IV SA/Po 1027/10

WyrokWSA w Poznaniu2011-06-30

Skład orzekający: Tomasz Grossmann, Grażyna Radzicka, Anna Jarosz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia może zostać wydana bez prawidłowego ustalenia przeznaczenia terenów sąsiednich, co ma wpływ na ocenę dopuszczalnych poziomów hałasu?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, uznając, że organy administracji nie ustaliły prawidłowo przeznaczenia terenów sąsiednich, co miało istotny wpływ na ocenę dopuszczalnych poziomów hałasu. Błędne przyjęcie wartości odniesienia dla hałasu, wynikające z nieprawidłowego ustalenia przeznaczenia terenów (zabudowa zagrodowa zamiast mieszkaniowej jednorodzinnej), stanowiło naruszenie prawa materialnego. Ponadto, sąd wskazał na sprzeczności w decyzji organu pierwszej instancji dotyczące obowiązku przeprowadzenia ponownej oceny oddziaływania na środowisko oraz na błędną wykładnię organu pierwszej instancji co do wiążącego charakteru uzgodnień z RDOŚ.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skarg na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) utrzymującą w mocy decyzję Burmistrza Miasta i Gminy, która ustaliła środowiskowe uwarunkowania dla przedsięwzięcia polegającego na zwiększeniu produkcji kurczaków rzeźnych poprzez budowę dwóch nowych kurników. Strony skarżące podnosiły m.in. zarzuty dotyczące "bomby ekologicznej", zanieczyszczenia powietrza, negatywnego wpływu na zdrowie i środowisko, braku konsultacji społecznych oraz wadliwego ustalenia kręgu stron postępowania przez SKO.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zaskarżoną decyzję SKO w pkt 1 w zakresie umorzenia postępowania z odwołania A. T. oraz uchylił zaskarżoną decyzję SKO w pkt 2 w całości i poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta i Gminy. Sąd określił, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu i zasądził od SKO na rzecz skarżących zwrot kosztów sądowych oraz kosztów zastępstwa procesowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędziowie NSA Grażyna Radzicka WSA Anna Jarosz Protokolant st.sekr.sąd. Justyna Hołyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 czerwca 2011 r. sprawy ze skarg T. A. T., D. T., S. K., A. S., J. T., M. T., P. M. i W. N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia 1. uchyla zaskarżoną decyzję w pkt 1 w zakresie umorzenia postępowania z odwołania A. T.; 2. uchyla zaskarżoną decyzję w pkt 2 w całości i poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta i Gminy [...] z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...]; 3. określa, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 4. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżących: T. A. T., D. T., S. K., A. S., M. T., P. M. i W. N. po 200 (dwieście) zł dla każdego z nich tytułem zwrotu kosztów sądowych; 5. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżących wymienionych w pkt 4 po 257 (dwieście pięćdziesiąt siedem) zł dla każdego z nich tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Na wniosek R. D., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "[...]", Burmistrz Miasta i Gminy [...] (dalej jako "Burmistrz") decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...]– wydaną na podstawie art. 71 ust. 2 pkt 1, art. 75 ust. 1 pkt 4, art. 82 i art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227 z późn. zm.; dalej jako "ustawa ocenach oddziaływania na środowisko", w skrócie "u.o.o.ś.") oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1969 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.; dalej w skrócie "k.p.a.") – ustalił środowiskowe uwarunkowania dla przedsięwzięcia polegającego na zwiększeniu prowadzonej produkcji kurczaków rzeźnych (brojlerów) – z 400 DJP do 840 DJP – poprzez budowę dwóch nowych kurników na działkach [...]. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że wnioskodawca załączył do wniosku obowiązkowe załączniki, w tym raport oddziaływania na środowisko (dalej jako "Raport"). Określił, że planowana inwestycja należy do przedsięwzięć wymienionych w § 2 ust. 1 pkt 43 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko (Dz. U. Nr 257, poz. 2573 z późn. zm.; dalej jako "Rozporządzenie RM"). W dalszej części uzasadnienia organ zrelacjonował przebieg postępowania. Wskazał m.in., iż ustalił krąg stron (w liczbie ponad 20) – za które uznano właścicieli działek, na których ma być zlokalizowane przedsięwzięcie oraz działek położnych w sąsiedztwie inwestycji – i w drodze obwieszczenia zawiadomił je o wszczęciu postępowania, możliwości zapoznania się z aktami sprawy, uzyskania wyjaśnień oraz składania wniosków w ciągu 14 dni od daty podania obwieszczenia do publicznej wiadomości. Wpłynęło 6 protestów. Organ wskazał, iż wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu (dalej jako "RDOŚ") o uzgodnienie warunków realizacji przedmiotowego przedsięwzięcia oraz do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w [...] (dalej jako: "PPIS") o opinię. Opinią sanitarną z dnia [...] października 2009 r., nr [...] – podtrzymaną, po zapoznaniu się ze złożonymi protestami, w piśmie z dnia [...] listopada 2009 r., znak: [...] – PPIS pozytywnie zaopiniował przedsięwzięcie wraz z ustaleniami Raportu, z zastrzeżeniem, iż żużel zastosowany do utwardzenia ciągów komunikacyjnych nie będzie pylił. Z kolei RDOŚ wezwał inwestora do złożenia dodatkowych wyjaśnień z zakresu gospodarki odpadami, gospodarki wodnej, hałasu i hydrogeologii, a po ich otrzymaniu – postanowieniem z dnia [...] listopada 2009 r., nr [...] – uzgodnił realizację przedsięwzięcia, określając jednocześnie warunki jej realizacji zawarte w osnowie postanowienia. RDOŚ nie stwierdził konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko oraz postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko w ramach postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę. W dalszej części uzasadnienia swej decyzji organ I instancji wskazał, że poddał analizie wniosek, przesłane opinie oraz wniesione protesty. Podkreślił, że został zobligowany do wydania pozytywnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia, albowiem postanowienie uzgadniające RDOŚ traktować należy jako wiążące. Pozytywne ustosunkowanie się organów uzgadniających oznacza, że organ prowadzący postępowanie nie ma możliwości odmówienia udzielenia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Burmistrz zastrzegł, że mając na względzie rozwiązywanie konfliktów społecznych związanych z lokalizowaniem przedsięwzięcia, mogącego pogorszyć warunki życia, stan środowiska czy wzbudzających społeczną kontrowersję, należało nałożyć obowiązek przeprowadzenia ponownej oceny oddziaływania na środowisko po realizacji inwestycji. Konieczność analizy porealizacyjnej wynika z możliwości kumulowania się oddziaływań, jak i konfliktów społecznych. Zdaniem organu, posiadane dane na temat przedsięwzięcia, na etapie wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, nie pozwalają wystarczająco ocenić jego oddziaływania na środowisko. Realizacja planowanego przedsięwzięcia, jego skala oraz technologia produkcji nie powinna jednak pociągnąć za sobą znaczących oddziaływań na środowisko oraz zdrowie ludzkie, przy zastosowaniu uwarunkowań podanych w decyzji. W dużym stopniu znaczenie ma dyskomfort zapachowy będący na pograniczu skutków wymiernych i niewymiernych. Na terenie objętym planowaną inwestycją nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (dalej jako "plan miejscowy"), ale do końca roku 2003 teren był objęty postanowieniami planu, przewidującego przeznaczenie działek pod uprawy polowe, a w części pod zabudowę zagrodową. Od opisanej decyzji odwołania złożyli: B. i M. G., I. D-M. i J. M., S. K., K. M. i P. M., M. T., W. N., M. J., A. i I. oraz J. S., A. i D. T. (reprezentowani przez T. T.). W swych odwołaniach skarżący podnieśli m.in., że: lokalizacja nowych kurników jest "bombą ekologiczną"; inwestycja jest ogromnym zanieczyszczeniem powietrza, a wydobywający się zapach już wpływa źle na mieszkańców wsi; inwestycja źle wpłynie na zdrowie najbliższych sąsiadów; inwestycja będzie szkodliwie oddziaływać na las poprzez wielogodzinne zaleganie mgły; decyzja nie uwzględnia zbiorowego protestu mieszkańców wsi i ich sprzeciwu wobec planowanej inwestycji; decyzja została wydana wbrew woli mieszkańców wsi i nie odbyły się konsultacje społeczne; inwestycja nie powinna być zlokalizowana w pobliżu budynków mieszkalnych; obsługa komunikacyjna inwestycji zniszczy lokalną drogę, a także spowoduje zwiększone zużycie wody, co może skutkować brakiem wody dla mieszkańców; Istnieje różnica pomiędzy budową nowych kurników, a rozbudową już istniejących – planowane przedsięwzięcie jest w istocie budową nowej fermy, a nie rozbudową istniejącej. Decyzją z dnia [...] września 2010 r., nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] (dalej jako "SKO"): (1) umorzyło postępowanie odwoławcze z odwołań M. G., J. M., J. S. i A. T. oraz (2) utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Uzasadniając SKO wskazało, że wniosek inwestora oraz przedstawiony raport oddziaływania na środowisko planowanej inwestycji spełniają kryteria wyrażone w art. 73 i art. 74 u.o.o.ś. Biorąc pod uwagę opinie i uzgodnienia dokonane przez organ I instancji należało uzgodnić środowiskowe warunki realizacji przedsięwzięcia. Odnosząc się do złożonych odwołań SKO wskazało, że za stronę postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia uznać należy tylko te osoby, których nieruchomości bezpośrednio przylegają do terenu, na którym ma być realizowane planowane przedsięwzięcie, przy czym bezpośrednie sąsiedztwo należy rozumieć szeroko, a więc – właścicieli wszystkich nieruchomości, na które może oddziaływać planowane przedsięwzięcie. W związku z powyższym, w ocenie SKO, interesu prawnego, przejawiającego się m.in. w ochronie prawa własności nieruchomości, na którą oddziałuje inwestycja, nie mają w niniejszej sprawie: M. G., J. M., J. S. i A. T. Ustosunkowując się do zarzutów stron postępowania SKO uznało je za bezzasadne. Organy uzgadniające wypowiedziały się w sposób jasny i klarowny, iż wpływ inwestycji na środowisko nie będzie stwarzał zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Ewentualna strata wartości gruntów sąsiednich nie jest rozpatrywana w postępowaniu środowiskowym, lecz powinna być rozpoznawana na drodze postępowania cywilnego (np. immisje). Co do zarzutu braku udziału społeczeństwa w postępowaniu i zignorowaniu sprzeciwu mieszkańców wsi organ odwoławczy stwierdził, że organ administracji rozważył zarówno interes inwestora, jak i interes społeczeństwa. W przedmiotowej sprawie rozbudowa już działającej inwestycji jest działaniem bardziej korzystnym dla społeczeństwa reprezentowanego przez gminę niż brak takiej inwestycji. W aktach sprawy znajdują się dokumenty świadczące o dokonywaniu obwieszczeń przez organ I instancji, a tym samym o zapewnieniu udziału społeczeństwa w postępowaniu. Jedyną podstawą odmowy wydania decyzji środowiskowej nie może być sprzeciw społeczeństwa. Odnośnie zaś zarzutu dotyczącego różnicy pomiędzy budową a rozbudową kurników, SKO wskazało na treść przepisu § 4 Rozporządzenia RM, który stwierdza, iż parametry tego samego rodzaju, charakteryzujące skalę przedsięwzięcia i odnoszące się do przedsięwzięć tego samego rodzaju położonych na terenie jednego zakładu lub obiektu, istniejących i planowanych, sumuje się. Należy zatem zbadać oddziaływania całej inwestycji (istniejącej i planowanej) na środowisko – co też uczyniono. Organ odwoławczy podkreślił, że zgodnie ze str. 10 Raportu i dokonanymi uzgodnieniami, inwestycja nie będzie miała wpływu na obniżenie jakości dróg, ani na zmniejszenie poziomu wody pitnej dla mieszkańców wsi. Na opisaną wyżej decyzję skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wnieśli: T. A. T. (skarga zarejestrowana pod sygnaturą akt IV SA/Po 1027/10), D. T. (skarga zarejestrowana pod sygnaturą akt IV SA/Po 1028/10) oraz S. K., A. S., J. T., M. T., P. M. i W. N. (skarga zarejestrowana pod sygnaturą akt IV SA/Po 1038/10). W identycznie brzmiących skargach zarejestrowanych pod sygn. IV SA/Po 1027/10 i IV SA/Po 1028/10 skarżący wnieśli o: (1) wydanie wyroku w myśl art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.; dalej w skrócie "p.p.s.a."), (2) wstrzymanie wykonania zaskarżonych decyzji, (3) zasądzenie kosztów postępowania administracyjnego według norm przepisanych. Wskazali, że A. T. i T. A. T., to jedna i ta sama osoba – T. A. T. SKO popełniło błąd uznając, że organ I instancji zgodnie z przepisami stworzył wykaz stron postępowania (w którym znalazła się m.in. "T.T."), a zarazem umarzając postępowanie odwoławcze względem A. T. – gdyż ta sama osoba nie może być równocześnie w grupie osób, które uznaje się za stronę postępowania oraz tych, które nie mają interesu prawnego. Skarżący podkreślili, że SKO nie odniosło się do argumentów podniesionych w odwołaniu i są one nadal aktualne. Zobowiązanie inwestora do dokonania analizy porealizacyjnej jest niewystarczające i jest tylko "odepchnięciem problemu". Organ nie przeprowadził konsultacji społecznych, do czego był zobowiązany. Samorzutne zebranie się mieszkańców w proteście przeciwko inwestycji nie zwalnia organu z tego obowiązku. Do protestów mieszkańców nie odniósł się RDOŚ. Wprawdzie obecnie na terenie inwestycji nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, jednakże do1 stycznia 2004 r. plan taki obowiązywał i zgodnie z jego zapisami działka nr [...], stanowiąca własność skarzących, została przeznaczona pod zabudowę jednorodzinną. Od tamtego czasu dla działek położonych w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji Burmistrz wydał szereg decyzji o warunkach zabudowy, przewidujących zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Umiejscowienie planowanego przedsięwzięcia naprzeciw już realizowanego budownictwa mieszkaniowego po drugiej stronie drogi wprowadza konflikty przez wadliwe zarządzanie przestrzenią. Inwestor nie przewidział w planowanej inwestycji żadnej strefy ochronnej, ani nawet żadnego pasa zieleni. Z powołaniem się na "te i inne nie poruszone w uzasadnieniu skargi aspekty przedsięwzięcia" skarżący, T. A. T. oraz D. T., wnieśli o "ponowne i rzetelne rozpatrzenie sprawy przez wszystkich uczestników procedowania". Z kolei w skardze zarejestrowanej pod sygn. IV SA/Po 1038/10 skarżący – wnosząc w sposób identyczny, jak w opisanych wyżej skargach – podnieśli, że kwestionują sposób, w jaki SKO poinformowało o swojej decyzji (przez obwieszczenie). Wywieszenie decyzji nie rodzi skutku doręczenia, gdyż w postępowaniu odwoławczym przepis art. 74 ust. 3 u.o.o.ś. nie znajduje zastosowania. Ponadto skarżący wskazali, że SKO nie odniosło się do argumentów przywołanych w ich odwołaniach i są one nadal aktualne. Zarzucili, że Burmistrz formalnie nie odniósł się do ich protestów, oraz że żaden z urzędów (RDOŚ, Burmistrz, SKO) nie dokonał samodzielnej i rzetelnej oceny stanu faktycznego. Stwierdzenie, że planowane przedsięwzięcie nie będzie powodowało negatywnego oddziaływania na środowisko i jednocześnie zostania utrzymana zasada zrównoważonego rozwoju gminy, jest, zdaniem skarżących, gołosłowne, bezpodstawne i ogólne. W odpowiedzi na skargi organ administracji wniósł o ich oddalenie, podtrzymując argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji. O oddalenie skargi wniósł także pełnomocnik uczestników postępowania, I. i R. D., który w piśmie procesowym podkreślił prawidłowość i zasadność rozstrzygnięcia SKO. Skargom zarzucił, iż nie spełniają wymogów formalnych określonych w art. 57 § 1 ust. 3 p.p.s.a., albowiem skarżący w żaden sposób nie wskazali, jakich naruszeń przepisów prawa dopatrują się w zaskarżonej decyzji SKO. Ponadto podkreślił, iż nie jest rzeczą SKO wyjaśnianie, czy A. i T. T. to jedna i ta sama osoba. Zdaniem pełnomocnika nie można również zgodzić się z zarzutami, iż SKO nie odniosło się do argumentów przywołanych w odwołaniu, gdyż w uzasadnieniu swej decyzji organ odwoławczy w sposób wyczerpujący umotywował swe rozstrzygnięcie, a zarzuty skarżących są jedynie "emanacją niezadowolenia i braku zgody na inwestycję". Niecelowe i bez znaczenia jest odwoływanie się do planu miejscowego, który obowiązywał na spornym terenie do 1 stycznia 2004 r., skoro w chwili obecnej ów plan już nie obowiązuje. Rację ma SKO, iż planowana budowa dwóch nowych kurników stanowi rozbudowę istniejącej fermy. Zarządzeniem z dnia 18 stycznia 2011 r. tut. Sąd połączył do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia, sprawy o sygnaturach akt IV SA/Po 1027/10, IV SA/Po 1028/10 i IV SA/Po 1038/10 oraz zarządził ich dalsze prowadzenie pod sygn. IV SA/Po 1027/10. Postanowieniem z dnia 18 stycznia 2011 r. (sygn. akt IV SA/Po 1027/10) tut. Sąd odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, a Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 14 kwietnia 2011 r. (sygn. akt II OZ 274/11) rozstrzygnięcie to utrzymał w mocy oddalając wniesione zażalenia. Na rozprawie w dniu 30 czerwca 2011 r. sygn. akt IV SA/Po 1027/10 Sąd odrzucił postanowieniem skargę J. T. wobec nieuzupełnienia braku formalnego (brak podpisu pod skargą). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zaskarżona decyzja, w zakresie wskazanym w wyroku, i decyzja ją poprzedzająca nie mogą się ostać – częściowo z powodów wskazanych w skargach, a po części z innych przyczyn dostrzeżonych przez Sąd. Należy na wstępie podkreślić, iż zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) oraz art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a., kontrola sądu administracyjnego ogranicza się do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych, tj. sprawdzenia czy w toku rozpoznania sprawy organy administracji publicznej nie naruszyły prawa materialnego lub procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Zarazem jednak, zgodnie z obowiązującą w postępowaniu sądowoadministracyjnym zasadą oficjalności (art. 134 p.p.s.a.), sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, lecz zobowiązany jest do wzięcia z urzędu pod uwagę wszelkich naruszeń prawa, w tym także tych, które nie zostały w skardze podniesione. Badając pod tym kątem zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji Sąd stwierdził, iż została ona wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego oraz procedury w stopniu, o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c p.p.s.a. Przed rozwinięciem tego wątku należy wszakże stwierdzić, że niezasadnym jest zarzut pełnomocnika inwestora, iż skargi wniesione w sprawie nie spełniają wymogów formalnych określonych w art. 51 § 1 ust. 3 p.p.s.a., bo skarżący w żaden sposób nie wskazali, jakich naruszeń przepisów prawa dopatrują się w decyzji SKO. Wbrew sugestiom pełnomocnika przywołany przepis – zgodnie z którym skarga powinna zawierać "określenie naruszenia prawa lub interesu prawnego" – wcale nie wymaga sprecyzowania w skardze, jakie przepisy prawa zostały przez organ naruszone. Jak bowiem trafnie wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 lutego 2006 r. (I OSK 528/05; Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych dostępna pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej w skrócie "CBOSA"): "Przez określenie «naruszenia prawa» lub «naruszenia interesu prawnego», o których jest mowa w art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a., należy rozumieć podanie przez skarżącego przyczyny uzasadniającej – według jego oceny – wniesienie skargi do sądu administracyjnego. Wzmiankowany przepis nie wymaga przy tym przedstawienia w skardze wyczerpującego wywodu prawnego lub wskazania konkretnego przepisu (przepisów) prawa, który został naruszony. Wymóg skargi będzie w tym względzie spełniony, jeżeli skarżący wskaże – nawet w sposób bardzo ogólny – na czym polega jego zdaniem naruszenie prawa lub interesu prawnego w zaskarżonym akcie lub czynności." Tak rozumianemu wymogowi z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. wszystkie trzy złożone w sprawie skargi czynią zadość. Powracając do oceny zaskarżonej decyzji oraz postępowania prowadzącego do jej wydania należy stwierdzić, iż Sąd zasadniczo podziela ustalenia faktyczne poczynione w niniejszej sprawie przez organy administracji i czyni je integralną częścią swoich ustaleń oraz podstawą dalszych rozważań. Powyższa akceptacja nie dotyczy jednak ustaleń organu w kwestii określenia przeznaczenia terenów zlokalizowanych wokół (w zasięgu) oddziaływania planowanego przedsięwzięcia, a w szczególności działki o nr ewid. [...] – które to ustalenia, o czym szerzej mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia, wymagać będą ponownej weryfikacji i ewentualnego uzupełnienia przez organ administracji. W tym zakresie ustalenia organu I instancji (zaakceptowane przez organ odwoławczy) nie są spójne, a wręcz cechuje je wewnętrzną sprzeczność, która ujawnia się już pomiędzy sformułowaniami sentencji decyzji, a jej uzasadnieniem. Otóż w punkcie I.2. sentencji (akapit trzeci) decyzji Burmistrz stwierdził, iż: "Dla obszaru, na którym ma być zlokalizowane przedsięwzięcie brak jest obowiązującego planu zagospodarowania, w sąsiedztwie (tj.: na działce o nr ewid. [...]) obowiązujące są zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej typu rezydencjonalnego z infrastrukturą towarzyszącą zgodnie z Uchwałą nr [...] Rady Miasta i Gminy [...] z dnia [...] marca 2002 r. (Dz. Urz. Woj. Wlkp. Nr [...] , poz. [...])." Tymczasem w treści uzasadnienia decyzji (s. 9) organ I instancji wskazał, że: "Na terenie objętym planowaną inwestycją nie obowiązuje żaden miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, ale do końca 2003 r. teren był objęty mpzp Gminy i zgodnie z tym planem działki przeznaczone były pod uprawy polowe a w części pod zabudowę zagrodową. Wobec tego brak jest sprzeczności pomiędzy przeznaczeniem działek wynikających ze sposobu użytkowania a planowanym przeznaczeniem". Z treści uzasadnienia decyzji organu I instancji oraz innych dokumentów zebranych w aktach administracyjnych sprawy, a zwłaszcza Raportu (zob.: pkt 8.2.8 Raportu; pkt 16.8 streszczenia w języku niespecjalistycznym) oraz pisma Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] stycznia 2010 r. nr [...] (adresowanego do A. i D. T.– k. 42 akt adm. I inst.) wynika, iż na potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko (dalej jako "ocena oddziaływania") przyjęto, że wszystkie okoliczne działki przeznaczone są pod zabudowę zagrodową. W przywołanym piśmie RDOŚ wprost przyznaje, że w tym zakresie oparł się na ustaleniach zawartych w Raporcie i nie posiadał (a de facto nie uwzględnił – zob. k. 27 akt adm. I inst.) informacji o zmianie przeznaczenia działki nr [...] pod zabudowę jednorodzinną typu rezydencjonalnego. Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu, organ I instancji dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. – poprzez nieustalenie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w sposób wolny od luk i sprzeczności. Powyższe naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż kwestia ustalenia przeznaczenia okolicznych terenów – w szczególności: czy jest to zabudowa zagrodowa, czy jednorodzinna mieszkaniowa – ma istotne znaczenie dla dokonania prawidłowej, końcowej oceny oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko, a to zwłaszcza w kontekście zbadania, czy w wyniku realizacji planowanego przedsięwzięcia nie dojdzie do przekroczenia dopuszczalnych wartości poziomu hałasu na działkach sąsiednich. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. Nr 120 poz. 826 z późn. zm.; dalej jako "Rozporządzenie MŚ") wartości te – wyrażone wskaźnikami LAeq D i LAeq N określonymi dla "Pozostałych obiektów i działalności będących źródłem hałasu" (Tabela 1 w Załączniku do Rozporządzenia MŚ) – kształtują się następująco: a) dla terenów zabudowy zagrodowej: LAeq D – 55 dB; LAeq N – 45 dB; b) dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej: LAeq D – 50 dB, LAeq N – 40 dB. Jak wynika zaś z danych i wyliczeń przekazanych przez inwestora na wezwanie RDOŚ w uzupełnieniu raportu (pismo inwestora z dnia [...] listopada 2009 r., s. 13), w wyniku realizacji planowanego przedsięwzięcia przewidywany poziom hałasu w punkcie na granicy z działką nr [...] ("punkt pomiarowy nr 2") może osiągać wartości, odpowiednio: 53,6 dB (w dzień) i 41,3 dB (w nocy). O ile wartości te mieszczą się jeszcze w granicach dopuszczalnych poziomów określonych dla terenów zabudowy zagrodowej, to przekraczają już odnośne poziomy ustalone dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. W tym kontekście przyjęcie przez organy dokonujące oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko błędnych wartości odniesienia (dopuszczalnych poziomów hałasu), należy zakwalifikować jako naruszenie prawa materialnego (norm określonych w Rozporządzeniu MŚ), które miało istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku przyjęcia wartości odniesienia właściwych dla zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej nie mogłyby się bowiem ostać twierdzenia organów, iż: "skala i rozmieszczenie przedsięwzięcia nie będzie powodować negatywnego oddziaływania na środowisko" (s. 9 decyzji Burmistrza), oraz że "nie stwierdzono przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu zarówno w porze dnia jak i nocy" (s. 4 postanowienia RDOŚ). Ponownie rozpoznając sprawę organ powinien jednoznacznie ustalić przeznaczenie działek znajdujących się w zasięgu oddziaływania planowanego przedsięwzięcia i stosownie do tych ustaleń przyjąć przy ocenie oddziaływania właściwe wartości odniesienia dopuszczalnych poziomów hałasu. Kolejna dostrzeżona przez Sąd sprzeczność pomiędzy sentencją decyzji organu I instancji, a jej uzasadnieniem wyraża się w wyraźnym odstąpieniu w punkcie VI sentencji decyzji od nałożenia na inwestora obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko w ramach postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę, przy jednoczesnym stwierdzeniu w uzasadnieniu decyzji (s. 9), że: "Posiadane dane na temat przedsięwzięcia, na etapie wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, nie pozwalają wystarczająco ocenić jego oddziaływania na środowisko". Takie stwierdzenie, o ile rzeczywiście okazałoby się prawdziwe, w świetle art. 82 ust. 2 pkt 1 u.o.o.ś. dawałoby podstawę do nałożenia obowiązku przeprowadzenia ponownej oceny na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Ponownie rozpoznając sprawę organy administracji winien opisaną sprzeczność wyjaśnić i usunąć. Niewykluczone, iż ujawniona wyżej sprzeczność jest tylko efektem swoistego sposobu argumentacji przyjętego przez organ I instancji w uzasadnieniu swej decyzji. Z lektury tego uzasadniania można bowiem odnieść wrażenie, iż organ I instancji, formalnie akceptując uzgodnienia RDOŚ, przynajmniej od niektórych z nich się dystansuje – a to poprzez wielokrotne akcentowanie w uzasadnieniu decyzji nie tylko wiążącego, ale wręcz determinującego ostateczne rozstrzygnięcie, charakteru uzgodnień RDOŚ. Dlatego w tym miejscu koniecznym jest wyjaśnienie, iż nietrafny jest pogląd organu I instancji, jakoby: "Ze względu na pozytywne ustosunkowanie się Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu do przedmiotowego przedsięwzięcia organ prowadzący postępowanie nie ma możliwości odmówienia udzielenia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach." (s. 8 uzasadnienia decyzji). Pogląd ten jest zapewne wynikiem błędnej wykładni art. 77 ust. 1 pkt 1 u.o.o.ś., który to przepis, w przypadku przeprowadzania oceny oddziaływania, nakłada na organ właściwy do wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach obowiązek "uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia" z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. Już literalne brzmienie art. 77 ust. 1 pkt 1 u.o.o.ś. nie pozostawia wątpliwości co do tego, iż zawarty w nim wymóg "uzgodnienia" – czyli osiągnięcia przez organy współdziałające konsensusu – dotyczy wyłącznie przypadku wydania decyzji pozytywnej (określającej środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia), skoro uzgodnieniu podlegają, verba legis, "warunki realizacji" przedsięwzięcia. Powyższy wymóg nie obejmuje natomiast decyzji negatywnej (odmawiającej wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach). Zdaniem Sądu oznacza to, że nawet pozytywne postanowienie regionalnego dyrektora ochrony uzgadniające realizację danego przedsięwzięcia nie obliguje organu prowadzącego postępowanie w sprawie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko do wydania pozytywnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, jeśli ten ostatni organ z uzasadnionych przyczyn nie akceptuje któregokolwiek z istotnych ustaleń lub warunków określonych w postanowieniu organu uzgadniającego. Dodatkowego wsparcia dla tej tezy należy upatrywać w trafnym poglądzie doktryny, iż organ występujący o uzgodnienie powinien za każdym razem dokonywać weryfikacji stanowiska organu współdziałającego, gdyż to on ponosi ostateczną odpowiedzialność za końcowy wynik postępowania, a zatem również za warunki przedsięwzięcia określone w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (tak K. Gruszecki, Ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, Wrocław 2009, s. 229; tak też wyrok WSA w Poznaniu z dnia 21.10.2010 r., II SA/Po 411/10, CBOSA). Wiążący charakter stanowiska zajętego przez organ uzgadniający wyraża się natomiast w niemożności wydania decyzji pozytywnej w przypadku negatywnego stanowiska organu uzgadniającego, a także w niedopuszczalności określenia w decyzji pozytywnej warunków realizacji przedsięwzięcia w sposób odmienny niż uczynił to organ uzgadniający (w tej ostatniej kwestii analogicznie - wyrok WSA w Poznaniu z dnia 10.03.2011 r., IV SA/Po 751/10; CBOSA). W świetle powyższych uwag za nieprawidłowe należy uznać nałożenie przez Burmistrza na inwestora obowiązku uwzględnienia, jako warunku "w trakcie eksploatacji" (lit. o), odprowadzania wód opadowych "w sposób zorganizowany" w obrębie działki inwestora w celu wyeliminowania zanieczyszczenia gruntu zawiesinami i substancjami ropopochodnymi, skoro w swym postanowieniu RDOŚ takiego obowiązku nie zawarł, a w uzasadnieniu napisał (s. 3), iż wody opadowe i roztopowe z powierzchni dachów będą odprowadzane "w sposób niezorganizowany" do gruntu. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy współdziałające winny tę rozbieżność wyjaśnić i usunąć. Podobnie uprzedniemu uzgodnieniu podlegać powinny pozostałe warunki z zakresu ochrony środowiska, które zostały wprowadzone do decyzji organu I instancji bez uprzedniej akceptacji RDOŚ wyrażonej w postanowieniu (zob. np. warunki "w trakcie eksploatacji" – lit. n, lit. q, lit. r, lit. s. decyzji organu I instancji), albo w stosunku do zapisów tego postanowienia zmienione (zob. np. warunki "w trakcie eksploatacji" – lit. i, lit. j decyzji organu I instancji). Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji zawierającą wskazane naruszenia prawa organ odwoławczy błędy te w istocie powielił, co przesądza również o wadliwości decyzji SKO Ponadto należy podkreślić, że wbrew stanowisku pełnomocnika inwestora, na organie odwoławczym spoczywał obowiązek wyjaśnienia, czy "A. T." i "T. A. T." to ta sama osoba, gdyż do obowiązków organu należy jednoznaczne ustalenie kręgu stron postępowania. Rozpatrując skargę tej uczestniczki Sąd dał wiarę wyjaśnieniom zawartym w skardze, iż osoba oznaczana raz jako "A. T.", inny razem jako "T. A. T." (a także, dodajmy, jako "T. T."), to jedna i ta sama osoba – T. A. T. – albowiem potwierdza to bardziej wnikliwa analiza dokumentów sygnowanych w ten sposób. W związku z powyższym należało orzec jak w punkcie 1 sentencji wyroku, gdyż w tej sytuacji odmówienie "A. T." przymiotu strony, i w rezultacie umorzenie postępowania odwoławczego toczącego się z jej odwołania, okazało się niezasadne. Inna sprawa, iż praktyka posługiwania się przez tę samą osobę różnymi imionami w pismach kierowanych do organów oraz do sądu musi być oceniana jednoznacznie negatywnie. Pozostałe zarzuty zawarte w skargach (a wcześniej w odwołaniach) okazały się niezasadne, a argumentacja SKO w tym zakresie – zasadniczo trafna. Sąd w niniejszym składzie podziela w szczególności pogląd organu, że stroną postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach są tylko te osoby, na których nieruchomości może oddziaływać planowane przedsięwzięcie. Zastosowana przez organ I instancji metoda ustalenia kręgu stron postępowania była, co do zasady, właściwa. Sąd nie dopatrzył się również istotnych uchybień w zakresie zapewnienia udziału społeczeństwa w przedmiotowym postępowaniu. Z akt sprawy wynika w szczególności, iż organy dokonały wymaganych prawem obwieszczeń, zaś wniesione protesty i środki zaskarżenia dowodzą faktycznej możliwości udziału lokalnej społeczności w postępowaniu. Należy przy tym wyjaśnić, iż w świetle art. 36 u.o.o.ś. organ administracji nie był zobligowany do przeprowadzenia rozprawy administracyjnej. Przywołany przepis taką możliwość dopuszcza, lecz jej nie nakazuje, pozostawiając decyzję w tej kwestii uznaniu organu. Tak więc nieprzeprowadzenie rozprawy nie może być przedmiotem skutecznego zarzutu. Niezasadny jest także zarzut dotyczący wadliwej formy zakomunikowania stronom decyzji organu II Instancji (poprzez jej obwieszczenie), gdyż przepis art. 74 ust. 3 u.o.o.ś. znajduje zastosowanie także w postępowaniu odwoławczym (por. art. 140 w zw. z art. 49 k.p.a.). Ponadto należy podkreślić, że inwestor, jako właściciel nieruchomości, nie ma prawnego obowiązku uzyskiwania zgody lokalnej społeczności, ani właścicieli sąsiednich nieruchomości (nawet tych, z którymi jego nieruchomość bezpośrednio sąsiaduje), na zrealizowanie inwestycji na swojej parceli, gdyż takie działanie jest wykonywaniem przez inwestora przysługującego mu prawa własności, które to prawo podlega konstytucyjnej ochronie (art. 21, art. 64 Konstytucji). Właściciele nieruchomości sąsiednich są natomiast chronieni w ten sposób, że wykonywanie prawa własności przez inwestora jest obwarowane obowiązkiem spełnienia szeregu wymogów, począwszy od przepisów zagospodarowania przestrzennego, ochrony środowiska, sanitarnych, budowlanych itd. Wreszcie, nietrafny okazał się również zarzut, iż planowane przedsięwzięcie nie stanowi rozbudowy fermy dotychczasowej, lecz budowę nowej. Jak przyznają sami skarżący, działki, na których inwestycja jest zaplanowana, oddziela od działek zabudowanych istniejącymi kurnikami jedynie droga. Zarazem brak innych przesłanek, które miałyby przemawiać na rzecz odrębności planowanego przedsięwzięcia. Podnoszeni etgo zarzutu wydaje się przy tym o tyle niezrozumiałe, iż zakwalifikowanie przedsięwzięcia jako rozbudowy fermy de facto lepiej chroni interes okolicznych mieszkańców, gdyż, jak trafnie podniosło SKO, wiąże się z koniecznością badania oddziaływań skumulowanych (tj. pochodzących łącznie z kurników istniejących oraz planowanych), o których mowa w § 4 Rozporządzenia RM. Mając wszystko to na względzie Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c p.p.s.a. orzekł jak w punkcie pierwszym i drugim sentencji wyroku. Sąd wyjaśnia, iż zachował w mocy punkt pierwszy zaskarżonej decyzji (w części nie dotyczącej A. T.), bowiem organ odwoławczy trafnie wskazał, że osoby wymienione w tym punkcie decyzji nie mają przymiotu strony. Na podstawie art. 152 p.p.s.a. sąd orzekł jak w punkcie trzecim sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. Ponownie rozpoznając sprawę organ administracji uwzględni wszystkie zamieszczone powyżej uwagi i wytyczne. W szczególności ustali prawidłowe przeznaczenie działek w zasięgu oddziaływania przedsięwzięcia, kierując się zwłaszcza treścią przepisów art. 114 i art. 115 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2008 r. Nr 25, poz. 150 z późn. zm.), z których wynika, iż określenia przeznaczenia terenu na potrzeby ustalania dopuszczalnych poziomów hałasu dokonuje się w pierwszej kolejności w oparciu o ustalenia planu miejscowego, a w braku obowiązującego planu – na podstawie faktycznego zagospodarowania i wykorzystania tego i sąsiednich terenów. W tym celu organ ponownie przeanalizuje, zweryfikuje i ewentualnie uzupełni zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Przy ustalaniu przeznaczenia działki nr [...] organ uwzględni wyrażony w doktrynie i orzecznictwie pogląd prawny – podzielany przez Sąd w niniejszym składzie – że dokonana na podstawie ustawy z dnia 07 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 15, poz. 139 z późn. zm.) zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego przed dniem 01 stycznia 1995 r. obowiązuje nadal, o ile ma charakter dostatecznie samoistny (por.: T. Bąkowski, Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Komentarz, Zakamycze 2004, s. 252; podobnie: wyrok WSA w Krakowie z dnia 10.03.2008 r., II SA/Kr 218/06, CBOSA; wyrok WSA w Gliwicach z dnia 09.07.2009 r., II SA/GL 318/09, CBOSA; wyrok WSA w Łodzi z dnia 05.02.2010 r., II SA/Łd 1088/10, CBOSA). Po dokonaniu powyższych ustaleń (w tym co do stopnia samoistności ustaleń planistycznych zawartych w, dotyczącej działki nr [...], Uchwale nr [...] Rady Miasta i Gminy [...] z dnia [...] marca 2002 r. – w kontekście ich ewentualnego dalszego obowiązywania) organ przeprowadzi ponowne konsultacje z organami uzgadniającymi oraz będzie procedować dalej, stosownie do okoliczności faktycznych i prawnych, a podjęte w efekcie rozstrzygnięcie należycie uzasadni, zgodnie z wymogami art. 107 ust. 3 k.p.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło