IV SA/Po 86/10

WyrokWSA w Poznaniu2010-12-15

Skład orzekający: Donata Starosta, Maciej Dybowski, Anna Jarosz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja nakazująca usunięcie odpadów (padliny drobiu) może zostać wydana bez precyzyjnego określenia miejsca i sposobu usunięcia odpadów oraz czy ustalenie terminu wykonania obowiązku jest dopuszczalne na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nieprawidłowo określiły sposób wykonania obowiązku usunięcia odpadów, nie wskazując precyzyjnie miejsca, z którego odpady mają być usunięte, a także niezasadnie określiły termin wykonania obowiązku, nie wskazując odpowiedniej podstawy prawnej. Sąd podkreślił, że chociaż fakt składowania odpadów był bezsporny, to sposób wykonania decyzji musi być precyzyjnie określony, a ustalenie terminu wykonania obowiązku wymaga odrębnej podstawy prawnej.
Stan faktyczny
Spółka "A" sp. z o.o. została zobowiązana decyzją Wójta Gminy O. do usunięcia odpadów w postaci padliny drobiu zakopanej na jej gruncie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. utrzymało decyzję w mocy, uchylając jedynie punkt dotyczący zawiadomienia o wykonaniu obowiązku. Spółka zaskarżyła decyzję SKO do WSA w Poznaniu, zarzucając m.in. naruszenie procedury, w tym brak powiadomienia pełnomocnika o zakończeniu postępowania i doręczenia decyzji. WSA uchylił obie decyzje, wskazując na błędy w określeniu sposobu i terminu wykonania obowiązku usunięcia odpadów.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji SKO oraz poprzedzającej ją decyzji Wójta Gminy O. i określenie, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Donata Starosta /spr./ Sędziowie WSA Maciej Dybowski WSA Anna Jarosz Protokolant st. sekr. sąd. Laura Szukała po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 grudnia 2010r. sprawy ze skargi "A" sp. z o.o. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] grudnia [...] r. nr [...] w przedmiocie nakazania usunięcia odpadów I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy O. z [...] sierpnia [...] r. o nr [...]; II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana Decyzją z dnia [...] sierpnia 2009 r. (nr [...], do sprawy nr [...]) Wójt Gminy O. (zwany dalej wójtem) działając na podstawie art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (t.j. Dz.U. 2007r., nr 39, poz. 251 ze zm., zwaną dalej ustawą o odpadach) i art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. 2000 r., nr 98, poz. 1071 ze zm., zwaną dalej kpa) nakazał "A" Sp. z o.o. z siedzibą w K. (zwanemu dalej spółką), jako posiadaczowi odpadów - padliny drobiu, zakopanych w gruncie należącym do tej spółki, w miejscowości B. usunięcie tych odpadów poprzez zebranie wierzchniej warstwy gleby do głębokości co najmniej 0,50 m w miejscach wykonania odwiertów przez inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w P., w terminie do 30 września 2009 r. (punkt 1 decyzji) oraz zawiadomienie o wykonaniu nałożonego obowiązku i przedstawienie dowodów potwierdzających wykonanie powyższego w terminie do 10 października 2009 r. (punkt 2 decyzji). W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że Prokurator Rejonowy w Sz. wnioskiem z dnia [...] stycznia 2009 r. (L. Dz. [...]), działając na podstawie art. 182 kpa w związku z art. 34 ustawy o odpadach wniósł o nakazanie spółce dokonania czynności polegających na usunięciu zakopanych w należącym do niej gruncie odpadów poprzez zebranie wierzchniej części gleby do głębokości co najmniej 0,5 m w miejscach wykonania odwiertów przez inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w P. w dniach [...] kwietnia 2008 r. i [...] grudnia 2008 r., w obszarze co najmniej 25 m2 nad każdym odwiertem, w którym stwierdzono obecność padliny, a następnie wykopanie tych odpadów oraz ich utylizację w odpowiednim przedsiębiorstwie utylizacyjnym. Prokurator prowadził śledztwo pod sygnaturą [...] w sprawie składowania wbrew przepisom padłych kurcząt w okresie od sierpnia 2006 r. w B., w sposób mogący zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, tj. o przestępstwo z art. 183 §1 Kodeksu Karnego. W toku postępowania przygotowawczego ustalono, że na gruncie spółki, w miejscowości B., na polu znajdującym się za kurnikiem tej spółki, wokół miejsca o współrzędnych geograficznych N 52° 41,898' E 16° 36.270', składowana jest padlina. Pierwsze czynności w tej sprawie podjął Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w P. na skutek informacji uzyskanych od ludności. Kontrola przeprowadzona na miejscu, w tym wykonane odwierty, pozwoliła na określenie, że w kilku miejscach na polu za kurnikiem należącym do spółki w B., na głębokości do 1 m składowana jest padlina. Przeprowadzone postępowanie wyjaśniające doprowadziło do ustalenia, że latem 2007 roku nastąpiły masowe upadki kurcząt w kurniku należącym do wskazanej spółki. Z uwagi na fakt, że przedsiębiorstwa utylizacyjne nie nadążały z odbiorem padliny, kierownictwo spółki podjęło decyzję o tymczasowym zakopaniu padliny na wskazanym polu. Następnie padlina ta została wykopana i zutylizowana. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, z uwagi na rozbieżności pomiędzy masą padliny wynikającą z dokumentacji odbioru i obliczeniem wynikającym z wagi przeciętnego kurczęcia, złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wskutek przeprowadzonych czynności dowodowych w postępowaniu karnym ustalono, że padlina na polu zakopywana była w większej ilości niż później zostało zutylizowane. W związku z tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wykonał kolejne odwierty w miejscach wskazanych przez świadków. Odwierty te doprowadziły do ujawnienia szczątków zwierzęcych, w tym pierza. We wskazanym gruncie znajdują się zatem odpady niebezpieczne mogące szkodzić zdrowiu ludzi, jak i spowodować szkodę w świecie zwierzęcym. Organ I instancji nadto podkreślił, że zgodnie z ustawą o odpadach, padlina powinna być utylizowana w wyspecjalizowanych zakładach. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła w dniu [...] sierpnia 2009 r. spółka zarzucając jej nieważność poprzez wydanie jej z rażącym naruszeniem prawa, wyrażającym się w naruszeniu zasady czynnego udziału stron w postępowaniu, poprzez nie powiadomienie pełnomocnika skarżącej o zakończeniu postępowania dowodowego oraz niedostarczeniu jemu zaskarżonej decyzji. Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zwrot sprawy organowi I instancji w celu uzupełnienia postępowania w niezbędnym zakresie. Motywując swoje stanowisko w sprawie, spółka podkreśliła, że jej pełnomocnik nie został powiadomiony o terminie zakończenia postępowania, a tym samym stronę pozbawiono możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego. Zaskarżoną decyzję doręczono wyłącznie stronie z pominięciem pełnomocnika. Z przedmiotową decyzją nie sposób się zgodzić, a stanowisko organu I instancji jest nie do przyjęcia dla skarżącej, bowiem uchybienia procedury w zakresie wydania decyzji są oczywiste, a dodatkowo charakter ich wskazuje, że decyzję wydano z rażącym naruszeniem prawa, gdyż nie do pogodzenia jest z postulatem państwa praworządnego żądanie określonego zachowania bez powiadomienia o tym strony, co w sprawie niniejszej uczyniono, nie doręczając decyzji pełnomocnikowi. Zdaniem skarżącej uchybienia polegające na nie powiadomieniu pełnomocnika o ukończeniu postępowania oraz nie doręczeniu jemu decyzji są dostateczną podstawą do jej uchylenia i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Odnosząc się do zarzutów materialnoprawnych, odwołująca spółka podniosła, że organ I instancji nawet nie ustosunkował się do zgłaszanych przez nią żądań oraz wniosków dowodowych. Istotą jednakże odwołania jest zarzut dotyczący naruszenia przepisów procedury administracyjnej i na tym zarzucie spółka oparła podstawę odwołania. Decyzją z dnia [...] grudnia 2009 r. (nr [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. (dalej SKO albo Kolegium) uchyliło punkt 2 zaskarżonej decyzji, nadając jemu nowe brzmienie: "Zawiadomienie o wykonaniu nakazanego w pkt 1 usunięcia odpadów i przedstawienie dowodów potwierdzających wykonanie powyższego nakazu w terminie do 3.02.2010 r." W pozostałym zakresie zaskarżona decyzja została utrzymana w mocy. Zdaniem SKO, najistotniejsze znaczenie przy rozpatrywaniu niniejszej sprawy miało określenie zakresu zastosowania przepisu art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach, a więc wydania przez organ administracji nakazu usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania lub magazynowania. Przepis ten dotyczy wszelkich odpadów, bez względu na to, czy stanowią zagrożenia dla środowiska, czy też takiego zagrożenia nie stanowią. Co się tyczy kompetencji wójta do wydania tej decyzji to stwierdzić należy, że wójt może wydać decyzję o nakazaniu usunięcia wszelkich odpadów, bez względu na ich rodzaj. Nie ulega wątpliwości, iż martwe kurczęta są odpadem w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach i rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27.09.2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz.U. 2001 r., nr 112, poz. 1206). Kwestia zaliczenia martwych kurcząt do odpadów nie budzi żadnych wątpliwości organu II instancji ani skarżącego. Z zebranych dokumentów - protokołów kontrolnych (podpisanych przez pracowników lub prokurenta spółki), oświadczeń pracownika spółki – T. Ł., stanowiska strony odwołującej znajdującego się w piśmie z dnia 16.06.2009 r., 30.06.2009 r., 10.11.2009 r. jasno wynika, że na przedmiotowej nieruchomości zostały zakopane odpady. Zgodnie z ustawą o odpadach, wytwórca odpadów, którym bezsprzecznie jest spółka, powinien gospodarować odpadami zgodnie z przepisami ustawy o odpadach, a także mając na względzie ochronę środowiska - w tym przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska. Spółka potwierdziła, iż faktycznie zakopywała na swoim gruncie odpady. Z uwagi na bezsporność faktu zakopania martwych kurcząt na terenie nieruchomości należącej do Spółki w miejscowości B., organ I instancji zobowiązany był do wydania decyzji na podstawie przepisu art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach. Ustosunkowując się do wniosków dowodowych i do opinii przedstawionej przez stronę odwołującą, SKO stwierdziło, że w żaden sposób nie podważają one faktu zakopania odpadów na terenie nieruchomości, a celem ich przeprowadzenia, zgodnie z oświadczeniami strony odwołującej, ma być wykazanie nieszkodliwości zakopanych odpadów. Jak była mowa powyżej, postępowanie wszczęte w trybie przepisu art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach ma na celu jedynie zbadanie, czy odpady zostały zakopane na terenie przedmiotowej nieruchomości a nie to, czy odpady te mają szkodliwy wpływ na życie i zdrowie ludzi. Odnosząc się do przebiegu postępowania SKO stwierdziło, że spółka, jak i jej pełnomocnik mieli możliwość zapoznania się z aktami sprawy, czynnie uczestniczyli w całym postępowaniu, a złożone przez nich wnioski dowodowe zostały ocenione zarówno przez organ I instancji jak i organ II instancji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w P. (dalej WSA) z dnia [...] stycznia 2010 r. spółka, zaskarżyła decyzję organu II instancji w całości zarzucając jej nieważność z powodu rażącego naruszenia prawa wyrażającego się w: nie doręczeniu decyzji organu I instancji pełnomocnikowi skarżącej spółki oraz nie powiadomieniu go o zakończeniu postępowania dowodowego, pozbawieniu spółki możliwości działania przez dopuszczenie do udziału w postępowaniu, a zwłaszcza do udziału w oględzinach spornego gruntu w dniu 04.12.2008 osób, które nie miały żadnego umocowania do działania w imieniu spółki, powstaniu skutków gospodarczych będących następstwem wydania zaskarżonej decyzji, a wyrażających się w konieczności usunięcia odpadów bez uprzedniego stwierdzenia, czy zagrażają one w znacznym stopniu środowisku naturalnemu, a także życiu lub zdrowiu ludzi i zwierząt. Strona skarżąca zarzuciła nadto decyzji organu II instancji naruszenie podstawowej zasady postępowania administracyjnego poprzez nie wyjaśnienie wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności, a zwłaszcza nie ustosunkowanie się do opinii laboratoriom "B", która to opinia pozostawała w oczywistej sprzeczności z badaniami przeprowadzonymi przez inne podmioty, a także bezpodstawną odmowę przeprowadzenia pozostałych dowodów wnioskowanych przez skarżącą spółkę. W uzasadnieniu strona skarżąca podniosła, że decyzja nakazująca spółce usunięcie odpadów z nieruchomości położonej w B. została wydana w oparciu o dokonane przez policję i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w P. oględziny i odwierty gruntu, na którym miały znajdować się resztki padłych zwierząt. Wprawdzie załączono do akt postępowania protokół oględzin oraz notatkę urzędową z dnia 04.12.2008, oraz protokół poboru próbek. Jednakże z treści protokołu poboru próbek wynika jednoznacznie, iż w czynnościach uczestniczył R. wówczas., który wówczas nie był już ani członkiem Zarządu spółki ani pracownikiem, stąd przyjąć należy, iż w czasie oględzin spółka w ogóle nie była reprezentowana przez uprawnione organy, albo chociażby przez pracownika posiadającego stosowne pełnomocnictwo Zarządu. Nadto z załączonych dokumentów wynika, iż przebieg czynności tj. oględzin utrwalony został za pomocą aparatu fotograficznego. Spółce jednakże nie okazano dokumentacji fotograficznej. Zatem zdaniem skarżącej przy najważniejszej czynności postępowania dowodowego tj., oględzinach spornego gruntu została ona pozbawiona możliwości działania. Nadto z pisma z dnia 10.12.2008 skierowanego z laboratorium WIOS wynika, iż laboratorium to nie jest w stanie jednoznacznie, bez wątpliwości, stwierdzić obecność tkanek zwierzęcych w glebie. Jeśli zatem nie jest w sanie stwierdzić tej okoliczności, to tym bardziej nie jest w stanie stwierdzić czy tkanki te mogą stwarzać zagrożenie dla środowiska oraz życia i zdrowia ludzi czy też nie. Z samego sprawozdania z badań nr [...] przeprowadzonego przez laboratorium Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w P. nie wynika w sposób jednoznaczny, co podnoszono już w trakcie postępowania, czy odpady będące przedmiotem sporu mogą być niebezpieczne dla środowiska a także dla zdrowia, życia ludzi oraz zwierząt. Pomimo jasno podniesionej kwestii w tym względzie tak organ I jak II instancji nie odniósł się do treści sprawozdania z badań i skarżąca do dzisiaj nie została poinformowana a miała do tego prawo, a organ I i II instancji obowiązek czy na podstawie sprawozdania z badań nr 113 można uznać, że doszło do skażenia środowiska w taki sposób, który uzasadniałby wszczęcie tak postępowania administracyjnego jak i karnego. Ze względów powyższych strona skarżąca wywiodła od decyzji niniejszej odwołanie, przedstawiając nowe istotne dla rozstrzygnięcia dowody w postaci sprawozdania z badań podłoża gruntowego w miejscowości B., z którego to sprawozdania jednoznacznie wynika, iż na spornym gruncie nie znajdują się rozkładające się tkanki zwierzęce. Organ II instancji w zaskarżonej decyzji utrzymał decyzję organu I instancji w zakresie obowiązku usunięcia odpadów. W uzasadnieniu decyzji przywołał przede wszystkim fakt, że spółka w miejscowości B. złożyła padlinę kurcząt. Skarżąca faktu tego nie kwestionuje, przedmiotem jednak toczącego się postępowania administracyjnego było ustalenie, czy w następstwie złożenia padliny, a następnie jej usunięcia doszło do sytuacji, w której mogło dojść do zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego lub spowodowania zniszczenia w świcie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. W czasie postępowania przed organem I instancji nie powołano biegłych w celu stwierdzenia czy do zagrożenia takiego doszło. Na zlecenie skarżącej spółki natomiast przeprowadzono badania gruntu, z których jednoznacznie wywieść można, że na dzień ich wykonania nie stwierdzono występowania rozkładających się tkanek zwierzęcych. Sprawozdanie powyższe pozostaje w oczywistej sprzeczności z poprzednio dokonanymi badaniami gruntu. Organ II instancji w tej sytuacji powinien albo powołać biegłego z zakresu badania zagrożeń sanitarnych, albo przekazać sprawę organowi I instancji w celu ponownego przeprowadzenia badań zwłaszcza, że o czym uprzednio wspomniano przy oględzinach nie uczestniczyli przedstawiciele skarżącej spółki. Organ II instancji nadto odniósł się do złożonych wniosków dowodowych skarżącej uznając, iż wnioski te nie podważają faktu zakopania odpadów. Stąd odmówił ich przeprowadzenia stwierdzając dalej, że spółka zakopała na swoim terenie padłe sztuki kurcząt. Celem wnioskowanych dowodów nie było zaprzeczenie, że spółka zakopała padłe sztuki, a wykazanie, iż padlina została wywieziona w całości. Zdaniem spółki wynikać to winno z księgowego wyliczenia ilości padłych sztuk, a także zeznań świadków o których przesłuchanie spółka wnioskowała. Organ II instancji w ogóle nie ustosunkował się do opinii laboratorium "B" z S. (k. 2-8 akt sądowych). W odpowiedzi na skargę z dnia [...] lutego 2010 r. ([...]) SKO wniosło o jej oddalenie. W uzasadnieniu swojego stanowiska SKO zauważyło, że w postępowaniu administracyjnym Spółka reprezentowana była przez radcę prawnego M. M., jednakże z uwagi na to, że skargę w imieniu Spółki złożył prokurent należy uznać, że pełnomocnik nie posiadał umocowania do reprezentowania Spółki w postępowaniu sądowym. Wskazać również należy, że zgodnie z aktualnym odpisem KRS dostępnym na [...], uprawnienie do reprezentacji spółki przysługuje każdemu z członków zarządu spółki, a nie prokurentowi. W pozostałym zakresie SKO powtórzyło swoją argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] grudnia 2009 r. podkreślając, że rozpatrując całość zebranego w sprawie materiału Kolegium umożliwiło spółce i jej pełnomocnikowi zapoznanie się z zebranym materiałem w sprawie, spełniając tym samym dyspozycję przepisu art. 10 kpa. Ponieważ organ I instancji wysłał decyzję bezpośrednio do strony, a nie do pełnomocnika, dlatego rozpatrując sprawę SKO umożliwiło pełnomocnikowi zapoznanie się z całością akt sprawy oraz z zaskarżoną decyzją (k. 13-14 akt sądowych). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługiwała na uwzględnienie, aczkolwiek z innych aniżeli podane w skardze przyczyn. Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej ppsa), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem. W tym zakresie mieści się ocena, czy zaskarżona decyzja odpowiada prawu i czy postępowanie prowadzące do jej wydania nie jest obciążone wadami uzasadniającymi wyeliminowanie decyzji z obrotu prawnego. Wskazać również należy, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ppsa). Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd w pierwszej kolejności miał na względzie zagadnienie prawidłowego ustalenia przez organy administracji publicznej jej stanu faktycznego. Należy w tej materii uznać, że zarówno organ I instancji, jak i SKO prawidłowo ustaliły w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy, że skarżąca spółka składuje na terenie należącego do niej gruntu w miejscowości B. padlinę drobiu. Okoliczność ta wynika z przeprowadzonych czynności dochodzeniowych przez Prokuratora Rejonowego w Sz., który działając na podstawie art. 182 kpa zwrócił się do wójta gminy O. o wszczęcie postępowania administracyjnego. Organy obu instancji również w niebudzący wątpliwości sposób ustaliły okoliczność składowania przez skarżącą spółkę padliny drobiu, zakopanej na należącej do spółki nieruchomości. Oparły się przy tym na zeznaniach pracownika spółki, T. Ł., oględzinach przeprowadzonych w dniu [...] grudnia 2008 r. przez pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a nawet twierdzeniach skarżącej spółki, która pośrednio w pismach z dnia [...] czerwca 2009 r. oraz [...] czerwca 2009 r. przyznała, że na należącej do niej nieruchomości składowane są odpady. Tak samo w skardze do sądu administracyjnego skarżąca nie zakwestionowała faktu złożenia w B. padliny kurcząt (k. 5 akt sądowych). Okoliczność powyższa wynika nadto ze złożonej przez stronę skarżącą opinii sporządzonej przez "B" Sp. z o.o., w której zostało stwierdzone występowanie w niektórych z wykopów niewielkiej ilości rozkładających się tkanek zwierzęcych. W tej sytuacji organy administracji zasadnie zaniechały przeprowadzenia dalszego postępowania dowodowego, o co wnioskowała strona skarżąca w pismach z dnia [...] czerwca 2009 r. oraz z dnia [...] czerwca 2009 r., skoro kluczowa dla sprawy okoliczność została wykazana ponad wszelką wątpliwość. Należy bowiem podkreślić, że zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, odpady oznaczają każdą substancję lub przedmiot należący do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany. Odpad powstaje więc z chwilą, gdy faktycznie władający przedmiotem nie znajduje dla niego dalszego zastosowania. Obojętne jest przy tym, czy odpad taki znajdzie w przyszłości jakieś zastosowanie. Obojętny jest również sposób zużycia takiego przedmiotu (J. Jerzmański (red.), Ustawa o odpadach. Komentarz, Wrocław 2002 r., str. 65). Zwierzęta padłe i ubite z konieczności zostały expressis verbis zaliczone do odpadów w załączniku (kod 02 01 82) do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 21 września 2001 r. (Dz. U. 2001 r., nr 112, poz. 1206). Prawodawca określił nadto w ustawie o odpadach szczegółowy sposób postępowania z nimi stanowiąc w art. 7 ust. 1 ustawy, że posiadacz odpadów jest obowiązany do postępowania z odpadami w sposób zgodny z zasadami gospodarowania odpadami, wymaganiami ochrony środowiska oraz planami gospodarki odpadami. Nie ulega zatem wątpliwości, że padły i zakopany drób jest odpadem w rozumieniu powyżej wskazanych regulacji prawnych niezależnie od tego, jakie ujemne konsekwencje mogą wynikać z jego nieodpowiedniego składowania dla życia i zdrowia ludzkiego oraz dbałości o należytą ochronę środowiska. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji, nakazuje posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania lub magazynowania, wskazując sposób wykonania tej decyzji. W ust. 2 powołanego artykułu ustawodawca przesądził, że powyższa decyzja jest wydawana z urzędu. W art. 50-63 ustawy o odpadach zostały uregulowane zasady dotyczące składowania i magazynowania odpadów. Wynika z nich, że odpady powinny zostać poddane unieszkodliwieniu lub mogą być składowane w miejscu do tego przeznaczonym (składowisku odpadów). Odpady, które znajdują się w miejscach nieprzenaczonych, powinny zostać usunięte i np. przetransportowane do miejsca składowania lub unieszkodliwiania odpadów. W doktrynie podkreśla się, że art. 34 ustawy o odpadach przewiduje instrument, który można nazwać decyzją interwencyjną. Założenie jest takie, że odpady znajdują się w miejscu, które nie jest przeznaczone do ich składowania ani magazynowania. Wówczas organ wykonawczy gminy jest zobowiązany do wydania decyzji nakazującej posiadaczowi ich usunięcie (W. Radecki, Ustawa o odpadach. Komentarz, Warszawa 2008 r., str. 236). Natomiast zgodnie z art. 3 ust. 3 pkt 13 ustawy o odpadach, przez posiadacza odpadów rozumie się każdego, kto faktycznie włada odpadami (wytwórcę odpadów, inną osobę fizyczną, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną), z wyłączeniem prowadzącego działalność w zakresie transportu odpadów; domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. Obowiązek usunięcia odpadów powinien zatem zostać nałożony na władającego powierzchnią ziemi, gdy na jego gruncie znajdują się odpady nad którymi sprawuje faktyczne władztwo oraz gdy nie potrafi wskazać innego podmiotu-posiadacza odpadów na zasadach ogólnych (J. Jerzmański (red.), Ustawa o odpadach. Komentarz, Wrocław 2002 r., str. 101). Przedmiotowa decyzja wydawana na podstawie art. 34 ustawy o odpadach podlega wykonaniu w postępowaniu egzekucyjnym według przepisów o egzekucji administracyjnej obowiązków o charakterze niepieniężnym. W doktrynie podkreśla się, że w ramach badania dopuszczalności egzekucji organ egzekucyjny powinien sprawdzic, czy obowiązek jest wykonalny, Dlatego jeżeli tak, to czy zobowiązany ma obiektywna możliwość jego wykonania (W. Piątek/A. Skoczylas, w: R. Hauser, A. Skoczylas (red.), Postępowanie egzekucyjne w administracji. Komentarz, Warszawa 2011 r., str. 182). Dlatego w decyzji nakazującej usunięcie odpadów wójt ma obowiązek wskazać sposób jej wykonania. Nie ulega zatem wątpliwości, że rozstrzygnięcie zawarte w treści decyzji musi być tak sformułowane, aby wynikało z niego w sposób nie budzący wątpliwości jakie obowiązki (lub uprawnienia) zostały na stronę nałożone. Dlatego w orzecznictwie został wyrażony pogląd, że niewskazanie rodzaju i ilości odpadów, jak również miejsca, z którego mają być one usunięte czyni niemożliwym wykonanie takiej decyzji nakazu usunięcia odpadów (wyrok WSA z dnia 19.12.2006 r., sygn. akt II SA/Gd 277/06, lex nr 603993). Wątpliwości pojawiły się natomiast odnośnie terminu wykonania tego obowiązku. Z jednej strony podaje się, że w ramach art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach mieści się również ustalenie terminu, miejsca usunięcia odpadów oraz technicznych warunków tej czynności (J. Jerzmański (red.), Ustawa o odpadach. Komentarz, Wrocław 2002 r., str. 251), a z drugiej strony, że z treści art. 34 ustawy o odpadach nie wynika aby dawał on podstawę do orzekania w przedmiocie określenia terminu wykonania nałożonego obowiązku (wyrok WSA z dnia 13.08.2009 r., sygn. akt II SA/GL 50/09, lex nr 550330). Sąd w niniejszym składzie podziela pogląd, że z samego art. 34 ust. 1 ustawy o odpadach obowiązek określenia tego terminu w decyzji nie wynika. Sprawy wykonalności decyzji w sposób generalny normuje art. 130 kpa, który w § 1 stanowi, że przed upływem terminu do wniesienia odwołania decyzja nie ulega wykonaniu. Wniesienie odwołania w terminie wstrzymuje wykonanie decyzji (art. 130 § 2 kpa). Tym niemniej termin wykonania obowiązku usunięcia odpadów może wynikać z przepisów szczególnych. Jednym z nich jest art. 108 § 1 kpa, statuujący rygor natychmiastowej wykonalności. Określając zatem powyższy termin, organ administracji powinien każdorazowo wskazać podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia. Odnosząc powyższe uwagi do rozpoznawanej sprawy, wójt w decyzji z dnia [...] sierpnia 2009 r. nakazał skarżącej spółce usunięcie odpadów poprzez zebranie wierzchniej warstwy gleby do głębokości co najmniej 0,50 m w miejscach wykonania odwiertów przez inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w P., w terminie do [...] września 2009 r. Organ administracji samorządowej nie wskazał zatem precyzyjnie sposobu wykonania wydanej przez siebie decyzji. Po pierwsze, wójt nie określił przestrzeni, z której należy zebrać odpady. Z całą pewnością nie można bowiem uznać, że skarżąca spółka powinna to uczynić jedynie w miejscach samych odwiertów. Po drugie, niezasadnym było określanie w decyzji terminu wykonania tego obowiązku. Dla wyznaczenia konkretnego terminu wykonania obowiązku ustawodawca powinien określić odrębną podstawę prawną. Mając na uwadze powyższe Sąd w punkcie I wyroku działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 135 ppsa uchylił zaskarżoną decyzję SKO z dnia [...] grudnia 2009 r. oraz poprzedzająca ją decyzję wójta z dnia [...] sierpnia 2009 r. Rozpoznając ponownie sprawę organ I instancji powinien w dokładny sposób określić podlegający wykonaniu obowiązek, tzn. wskazać precyzyjnie miejsce z którego należy usunąć odpady oraz sposób, w jaki powinno to nastąpić. Należy w tym miejscu odnieść się do jeszcze dwóch kwestii związanych z prawidłowym reprezentowaniem strony skarżącej w postępowaniu administracyjnym oraz sądowoadministracyjnym. Otóż pismem z dnia [...] maja 2009 r. zgłosił się w sprawie pełnomocnik skarżącej spółki, radca prawny M. M., przedkładając do akt sprawy odpis udzielonego jemu przez spółkę pełnomocnictwa. Tymczasem organ I instancji, nie zważając na powyższą okoliczność oraz działając z pogwałceniem art. 40 § 2 kpa, w dalszym ciągu doręczał wszelką korespondencję nie pełnomocnikowi, tylko samej stronie. W doktrynie oraz w orzecznictwie zgodnie podnosi się, że organ administracji publicznej jest obowiązany doręczać pisma pełnomocnikowi strony, o którego ustanowieniu został powiadomiony. Doręczenie pozostaje bezskuteczne w przypadku, gdy pismo zostało doręczone wyłącznie stronie z pominięciem jej pełnomocnika (A. Wróbel, w: M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2009 r., str. 3000-301 oraz podane tam orzecznictwo. Zob. też Z. Janowicz, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa-Poznań 1992 r., str. 140-141, J. Borkowski, w: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2003 r., str. 288-289). Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę miał jednak na względzie również bardziej liberalny nurt orzecznictwa sądowego w kwestii skutków naruszenia przez organy administracji publicznej art. 40 § 2 kpa. W wyroku z dnia 6 listopada 2008 r. (sygn. akt II GSK 463/08, lex nr 489048) NSA wskazał, że przepis art. 40 § 2 k.p.a. nie dopuszcza żadnych wyjątków, jednakże ta słuszna teza nie może wprost prowadzić do wniosku, że każde jego naruszenie jest rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 in fine kpa. W uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia NSA wyjaśnił, że każda sytuacja naruszenia przez organ obowiązków doręczenia decyzji stronie powinna być oceniana indywidualnie, ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności sprawy oraz ewentualnych skutków procesowych dla podmiotu będącego adresatem decyzji, które to skutki spowodowane zostały nieprawidłowym doręczeniem decyzji. W świetle bezspornych elementów stanu faktycznego nie może budzić wątpliwości to, że skarżąca nie poniosła negatywnych skutków prawnych, które mogłyby wynikać z nieprawidłowego doręczenia decyzji (podobnie zob. wyrok NSA z dnia 12.12.2007 r., sygn. akt II GSK 268/07, lex nr 341015). W innym miejscu NSA przyjął, że fakt doręczenia decyzji organu pierwszej instancji stronie, a nie jej pełnomocnikowi w sytuacji, gdy nie pociągnęło to za sobą negatywnych dla niej skutków, umożliwiając mimo to wniesienie odwołania przez pełnomocnika strony skarżącej, aczkolwiek jest naruszeniem przepisu art. 40 ust. 2 k.p.a., to nie takim, o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a., to jest mającym wpływ na wynik sprawy (wyrok NSA z dnia 05.01.2007 r., sygn. akt II OSK 136/06, lex nr 319187). Konsekwencją powyższego poglądu jest stanowisko, że strona postępowania działająca przez ustanowionego pełnomocnika, nie powinna w ogóle otrzymywać żadnych pism od organu administracji, w szczególności decyzji, dopóki pełnomocnictwo nie zostanie cofnięte. Jeżeli jednak ze względów znanych tylko organowi, skierował on decyzje bezpośrednio do strony, a ta złożyła odwołanie, nie może ono w żadnym razie został uznane za złożone przedwcześnie. Wadliwe jest przekonanie organu, że termin dla wniesienia odwołania biegnie od daty doręczenia decyzji pełnomocnikowi strony, w sytuacji jeśli decyzja została doręczona samej stronie, a strona ta skorzystała ze swoich praw (wyrok WSA z dnia 7 grudnia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1648/09, lex nr 577321). Podzielając zaprezentowaną linię orzeczniczą Sąd analizując przedmiotową sprawę doszedł do wniosku, że strona skarżąca nie poniosła ujemnych konsekwencji z powodu błędnego doręczania przez organ administracji publicznej pism w toku postępowania oraz decyzji z dnia 12 sierpnia 2009 r. Strona skarżąca brała czynny udział w całym postępowaniu administracyjnym, zarówno przed organem I, jak i II instancji. Podnoszone przez nią argumenty świadczą o pełnej orientacji w zakresie poszczególnych zagadnień składających się na zakres rozpoznawanej sprawy. Tym samym uchybienie przepisom postępowania przez organ I instancji nie miało wpływu nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa. Z tych samych względów nie miało znaczenia uchybienie polegające na dopuszczeniu do udziału w oględzinach gruntu należącego do skarżącej spółki osób nie mających umocowania do jej reprezentacji. Kluczowa dla rozpoznawanej sprawy okoliczność, zakopania padłego drobiu na nieruchomości spółki w B. została nadto wykazana innymi dowodami, w tym przyznaniem tej okoliczności przez skarżącą spółkę. Z kolei w odpowiedzi na skargę SKO podniosło, że w postępowaniu administracyjnym strona skarżąca była reprezentowana przez radcę prawnego, jednakże z uwagi na to, że skargę w imieniu spółki złożył prokurent, fachowy pełnomocnik procesowy nie posiadał umocowania do reprezentowania spółki w postępowaniu sądowym (k. 13v akt sądowych). Podczas rozprawy w dniu [...] grudnia 2010 r. pełnomocnik procesowy strony skarżącej (radca prawny M. M.) wyjaśnił, że prokurent spółki, który udzielił jemu pełnomocnictwa do reprezentowania spółki w postępowaniu przed sądem administracyjnym był i nadal jest uprawniony do reprezentowania spółki, będąc wpisanym do rejestru KRS. Sąd zarządzeniem zobowiązał radcę prawnego do przedłożenia w terminie 4 dni pełnego odpisu z KRS oraz aktualnego odpisu z KRS skarżącej spółki lub do przedłożenia pełnomocnictwa udzielonego zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych pod rygorem pominięcia czynności (k. 197 akt sądowych). Pełnomocnik procesowy spółki pismem z dnia [...] grudnia 2010 r. wykonał powyższe zarządzenie, przedkładając zarówno odpis pełen, jak i aktualny skarżącej spółki, z których wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że osoba, która udzieliła pełnomocnictwa radcy prawnemu nadal jest prokurentem spółki. Tym samym zarzut SKO okazał się niezasadny. W II punkcie wyroku Sąd działając na podstawie art. 152 ppsa określił, że zaskarżona decyzja nie może zostać wykonana. Oznacza to, że nie wywołuje ona skutków prawnych, które wynikają z jej rozstrzygnięcia, od chwili wydania wyroku, mimo że wyrok uchylający tę decyzję nie jest jeszcze prawomocny (wyrok NSA z dnia 29.07.2004 r., sygn. akt OSK 591/04, ONSA i WSA 2004/2/32).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło