II SA/Po 1200/13

WyrokWSA w Poznaniu2014-06-05

Skład orzekający: Wiesława Batorowicz, Elwira Brychcy, Edyta Podrazik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie dyscypliny służbowej przez funkcjonariusza Policji, polegające na niewykonaniu poleceń przełożonych i zaniechaniu czynności służbowych, może być podstawą do wymierzenia kary nagany, nawet jeśli zarzucane czyny miały charakter nieumyślny?
Ratio decidendi
Funkcjonariusz Policji ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie dyscypliny służbowej, które może mieć charakter umyślny lub nieumyślny. Nawet nieumyślne naruszenie obowiązków służbowych lub niewykonanie poleceń przełożonych może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną i wymierzeniem kary, w tym kary nagany, jeśli jest ona współmierna do wagi przewinienia i stopnia zawinienia. Postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów nie podlega przepisom Kodeksu postępowania administracyjnego, lecz przepisom ustawy o Policji oraz, w zakresie nieuregulowanym, przepisom Kodeksu postępowania karnego.
Stan faktyczny
Policjant P. G. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej polegające na niewykonaniu poleceń przełożonych dotyczących patrolowania rejonu służbowego i przekazania notatki służbowej. Postępowanie dyscyplinarne zakończyło się orzeczeniem o stwierdzeniu winy i wymierzeniu kary nagany. Policjant wniósł skargę do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie prawa do obrony poprzez nieudostępnienie nagrania monitoringu oraz niepełne zebranie materiału dowodowego. Sąd administracyjny uznał skargę za bezzasadną.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Elwira Brychcy Sędzia WSA Edyta Podrazik Protokolant St. sekretarz sąd. Katarzyna Sierszeńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 maja 2014 r. sprawy ze skargi P. G. na orzeczenie Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu z dnia [...] października 2013 r. Nr [...] w przedmiocie kary nagany; oddala skargę. Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] października 2013 r. Wielkopolski Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu (dalej: WKWP w Poznaniu), na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687, z późn. zm.), po rozpatrzeniu odwołania [...] P. G. od orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w P. (dalej: KMP w P.) z dnia [...] 2013 r. o stwierdzeniu winy policjanta w zakresie zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzeniu kary nagany, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne. Decyzja WKWP w Poznaniu została wydana w następująco kształtującym się stanie sprawy. Policjant [...] P. G. – pełniący funkcję pomocnika dyżurnego Zespołu Dyżurnych Wydziału [...] Komisariatu Policji [...] Komendy Miejskiej Policji w P., pełniący obowiązki "referenta Referatu [...] Wydziału [...] Komisariatu Policji [...]", został obwiniony o to, że w dniu [...] maja 2013 r. w [...] naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że: 1) nie wykonał polecenia kontrolnego służby [...] M. B. wydanego w dniu [...] maja 2013 r. i o godz. 11:00 zaniechał patrolowania rejonu służbowego, przebywając do godz. 11:15 w pomieszczeniu służbowym posterunku mieszczącego się przy [...] na ul. [...], tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy o Policji; 2) nie wykonał polecenia kierownika [...] T. F. wydanego w dniu [...] maja 2013 r. i podczas rozliczenia służby nie przekazał notatki służbowej kontrolnemu służby [...] K. W., która miał sporządzić na okoliczność zaniechania patrolowania rejonu służbowego w dniu [...] maja 2013 r. od godz. 11:00, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji; 3) nie wykonał polecenia kontrolnego służby [...] K. W. wydanego w dniu [...] maja 2013 r. i nie przekazał jej notatki, którą miał sporządzić na okoliczność zaniechania patrolowania rejonu służbowego w dniu [...] maja 2013 r. od godz. 11:00, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. W dniu [...] lipca 2013 r. KMP w P. wszczął postępowanie dyscyplinarne (postanowienie nr [...]) wobec [...] P. G. w sprawie wyżej opisanych czynów naruszenia dyscypliny służbowej, co do których postawiono obwinionemu zarzuty. Obwiniony nie przyznał się do postawionych mu zarzutów, podnosząc, że w dniu [...] maja 2013 r. pełnił służbę prawidłowo. Po zakończeniu przez rzecznika dyscyplinarnego czynności dowodowych, KMP w P. wydał orzeczenie nr [...] z dnia [...] 2013 r. o stwierdzeniu winy policjanta w zakresie zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzeniu kary nagany. W uzasadnieniu organ stwierdził, że wina policjanta nie budzi wątpliwości. W odniesieniu do twierdzeń obwinionego organ stwierdził, że nie zasługują one na uwzględnienie i należy je traktować jedynie jako przyjętą linię obrony. Zdaniem organu zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza naruszenie przez obwinionego policjanta dyscypliny służbowej, a okoliczności zdarzenia będącego przedmiotem postępowania wskazują na jego winę umyślną. Obwiniony policjant wniósł odwołanie od powyższego orzeczenia KMP w P., nie zgadzając się z rozstrzygnięciem. Policjant nie przedstawił odrębnego uzasadnienia, które zapowiadał w odwołaniu. Utrzymując w mocy zaskarżone orzeczenie, WKWP w Poznaniu wyjaśnił, że zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o Policji "naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności: (...) niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego" oraz "zaniechanie czynności służbowej". Zdaniem organu odwoławczego, oceniając zachowanie obwinionego przez pryzmat przytoczonych przepisów, jego wina nie może budzić wątpliwości, bowiem w postępowaniu dyscyplinarnym wykazano winę policjanta i na tej podstawie wydano rozstrzygnięcie. W ocenie organu dyscyplinarnego zebrane dowody nie pozostawiają wątpliwości w kwestii naruszenia dyscypliny służbowej przez policjanta, a zeznania świadków: [...] M. B. - p.o. Zastępcy Naczelnika Wydziału [...] KP [...], przesłuchanych z uprzedzeniem o odpowiedzialności karnej z art. 233 § 1 Kodeksu karnego są spójne, logiczne i zasługują na uwzględnianie; przesłuchani świadkowie nie mieli żadnego interesu w nieprawdziwym przedstawieniu sytuacji jaka miała miejsce w dniu [...] maja 2013 r., stąd też ich zeznania organ uznał za odzwierciedlające rzeczywisty przebieg wydarzeń z udziałem obwinionego. Podzielając rozstrzygnięcie organu I instancji tak co do winy, jak i przesłanek wymierzenia kary nagany, organ odwoławczy nie znalazł podstaw do odmiennego rozstrzygnięcia sprawy. Zarazem uznał, że wymierzona kara nagany powinna odnieść zamierzony skutek wychowawczy i spowodować, że obwiniony, mimo zastosowania najłagodniejszej kary dyscyplinarek, będzie w przyszłości przestrzegał obowiązujących przepisów. W skardze na powyższe orzeczenie WKWP w Poznaniu P. G. wniósł o umożliwienie mu uzupełnienia skargi o zarzuty i uzasadnienie bezpośrednio przed Sądem. W odpowiedzi WKWP w Poznaniu wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. W uzupełnieniu skargi pełnomocnik skarżącego w piśmie procesowym z dnia 23 grudnia 2013 r. zaskarżonemu orzeczeniu dyscyplinarnemu zarzucił naruszenie: 1) art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 79 § 1 i 2 k.p.a. polegające na nieudostępnieniu obwinionemu nagrania monitoringu miejskiego dokumentującego okoliczność mająca istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a tym samym wpływ na jej wynik, stanowiąc naruszenie prawa strony do obrony; 2) art. 8 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 7 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na niepełnym zebraniu materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem działanie organu sprowadzało się jedynie do zebrania i rozpatrzenia dowodów wyłącznie obciążających obwinionego, przy całkowitym pominięciu dowodów przeciwnych. W uzasadnieniu wskazał na dwie wykluczające się wersje wydarzeń co do czasu, w którym zadzwonił kontrolny służby do obwinionego w czasie pełnienia przez niego służby na posterunku przy [...] na ul. [...] w [...] w dniu [...] maja 2013 r. W ocenie strony istotną kwestią była rzeczywista godzina opuszczenia przez obwinionego pomieszczenia służbowego, skoro w ocenie obwinionego telefon otrzymał o godz. 10:59, w chwili wychodzenia z pomieszczenia, nie zaś o godz. 11:15, po którym obwiniony miał dopiero opuścić pomieszczenie służbowe. Pełnomocnik podniósł, że płyta DVD z nagraniem z monitoringu została udostępniona pełnomocnikowi dopiero w czasie postępowania sądowoadministracyjnego, a w czasie wydania zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego obwiniony nie był zapoznany z istotnym dowodem w sprawie. Ponadto zarzucił organowi dyscyplinarnemu, że całkowicie pominął obszerne pisemne wyjaśnienia składane w toku postępowania, w których obwiniony wskazywał na liczne nieprawidłowości i praktyki graniczące z mobbingiem wobec jego osoby, a także uzasadniające wątpliwości co do rzetelności złożonych zeznań, a organ nie wyjaśnił zasadności podnoszonych przez stronę zarzutów ani nie zbadał okoliczności wskazywanych przez obwinionego. Przy tak sformułowanych zarzutach pełnomocnik strony domagał się uchylenia zaskarżonego orzeczenia i poprzedzającego je orzeczenia dyscyplinarnego KMP w P. Skarżący w piśmie procesowym z dnia 23 stycznia 2014 r., uzupełniając uzasadnienie naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, stwierdził, że zostały także całkowicie naruszone przepisy art. 135g, bowiem postawionemu zarzuty nie spełniają przesłanek określonych w art. 132, art. 132a i art. 132h ustawy o Policji, zaś uzasadnienie orzeczenia dyscyplinarnego organu I instancji skandaliczne i sprzeczne z materiałem dowodowym. Podnosił, że w czasie służby posługiwał się swoim prywatnym zegarkiem, na co zwracał wielokrotnie uwagę w swoich wyjaśnieniach i co ma znaczenie dla oceny zarzutu zaniechania patrolowania rejonu o wyznaczonej godzinie, skoro organ prawdopodobnie sugerował się czasem wynikającym z monitoringu miejskiego. Podniósł, że wykorzystanie danych z monitoringu miejskiego było bezprawne, a na odprawie służbowej dostał od kontrolnego służby - [...] M. B. polecenie pełnienia służby w systemie 20 min. patrolu i 40 min. obserwacji, bez wskazania, że "ma to być o pełnej godzinie". Zakwestionował również otrzymanie od [...] T. F. obowiązku zdania notatki służbowej sierż. K. W., jak i fakt otrzymania od K. W. polecenia przekazania jej notatki służbowej. W tym zakresie powołał się na § 18 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. o zasadach etyki zawodowej policjanta, który stanowi, że przełożony powinien wydawać jasne i zrozumiałe polecenia, a T. F. przepis ten naruszył. Nie zgodził się również z opinią ostatniego z przywołanych przełożonych na temat jego osoby, znajdującej się w katach postępowania dyscyplinarnego (k. 59). Podniósł, że postępowanie dyscyplinarne jest tylko jednym z elementów konfliktu, jaki występuje pomiędzy nim a przełożonym [...] M. K. Zakwestionował również prawidłowość przebiegu postępowania dyscyplinarnego, wskazując, że do czasu wydania postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przez KMP w P. czynności w postaci zbierania materiału dowodowego i formułowania zarzutów prowadził jego przełożony - Zastępca Komendanta Komisariatu Policji [...] KMP w P. [...] M. K., a nie wyznaczony przez KMP w P. rzecznik dyscyplinarny – [...] G. K. z Wydziału Kadr KMP w P., który po oficjalnym wszczęciu postępowania – bez uwzględnienia argumentów skarżącego – praktycznie skopiował materiały przygotowane przez [...] M. K., który podpisywał się jako rzecznik dyscyplinarny. Na rozprawie w dniu 28 maja 2014 r. pełnomocnik skarżącego podtrzymał dotychczasowe stanowisko, wyrażone w skardze i w piśmie procesowym z dnia 23 grudnia 2013 r. Skarżący zaś podtrzymał twierdzenia zawarte w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje. Skarga jest bezzasadna i podlega oddaleniu. Podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy powołanej ustawy o Policji. Skarżącemu przypisano czyny z art. 132 ust. 3 pkt 1 i 2 tej ustawy, stwierdzając winę policjanta w zakresie zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzono karę nagany. Zagadnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy Policji reguluje rozdział 10 (art. 132-144a) ustawy o Policji. W myśl art. 132 ust. 1 tej ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zważyć należy, że jeżeli dochodzi do przewinienia służbowego, wówczas samo naruszenie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa może skutkować zastosowaniem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jest tak z tej przyczyny, że definicja przewinienia dyscyplinarnego zawarta w art. 132 ust. 2 ustawy jest definicją formalną, która zobowiązuje do przyjęcia popełnienia takiego przewinienia w oderwaniu od materialnego elementu społecznej szkodliwości (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 września 2006 r. sygn. akt II SA/Wa 982/06, LEX nr 265545). Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych tej formacji (ochrony zdrowia i życia ludzi) oraz kompetencji i związanego z działalnością Policji publicznego zaufania. Przy wykonywaniu zadań obowiązuje zatem nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie zasad etyki zawodowej, do których to wartości należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 stycznia 2007 r. sygn. akt I OSK 637/06, LEX nr 320611). Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2). Przepis art. 132 ust. 3 ustawy określa, jakie w szczególności zachowania są naruszeniem dyscypliny służbowej. Między innymi wymienione jest w tym przepisie odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego (pkt 1), zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (pkt 2) i niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa (pkt 3). Użyte w treści omawianego przepisu sformułowanie "w szczególności" oznacza, że nie tylko stypizowane w tym przepisie czyny (wymienione zachowania policjantów) można uznać za naruszenie dyscypliny służbowej. Ustawodawca, uznając, że niemożliwe jest ich enumeratywne wyliczenie, odsyła do klauzuli generalnej zawartej w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, która definiuje ogólnie pojęcie naruszenia dyscypliny służbowej, za które to naruszenie policjant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną. Tutejszy Sąd podziela pogląd co do tego, że art. 132 ust. 3 ustawy o Policji wylicza jedynie przykładowo rodzaje naruszeń dyscypliny służbowej. Zawarty w tym przepisie katalog zachowań (działań i zaniechań), które mogą skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną funkcjonariusza, jest otwarty (tak wyrok tutejszego Sądu z dnia 26 sierpnia 2009 r. sygn. akt IV SA/Po 311/09, LEX nr 553446 – dostępny w Internecie: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Powyższe stanowisko znajduje pełne potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 2 września 2008 r. sygn. akt K 35/06 (Dz.U. nr 163, poz. 1026) ocenił zgodność art. 132 ust. 2 ustawy o Policji z przepisami Konstytucji: art. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 42 ust. 1 Konstytucji RP. Stwierdzić również należy, że postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza Policji ma charakter postępowania represyjnego. Zarówno z uwagi na przedmiot postępowania dyscyplinarnego, jak i regulację szczególną w powołanej ustawie o Policji, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów (por. wyrok NSA z dnia 5 grudnia 2006 r. sygn. akt l OSK 472/06, LEX nr 290653; wyrok NSA z dnia 21 grudnia 2006 r. sygn. akt l OSK 527/06, LEX nr 2906445). Zgodnie z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Powyższe jednak nie oznacza, że wszystkie rozwiązania prawne wypracowane na tle Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego mają zastosowanie wprost, a nawet odpowiednio, do postępowania dyscyplinarnego. Dla poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma znaczenia to, czy działanie lub zaniechanie konkretnej osoby było zamierzone, czy też nie. Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne może mieć bowiem charakter umyślny, jak i nieumyślny, na co wprost wskazuje treść art. 132a ustawy o Policji. Stąd też przewinienie dyscyplinarne jest zawinione, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 132a pkt 1), jak również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia jednak popełnia przewinienie na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć (art.132a pkt 2). Już zatem samo (nieumyślne, niezamierzone) naruszenie obowiązków służbowych może powodować odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariusza. Wobec tego postać i stopień jego winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, może natomiast mieć wpływ na wymiar kary dyscyplinarnej. Przypisanie policjantowi sprawstwa przewinienia dyscyplinarnego powinno nastąpić z poszanowaniem zasady prawdy obiektywnej, która wraz z zasadą oficjalności obowiązuje w postępowaniu dyscyplinarnym. Na organie spoczywa obowiązek zebrania materiału dowodowego i podejmowania czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy (por. art. 135e ust. 1, art. 135a ust. 1, art. 135j ust. 3 ustawy o Policji). Jest to warunek nieodzowny dla prawidłowego przeprowadzenia tego procesu, a co za tym idzie, także prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Przypisanie winy wymaga zatem jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego sprawy i jego prawidłowej oceny prawnej. W art. 134 ustawy o Policji został zwarty katalog kar dyscyplinarnych. Zgodnie natomiast z art. 134h tej ustawy, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia. W szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby Ponadto warto wspomnieć, że w art. 135j ust. 2 ustawy o Policji wskazano elementy składowe orzeczenia dyscyplinarnego, zaś w art. 135n ust. 4 tej zostały wskazane rodzaje orzeczeń, jakie może wydać wyższy przełożony dyscyplinarny. Uregulowanie prawne zawarte w art. 135j ust. 2 ustawy o Policji stanowi niejako odpowiednik normy zawartej w art. 107 § 1 k.p.a., określającej składniki decyzji administracyjnej. Niemniej jednak w ustawie o Policji brak jest przepisu odpowiadającego w swej treści art. 107 § 3 k.p.a. (przykładowo wymieniającego elementy, które powinno zawierać uzasadnienie faktyczne decyzji administracyjnej), nie oznacza to jednak, że przepis art. 107 § 3 k.p.a. oraz inne przepisy procedur administracyjnej znajdują zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym wobec policjantów. Przede wszystkim bowiem w rozdziale 10 ustawy o Policji brak jest przepisu odsyłającego do odpowiedniego stosowania Kodeksu postępowania administracyjnego w kwestiach w niej nieuregulowanych. Co więcej, z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji wynika, że w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego - dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Treść art. 135p ust. 1 ustawy o Policji jednoznacznie wskazuje zatem, że w postępowaniu dyscyplinarnym oprócz przepisów ustawy o Policji stosuje się wyłącznie przepisy rozdziałów 14, 15 i 21 Kodeksu postępowania karnego (z wyjątkiem stosowania kar porządkowych). Innymi słowy, sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej nie jest sprawą indywidualną, rozstrzyganą w formie decyzji administracyjnej. Zarówno zatem z uwagi na przedmiot postępowania dyscyplinarnego, jak i regulację szczególną w ustawie o Policji przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów (por. wyroki NSA: z dnia 5 grudnia 2006 r. sygn. akt I OSK 472/06, LEX nr 290653; z dnia 31 stycznia 2013 r. sygn. akt I OSK 1155/12, LEX nr 1298297; z dnia 12 września 2014 r. sygn. akt I OSK 2266/13 - wyroki dostępne w Internecie: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Odnosząc się do zarzutów skargi, należy stwierdzić, że w świetle powyższego nieuprawnione stają się wszystkie zarzuty dotyczące domniemanego naruszenia przez organy dyscyplinarne przepisów art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 79 § 1 i 2 k.p.a., art. 8 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 7 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Zaskarżone orzeczenie nie mogło tych ani pozostałych przepisów procedury administracyjnej naruszać, bowiem nie miały w sprawie zastosowania, a tym samym nie mogły służyć tutejszemu Sądowi jako wzorzec kontroli. Czym innym jest natomiast ocena, czy w niniejszej sprawie doszło do stwierdzenia winy policjanta i zastosowania środka dyscyplinarnego zgodnie z przepisami ustawy o Policji (tzw. pragmatyką służbową). W ocenie Sądu organy dyscyplinarne nie naruszyły zawartych w tej ustawie przepisów procedury dyscyplinarnej oraz przepisów prawa materialnego, bowiem prawidłowo prowadziły postępowanie dyscyplinarne, stwierdzając sprawstwo określonych przewinień oraz zawinienie policjanta, a także stosując adekwatne środki oddziaływania dyscyplinującego, proporcjonalne do skali przewinienia dyscyplinarnego i okoliczności sprawy. Co się tyczy ustalenia stanu faktycznego, należy podnieść, że skarżący kwestionuje prawidłowość ustalenia okoliczności sprawy, próbując podważyć tak samą procedurę, jaka została zastosowana w jego sprawie, jak i wiarygodność zgromadzonych dowodów. W pierwszej kolejności trzeba zauważyć, że postępowanie dyscyplinarne prowadził w niniejszej sprawie rzecznik dyscyplinarny wyznaczony przez przełożonego dyscyplinarnego, którym w niniejszej sprawie zgodnie z art. 133 ust. 1 ustawy o Policji był KMP w P., w postanowieniu nr [...] z dnia [...] lipca 2013 r. o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego. Rzecznikiem dyscyplinarnym był [...] G. K., co jest zgodne z art. 135a ust. 1 i 3 ustawy o Policji Postępowanie. Funkcjonariusz ten nie prowadził w sprawie czynności wyjaśniających, o których mowa w art. 134i ust. 4 powołanej ustawy. Czynności wewnętrzne prowadzone w Komisariacie Policji [...] przez [...] M. K. na polecenie Komendanta Komisariatu Policji [...], które doprowadziły do skierowania do KMP w P. wniosku i materiałów w sprawie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, nie naruszały dyspozycji art. 134i ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji, który stanowi, że przełożony dyscyplinarny, jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego wszczyna postępowanie dyscyplinarne: z własnej inicjatywy (lit. a), na wniosek bezpośredniego przełożonego policjanta (lit. b), na polecenie wyższego przełożonego (lit. c), na żądanie sądu lub prokuratora (lit. d). Bez znaczenia pozostaje to, czy [...] M. K. w sposób uprawniony podpisał się jako rzecznik dyscyplinarny i czy został wyznaczony do pełnienia takiej funkcji w trybie art. 134i ust. 2 ustawy o Policji. Istotne jest natomiast to, że wyznaczony do przeprowadzenia konkretnego postępowania dyscyplinarnego [...] G. K., po wszczęciu tego postępowania przez przełożonego dyscyplinarnego (KMP w P.) przeprowadził wymagane prawem czynności, o których mowa w art. 135e ust. 1 tej ustawy; przepis ten stanowi m.in., że rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy; szczególności przesłuchuje świadków, obwinionego, przyjmuje od niego wyjaśnienia, dokonuje oględzin. Jak wykazuje analiza akt postępowania, czynności takie w sprawie zostały przeprowadzone. Rzecznik dyscyplinarny przesłuchał świadków: policjantów Komisariatu Policji [...], [...] M. B. - p.o. Zastępcy Naczelnika Wydziału [...] KP [...], [...] T. F. - kierownika referatu [...] Wydziału [...] KP [...], [...] K. W. - p.o. kierownika referatu [...] Wydziału [...] KP [...], [...] K. E. - [...], [...] J. S. - dyżurnego KP [...]; dwukrotnie przesłuchano w charakterze obwinionego [...] P. G. i umożliwiono mu złożenie pisemnych wyjaśnień, został także zapoznawany końcowo z materiałami uzyskanymi w wyniku uzupełnienia materiału dowodowego (protokół z dnia 30 sierpnia 2013 r.) i nie złożył wniosków dowodowych o uzupełnienie postępowania dyscyplinarnego. Co się tyczy zakwestionowania możliwości wykorzystania w postępowaniu dyscyplinarnym danych (nagrań) z monitoringu miejskiego oraz innych danych dotyczących udokumentowania rozmów z obwinionym w czasie pełnienia przez niego służby w dniu [...] maja 2013 r., stwierdzić należy, że dowody te zostały zabezpieczone w ramach postępowania wewnętrznego w KP [...] i zostały poddane oględzinom przez rzecznika dyscyplinarnego. Niezależnie od zastrzeżeń obwinionego co do możliwości wykorzystania dowodu z monitoringu wizyjnego w postępowaniu dyscyplinarnym stwierdzić należy, że nagranie to nie stanowiło jedynego ani nawet podstawowego dowodu w sprawie. Istotne jest natomiast to, że w ramach monitoringu wizyjnego jednego z newralgicznych miejsc w [...] - okolic ul. [...] przy [...] (w ramach realizacji zadań referatu [...] Wydziału [...] KP [...]), którego podgląd znajduje się w pomieszczeniu dyżurnego służby ("dyżurce" KP [...]), ujawniono nieprawidłowe pełnienie służby przez obwinionego, co stanowiło podstawę do interwencji telefonicznej przez kontrolnego służby - [...] M. B., a także wydania obwinionemu dalszych poleceń przez dwóch innych przełożonych: [...] T. F. i [...] K. W., którzy z kolei wykonywali polecenia [...] M. B. Sama możliwość skontrolowania przez przełożonego prawidłowości pełnienia służby przez policjanta nie podlega zaś wątpliwości. Zdaniem Sądu, w toku postępowania dyscyplinarnego nie został naruszony obowiązek badania oraz uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, o którym mowa w art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Twierdzenia skarżącego – a mógł on swobodnie wypowiedzieć się w toku całego postępowania w obydwu instancjach, jak również został zapoznany ze zgromadzonym materiałem w sprawie, na co wskazuje protokół z dnia 30 sierpnia 2013 r. oraz postanowienie rzecznika dyscyplinarnego z dnia [...] września 2013 r. o zakończeniu czynności dowodowych – zostały skonfrontowane z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami przesłuchanych świadków, z których wyłaniał się spójny i logiczny obraz sytuacji. Trudno również uznać, że naruszono domniemanie niewinności, o którym mowa w art. 135g ust. 2 tej ustawy, jak również, że nieusuwalne wątpliwości nie zostały rozstrzygnięte na korzyść obwinionego, skoro w sprawie w ogóle nie zachodziły tego rodzaju wątpliwości, które miałyby taki charakter. W odniesieniu do stanu faktycznego – w szczególności w zakresie tego, w jaki sposób obwiniony powinien był pełnić służbę w dniu [...] maja 2013 r. i czy miały miejsce zdarzenia opisane w zarzutach i uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego z dnia [...] 2013 r. oraz zaskarżonego do tutejszego Sądu orzeczenia dyscyplinarnego wydanego w II instancji – którego prawidłowość ustalenia i zgodność z rzeczywistością skarżący kwestionuje, należy stwierdzić, że niewątpliwie wynika on z przeprowadzonych w sprawie dowodów, a w istotnych kwestiach znajduje również potwierdzenie w wyjaśnieniach samego obwinionego. Po pierwsze, sposób pełnienia służby przez obwinionego w dniu [...] maja 2013 r. na posterunku stałym przy [...] w [...] w kształcie wynikającym z odprawy służby przeprowadzonej o godz. 6:55 przez kontrolnego służby M. B. był skarżącemu znany i polegał na tym, że policjant realizuje patrol pieszy przez 20 min. Począwszy od pełnej godziny, a następnie prowadzi obserwację rejonu przez [...] z wnętrza pomieszczenia służbowego. Taki stan rzeczy wynika z książki odpraw KP [...] oraz zeznań M. B., jak również potwierdzony w pisemnych wyjaśnieniach obwinionego z dnia 30 sierpnia 2013 r., w których podał, że "w czasie odprawy odprawiający [M. B.] przekazał mi tzw. taktykę pełnienia służby polegającą na tym iż 20 minut od pełnej godziny [podkreślenie własne Sądu] powonieniem patrolować rejon służbowy tj. stać na zewnątrz budki służbowej, a 40 minut obserwować rejon z pomieszczenia służbowego i tak na zmianę"; "oczywistym było, że [...] o pełnej godzinie ma opuścić pomieszczenie służbowe i stanąć tuż za nim na zewnątrz". Nie może zatem być mowy o nieprawidłowym zaprotokołowaniu wyjaśnień skarżącego, skoro w tym wypadku wyjaśnienia te skarżący sformułował sam. Zatem powoływanie się przez skarżącego na zapiski w notatniku służbowym nie mogą przełamać tego podstawowego faktu, że sposób [pełnienia] służby wynikający z polecenia służbowego, jakie otrzymał podczas odprawy służby, był dla obwianego oczywisty. Nie może być zatem żadnych wątpliwości co do tego, że o godz. 11:00, jako godzinie pełnej, skarżący powinien pieszo patrolować teren przez [...] przez kolejne 20 min., nie zaś prowadzić obserwację z wnętrza pomieszczenia służbowego. Wobec tego, skoro ustalenia organów dyscyplinarnych są w tym zakresie zgodne ze swobodnie wyartykułowanymi w toku postępowania dyscyplinarnego twierdzeniami skarżącego, dalsze rozważania dotyczące tej okoliczności, jak i zgłaszanych w skardze zastrzeżeń w tym przedmiocie uznać należy za bezprzedmiotowe. Po drugie, kwestia określenia czasu, w którym skarżący miał podjąć czynności patrolowe około godz. 11:00, jak i odbyć rozmowę telefoniczną z przełożonym została wiarygodnie i przekonująco wyjaśniona przez organ dyscyplinarny. Zeznania świadka M. B., poparte danymi dotyczącymi czasu rozmowy oraz zapisami monitoringu wizyjnego miejsca pełnienia służby jednoznacznie wskazują na to, że ok. godz. 11:15 skarżący przebywał w pomieszczeniu służbowym, w którym odebrał telefon i przeprowadził rozmowę z przełożonym policjantem; w istocie stan ten trwał od godz. 11:00. Skarżący twierdził, że, kierując się wskazaniami zegarka osobistego, o godz. 11:00 właśnie wychodził, kiedy zadzwonił telefon służbowy i M. B. polecił mu wyjść z pomieszczenia, co wydało się skarżącemu dziwne, gdyż było dla niego oczywiste, że właśnie o tej godzinie ma opuścić pomieszczenie służbowe. W ten sposób skarżący w istocie nie kwestionuje rzeczywistej godziny przeprowadzenia tej rozmowy, a w istocie dąży do usprawiedliwienia swojego zachowania. Trzeba mieć na uwadze, że niezależnie od wskazań osobistego zegarka skarżącego w czasie popełnienia służby winien on kierować się nie osobistym przekonaniem co do aktualnej godziny, ale obiektywnym ustaleniem czasu. Prawidłowe pełnienie służby, czy w ogóle świadczenie pracy zwykle wymaga należytego rozeznania co do aktualnej godziny, w innym przypadku trudno byłoby wykonywać czynności o wyznaczonej porze, jak chociażby stawić się terminowo do pracy czy służby. W dniu zdarzenia skarżący stawił się o właściwej porze na służbie; wziął udział w odprawie o godz. 6:55 i rozpoczął służbę o godz. 7:00. Nic nie wskazuje na to, że spóźnił się na służbę, w tym odprawę. Potwierdzają to również dane z notatnika służbowego, w którym zapisano wytyczne co do pełnienia służby od godz. 7:00. W ocenie Sądu jest nieprawdopodobne, by obwiniony pomiędzy godz. 6:55 a 11:15 nie zauważył, że jego osobisty zegarek spóźnia się o kwadrans w stosunku do czasu rzeczywistego. Twierdzenia policjanta są w tym zakresie całkowicie niewiarygodne i prawidłowo ocenione przez organy dyscyplinarne. Co więcej, należy podkreślić, że posługiwanie się przez policjanta zegarkiem, który nie podaje rzeczywistego czasu, lecz spóźnia się o około kwadrans, byłoby niedbalstwem godzącym w dobro służby, zakłócającym niewątpliwie jej przebieg. Reasumując omawianą kwestię, należy stwierdzić, że pozostaje faktem bezsprzecznym, iż pomiędzy godz. 11:00 a 11:15 skarżący nie patrolował terenu [...] na zewnątrz pomieszczenia służbowego. Po trzecie, fakt otrzymania w dniu [...] maja 2013 r. [...] polecenia służbowego od T. F. co do obowiązku sporządzenia i przekazania notatki służbowej kontrolnemu służby K. W. jest niewątpliwy. Polecenie to zostało wydane dwufazowo, najpierw przełożony zobowiązał obwinionego do sporządzenia notatki służbowej na okoliczność nieprawidłowości przy pełnieniu służby w dniu [...] maja 2013 r. i pozostawienia jej pod drzwiami pokoju nr [...]; następnie T. F., po rozmowie z M. B., w kolejnej rozmowie telefonicznej z obwinionym zmienił swoje polecenie w ten sposób, że obwiniony notatkę miał w ramach rozliczenia służby przekazać kontrolnemu służby - K. W., nie zaś wsuwać ją pod drzwi. Taki przebieg wydarzeń wynika z łącznie rozpatrywanych zeznań przesłuchanych świadków, w szczególności trzech wyżej wymienionych policjantów. Skarżący przeczy, iżby doszła do jego wiadomości zmiana polecenia służbowego, jednakże nie przeczy temu, że K. W. podczas rozliczania służby ok. godz. 19:00 (o godz. 19:30, jak podała K. W.) zapytała go o przedmiotową notatkę, tym samym wskazując na potrzebę jej złożenia do rąk kontrolnego służby. Dodać należy, że tak T. F., jak i K. W. otrzymali od swojego przełożonego M. B. polecenie wyegzekwowania [od] obwinionego przedmiotowej notatki służbowej. W ocenie Sądu organy dyscyplinarne prawidłowo oceniły dowód z przesłuchania tych policjantów, których zeznania dodatkowo znajdują swoje potwierdzenie w dowodach z przesłuchania dwóch innych policjantów pełniących służbę w czasie zdarzeń składających się na stan faktyczny sprawy: K. E. i J. S. Dodać należy, że błąd, jaki znalazł się w orzeczeniu KMP w P., a dotyczący stwierdzania, że to M. B. przekazał obwinionemu ok. godz. 14:00 w dniu [...] maja 2013 r. polecenie zdania przedmiotowej notatki podczas rozliczania służby został usunięty w toku postępowania odwoławczego, bowiem WKWP w Poznaniu w swoim orzeczeniu w części dotyczącej ustalenia stanu faktycznego jednoznacznie stwierdził, że takie polecenie (korektę swojego wcześniejszego polecenia) wydał obwinionemu T. F. po konsultacji z M. B. Po czwarte, fakt otrzymania od kontrolnego służby K. W. ok. godz. 19:00 (pomiędzy godz. 19:00 a 19:30) polecenia służbowego w zakresie przekazania jej przedmiotowej notatki służbowej również nie może podlegać wątpliwości. Przyjmując za należycie udowodnione, że finalnie T. F. wydał obwinionemu polecenie przekazania notatki służbowej kontrolnemu służby K. W., nie sposób inaczej traktować późniejszego zapytania K. W. o notatkę (najprawdopodobniej słowami: "gdzie jest notatka"), jak właśnie polecenia jej przekazania. W ocenie Sądu, względy rutyny oraz uwarunkowania pełnienia służby uzasadniają przy komunikowaniu się w relacji podwładny - bezpośredni przełożony stosowanie swego rodzaju skrótów myślowych lub żargonu służbowego, co zwykle służy usprawnieniu i ułatwieniu komunikacji. To kontekst decyduje bowiem o tym, czy polecenie służbowe zostało wydane, czy też nie. W przekonaniu Sądu organy należycie wykazały, że takie polecenie służbowe obwiniony do K. W. otrzymał i nie wykonał go. W tym wypadku, jak również w sytuacji związanej z wydaniem obwinionemu polecenia służbowego przez T. F. nie można zatem doszukać się naruszenia Zasad Etyki Zawodowej Policjanta, stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. Ewentualne posługiwanie się żargonem służbowym czy korzystanie z oczywistych i jednoznacznych skrótów myślowych nie może być bowiem uznane za naruszenie § 18 Zasad, który stanowi, że przełożony powinien wydawać jasne i zrozumiałe polecenia. Pozostając jednak przy przywołanych przez skarżącego Zasadach Etyki Policjanta, warto przypomnieć, że zgodnie z § 3 tych Zasad policjant powinien wykonywać czynności służbowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, rzetelnością, wykazując się odpowiedzialnością, odwagą i ofiarnością. Nie odmawiając skarżącemu jako policjantowi innych przymiotów (zalet), Sąd uznaje za stosowne zwrócić uwagę na to, że swobodne traktowanie kwestii czasu podjęcia określonej czynności w ramach służby lub posługiwanie się na służbie zegarkiem, którego wskazania istotnie odbiegają od czasu rzeczywistego, nie świadczy o rzetelności [i] odpowiedzialności w tym zakresie, a tym samym godzi w dobro służby, skoro nierzadko prawidłowe i skuteczne wykonanie danej czynności służbowej wymaga w pierwszej kolejności zachowania dyscypliny taktycznej i dokładności czasowej. Ponadto w § 21 Zasad wyraźnie wskazano, że policjant powinien rzetelnie wykonywać polecenia przełożonego oraz odnosić się do niego z szacunkiem. Jest to wymóg oczywisty wynikający ze zhierarchizowania formacji policyjnej, co zabezpiecza należyte wykonywanie ustawowych zadań Policji. Odnosząc się natomiast całościowo do twierdzeń skarżącego sformułowanych w postaci wyjaśnień obwinionego oraz zarzutów skargi, należy stwierdzić, że skarżący nie przedstawił żadnych wiarygodnych okoliczności, które świadczyłyby o tym, że w istocie padł ofiarą jakiegoś rodzaju mobbingu, prowokacji lub spisku tych policjantów, w stosunku do których w przeszłości występował jako przełożony – a wsparcia w tych działaniach mieliby im udzielić również inni funkcjonariusze Policji, z obawy przed konsekwencjami (szykanami?) ze strony przełożonych. Wersja skarżącego, jakkolwiek obiektywnie możliwa, to jednak jest całkowicie niewiarygodna i nie wytrzymała konfrontacji z pozostałym spójnym materiałem dowodowym, jaki został zgromadzony w toku postępowania dyscyplinarnego. Dodać należy, że domniemana zmowa musiałaby zasadzać się na wyjątkowej czujności głównych świadków postępowania, gotowych do sytuacyjnego uruchomienia swego rodzaju lawiny (sekwencji) działań w chwili spostrzeżenia uchybienia obwinionego przy pełnieniu służby [...], którego przecież spodziewać się nie mogli. W tych warunkach nie sposób zakwestionować oceny wyjaśnień obwinionego, jakie zostały przedstawione w orzeczeniach dyscyplinarnych organów obydwu instancji. Trafnie też WKWP w Poznaniu podniósł, że w zhierarchizowanej formacji, jaka jest Policja wielokrotnie zdarzają się sytuacje, że podwładni stają się przełożonymi, a w konsekwencji zobowiązanymi do egzekwowania wykonania przepisów przez policjantów, którzy wcześniej byli ich przełożonymi. Przechodząc do kontroli oceny prawnej zdarzeń, jakie były przedmiotem postawionych obwinionemu zarzutów stwierdzić należy, że kwalifikacja prawna czynów policjanta była trafna. Niewykonanie polecenia przełożonego - kontrolnego służby [...] M. B. wydanego w dniu [...] maja 2013 r. poprzez zaniechanie o godz. 11:00 patrolowania rejonu służbowego wypełniało znamiona czynu z art. 132 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy o Policji, skoro nie wykonał należycie polecenia wydanego w ramach odprawy służby oraz obowiązków służbowych. Trafna była również kwalifikacja pozostałych dwóch zdarzeń określonych w zarzutach, jako czynów z art. 132 ust. 3 pkt 1 tej ustawy, skoro obwiniony nie wykonał wydanych mu w tym samym dniu poleceń przełożonych: kierownika [...] T. F. i kontrolnego służby [...] K. W., które dotyczyły przekazania notatki służbowej podczas rozliczenia służby. Jak już wspomniano, dla przypisania obwinionemu policjantowi winy nie ma znaczenia to, że dane przewinienie mógł on popełnić nieumyślnie (por. art. 132a pkt 1 i 2 ustawy o Policji). Zatem nawet jeżeli dopuścił się uchybień w zakresie patrolowania rejonu [...] w czasie służby w sposób nieumyślny i niezamierzony, to nadal ponosił odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie obowiązków służbowych. Z kolei w zakresie zaniechania wykonania poleceń służbowych co do złożenia notatki na okoliczność przebiegu służby w dniu [...] maja 2013 r. również trzeba podkreślić, że jakkolwiek dla przypisania winy w tym zakresie wymagana była po stronie obwinionego świadomość wydania mu określonego polecenia (dowiedziona w postępowaniu dyscyplinarnym; w ustalonych okolicznościach sprawy skarżący obiektywnie powinien zdawać sobie sprawę, z tego, że otrzymał tego rodzaju polecenia służbowe), to już przyczyny, dla których zaniechał wykonania tych poleceń były indyferentne dla samego przypisania skarżącemu sprawstwa zarzucanych mu czynów. Reasumując wszystko powyższe stwierdzić należy, że organy dyscyplinarne w toku prawidłowo przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego uznały w niniejszej sprawie, że materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza naruszenie przez obwinionego policjanta dyscypliny służbowej, a okoliczności zdarzenia wskazują na winę policjanta (winę umyślną). Postępowanie zostało przeprowadzone z zachowaniem wymogów i gwarancji procesowych obwinionego; stan faktyczny został należycie ustalony na podstawie przeprowadzonych dowodów, które zostały trafnie i wyczerpująco ocenione w uzasadnieniach dyscyplinarnych wydanych w obydwu instancjach. Wobec tego wnioski organów dyscyplinarnych są w pełni uprawnione, skoro z okoliczności sprawy wynika, że skarżący dopuścił się zarzucanych mu przewinień. Wymierzona skarżącemu za przypisane przewinienia kara nagany jest najłagodniejszym środkiem karnym spośród [katalogu] kar dyscyplinarnych z art. 134 ustawy o Policji, zarazem adekwatnym do wagi i skutków naruszenia dyscypliny służbowej, uwzględniającym w szczególności okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Brak w tym względzie po stronie organów dyscyplinarnych naruszenia przepisów art. 134g ust. 1 oraz art. 134h ustawy o Policji. W tym stanie rzeczy, po stwierdzeniu, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne odpowiada przepisom prawa, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270, z późn. zm.) orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło