I SA/Wa 1472/07

WyrokWSA w Warszawie2008-03-06

Skład orzekający: Jolanta Rudnicka, Gabriela Nowak, Przemysław Żmich

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o wznowienie postępowania wywłaszczeniowego został złożony z uchybieniem terminu, jeśli strona dowiedziała się o decyzji wywłaszczeniowej przed datą wskazaną we wniosku, a organy administracji prawidłowo ustaliły tę datę na podstawie analizy akt sprawy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że wniosek o wznowienie postępowania wywłaszczeniowego został złożony z uchybieniem terminu. Analiza akt sprawy, w tym wniosku o wydanie konkretnych dokumentów z datą 27 sierpnia 2004 r., wykazała, że strona skarżąca dowiedziała się o decyzji wywłaszczeniowej najpóźniej w tym dniu, co czyniło jej wniosek złożony 7 października 2004 r. spóźnionym. Okoliczności dotyczące stanu zdrowia strony czy jej relacji z pełnomocnikiem nie miały znaczenia dla oceny terminowości wniosku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy wznowienia postępowania wywłaszczeniowego, które zakończyło się decyzją z 1998 r. Strona skarżąca wniosła o wznowienie postępowania w 2004 r., twierdząc, że bez własnej winy nie brała w nim udziału. Organy administracji, po wcześniejszym uchyleniu ich decyzji przez WSA, ponownie odmówiły wznowienia, uznając wniosek za spóźniony, ponieważ skarżąca dowiedziała się o decyzji wywłaszczeniowej najpóźniej 27 sierpnia 2004 r. Skarżąca kwestionowała tę datę, powołując się na wcześniejszy wyrok WSA i zarzucając organom naruszenie procedury.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę. Zasądzono koszty nieopłaconej pomocy prawnej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Rudnicka Sędziowie: Sędzia WSA Gabriela Nowak asesor WSA Przemysław Żmich (spr.) Protokolant Michał Samoraj po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 marca 2008 r. sprawy ze skargi O. K. na decyzję Ministra Budownictwa z dnia [...] lipca 2007 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania wywłaszczeniowego 1. oddala skargę; 2. zasądza ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz adwokata M. K. prowadzącego Kancelarię Adwokacką w W. przy ul. [...], tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej kwotę 292,80 (dwieście dziewięćdziesiąt dwa 80/100) złotych, w tym: tytułem opłaty kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych, tytułem 22% podatku od towarów i usług kwotę 52,80 (pięćdziesiąt dwa 80/100) złotych. Minister Budownictwa, po rozpoznaniu odwołania O. K., decyzją z dnia [...] lipca 2007 r., nr [...] utrzymał w mocy decyzję Wojewody Łódzkiego [...] stycznia 2007 r., nr [...] odmawiającą wznowienia postępowania zakończonego decyzją ostateczną Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 1998 r., nr [...] orzekającą o wywłaszczeniu, pod budowę autostrady A2, części nieruchomości położonej we wsi S., gmina Z., oznaczonej jako działka nr [...] o pow. [...] m2, stanowiącej własność O. K. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie sprawy. Wojewoda Łódzki decyzją z dnia [...] września 1998 r., nr [...] orzekł o wywłaszczeniu na rzecz Skarbu Państwa części nieruchomości położonej w obrębie S., gmina Z., oznaczonej jako działka nr [...] o pow. [...] m2, stanowiącej własność O. K. Wnioskiem z dnia 7 października 2004 r. O. K. wystąpiła do Wojewody Łódzkiego o wznowienie postępowania zakończonego decyzją Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 1998 r., podnosząc, że bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu wywłaszczeniowym. Wojewoda Łódzki decyzją z dnia [...] listopada 2004 r., nr [...] odmówił wznowienia postępowania zakończonego decyzją z dnia [...] września 1998 r. uznając, że O. K., składając wniosek o wznowienie postępowania, uchybiła terminowi określonemu w art. 148 § 2 KPA. Od powyższej decyzji O. K. wniosła odwołanie do Ministra Infrastruktury. Minister Infrastruktury decyzją z dnia [..] marca 2005 r., nr [...] utrzymał w mocy decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na skutek skargi O. K., wyrokiem z dnia 27 stycznia 2006 r., sygn. akt I SA/Wa 873/05 uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Infrastruktury z dnia [...] marca 2005 r. i poprzedzającą ją decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 2004 r. Wojewoda Łódzki decyzją z dnia [...] stycznia 2007 r. ponownie odmówił wznowienia postępowania zakończonego decyzją ostateczną z dnia [...] września 1998 r. Od powyższej decyzji O. K. wniosła odwołanie do Ministra Budownictwa, wskazując, że rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji pozostaje w sprzeczności z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Minister Budownictwa decyzją z dnia [...] lipca 2007 r. utrzymał w mocy decyzję Wojewody Łódzkiego [...] stycznia 2007 r. W uzasadnieniu organ wskazał, że w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2006 r., sygn. akt I SA/Wa 873/05 stwierdzono, że ustalenia organów dotyczące daty, w jakiej skarżąca powzięła wiadomość o decyzji wywłaszczeniowej, nie znajdują oparcia w materiale dowodowym. Sąd stwierdził, że wobec braku akt wywłaszczeniowych brak jest dowodu, że wśród kart, o których wydanie skarżąca zwróciła się w piśmie z dnia 27 sierpnia 2004 r. była decyzja wywłaszczeniowa z dnia [...] września 1998 r., nr [...]. Sąd uznał zatem, że organy naruszyły zasadę swobodnej oceny dowodów (art. 80 KPA), na skutek niewłaściwej oceny zgromadzonego materiału dokumentacyjnego, a tym samym uchybiły zasadzie prawdy obiektywnej (art. 7 KPA) przez niewyjaśnienie w sposób wszechstronny istotnych okoliczności sprawy. Minister zauważył, że w ponownie prowadzonym postępowaniu organ wojewódzki dołączył do akt sprawy archiwalne akta wywłaszczeniowe przedmiotowej działki i ustalił, że powołane przez O. K. w piśmie z dnia 27 sierpnia 2004 r. numery kart 49-52 z akt sprawy znak [...] odpowiadają numerom nadanym decyzji wywłaszczeniowej. Organ stwierdził, że wskazane przez O. K. w piśmie z dnia 27 sierpnia 2004 r. numery kart sprawy znak [...] zawierają się w przedziale od 1 do 69, a archiwalna teczka wywłaszczeniowa liczy 69 kart, czyli odpowiada temu przedziałowi. Ponadto wśród wybranych numerów kart konsekwentnie pominięte zostały np. wszystkie numery, którymi oznaczone są zwrotne potwierdzenia odbioru pism i decyzji. Zdaniem Ministra, powyższe okoliczności wskazują, że O. K. składając wniosek z dnia 27 sierpnia 2004 r. zapoznała się z teczką wywłaszczeniową, w tym ze znajdującą się w tej teczce decyzją wywłaszczeniową z dnia [...] września 1998 r. Trudno sobie bowiem wyobrazić dokonanie precyzyjnego doboru dokumentów do skopiowania bez znajomości tych dokumentów. W ocenie organu, ustalenia te nie są już zatem tylko domniemaniem, lecz znajdują oparcie w materiale dowodowym i pozwalają na uznanie trafności rozstrzygnięcia dokonanego przez organ wojewódzki. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdza bowiem, że O. K. dowiedziała się o decyzji Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 1998 r., nr [...], najpóźniej w dniu 27 sierpnia 2004 r., a zatem wniosek o wznowienie postępowania złożony został z uchybieniem terminu określonego w art. 148 § 2 KPA. Jeżeli zaś chodzi o podnoszone przez stronę okoliczności dotyczące stanu zdrowia O. K. i sposobu działania jej poprzedniego pełnomocnika organ wskazał, że kwestie te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, w której brany jest pod uwagę stan faktyczny i prawny sprawy, nie zaś osobista sytuacja strony. Od decyzji Ministra Budownictwa z dnia [...] lipca 2007 r. O. K. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W uzasadnieniu podniosła, że zaskarżona decyzja jest dla niej krzywdząca i lekceważąca Sąd. Skarżąca zauważyła, że pierwsza skarga na decyzję w tej samej sprawie, tego samego Ministra została uznana za zasadną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 stycznia 2006 r., w którym Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja Wojewody Łódzkiego z dnia [...] listopada 2004 r. zostały wydane z naruszeniem prawa. Po około pół roku od wyroku Sądu, zarówno Wojewoda Łódzki jak i Minister Budownictwa, nie robiąc sobie nic z postanowienia wyższej instancji obarczyli starszego schorowanego człowieka odpowiedzialnością za nieuczciwość i nieodpowiedzialność innych. Po dniu rozprawy sądowej O. K. otrzymała trzykrotnie pisma od Wojewody Łódzkiego z informacją o konieczności wyznaczenia przez niego nowego terminu załatwienia sprawy, z różnych powodów. W ostatnim z nich, datowanym na dzień 12 grudnia 2006 r. stwierdzono, że "materiał dowodowy, stanowiący podstawę do zakończenia sprawy decyzją administracyjną został zgromadzony, a strony mogą, w terminie do 22.01.2007 - zapoznać się z dokumentacją oraz wypowiedzieć się w sprawie przed jej ostatecznym rozstrzygnięciem". O. K., dochowując obowiązującego terminu, stawiła się w urzędzie wojewódzkim, by się wypowiedzieć. Była przekonana, że uchylone przez Sąd decyzje nie przeszkodzą już w zakończeniu sprawy, tym razem z jej udziałem, tak jak powinno być od początku. Zgłosiła się do urzędnika K. N., w dniu 2 stycznia 2007 r. z prośbą o poinformowanie o aktualnej sytuacji w sprawie. Otrzymała informacje, że planowane jest posiedzenie, ale terminu jeszcze nie ustalono. Zażądała poinformowania swego pełnomocnika jako osoby szczególnego zaufania, ponieważ sama nie była w stanie dobrze zrozumieć "urzędniczego języka". Pracownik zaproponował napisanie prośby na piśmie, co O. K., uczyniła. Pracownik skserował pismo i kopię wręczył skarżącej, która liczyła na spotkanie w sprawie w obecności swego pełnomocnika. Z wypowiedzi i sugestii urzędnika wynikało, że w dniu, w którym O. K. zgłosiła się, żeby przejrzeć akta, jeszcze żadnych informacji dla niej nie przygotowano. W piśmie przesuwającym termin załatwienia sprawy twierdzono przeciwnie, więc niezrozumiałe jest zachowanie urzędnika informującego zainteresowaną, że jeszcze nic nie ustalono. Nie wiadomo dlaczego urzędnik nie zaproponował O. K. przedstawienia zgromadzonego materiału, do przejrzenia którego zachęcano w piśmie. W efekcie, znowu Wojewoda i Minister wydali decyzje, które nie prowadzą do rozwiązania przeciągającej się sprawy, ale powodują, że skarżąca nie rozumie już kompletnie swojej sytuacji i nie może dostrzec sprawiedliwości j interpretacji prawa na jej korzyść wobec wielu niejasnych kwestii w sprawie. Jeśli miało miejsce spotkanie, o którym mówił urzędnik Wojewody, to niestety odbywało się to bez udziału O. K. Nikt nie raczył poinformować strony i jej pełnomocnika, a przecież otrzymane pismo zapowiadało prawo stron do przeglądania zgromadzonych dokumentów i możliwość wypowiedzenia się. Skarżąca oświadczyła, że niejasne dla niej jest, dlaczego Wojewoda Łódzki i Minister Budownictwa po raz kolejny, jako podstawę wznowienia postępowania przytacza uchyloną przez sąd administracyjny treść decyzji. W decyzjach organów pojawia się znowu stwierdzenie, że O. K. "najpóźniej w dniu 27 sierpnia 2004 r. dowiedziała się o wydaniu decyzji [...]", bo tak datowane jest pismo o wydanie kserokopii przytoczonych numerycznie dokumentów dotyczących wywłaszczenia. Tymczasem w wyroku Sądu widnieje, iż "nie ma żadnego dowodu na to, że przytoczona data jest datą, gdy O. K. dowiedziała się o treści decyzji". Tłumaczenie organu, że dokumenty zostały uzupełnione o "archiwalną teczkę akt wywłaszczeniowych" jest zastanawiające. Dlaczego takie dokumenty nie zostały przedstawione w sądzie. Skarżąca zauważyła, że w aktach sprawy jest pismo z dnia 4 grudnia 2002 r., złożone w Wydziale Skarbu Państwa i Przekształceń Własnościowych Urzędu Wojewódzkiego w Ł., z prośbą o wydanie kserokopii całych akt sprawy [...] bez uwierzytelnienia, gdzie w uzasadnieniu podano, że konieczne są one do przedstawienia adwokatowi w celu podjęcia skutecznej obrony interesów O. K., a także zawarte jest upoważnienie dla L. F. do odbioru wszelkiej korespondencji oraz występowania w jej imieniu. W tej sprawie pisał sam L. F. O. K. ufała, że działa on w jej interesie podpisując pismo pod dyktando pełnomocnika. Działanie L. F. nie wykazało, że strona prosi o akta uwierzytelnione, a przecież uzasadniał to ważny interes strony. Odpowiadając, organ pismem z dnia 17 stycznia 2003 r., nadanym 20 stycznia 2003 r. zdecydował udostępnić akta O. K. lub jej pełnomocnikowi. W dniu 5 lutego stawili się tam L. F. i O. K. W notatce służbowej pracownik organu twierdzi, "że to pan F. przeglądał akta, to on zauważył, że akta nie są ponumerowane i ujęte w spisie spraw". Pracownik ustalił z nim, że uporządkuje akta i udostępni je przy następnej wizycie pełnomocnika. Tak uczynił, co wynika z kolejnej notatki z dnia 11 lutego 2003 r., gdzie widnieje, że telefonicznie poinformował go o gotowości akt do przejrzenia. W aktach sprawy nie ma niestety notatki opisującej zdarzenie, do którego urzędnik nie powinien był dopuścić. Otóż pozostawił L. F. samego w pokoju gdzie udostępniono mu akta sprawy. Pracownik nie dochował nadzoru, a L. F. miał wolną rękę do działania i tylko on sam decydował co z danych dokumentów mu potrzebne. Mimo, że L. F. miał upoważnienie O. K. (do którego podpisania zdołał ją namówić), pracownik urzędu nie powinien pozostawić go samego w pokoju, gdzie udostępniono mu dokumenty. Pełnomocnik po wizycie w urzędzie długo nie kontaktował się z O. K. Podczas przypadkowego spotkania O. K. z L. F., w sierpniu 2004 r. (wcześniej widywała go z daleka w swojej kamienicy, ale zawsze uciekał przed nią), z trudem wyciągnęła od niego informację o przeglądanych przez niego aktach. Dostarczył jej kartkę z zapisanymi prawdopodobnie przez siebie numerami stron akt sprawy i polecił wystąpić z pismem o kserokopie. O. K. posłuchała jego "rady", ale zawarła w tym piśmie także odwołanie upoważnienia dla L. F. Była przekonana, że nie jest on jej przychylny. Twierdzenie Ministra, że O. K. znała treść decyzji nr [...], bo wystąpiła o kserokopie stron, wśród których była decyzja nie może być podstawą do uznania, że skarżąca wcześniej czytała tą decyzję. Minister sugeruje, że "trudno sobie wyobrazić dokonanie precyzyjnego doboru dokumentów do skopiowania bez znajomości tych dokumentów". Otóż jest możliwe do wyobrażenia, że człowiek zupełnie niezorientowany w kwestiach administracyjnych, prawnych, zawierza deklaracjom sąsiada uchodzącego w środowisku za znawcę tej materii, tym bardziej, że głosi wszem i wobec, że ma znajomości także w organach wymiaru sprawiedliwości. O. K. wystąpiła o strony, których numery przekazał jej L. F. To on przecież został zawiadomiony, że może przeglądać uporządkowane już dokumenty. Minister sugeruje, że wśród wybranych numerów kart "konsekwentnie pominięte zostały numery, którymi oznaczone były zwrotne potwierdzenia odbioru pism i decyzji. Nie wiadomo jakiej konsekwencji dopatruje się organ i jaki cel miałaby skarżąca, by tych kart nie posiadać. Na wielu brakuje jej podpisów, więc tym bardziej zależałoby jej, aby wykazać, że pism nie odbierała. Skarżąca zauważyła, że Minister nie wziął pod uwagę jej stanu zdrowia, pogarszającego się także przez stresy związane z wywłaszczeniem jej obu działek i obojętnym, lekceważącym postępowaniem organów administracji, które nie traktują sprawy własności tak poważnie, jak człowiek, której go się pozbawia. Wobec powyższego O. K. stwierdziła, że decyzja Ministra Budownictwa jak i wcześniejsza decyzja Wojewody Łódzkiego naruszają zasadę prawdy obiektywnej i swobodnej oceny dowodów, a co za tym idzie uchybienia z tym związane mają wpływ na nieobiektywną ocenę sprawy i krzywdzą O. K., jako obywatela. W odpowiedzi na skargę Minister Budownictwa wniósł o jej oddalenie i jednocześnie podtrzymał stanowisko prezentowane dotychczas w sprawie. Wojewódzki Sąd administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie jest uzasadniona. Zgodnie z art. 148 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 Nr 98, poz. 10781 ze zm.) podanie o wznowienie postępowania wnosi się do organu administracji publicznej, który wydał w sprawie decyzję w pierwszej instancji, w terminie jednego miesiąca od dnia, w którym strona dowiedziała się o okoliczności stanowiącej podstawę do wznowienia postępowania (§ 1). Przy czym termin do złożenia podania o wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 (strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu) biegnie od dnia, w którym strona dowiedziała się o decyzji (§ 2). Z przepisu tego wynika, że dla określenia powyższego terminu istotne jest to kiedy strona powzięła wiadomość o istnieniu decyzji (a nie kiedy osobiście zapoznania się z jej treścią lub otrzymała ją na piśmie), niezależnie od źródła, z którego pochodzi informacja (por. wyrok NSA z dnia 3 lutego 1998 r., sygn. akt I SA 769/97, LEX nr 45129; wyrok NSA z dnia 10 marca 2006 r., sygn. akt II OSK 622/05, ONSAiWSA 2006/5/133). Przy czym złożenie wniosku w terminie miesięcznym, o którym mowa w art. 148 § 2 KPA musi być przez stronę udowodnione (por. wyrok NSA z dnia 14 czerwca 2007 r., sygn. akt II OSK 898/06, niepubl.). Mając zatem na uwadze powyższy stan prawny oraz stanowisko orzecznictwa sądowego Sądu uznał, że decyzja Ministra Budownictwa z dnia [...] lipca 2007 r. jest prawidłowa. Zdaniem Sądu, O. K. nie wykazała, że o decyzji Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 1998 r., nr [...] dowiedziała się w dniu 8 września 2004 r., tj. na miesiąc przed dniem złożenia wniosku z dnia 7 października 2004 r. o wznowienie postępowania wywłaszczeniowego. Co prawda faktem jest, że we wniosku o wznowienie postępowania skarżąca wskazała, że o wydaniu decyzji dowiedziała się w dniu 8 września 2004 r., kiedy zgłosiła się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, lecz stanowisko to nie zostało poparte żadnymi dowodami. Analiza materiału dowodowego sprawy pozwala natomiast na wysnucie wniosku, że O. K. znała akta wywłaszczeniowe nr [...] i dowiedziała się o decyzji wywłaszczeniowej z dnia [...] września 1998 r. przed dniem 27 sierpnia 2004 r. (datą sporządzenia wniosku o wydanie z akt sprawy dokumentów dotyczących wywłaszczenia działek pod budowę autostrady). Z notatki służbowej sporządzonej przez inspektora K. N. w dniu 5 lutego 2003 r. wynika bowiem, że O. K. w tym dniu stawiła się osobiście w siedzibie Wojewody Łódzkiego wraz ze swym pełnomocnikiem L. F., który przejrzał akta sprawy nr [...] i poinformował pracownika organu, że ponownie stawi się w siedzibie organu, w celu przejrzenia dokumentów spraw dotyczących O. K. Z kolei z notatki służbowej sporządzonej przez inspektora K. N. w dniu 11 lutego 2003 r. wynika, że L. F. w tym dniu telefonicznie kontaktował się z pracownikiem organu w sprawie przejrzenia akt spraw nieruchomości, których właścicielem była O. K.. Działania O. K. i L. F. mające na celu uzyskanie informacji o stanie spraw wywłaszczeniowych, a więc i sprawy nr [...] zakończyło pismo skarżącej z dnia 27 sierpnia 2004 r. zawierające wniosek o wydanie z akt sprawy nr [...] kserokopii dokumentów, w którym O. K. wskazała na kilkadziesiąt konkretnych kart akt, a wśród nich karty nr 49, 50, 52 stanowiące strony decyzji wywłaszczeniowej, konsekwentnie pomijając nieistotne dla sprawy dokumenty (np. koperty, dowody doręczenia, korespondencję wewnętrzną prowadzoną pomiędzy organami). O szczegółowym zapoznaniu się z aktami wywłaszczeniowymi świadczy uwaga skarżącej zaznaczona na wniosku z dnia 27 sierpnia 2004 r. odnosząca się do jednego z jej pism znajdujących się w aktach sprawy nr [...] o treści "Pismo z dnia [...] I 98 r. dotyczy nr [...] działki zamiennej". Mając na uwadze taki stan faktyczny sprawy Sąd uznał, za trafne stanowisko Ministra Budownictwa, że O. K., sporządzając wniosek o wydanie konkretnych dokumentów z akt sprawy nr [....], najpóźniej w dniu 7 sierpnia 2004 r., zapoznała się z aktami wywłaszczeniowymi i dowiedziała się o decyzji wywłaszczeniowej Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 1998 r., nr [...]. Przy czym na przyjętą przez organ datę, z art. 148 § 2 KPA nie ma wpływu to, czy skarżąca dowiedziała się o decyzji wywłaszczeniowej, dotyczącej działki nr [...] w trakcie wizyty wraz z pełnomocnikiem L. F. w siedzibie Wojewody Łódzkiego w dniu 5 lutego 2003 r., czy pośrednio od L. F. Faktem bowiem jest, że przed dniem 7 sierpnia 2004 r. oboje kontaktowali się ze sobą co do stanu sprawy wywłaszczeniowej (co dodatkowo podnosi O. K. w skardze). Trudno zatem przyjąć, że skarżąca, osobiście interesująca się sprawą i korzystająca również z pomocy L. F., nie dowiedziała się o najistotniejszym dokumencie w sprawie dotyczącej jej działki nr [...] – decyzji Wojewody Łódzkiego z dnia [...] września 1998 r., nr [...], którą, jak wynika z wniosku o wydanie dokumentów, zamierzała zaskarżyć w postępowaniu odwoławczym. Odnosząc się do zarzutów skargi Sąd zauważa, że stanowisko przedstawione w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2006 r., sygn. akt I SA/Wa 873/05 przestało wiązać organy i Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, skoro wówczas podstawę orzekania przez Sąd stanowił inny stan faktyczny sprawy. Ocena prawna zawarta w wyroku Sądu z dnia 27 stycznia 2006 r. nie odnosiła się bowiem do takiej samej dokumentacji, jak zgromadzona w niniejszej sprawie (w poprzedniej sprawie sądowoadministracyjnej Sąd nie dysponował aktami wywłaszczeniowymi). Za niezasadny Sąd uznał zarzut skargi, co do tego, że O. K. nie została zapoznana z materiałem dowodowym sprawy, skoro akta sprawy dokumentują, że skarżącej jak i jej pełnomocnikowi doręczono pouczenie o przysługującym stronie prawie z art. 81 KPA (pismo z dnia 12 grudnia 2006 r.), z którego zresztą O. K. skorzystała (protokół z dnia 2 stycznia 2007 r.). Niezrozumiałe są też zarzuty skargi co do tego, że O. K. nie wyjaśniono należycie jej sytuacji procesowej, skoro właśnie z uwagi na brak obeznania z zagadnieniami prawnymi na potrzeby swojej sprawy ustanowiła pełnomocnika w osobie M. L., aby ją reprezentował przed organem i dbał o jej interesy. Trzeba także zauważyć, że znaczenia dla sprawy nie mają podnoszone w sprawie okoliczności związane z negatywnymi doświadczeniami skarżącej w kontakcie z L. F. oraz dotyczące pogarszającego się jej stanu zdrowia, ponieważ nie wiążą się one z oceną terminowości złożenia wniosku o wznowienie postępowania wywłaszczeniowego w sprawie nr [...]. Biorąc pod uwagę powyższe Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł, jak w sentencji. O zwrocie należnych pełnomocnikowi skarżącej kosztów postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 205 § 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c i § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło