IV SA/Wa 1428/17

WyrokWSA w Warszawie2017-09-28

Skład orzekający: Wanda Zielińska-Baran, Łukasz Krzycki, Przemysław Żmich

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o odszkodowaniu za wywłaszczoną nieruchomość z 1978 roku, wydana bez przeprowadzenia odrębnej rozprawy odszkodowawczej, może być uznana za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, skutkującym stwierdzeniem jej nieważności?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo nieprzeprowadzenie odrębnej rozprawy odszkodowawczej nie stanowi rażącego naruszenia prawa, jeśli nie miało ono istotnego wpływu na wysokość przyznanego odszkodowania. W sytuacji, gdy strony nie kwestionowały wysokości odszkodowania i nie zaskarżyły decyzji, a brak jest dowodów na zaniżenie kwoty lub inne istotne naruszenia, nie można stwierdzić nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Ponadto, zasada trwałości decyzji administracyjnych i ochrona praw nabytych przemawiają przeciwko stwierdzaniu nieważności decyzji po upływie znacznego czasu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi L. G. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa, która uchyliła decyzję Wojewody odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta z 1978 r. o odszkodowaniu za wywłaszczoną nieruchomość. Wnioskodawca domagał się stwierdzenia nieważności decyzji odszkodowawczej, zarzucając m.in. nieprzeprowadzenie odrębnej rozprawy odszkodowawczej i zaniżenie odszkodowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznając, że nie stwierdzono rażącego naruszenia prawa.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran, Sędziowie sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), sędzia WSA Przemysław Żmich, Protokolant ref. Marika Bibrowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 września 2017 r. sprawy ze skargi L. G. na decyzję Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę Zaskarżonym aktem uchylono, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.), zwanej dalej "K.p.a.", orzeczenie Wojewody [...] z [...] listopada 2010 r., o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] kwietnia 1978 r., o odszkodowaniu za nieruchomość, położoną w [...], przy ul. [...] (pow. [...] m2), stanowiącą uprzednio współwłasność p. S. S. oraz L. G. i Z. G. (dalej też jako "Wywłaszczeni"), wywłaszczoną orzeczeniem Prezydenta Miasta [...] z [...] czerwca 1977 r. (utrzymane w mocy decyzją Wojewody [...] z [...] sierpnia 1977 r.). Organ administracji przywołał następujące uwarunkowania prawne i faktyczne sprawy: - pismem z [...] września 2006 r. p. L. G., zwany dalej "Wnioskodawcą", zażądał stwierdzenie nieważności decyzji o odszkodowaniu z 1978 roku, - organ I. instancji odmówił stwierdzenia nieważności tego orzeczenia, - [...] lutego 2010 r., uchylono rozstrzygniecie organu I. instancji i stwierdzono nieważność decyzji z 1978 roku, - wyrokiem z [...] czerwca 2013 r. (sygn. akt [...]) Naczelny Sąd Administracyjny, uchylił orzeczenie Sądu I. instancji, którym oddalono skargi G. L. [...]. oraz Prezydenta Miasta [...] na decyzję Ministra Infrastruktury z [...] lutego 2011 r., uchylono także orzeczenie organu II. instancji, - jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, wyrażoną w art. 16 § 1 K.p.a., jest trwałość decyzji administracyjnych; orzeczenia, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne; ich uchylenie lub zmiana, stwierdzenie nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w K.p.a. lub w ustawach szczególnych, - w postępowaniu administracyjnym, prowadzonym w trybie nadzoru o stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej, organ ma obowiązek rozpatrywać sprawę w granicach określonych w art. 156 § 1 K.p.a.; nie może więc rozpatrywać sprawy, co do jej istoty, jak w postępowaniu odwoławczym; celem postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności jest jedynie ustalenie, czy dana decyzja jest dotknięta jedną z wad, wymienionych enumeratywnie w art. 156 § 1 K.p.a. (tak: wyroki NSA z 28 maja 1985 r., sygn. akt I SA 89/85, publ. ONSA 1985/1/30 oraz z 22 maja 1987 r., sygn. akt IV SA 1062/86, publ. ONSA 1987/1/35), - zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa; w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że rażące naruszenie prawa zachodzi, gdy treść decyzji administracyjnej jest jednoznacznie sprzeczna z treścią przepisu prawa i gdy takie orzeczenie nie może być zaakceptowane przez organy praworządnego państwa; o tym, czy miało miejsce rażące naruszenie prawa, decyduje przede wszystkim oczywistość tego naruszenia, prowadząca do nadania prawa lub jego odmowy wbrew wszystkim przesłankom przepisu; za rażące należy uznać takie naruszenie prawa, w wyniku którego powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności (tak: wyrok NSA z 30 listopada 1999 r., sygn. akt V SA 876/99), - w niniejszej sprawie istotne znaczenie ma okoliczność, że była ona już przedmiotem rozpoznania przez sądy administracyjne, - w uzasadnieniu wyroku w sprawie o sygn. akt [...] wskazano, że art. 23 ust. 2 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz.U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94), zwanej dalej "wywłaszczeniową", jest przepisem o charakterze procesowym; we wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji odszkodowawczej powinna zostać zatem wykazana okoliczność, że naruszenie tego przepisu miało istotny wpływ na wynik sprawy; w ocenie Sądu w niniejszej sprawie okoliczność taka nie została wykazana; w dalszej części uzasadnienia podkreślono, że właściciele nieruchomości nie zaskarżyli decyzji o odszkodowaniu z 1978 roku, zaś - we wniosku o stwierdzenie nieważności tego aktu - wskazano jedynie na nieprzeprowadzenie rozprawy, również nie kwestionując kwoty przyznanego odszkodowania; można zatem przyjąć, że wywłaszczeni nie czuli się pokrzywdzeni kwotą przyznanego odszkodowania; wobec tego Sąd uznał, że naruszenie zasad postępowania wywłaszczeniowego, polegającego na nieprzeprowadzeniu rozprawy, w sytuacji gdy właściciele nieruchomości nie kwestionowali wysokości ustalonego i przyznanego odszkodowania, nie może być uznane za rażące, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.; nie miało ono bowiem wpływu na ostateczny wynik sprawy, - zgodnie z art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ocena prawna i wskazania, co do dalszego postępowania, wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawne uległy zmianie; ponadto, na podstawie art. 170 wskazanej ustawy, orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, które je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a - w przypadkach w ustawie przewidzianych - także inne osoby, - w przedmiotowym postępowaniu, wobec uchylenia decyzji z [...] lutego 2011 r., było rozpatrywane odwołanie od decyzji z [...] listopada 2010 r., o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji z 1978 roku, - podstawą prawną decyzji ustalającej odszkodowanie była zatem ustawa wywłaszczeniowa; w aspekcie zgodności z jej przepisami należy ocenić decyzję z 1978 roku, - w sprawie, mimo podjętych przez organ I. instancji prób, nie udało się zgromadzić kompletnych akt archiwalnych sprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej, - jednocześnie, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowoadministracyjnym, brak kompletnych akt archiwalnych powoduje, że nie można przeprowadzić oceny postępowania i ustalić, czy było ono przeprowadzone w sposób prawidłowy, a tym samym nie można stwierdzić, czy zaszły przesłanki do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji; brak akt powoduje również, że nie można organowi przedstawić zarzutu, że nie zbadał wszechstronnie sprawy i że nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego (tak: wyrok WSA o sygn. akt I SA/Wa 170/04 – dostępny na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query - w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, zwanej dalej "CBOSA"), - zgodnie z art. 22 ustawy wywłaszczeniowej odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość ustalano na podstawie wyników rozprawy, po wysłuchaniu na niej opinii biegłych; powinna ona przy tym zawierać szczegółowe uzasadnienie, - stosownie do art. 23 ust. 2 ustawy wywłaszczeniowej, organ mógł odroczyć ustalenie odszkodowania na czas do trzech miesięcy, od dnia wydania decyzji o wywłaszczeniu, i wydać odrębną decyzję o odszkodowaniu, po przeprowadzeniu osobnej rozprawy nad ustaleniem odszkodowania, - działając na podstawie powyższych przepisów wydano dwa odrębne rozstrzygnięcia, dotyczące przedmiotowej nieruchomości: [...] czerwca 1977 r. o wywłaszczeniu (utrzymane w mocy [...] sierpnia 1977 r.), a [...] kwietnia 1978 r. – co do odszkodowania, - jak wynika z wyjaśnień Wnioskodawcy – przesłuchanego, wobec niemożności odnalezienia kompletu akt archiwalnych, [...] lipca 2008 r. oraz [...] grudnia 2009 r. - organ wywłaszczeniowy, zawiadomieniem z [...] kwietnia 1977 r., wszczął postępowanie wywłaszczeniowo-odszkodowawcze i w przedmiotowej sprawie przeprowadził rozprawę, w której wzięła udział p. S. S. i jego matka; natomiast on i jego brat nie brali w niej udziału, - z akt archiwalnych sprawy nie wynika, aby została przeprowadzona osobna rozprawa odszkodowawcza; jak jednak wskazano w wiążącej organ ocenie prawnej w sprawie o sygn. akt [...], naruszenie art. 23 § 2 ustawy wywłaszczeniowej nie może być uznane w danym przypadku za rażące; nie wykazano bowiem wpływu tego naruszenia na ostateczny wynik sprawy; przeprowadzenie osobnej rozprawy, dotyczącej odszkodowania, nie zmieniłoby bowiem jego wysokości; tylko w takich okolicznościach możnaby rozpatrywać naruszenie procedury wywłaszczeniowej w kategorii rażącego naruszenia prawa; przy tym Wywłaszczeni nie kwestionowali wysokości przyznanego odszkodowania; także nie złożyli odwołania od decyzji z 1978 roku; w analogicznej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 6 lutego 2015 r. (sygn. akt I OSK 1168/13 - dostępny w CBOSA) wskazał, że samo stwierdzenie naruszenia przepisu, nakazującego organowi wywłaszczeniowemu przeprowadzenie osobnej rozprawy odszkodowawczej, nie jest wystarczające aby przyjąć, że nastąpiło rażące naruszenie prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.; dopiero ewentualny wpływ tej okoliczności na decyzję o odszkodowaniu może świadczyć o rażącym naruszeniu prawa; w niniejszej sprawie brak osobnej rozprawy nie wpłynął w żaden sposób na treść orzeczenia odszkodowawczego, - ze szczątkowych dokumentów, odnalezionych w przedmiotowej sprawie, wynika że ustalenie odszkodowania nastąpiło na podstawie opinii szacunkowej biegłego (inż. arch. H. K.) z [...] listopada 1977 r. gdzie wyceniono zabudowania na [...] zł, która stanowiła podstawę przyznania odszkodowania w tej części oraz opinii biegłych rzeczoznawców z listy Wojewody [...] (jak wskazał Prezydent Miasta [...] w decyzji o wywłaszczeniu z [...] czerwca 1977 r.), - w aktach sprawy nie zachowały się pozostałe opinie, określające wysokość odszkodowania za działkę normatywną, grunt rolny i rośliny, znajdujące się na przedmiotowej nieruchomości; jak wynika jednak z uzasadnienia decyzji z 1978 roku, organ orzekał w oparciu o dokonaną wycenę przedmiotowej nieruchomości, wykonaną przez biegłych z listy Wojewody [...], - fakt wykorzystania przez Prezydenta Miasta [...] przy ustalaniu odszkodowania sporządzonej już opinii szacunkowej, która nie została zlecona przez organ wywłaszczeniowy, nie miał wpływu na treść rozstrzygnięcia; w niniejszej sprawie opinię sporządziła bowiem biegła z listy rzeczoznawców Urzędu Wojewódzkiego w [...] - zatem osoba uprawniona, posiadająca wiadomości specjalne, wymagane do sporządzania tego typu elaboratów, - ponadto, w przedmiotowej sprawie, wycena w znacznej jej części polegała na przemnożeniu powierzchni gruntu przez stawkę, ustaloną - według obowiązujących tabel - w zależności od rodzaju i klasy gruntu, - tym samym wykonanie operatów szacunkowych wywłaszczonej nieruchomości na zlecenie wnioskodawcy wywłaszczenia, jak i ewentualna nieobecność na rozprawie biegłego, nie miała znaczenia dla prawidłowości określenia wysokości odszkodowania za przedmiotową nieruchomość; zgodnie natomiast z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych, o rażącym naruszeniu prawa można mówić tylko, gdy zostanie wykazany wpływ ewentualnego naruszenia na wartość odszkodowania, - mając powyższe na uwadze, uwzględniając ocenę prawną oraz wskazania wyrażone w orzeczeniu o sygn. akt [...], stwierdzono, że w przedmiotowej sprawie nie można uznać, aby decyzja o odszkodowaniu z 1978 roku rażąco naruszała prawo - aby doszło do takiego naruszenia, które pozostawałoby w oczywistej sprzeczności z przepisami prawa i miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, - w trakcie postępowania nadzorczego nie stwierdzono również, aby badane rozstrzygnięcie z 1978 roku było obarczone innymi wadami, określonymi w art. 156 § 1 K.p.a., dającymi podstawę do stwierdzenia jego nieważności. W skardze zarzucono niewłaściwą wykładnię art. 22 § 2 ustawy wywłaszczeniowej, poprzez błędne przyjęcie, że nieprzeprowadzenie rozprawy przed wydaniem decyzji odszkodowawczej nie stanowi rażącego naruszenia prawa. W uzasadnieniu przywołano wyroki sądów administracyjnych, gdzie prezentowane było stanowisko, że nie zachowanie formy procesowej czynności stanowi rażące naruszenie prawa (wyrok NSA o sygn. akt I OSK 1258/10 oraz WSA w o sygn. akt I SA/Wa 107/10 dostępne w CBOSA). W kontekście wykonania wyceny na zlecenie wnioskującego o wywłaszczenie podniesiono, że ustawa wywłaszczeniowej regulowała tę kwestię jednoznacznie. Obowiązkiem organu było powołanie biegłych, niezależnie od istnienia wycen, wykonanych uprzednio na potrzeby rokowań z byłymi właścicielami. Ratio legis takiego uregulowania ustawowego było oczywiste. Wynikało z dwóch przesłanek: - sztywne stawki za przejęty grunt nie obejmowały nieruchomości rolnych w sytuacji, gdy choćby dla jednego ze współwłaścicieli rolnictwo stanowiło jedyne źródło utrzymania - mogło więc dojść - i w praktyce dochodziło - do sytuacji, gdzie opinie szacunkowe różniły się między sobą, - odszkodowanie wielokrotnie nie dotyczyło samej wartości gruntu, ale także naniesień i nasadzeń na gruncie; ocena stanu technicznego (amortyzacja) i wartości naniesień oraz ilości nasadzeń różniła się między sobą, co w intencji ustawodawcy uzasadniało konieczność oddzielnego powoływania biegłych przez organ wywłaszczeniowy. Ustawodawca zdawał sobie sprawę, że - skoro odszkodowanie obciążało budżet wnioskodawcy wywłaszczenia - to wyceny naniesień i nasadzeń, wykonywane na jego zlecenie, mogły być zaniżone. Stąd ustawowa konieczność sporządzania opinii szacunkowej na zlecenie organu do spraw wywłaszczenia, nawet jeżeli wynik szacowania miałby być identyczny. Podniesiono również, że współwłaścicielka wywłaszczonej nieruchomości (p. S. S.) była rolnikiem, niemającym innych źródeł utrzymania. W stosunku do niej organ winien był zastosować mechanizm przewidziany w art. 8 ust 2 ustawy wywłaszczeniowej, na podstawie informacji, które winny zostać zebrane z urzędu, w trakcie trwania postępowania odszkodowawczego. Operat szacunkowy, sporządzony przed wszczęciem postępowania, nie mógł uwzględniać powyższych okoliczności, gdyż wnioskodawcy wywłaszczenia były one nieznane. W trakcie prowadzenia postępowania odszkodowawczego, w szczególności w trakcie rozprawy odszkodowawczej, powyższa okoliczność zostałaby ujawniona. W konsekwencji spowodowałoby to, że wysokość oszacowania nieruchomości byłaby wyższa. Wydanie decyzji odszkodowawczej nastąpiło [...] kwietnia 1978 r., czyli jeden dzień po wydaniu postanowienia o podjęciu zawieszonego postępowania. Pozbawiło to Wywłaszczonych możliwości uczestniczenia w postępowaniu odszkodowawczym. W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację, zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania – G. L. [...] - wniósł o oddalenie skargi oraz o zasądzenie na jego rzecz od Skarżącego zwrotu kosztów postępowania sądowego (k. [...] - [...]). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga, jako niezasadna podlega oddaleniu. Zaskarżona decyzja nie narusza bowiem prawa. Organ orzekający w sprawie trafnie przywołał istotne uwarunkowania sprawy – warunki orzekania w przedmiocie nieważności oraz treść regulacji, dotyczących wypłaty odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości, mogących mieć istotne znacznie w sprawie. Trafnie wywiedziono, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowo nie może stanowić podstawy dla oceny, jakoby decyzję o odszkodowaniu z 1978 roku wydano z rażącym naruszeniem prawa. Ponowne przytaczanie argumentacji organu, wobec szczegółowego jej zreferowania, byłoby bezzasadne. Sąd przyjmuje ją za własną, Odnosząc się do zarzutów skargi należy jedynie dodać, co następuje. W rozpoznawanej sprawie organ administracji orzekał w trybie przepisów dotyczących stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji określa enumeratywnie art. 156 § 1 K.p.a. Jak trafnie wskazuje organ, przepisy dotyczące stwierdzania nieważności decyzji, jako stanowiące wyjątek od zasady trwałości decyzji administracyjnej (art. 16 § 1 K.p.a.), nie mogą być interpretowane rozszerzająco. W rozpatrywanym przypadku rozważaną podstawą stwierdzenia nieważności mógłby być ewentualnie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., w świetle którego wadą nieważności dotknięte są decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa. Koniecznym warunkiem dla ustalenia występowania tej przesłanki nieważności decyzji jest stwierdzenie oczywistego charakteru naruszenia normy prawa materialnego przez organ orzekający w sprawie lub dokonanie przez ten organ oceny materiału dowodowego w sposób oczywiście sprzeczny ze zgromadzoną w aktach dokumentacją sprawy lub innymi oczywistymi, znanymi temu organowi faktami. Kluczowa jest też kwestia ujawnienia tego rodzaju skutków społecznych lub gospodarczych danego orzeczenia, że jego pozostawienie w obrocie byłoby nie do przyjęcia wobec zasady państwa prawnego, wyrażonej w art. 2 Konstytucji R.P. Przy ocenie, czy określone uchybienie może być kwalifikowane, jako rażące naruszenie prawa trzeba mieć także na uwadze stanowisko, wyrażone w uzasadnieniu wyroku Trybunału konstytucyjnego z 12 maja 2015 r., o sygn. akt P 46/13 (Dz.U. poz. 702). Orzeczono nim, że art. 156 § 2 K.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji R.P. W jego uzasadnieniu podniesiono m. in., że zasada trwałości orzeczenia administracyjnego oraz, wynikające z niej, domniemanie jego legalności, mają silne oparcie w wartościach konstytucyjnych, w tym przede wszystkim w zasadzie pewności prawa i obrotu prawego, stanowiącej istotny komponent zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), a reguła trwałości aktów administracyjnych służy realizacji istotnych wartości, jakimi są ochrona porządku prawnego, stabilności obrotu prawnego, zaufania do organów państwa i samego prawa oraz ochrona praw nabytych. Oddziaływanie upływu czasu na orzeczenie administracyjne ma istotne znaczenie praktyczne, a stabilizacja stanów faktycznych, ukształtowanych przez długi czas, leży w interesie porządku publicznego (tak w pkt [...]). Zwrócono też uwagę (w pkt [...] akapit [...], że z powyższych względów działanie organów państwa na podstawie prawa, będące przejawem zasady praworządności (legalizmu), nie oznacza bezwzględnego obowiązku eliminowania z obrotu wadliwych decyzji, na podstawie których strona nabyła prawo po upływie znacznego czasu od wydania tego aktu administracyjnego. Jedynie w szczególnych okolicznościach, gdy przemawia za tym inna zasada konstytucyjna, jest dopuszczalne odstąpienie od zasady bezpieczeństwa prawnego (tak pkt 8.4). Należą tu sytuacje nadzwyczaj wyjątkowe, gdy ze względów obiektywnych zachodzi potrzeba dania pierwszeństwa określonej wartości chronionej bądź znajdującej oparcie w przepisach Konstytucji. Uwagi, dotyczące ochrony praw nabytych, należy odnosić także wprost do sytuacji prawnej podmiotu, który wstąpił w prawa obowiązanego ówcześnie do wypłaty odszkodowania w określonej wówczas wysokości, w zamian za uzyskanie praw do gruntu (tu - uczestnik postępowania), jak i do Skarbu Państwa, o ile to on byłby obowiązany obecnie do wypłaty wyższego odszkodowania wobec ewentualnego stwierdzenia nieważności decyzji z 1978 roku (kwestia, na kim ciąży ten obowiązek wykracza poza granice tej sprawy). Odnosząc się w tym kontekście kolejno do zarzutów skargi należy wskazać, co następuje. To, że samo nie przeprowadzenie rozprawy, nie może być kwalifikowane, jako rażące naruszenie prawa, skutkujące stwierdzeniem nieważności decyzji z 1978 roku, zostało przesądzone prawomocnym wyroku, wydanym w tej sprawie. Stąd bezzasadne jest rozważanie, jakie oceny w tej kwestii wyrażone były w innych orzeczeniach. Wypada jedynie zauważyć, że - w świetle ocen, sformułowanych w przywołanym wcześniej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - utraciły one aktualność. Nie sposób uznać za wadę kwalifikowaną, oparcia wyceny nieruchomości o opinie, sporządzone przez rzeczoznawców na zlecenie podmiotu wnoszącego o wywłaszczenie w sytuacji, gdy sposób jej wykonywania musiał być analogiczny, mając na uwadze, że - w znaczniej mierze - znajdowały zastosowanie sztywne, określone normatywnie, stawki oraz przy uprawnionym założeniu zachowania w pozostałym zakresie wymaganych standardów przez osoby będące rzeczoznawcami. To, że wyceny, dokonywane na zlecenie podmiotu wnoszącego o wywłaszczenie, mogły zostać w rozpoznawanej sprawie zaniżone stanowi niczym nie podparte przypuszczenie Wnioskodawcy. Nie może więc być przesłanką dla uznania, że w danej sprawie prawo zostało naruszone w sposób kwalifikowany, a prowadziło to do oczywistego naruszenia słusznego interesu konkretnych osób (przesłanka wystąpienia skutków społecznych lub ekonomicznych nie do zaakceptowania w praworządnym państwie). Także wywody, jakoby przeprowadzenie rozprawy, czy sporządzenie ponownej wyceny, miało prowadzić do ustalenia, że dla jednego z Wywłaszczonych rolnictwo było jedynym źródłem utrzymania (co uprawniało do wyższego odszkodowania), o ile w ogóle było tak faktycznie, są oparte jedynie na całkowicie hipotetycznym założeniu. Jeżeli prawo do wyższego odszkodowania faktycznie przysługiwało jednemu z Wywłaszczonych i był on zainteresowany ochroną swoich interesów, mógł to zrobić poprzez wniesienie odwołania, lecz tego nie uczynił. W tym samym kontekście nie może mieć znaczenie wydanie decyzji zaraz po podjęciu postępowania. Nie ograniczono tym w sposób oczywisty możliwości udziału stron w postępowaniu. O ile orzeczenie było bowiem wadliwe mogły wnieść odwołanie. Nie może być więc mowy o oczywistym i istotnym naruszeniu prawa. Zresztą ograniczenie możliwości udziału stron w postępowaniu stanowi wyłącznie przesłankę wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.). Nie może to być więc podstawą dla stwierdzenia nieważności orzeczenia (zasada niekonkurencyjności trybów nadzwyczajnych). Z kolei, o ile w faktycznie dla jednego z Wywłaszczonych rolnictwo było ówcześnie jedynym źródłem utrzymania (jeżeli twierdzenie te są prawdziwe), lecz okoliczność ta nie była znana organowi na dzień orzekania o odszkodowaniu, mogłoby to stanowić wyłącznie podstawę wznowienia postępowania, w myśl art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a. Nie może więc ona – jak wskazano - stanowić równocześnie powodu dla stwierdzenia nieważności. Bezzasadny jest zarzut nieprawidłowej wykładni art. 22 § 2 ustawy wywłaszczeniowej. Organ nie wyjaśniał treści tego przepisu. W sprawie było bezsporne, że ponowna rozprawa (na etapie ustalania odszkodowania) nie została przeprowadzona. Nie pociągało to jednak automatycznie skutku w postaci nieważności decyzji z 1978 roku, co jest zgodne z oceną prawną, sformułowaną w wyroku o sygn. akt I OSK 118/12. W świetle powyższych rozważań Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Zarówno argumentacja skargi, jak i analiza akt sprawy, nie ujawniły wad tego rodzaju, które mogłyby prowadzić do jej uchylenia. Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), orzeczono, jak w sentencji. Sąd nie uwzględnił wniosku uczestnika postępowania o zasądzenie od Skarżącego zwrotu kosztów postępowania wobec braku ku temu stosownych podstaw prawnych. Zgodnie z zasadą wyrażoną w ustawie - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi strony ponoszą własne koszty postępowania (art. 199) zaś przewidziane od tego wyjątki nie obejmują przypadku oddalenie skargi przez sąd I. instancji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło