II SA/Rz 1020/10

PostanowienieWSA w Rzeszowie2010-11-19

Skład orzekający: SWSA Magdalena Józefczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może przywrócić termin do wniesienia skargi na decyzję administracyjną, gdy skarżący uchybił terminowi z powodu pobytu w szpitalu i późnego udzielenia pełnomocnictwa?
Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminu. Pobyt w szpitalu oraz udzielenie pełnomocnictwa w dniu upływu terminu nie stanowiły przeszkody uniemożliwiającej dokonanie czynności procesowej przy zachowaniu należytej staranności.
Stan faktyczny
S. D. złożył skargę na decyzję Wojewody z dnia sierpnia 2010 r. dotyczącą odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i pozwolenia na roboty budowlane. Skarga została wniesiona po terminie, a skarżący wnioskował o przywrócenie terminu, tłumacząc opóźnienie pobytem w szpitalu i późnym udzieleniem pełnomocnictwa. Sąd rozpatrzył wniosek o przywrócenie terminu.
Rozstrzygnięcie
Odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący: SWSA Magdalena Józefczyk po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 2010 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku S. D. – zastępowanego przez adwokata A. C. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody z dnia [...] sierpnia 2010 r., Nr [...] w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na wykonanie robót budowlanych - p o s t a n a w i a - odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Pismem z dnia 23 września 2010 r. S. D. – reprezentowany przez pełnomocnika adwokata A. C., wniósł za pośrednictwem Wojewody, skargę na decyzję tegoż organu z dnia [...] sierpnia 2010 r., Nr [...] w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na wykonanie robót budowlanych polegających na rozbudowie instalacji gazowej w budynku mieszkalnym położonym na działce nr ewid. 1517/3 w W. Następnie pismem z dnia 24 września 2010 r. (data nadania w urzędzie pocztowym – 29.09.2010 r. – k.10 akt sądowych sprawy) skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia skargi. W uzasadnieniu skarżący – zastępowany przez adwokata A. C. wskazał, iż decyzję Wojewody odebrał w dniu 24 sierpnia 2010 r., zatem termin do wniesienia skargi upłynął w dniu 23 września 2010 r. Z uwagi na pobyt w szpitalu (czego dowodem jest dołączone zaświadczenie lekarskie), pełnomocnictwo procesowe upoważniające do wniesienia skargi, udzielił dopiero w dniu 23 września 2010 r. w późnych godzinach wieczornych. W tej sytuacji sporządzenie i nadanie skargi w dniu 23 września 2010 r. było niemożliwe. Dodatkowo oświadczył, iż opóźnienie w złożeniu skargi nie było nadmierne (1 dzień) i spowodowane było przyczynami niezależnymi od pełnomocnika i jego mocodawcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), zwanej dalej w skrócie P.p.s.a., czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Uchybienie terminu, bez względu na wielkość opóźnienia, Sąd zobowiązany jest wziąć pod uwagę z urzędu. Możliwość przywrócenia terminu przewiduje art. 86 § 1 i 2 P.p.s.a., a warunki określa art. 87 P.p.s.a. Przepis ten stanowi, że stosowny wniosek wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, w piśmie zawierającym wniosek należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, a równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie. Na wstępie należy wskazać, że tut. Sąd uznał, iż wniosek o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu został złożony z zachowaniem 7-dniowego terminu. Jednocześnie Sąd stwierdza, iż skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. W nauce prawa jak i orzecznictwie przyjmuje się, iż usprawiedliwione przyczyny uchybienia terminu do dokonania czynności są ograniczone do okoliczności, które nie tyle utrudniają, ale faktycznie uniemożliwiają dokonanie czynności nawet przy zachowaniu największej możliwej staranności takich jak: przerwę w komunikacji, powódź, pożar, inną katastrofę, nagłą chorobę strony przy równoczesnej niemożliwości wyręczenia się inną osobą, mylne poinformowanie strony o sposobie i terminie wniesienia środka zaskarżenia. – ("Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Komentarz", pod red. T. Wosia, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis 2005 str. 333). Konieczną a zarazem podstawową przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy po stronie podmiotu dokonującego danej czynności. Tut. Sąd zauważa, iż prowadzenie spraw w sformalizowanym postępowaniu sądowym wymaga od stron szczególnej staranności. W wyroku z dnia 28.06.2007 r., sygn. II OSK 479/07 Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż o braku winy można zatem mówić wtedy, gdy mimo dołożenia przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, termin został naruszony. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (publ. system informatyczny LEX nr 344095). Dopiero nagłe, nie dające się wcześniej przewidzieć zdarzenie, może stanowić uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione, przemawiające za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu – por. postanowienie NSA z dnia 26.11.2008 r., sygn. akt II OZ 1231/08. Reasumując, przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona w sposób przekonywujący uprawdopodobni brak swojej winy i wskaże, że niezależna od niej przyczyna istniała cały czas. O braku winy można mówić wyłącznie wtedy, gdy zachodzi przeszkoda, której strona przy użyciu największego wysiłku nie mogła usunąć. Takiego braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi nie wykazano. Z wniosku skarżącego i akt administracyjnych sprawy wynika, iż zaskarżona decyzja została doręczona pełnomocnikowi S. D. – adwokatowi A. C. w dniu 24 sierpnia 2010 r. Zatem termin do wniesienia skargi mijał z dniem 23 września 20010 r. Tymczasem skarga została nadana w urzędzie pocztowym w dniu 24 września 2010 r. Skarżący – zastępowany przez adwokata A. C. wskazał, z uwagi na pobyt w szpitalu w dniach od 2.09.2010 r. do 7.09.2010 r. (czego dowodem jest dołączone zaświadczenie lekarskie wystawione przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny – Kliniczny Oddział Chirurgii Szczękowo – Twarzowej), pełnomocnictwo procesowe upoważniające do wniesienia skargi, udzielił dopiero w dniu 23 września 2010 r. w późnych godzinach wieczornych. W tej sytuacji niemożliwym było sporządzenie i nadanie skargi w zakreślonym terminie tj. w dniu 23 września 2010 r. Powyższa argumentacja nie zasługuje na uwzględnienie i w żaden sposób nie wskazuje na niemożność wniesienia skargi w zakreślonym przepisami prawa terminie. Z zestawienia wyżej wskazanych dat jednoznacznie wynika, iż udokumentowany przez skarżącego pobyt w szpitalu trwał 5 dni. Od daty kiedy doręczona została zaskarżona decyzja tj. od 24 sierpnia 2010 r. do 2 września 2010 r., kiedy skarżący zgłosił się do szpitala minęło 9 dni w czasie których skarżący mógł skutecznie sporządzić i wnieść skargę do Sądu. Także po wyjściu ze szpitala mógł tego dokonać. Wprawdzie z przedłożonego zaświadczenia lekarskiego wynika, iż do dnia 5.10.2010 r. skarżący wymagał leczenia ambulatoryjnego, jednakże brak wskazania, iż S. D. w tym czasie "nie mógł chodzić". Tym bardziej, iż skarżący przebywał na Oddziale Chirurgii Szczękowo – Twarzowej. Zauważyć wypada, iż wniesienie skargi do Sądu nie jest czynnością, którą skarżący musi wykonać osobiście. Stan zdrowia po wyjściu ze szpitala nie przesądza jeszcze o braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej. Nie wyklucza bowiem możliwości dokonania czynności procesowej przez stronę i nadania pisma przez domownika lub inną osobę. Tym bardziej, iż w toku postępowania administracyjnego S. D. zastępowany był przez fachowego pełnomocnika będącego adwokatem. W tym przypadku wspomniany wyżej miernik staranności powinien uwzględniać zawodowy charakter czynności wykonywanej przez takiego pełnomocnika. Niemożność działania pełnomocnika, wobec udzielenia pełnomocnictwa dopiero w dniu 23 września 2010 r., nie jest w ocenie Sądu okolicznością uprawdopodabniającą brak winy w uchybieniu terminu. Reasumując Sąd uznał, iż sam stan zdrowia skarżącego i związany z tym pobyt w szpitalu oraz udzielenie przez S. D. w dniu 23.09.2010 r. pełnomocnictwa upoważniającego do wniesienia skargi nie świadczą o braku winy skarżącego w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, skoro w dacie upływu tego terminu skarżący nie przebywał w szpitalu od ponad dwóch tygodni. W orzecznictwie przyjmuje się, iż choroba może być uznana za okoliczność usprawiedliwiającą niezachowanie terminu, jednakże tylko wówczas, gdy rzeczywiście uniemożliwia stronie podjęcie czynności procesowej (por. postanowienie WSA w Warszawie z dnia 19.07.2010 r., sygn. akt II SA/Rz 1093/10). W związku z powyższym Sąd kierując się zasadami doświadczenia życiowego, uznał, iż skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu oraz że uchybienie terminu było od niego niezależne i nie wynikało z zaniedbania. Mając na uwadze powyższe Sąd, działając w oparciu o art. 86 § 1 P.p.s.a., odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi do Sądu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło