencji wyroku, wydano na podstawie przepisu art. 200 i art. 205 § 2 P.p.s.a. Na wysokość tych kosztów składa się uiszczony wpis od skargi w kwocie 200 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 480 zł.
Wskazania co do dalszego postępowania wynikają wprost z treści uzasadnienia niniejszego wyroku i sprowadzają się do ponownego rozpatrzenia sprawy przez organ odwoławczy, z uwzględnieniem oceny prawnej przedstawionej przez Sąd, stosownie do art. 153 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło