II SA/Wa 2068/16
WyrokWSA w Warszawie2017-03-15
Skład orzekający: Iwona Dąbrowska, Sławomir Antoniuk, Danuta Kania
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy brak pisemnego zawiadomienia organu Policji o utracie broni palnej, pomimo ustnego zgłoszenia, stanowi podstawę do obligatoryjnego cofnięcia pozwolenia na broń?Ratio decidendi
Naruszenie obowiązku zawiadomienia właściwego organu Policji o utracie broni, nawet jeśli nastąpiło ustne zgłoszenie, stanowi obligatoryjną przesłankę do cofnięcia pozwolenia na broń. Brak pisemnego zawiadomienia, które jest wymagane przez przepisy, uniemożliwia uznanie obowiązku za dopełniony, co prowadzi do cofnięcia pozwolenia.Stan faktyczny
Skarżący T. L. utracił pozwolenie na posiadanie broni palnej gazowej. Organy Policji uznały, że skarżący nie dopełnił obowiązku pisemnego zawiadomienia o utracie broni, mimo że twierdził, iż zgłosił ten fakt telefonicznie. Skarżący kwestionował zasadność cofnięcia pozwolenia, podnosząc, że zgłoszenie telefoniczne było wystarczające i że organy nie udowodniły braku takiego zgłoszenia. Sprawa przeszła przez kilka instancji, w tym Naczelny Sąd Administracyjny, który uchylił wcześniejszy wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Dąbrowska, Sędziowie WSA Sławomir Antoniuk, Danuta Kania (sprawozdawca), Protokolant specjalista Marek Kozłowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2017 r. sprawy ze skargi T. L. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie cofnięcia pozwolenia na posiadanie broni palnej gazowej – oddala skargę –
Decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...][...] Komendant Wojewódzki Policji, działając na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 3, art. 18 ust. 5 pkt 4 ustawy o broni i amunicji (Dz. U. z 2012 r., poz. 576 ze zm.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej: "k.p.a.", cofnął T. L. pozwolenie na posiadanie broni palnej gazowej. W uzasadnieniu organ wskazał, że strona lekceważąc zasady dotyczące przechowywania i noszenia broni, dopuściła do jej utraty, a ponadto nie poinformowała organu Policji o tym fakcie.
Od powyższej decyzji T. L. w terminie ustawowym złożył odwołanie do Komendanta Głównego Policji przyznając, iż nie dopilnował właściwego załatwienia sprawy związanej ze zgłoszeniem utraty broni gazowej, co nie zmienia jednak faktu, iż powiadomił o tym ustnie swojego przełożonego (był wówczas funkcjonariuszem Policji), a ponadto utratę broni zgłosił telefonicznie "zbrojeniówce" oraz p. [...]. (pracownikowi Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w [...]). Tym samym uznał sprawę "za załatwioną". Dodał ponadto, iż jako użytkownik służbowej broni palnej bojowej, zawsze dochowywał należytej staranności w jej właściwym zabezpieczeniu. W związku z powyższym, wniósł o uchylenie i zmianę zaskarżonej decyzji.
Komendant Główny Policji decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy o broni i amunicji, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, iż w wyjaśnieniach składanych w toku postępowania T. L. nie był w stanie precyzyjnie określić ani czasu, ani okoliczności utraty broni gazowej. Początkowo wskazywał, że utracił ją w 1994 r. w wyniku włamania do samochodu na terytorium [...] (k. 52, 52/2). Na późniejszym etapie postępowania wyjaśniał, że utracił broń podczas wakacji w 1993r. lub 1994 r., kiedy to doszło do wywrócenia się pontonu podczas rejsu po morzu (k. 65). Dalej twierdził, iż informował telefonicznie o tym zdarzeniu Komendę Wojewódzką Policji w [...], jednakże z uwagi na przeciążenie sprawami służbowymi, nie dopełnił formalności związanych z wykreśleniem zagubionej jednostki broni z legitymacji posiadacza broni.
Zdaniem organu odwoławczego, nie można odmówić wiarygodności wskazanym powyżej twierdzeniom strony tylko na podstawie ich odmiennej treści. Zrozumiałym jest bowiem, że po upływie blisko 20 lat od zdarzenia (tj. utraty broni), strona może mieć kłopoty z odtworzeniem jego przebiegu, co jednak z braku innych dowodów - za wyjątkiem oświadczenia strony - nie może przemawiać na jej niekorzyść. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne nie jest ustalenie czy do utraty broni doszło w wyniku zaniedbania posiadacza broni, jak sugeruje to organ I instancji, ale okoliczność, że zaniechał on powiadomienia organów Policji o utracie broni.
Organ odwoławczy zauważył, iż obowiązujący w momencie utraty broni przez stronę art. 13 ust. 3 ustawy o broni, amunicji i materiałach wybuchowych (Dz. U. z 1961 r. Nr 6 poz. 34 ze zm.) nie precyzował, w jaki sposób strona ma poinformować o utracie broni. Zwyczajowo była to forma pisemna, jednak przepisy tego wprost nie nakazywały. Można zatem przyjąć, jak chce tego strona, iż obowiązku powiadomienia o utracie broni dopełniła, powiadamiając o tym pracownika WPA KWP w [...]. Wyjaśnienia strony tracą jednak walor wiarygodności w kontekście znajdującego się w aktach sprawy raportu z dnia [...] marca 1998 r. (k. 6). W raporcie tym strona, powołując się na fakt posiadania pozwolenia na rewolwer gazowy marki [...] nr [...], wnosi o pozwolenie na zakup kolejnego pistoletu gazowego marki [...]. Pozwolenie takie strona otrzymała, a następna jednostka broni została dopisana do jej legitymacji posiadacza broni (k. 50).
Zdaniem organu odwoławczego, fakt powołania się przez stronę na uprawnienie do posiadania konkretnego egzemplarza broni w sytuacji, gdy w przeszłości rzekomo informowała o jego utracie, a więc faktycznie nie powinna go posiadać, pozostaje niezrozumiały w kontekście ustaleń poczynionych w sprawie. Jeśli bowiem w dacie złożenia ww. raportu, tj. w dniu [...] marca 1998 r., strona nie posiadała już broni, to ubiegając się o pozwolenie na nową jednostkę broni powinna o tym wspomnieć, a nie wskazywać, że posiada rewolwer marki [...]. Należy też zwrócić uwagę, że zapisy w legitymacji posiadacza broni wskazują na posiadanie przez stronę dwóch jej egzemplarzy, co w przypadku jakiejkolwiek kontroli warunków przechowywania broni naraziłoby ją na konieczność np. złożenia stosownych wyjaśnień. Pomimo to, strona nigdy nie zwróciła się z prośbą o wykreślenie utraconej jednostki broni z legitymacji posiadacza, choć miała na to wystarczająco dużo czasu zważywszy, że broń utraciła - jak twierdzi - w 1993 r. lub 1994 r.
Z uwagi na powyższe organ odwoławczy uznał wyjaśnienia strony za niewiarygodne i przyjął na podstawie treści raportu z dnia [...] marca 1998 r., iż strona nie powiadomiła organów Policji o utracie rewolweru [...]. W przeciwnym razie sporna jednostka broni niewątpliwie zostałaby wykreślona z legitymacji posiadacza broni.
Organ odwoławczy zauważył, że zaniedbanie obowiązku powiadomienia właściwego organu o utracie broni stanowi obligatoryjną podstawę cofnięcia pozwolenia na broń, co ustawodawca określił w art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy o broni i amunicji. W myśl tego przepisu, właściwy organ Policji cofa pozwolenie na broń, jeżeli osoba, której takie pozwolenie wydano, naruszyła obowiązek zawiadomienia o utracie broni, o którym mowa w art. 25 tej ustawy. Organ Policji nie ma więc wyboru co do sposobu rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli ustalony stan faktyczny wyczerpuje przesłanki ww. przepisu ustawy, przyjętego za podstawę materialnoprawną decyzji.
Organ odwoławczy wskazał, że chybione jest wskazanie przez organ I instancji - jako podstawy prawnej zaskarżonej decyzji - art. 18 ust. 5 pkt 4 ustawy o broni i amunicji. Zgodnie z treścią ww. przepisu właściwy organ Policji może cofnąć pozwolenie na broń w przypadku naruszenia przez posiadacza broni zasad m.in. przechowywania broni i amunicji. Dokonane w sprawie ustalenia są niewystarczające do zastosowania powołanego przepisu. Zgodnie z wyjaśnieniami strony, broń została utracona podczas wywrócenia się pontonu (strona odwołała wersję, iż broń została skradziona z samochodu). Okoliczność ta sama w sobie nie przesądza, że w tym czasie broń była niewłaściwie zabezpieczona, natomiast zważywszy na upływ czasu, nie wydaje się możliwe ustalenie bliższych okoliczności tego zdarzenia.
Zdaniem organu odwoławczego, nie zmienia to jednak oceny ustalonego stanu faktycznego, wskazującego na zasadność zastosowania w niniejszej sprawie przesłanki obligatoryjnego cofnięcia pozwolenia na broń na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy o broni i amunicji z powodów wyżej wskazanych.
Pismem z dnia [...] stycznia 2015 r. T. L. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r. Skarżący podtrzymał twierdzenia zawarte w odwołaniu, że o utracie broni zawiadomił niezwłocznie, telefonicznie, pracownika "zbrojeniówki" Komendy Wojewódzkiej Policji w [...] p. [...]. Wyjaśnił również, że nie dopełnił obowiązku wykreślenia utraconej jednostki broni z legitymacji posiadacza broni, gdyż pełnił służbę w Policji w odległości 50 km od [...] i z powodu dużej ilości pracy odkładał tę czynność, aż o niej zapomniał. Również z uwagi na liczne obowiązki wynikające z pracy zawodowej nie załatwiał osobiście wpisania do legitymacji kolejnej jednostki broni, lecz sprawę tę załatwił w jego imieniu kolega.
Skarżący stwierdził, iż uważał, że taka zwykła formalność jak wykreślenie broni z legitymacji, której zgubienie zgłosił telefonicznie, może być załatwiona w dowolnym czasie. Dodał, iż zapomniał w jakich okolicznościach zgubił broń, dlatego podczas postępowania karnego "wymyślał różne wersje", zaznaczając, iż nie jest pewien, czy to co mówi jest prawdą.
Wskazał również, że w raporcie z dnia [...] marca 1998 r. nie podał i nie wspomniał, że nie posiada już utraconej wcześniej jednostki broni, tj. rewolweru [...], tylko dlatego, że fakt ten zgłosił wcześniej telefonicznie i uważał, że broń powinna być wykreślona z rejestru. Ponieważ jednak w legitymacji posiadał niewykreśloną broń, więc uznał, że powinien ją ująć w raporcie, tak jakby istniała. Postąpił "alogicznie", ale uczynił to dlatego, że przepisy są "niespójne i zakręcone" i po prostu nie wiedział jak ma postąpić.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 19 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 330/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] listopada 2014 r. Nadto Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że organ - ustalając stan faktyczny sprawy - uchybił zasadom prowadzenia postępowania dowodowego. Oparł się bowiem jedynie na poszlakach, pomijając podnoszony przez stronę fakt telefonicznego powiadomienia o utracie broni pracownika WPA KWP w [...] - Pana [...]. Wobec takich twierdzeń strony, prawidłową reakcją organu powinno być podjęcie kroków, w celu przeprowadzenia dowodu bezpośredniego w postaci przesłuchania w charakterze świadka - Pana [...]. W świetle podnoszonych przez stronę okoliczności była to bowiem osoba, która powinna posiadać pełną wiedzę na temat kluczowych dla sprawy faktów. Zeznania tego świadka mogłyby więc doprowadzić do wyjaśnienia spornych kwestii. W ocenie Sądu I instancji z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika jednak to, czy organ w ogóle podjął próbę przeprowadzenia powyższego dowodu. To zaś świadczy o tym, że opieranie się przez organ na poszlakach przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy, było przedwczesne.
W konkluzji Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja narusza prawo, co wobec treści art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej: "p.p.s.a.", nakazywało uchylić obie wydane w sprawie decyzje. Sąd wskazał ponadto, że ponownie rozpoznając sprawę organ będzie zobligowany ustalić w sposób wyczerpujący stan faktyczny sprawy, co dopiero umożliwi organowi ocenę merytoryczną sprawy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Komendant Główny Policji zarzucając:
- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku przepisów prawa, które w ocenie Sądu I instancji zostały naruszone przez organy Policji, przez co organ pozbawiony został istotnych informacji o motywach rozstrzygnięcia Sądu I instancji, a formułując z ostrożności procesowej podstawę skargi kasacyjnej w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., stanowiący podstawę uchylenia zaskarżonego orzeczenia, zmuszony był "domyślać się", które przepisy postępowania administracyjnego - zdaniem Sądu - zostały naruszone,
- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, poprzez uwzględnienie skargi i błędne przyjęcie, że organ ustalając stan faktyczny sprawy uchybił zasadom prowadzenia postępowania dowodowego, oparł się bowiem jedynie na poszlakach, pomijając podnoszony przez stronę fakt telefonicznego powiadomienia pracownika WPA KWP w [...] - p. [...] o utracie broni i nie przesłuchał go w charakterze świadka, pomimo tego, iż jest to osoba, która powinna posiadać pełną wiedzę na temat kluczowych dla sprawy faktów, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazywał, że twierdzenia strony o rzekomym telefonicznym zawiadomieniu organu są całkowicie niewiarygodne, a przesłuchanie w charakterze świadka wskazywanego przez stronę pracownika WPA KWP w [...] nie było możliwe, bowiem p. [...] od kilku lat nie żyje.
W związku z powyższymi zarzutami Komendant Główny Policji wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, a także o zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego organu kosztów postępowania według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną T. L. wniósł o jej "odrzucenie". Stwierdził, iż uznaje wywody skargi kasacyjnej za "bohomazy", "lejące się jak z rękawa inwektywy". Z motywów pisma skarżącego wynika, że odbiera on działania prawne organu za mające znamię wykorzystywania zawiłych przepisów prawa. Skarżący opisując szczegółowo okoliczności, w jakich nastąpiła utrata przezeń rewolweru gazowego w 1994 r. (lub w 1993 r.) oraz telefoniczne zgłoszenie tej okoliczności, podkreślił, że o fakcie utraty broni informował organ w 2014 r. w dobrej wierze. Dziwi go tym samym upór organów Policji i przykładanie do tej sprawy takiej wagi.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 8 listopada 2016 r. sygn. akt II OSK 2104/15 uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 330/15 i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Nadto zasądził koszty postępowania kasacyjnego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd II instancji wskazał w pierwszej kolejności, że wniosek T. L. o odrzucenie skargi kasacyjnej nie jest uzasadniony, brak jest bowiem przeszkód formalnych, które uniemożliwiałyby jej rozpoznanie. To, że skarżący nie zgadza się z argumentacją skarżącego kasacyjnie organu oraz dopatruje się w tym działaniu złośliwości względem swojej osoby, nie prowadzi do wniosku, że skarga kasacyjna jest niedopuszczalna.
Następnie Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że zasadny jest zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., bowiem kwestionowany wyrok nie został - wbrew obowiązkowi wynikającemu z ww. przepisu - zaopatrzony w uzasadnienie, które zawierałoby "wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia". W uzasadnieniu wyroku ograniczono się wyłącznie do wskazania, że zapadł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., nie wskazując jakim to przepisom, innym niż dające podstawę do wznowienia postępowania, uchybiły orzekające w sprawie organy, a które to naruszenie "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy". Sąd wojewódzki w swych motywach skoncentrował się na argumentacji odnośnie zasad postępowania dowodowego w sprawie administracyjnej i dążenia do przeprowadzania dowodów bezpośrednich, nie zaś poszlak. Stwierdził ponadto pominięcie dowodu z zeznań świadka - Pana [...], który powinien posiadać pełną wiedzę na temat kluczowych dla sprawy faktów. Rzecz jednak w tym, że tak ujawniając motywy rozstrzygnięcia, w żaden sposób nie powiązano ich ze wskazaniem na naruszenie konkretnie uwidocznionych w uzasadnieniu wyroku tych przepisów postępowania administracyjnego, które miały zostać naruszone. Dodatkowo - jak wynika z treści skargi kasacyjnej - świadek wskazany w motywach zaskarżonego wyroku nie żyje od kilku lat, co odczytane zostało jako brak wniosku strony o przeprowadzenie takiego dowodu. Okoliczności tej nie wziął pod rozwagę Sąd wojewódzki.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał ponadto, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika w sposób bezsporny, wobec którego organu (II lub I instancji, względnie obu tych organów) Sąd wojewódzki wysuwa zarzuty dopuszczenia się naruszenia przepisów postępowania. W uzasadnieniu wyroku Sąd posługuje się konsekwentnie określeniem w liczbie pojedynczej "organ", z kontekstu początkowej części uzasadnienia wynikałoby, że używając tego pojęcia Sąd I instancji miał na myśli organ odwoławczy, to do niego kieruje swoje zarzuty, ocenia zaskarżoną decyzję ("organu") jako opierającą się w ustaleniu stanu faktycznego na poszlakach. Tymczasem z punktu 1 sentencji wyroku wynika, że uchylono nim nie tylko zaskarżoną decyzję wydaną przez Komendanta Głównego Policji, ale również decyzję organu I instancji - [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...]. Innymi słowy, Sąd wojewódzki zastosował przepis art. 135 p.p.s.a., wedle którego "Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia". Próżno jednak szukać w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przywołania tego przepisu, nadto wyciągnięcia wniosku z faktu uchylenia decyzji organów obu instancji w aspekcie uznania, że było to niezbędne do końcowego załatwienia skargi. Wytyczne zawarte w kwestionowanym wyroku Sądu I instancji nie zostały prawidłowo skonstruowane pod względem podmiotowym, skoro posłużono się sformułowaniem "organ" bez bliższego określnika, a z uprzednich wywodów zawartych w tym wyroku wynikałoby, że chodziło Sądowi o organ odwoławczy. Byłoby to jednak sprzeczne z punktem 1 sentencji wyroku, skoro uchylono nim decyzje organów obu instancji.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazane powyżej niedostatki uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu wojewódzkiego czynią przedwczesnym dokonanie oceny zarzutu naruszenia przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w powiązaniu z przepisami art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., skoro Sąd I instancji do tych unormowań się nie odnosił w uzasadnieniu swego wyroku, w praktyce nie pozwalając Sądowi II instancji w przedmiotowej sprawie na jednoznaczną rekonstrukcję podstawy rozstrzygnięcia sprawy zaskarżonym wyrokiem. Ogólnikowe uzasadnienie powyższego wyroku pozbawiające stronę informacji o przesłankach tego rozstrzygnięcia, a jednoznacznie zidentyfikowany organ administracji także wskazówek co do kierunku dalszego prowadzenia postępowania administracyjnego, musiało zostać ocenione jako naruszenie przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu skargi T. L. WSA w Warszawie raz jeszcze oceni legalność zaskarżonej decyzji, zwracając uwagę na potrzebę analizy całego zgromadzonego materiału dowodowego, uwzględniając także ocenę wyjaśnień skarżącego odnośnie okoliczności utraty broni i podejmowanych przez niego w związku z tym działań. Sąd I instancji przeprowadzi w trybie art. 106 § 3 p.p.s.a. dowód z dokumentu na okoliczność daty zgonu funkcjonariusza KWP w [...], który wedle wyjaśnień skarżącego miał przyjąć telefoniczne zgłoszenie utraty broni przez skarżącego, w celu wyjaśnienia możliwości przeprowadzenia dowodu z zeznań tego świadka przez organ Policji w postępowaniu administracyjnym. Swoje orzeczenie Sąd wojewódzki prawidłowo uzasadni, uwzględniając wymogi, które stawia przed nim przepis art. 141 § 4 p.p.s.a.
W obszernym piśmie procesowym z dnia [...] grudnia 2016 r. T. L. ponownie wskazał, że o zagubieniu broni [...] zgłosił telefonicznie po powrocie z urlopu nad morzem w 1994 r. Ponadto skarżący wniósł o rozpatrzenie, czy cyt.: "organ w swoich zarzutach przeciwko mnie dowiódł w tych swoich "faktach" w sposób niewątpliwy, że ja nie zgłosiłem o zagubieniu rewolweru marki [...], bo powtarzam, to nie jest prawdą, ja o zagubieniu "gazówki" zgłosiłem. Natomiast moją obroną na ten zarzut o mojej niewiarygodności jest inny bo przeciwstawny fakt, mianowicie, że organ nie potrafi udowodnić, że nie zgłosiłem zagubienia broni oraz niech świadczą z kolei o mojej wiarygodności opinie o mnie i wywiad środowiskowy, które przecież są nieodzowne przy staraniu się o pozwolenie na broń".
Obecny na rozprawie w dniu 15 marca 2017 r. T. L. wniósł o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji podtrzymując zarzuty skargi. Pełnomocnik Komendanta Głównego Policji wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko jak w odpowiedzi na skargę.
Rozpatrując sprawę ponownie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), dalej: "p.u.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności (§ 2).
Skarga oceniana w świetle powyższych kryteriów nie zasługuje na uwzględnienie.
Jak wskazano w części sprawozdawczej uzasadnienia, na skutek skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 8 listopada 2016 r., sygn. akt II OSK 2104/15 uchylił orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 330/15 uchylające decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] listopada 2014 r. w przedmiocie cofnięcia pozwolenia na posiadanie broni palnej gazowej.
W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż powody, dla których Sąd I instancji uchylił obie wydane w sprawie decyzje nie zostały przedstawione w sposób pełny i zrozumiały, odpowiadający wymogom z art. 141 § 4 p.p.s.a. W uzasadnieniu wyroku ograniczono się wyłącznie do wskazania, że zapadł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., nie wskazując jakim to przepisom uchybiły orzekające w sprawie organy, a które to naruszenie "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy". W swych motywach Sąd I instancji skoncentrował się na argumentacji odnośnie zasad postępowania dowodowego w sprawie administracyjnej i dążenia do przeprowadzania dowodów bezpośrednich, nie zaś poszlak. Stwierdził ponadto pominięcie dowodu z zeznań świadka - Pana [...], który powinien posiadać pełną wiedzę na temat kluczowych dla sprawy faktów. Powyższe motywy rozstrzygnięcia nie zostały jednak powiązane ze wskazaniem na naruszenie przez organy Policji konkretnych przepisów postępowania administracyjnego. Ponadto, Sąd nie uwzględnił okoliczności, że świadek wskazany w motywach zaskarżonego wyroku nie żyje od kilku lat, co odczytane zostało przez organ jako brak wniosku skarżącego o przeprowadzenie takiego dowodu.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji został zobowiązany do oceny legalności zaskarżonej decyzji w kontekście analizy całego zgromadzonego materiału dowodowego oraz przy uwzględnieniu oceny wyjaśnień skarżącego odnośnie okoliczności utraty broni i podejmowanych przez niego w związku z tym działań. Nadto, Sąd I instancji został zobowiązany do przeprowadzenia - w trybie art. 106 § 3 p.p.s.a. - dowodu uzupełniającego z dokumentu na okoliczność daty zgonu funkcjonariusza Komendy Wojewódzkiej Policji w [...], który wedle wyjaśnień skarżącego miał przyjąć telefoniczne zgłoszenie utraty broni przez skarżącego, w celu wyjaśnienia możliwości przeprowadzenia dowodu z zeznań tego świadka przez organ Policji w postępowaniu administracyjnym.
Zgodnie z art. 190 p.p.s.a. Sąd w składzie orzekającym związany jest wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym wyżej wyroku z dnia 8 listopada 2016 r. W konsekwencji, Sąd zobowiązany był do kontroli legalności zaskarżonej decyzji przy uwzględnieniu zaprezentowanego powyżej stanowiska Sądu II instancji.
Jak wynika z materiału aktowego, postanowieniem z dnia [...] lipca 2014 r. wobec skarżącego – T. L. Komendant Wojewódzki Policji w [...] wszczął postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia pozwolenia na broń palną gazową. W toku postępowania, zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r., ustalono, że skarżący – T. L. utracił broń palną gazową - rewolwer [...] nr [...] posiadaną na podstawie zezwolenia wydanego przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] kwietnia 1993 r. seria [...] nr [...]. W oświadczeniu z dnia [...] czerwca 2014 r. skarżący podnosił, że ww. jednostka broni została mu skradziona "w latach ok. 1994 - 1995" poza terenem Polski na skutek włamania do samochodu (k. 8 akt admin.). Z kolei będąc przesłuchiwany w charakterze świadka przez funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji w [...] w dniu [...] sierpnia 2014 r. skarżący zeznał, iż nie pamięta, czy ww. broń została mu skradziona podczas pobytu na terenie Niemiec w 1994 r. (wówczas na skutek włamania do samochodu został mu skradziony aparat fotograficzny). Stwierdził, iż nie pamięta okoliczności zagubienia tej broni. Jednakże, jak zeznał: "gdy stwierdziłem brak tego rewolweru, zadzwoniłem do KWP w [...] do jednostki, która wówczas zajmowała się przyznawaniem broni i zgłosiłem zagubienie tej jednostki broni. Nie wiem, czy zostało to odnotowane, gdyż pisemnie o tym nie informowałem" (k. 52 akt admin.). Natomiast w wyjaśnieniach z dnia [...] października 2014 r. złożonych do Protokołu z czynności w postępowaniu administracyjnym w Wydziale Postępowań Administracyjnych KWP w [...] skarżący stwierdził, iż do utraty ww. jednostki broni doszło na wakacjach w 1993 r. lub w 1994 r. w [...] w czasie rejsu po morzu. Na skutek wywrotki pontonu broń wpadła do wody i nie udało się jej odnaleźć. Powyższy fakt skarżący - jak stwierdził - zgłosił z KP [...] do KWP w [...] drogą telefoniczną. Zgłoszenie odebrała kobieta, której imienia skarżący nie pamięta. Poinformował ją o zagubieniu broni i chęci jej rejestracji jako utraconej. Powyższą informację kobieta ta przekazała Panu [...]. Skarżący - jak podał - miał przyjechać do Komendy Wojewódzkiej Policji aby "wyrejestrować broń z książeczki", o czym jednak zapomniał z uwagi na dużą ilość obowiązków służbowych (k. 66 akt admin.).
W odwołaniu od decyzji [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] listopada 2011 r. orzekającej o cofnięciu pozwolenia na posiadanie broni palnej gazowej T. L. podniósł cyt.: (...) nie dopełniłem wszystkiego jak należy i powinienem ponieść jakąś karę no choćby grzywny, ale odbieranie pozwolenia to naprawdę lekka przesada (...). Co do utraty tej jednostki broni [rewolweru [...] - przyp. Sądu], to utraciłem ją kiedy byłem policjantem w służbie, był rok 1993, a może 1994, no faktycznie nie pamiętam. Panował wtedy taki dość duży okres szału na te "zabawki" (...). Ja o zaginięciu broni zgłosiłem. Fakt, nie pojechałem do [...] odległych o 50 kilometrów, bo natychmiast straciłbym cały dzień, ale załatwiłem to jak można było najszybciej i najprościej można było załatwić. Oczywiście, że nie podszedłem do tego wydarzenia profesjonalnie, bo należało pojechać, napisać raport, ale zrobiłem jak zrobiłem. Zgłosiłem to przełożonemu ustnie i drogą naszą służbową tj. linią telefoniczną, po tzw. linii specjalnej zadzwoniłem do zbrojeniówki i powiadomiłem, że utraciłem gazówkę. W rozmowie z panem [...] poprosiłem o wykreślenie z ewidencji. Samych okoliczności, tłumaczenia zagubienia tej broni dzisiaj nie pamiętam. Uważam, że adnotacja o zagubieniu tej broni gazowej powinna być w kartotekach i "gazówka" powinna być wyrejestrowana, zwyczajnie skreślona. Nie zaprzątałem sobie tym głowy. (...) o tym, że utraciłem "gazówkę" w wyniku wywrotki na pontonie zupełnie zapomniałem (...). Wpisanie tej drugiej "gazówki" [pistolet marki [...] - przyp. Sądu] do książeczki broni załatwił mi któryś z kolegów z pracy, który jechał do [...], bo miał coś do załatwienia w Komendzie Wojewódzkiej i zabrał ze sobą moje pozwolenie na broń i tylko dlatego nie została wykreślona w legitymacji ta pierwsza broń palna gazowa, którą zgubiłem, bo albo on zapomniał załatwić tę sprawę, albo ja zapomniałem mu o tym powiedzieć i w ten oto sposób widniały w moim pozwoleniu dwie jednostki broni gazowej (...). Być może to rutyna spowodowała, że nie dopilnowałem do końca wyrejestrowania "gazówki". (...) w określaniu wagi problemu obchodzenia się z bronią palną bojową i "gazówką" nie potrafię zrównoważyć obu tych jednostek broni, bo ta druga to tylko jej substytut - namiastka, która nawet użyta nie będzie stanowić jakiegokolwiek zagrożenia dla porządku prawnego. (...) Być może potrzebowałem całej tej historii żeby zrozumieć, że nie należy ustawowych norm prawnych traktować z przymrużeniem oka, choćby wydawały mi się nie do końca poważne i lekko przesadzone".
W świetle powyższego Komendant Główny Policji zasadnie uznał, że kluczowe dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy pozostaje nie to, czy do utraty ww. jednostki broni doszło w wyniku zaniedbania skarżącego w następstwie naruszenia zasad przechowywania i noszenia broni, lecz to, czy skarżący dopełnił ciążącego na nim obowiązku powiadomienia organów Policji o utracie broni.
Zaznaczyć należy, że prawo do posiadania broni w polskim systemie prawa jest ściśle reglamentowane w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego i w żadnym przypadku nie może być zaliczone do kategorii wolności i praw osobistych obywatela w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (por. uchwała NSA z dnia 18 listopada 2009 r., sygn. akt II OPS 4/09, publ. ONSA i WSA 2010, nr 1, poz. 5; wyrok NSA z dnia 21 listopada 2012 r., sygn. akt II OSK 1292/11, publ.: https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Poza wypadkami określonymi ustawowo nabywanie, posiadanie oraz zbywanie broni i amunicji jest zabronione. Ustawodawca, ściśle reglamentując cele, na które może być wydane pozwolenie na broń, wskazał szereg wymogów, które muszą być spełnione, aby osoba ubiegająca się o pozwolenie na broń mogła je otrzymać, zaś w przypadku osoby, która takie pozwolenie już uzyskała - aby mogła z niego nadal korzystać. Prawodawca obwarował licznymi warunkami zasady przechowywania broni, jej noszenia, zabezpieczenia, kładąc przy tym nacisk na szczególne obowiązki posiadacza broni, jak choćby w zakresie przestrzegania norm porządku prawnego. Określone w ten sposób zasady realizacji uprawnienia do posiadania broni zobowiązują organy państwa do ścisłej kontroli ich przestrzegania oraz do stanowczej reakcji w przypadkach ich naruszenia.
Z uwagi na szczególny charakter uprawnienia do posiadania broni, jej posiadacz zobowiązany jest zatem do rygorystycznego przestrzegania zasad związanych z jej posiadaniem i używaniem. Jednym z obowiązków, jakie ustawodawca nałożył na posiadacza broni, jest obowiązek niezwłocznego zawiadomienia właściwego organu o jej utracie.
W myśl art. 13 ust. 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. o broni, amunicji i materiałach wybuchowych (Dz. U. Nr 6, poz. 43 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w czasie utraty broni przez skarżącego (1993 lub 1994 rok), w przypadku utraty broni należy o tym zawiadomić bezzwłocznie najbliższy organ Milicji Obywatelskiej. W zawiadomieniu należy wskazać organ Milicji Obywatelskiej, który wydał pozwolenie na utraconą broń.
Biorąc pod uwagę szczególny charakter uprawnienia do posiadania broni, które co do zasady powinno przysługiwać osobom świadomym zagrożeń związanych z niewłaściwym przechowywaniem, noszeniem i używaniem broni, przyjąć należy, iż obowiązek określony w ww. przepisie, spoczywał na posiadaczu pozwolenia od chwili, w której powinien był on stwierdzić ten fakt przy zachowaniu staranności, jakiej wymaga się od osób, którym przysługuje pozwolenie na broń.
Z powołanego wyżej przepisu wynika, że zawiadomienie o uracie broni powinno być dokonane w formie pisemnej, na co wskazuje treść zdania drugiego, w szczególności zwrot "w zawiadomieniu należy wskazać" organ, który wydał pozwolenie na broń.
W niniejszej sprawie bezspornym jest, że skarżący – T. L. nie dopełnił obowiązku zawiadomienia właściwego organu o utracie broni we wskazanej wyżej formie. W toku postępowania twierdził, że stosownego zawiadomienia dokonał telefonicznie. W aktach sprawy brak jest jednak notatki służbowej, czy też jakiekolwiek adnotacji o przeprowadzonej rozmowie telefonicznej, która niewątpliwie w przypadku zawiadomienia o utracie broni zostałaby sporządzona.
W ocenie Sądu, organ Policji motywując zaskarżoną decyzję dokonał w sposób prawidłowy oceny wiarygodności wyjaśnień skarżącego. Zauważyć bowiem należy, że skarżący w toku postępowania karnego twierdził, że broń utracił na skutek włamania do samochodu w czasie pobytu za granicą. Z kolei w toku postępowania administracyjnego skarżący wyjaśnił, że do utraty broni doszło podczas wywrócenia się pontonu na morzu w czasie wakacji spędzanych nad Bałtykiem. W skardze do Sądu skarżący natomiast przyznał, że nie wie kiedy doszło do utraty broni, zaś podczas postępowania karnego "wymyślał różne wersje" wskazując, iż nie wie czy to co mówi jest prawdą.
W ocenie Sądu, zgodzić należy się z organem odwoławczym, iż nie sposób dać wiarę, że osoba, która w istocie nie pamięta, kiedy i w jakich okolicznościach utraciła broń, pamięta okoliczności zgłoszenia jej utraty, tym bardziej, że wyjaśnienia skarżącego w tym właśnie zakresie pozostają niespójne.
W toku postępowania przed organem I instancji - jak już wyżej wskazano - skarżący wyjaśnił cyt.: "Powyższy fakt zgłosiłem po powrocie z urlopu, drogą telefoniczną z KP [...] do Komendy Wojewódzkiej w [...]. Zgłoszenie odebrała kobieta, której imienia nie mogę sobie przypomnieć. Poinformowałem ją o zagubieniu broni i chęci rejestracji jako utracona. Ona powyższą informację przekazała Panu [...]". W odwołaniu od decyzji organu I instancji skarżący stwierdził natomiast cyt.: W rozmowie z panem [...] poprosiłem o wykreślenie z ewidencji (...)."
Nie sposób przyjąć w świetle powyższego, że skarżący nie pamięta kiedy i jakich dokładnie okolicznościach doszło do utraty broni, a jednocześnie pamięta okoliczność rozmowy telefonicznej dotyczącej zgłoszenia o utracie broni. Nadto, skarżący twierdził, że zgłoszenie odebrała kobieta, która przekazała informację [...]. Przy czym nie sposób ustalić, skąd skarżący powziął wiedzę o przekazaniu informacji p. [...]., skoro po rzekomym zgłoszeniu nie dopełniał już żadnych formalności w tym zakresie, co podnosił m.in. w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Nie można przy tym nie zauważyć, że w odwołaniu skarżący twierdził, że zgłoszenia dokonał bezpośrednio w rozmowie z p. [...].
Mając na względzie wytyczne sformułowane przez Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu ww. wyroku z dnia 8 listopada 2016 r. Sąd przeprowadził dowód uzupełniający z dokumentu na okoliczność daty zgonu [...] - pracownika Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w [...]. Stosownie bowiem do art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowód uzupełniający z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Z kopii odpisu skróconego aktu zgonu nadesłanego w dniu [...] marca 2017 r. przez Urząd Stanu Cywilnego w [...] wynika, że [...] zmarł w dniu [...] grudnia 2003 r. Okoliczność ta uniemożliwia jakąkolwiek weryfikację twierdzeń skarżącego o dokonaniu zgłoszenia o utracie broni gazowej p. [...] w czasie rozmowy telefonicznej. Jak już wyżej zaznaczono, w aktach sprawy brak jest jakiejkolwiek informacji pisemnej, która potwierdzałaby fakt przeprowadzenia takiej rozmowy.
Zdaniem Sądu, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ Policji zasadnie podnosił, iż niezrozumiałym jest powoływanie się przez skarżącego w raporcie z dnia [...] marca 1998 r. (k. 6 akt admin.) na okoliczność posiadania pozwolenia na rewolwer gazowy marki [...] w sytuacji, gdy skarżący - jak twierdził - informował organ o jego utracie. Logiczne i uzasadnione byłoby w takiej sytuacji wskazanie na fakt utraty i wyrejestrowanie tej jednostki broni, czego skarżący jednak w tamtej dacie nie uczynił. Ponadto, fakt wpisania w 1998 r. do legitymacji posiadacza broni kolejnego egzemplarza broni i brak jednoczesnego wykreślenia jednostki broni utraconej w roku 1993 lub 1994, wskazuje na to, że skarżący w tamtym czasie, a więc kilka lat po utracie broni, nie zrealizował obowiązków związanych z utratą broni.
Zauważyć również należy, że skarżący w skardze podał cyt.: "Kiedy zakupiłem nową broń gazową zajrzałem do książeczki i wtedy zauważyłem to zaniedbanie. I przypomniało mi się, że nie wykreśliłem poprzedniej jednostki broni z legitymacji, pomimo, że ją już dawno wyrejestrowałem". Uzasadnione wątpliwości budzi fakt, że na tę kwestię skarżący zwrócił uwagę przy zakupie ostatniej jednostki broni w 2014r., natomiast w 1998 r., kiedy dokonał wpisu do legitymacji posiadacza broni [...] i miał świadomość, że w tejże legitymacji figuruje wpis dotyczący - utraconego w 1993 lub w 1994 r. - rewolweru [...], nie podjął wymaganych prawem działań.
W tym kontekście niezrozumiała jest postawa skarżącego wobec ciążących na nim obowiązków wynikających z posiadania pozwolenia na broń, zważywszy, że - jak sam twierdził - traktował normy prawne "z przymrużeniem oka". Skarżący, co należy podkreślić, był funkcjonariuszem Policji, a więc powinien dawać szczególny przykład znajomości i poszanowania prawa, nie zaś lekceważenia obowiązujących regulacji.
W świetle powyższego, w ocenie Sądu, uzasadnione jest stanowisko, że materiał dowodowy w niniejszej sprawie został zgromadzony w sposób pełny i wyczerpujący, zaś Komendant Główny Policji dokonał jego wnikliwej i prawidłowej oceny przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego. Postępowanie w sprawie zostało zatem przeprowadzone w sposób zgodny z regułami procesowymi określonymi w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Zasadnie przy tym organ odwoławczy uznał, że podstawą cofnięcia pozwolenia na posiadanie broni gazowej jest niedopełnienie przez skarżącego obowiązku powiadomienia właściwego organu Policji o fakcie utraty rewolweru [...]. Swe stanowisko w sprawie organ należycie uzasadnił - zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a. Prawidłowo przy tym uznał, że rozstrzygnięcie podjęte przez [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji instancji jest trafne, przy czym podstawę prawną rozstrzygnięcia winien stanowić art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy o broni i amunicji. Argumentację w tym zakresie organ odwoławczy rozwinął w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji konwalidując tym samym uchybienie organu I instancji, który swą decyzję oparł również na przepisie art. 18 ust. 5 pkt 4 ustawy o broni i amunicji.
Zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy o broni i amunicji właściwy organ Policji cofa pozwolenie na broń, jeżeli osoba, której takie pozwolenie wydano naruszyła obowiązek zawiadomienia o utracie broni. Z przepisu tego jednoznacznie wynika, że naruszenie przez posiadacza broni obowiązku zawiadomienia o utracie broni, stanowi obligatoryjną przesłankę cofnięcia pozwolenia na broń. W okolicznościach niniejszej sprawy stanowisko organu Policji co do zasadności zastosowania ww. przepisu uznać należy za słuszne, zaś podnoszone w skardze zarzuty za nieuzasadnione. Sąd nie stwierdził bowiem w działaniach organów uchybień, które skutkowałyby koniecznością eliminacji wydanych w sprawie decyzji z obrotu prawnego.
Mając na względzie wszystko powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 w związku z art. 190 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło