II SA/Rz 1242/21
WyrokWSA w Rzeszowie2021-11-17
Skład orzekający: Joanna Zdrzałka, Elżbieta Mazur - Selwa, Karina Gniewek - Berezowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prawidłowo utrzymał w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u skarżącej, pomimo jej wieloletniej pracy w narażeniu zawodowym i występowania objawów mogących sugerować zespół cieśni nadgarstka?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy prawidłowo orzekły o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, ponieważ mimo wieloletniej pracy skarżącej w narażeniu zawodowym, opinie lekarskie jednoznacznie wskazały na pozazawodowe przyczyny zespołu cieśni nadgarstka. Kluczowe było stwierdzenie braku związku przyczynowo-skutkowego między warunkami pracy a chorobą, co wynikało z wiedzy medycznej i nie mogło być podważane przez organy administracyjne.Stan faktyczny
Skarżąca domagała się stwierdzenia choroby zawodowej – zespołu cieśni nadgarstka – powołując się na wieloletnią pracę w narażeniu zawodowym. Organy sanitarne, opierając się na opiniach lekarskich, stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na pozazawodowe przyczyny schorzenia i odległy czas od ustania narażenia zawodowego do postawienia diagnozy. Po uchyleniu pierwszej decyzji przez WSA, organy ponownie wydały decyzję odmowną, szczegółowo analizując dokumentację medyczną i opinie biegłych. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i ocenie dowodów.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Joanna Zdrzałka Sędziowie WSA Elżbieta Mazur - Selwa AWSA Karina Gniewek - Berezowska /spr./ Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 listopada 2021 r. sprawy ze skargi W. Z. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] czerwca 2021 r. nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - skargę oddala -
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego (dalej: "PWIS", "organ odwoławczy", "organ II instancji") z dnia [...] czerwca 2021 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego (dalej: "PPIS", "organ I instancji") z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] orzekającą o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
W podstawie prawnej decyzji wskazano art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks Postępowania Administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 735) oraz § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2013 r. poz. 1367; dalej: "rozporządzenie").
Wydanie decyzji poprzedzało postępowanie administracyjne o następującym przebiegu:
W następstwie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej u W. Z. (dalej: "skarżąca"), PPIS wszczął postępowanie w sprawie choroby zawodowej z poz. 20/1 wykazu chorób zawodowych: przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni nadgarstka. W toku oceny narażenia zawodowego ustalono, że zainteresowana pracowała w Spółdzielni [...] w [...] od 6 sierpnia 1974 r. do 9 marca 2017 r. na różnych stanowiskach administracyjno-biurowych. Z oceny narażenia zawodowego wynika, że podczas pracy zawodowej była narażona na obciążenia narządu ruchu. Do 2001 r. posługiwała się maszyną księgującej Ascota, a do 2004 r. ręczną maszyną do pisania. Po roku 2004 pracowała tylko z użyciem komputera.
W sprawie zostały wydane dwa orzeczenia lekarskie o jednolitym stanowisku o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej: orzeczenie nr [...] z dnia 5 marca 2018 r. wydane przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy oraz orzeczenie nr [...] z dnia 13 czerwca 2018 r. wydane przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego.
Biegli z zakresu medycyny pracy w opiniach stwierdzili, że analiza dostępnej dokumentacji medycznej wskazuje na pierwsze dolegliwości neurologiczne w latach 80-tych. W 1990 r. rozpoznano chorobę demielinizacyjną, a objawy neurologiczne jakie wówczas u badanej wystąpiły zupełnie nie były charakterystyczne dla rozpatrywanej jednostki chorobowej. Dopiero w 2016 r. wysunięto podejrzenie zespołu cieśni nadgarstka. Analizując zakres czynności zawodowych zwrócono uwagę na konieczność wykonywania ruchów monotypowych obciążających nadgarstki obu rąk podczas pracy na ręcznych maszynach do pisania do roku 2004. Po tym okresie pacjentka pracowała przy komputerze. Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną obsługa myszy i klawiatury przy komputerze nie należy do istotnych czynności ryzyka wystąpienia zespołu cieśni nadgarstka. U zainteresowanej rozpoznano chorobę z poz. 20/1 w 2016 r., a więc po wielu latach od ustania narażenia zawodowego. Ponadto biegli zwrócili uwagę na szereg uznanych, samoistnych czynników ryzyka zespołu cieśni nadgarstka występujących u badanej (czyli czynników pozazawodowych), jak i schorzeń, którym towarzyszą podobne objawy jak w rozpatrywanej chorobie. W konsekwencji wydano orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania u choroby zawodowej - zespół cieśni nadgarstka.
Na podstawie powyższego PPIS decyzją z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącej wyżej wskazanej choroby zawodowej.
W odwołaniu od wskazanej wyżej decyzji skarżąca nie zgodziła się z wydanymi opiniami lekarskimi, twierdząc, że wieloletnia praca obciążająca kończyny górne spowodowała dolegliwości i w konsekwencji zespół cieśni w obrębie nadgarstka.
W wyniku rozpoznania odwołania skarżącej, PWIS decyzją z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...], utrzymał decyzję organu I instancji w mocy. Uzasadniając powyższe organ odwoławczy wyjaśnił, że w sprawie nie powiązano narażenia zawodowego, które ustało w 2004 r. z rozpoznaną chorobą w 2016 r., która mieści się w wykazie chorób zawodowych pod pozycją 20/1. W związku z powyższym nie zostały spełnione przesłanki konieczne do stwierdzenia choroby zawodowej.
Powyższą decyzję skarżąca zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, który w wyniku rozpoznania wniesionej skargi, wyrokiem z dnia 5 lutego 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1145/18 uchylił zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że skarżąca przez 30 lat wykonywała prace obciążające kończyny górne, a zatem do biegłych należała ocena czy chora uprzednio kończyna górna pozostawała obojętna na pracę przy komputerze oraz ocena, czy istniejące od lat 80-tych dolegliwości miały związek z rozpoznawaną obecnie chorobą, jaki wpływ miała wykonywana przez nią praca na obciążenie kończyn górnych. W przypadku nie stwierdzenia takiego związku, obowiązkiem biegłych jest udzielenie odpowiedzi na pytanie co spowodowało uszkodzenie obu kończyn górnych. Nie jest wystarczającym napisanie, że związek przyczynowy pomiędzy istniejącym schorzeniem a narażeniem zawodowym nie jest wystarczająco uprawdopodobniony. Sąd zobowiązał organ do uwzględnienia przedstawionych w wyroku wskazań odnośnie opinii biegłych oraz wyczerpującego uzasadnienia swojego stanowiska, poddając również ocenie - w sensie kompletności - opinie medyczne.
W konsekwencji powyższego wyroku, zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją z dnia [...] czerwca 2021 r., PWIS ponownie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] lipca 2018 r.
W uzasadnieniu wydanej decyzji PWIS wskazał, że wypełniając zalecenia Sądu oraz biorąc pod uwagę pisma skarżącej zawierające zarzuty do opinii WOMP dwukrotnie zwrócił się z zapytaniami do jednostki orzeczniczej z prośbą o wydanie opinii uzupełniającej oraz ustosunkowania się do zarzutów.
Z odpowiedzi WOMP udzielonej pismem z dnia 18 czerwca 2019 r. wynika, że w sprawie zachodzi wiele rozbieżności, m.in. czas pojawienia się pierwszych dolegliwości, który badana podczas wywiadu z WOMP deklaruje na rok 1978-1979, czyli po 4 latach aktywności zawodowej, natomiast dokumentacja medyczna z Poradni Rehabilitacyjnej opisująca zgłaszane dolegliwości takie jak: osłabienie, bóle, cierpnięcia rąk, obrzęki rąk rano czy wzmożona pobudliwość ruchowa została sporządzona 28 lipca 1983 r., czyli 9 lat od chwili zatrudnienia. Karta oceny narażenia zawodowego opisująca środowisko pracy badanej zawiera zeznania świadków oraz zainteresowanej, które to jednak nie pokrywają się w zakresie narażenia występującego na stanowisku pracy. Podkreślono, iż badana jest osobą praworęczną, natomiast choroba tyczy się obu rąk. Biegli z zakresu medycyny pracy wymienili także szereg czynników pozazawodowych mających wpływ na rozpoznane schorzenie m.in.: rozpoznane stwardnienie rozsiane, przyjmowane leki - ACTH, glikokortykosteriody (Enkorton), niesteroidowe leki przeciwzapalne, które powodują zatrzymanie wody w organizmie i dystrybucję ich do tkanek, moczopędne leki na nadciśnienie tętnicze, okres menopauzy (co wpływa na zaburzenia hormonalne). Badana w okresie aktywności zawodowej zgłaszała również szereg dolegliwości związanych z innymi jednostkami chorobowymi. Zwrócono także uwagę, że dodatni objaw Phalena, który występował u skarżącej nie jest jedynym objawem występującym w przebiegu zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, jest zaliczany do objawów subiektywnych. Wyjaśniono ponadto, że w trakcie postępowania orzeczniczego wykonywane są konsultacje specjalistyczne przeprowadzane przez specjalistów z różnych dziedzin medycyny, których opinie wykorzystywane są przez lekarza medycyny pracy w trakcie prowadzonego postępowania i nie mają one mocy wiążącej, co dotyczy również tych cytowanych w wyroku z dnia 5 lutego 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1145/18, gdyż nie dokonano w nich analizy całości dokumentacji. Zwrócono również uwagę, że lek. med. E. J. nie jest specjalistą w dziedzinie neurologii, w związku z czym nie mogła sporządzić przytaczanej przez badaną opinii. Wskazano także, że w okresie aktywności zawodowej pomiędzy rokiem 1974, a 1994 r., skarżąca przez 10 lat i 316 dni, z różnych względów nie świadczyła pracy.
W następstwie przedstawionych przez skarżącą oraz jej pełnomocnika wyjaśnień oraz sformułowanych uwag, PWIS ponownie zwrócił się do WOMP z prośbą o jednoznaczną opinię, przy czym sformułowano konkretne zapytania.
W odpowiedzi udzielonej pismem z dnia 15 marca 2021 r., stwierdzono m.in., że karta oceny narażenia zawodowego dokumentująca przebieg pracy zawodowej w warunkach środowiska pracy wskazuje jednoznacznie, iż do znacznego pogorszenia stanu zdrowia doszło w 1990 r., z tego też powodu zostało przyznane świadczenie rentowe. W okresie od 11 grudnia 1986 r. do dnia uzyskania świadczenia rentowego to jest do 30 czerwca 1990 r. skarżąca nie świadczyła pracy zawodowej, ponieważ przebywała na urlopie macierzyńskim i wychowawczym. W przypadku choroby zawodowej zaprzestanie aktywności zawodowej powoduje ustąpienie dolegliwości klinicznych, w tym przypadku tak nie jest, a zatem są inne przyczyny utrzymujących się dolegliwości bólowych w obrębie kończyn górnych. Analizując dokumentację opiniowana od 1986 r. do 1994 r. nie świadczyła pracy zarobkowej. W dokumentacji medycznej z tego okresu znajdują się wpisy potwierdzające subiektywne dolegliwości pod postacią dolegliwości bólowych głowy, zawrotów głowy, cierpnięcia rąk, parestezji kończyn dolnych, spastycznego napięcia mięśni kończyn dolnych oraz osłabienia siły mięśniowej, którym towarzyszyły wzmożone odruchy z kończyn dolnych.
Opierając się na zgromadzonej dokumentacji, organ odwoławczy wskazał, że skarżąca 30 lat pracowała w narażeniu zawodowym mogącym wywołać zespół cieśni w obrębie nadgarstka, a mimo pozostawania przez ten czas pod opieką lekarza ortopedy oraz lekarza neurologa, który był równocześnie lekarzem profilaktykiem badanej nie został u niej rozpoznany zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Diagnoza przedmiotowego schorzenia nastąpiła dopiero w 2016 r., czyli 12 lat od ustania narażenia zawodowego. Z oceny ryzyka zawodowego wynika, że od 2004 r. badana nie była obciążona ruchami monotypowymi nadgarstków, gdyż ze względu na zmiany organizacyjne i wprowadzenie komputerów nie pracowała już z użyciem maszyny do pisania i maszyn księgujących. Jak podał organ, u skarżącej od lat 80-tych wraz z objawami mogącymi być wynikiem przedmiotowego schorzenia występowały inne liczne, niecharakterystyczne dla omawianej jednostki chorobowej objawy, w związku z powyższym nie można jednoznacznie stwierdzić, że już wówczas rozwijał się u niej zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Powyższe potwierdza orzeczenie lekarskie z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wydane przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego.
Jak następnie wyjaśnił organ II instancji, zespół cieśni w obrębie nadgarstka jest najczęstszą neuropatią obwodową z ucisku, występuje zwłaszcza u kobiet w wieku 50-60 lat w okresie okołomenopauzalnym, kiedy to dochodzi do zaburzenia gospodarki hormonalnej. W związku z tym, że etiologia schorzenia jest wieloczynnikowa, nie istnieją obiektywne badania pozwalające na jednoznaczne potwierdzenie etiologii zawodowej, która jest jedną z rzadszych. Każdy przypadek orzeczniczy oceniany jest w aspekcie większego lub mniejszego prawdopodobieństwa związku z wykonywaną pracą. Uznanie etiologii zawodowej wymaga wykazania w sposób bezsporny lub co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem takiego związku. Wiąże się to ze stwierdzeniem, że sposób wykonywania pracy był czynnikiem dominującym w powstawaniu schorzenia i konieczne jest w takim przypadku wykluczenie innych możliwych przyczyn. Organ odwoławczy podkreślił, że w niniejszej sprawie, w ocenie instytucji orzeczniczych, charakter zmian u skarżącej (równomierny w ręce lewej i prawej) przemawia za pozazawodową etiologią choroby. Jednostki orzecznicze zwróciły szczególną uwagę na występujące u skarżącej pozazawodowe czynniki choroby zespołu cieśni nadgarstka, takie jak: płeć żeńska, hipercholesterolemia, zaburzenia hormonalne okresu okołomenopauzalnego, zmiany zwyrodnieniowe rąk oraz kwestionowana przez skarżącą nadwaga. Zaznaczono również, że u pacjentki od wielu lat dodatkowo współistnieją zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego, które mogą dawać dolegliwości w obszarze kończyn górnych (ból i drętwienie) bardzo podobne do tych, które występują w przebiegu zespołu cieśni nadgarstka. Ponadto organ zauważył, że w przypadku choroby zawodowej zaprzestanie aktywności zawodowej powoduje ustąpienie dolegliwości klinicznych, co nie miało miejsca u skarżącej, mimo przebywania na urlopie macierzyńskim i wychowawczym latach 1986 - 1990 r. U skarżącej nasilenie objawów choroby nie było współmierne z nasilaniem się narażenia na obciążanie stawów, lecz postępowało z upływem lat. Pogorszenie stanu zdrowia badane, które spowodowało konieczność przerwania pracy i przejście na rentę inwalidzką nastąpiło w czasie trwającej trzy i pół roku przerwy w wykonywaniu czynności zawodowych.
Organ odwoławczy zaznaczył następnie, że w niniejszej sprawie posiada dwa jednomyślne orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, jak również dwa pisma WOMP, mające na celu uzupełnienie orzeczenia lekarskiego nr [...] wydanego w dniu 5 marca 2018 r., które podtrzymują zajęte wcześniej stanowisko biegłych. Obie jednostki orzecznicze, pomimo rozpoznania schorzenia pod postacią cieśni nadgarstka, nie uznały jego zawodowej etiologii. Organ II instancji, powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne wyjaśnił również, że jest związany opinią lekarską w zakresie wiedzy medycznej i nie jest uprawniony do kontroli merytorycznej tych orzeczeń, ani też dokonania własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. W związku z powyższym PWIS ocenił, że wobec niestwierdzenia przez biegłych związku przyczynowego między narażeniem na działanie czynników szkodliwych w środowisku pracy, a chorobą strony, nie zostały spełnione wszystkie przesłanki konieczne do stwierdzenia choroby zawodowej.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skarżąca reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika – adwokata, zarzuciła:
1. obrazę art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z 2351 Kodeksu pracy, poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji, pomimo że istniały podstawy do jej uchylenia, albowiem dokonano w niej błędnej i dowolnej interpretacji materiału dowodowego, nie wskazano w sposób przekonujący dlaczego pomimo wystąpienia u skarżącej choroby wymienionej w załączniku do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych i pomimo ujawienia się tej choroby w czasie zatrudnienia oraz pomimo wykonywania przez nią przez kilkanaście lat pracy w narażeniu zawodowym nie stwierdzono choroby zawodowej;
2. naruszenie art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a., poprzez:
( błędne ustalenia i brak rzetelnego odniesienia do całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego skutkujące przyjęciem, iż brak jest podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej podczas, gdy u skarżącej pierwsze dolegliwości ze strony układu ruchu występowały już po 4 latach od rozpoczęcia pracy zawodowej, a narażenie zawodowe trwało aż do zakończenia świadczenia pracy do 2017 r.,
( bezzasadne przyjęcie, iż zespół cieśni nadgarstka został rozpoznany u skarżącej po wielu latach od ustania narażenia zawodowego, tj. w roku 2016 r. – w sytuacji, gdy pierwsze objawy choroby ujawniły się już w latach 80 i były ówcześnie wadliwie diagnozowane, skarżąca była błędnie leczona na schorzenia o podobnej symptomatologii klinicznej, które nie rodziły po jej stronie przeciwwskazań do kontynuowania pracy na danym stanowisku - co nie może być uznane na niekorzyść skarżącej albowiem odbiega od rzeczywistego stanu faktycznego i jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego;
( bezzasadne przyjęcie, iż praca przy komputerze od 2004 r. nie powodowała obciążenia skarżącej, a tym samym powstania schorzenia cieśni nadgarstka, w sytuacji, gdy skarżąca wykonywała przez wiele lat pracę obciążającą kończyny górne i u której występowała już choroba zawodowa ówcześnie błędnie diagnozowana, która nie mogła pozostać obojętna na pracę przy komputerze i która pogłębiała jej zaawansowanie;
( wyłączne przedstawienie ustaleń i wniosków końcowych wybrakowanych orzeczeń lekarskich - podczas, gdy mając na uwadze całokształt materiału dowodowego organ winien podjąć próbę dokonania własnych ustaleń, przeprowadzenia stosownych rozważań prawnych czy też oceny wydanych w sprawie sprzecznych stanowisk opinii lekarskich, które co prawda są w sprawie niezbędne, jednak mają charakter pomocniczy, co nie zwalnia organu od obowiązku ich oceny i przeprowadzenia postępowania zgodnie z zasadami określonymi w k.p.a. - zwłaszcza, iż skarżąca była uprzednio źle diagnozowana, a między datami pierwszych dolegliwości bólowych, objawów ze strony kończyn górnych w postaci uczucia drętwienia, mrowienia palców, bólu nadgarstków, pogorszenia sprawności manualnej występują znaczne rozbieżności;
( zmarginalizowanie stanu zdrowia skarżącej i przyjęcie, iż zespól cieśni nadgarstka jest wynikiem pozazawodowych czynników tj. waga, wiek, poród - co skarżąca kwestionuje albowiem czynniki, na które powołuje się organ występują u szeregu osób nie wywołując tym samym cieśni nadgarstka;
3. zaniechanie uzyskania dokumentacji medycznej od organu rentowego, który przyznał skarżącej od 1990-06-30 do 1994-12-15 świadczenie rentowe z powodu innej jednostki chorobowej niż zespół cieśni nadgarstka, przy jednoczesnym pominięciu, że WOMP zasygnalizował brak kompetencji w zakresie weryfikacji schorzeń na podstawie, których skarżąca uzyskała to świadczenie, a które okazało się w późniejszym czasie jako błędnie zdiagnozowane i mające związek z przedmiotowym rozstrzygnięciem;
4. niepodjęcie przez organ czynności zmierzających do uzyskania dodatkowej opinii lekarskiej wyjaśniającej medyczne wątpliwości, skoro materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza wykonywanie przez skarżącą pracy w warunkach narażających na powstanie choroby zawodowej, a opinie lekarzy specjalistów nie są doprecyzowane. Wobec tego niezrozumiałe są odmienne wnioski w tej kwestii zawarte w opiniach lekarskich, które są nieczytelne i niespójne, a jednak zostały w całości zaakceptowane przez organy administracji - co stanowi istotne naruszenie przepisów art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a.;
5. pominięcie, iż w obecnym stanie prawnym możliwe jest uznanie choroby za zawodową, gdy równocześnie obok zatrudnienia w warunkach narażenia na powstanie choroby zawodowej występują inne czynniki chorobotwórcze - przy czym niedające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść skarżącej jako wieloletniego pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na zachorowanie;
6. nieuwzględnienie domniemania prawnego istnienia związku przyczynowego między pracą mogącą wywołać konkretną chorobę, a jej stwierdzeniem u pracownika, w sytuacji gdy domniemanie to ma charakter wzruszalny, a więc w sytuacji gdy u osoby zatrudnionej w warunkach szkodliwych dla zdrowia zdiagnozowana zostaje jedna z chorób wymienionych w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych, schorzenia tego można nie uznać za chorobę zawodową wyłącznie w przypadku wykazania w sposób bezsporny, że jej etiologia ma charakter pozazawodowy - co w niniejszej sprawie nie zostało jednoznacznie wykazane;
7. lakoniczne odniesienie i zmarginalizowanie licznych zarzutów podniesionych przez skarżącą, co utrudnia polemikę ze stanowiskiem organu zawartym w rozstrzygnięciu zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy obowiązkiem organów jest odniesienie się do stawianych przez skarżącą konkretnych twierdzeń przez pryzmat zgromadzonego materiału dowodowego.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie rozstrzygnięć oraz o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji.
Wojewódzki sad Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:
Skarga jest bezzasadna.
Sądowa kontrola działalności administracji publicznej odbywa się wyłącznie w kryteriach legalności, a więc pod względem zgodności zaskarżonego aktu administracyjnego z prawem (art. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. z 2021 r. poz. 137).
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja odpowiada wymogom przewidzianym w przepisach obowiązującego prawa. Zgodnie z art. 235¹ K. p. za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Pojęcie "choroby zawodowej" jest pojęciem prawnym, posiadającym ustawową definicję. Z powołanego przepisu wynika, iż dla uznania choroby za chorobę zawodową konieczne jest, aby rozpoznane schorzenie figurowało w wykazie chorób zawodowych oraz aby istniał związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy powstałymi objawami chorobowymi, a warunkami, w jakich pracownik świadczył pracę ustalony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. Choroba zawodowa jako pojęcie prawne odnosi się zatem do zachorowania pozostającego w związku przyczynowo -skutkowym z wykonywaną pracą. Z treści normatywnej postanowień art. 235¹ K. p. wynika, że są dwa alternatywne sposoby stwierdzenia, w wyniku oceny warunków pracy, czy choroba zawodowa spowodowana jest działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, lub w związku ze sposobem wykonywania pracy, ("narażenie zawodowe"). Użyta w dyspozycji powyższego przepisu alternatywa: "bezspornie" lub z "wysokim prawdopodobieństwem", wskazuje na pewną dyskrecjonalność organów inspekcji sanitarnej prowadzących postępowanie w przedmiocie ustalenia przyczyn choroby zawodowej, nieoznaczającą jednak dowolności.
W myśl art. 235² K. p. rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, jednak pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych.
Postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w Kodeksie pracy i rozporządzeniu wykonawczym z 2009 r. w sprawie chorób zawodowych stanowią lex specialis wobec przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje wnioskodawcę, którego podejrzenie dotyczy, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, do jednostki orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2. Następnie lekarz tej jednostki na podstawie przeprowadzonych badań, dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 6 ust. 1 rozporządzenia). W § 6 ust. 2 zostały wymienione czynniki, które lekarz orzecznik winien uwzględnić przy dokonaniu oceny narażenia zawodowego. Należy zwrócić uwagę, że to uprawniona jednostka diagnostyczno-orzecznicza ocenia, czy dysponuje pełnym materiałem lekarskim pozwalającym na wydanie orzeczenia w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
Dopiero po otrzymaniu ostatecznego orzeczenia lekarskiego właściwy organ, tj. w I instancji właściwy Powiatowy Inspektor Sanitarny, a w II - Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, wydaje na podstawie zebranego materiału dowodowego, a w szczególności na podstawie danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub braku podstaw do jej stwierdzenia.
Pracownik lub były pracownik, badany w jednostce orzeczniczej I stopnia, który nie zgadza się z treścią orzeczenia lekarskiego, może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia (§ 7 ust. 1). Stosownie do § 8 ust. 1 rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika. W przypadku zaś jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może zażądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, uzupełnienia orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia materiału dowodowego (§ 8 ust. 2).
Zgodnie z treścią wskazanego przepisu rozporządzenia, w razie uznania, że materiał dowodowy jest niewystarczający do wydania decyzji to inspektor sanitarny decyduje o wyborze sposobu uzupełnienia materiału dowodowego poprzez podjęcie jednej lub kilku wymienionych w nim czynności.
W orzecznictwie sądów administracyjnych jest utrwalony pogląd, że orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Bez opinii bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonywać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalić, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Nie oznacza to oczywiście zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 5 listopada 1998 r., sygn. akt I SA 1200/98, to i wszystkie powołane w sprawie orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów administracyjnych orezczenia.nsa.gov.pl).
Zatem podstawowym - choć nie jedynym - warunkiem rozpoznania choroby zawodowej jest pozytywna opinia lekarska wydana w trybie ww. rozporządzenia. Wprawdzie istnieje kontrola czy możliwość podważenia takich opinii, ale w ograniczonym zakresie. Mianowicie organ jest związany opinią lekarską w zakresie wiedzy medycznej. Takiej wiedzy nie posiadają organy administracyjne czy sądy, zatem nie mogą samodzielnie podważać opinii specjalistów. W przypadku, gdy orzeczenie lekarskie jest prawidłowe pod względem formalnym, zawiera wyczerpujące uzasadnienie i jest zgodne z prawem organ administracyjny jest takim orzeczeniem związany. Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej, nie jest uprawniony do kontroli merytorycznej orzeczeń lekarskich uprawnionych do rozpoznania chorób zawodowych jednostek organizacyjnych, ani też dokonania własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej (por. wyrok NSA z dnia 12 maja 2010 r., sygn. akt II OSK 335/10).
O ile właściwy lekarz rozpozna w pracownika schorzenie odpowiadające znamionom choroby ujętej w wykazie chorób zawodowych, a pracownik ten świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, to istnieje domniemanie związku przyczynowego między tymi warunkami i występującą chorobą. Domniemanie to jednak upada, gdy stosownie do przesłanek z art. 235¹ K. p. zostaną wykazane pozazawodowe przyczyny choroby, które w konkretnym przypadku nie pozwalają na stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy.
Taka sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Otóż ustalenie braku możliwości stwierdzenia bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem związku przyczynowego między narażeniem zawodowym a chorobą cieśni nadgarstka u skarżącej wiązało się właśnie z rozpoznaniem u niej szeregu innych, pozazawodowych czynników i schorzeń, stanowiących uznane źródła powstawania takiej choroby. Ustalenie to nie zostało przy tym dokonane dowolnie przez organy sanitarne, lecz wynikało z treści jednoznacznych i zgodnych orzeczeń dwóch jednostek medycznych powołanych do diagnostyki chorób zawodowych. W uzasadnieniach tych orzeczeń przedstawiono szczegółowo ocenę stanu zdrowia skarżącej i uwzględniono cały materiał dowodowy. Instytut orzekający jako jednostka II stopnia dokonał tej oceny po hospitalizacji skarżącej, poddaniu jej szeregu badaniom i konsultacjom specjalistycznym. W orzeczeniu wykazano wiele samoistnych schorzeń skarżącej, w tym konkretne zaburzenia określone jako czynniki ryzyka w zakresie powstania zespołu cieśni nadgarstka. Tym samym brak możliwości przyjęcia nawet owego "wysokiego prawdopodobieństwa" wynika z wiedzy medycznej uprawnionych lekarzy, która - jak już wyjaśniono - nie może być weryfikowana przez organy administracyjne.
Cieśń nadgarstka została wymieniona w pkt 20 ppkt 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, pod warunkiem wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych w ciągu roku od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. U skarżącej obustronny zespół ciaśni nadgarstka stwierdzono w 2016 r.
Z opinii lekarzy orzeczników opartej na wiedzy medycznej wynika, że zespół cieśni nadgarstka to najczęstsza neuropatia obwodowa z ucisku, występująca w populacji ogólnej zwłaszcza u kobiet w 5-6 dekadzie życia w okresie okołomenopauzalnym. Etiologia tej neuropatii jest wieloczynnikowa i nie istnieją obiektywne badania pozwalające na jednoznaczne potwierdzenie etiologii zawodowej, która jest jedną z rzadszych. Ocenia się, że połowa przypadków ma charakter idiopatyczny( nieustalony) a pozostałe to skutek działania różnych czynników natury medycznej. Każdy przypadek oceniany jest w aspekcie mniejszego lub większego prawdopodobieństwa związku z warunkami pracy. Uznanie etiologii zawodowej wymaga ustalenia takiego związku w sposób bezsporny lub co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem i stwierdzenia, że to sposób wykonywania pracy był czynnikiem dominującym w jego postaniu, co wiąże się z koniecznością wykluczenia innych przyczyn neuropatii.
Z akt sprawy wynika, że skarżąca od sierpnia 1978 r, zatrudniona była w spółce [...].
W okresie od 6 sierpnia 1974 r. do 6 listopada 1974 r. na stanowisku stażysty referenta administracyjnego gospodarczego. W tym czasie zakres wykonywanych przez nią czynności obejmował: wydawanie druków ścisłego zarachowania, na których numeratorem nabijała kolejne numery, zakupy materiałów biurowych i prowadzenie rejestru ich wydawania. Praca z numeratorem w tym okresie zajmowała około 3-4 godzinny dziennie. W okresie od 7 listopada 1974 r. do 31 sierpnia 1975 r. pełniła obowiązki służbowe jako referent do spraw administracyjnych wykonując wymienione wcześniej czynności oraz prowadząc archiwum, rejestr przedmiotów nietrwałych. Stwierdzono przy tym, że praca z numeratorem podobnie jak wcześniej zajmowała około 3-4 godzin dziennie. W okresie od 1 września 1975 r. do 31 grudnia 1976 r. jako referent do spraw administracyjnych wykonywała takie czynności, jak przepisywanie na maszynie do pisania wszelkich sprawozdań, prowadzenie rejestru przedmiotów nietrwałych, przy czym paca na maszynie zajmowała około 6 godzin dziennie, 1-2 godziny zajmowało pisanie ręczne. Od 15 listopada 1981 r. do 8 sierpnia 1983 r. skarżąca pracowała jako starszy księgowy kasjer wykonując takie czynności, jak księgowanie kosztów działalności, księgowanie kont zespołu, rozrachunki z dostawcami i odbiorcami, rozrachunki publiczno -prawne, pisanie na maszynie pism wychodzących z działu księgowości, przepisywanie sprawozdań, częste zastępstwa za kasjera: pisanie na maszynie inkasa, przelewów do banku ( ok. 300 dostawców), raporty kasowe, przyjmowanie wpłat i wypłat, wypłaty wynagrodzeń pracownikom. Czas pracy na maszynie w tym okresie oraz na kalkulatorze sumującym to około 7 godzin dziennie, około 1 godzina pisania ręcznego. W okresie od 11 sierpnia 1986 r. do 15 kwietnia 1987 r. zajmowała stanowisko księgowej, wykonując prace jak we wcześniejszym okresie. W tym czasie pisanie na maszynie, praca na kalkulatorze z taśmą zajmowała około 7 godzin dziennie. W okresie od 16 kwietnia 1987 r. do 30 czerwca 1990 r. przebywała na urlopie wychowawczym. W okresie od 1 lipca 1990 r. do 14 grudnia 1994 r. nie pracowała, zdiagnozowano wówczas stwardnienie rozsiane.
Podsumowując wskazano, że skarżąca pracując w dziale ekonomicznym w latach 70-tych i do końca lat 80-tych używała ręcznej maszyny do liczenia tzw. "kręciołka" . Wyjaśniono przy tym, że praca na tej maszynie polegała na przyciśnięciu za pomocą klawiszy odpowiedniej liczby, a następnie wykonaniu obrotów korbą maszynki, aby wykonać obliczenia. Klawisze przy tej maszynie były zbudowane na tej samej zasadzie co w maszynie do pisania, ich naciśnięcie wymagało użycia siły. Pracowała na ręcznej maszynie około 4 godzin dziennie.
W kolejnym okresie od 15 grudnia 1994 r. do 22 czerwca 1995 r. skarżąca pracowała na stanowisku referenta do spaw księgowości zajmując się takimi czynnościami, jak księgowanie dokumentów magazynowych na maszynach księgujących ASCOTA. Wprowadzała tym czasie dane z dokumentów magazynowych ( PZ, MM, RW, WZ) na kartoteki magazynowe, miesięcznie około 1000 dokumentów, w każdym dokumencie od kilku do kilkunastu pozycji. Na arkuszu wprowadzała indeks materiałów, saldo początkowe, a na kartotece ilość, cenę jednostkową. Maszyna liczyła wartość i saldo końcowe. Dane były wprowadzana na arkuszach 60-80 cm szerokości długości 80 cm, po każdej zapisanej pozycji należało przekręcić wałek równo by następna pozycja była równo zapisana. Między kartotekę a arkusz wkładana była kalka maszynowa. Praca na maszynie księgującej ASCOTA zajmowała około 7 godzin dziennie, rozmowy telefoniczne około 15 minut, pisanie na maszynie około 0,5 do 1 godziny dziennie.
Według pracodawcy skarżąca pracowała na tej maszynie około 5 godzin. W okresie od 23 czerwca 1995 r. do 30 kwietnia 2002 r. skarżąca pracowała na stanowisku samodzielnej księgowej wykonując takie czynności, jak księgowanie dokumentów magazynowych na maszynie ASCOTA polegała no wkręcaniu na wałek, na którym znajdował się arkusz z kalką kartoteki i następnie wprowadzaniu danych klawiszami. Klawisze były takie, jak w zwykłej maszynie do pisania. Skarżąca księgowała około 50-60 dokumentów dziennie, a każdy dokument zawierał od 10 do 20 pozycji, około 700 pozycji dziennie, czyli około 14000 uderzeń w klawiaturę. Księgowanie zajmowało około 6 godzin dziennie w przeciągu zmiany roboczej. Skarżąca wykonywała około 38 uderzeń na minutę. Na maszynach księgujących był wprowadzany indeks, saldo początkowe, ilość przyjęcia lub rozchodu, cena jednostkowa, a maszyna liczyła wartość i saldo końcowe. Dane były wprowadzane na arkuszach ( około 60 cm szerokości i około 80 cm długości) i kartotece A4 przez kalkę. Po każdej zapisanej pozycji należało przekręcić wałek równo, by następna pozycja była też równo zapisana. Praca na maszynie księgującej, maszynie do pisania zajmowała około 7,5 godziny dziennie. Rozmowy telefoniczne 15 minut dziennie, od 0,5 do 1 godziny pisanie ręczne.
Według pracodawcy skarżąca nie pracowała na maszynie ASCOT przez pół roku od stycznia do czerwca 1999 r. Przez ten czas pracowała na komputerze, przez połowę miesiąca pracowała na komputerze przez połową ręcznie.
W okresie od 1 maja 2002 r. do 31 lipca 2003 r. pełniąc obowiązki głównego księgowego zajmowała się sporządzaniem analiz ekonomicznych na Zarząd, do banku sporządzaniem sprawozdań do GUS, bilansu rachunków zysków i strat, księgowaniem dokumentów w zastępstwie nieobecnego pracownika księgowości, lub w celu przyspieszenia sporządzania sprawozdań. W tym czasie praca na maszynie do pisania, na komputerze zajmowała około 5-6 godzin dziennie, ręczna dekretacja dokumentów od około 1-2 godzin, pół godziny zajmowały rozmowy telefoniczne. W okresie od 1 sierpnia 2003 r. do 14 marca 2004 r. na stanowisku specjalisty wiodącego księgowości zajmując się takimi czynnościami, jak księgowanie dokumentów faktur zakupu, dokumentów magazynowych, ich dekretacja, wprowadzanie do systemu Księgi Handlowej, prowadzenie udziałów członkowskich. Czas pracy na maszynie do pisania i na komputerze zajmował około 5-6 godzin dziennie, ręczna dekretacja zajmowała około 1-2 godzin, kserowanie dokumentów na zwykłym ksero bez podajnika od góry 0,5 godziny dziennie.
W kolejnym okresie od 15 marca 2004 r. do 9 grudnia 2004 r. skarżąca pracowała na stanowisku specjalista wiodący do spraw księgowości pełnomocnik zarządu ds. rehabilitacji, wykonując takie czynności jak: dekretacja, wprowadzanie dokumentów do Księgi Handlowej, rozliczanie kosztów osób niepełnosprawnych do PFRON, sporządzanie wniosków dotyczących dofinansowania osób niepełnosprawnych do PFRON, sporządzanie wniosków do starostwa na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, co miesięczne składanie sprawozdań – kompletowanie dokumentów w.w. instytucji. W tym czasie pracowała na komputerze około 4-5 godzin dziennie, ręczna dekretacja dokumentów zajmowała około 2 godziny dziennie, przygotowywanie dokumentów do wniosków zajmowało około 1 godziny dziennie.
W okresie od 15 grudnia 2004 r. do 31 grudnia 2004 r. na stanowisku pełniącej obowiązki głównego księgowego sporządzając analizy ekonomiczne na zarząd, do banku, sporządzaniem sprawozdań do GUS, bilansu rachunków zysków i strat. Praca na komputerze w tym okresie to około 4-5 godzin dziennie. Rozmowy telefoniczne około 1 godziny, dekretacja dokumentów około 1 godziny.
W okresie od 1 stycznia 2005 r. do 31 grudnia 2011 r. na stanowisku głównego księgowego wykonując takie czynności, jak wymienione w poprzednim okresie. Praca na komputerze zajmowała około 6 godzin. Rozmowy telefoniczne około 1 godziny dziennie, na zebrania zarządu, rady nadzorczej 3 razy w miesiącu od 1 do 2 godzin. Od 1 stycznia 2012 r. do 9 marca 2017 r. jako kierownik działu księgowości zakres czynności jak wyżej, komputer 6,5 – 7 godzin dziennie, rozmowy telefoniczne około 15 minut.
Wyjaśniono również, że od 15 grudnia 1994 r. skarżąca wykonywała pracę w skróconym czasie pracy- 35 godzin tygodniowo ze względu na zaliczenie do II grupy inwalidzkiej. Czas pracy nie mógł przekroczyć 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo. Jako osoba niepełnosprawna korzystała z 15 minutowej przerwy w czasie pracy, czas pracy 6,5 godziny. Ponadto korzystała z dodatkowego 10 dniowego urlopu wypoczynkowego. W okresie od 10 kwietnia 1978 r. do 30 lipca 1978 r. skarżąca przebywała na urlopie macierzyńskim, od 26 sierpnia 1978 r. do 31 października 1978 r. na urlopie wychowawczym, od 20 września 1980 r. do 14 listopada 1980 r. na urlopie macierzyńskim, od 30 stycznia 1983 r. do 8 sierpnia 1986 r. na urlopie wychowawczym, od 11 grudnia 1986 do 15 kwietnia 1987 r. na urlopie macierzyńskim, od 16 kwietnia 1987 r. do 30 czerwca 1990 r. na urlopie wychowawczym, od 30 czerwca 1990 r. do 15 grudnia 1994 r. na rencie inwalidzkiej od 6 grudnia 1995 r. do 31 grudnia 1995 r. na urlopie bezpłatnym. Od 16 lutego do 8 marca 2016 r. na leczeniu szpitalnym, od 10 marca 2016 r. do 16 marca 2016 r. na zwolnieniu lekarskim, od 17 marca 2016 r. do 2 września 2016 r. zwolnieniu lekarskim, od 5 września 2016 r. do 8 września 2016 r. na zwolnieniu lekarskim.
W trakcie zatrudnienia skarżąca była poddawana badaniom profilaktycznym.
Z protokołu z postępowania w sprawie choroby zawodowej sporządzonego w dniu 12 października 2016 r. wynika, że w zakładzie pracy na stanowiskach związanych z dokumentacją biurową wszyscy pracownicy pracowali na pierwszą zmianę w 8 godzinnym czasie pracy. Wszystkie stanowiska wyposażone były w meble biurowe, biurka, krzesła, szafy, regały. Podstawowym sprzętem ma stanowiskach były zestawy komputerowe. Stan techniczny mebli oraz zestawów komputerowych był dobry, urządzenia były sprawne. Wszystkie monitory wyposażone były w filtry zabezpieczające oczy przed promieniowaniem, ergonomia pracy była bezpieczna. Monitory ustawione były powyżej klawiatury na wysokości oczu w odległości 50-70 cm. Warunki mikroklimatyczne spełniały wymogi norm. Oświetlenie pomieszczeń było naturalne i sztuczne spełniające wymagania bhp. Na stanowisku ekranowym, występowało niewielkie ryzyko zmęczenia organizmu pracą ( praca uciążliwa) mogły występować nieznaczne bóle głowy, nadgarstków i kręgosłupa. Wszystkie stanowiska wyposażone były w prawidłowe siedziska zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy z 1 grudnia 1998 r. Wszyscy pracownicy byli przeszkoleni w zakresie bhp. Wyjaśniono również, że do 1994 r. praca biurowa odbywała się przy pomocy maszyny oraz kalkulatora liczącego. Od 1994 r. zostały wprowadzone pierwsze komputery. Do dyspozycji skarżącej od 2012 , było również ksero.
Dokonując analizy wykonywanych przez skarżącą czynności, jak również okresu ich świadczenia oraz warunków pracy, organy słusznie stwierdziły brak podłoża zawodowego stwierdzonej choroby. Zgadzając się co do tego, że do powstania choroby zawodowej mogła przyczynić się praca na maszynie polegająca na wykonywaniu ruchów monotypowych prawidłowo wskazały, że ta wykonywana była do 31 lipca 2003 r., podczas gdy choroba zawodowa została stwierdzona w 2016 r. Później zajmowane przez skarżącą stanowiska związane były z wykonywaniem czynności przy użyciu komputera lub ręcznie, które w nauce przedmiotu zostały uznane za niepowodujące powstania cieśni nadgarstka.
Zatem wobec odległego czasu powstania schorzenia od zaprzestania pracy w warunkach mogących się przyczynić do jej powstania prawidłowo organy stwierdziły brak związku przyczynowo skutkowego pomiędzy schorzeniem, a warunkami pracy.
Brak jest natomiast podstaw do tego by stwierdzić, czego domagała się skarżąca, że choroba zawodowa powstała wcześniej, lecz nie została prawidłowo zdiagnozowana.
Prawidłowo wywodzą organy powołując się na orzeczenia lekarskie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, że skarżąca przez cały okres pracy była poddawana okresowym badaniom profilaktycznym, jak również znajdowała się pod opieką lekarską. Nie stwierdzono wówczas żadnych przeciwskazań do wykonywania pracy. Ponadto stwierdzone wówczas dolegliwości, które nie zostały zdiagnozowane zostały przez jednostki badawcze oceniane jako zupełnie niecharakterystyczne dla stwierdzonej jednostki chorobowej. Stwierdzone natomiast w 1990 r. rozpoznanie choroby demielinizacyjnej, w przebiegu której mogły występować dolegliwości jak w zespole cieśni nadgarstka, zostało w późniejszym okresie wykluczone i nie postawiono innego rozpoznania klinicznego. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w wyjaśnieniach uzupełniających, w związku z wskazówkami WSA w Rzeszowie w wyroku z 5 lutego 2019 r., sygn. akt II SA/Rz 1145/18, a także zarzutami zgłaszanymi przez skarżącą jednoznacznie zaprzeczył by stwierdzona choroba zawodowa pozostawała w związku z dolegliwościami występującymi u skarżącej w latach 80 tych. Wyjaśnił, że do znacznego pogorszenia stanu zdrowia doszło w 1990 r. co wiązało się również z przyznaniem świadczenia rentowego. Podkreślił, że w przypadku choroby zawodowej zaprzestanie pracy powoduje ustąpienie dolegliwości klinicznych, czego u skarżącej nie zaobserwowano. Skarżąca od 1 lipca 1990 r. do 14 grudnia 1994 r. nie pracowała, a dolegliwości nie ustąpiły, co dodatkowo przesądzało o tym, że nie nosiły cech choroby zawodowej. Wnioski te w ocenie Sądu są logiczne i znajdują pełne oparcie w zebranym materiale dowodowym.
Zawodowej etiologii stwierdzonego u skarżącej schorzenia zaprzeczają stwierdzone przez biegłych inne samoistne czynniki ryzyka zespołu cieśni nadgarstka tj.: płeć żeńska, hipercholesterolemia, zaburzenia hormonalne okresu postmenopauzalnego ( menopauza w 2005 r.) , zmiany zwyrodnieniowe rąk, nadwaga ( BMI=28), dodatkowo współistniejące od wielu lat zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego które, jak wyjaśniono także mogą dawać dolegliwością bólowe i drętwienia rąk ( objawy korzeniowe) bardzo podobne do tych, które występują w zespole cieśni nadgarstka, nadciśnienie tętnicze leczone lekami moczopędnymi, nadwaga.
Jednocześnie wyjaśniono jak poszczególne czynniki wpływają na powstanie schorzenia. Zaburzenia hormonalne związane z okresem ciąży i menopauzy ( skarżąca 5 razy rodziła siłami natury ), zwiększają ryzyko uciskowej neuropatii wraz ze zmianą poziomu estrogenów. Z kolei przewlekła terapia niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi z powodu zgłaszanych dolegliwości bólowych w przebiegu choroby zwyrodnieniowej stawów ( nadgarstkowych łokciowych, kolanowych, zaburzeń korzeni nerwów rdzeniowych i splotów nerwowych ) –powoduje zatrzymanie wody w ustroju i przesunięcie jej do tkanek.
Zwrócono przy tym uwagę, że nasilenie objawów klinicznych nastąpiło w wieku ok 60 lat, gdzie wpływ procesów inwolucyjnych organizmu wraz z czynnikami pozazawodowymi ( praca w gospodarstwie domowym, sprawność układu ruchu, wiek, płeć poziom sprawności fizycznej ) dodatkowo nakładają się na siebie. Ponadto stwierdzono, że skarżąca jest osobą praworęczną podczas gdy zgłaszane dolegliwości dotyczą obu rąk. Wskazano również, że w odniesieniu do okresu zatrudnienia pomiędzy rokiem 1974 a 1994 skarżąca świadczyła pracę przez 10 lat i 316 dni.
W świetle powyższego stwierdzić również należy, że wykonane zostały zalecenia Sądu z poprzednio wydanego wyroku, w którym Sąd zobowiązał biegłych do dokonania oceny czy chora uprzednio kończyna górna pozostawała obojętna na pracę przy komputerze oraz ocena, czy istniejące od lat 80 – tych dolegliwości miały związek z rozpoznawaną obecnie chorobą, jaki wpływ miała wykonywana przez nią praca na obciążenie kończyn górnych, bądź udzielenie odpowiedzi na pytanie co spowodowało uszkodzenie obu kończyn górnych.
Z uzupełniających opinii instytutu wynika, że u skarżącej przed 2016 r. nie stwierdzono choroby cieśni nadgarstka. Stwierdzone wówczas dolegliwości miały inne podłoże i nie można w związku z powyższym szukać związku z powstałą chorobą zawodową. Skoro dolegliwości, które powstały w czasie narażenia zawodowego nie kwalifikowały się do stwierdzenia choroby zawodowej, wskazywały na to zarówno badania profilaktyczne, jak i brak ustania dolegliwości w czasie okresu przerwy w pracy, to brak jest podstaw do tego by powstałe po 10 latach od ustania stanu narażenia zawodowego dolegliwości, uznać za chorobę zawodową. Jak była o tym mowa na wstępie warunkiem uznania za chorobę zawodowa jest jej stwierdzenie we wskazanym przez ustawodawcę czasokresie. Przyjmując zatem, że stan narażenia zawodowego związany z pracą na maszynach do pisania ustał w 2004 r., to należało by przyjąć, że aby móc stwierdzić chorobę zawodową cieśni nadgarstka powinna ona zostać stwierdzona w ciągu roku od ustania tego stanu zagrożenia. Tego jednak nie stwierdzono. Nie można zatem twierdzić, że stwierdzenie u skarżącej w 2016 r. choroby cieśni nadgarstka wiązało się z wykonywaną przez nią pracą.
Podnoszone przez skarżącą kwestie ewentualnej wadliwości wydawanych w stosunku do niej na przestrzeni lat diagnoz nie mogą być w tym postępowaniu weryfikowane.
Konfrontując dokonane przez organy ustalenia z powołanym na wstępie stanowiskiem przedstawicieli nauk medycznych, z którego wynika, że zespół cieśni nadgarstka to najczęstsza neuropatia obwodowa z ucisku, występująca w populacji ogólnej zwłaszcza u kobiet w 5-6 dekadzie życia w okresie okołomenopauzalnym, o etiologii wieloczynnikowej i braku potwierdzenie etiologii zawodowej, która występuje rzadko, w połowie przypadków ma charakter nieusatlony, a pozostałym przypisuje się skutek działania różnych czynników natury medycznej, a ponadto której stwierdzenie wymaga wykluczenia innych przyczyn neuropatii, stwierdzić należy, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie tylko nie wykluczyło innych przyczyn neuropatii ale wręcz je potwierdziło.
W sprawie wykazano nie tylko na potencjalne zwiększenie ryzyka powstania choroby z powodów innych aniżeli choroba zawodowa, ale dokonano analizy konkretnych dolegliwości skarżącej z ich realnym wpływem na powstanie objawów choroby, co czyni wnioski organu uzasadnionymi.
Podkreślić należy, że analiza dokumentacji lekarsko-medycznej pracownika pod kątem ewentualnej zawodowej etiologii schorzenia należy do kompetencji lekarzy orzeczników. Lekarze orzecznicy jako specjaliści medycyny pracy, posiadają wiedzę, kwalifikacje i kompetencje do oceny wpływu sposobu wykonywania pracy na zaburzenia funkcji przewodzenia nerwu pośrodkowego, co skutkować może powstaniem zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Przy rozpoznawaniu chorób zawodowych posiłkują się ściśle określonymi kryteriami diagnostyczno-orzeczniczymi. Jak słusznie wskazał organ odwoławczy, subiektywne przekonanie skarżącej, że stwierdzone dolegliwości mają związek z wykonywaną pracą, w świetle orzeczeń lekarskich, nie może zmienić tej oceny.
W świetle powyższego także załączona przez skarżącą do skargi, jak i przedstawiona w trakcie postępowania dokumentacja medyczna nie mają wpływu na wynik sprawy. To lekarz orzecznik, wydając orzeczenie lekarskie, kieruje się sztuką medyczną, uwzględnia całość wiedzy naukowej i wydaje bezstronne orzeczenie, gdyż nie kieruje nim żaden interes co do rozstrzygnięcia. Dodatkowo podkreślenia wymaga, że dokumentacja medyczna skarżącej zgłaszana w trakcie trwania postępowania administracyjnego została przekazana do jednostek orzeczniczych, a tym samym była znana lekarzom orzecznikom przed zajęciem przez nich stanowiska w sprawie. Jednostki orzecznicze potwierdziły, że zdiagnozowano u skarżącej zespół cieśni w obrębie nadgarstka, jednakże praca zawodowa skarżącej nie była przyczyną tego schorzenia. Istota powstania zawodowego zespołu cieśni w obrębie nadgarstka sprowadza się do oceny, czy sposób wykonywania obowiązków zawodowych związany jest z ruchami monotypowymi, które mogą spowodować nadmierne obciążenie narządu ruchu. W rozpatrywanym przypadku lekarze orzecznicy stwierdzili brak związku przyczynowego między rozpoznanymi schorzeniami a sposobem wykonywania pracy przez skarżącą. Podkreślić należy, że orzeczenie jednostek obydwu instancji, wbrew zarzutom skarżącej są spójne, jednoznaczne, rzeczowe.
Reasumując, bezsporne w sprawie jest, że skarżąca cierpi na szereg schorzeń, w tym omawiane tu schorzenie, ale dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest ustalenie, że choroba zamieszczona jest w odpowiednim wykazie oraz że spowodowana została bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem warunkami pracy narażającymi na jej wystąpienie. Jednostki medyczne uprawnione do orzekania zajęły zgodne stanowisko, że środowisko pracy nie może być przyczyną stwierdzonych u W. Z. schorzeń.
Bezzasadny pozostaje zarzut określenia w orzeczeniu jednostki orzeczniczej I instancji błędnego okresu narażenia zawodowego 31 grudnia 1995 r. do 9 marca 2017 r. w decyzjach organów prawidłowo wskazano, że okres ten trwał przeszło 30 lat aktywnej pracy skarżącej, a nieprawidłowe wskazanie przez biegłą okresu narażenia zawodowego nie miało wpływu na ocenę tego dowodu, zwłaszcza, że uzasadnienie wskazuje na to, że obejmowało ono również okres poprzedniej aktywności zawodowej.
Nie znajduje również uzasadnienia zarzut nieprawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego i zaniechanie uzyskania dokumentacji medycznej od organu rentowego na podstawie, której przyznano skarżącej świadczenie rentowe z powodu innej jednostki chorobowej niż zespół cieśni nadgarstka, przy jednoczesnym pominięciu, że WOMP zasygnalizował brak kompetencji w zakresie weryfikacji schorzeń na podstawie których skarżąca uzyskała to świadczenie.
Sąd zgadza się z organami, że przedmiotem postępowania jest choroba zawodowa u skarżącej. Zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do wydania rozstrzygnięcia. Organy dysponowały pełną dokumentacją medyczną konieczną do stwierdzenia, czy w sprawie mamy do czynienia z chorobą zawodową. Słuszne jest stanowisko organów co do braku możliwości weryfikacji przyjętej przez organ rentowy kwalifikacji stwierdzonego schorzenia jako innej jednostki chorobowej, aniżeli będąca aktualnie przedmiotem rozpoznania. Zatem nieuzasadnione pozostaje żądanie uzupełnia dokumentacji aktowej o te dokumenty, skoro jak bezspornie stwierdzono ustalono w nim inną jednostkę chorobową niż aktualnie stwierdzona. Niemożliwie jest bowiem aktualnie dokonanie innej kwalifikacji niż dokonały tego organy rentowe.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wskazuje ponadto, że organy obu instancji nie naruszyły art. 8 k.p.a., dlatego, że organ I i II instancji w pełni odniósł się do treści żądania skarżącego i przeprowadził poprawnie postępowanie dowodowe w sprawie. W tym miejscu wskazać należy, że przez odniesienie się do zarzutów rozumieć należy nie tyle ich przytoczenie, co uzasadnienie stanowiska odmiennego, a to organ uczynił. Wobec należytego wyjaśnienia przez oba organy podstaw prawnych i faktycznych decyzji, decyzjom obu instancji nie można zarzucić naruszenia art. 11 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Organy obu instancji nie naruszyły również zasady praworządności, wyrażonej w art. 6 i prawdy obiektywnej wynikającej z art. 7, ani zasady swobodnej oceny dowodów z art. 80 k.p.a.
W ocenie Sądu, dokonana w uzasadnieniach obu decyzji analiza stanu faktycznego i prawnego sprawy uwzględnia nie tylko ustalony na podstawie wymaganych prawem dowodów stan faktyczny, ale dokonuje także prawidłowej subsumcji prawnej.
Powyższe uzasadnia również brak naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. poprzez zaniechanie wyjaśnienia wszelkich istotnych okoliczności faktycznych.
W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło