II SA/Po 769/11

WyrokWSA w Poznaniu2011-11-08

Skład orzekający: Elwira Brychcy, Jakub Zieliński, Tomasz Świstak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja inspektora sanitarnego stwierdzająca chorobę zawodową u pracownika jest zgodna z prawem, pomimo zarzutów dotyczących niewystarczającej oceny narażenia zawodowego i braku bezstronności pracownika organu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzja organu sanitarnego o stwierdzeniu choroby zawodowej jest prawidłowa, gdyż opiera się na wiarygodnym orzeczeniu lekarskim oraz odpowiedniej ocenie narażenia zawodowego, a zarzuty skarżącej dotyczące braku bezstronności i niewyczerpującego zebrania materiału dowodowego nie zostały udowodnione. Organ jest związany orzeczeniem lekarskim i nie ma podstaw do jego podważenia, jeśli nie ma dowodów przeciwnych.
Stan faktyczny
M. N. była zatrudniona w A. Sp. z o.o. na stanowisku montera wiązki kablowej i instruktora montażu prototypów. Po zgłoszeniu podejrzenia choroby zawodowej wszczęto postępowanie, w którym lekarz orzecznik stwierdził u niej zespół cieśni w obrębie nadgarstka jako chorobę zawodową. Organ sanitarny potwierdził związek przyczynowy między chorobą a warunkami pracy, odrzucając zarzuty spółki dotyczące systemu rotacji i braku adekwatnej oceny narażenia zawodowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elwira Brychcy (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jakub Zieliński Sędzia WSA Tomasz Świstak Protokolant St. sekretarz sądowy Katarzyna Sierszeńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 08 listopada 2011 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w O. na decyzję Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] 2011 r. Nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej; oddala skargę. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w O. decyzją z dnia [...] 2011r. działając na podstawie art. 104 §1 kpa i art. 5 pkt. 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851 z późn. zm.) oraz art. 2351 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974r - Kodeks pracy (Dz.U z 1998r Nr 21, poz.851 z późn. zm.) i §8 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009r Nr 105, poz. 869) stwierdził chorobę zawodową u M. N. w postaci zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w poz. 20 pkt.1 wykazu chorób zawodowych określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009r Nr 105 poz. 869). Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w O. ustalił, że M. N. zatrudniona była w Spółce A. Sp. z o.o. w ramach umów na czas określony jako monter wiązki kablowej w następujących okresach: od 08.12.2003r do 31.05.2005 r., od 15.06.2005 r. do 30.06.2005 r. i od 11.07.2005 r. do 30.08.2007r. oraz jako instruktor montażu prototypów wiązki kablowej w okresie od 1.02.2008r. do 14.11.2009r. Na podstawie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej u M. N. dnia 16.04.2010r. zostało wszczęte postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej. Na skutek skierowania M. N. na badania w celu rozpoznania choroby zawodowej lekarz orzecznik Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w P. - Ośrodek w K. w dniu [...]2010 wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o rozpoznaniu u M. N. choroby zawodowej - zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. W orzeczeniu lekarza orzecznika wskazano, że z dokumentacji medycznej wynika, że o pierwszych symptomach choroby - zespół cieśni nadgarstka - można mówić od czasu zatrudnienia w Spółce A. Sp. z o.o. w O. Z historii choroby sporządzonej w gabinecie lekarsko - pielęgniarskim u tego pracodawcy wynika, iż M. N. od 16.08.2004r; zgłaszała bóle przedramienia prawego, drętwienie lewej ręki, bóle stawowo - nadgarstkowe obu rąk, bóle nadgarstkowe. Od sierpnia 2004r. na skutek skierowania lekarza leczyła się w Poradni Ortopedycznej Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w O.. Od 17.08.2004 r. leczyła się w Poradni Ortopedycznej [...] w O.. Nadto historię choroby uzupełnia dokumentacja medyczna sporządzona w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Poradni Ortopedycznej przy Spółdzielni Inwalidów [...] w O. i wraz z nią wynik badania EMG z dnia 27.10.2004 r., który potwierdził zespół cieśni nadgarstka lewego. Następnie w dniach 24.09.2007r. - 26.09.2007r. uczestniczka była hospitalizowana na Oddziale Urazowo - Ortopedycznym Zespołu Opieki Zdrowotnej w T.. Jak wynika z karty informacyjnej leczenia szpitalnego w dniu 25.09.2007r. została poddana leczeniu operacyjnemu - uwolnienie nerwu pośrodkowego w obrębie kanału nadgarstka prawego. W oparciu o ocenę narażenia zawodowego z dnia 01.07.2010r. organ stwierdził, że przez cały okres zatrudnienia w Spółce A. Sp. z o.o. w O., pracowała jako monter wiązki kablowej, a w ostatnim okresie pracy jako instruktor montażu prototypów wiązki kablowej. Wykonywała pracę ręczną, monotypową z częstymi ruchami zginania i prostowania nadgarstków. M. N. oświadczyła w dniu 18.03.2011 r., że budowała wiązki BFS i FHS (wiązki drzwiowe przednie od strony pasażera i od strony kierowcy) jako osoba 2, uzbrajała obudowy w przewody elektryczne oraz bandażowała pnie i odnogi wiązki taśmą. Z dniem 06.08.2004r. została przeniesiona do grupy pracowniczej nr 3M06 na wydziale produkcyjnym SG03, gdzie nakładała kit, pozycjonowała główną tuleję na wiązce kablowej BODY (wiązka montowana w podłodze pojazdu) w najgrubszym miejscu pnia tej wiązki, bandażowała pień wiązki taśmą oraz zakładała, pozycjonowała i obcinała klipsy w określonym obszarze wiązki, przy czym ostatnio wymieniona praca mimo odmiennej technologii wymagała także ruchów monotypowych nadgarstków obu rąk. Powiatowy Inspektor Sanitarny odmówił wiarygodności twierdzeniom Spółki, jakoby wprowadzenie systemu rotacji na stanowisku pracy M. N. oraz na stanowiskach pracy, które były jej przypisane na podstawie umów o pracę eliminowało narażenie zawodowe. Wprowadzenie tzw. rotacji nie eliminowało monotonnych ruchów rąk, gdyż w miejsce dotychczasowych czynności monotypowych wykonywała rękami inne czynności również monotypowe. W ocenie organu system rotacji istniał praktycznie "na papierze", gdyż system pracy w praktycznie wykluczał rotację, zaś obarczenie szeregowej pracownicy odpowiedzialnością za funkcjonowanie systemu rotacji jest sprzeczne z art. 94 pkt. 2a kodeksu pracy i było prawnie niedopuszczalne, gdyż wdrożenie i kontrola przestrzegania tych obowiązków należały do koordynatora grupy, co wynika z jego profilu funkcyjnego. Mimo objawów chorobowych, budzących podejrzenie zespołu cieśni w obrębie nadgarstka zakład pracy i jego służby medyczne dopuszczały pracownicę do wykonywania czynności narażających ją na chorobę zawodową, o czym świadczy konfrontacja zaświadczeń o dopuszczaniu do pracy przez lekarza zakładowego z wpisami w "historii choroby". Organ I instancji ustalił, że większość zwolnień lekarskich związana była z chorobą nadgarstków, ponadto zachorowanie na określoną chorobę zależy między innymi od indywidualnych predyspozycji organizmu. Faktyczny czas narażenia zawodowego na chorobę - zespół cieśni w obrębie nadgarstka był wystarczający, aby stwierdzić związek przyczynowy między warunkami pracy i narażeniem zawodowym, a stwierdzoną chorobą zawodową. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Powiatowy Inspektor Sanitarny na podstawie art. 2351 kp wskazał, że powstała u pracownicy choroba nosi znamiona choroby zawodowej. Nadto zespół cieśni w obrębię nadgarstka wymieniony jest w poz. 20 pkt. 1 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych powołanego w osnowie decyzji. Zachowany został okres, w którym wystąpienie objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. Wyniki postępowania dowodowego opisanego wyżej pozwalają na stwierdzenie z wysokim prawdopodobieństwem, że stwierdzona choroba - zespół cieśni w obrębie nadgarstka powstała w związku ze sposobem wykonywania prac polegających na montażu wiązek kablowych w zakładzie pracodawcy. Prace te wymagały monotypowych czynności nadgarstków. W ocenie organu praca w narażeniu w zakładzie pracodawcy została wykazana bez wątpliwości, brak jest zatem podstaw do kwestionowania ustaleń i orzeczenia wydanego przez lekarza orzecznika Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy. Jednocześnie brak jest podstaw do uznania, że choroba powstała w czasie poprzedniego zatrudnienia, gdyż w poprzednim zakładzie (J. Fabryka Mebli K. ul. P.) M. N. wykonywała pracę stolarza, a objawy choroby zespołu cieśni w obrębie nadgarstków po raz pierwszy zgodnie z historią choroby wystąpiły w trakcie pracy w A. Sp. z o. o. - ostatnim zakładzie, w którym stwierdzono narażenie na rozpoznaną chorobę zawodową. Nadto organ stwierdził, że w ustalonym stanie faktycznym zakład pracy nie wywiązał się z obowiązku wskazanego w art. 94 ust. 2a kp. Lekarz orzecznik wizytujący zakład pracy i stanowisko montera wiązki kablowej potwierdził, że wielkość ekspozycji wywołanej sposobem wykonywania pracy była duża. W myśl §5 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009r Nr 105 poz. 869) orzeczenie w sprawie choroby zawodowej wydał lekarz, posiadający wymagane kwalifikacje określone we właściwych przepisach prawnych. Nie ma przy tym podstaw do kwestionowania orzeczenia wydanego przez lekarza orzecznika Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w P. - Ośrodek w K., tak pod względem diagnozy schorzenia, jak również związku przyczynowego między stwierdzoną chorobą zawodową a narażeniem zawodowym. Powiatowy Inspektor Sanitarny natomiast jest organem upoważnionym do stwierdzania chorób zawodowych na podstawie § 8 powyższego rozporządzenia. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła spółka A. Sp. z o. o. wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania, albo o uchylenie decyzji organu II instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Spółka podniosła, że aktualnie nie jest możliwe dokonanie adekwatnej oceny narażenia zawodowego pracownicy w Spółce, ponieważ produkcja systemów okablowania dla klienta, przy której pracowała, wraz ze środkami produkcji i wyposażeniem, została w całości przeniesiona do innej spółki koncernu. Tym samym brak jest jakichkolwiek podstaw i dowodów, które na dzień wydania decyzji stanowić mogłyby podstawę do dokonania takowej oceny. Produkt wytwarzany przez Spółkę dla poprzedniego klienta różnił się w dużym stopniu od wiązek kablowych publikowanych obecnie. Zarówno pod względem konstrukcyjnym, jak i stopniem skomplikowania oraz ilością pojedynczych procesów, a także materiałów, odmienny był również skład zespołu montażowego w obszarze poprzednio było to ok. 20 pracowników, zaś obecnie jest to ok. 10 pracowników, co wiąże się z innym rozkładem pracy oraz ilością stanowisk i operacji wykonywanych na linii montażowej. Wizyta lekarza orzecznika, tymczasem wydającego orzeczenie w niniejszej sprawie, miała miejsce w roku 2010, tj. już po całkowitym, zlikwidowaniu poprzedniej produkcji. Wobec powyższego ocena narażenia zawodowego opiera się na zgoła odmiennych warunkach pracy, zaś lekarz orzecznik nie mógł wydać adekwatnego orzeczenia, ponieważ dotyczy ono nieistniejących już w Spółce metod i środków produkcji, a opiera się jedynie na obecnych warunkach produkcji. Dlatego też opinia lekarza orzecznika nie może być brana pod uwagę w niniejszym postępowaniu. Podobnie, jak w przypadku zlikwidowanego zakładu pracy, tj. J. Fabryki Mebli w K., w której pracowała wcześniej zainteresowana, gdzie nie było możliwości sporządzenia oceny narażenia zawodowego. Odwołująca się Spółka wskazała, że zainteresowana przepracowała około 18 lat w poprzednim miejscu pracy na stanowisku stolarza, kontrolera jakości, na którym to stanowisku, być może, również w bardzo dużym stopniu istnieje możliwość, obciążenia nadgarstków. Okres narażenia zawodowego był niewspółmiernie dłuższy niż w odwołującej Spółce, gdzie przepracowała aktywnie jedynie 3 lata. Nadto Spółka argumentowała, że system rotacji pracowników na kolejnych stanowiskach pracy w zespole montażowym u pracodawcy jest systemem skutecznym. W ciągu niespełna 16 lat aktywności Spółki przypadek pracownicy jest pierwszym i zarazem jedynym faktem stwierdzenia choroby zawodowej. Od początku działalności Spółki do czasu obecnego Dział Personalny zarejestrował ponad 4 000 pracowników z czego przeważającą część stanowili Monterzy Wiązki Kablowej. Gdyby organizacja pracy w Spółce była wadliwa, a rotacja rzeczywiście odbywała się "na papierze", to przy tak ogromnej skali zatrudnienia, statystyka chorób zawodowych niechybnie przemawiałaby na niekorzyść Spółki. Następnie Spółka poddała w wątpliwość, czy absencja chorobowa pracownicy była spowodowana dolegliwościami nadgarstka, skoro jej zatrudnienie w Spółce trwało łącznie 5 lat 6 miesięcy i 15 dni. W całym okresie zatrudnienia czas absencji chorobowej wyniósł łącznie 349 dni. Zagadnieniem istotnym, w ocenie odwołującej, dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy jest zbadanie, w jakim stopniu absencja chorobowa pracownicy związana była ze wskazanym schorzeniem. Spółka zarzuciła nadto, że w trakcie całego postępowania przedstawicielem Powiatowego Inspektora Sanitarnego w niniejszej sprawie była M. P., która była pracownikiem Spółki, co może mieć wpływ na obiektywne przedstawienie istotnych dla sprawy faktów. Wielkopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzja z dnia [...] 2011r. na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851 ze zmianami) oraz art. 2351 kp w związku z §8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2009 r. Nr 105, poz. 869) utrzymał zaskarżoną decyzję organu i instancji w mocy. W motywach rozstrzygnięcia organ II instancji przytoczył stan faktyczny ustalony w I instancji uznając go za prawidłowy. Natomiast zarzuty podniesione przez odwołującą się nie zasługują na uwzględnienie. W oparciu o zgromadzony w I instancji materiał dowodowy organ odwoławczy przyjął, że praca wykonywana przez pracownice powodowała powtarzające się obciążenie nadgarstków obu rąk. Przez cały okres zatrudnienia pracując jako monter wiązki kablowej, a także w ostatnim okresie pracy jako instruktor-monter prototypów wiązki kablowej wykonywała pracę ręczną, monotypową z częstymi ruchami zginania i prostowania nadgarstków (jednostajność i powtarzalność czynności). Wprowadzenie tzw. systemu rotacji pracowników na kolejnych stanowiskach pracy w zespole montażowym; nie eliminowało narażenia, gdyż w miejsce dotychczasowych czynności monotypowych wprowadzano inne czynności również monotypowe. Zainteresowana pracownica pracowała w warunkach, które stwarzało możliwość wystąpienia choroby zawodowej. Wyjasnionio, iż organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej prowadzą postępowanie, którego celem jest rozstrzygnięcie czy występują przesłanki do stwierdzenia choroby zawodowej albo braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Nie jest zagadnieniem istotnym dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy określenie, w jakim stopniu absencja chorobowa związana była z objawami stwierdzonej później choroby zawodowej. Dla rozstrzygnięcia sprawy ustalono, iż pracowała w narażeniu zawodowym i praca ta pozostaje w niewątpliwym związku przyczynowym ze stwierdzoną chorobą zawodową. Wymaganą dla stwierdzenia choroby zawodowej okolicznością jest jedynie, przy uwzględnieniu oceny warunków pracy bezsporne lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzenie, że choroba wymieniona w wykazie chorób zawodowych została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. W oparciu o orzeczenie lekarskie Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy organ odwoławczy stwierdził, że czynnik zawodowy wystąpił jako jedyny, po wykluczeniu chorób samoistnych i pozazawodowych. Zgodnie z §5 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2009 r. Nr 105, poz. 869), właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (Dz.U. z 2004 r. Nr 125, poz. 1317 ze zm.) zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3. W ocenie organu orzeczenie lekarskie jest rzeczowe, spójne i logiczne, zatem uznać je należy za środek dowodowy w rozumieniu art. 75 Kpa i art. 84 Kpa, który wyjaśnia istotne dla rozstrzygnięcia sprawy kwestie wymagające wiedzy specjalistycznej. Wobec powyższego organ odwoławczy w świetle art. 2351 kp uznał, że stwierdzenie choroby zawodowej możliwe jest, jeśli spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: w środowisku pracy występuje, bądź występował czynnik uciążliwy/szkodliwy, * choroba zawodowa jest rozpoznana przez zakład służby zdrowia upoważniony do ich rozpoznawania, * rozpoznanie schorzenia jako choroby zawodowej jest objęte wykazem chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009 r. Nr 105, poz. 869), * ocena narażenia zawodowego przeprowadzona przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej musi wykazać związek przyczynowy rozpoznanej choroby zawodowej z warunkami lub sposobem wykonywanej pracy. W ocenie organu spełnione zostały wszystkie przesłanki warunkujące stwierdzenie choroby zawodowej - rozpoznane schorzenie jest objęte wykazem chorób zawodowych, choroba zawodowa jest rozpoznana przez zakład służby zdrowia do tego upoważniony, udokumentowano narażenie zawodowe oraz uznano na zasadzie wysokiego prawdopodobieństwa istnienie związku przyczynowego pomiędzy wykonywaną pracą zawodową, a rozpoznanym schorzeniem. W odniesieniu do zarzutu braku bezstronności w prowadzeniu sprawy organ odwoławczy wskazał, że Spółka nie zgłosiła wniosku o wyłączenie w trybie art. 24 § 1 pkt 1 Kpa. Organ natomiast nie znalazł okoliczności wskazujących na brak bezstronności urzędnika w toku prowadzonych przez niego czynności służbowych. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na decyzję Wielkopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego złożyła Spółka A. Sp. z o.o. zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie oraz poprzedzającej ją decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 138 § 2 kpa poprzez utrzymanie w mocy decyzji administracyjnej organu I instancji wydanej z naruszeniem przepisów postępowania, tj. z naruszeniem art. 24 § 3 kpa poprzez jego niezastosowanie i niewyłącznie z urzędu od sprawy pracownika Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w O. M. P., pomimo zaistnienia uzasadnionych okoliczności co do bezstronności tej osoby. Następnie Spółka zarzuciła naruszenie art. 7 kpa w zw. z art. 77 §1 kpa, polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do ustalenia i zbadania dokładnego stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnienie, czy objawy choroby zawodowej pojawiły się u uczestniczki przed podjęciem zatrudnienia u Skarżącej. Niewyjaśnienie, czy aktualna organizacja pracy stosowana u Skarżącej, jest tą samą, która stosowana była podczas gdy uczestniczka była zatrudniona u Skarżącej. Niewyjaśnienie, czy stosowany u Skarżącej system rotacji stanowisk pracy eliminuje narażenie na chorobę zawodową, na którą zapadła uczestniczka. Nadto nie przesłuchano świadków na okoliczność wyjaśnienia, czy "narażenie zawodowe" występowało podczas zatrudnienia uczestniczki w poprzednim miejscu. Wielkopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie powołując się na uzasadnienie swojej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art.1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.Nr 153, poz.1269 ze zm.) Sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, Sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego. Rozpatrując skargę skarżącej Spółki pod tym kątem Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd podkreśla, że organy administracji wyczerpująco zebrały i wszechstronnie rozpatrzyły cały materiał dowodowy niezbędny do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i na tej podstawie dokonały prawidłowych ustaleń co do okoliczności faktycznych istotnych dla jej rozstrzygnięcia. Ustalenia te Sąd w pełni podziela i czyni integralną częścią swoich ustaleń oraz podstawą dalszych rozważań. Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia zapadłego w niniejszej sprawie stanowi przepis art. 235¹ Kodeksu pracy, który definiuje pojęcie choroby zawodowej. W myśl tego przepisu za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". O stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje więc zachowanie dwóch wymogów. Pierwszym z nich jest zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), zaś drugim - ustalenie związku przyczynowego pomiędzy powstaniem tej choroby a oddziaływaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Należy zaakcentować, że wystąpienie tych przesłanek lub ich brak organ orzekający jest obowiązany ustalić zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. W niniejszej sprawie u uczestniczki postępowania M. N. stwierdzono chorobę zawodową obwodowego układu nerwowego, wywołaną sposobem wykonywania pracy, w postaci zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, ujętą w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych. Stosownie do §8 ust. 1 cytowanego rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. podstawą wydania przez właściwego inspektora sanitarnego decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej jest materiał dowodowy, a w szczególności dane zawarte w formularzu oceny narażenia zawodowego oraz w orzeczeniach lekarskich wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w §5 rozporządzenia. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, uczestniczka była poddana badaniom uprawnionej jednostki orzeczniczej, a mianowicie Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w P. – Ośrodek w K., który wydał w jej sprawie odpowiednie orzeczenie lekarskie [...] 2010r. Orzeczenie lekarza orzecznika oparte zostało o wyniki stosownych badań (k. 14, 16 akt adm.) oraz historie choroby sporządzone w specjalistycznych gabinetach lekarskich i poradniach ortopedycznych w okresie kiedy uczestniczka pracowała w Skarżącej Spółce, tj. od 2004r. (k. 15, 17 – 27 akt adm.). Wskazano przy tym, że znaczącą rolę w rozwoju tego schorzenia odegrał sposób wykonywania przez nią pracy związany z wymuszoną pozycją ciała i powtarzalnością motoryczną oraz obciążeniem stawów nadgarstkowych. Zaznaczyć przy tym należy, że absencja uczestniczki w pracy w Spółce spowodowana chorobą wynikała w przeważającej mierze z dolegliwości bólowych nadgarstków i kręgosłupa. Porównując nieobecności zaznaczone w kartach pracy uczestniczki z całego okresu pracy w Spółce z wpisami do kart choroby ze wszystkich przychodni i gabinetów lekarskich dojść można do wniosku, że 289 dni nieobecności chorobowych spowodowana była właśnie przez wizyty u lekarzy specjalistów ortopedów na skutek dolegliwości bólowych rąk, nadgarstków, kręgosłupa i pleców (k. 21 – 27 akt adm.). Nadto lekarz orzecznik dokonał wizytacji zakładu pracy, w szczególności stanowiska pracy montera wiązki kablowej. W tym miejscu skarżąca zarzuciła, że w dacie wizytacji zakładu przez lekarza orzecznika zmienił się sposób produkcji na stanowisku montera. Podkreślić należy, że wnioski z wizytacji stanowią dodatkowy, a nie podstawowy argument do wydania orzeczenia o chorobie zawodowej. W ocenie Sądu racjonalny pracodawca jeżeli zmienia linię produkcyjną na nową to winien ją udoskonalić tak, by poprawić warunków pracy, aż do wyeliminowania szkodliwego narażenia pracowników, tym bardziej że jak sama Spółka podkreślała, kładła nacisk na poprawię warunków pracy i unowocześnienie miejsc pracy. Skoro lekarz orzecznik aktualnie wykonywaną pracę na stanowisku montera wiązki kabli ocenił, jako wykonywaną w warunkach narażenia na chorobę zawodową, to przyjąć można, że poprzednio narażenie to było co najmniej takie same. Nieistotny jest przy tym stopień narażenia, ale sam fakt jego wystąpienia. Zauważyć przy tym należy, że uczestniczka pracowała przy okablowaniu samochodów marki Opel, a obecnie Skarżąca produkuje systemy okablowania do samochodów marki Volkswagen. W ocenie Sądu w istocie, mimo innej technologii i odmiennych środków na co wskazuje Skarżąca, produkt finalny jest podobny i nakład pracy oraz czynności jakie wykonują pracownicy zbliżone. Zarzuty Skarżącej w tym zakresie nie dyskwalifikują, więc podobnej oceny stanowiska pracy uczestniczki wydanej przez lekarza orzecznika, co do narażenia na wystąpienie choroby zawodowej, a w konsekwencji całego orzeczenia lekarskiego o rozpoznanej chorobie zawodowej. Równocześnie prawidłowo ustaliły organy, że schorzenie pojawiło się dopiero kiedy uczestniczka zaczęła pracować w Spółce i jak się okazało w warunkach narażenia na czynnik patogenny w postaci szkodliwego sposobu wykonywania pracy. Z materiału dowodowego wynika, że narażenie zawodowe polegało na wykonywaniu pracy ręcznej z obciążeniem nadgarstków obu rąk przy jednostajnych i powtarzalnych czynnościach (k. 1, 28, 89 akt adm.). Dla oceny legalności zaskarżonej decyzji nie ma znaczenia, co podnosiła Skarżąca, że u innych pracowników nie stwierdzono choroby zawodowej w postaci zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, gdyż znaczenie może mieć także osobnicza wrażliwość na działanie określonego czynnika, co potwierdziło także orzeczenie lekarskie z [...] 2010r. Następnie z karty narażenia zawodowego sporządzonej przez upoważniony podmiot wynikało, że uczestniczka przez okres 3,5 roku pracowała w środowisku, gdzie wykonywania jednostajne, powtarzalne czynności, pracę wykonywała ręcznie z obciążeniem nadgarstków, organ miał zatem podstawy do uznania istnienia związku przyczynowego między warunkami pracy, które stwarzały możliwość powstania choroby zawodowej a rozpoznanym schorzeniem. Z wysokim prawdopodobieństwem choroba zawodowa uczestniczki spowodowana została działaniem tych szkodliwych czynników. W skardze podnoszono brak wyjaśnienia, czy objawy chorobowe uczestniczki pojawiły się wcześniej, przed podjęciem zatrudnienia w Spółce. Z historii choroby wynika bezspornie, że dolegliwości bólowe stały się odczuwalne po raz pierwszy w sierpniu 2004r. (k. 27). W tym czasie uczestniczka już od dziewięciu miesięcy pracowała w Spółce. Zatem, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że narażenie na chorobę zawodową powstało w czasie pracy w zakładzie Skarżącej. Okoliczność tą potwierdza zeznanie świadka – kierownika działu, w którym montowano wiązki kabli – M. G., która oświadczyła, że praca na stanowisku montera wiązki kabli wymagała dużego wysiłku, że powinni tam pracować mężczyźni, ale i oni nie dawali sobie rady, więc zatrudniali się na bardzo krótko. Zatem przy montażu wiązki głównej mogły pracować tylko panie o odpowiedniej fizjonomii, a uczestniczka była najsilniejsza w grupie (k. 89 akt adm.). Niewątpliwie praca w takich warunkach jest pracą w narażeniu na chorobę zawodową. Chybiony okazał się także zarzut Skarżącej dotyczący wyeliminowania szkodliwości warunków pracy poprzez system rotacji stanowisk pracy. Sąd nie kwestionuje, że taki system w zakładzie był opracowany, że Skarżąca go wdrażała oraz że dokładała wszelkich starań, by zmniejszyć uciążliwość warunków pracy ma stanowisku montera wiązki kabli. Z drugiej jednak strony racjonalny jest argument uczestniczki, która twierdziła, że z uwagi na konieczność utrzymania szybkości pracy i wysokiej jakości produktu finalnego w praktyce zarzucano rotację stanowisk pracy. Wady produktów spowodowane przez rotacyjnych i nowych pracowników, którzy często się zmieniali skutkowały pracą po godzinach pracy i bez wynagrodzenia (k. 87 – 88 akt adm.). Nadto z pozostałego materiału dowodowego wynika, że mimo rotacji stanowisk pracy, na każdym z nich pracownik wykonywał podobne monotypowe i jednostajne ruchy nadgarstków, które to właśnie stanowiły zasadnicze narażenie na chorobę zawodową. Odnosząc się do kwestii pracy uczestniczki u poprzedniego pracodawcy, gdzie przepracowała około 18 lat, organ ustalił, w oparciu o jej zeznania, że wykonywane przez nią ruchy rąk miały inny charakter, niepowodujący narażenie na chorobę zawodową. Potwierdza tą okoliczność sam fakt, że przepracowała w poprzednim zakładzie tak długi okres i nie zgłaszała żadnych dolegliwości w tym zakresie. Okoliczność ta pokazuje również jakie było narażenie na chorobę przy pracy na stanowisku montera wiązki kabli, skoro po przepracowaniu około dziewięciu miesięcy uczestniczka zaczęła się uskarżać na dolegliwości bólowe rąk. Dodatkowo należy zaakcentować, że z obowiązujących przepisów nie wynika, aby na organach sanitarnych orzekających w zakresie stwierdzenia choroby zawodowej spoczywał obowiązek badania, u którego pracodawcy choroba ta powstała. Zadanie ich polega bowiem jednie na ustaleniu, czy istniejące schorzenie ma charakter zawodowy, to jest, czy stanowi efekt pracy w narażeniu na czynnik szkodliwy, bądź zostało spowodowane sposobem wykonywania pracy. W przypadku więc, gdy pracownik świadczył pracę związaną z narażeniem zawodowym na rzecz kilku podmiotów, dla prawidłowości rozstrzygnięcia stwierdzającego chorobę zawodową nie ma znaczenia, w jakim stopniu zostało ono spowodowane zatrudnieniem u każdego z tych pracodawców z osobna. Wniosek taki płynie również z treści §8 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., w sprawie chorób zawodowych stanowiącego, iż państwowy inspektor sanitarny przesyła decyzję wydaną w przedmiocie choroby zawodowej pracodawcy lub pracodawcom zatrudniającym pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia tej choroby. W omawianym przepisie chodzi, więc o zatrudnienie w warunkach, które mogły spowodować określone skutki zdrowotne, a nie o zatrudnieniu w warunkach, które te skutki spowodowały. Ewentualna odpowiedzialność pracodawcy będąca następstwem stwierdzenia choroby zawodowej u osoby świadczącej na jego rzecz pracę w narażeniu zawodowym stanowi natomiast zupełnie odrębną kwestię, która nie podlega w niniejszej sprawie ocenie Sądu, gdyż wykracza poza zakres przedmiotowy postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia choroby zawodowej (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 grudnia 2009 r., sygn. akt II OSK 1627/09, publ.: internetowa Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych). W tym miejscu ponownie należy zaakcentować, że zgodnie z poglądem sformułowanym w orzecznictwie sądowym, dla uznania danego schorzenia za chorobę zawodową wystarczy samo stwierdzenie istnienia warunków narażających na jej powstanie, nie jest natomiast konieczne udowodnienie, że to właśnie takie warunki ją spowodowały. Nie wyklucza to wprawdzie możliwości wykazania, że pomimo pracy w warunkach narażających na daną chorobę jej powstanie w konkretnym przypadku nastąpiło z przyczyn nie związanych z wykonywaniem pracy, jednak nie dające się usunąć wątpliwości nie mogą tu być tłumaczone na niekorzyść pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na czynnik szkodliwy (patrz: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 kwietnia 1982 r., sygn. akt II SA 372/82, publ.: ONSA 1982/1/33). Mając na uwadze powyższe, Sąd nie dopatrzył się podstaw do kwestionowania prawidłowości orzeczenia kompetentnej placówki orzeczniczej. Lekarz orzecznik wydał jednobrzmiące orzeczenia stwierdzające istnienie choroby zawodowej. Tymczasem trzeba zaznaczyć, że każde orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią kwalifikowaną, bez której organ sanitarny nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy mieści się ona w wykazie chorób zawodowych. Organ jest więc takim orzeczeniem związany i nie ma prawa do dokonania samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do zdiagnozowania odmiennego schorzenia. Wynika to z faktu, iż stanowi ono podstawowy wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Związanie organu sanitarnego orzeczeniem kompetentnej placówki medycznej nie jest wprawdzie tożsame z bezkrytyczną akceptacją zawartych w nim informacji, jako że podlega ono - jak każdy dowód w postępowaniu - ocenie pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych treścią art. 7, art. 77 §1 i art. 107 §3 K.p.a. Nie oznacza to jednak możliwości kwestionowania ujętego w orzeczeniu rozpoznania w sytuacji, gdy nie budzi ono wątpliwości w świetle pozostałych dowodów, zeznań świadków, oświadczeń samej Skarżącej. Istotą związania, o którym mowa wyżej jest bowiem to, że organy administracji nie dysponując przeciwdowodami mogącymi wspomniane orzeczenia podważyć, nie mają w tym zakresie przesłanek do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia pracownika kształtuje się odmiennie niż ustalono w toku badań stanowiących podstawę tych orzeczeń. Zaprezentowany wyżej pogląd jest zgodny z utrwalonym stanowiskiem judykatury (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06, publ.: LEX Nr 315089, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006 r., sygn. akt VII SA/Wa 559/06, publ.: LEX Nr 221953 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 18 maja 2007 r., sygn. akt IV SA/Gl 794/06, publ.: LEX Nr 508491). Jakkolwiek Skarżąca zarzucała orzekającym w sprawie organom uchybienie polegające na niedopełnieniu obowiązku zgromadzenia pełnego materiału dowodowego i oparcie rozstrzygnięcia na orzeczeniach lekarskich, które nie wyjaśniają w sposób dostatecznie wyczerpujący etiologii spornej choroby, to jednak nie powołał się na dowody przeczące wyrażonemu w nich stanowisku, ani nie przedstawił argumentów pozwalających na zakwestionowanie poprawności ujętego w nich rozpoznania. Chybiony jest zatem zarzut naruszenia art. 7 kpa i art. 77 §1 kpa. Mając na względzie powyższe należy stwierdzić, że w sprawie brak jest dostatecznych podstaw do podważenia prawidłowości rozpoznania uznającego istnienie związku przyczynowego pomiędzy występującym schorzeniem, a sposobem wykonywania pracy zawodowej w Skarżącej Spółce. Odnosząc się do zarzutu skarżącej dotyczącego braku wyłączenia na podstawie art. 24 §1 pkt 1 kpa pracownika organu prowadzącego postępowanie administracyjne słusznie wskazuje organ odwoławczy, że brak jest podstaw do wyłączenia pracownika z tego przepisu. Po pierwsze pracownik organu nie jest stroną prowadzonego postępowania administracyjnego w sprawie choroby zawodowej uczestniczki postępowania. W ocenie organu, ale także i Sądu pracownik organu nie pozostaje z jedną ze stron w takim stosunku prawnym, że wynik sprawy może mieć wpływ na jego prawa lub obowiązki. Sam fakt poprzedniego zatrudnienia pracownika organu w Spółce Skarżącej nie jest jeszcze wystarczającym argumentem do wyłączenia tego pracownika od udziału w niniejszym postępowaniu. Zwłaszcza, że Spółka nie wskazała żadnych konkretnych okoliczności mogących wskazywać na wpływ na wynik sprawy. Organ nie dopatrzył się także istnienia okoliczności, które mogą wywołać wątpliwość co do bezstronności tego pracownika (art. 24 §3 kpa). M. P. brała udział w czynnościach organu – przygotowała ocenę narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej. Nie była osobą, która wydała decyzję co do istoty sprawy w niniejszym postępowaniu. Pracowała w Spółce w dziale przygotowywania produkcji, zatem w dziale, do zadań którego należała także dbałość o warunki pracy na poszczególnych stanowiskach pracy, w tym na stanowisku montażu wiązek kabli. Z akt administracyjnych wynika natomiast, że pracownik organu prowadził postępowanie administracyjne w sposób konkretny, rzeczowy i pozbawiony jakichkolwiek wątpliwości co do bezstronności (k. 9, 8 akt adm.). Pracownik organu złożyła także stosowne oświadczenie wyjaśniające (k. 148 akt adm.). Zważywszy wszystkie przedstawione wyżej okoliczności, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza prawa w stopniu mogącym uzasadniać jego uchylenie i dlatego działając na podstawie art. 134 §1 oraz w oparciu o art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło