II SAB/Op 2/17
WyrokWSA w Opolu2017-01-30
Skład orzekający: Ewa Janowska, Elżbieta Kmiecik, Elżbieta Naumowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Burmistrz Głuchołaz dopuścił się bezczynności i przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie rozgraniczenia nieruchomości, a jeśli tak, czy miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd uznał Burmistrza Głuchołaz za bezczynnego i przewlekle prowadzącego postępowanie w sprawie rozgraniczenia nieruchomości, stwierdzając rażące naruszenie prawa. Zobowiązał organ do rozpatrzenia wniosku w terminie miesiąca, wymierzył grzywnę i zasądził zwrot kosztów postępowania. Sąd podkreślił, że organ nie podjął wystarczających działań w celu zakończenia postępowania, mimo upływu długiego czasu i konieczności nadzorowania pracy geodety.Stan faktyczny
Skarżąca B. A. wniosła skargę na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez Burmistrza Głuchołaz w sprawie rozgraniczenia nieruchomości. Postępowanie zostało wszczęte w kwietniu 2015 r., a do dnia wniesienia skargi nie zostało zakończone. Skarżąca zarzuciła organowi brak działań dyscyplinujących geodetę oraz kwestionowała sposób obciążania jej kosztami wynagrodzenia geodety. Burmistrz Głuchołaz wniósł o oddalenie skargi, wskazując na problemy z dokumentacją geodezyjną i konieczność jej poprawiania.Rozstrzygnięcie
1) zobowiązano Burmistrza Głuchołaz do rozpatrzenia wniosku B. A. z dnia 19 marca 2015 r., w terminie miesiąca od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi sprawy, 2) stwierdzono, że organ dopuścił się bezczynności i przewlekłego prowadzenia postępowania, 3) stwierdzono, że bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa, 4) wymierzono Burmistrzowi Głuchołaz grzywnę w wysokości 500 zł, 5) zasądzono od Burmistrza Głuchołaz na rzecz B. A. kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Janowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kmiecik Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 30 stycznia 2017 r. sprawy ze skargi B. A. na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez Burmistrza Głuchołaz w przedmiocie rozgraniczenia nieruchomości 1) zobowiązuje Burmistrza Głuchołaz do rozpatrzenia wniosku B. A. z dnia 19 marca 2015 r., w terminie miesiąca od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi sprawy, 2) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności i przewlekłego prowadzenia postępowania, 3) stwierdza, że bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa, 4) wymierza Burmistrzowi Głuchołaz grzywnę w wysokości 500 (pięćset) złotych, 5) zasądza od Burmistrza Głuchołaz na rzecz B. A. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
B. A. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skargę na bezczynność Burmistrza Głuchołaz i przewlekłe prowadzenie postępowania, wszczętego w dniu 7 kwietnia 2015 r. w przedmiocie rozgraniczenia nieruchomości: działki nr a k.m. [...] obręb [...], stanowiącej jej własność, z częściami nieruchomości sąsiednich - działek nr: b, c, d, e
We wniesionej skardze zawarła wniosek o zobowiązanie Burmistrza Głuchołaz do wydania decyzji w sprawie rozgraniczenia wskazanych nieruchomości wraz z określeniem terminu wydania decyzji.
W uzasadnieniu skargi podała, że Burmistrz Głuchołaz w dniu 7 kwietnia 2015 r. wszczął postępowanie o rozgraniczenie wskazanych działek. W postanowieniu o wszczęciu postępowania organ wskazał upoważnionego geodetę w osobie W. B. oraz zobowiązał skarżącą do zapłaty geodecie wynagrodzenia w kwocie 1.200 zł. Podniosła, że do dnia wniesienia skargi postępowanie o rozgraniczenie nieruchomości nie zostało zakończone. Wskazała, że organ nie podjął żadnych kroków dyscyplinujących geodetę, jak gdyby przyznawał, że nie jest on w stanie wykonać powierzonych zadań. Skarżąca podkreśliła, że postępowanie o rozgraniczenie nieruchomości jest postępowaniem administracyjnym i nic nie usprawiedliwia niepodejmowania czynności przez organ. Zauważyła, że brak jakiejkolwiek decyzji, pomimo upływu tak długiego czasu świadczy o tym, że postępowanie to jest prowadzone przewlekle. Zarzuciła również, że brak decyzji kończącej postępowanie uniemożliwia jej podjęcie dalszych działań mających na celu ostateczne i bezsporne uregulowanie sprawy granic nieruchomości. Zakwestionowała także obarczenie jej kosztami wynagrodzenia geodety, uznając, że stanowi to naruszenie prawa. W przekonaniu skarżącej, organ winien rozstrzygnąć sprawę kosztów w decyzji, a przed jej wydaniem może jedynie obciążyć strony obowiązkiem wniesienia zaliczki. Zauważyła, że swoim postępowaniem organ uwikłał skarżącą w sprawę cywilną, gdyż będzie zmuszona wystąpić do sądu cywilnego przeciwko geodecie z pozwem o zapłatę wpłaconej kwoty.
W odpowiedzi na skargę Burmistrz Głuchołaz wniósł o jej oddalenie.
Wyjaśnił, że postępowanie o rozgraniczenie opisanej w skardze nieruchomości zostało wszczęte na wniosek skarżącej bez daty (data wpływu pisma do organu - 19 marca 2015 r.) We wniosku tym strona zamieściła prośbę o wyznaczenie geodety uprawnionego – W. B. oraz poinformowała, że geodecie temu zleciła ustalenie przebiegu granic ww. działek.
Organ wskazał, że sprawy rozgraniczeniowe regulują przepisy ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2016 r. poz. 1629).
Opisując przebieg przedmiotowego postępowania podał, że postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2015 r., nr [...], wszczął na wniosek skarżącej postępowanie o rozgraniczenie nieruchomości położonej na terenie obrębu [...], oznaczonej w operacie ewidencji gruntów i budynku numerem a, k. m. [...], stanowiącej własność B. A., objętej KW [...] z częściami nieruchomości sąsiednich położonych na terenie obrębu [...], oznaczonych numerami:
– b i c - własność Gminy Głuchołazy – KW [...],
– d - własność Skarbu Państwa – użytkownik wieczysty "Polskie Koleje Państwowe Spółka Akcyjna – KW [...],
– e - współwłasność J. M. 4/6, A. D. 1/6/, M. M. 1/6 – KW [...].
Do przeprowadzenia czynności ustalenia granic Burmistrz Głuchołaz upoważnił, zgodnie z prośbą skarżącej, uprawnionego geodetę W. B. (uprawnienia nr [...]), który o terminie rozprawy rozgraniczeniowej, odrębnym wezwaniem, powiadomił strony do stawienia się na gruncie. Organ nadmienił, że czynności ustalenia granic zostały przeprowadzone w dniu 6 listopada 2015 r. Dokumentacja rozgraniczeniowa została przekazana przez geodetę w dniu 7 stycznia 2016 r.
Następnie Burmistrz Głuchołaz odnotował, że po dokonaniu analizy dokumentacji otrzymanej od geodety w dniu 7 stycznia 2016 r., dotyczącej postępowania rozgraniczeniowego nieruchomości położonej na terenie obrębu [...], oznaczonej w operacie ewidencji gruntów i budynków numerem a k. m. [...], stanowiącej własność B. A., objętej KW [...] z częścią nieruchomości sąsiednich, pismem z dnia 26 stycznia 2016 r. zwrócił przekazaną dokumentację do poprawy i uzupełnienia, tj doprowadzenia do zgodności zapisów i oznaczeń zarówno w opinii, jak i w protokole granicznym oraz na szkicu granicznym, przekazanie dokumentacji rozgraniczeniowej do oceny, zgodnie z pismem Starostwa Powiatowego w [...] [...] z dnia 15 grudnia 2015 r. - przesłanym geodecie do wiadomości. Wezwał także geodetę o uzupełnienie dokumentacji o czytelne kserokopie potwierdzeń odbioru wezwań stron. Zaznaczył organ, że zwrot przekazanej dokumentacji nastąpił na podstawie art. 33 ust. 2 pkt 1 Prawa geodezyjnego i kartograficznego. W dalszej kolejności Burmistrz Głuchołaz, po dokonaniu analizy uzupełnionej dokumentacji przekazanej przez geodetę w dniu 15 lutego 2016 r., dotyczącej postępowania rozgraniczeniowego ww. nieruchomości, pismem z dnia 7 marca 2016 r. ponownie zwrócił przekazaną dokumentację do poprawy i uzupełnienia, tj. doprowadzenia do zgodności zapisów i oznaczeń opisanych w piśmie z dnia 26 stycznia 2016 r. Pismem z dnia 28 kwietnia 2016 r. (data wpływu do urzędu 2 maja 2016 r.) geodeta uprawniony przekazał kopie dokumentacji rozgraniczeniowej z usuniętymi usterkami. Ponowna analiza dokonana przez organ wykazała, że złożona dokumentacja nadal zawierała błędy. W dniu 11 maja 2015 r. geodeta odebrał dokumentację rozgraniczeniową i poinformował, że przeanalizuje dokumenty i dokonana ich weryfikacji do dnia 13 maja 2015 r. Po kilku monitach telefonicznych, organ pismem z dnia 7 września 2015 r. zażądał od geodety uprawnionego przekazania poprawionej dokumentacji w niezwłocznym terminie. W odpowiedzi, geodeta przekazał kopię dokumentacji rozgraniczeniowej, którą organ, w wyniku kolejnej analizy, ponownie zakwestionował. Wobec powyższego, pismem z dnia 18 listopada 2015 r. organ ponownie zwrócił geodecie przekazaną dokumentację do poprawy i uzupełnienia, jednocześnie załączając do pisma wykaz zapisów i oznaczeń do poprawy lub wyjaśnień oraz kserokopię pisma Starostwa Powiatowego w [...] [...] z dnia 20 lipca 2016 r.
Burmistrz zaakcentował, że do dnia sporządzania odpowiedzi na skargę geodeta uprawniony nie dostarczył organowi dokumentacji rozgraniczeniowej.
Odnosząc się do żądania skargi w kwestii wynagrodzenia geodety, organ wyjaśnił, że nie zobowiązywał skarżącej do żadnej wpłaty, nie był stroną takiej umowy. Podkreślił, że to skarżąca zawierała umowę z geodetą, który wykonywał pracę na jej zlecenie. Stąd w przekonaniu organu, zarzut że niedoprowadzono do zmiany geodety nie jest zasadny, bowiem to nie organ zawiązywał umowę na wykonanie prac geodezyjnych lecz sama skarżąca. Zatem, warunki umowy, termin wykonania, w tym wywiązanie się z zadań ustalały strony umowy, nie organ. W ocenie organu, rozstrzygnięcie w decyzji o kosztach wynagrodzenia geodety mogłoby nastąpić wyłącznie w sytuacji, gdyby to organ był zleceniodawcą prac ustalenia granic geodecie uprawnionemu - co nie miało miejsca w sprawie.
Z kolei w odniesieniu do zobowiązania Burmistrza Głuchołaz do wydania decyzji w sprawie rozgraniczenia przedmiotowych nieruchomości z określeniem terminu wydania decyzji, organ stwierdził, że bez dokumentacji rozgraniczeniowej sporządzonej przez geodetę uprawnionego, nie może dokonać dalszych czynności w prowadzonym postępowaniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do przepisu art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Jednocześnie zgodnie z regulacją art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm. - powoływanej dalej jako: P.p.s.a.) kontrola działalności administracji publicznej sprawowana przez sądy administracyjne obejmuje także orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4a. Właściwość sądu administracyjnego w tych sprawach dotyczy zatem niepodejmowania przez organy administracji w wyznaczonym terminie nakazanych prawem aktów (np. decyzji administracyjnej) lub czynności w sprawach indywidualnych.
Zgodnie z art. 52 § 1 i § 2 P.p.s.a. skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie. Przez wyczerpanie środków zaskarżenia należy rozumieć sytuację, w której stronie nie przysługuje żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, przewidziany w ustawie.
W myśl art. 37 § 1 K.p.a. na niezałatwienie sprawy w terminie określonym w art. 35 K.p.a., w przepisach szczególnych, ustalonym w myśl art. 36 K.p.a. lub na przewlekłe prowadzenie postępowania stronie służy zażalenie do organu wyższego stopnia, a jeżeli nie ma takiego organu - wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. W przypadku skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy jednostek samorządu terytorialnego, warunkiem formalnym jej dopuszczalności jest poprzedzenie jej wniesienia do sądu administracyjnego, złożeniem zażalenia w trybie art. 37 K.p.a. Nie ma przy tym znaczenia to, czy zażalenie takie zostało rozpatrzone oraz stanowisko jakie zajął w sprawie organ wyższego stopnia, o jakim mowa w art. 17 pkt 1 K.p.a.
W okolicznościach niniejszej sprawy wymóg ten został przez skarżącą dochowany. Skarga poprzedzona została bowiem pismem z dnia 30 września 2016 r. zatytułowanym "wezwanie do usunięcia naruszenia prawa", zarzucającym Burmistrzowi Głuchołaz bezczynność oraz przewlekłe prowadzenie postępowania o rozgraniczenie nieruchomości. W ocenie Sądu, pismo to spełnia wymogi zażalenia, o jakim mowa w art. 37 K.p.a., stąd skargę należało uznać za dopuszczalną.
Zauważyć należy, iż w przypadku skargi na bezczynność organu przedmiotem sądowej kontroli nie jest określony akt lub czynność organu administracji, lecz ich brak w sytuacji, gdy organ miał obowiązek podjąć działanie w danej formie i w określonym przez prawo terminie. Celem wprowadzenia przez ustawodawcę do systemu polskiego prawa instytucji skargi na bezczynność było zagwarantowanie uprawnionemu podmiotowi prawa do załatwienia jego sprawy administracyjnej przez właściwy organ. Skarga ta stanowi zatem narzędzie, przymuszające organ do podjęcia przewidzianego przepisami prawa procesowego i materialnego działania. Aby uznać ją za uzasadnioną organ musi pozostawać w bezczynności zarówno w dacie wniesienia skargi, jak też w dacie jej rozpoznawania przez Sąd. Instytucja skargi na bezczynność organu, o której mowa w art. 149 P.p.s.a., ma zatem na celu ochronę strony przez doprowadzenie do wydania przez organ rozstrzygnięcia w sprawie oraz ustaleniu, czy bezczynność organu - w przypadku, gdy miała ona miejsce - nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ ten - mimo ustawowego obowiązku - nie zakończył postępowania wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął stosownej czynności wskazanej w art. 3 § 2 pkt 4 K.p.a (vide wyrok NSA z dnia 5 lipca 2012 r. sygn. akt II OSK 1031/12, dostępny na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej przywoływanej jako CBOSA). Dla stwierdzenia stanu bezczynności organu nie ma przy tym znaczenia fakt, z jakich powodów dany akt administracyjny nie został podjęty, a w szczególności, czy bezczynność ta była zawiniona przez organ, czy też nie. W rezultacie w sprawie ze skargi na bezczynność organu administracji publicznej rola sądu administracyjnego sprowadza się do ustalenia, czy w dacie orzekania przez sąd stan bezczynności wskazanego w skardze organu nadal istnieje, czy może stan ten już ustał na skutek podjęcia przez ten organ czynności lub wydania aktu z zakresu administracji publicznej. Celem postępowania sądowoadministracyjnego jest bowiem zobowiązanie przez Sąd organu do podjęcia czynności bądź wydania aktu, jeżeli organ administracji "milczy w sprawie".
Wskazać równocześnie należy, że w sprawach skarg na bezczynność i przewlekłość postępowania sąd orzeka biorąc za podstawę stan prawny i faktyczny sprawy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy poprzedzającej wydanie orzeczenia.
Jednocześnie wyjaśnić przyjdzie, że pod pojęciem przewlekłości postępowania administracyjnego, rozumie się stan, w którym organ administracji nie załatwia sprawy w terminie nie pozostając jednak w bezczynności. Podejmowane przez organ czynności procesowe nie charakteryzują się koncentracją niezbędną w świetle art. 12 K.p.a. ustanawiającego zasadę szybkości postępowania, względnie mają charakter czynności pozornych, nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy.
Przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ zaistnieje, gdy będzie mu można skutecznie przedstawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, by zakończyło się ono w rozsądnym terminie, względnie zarzut prowadzenia czynności w tym dowodowych, pozbawionych dla sprawy jakiegokolwiek znaczenia (tak: NSA w uzasadnieniu wyroku w sprawie sygn. akt II OSK 1956/12, CBOSA). O przewlekłości postępowania przed organem administracji można mówić, gdy czas jego trwania przekracza rozsądne granice, przy uwzględnieniu terminowości i prawidłowości czynności podjętych przez organ, a także stopnia zawiłości sprawy i postawy samej strony, tj. gdy naruszone zostaje prawo strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (vide NSA w postanowieniu sygn. II GPP 5/10, CBOSA). W tezie wyroku WSA we Wrocławiu sygn. II SAB/Wr 71/11 (LEX Nr 1139146) został zaś zaprezentowany pogląd, że przez pojęcie "przewlekłego postępowania" należy rozumieć sytuacje prowadzenia postępowania w sposób nieefektywny poprzez wykonywanie czynności w dużym odstępie czasu bądź wykonywanie czynności pozornych, powodujących, że formalnie organ nie jest bezczynny, ewentualnie mnożenie przez organ czynności dowodowych ponad potrzebę wynikającą z istoty sprawy, czy też jako stan, w którym organ w sposób nieuzasadniony "przedłuża" w trybie art. 36 § 2 K.p.a. termin załatwienia sprawy, powołując się na niezależne od niego przyczyny uniemożliwiające dotrzymanie terminu podstawowego. Ocena, czy postępowanie przed organem administracji publicznej trwa (trwało) dłużej niż to jest konieczne, zawsze winna być dokonywana na podstawie akt administracyjnych, po zbadaniu sprawy pod kątem dokonywanych przez organ czynności w aspekcie potrzeby ich przeprowadzania dla załatwienia wniosku strony w świetle regulacji prawnych stanowiących podstawę procedowania.
Zadaniem sądu badającego zarzucaną przewlekłość prowadzonego przez organ postępowania, jest wypowiedzenie się, czy dokonywane przez organ czynności procesowe były uzasadnione przepisami prawa materialnego i procesowego oraz czy odległości czasowe pomiędzy poszczególnymi czynnościami nie były nadmierne, przy uwzględnieniu art. 35 § 5 K.p.a. Zgodnie z brzmieniem art. 35 § 1 K.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Z § 2 tego przepisu wynika, że niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. Natomiast załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania (art. 35 § 3 K.p.a.). Jednakże według § 5 cytowanego przepisu do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu. O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 lub w przepisach szczególnych organ obowiązany jest zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy. Tak stanowi art. 36 § 1 K.p.a.
W kontrolowanej sprawie bezsprzecznie do dnia wyrokowania Burmistrz Głuchołaz nie wydał orzeczenia kończącego etap toczącego się przed nim postępowania administracyjnego w sprawie rozgraniczenia nieruchomości wszczętego postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2015 r.
Kwestie dotyczące rozgraniczania nieruchomości reguluje ustawa z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2016 r. poz. 1629, zwana dalej ustawą). Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy rozgraniczenie nieruchomości ma na celu ustalenie przebiegu ich granic przez określenie położenia punktów i linii granicznych, utrwalenie tych punktów znakami granicznymi na gruncie oraz sporządzenie odpowiednich dokumentów. Rozgraniczeniu podlegają, w miarę potrzeby, wszystkie albo niektóre granice określonej nieruchomości z przyległymi nieruchomościami lub innymi gruntami (ust. 2). Rozgraniczenia nieruchomości dokonują wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast) oraz, w wypadkach określonych w ustawie, sądy (ust. 3). Natomiast stosownie do art. 30 ust. 1 ustawy wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast) przeprowadzają rozgraniczenie nieruchomości z urzędu lub na wniosek strony. Wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego następuje w formie postanowienia. Wszczynając postępowanie i wyznaczając geodetę do dokonania czynności rozgraniczenia, organ gminy, o ile jest to możliwe już na tym etapie postępowania, określa wszystkie strony. Zgodnie z brzmieniem art. 33 ust. 1 ustawy wójt (burmistrz, prezydent) wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, jeżeli właściciele nieruchomości nie zawarli ugody, a ustalenie przebiegu granic nastąpiło na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron. Natomiast w razie sporu co do przebiegu granic upoważniony geodeta tymczasowo utrwala punkty graniczne według ostatniego stanu spokojnego posiadania, dokumentów i wskazań stron. Wynika z powyższego, że organ na bazie obowiązujących przepisów prawnych jest uprawniony do wydania dwóch rodzajów decyzji, mianowicie decyzji rozgraniczeniowej lub decyzji umarzającej postępowanie.
Odnosząc się do argumentów podniesionych przez organ w udzielonej odpowiedzi na skargę wskazać trzeba, że w sprawie o rozgraniczenie nieruchomości uprawniony geodeta jest wyznaczany i umocowany przez organ, a nie przez stronę postępowania. W orzecznictwie wskazuje się, że w sprawach dotyczących rozgraniczenia przepisy nie nakładają na organ obowiązku dopuszczenia stron do udziału w procedurze wyboru geodety dokonującego czynności ustalenia przebiegu granic, więc strony nie mogą żądać od organu upoważnienia geodety przez nie zaproponowanego. Ewentualne wezwanie strony przez organ do wskazania uprawnionego geodety należy natomiast traktować jako czynność fakultatywną, wykonaną przez organ w ramach zapewnienia stronie możliwości czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 28 marca 2012 r., III SA/Kr 840/11, LEX nr 1139276 oraz wyrok NSA w Warszawie z dnia 20 marca 2008 r., I OSK 445/07, LEX nr 477266).
W tym miejscu podkreślić przyjdzie, że po wszczęciu postępowania w dniu 7 kwietnia 2015 r., organ dopiero 26 stycznia 2016 r. skierował do geodety pismo wzywające do przedłożenia poprawionej i prawidłowej dokumentacji rozgraniczeniowej, a kolejne pisma w tej kwestii wysyłane były po upływie kolejnych dwóch i więcej miesiącach (7 marca 2016 r., 11 maja 2016 r., 26 sierpnia 2016 r., 7 września 2016 r., 11 listopada 2016 r.). Nadto organ pozostawił bez reakcji brak aktywności wyznaczonego przez siebie geodety w okresie od wszczęcia postępowania 7 kwietnia 2015 r. do dnia 12 października 2015 r., kiedy wówczas uprawniony geodeta wezwał strony postępowania do stawienia się na gruncie przy czynnościach ustalenia przebiegu granic.
Zważywszy na treść art. 31 ustawy, to organ winien był czuwać nad przestrzeganiem przez uprawnionego geodetę terminów przewidzianych przepisami do załatwienia sprawy. W przypadku zaistnienia przeszkód do terminowego załatwienia sprawy leżących po stronie wyznaczonego geodety organ był zatem zobowiązany do ustalenia z urzędu przyczyn niedotrzymania przez tego geodetę terminów załatwienia sprawy i podjęcia niezbędnych działań zmierzających do załatwienia sprawy w pierwszym możliwym terminie. Ponadto organ powinien był informować strony o powodach niedotrzymania terminu i wskazać nowy termin załatwienia sprawy, czego nie czynił. Powyższe oznacza, że organ prowadząc postępowanie od dnia 7 kwietnia 2015 r. i nie kończąc go do dnia wyrokowania, w zakresie tej sprawy działał opieszale i dokonywał szeregu czynności pozornych i nieusprawiedliwionych lub niewynikających z obowiązujących przepisów prawa. Zaś ewentualny brak wniosku strony o zmianę wyznaczonego przez organ uprawnionego geodety nie stanowił okoliczności pozwalającej przyjąć, że Burmistrz Głuchołaz nie pozostawał z tego powodu w bezczynności.
Stwierdzić zatem należy, że wniosek o rozgraniczenie opisanych wyżej nieruchomości do dnia rozpoznania skargi przez Sąd, nie został załatwiony stosownie do obowiązujących przepisów. Uprawnione jest więc twierdzenie, że organ naruszył obowiązek załatwienia sprawy w terminach zakreślonych art. 35 K.p.a., a zatem pozostaje w bezczynności, a prowadzone postępowanie miało znamiona przewlekłości.
Odnosząc się do zarzutów skargi powiedzieć przyjdzie, że w Prawie geodezyjnym i kartograficznym, jak również w kodeksie cywilnym brak jest przepisu uprawniającego organ administracji do orzekania w decyzji o rozgraniczeniu o rozliczeniu jej kosztów, w tym kosztów wykonania czynności przez geodetę. Zasady rozdziału kosztów postępowania pomiędzy stronę a organ administracyjny określa przepis art. 262 K.p.a. Zgodnie z art. 262 § 1 pkt 2 K.p.a., stronę obciążają te koszty postępowania, które zostały poniesione w jej interesie lub na jej żądanie, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. Ponadto, zgodnie z powołanym przepisem wysokość kosztów postępowania, osoby zobowiązanej do ich poniesienia oraz termin i sposób ich uiszczenia organ administracji publicznej ustala w drodze postanowienia jednocześnie z wydaniem decyzji i na to postanowienie osobie zobowiązanej do ich poniesienia służy zażalenie. Oznacza to, iż organ dopiero wraz z wydaniem decyzji rozstrzygającej sprawę ustala w drodze postanowienia wysokość kosztów postępowania, osobę zobowiązaną do ich poniesienia i wówczas obciąża ją tymi kosztami. Czynności ustalenia przebiegu granic w postępowaniu rozgraniczeniowym wykonuje geodeta, z tym że w myśl art. 31 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, jest to geodeta upoważniony przez organ. Geodeta dokonujący ustalenia przebiegu granic w postępowaniu rozgraniczeniowym nie jest podmiotem działającym na "prywatne" zlecenie stron postępowania rozgraniczeniowego. Z tego też względu, w postępowaniu administracyjnym w zakresie rozgraniczenia nieruchomości, strony nie mogą zawierać odrębnych umów, czy zlecać osobom trzecim czynności przypisanych organowi (wyznaczenie uprawnionego geodety).
Zgodnie z art. 149 § 1 P.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na bezczynność organu, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu lub interpretacji lub dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa. Kierując się treścią powyższego przepisu Sąd sformułował obowiązek organu do wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.
Stosownie do treści art. 149 § 1 zdanie drugie P.p.s.a., uwzględniając skargę na bezczynność sąd jednocześnie stwierdza, czy bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Ocena charakteru naruszenia prawa powinna być dokonywana w powiązaniu z okolicznościami danej sprawy, rozpatrywanej indywidualnie, wyznaczonej przez wiele elementów zmiennych. Każda bezczynność lub przewlekłość postępowania jest bowiem naruszeniem prawa. Zgodzić się przyjdzie, że nie w każdej bezczynności lub przewlekłości występuje rażące naruszeniem prawa. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd uznał jednak, że istnieją podstawy do oceny bezczynności organu, jak i przewlekłego postępowania, jako mające charakter rażącego naruszenia prawa. Organ bowiem prowadzi postępowanie przez blisko dwa lata, wykazując się niewielką aktywnością, ograniczającą się w odstępach kilkumiesięcznych, do monitów kierowanych do geodety, którego stosownie do art. 31 ustawy winien był nadzorować.
W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 149 P.p.s.a., orzekł jak w punktach 1, 2 i 3 sentencji wyroku. Termin do załatwienia sprawy jest w ocenie Sądu realny, wystarczający do załatwienia żądania strony, liczony zaś jest zgodnie z art. 286 § 2 P.p.s.a. od dnia doręczenia akt organowi wraz z prawomocnym wyrokiem. O wysokości grzywny Sąd orzekł w punkcie 4 wyroku na podstawie art. 154 § 6 P.p.s.a. Orzeczenie o kosztach postępowania uzasadnia art. 200 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło