II SA/Wa 462/16

WyrokWSA w Warszawie2016-09-07

Skład orzekający: Stanisław Marek Pietras, Danuta Kania, Iwona Maciejuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, przypadający po 31 grudnia 1982 r., może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, jeśli osoba ta była jednocześnie uczniem szkoły ponadpodstawowej?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżony rozkaz personalny, uznając, że organ nie wykonał w pełni wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego. Organ nie wyjaśnił dostatecznie sprawy i materiał dowodowy zawierał braki, a jego analiza była powierzchowna. Sąd wskazał, że organ powinien był w sposób bardziej szczegółowy zbadać, czy skarżący spełniał przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników, uwzględniając całokształt materiału dowodowego, a nie tylko wybrane jego fragmenty.
Stan faktyczny
Asp. M. P. zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców. Organy policji odmówiły, uznając, że skarżący nie spełnił przesłanek do uznania go za domownika, w szczególności nie objął gospodarstwa i nie rozpoczął jego prowadzenia osobiście, a praca w gospodarstwie miała charakter pomocowy, a nie główne źródło utrzymania. Skarżący kwestionował te ustalenia, powołując się na zeznania świadków i zaświadczenie urzędu gminy. Po wcześniejszych orzeczeniach WSA i NSA, sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia przez organ.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2016 r. oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w R. z dnia [...] listopada 2015 r.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Sędzia WSA – Danuta Kania Sędzia WSA – Iwona Maciejuk Protokolant – spec. Ewa Kielak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 września 2016 r. sprawy ze skargi M. P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym – uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji – Asp. M. P. raportem z dnia [...] listopada 2012 r. zwrócił się do Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w R. o zaliczenie mu do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia, dotychczas nieudokumentowanego okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od [...] sierpnia 1982 r. do [...] września 1986 r. Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w R., działając na podstawie art. 101 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 4 i § 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.), rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...], odmówił skarżącemu zaliczenia do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia [...] sierpnia 1982 r. do [...] września 1986 r. Po złożeniu w dniu [...]stycznia 2013 r. odwołania, Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...], mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu wskazał na treść art. 101 ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat, jak również wyjaśnił, że § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. Nr 152, poz. 1732 ze zm.) stanowi, iż do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1 – 4 okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Taką regulację stanowi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), która w sposób wyraźny stanowi o zaliczeniu okresów do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy. W myśl art. 1 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające przed dniem 1 stycznia 1983 r. okresy pracy po ukończeniu 16 roku życia w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rodziców lub teściów, poprzedzające objęcie tego gospodarstwa i rozpoczęcie jego prowadzenia osobiście lub wraz ze współmałżonkiem. Natomiast zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 3 przedmiotowej ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Dalej stwierdzono, że rozstrzygając o możliwości przyznania stronie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 23 sierpnia 1982 r. do 31 grudnia 1982 r. należy dokonać oceny, czy spełnione zostały wszystkie przesłanki określone w art. 1 ust. 1 pkt 2 cytowanej ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., tj. czy wymieniony po ukończeniu 16 roku życia pracował we wskazanym okresie w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rodziców lub teściów, a następnie czy objął to gospodarstwo i rozpoczął jego prowadzenie osobiście lub wraz ze współmałżonkiem. Niespełnienie chociażby jednej z wymienionych w powołanym przepisie przesłanek wyklucza jego zastosowanie. Po analizie powyższego uznano, że skarżący nie spełnia podstawowej przesłanki umożliwiającej zaliczenie jej do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, bowiem nie przyjął gospodarstwa rodziców i nie rozpoczął jego prowadzenia osobiście lub wraz ze współmałżonkiem. O powyższym świadczy fakt, iż, jak wynika z informacji wskazanej przez pracownika Urzędu Gminy w S., w okresie od 1979 r. do 1987 r. właścicielami gospodarstwa rolnego o powierzchni [...] ha byli D. P. i K. P. Dalej podano, że skarżący przedłożył zaświadczenie z dnia [...] listopada 2012 r. z Urzędu Gminy S., w którym potwierdzono na podstawie złożonego oświadczenia i zeznań świadków, że wymieniony w okresie od [...] sierpnia 1982 r. do [...] września 1986 r. pracował w gospodarstwie rolnym rodziców D. i K. P., położonym w miejscowości M., jednakże zaświadczenie to nie może być wiarygodnym środkiem dowodowym, albowiem nie zostało ono wydane w oparciu o ewidencje i rejestry, które potwierdzają fakt świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Natomiast – jak stwierdził organ – świadkowie zgodnie podają, że skarżący wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od [...] sierpnia 1982 r. do [...] września 1986 r. wskazując, iż praca ta była stała i wykonywana w pełnym wymiarze czasu, jednakże zeznań tych nie można uznać za wiarygodne, bowiem pozostają w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami, znajdującymi się w aktach osobowych policjanta, jak również nie wypełniają przesłanek mogących stanowić podstawę do zadośćuczynienia żądaniu strony. Zdaniem organu, nie można stwierdzić, że strona wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, skoro praca ta nie mogła być świadczona w wymiarze pozwalającym na uznanie jej za pracę (zgodnie z wymogami wynikającymi z przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników), a jedynie pomoc w prowadzeniu gospodarstwa. Z tego mianowicie powodu, że skarżący zamieszkując w miejscowości M. w latach [...] był uczniem Technikum Samochodowego w P. i tym samym uczestniczył w zajęciach szkolnych, co wymagało dodatkowo dojazdów do i ze szkoły (ok. 1 godziny) oraz czasu na przygotowanie się do zajęć szkolnych. W ocenie organu, czynności wykonywane przez skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiły jedynie pomoc rodzicom przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a ponadto funkcjonariusz w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, nie przedstawił żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Po złożeniu skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 8 lipca 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 877/13 uchylił zarówno zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji nr [...] z dnia [...] lutego 2013 r., jak również utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w R. nr [...] z dnia [...] stycznia 2013 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał m.in, iż " (...) organ nie posiadał (...) materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony o wykonywaniu przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej. Sam bowiem fakt bycia uczniem szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika." W wyniku wniesienia skargi kasacyjnej przez organ, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 22 maja 2015 r. sygn. akt I OSK 2455/13, oddalił skargę kasacyjną wskazując m.in. w uzasadnieniu, że (...) "dokonując oceny, czy osoba bliska rolnika faktycznie świadczyła pracę w gospodarstwie rolnym, należy przeanalizować przebieg czynności wykonywanych przez wnioskodawcę oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób – w całym wnioskowanym okresie – pracowało w nim na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał zainteresowany, a następnie ocenić czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy jedynie sezonowo, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania, liczbę członków rodziny rolnika i liczbę zatrudnianych w gospodarstwie osób w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na jednoznaczną ocenę, czy M. P. we wnioskowanym okresie rzeczywiście świadczył na rzecz swoich rodziców taką pomoc, którą obiektywnie można byłoby zakwalifikować jako pracę domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Dlatego też uchylenie przez WSA w Warszawie kontrolowanej przezeń decyzji i decyzji organu I instancji w istocie było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy będzie możliwa ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W analizowanej kategorii spraw zasadnicze ustalenia muszą być udokumentowane w sposób wskazany w powołanych przepisach. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są zbyt lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Prowadząc postępowanie w sprawie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta, organ może, a nawet powinien, rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, co pozwoli dopiero na rzetelną ocenę wiarygodności ich zeznań. Niedopuszczalna jest natomiast stosowana przez organy Policji w wielu podobnych sprawach praktyka żądania od świadków i wnioskodawców jedynie pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie samodzielnie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter pracy w gospodarstwie rolnym należy organu prowadzącego postępowanie a nie osób przesłuchiwanych w charakterze świadków". Wobec powyższego Komendant Wojewódzki Policji z siedziba w R. wydał kolejny rozkaz personalny z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...], w którym odmówił skarżącemu st. asp. M. P. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] sierpnia 1982 r. do dnia [...] września 1986 r. W odwołaniu od powyższego rozkazu personalnego skarżący zarzucił naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do stażu pracy w zw. z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego polegające na błędnym uznaniu, iż wnioskodawca nie może być uznany za domownika w rozumieniu ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a także naruszenie art. 6 i 8 k.p.a. poprzez rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy w sposób dowolny, nieznajdujący oparcia w przepisach prawa i materiale dowodowym oraz uznanie za niewiarygodne zeznań złożonych przez świadków. Mając powyższe na uwadze wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego w całości i przyznanie funkcjonariuszowi prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] sierpnia 1982 r. do dnia [...] września 1986 r., względnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji. , Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...], mając za podstawę art. 138 § 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że w trakcie prowadzonego przez organ pierwszej instancji postępowania dowodowego, Dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych im. [...] w P. poinformowała, iż w szkolnym archiwum znajdują się jedynie arkusze ocen, natomiast nie archiwizuje się planów lekcji i dzienników zajęć pozalekcyjnych, w związku z czym nie jest możliwe udzielenie żądanych przez organ informacji. Z kolei Prezes Zarządu PKS w P. S.A. poinformował pismem z dnia [...] października 2015 r., iż brak jest rozkładów obowiązujących w latach 1982 – 1986. Nadmienił jednak, że "(...) najbliższym przystankiem z miejscowości M. były miejscowość S. lub miejscowość O., natomiast najbliższym w P. od ul. [...] był Dworzec Autobusowy przy ul. [...], ewentualnie Dworzec Kolejowy przy ul. [...]. Przewozy na w/w trasie realizowane były w godzinach szczytowych 5.30 – 8.10 co 20 minut. W omawianych godzinach do miejscowości S. zjeżdżały się autobusy z 4 kierunków. Częstotliwość kursowana poza podanymi godzinami była około 50 – 60 minut. Pierwsza godzina przyjazdu do P. była 5.30 a ostatnia 21.20. Kursy w przeciwnym kierunku były w godzinach 5.15 do godziny 22.30. Częstotliwość odjazdów poza godzinami szczytu (14.00 – 16.15) też była średnio 50-60 minut". Natomiast skarżący oświadczył, iż najbliższym przystankiem, z którego korzystał był przystanek w miejscowości S., do którego dotarcie zajmowało mu około 5 minut. W dalszej części wskazał, że mając na uwadze fakt, iż skarżący podczas przesłuchania w dniu [...] września 2015 r. wskazał, że gospodarstwo rolne rodziców przejął brat K., organ I instancji słusznie odmówił w niniejszej sprawie zaliczenia wymienionemu do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym przypadającego przed dniem 1 stycznia 1983 r. Istotnym zagadnieniem w kontekście art. 1 ust. 1 pkt 3 jest natomiast ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin", z którym ustawodawca związał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Pojęcie "domownika" wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym nie zostało zdefiniowane w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r., lecz ustawodawca odesłał w zakresie ustalania jego normatywnej treści do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zaznaczono, że z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, iż praca w gospodarstwie rolnym powinna być oceniana z punktu widzenia tych przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania. Mając na uwadze wnioskowany okres stwierdzono zatem, że normatywnej treści pojęcia "domownik" na gruncie przedmiotowej sprawy należy poszukiwać w ustawie z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133, z późn. zm.). Zgodnie z art. 2 pkt 2 wskazanej wyżej ustawy, za domownika mógł być uznany członek rodziny rolnika lub inna osoba pracująca w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawała we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyła 16 lat, nie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jej główne źródło utrzymania. Zatem wymagało zbadania, czy skarżący spełnia wszystkie wymogi, określone w przywołanym wyżej przepisie, pozwalające na uznanie go za domownika (w rozumieniu cytowanej ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r.). Koniecznym jest przy tym wskazanie, iż przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Ocena ewentualnej pracy w gospodarstwie rolnym musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy, przy czym oceny tego, jakie prace strona wykonywała w gospodarstwie rolnym oraz w jakim charakterze, należy dokonać także przy uwzględnieniu ilości osób je wykonujących oraz struktury i wielkości gospodarstwa. Ponadto organy w toku prowadzonego postępowania, biorąc pod uwagę zasady logiki i doświadczenia życiowego, zajmują stanowisko co do tego, czy ustalone okoliczności pozwalają na akceptację twierdzeń strony o potrzebie i rzeczywistym wykonywaniu prac w gospodarstwie rolnym. Wskazano, że zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Jeżeli organ, o którym mowa w ust. 1, nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie, co wynika z art. 3 ust. 2 cytowanej ustawy. W wypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne (art. 3 ust. 3). Podstawowym zatem trybem uzyskania potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zaświadczenie właściwego organu, wydane na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Dopiero wyczerpanie procedury określonej we wskazanych wyżej przepisach pozwala na skorzystanie z określonej w art. 3 ust. 3 cytowanej ustawy możliwości udowodnienia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne. W przedmiotowej sprawie zatem wobec braku zaświadczenia z urzędu gminy, o treści wskazanej w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., należało oprzeć się m.in. na przedstawionych przez stronę, a następnie uzupełnionych w wyniku czynności organu, zeznaniach świadków, zestawiając ich treść z pozostałą dokumentacją będącą w dyspozycji organu. Analizując zeznania obu świadków nie sposób przyznać im mocy dowodowej. Ponadto wskazać należy, iż świadek Pan S. S. w dniu [...] września 2015 r. podczas składania zeznań w Komendzie Miejskiej Policji w P., mimo stwierdzenia, iż w latach 1982 – 1986 prowadził własne gospodarstwo rolne, położone w sąsiedztwie gospodarstwa Państwa P., nie potrafił udzielić konkretnych odpowiedzi na kluczowe dla przedmiotowej sprawy pytania, wskazywał na przykład: "Nie pamiętam jak duże było gospodarstwo rolne Państwa P. (...) [...] znajdowały się ale nie pamiętam jakiej powierzchni.", "Dokładnie nie pamiętam." (na pytanie o ilość osób pracujących w gospodarstwie) albo "Nie pamiętam dokładnie który z braci Pana M. pracował w tym czasie w gospodarstwie.", "Nie pamiętam w jakim okresie uczęszczał Pan M. do szkoły oraz nie pamiętam jaka to była szkoła i gdzie." i wreszcie "Nie pamiętam od kiedy gospodarstwo rolne przejął Pan K. P.". Zupełnie zatem niewiarygodne w zestawieniu z powyższymi odpowiedziami są twierdzenia tego świadka, iż pamięta "(...) że w trakcie nauki szkolnej Pan M. pracował po lekcjach a także w soboty i niedziele." oraz, że "Pana M. P. widywałem wiosna, lato, jesień dość często tj. 2-3 razy w tygodniu.". Skoro bowiem nie jest w stanie wskazać choćby miejscowości, do której wnioskodawca dojeżdżał do szkoły czy tego, które z rodzeństwa w tym okresie wykonywało prace w gospodarstwie rolnym, to jak jest możliwe, że jest w stanie umiejscowić w czasie akurat pracę strony w gospodarstwie rolnym rodziców. Także świadek Pani K. K. podczas przesłuchania w dniu [...] września 2015 r. udzielała lakonicznych odpowiedzi i nie potrafiła wskazać istotnych dla sprawy okoliczności: "Dokładnie nie pamiętam jakiej wielkości było gospodarstwo rolne Państwa P. (...)", "Nie pamiętam lat w jakich Pan M. P. uczęszczał do szkół", "Nie pamiętam dokładnie do kiedy Państwo P. prowadzili gospodarstwo". Ponadto świadkowie w swoich zeznaniach z dnia [...] września 2015 r. wskazali, że wymieniony: "Pan M. nawet jak się wyprowadził od rodziców i pracował w P. to nadal pomagał rodzicom w pracach polowych", "(...) Pan M. P. mieszkał w tym czasie z rodzicami i pomagał im we wszystkim w gospodarstwie", "Pan M. wykonywał takie czynności jak: zbieranie ziemniaków, wywóz obornika, koszenie zboża (...) Były to wszelakie prace ze zbiorem zbóż" co wskazuje, że utożsamiają stanowiącą główne źródło utrzymania pracę z systematyczną pomocą świadczoną okazjonalnie w ograniczonym innymi obowiązkami czasie. Zasadnym jest przy tym podkreślenie, iż utrata wiarygodności przez świadków, odnosi się do całości ich zeznań. Postępowania dowodowe zawarte we wszystkich procedurach (administracyjnej, cywilnej i karnej), nie znają bowiem instytucji częściowej utraty wiarygodności przez świadka. Skoro natomiast świadkowie nie są wiarygodni co do określonych faktów, to ta okoliczność przekłada się na cały okres ujęty w ich zeznaniach. Ponadto w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, znajdującej się w aktach osobowych, policjant nie przedstawił żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym, co może świadczyć, o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako pracy w gospodarstwie rolnym stanowiącej główne źródło utrzymania. Niezależnie od powyższego nie można uznać, że do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego, uwzględniając jego areał (ok. 11,82 ha), znacznie ograniczone potrzeby świadczenia pracy w powyższym gospodarstwie, m.in. z uwagi na jego rodzaj, strukturę, brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej (w omawianym gospodarstwie uprawiano zboża, ziemniaki, buraki) i zwierzęcej (zgodnie z oświadczeniem strony w gospodarstwie hodowano około 5 krów, kilka cielaków, 2 konie i około 12 sztuk trzody chlewnej oraz drób), w którym zamieszkiwało 7 osób, a prace w nim wykonywała zarówno matka jak i ojciec wymienionego, zajmujący się we wnioskowanym okresie wyłącznie prowadzeniem tego gospodarstwa, a także jego rodzeństwo, konieczna była praca w nim kilkunastoletniego wówczas skarżącego w wymiarze przez niego wskazanym, zaś prace wymieniane przez świadków jako wykonywane przez stronę to w przeważającej większości prace sezonowe (bronowanie, orka, zbieranie ziemniaków, koszenie zboża). Nie sposób dać wiary, iż prace takie jak karmienie zwierząt czy utrzymanie czystości w oborze, oprócz stałej pracy rodziców wymienionego, wymagały także jego pracy każdego dnia, szczególnie mając na uwadze wskazywane przez wymienionego ilości zwierząt hodowanych w gospodarstwie. Z kolei odnosząc się do zarzutu błędnej oceny materiału dowodowego przez Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w R., stwierdzono – powołując się na stanowisko judykatury, że – nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników. Ponadto analizując uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskazano, iż organ I instancji nie stwierdził, iż sam fakt pochodzenia strony z licznej rodziny, wykluczał uznanie jego za domownika pracującego w gospodarstwie rolnym. W przedmiotowej sprawie istotne bowiem było to, czy policjant faktycznie wykonywał czynności w gospodarstwie rolnym i czy w kontekście pozostałych ustaleń, rzeczywiście można uznać te czynności za pracę, stanowiącą jego jedyne źródło utrzymania. Dodano również, że wykładnia § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w związku z art. 1 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. nie może doprowadzić do patologii, którą byłoby uznanie wszystkich dzieci rolników za pracujących w gospodarstwie swoich rodziców w rozumieniu wskazanych przepisów. Sam zatem fakt zamieszkiwania wspólnie z rodzicami w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia nie daje jeszcze podstaw dla przypisania osobie statusu domownika, bowiem w warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Zakres świadczonej pomocy nie może być zatem obojętny dla oceny, czy pomoc ta może być uznana za pracę w gospodarstwie rolnym. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący M. P. wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego oraz zasądzenie kosztów postępowania zarzucając: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 roku o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy w zw. z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji a dnia 6 grudnia 2001 roku w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalenia wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego poprzez błędne uznanie, że nie może być uznany za domownika w rozumieniu w/w ustawy z dnia 20 lipca 1990 roku albowiem nie spełnia wszystkich warunków umożliwiających uznanie go za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników ze względu na brak spełniania kryterium świadczenia stałej pracy w wymiarze istotnym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, 2. naruszenie prawa procesowego z art. 77 §1 k.p.a. poprzez nie zebranie w sposób wystarczający i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, oraz naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez nie dokonanie oceny sprawy na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a w konsekwencji poprzez uznanie za niewiarygodne zeznań świadków udowadniających jednoznacznie, iż pełnił pracę na gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze. W uzasadnieniu wskazał, że Naczelny Sąd Administracyjny nakazał przesłuchać dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym położone jest gospodarstwo, bądź uzyskać zaświadczenia urzędu gminy i z niewiadomych mu powodów organ nie uznał za wiarygodny dokumentu w postaci zaświadczenia z dnia [...] listopada 2012 roku wydanego przez Wójta Gminy S. potwierdzającego, że w podanym tam okresie pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Ponadto przesłuchani zostali świadkowie w tej sprawie, tj. K. K. oraz S. S. którzy potwierdzili, że pracował w gospodarstwie, wykonywał liczne prace, praca miała charakter stały i wykonywana była w pełnym wymiarze, którym organ nie dał wiary, a były one zbieżne oraz zgodnie i w pełni korespondowały z całym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Za kompletnie bezzasadne i za szalenie stronnicze należy przyjąć tłumaczenie organu, iż świadek jest niewiarygodny gdyż "wnioskodawca pochodził z licznej rodziny i wiedza świadka dotycząca wyłącznie jednego z dzieci Państwa P. jest zdaniem organu niewiarygodna". Innymi słowy, jest to stwierdzenie nieobiektywne, a co więcej wręcz nieuprawnione. Dodatkowo organ wskazał, że nadmierna lakoniczność i szczątkowa wiedza dotycząca zasadniczych kwestii w przedmiotowej sprawie powoduje, że nie można uznać zeznań świadków za wiarygodne, lecz kryterium to jest całkowicie stronnicze i bezzasadne, bowiem jak można podważać całkowicie wiarygodność starszych osób z uwagi na to, że nie pamiętają ile dokładnie hektarów miało gospodarstwo jego ojca 30 lat temu, czy pobierali oni wówczas zasiłki, do jakiej szkoły on chodził i o jakich godzinach do niej wychodził i z niej wracał. Wszak ludzie ci byli jedynie jego sąsiadami, tymczasem organ wymaga od nich wiedzy, jak gdyby prowadzili wobec niego i jego rodziny totalną inwigilację. Nadto dojazdy do szkoły i z powrotem nie zajmowały mu dziennie więcej, łącznie, niż jednej godziny. Potwierdza tę okoliczność również zaświadczenie uzyskane przez organ od PKS w P. Ponadto w tym czasie zamieszkiwał przez cały ten okres wraz z rodzicami i był więc w stałej gotowości do podjęcia pracy w gospodarstwie, a wiadomo, że praca z tym związania jest nieregularna i w każdej chwili może być konieczna nagła interwencja. Codzienna kilkugodzinna praca dzieci rolników w gospodarstwie nie jest sytuacją nietypową. Wręcz odwrotnie, bardzo wiele osób pochodzących ze środowisk wiejskich musi godzić szkołę z pracą i już nawet ogólna, wręcz szczątkowa znajomość tej problematyki pozwala stwierdzić, iż praca taka nie ma charakteru jedynie doraźnego. Nie jest to, jak stwierdził organ, praca doraźna wykonywana w chwilach wolnych, a wręcz przeciwnie. Praca ta jest wykonywana przez dzieci rolników niejednokrotnie kosztem innych zajęć, innych obowiązków. Nie jest więc tak, jak twierdzi organ, że to odskocznia po szkole czy w ferie, ale ciężka praca na cały etat. Dowodem na to są zazwyczaj oceny dzieci rolników w szkole, które z uwagi na niezliczone obowiązki domowe nie są już w stanie sumiennie i starannie, przede wszystkim z braku czasu, realizować wszystkich obowiązków szkolnych. Na koniec odkreślił, że pracę na gospodarstwie wykonywał codziennie, zarówno przed pójściem do szkoły jak i po powrocie z niej i charakter prowadzonego gospodarstwa wymagał ode niego ciągłego zaangażowania, szczególnie z uwagi na potrzebę opieki i hodowli żywego inwentarza. Zajmował się również pracami konserwacyjnymi maszyn i budynków, a te były przeze niego czynione bez względu na porę roku. Istotnie, praca w okresie wakacyjnym, była znacznie intensywniejsza, zwykle całodobowa. Nie powinno to jednak pozbawić waloru pracy w pełnym wymiarze, nazywanej przez organ doraźną pracą, świadczonej przeze niego pracy w pozostałych okresach, gdyż w zasadzie przez cały rok wykonywał pracę przez co najmniej 4 godziny dziennie. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, a wskazując na dotychczasowe ustalenia faktycznie i prawne wskazał, że przesłuchani świadkowi mylą rodzeństwo skarżącego, zatem trudno wskazać kogo tak naprawdę mają na myśli opisując zakres czynności podejmowanych w gospodarstwie. Trudno też uwierzyć, iż [...] ha gospodarstwo nie posiadało żadnej mechanizacji. Tym bardziej, iż z zeznań świadków wynika, że łąki stanowiły ok. [...] ha. Zatem obszar stosunkowo niewielki. Ponadto, jak wynika z danych zawartych w katach osobowych policjanta wraz z nim i rodzicami zamieszkiwali jego dwaj młodsi bracia (rocznik 1968 i 1970) oraz starszy brat i bratowa. Trudno przy tym uwierzyć, aby pozostałe rodzeństwo, tj. S., J., K. oraz M. wraz ze współmałżonkami nie pomagali w żaden sposób rodzicom w prowadzeniu tego gospodarstwa. Z kolei zaświadczenie Wójta Gminy zostało wydane przed zeznaniami świadków złożonymi przed organem, wobec tego nie jest ono już miarodajne, jako że jego podstawę faktyczna stanowią zeznania złożone właśnie przed organem gminy. Tym samym wójt nie wydał tego zaświadczenia w oparciu o posiadane ewidencji, z których w sposób klarowny wynikałby fakt pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, lecz w oparciu o materiał procesowy, który podlega jego swobodnej ocenie. Zaświadczenie ze swej istoty potwierdza fakty obiektywnie sprawdzalne, oparte jest bowiem na dokumentacji źródłowej, z którą w każdym czasie można się zapoznać. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Stosownie bowiem do treści art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718), ocena prawna i wskazania co dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa ulegną zmianie. Natomiast przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie było ponowne ustalenie na podstawie na nowo zebranego materiału dowodowego przez organ, czy skarżący spełniał przesłanki domownika, o którym mowa w art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133 ze zm.) i w ocenie Sądu organ nie wykonał wszystkich wytycznych w tym względzie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2015 r. sygn. akt I OSK 2355/13. Innymi słowy, organ nie wyjaśnił dostatecznie sprawy i materiał dowodowy zawiera braki, zaś jego analiza jest powierzchowna. W myśl bowiem art. 107 § 3 Kodeksu postepowania administracyjnego, uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Przede wszystkim zgodnie z art. 3 ust. 3 cytowanej już wyżej ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W rozpoznawanej sprawie organ ponownie ograniczył się do przesłuchanie tych samych dwóch świadków, co w poprzednim postępowaniu. Wprawdzie świadek K. K. zeznała, na co wskazuje organ, że nie pamięta jakiej wielkości było gospodarstwo rodziców skarżącego, nie pamięta też w jakich latach skarżący uczęszczał do szkoły i nie pamięta, od kiedy jego rodzice prowadzili gospodarstwo, to trudno się dziwić świadkowi, że tych faktów nie pamięta, a nawet ma prawo ich nie pamiętać, bowiem od tego czasu minęło już ok. 30 lat, a świadek znajduje się w podeszłym wieku, zaś doświadczenie życiowe wskazuje, że sąsiedzi niekoniecznie musieli się w owym czasie interesować okolicznościami, na jakie byli przesłuchiwani. Podobnie rzecz się ma ze świadkiem S. S., który ma [...] lat i rzeczą oczywistą jest, że może nie pamiętać po 30 latach o faktach, w sumie dla niego, nieistotnych. Zupełnie niezrozumiała dla Sądu jest konstatacja, że skoro świadek nie potrafi wskazać szkoły, do jakiej uczęszczał skarżący, to nie jest w stanie umiejscowić w czasie jego pracy w gospodarstwie. Wszak ten ostatni fakt był przez niego rejestrowany osobiście, zaś nie musiał się dowiadywać i pytać, do jakie szkoły skarżący uczęszczał. Ponadto całkowicie dla Sądu jest niezrozumiała analiza dowodowa organu, że skoro – według zeznań świadków – skarżący zbierał ziemniaki, wywoził obornik, kosił zboża i w ogóle zajmował się pracami związanymi ze zbiorem zbóż, to wskazuje to na utożsamianie jedynie z systematyczną pomocą świadczoną okazjonalnie w ograniczonym czasie. Przecież równie dobrze może to świadczyć, że nie była to praca okazjonalna i świadczona w nieograniczonym okresie, bowiem świadkowie zeznając, takich wniosków nie wyciągają, zaś organ takiego wniosku absolutnie nie próbuje nawet udowodnić jakąkolwiek analizą dowodową, co świadczy, że mamy to do czynienia z całkowita dowolnością oceny zeznań świadków. Za taka oceną przemawia również i to, że organ w zaskarżonej decyzji całkowicie pominął ten fragment zeznać świadka S. S. i który był korzystny dla skarżącego, w którym zeznał on, że "Pana M. P. widywałem wiosną, lato, jesień dość często tj. 2 – 3 razy w tygodniu. W okresie zimowym jak odwiedzałem Państwa P. - widywałem Pana M. w obejściu np. przy krowach. Czasami kilka razy w ciągu dnia. Czasami pomagałem Panu M. w jego pracach w gospodarstwie, a on pomagał mnie. Taka sąsiedzka pomoc. (...) Pamiętam jednak, że w trakcie nauki szkolnej Pan M. pracował po lekcjach a także w soboty i niedziele. Głównym źródłem utrzymania Państwa P. i Pana M. było gospodarstwo rolne (...) Od kiedy Pan M. zaczął pracować w P. nadal pomagał w gospodarstwie rodziców". Skoro zatem organ nie przytoczył tych fragmentów zeznań i nie wyjaśnił, dlaczego nie dał im mocy dowodowej, to tym samym dokonał on analizy dowodowej w sposób wybiórczy i nie można uznać, aby wykonał on wytyczne Sądu co do on wskazań Sądu, "czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy jedynie sezonowo, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania, liczbę członków rodziny rolnika i liczbę zatrudnianych w gospodarstwie osób w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze." Zatem skoro zeznania powyższych świadków były dla organu nie przekonywujące, to winien on równie wskazać, dlaczego nie dał wiary zeznaniom samego skarżącego. Brak z kolei takiej analizy całkowicie dyskwalifikuje zebrany materiał dowodowy, bowiem bez niej nie wnosi nic do sprawy. Ponadto skoro organ uznał, że zeznania powyższych świadków i skarżącego nie są wiarygodne, to mógł przesłuchać rodzeństwo (tym bardziej, że całkowicie gołosłownie podaje w odpowiedzi na skargę, iż trudno uznać, że wymienieni nie pomagali rodzicom), ojca bądź innych jeszcze świadków, a nie ograniczać się ilościowo do tego samego materiału dowodowego. Nie sposób się również zgodzić z organem, że skoro skarżący w trakcie rekrutacji do służby w Policji nie wskazywał na fakt pracy w gospodarstwie rolnym, to świadczy to, iż takiej pracy nie wykonywał, albo traktował ją jako pomoc rodzicom. Wszak z żadnych dokumentów rekrutacyjnych nie wynikał obowiązek na wskazanie tej okoliczności, a skarżący miał prawo pozostawać w nieświadomości, że nie musi o tym wyjaśniać organom Policji. Podobnie rzecz się ma z analizą organu zawartą w odpowiedzi na skargę, iż trudno uwierzyć (organowi), że [...] ha gospodarstwo nie posiadało żadnej mechanizacji. Wszak ocena wiarygodności, bądź jego braku, musi być poprzedzona szczegółową analizą i to w sposób przewidziany w art. 107 § 3 k.p.a., a nie oparta na gołosłownych tezach. Natomiast rację ma organ że zaświadczenie wydane na podstawie zeznań świadków oraz oświadczenia, nie ma mocy dowodowej, ponieważ zaświadczenia w takiej sytuacji narusza przepis art. 218 k.p.a. Zatem ponownie rozpoznając sprawę, organ winien wykonać wytyczne Naczelnego Sądu Administracyjnego, a nie poprzestawać tylko na pobieżnym zbadaniu sprawy i zebraniu dowodu co do rozkładu jazdy autobusów PKS, bowiem nic to nie wnosi – zdaniem Sądu – do sprawy. W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 132 cytowanej już wyżej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należało orzec jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło