VI SA/Wa 1017/12

WyrokWSA w Warszawie2012-12-21

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Jolanta Królikowska – Przewłoka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie patentu na wynalazek "Sposób wytwarzania L-aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu", nie przeprowadzając wystarczająco dogłębnej analizy kwestii dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i jego nieoczywistości, a także nie odnosząc się do wszystkich zarzutów i dowodów przedstawionych przez stronę skarżącą?
Ratio decidendi
Urząd Patentowy RP dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 7, 8, 77 § 1, 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w tym niedokonanie pełnej oceny kryteriów dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i jego nieoczywistości. Organ nie przeprowadził wystarczającego postępowania dowodowego, w tym nie zasięgnął opinii biegłego, co uniemożliwiło sądowi administracyjnemu pełną kontrolę legalności zaskarżonej decyzji. W związku z tym zaskarżona decyzja została uchylona.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka wniosła o unieważnienie patentu na wynalazek "Sposób wytwarzania L-aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu", zarzucając m.in. brak dostatecznego ujawnienia, nieoczywistość oraz naruszenia przepisów proceduralnych. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając patent za spełniający wymogi prawne. Skarżąca spółka zaskarżyła decyzję Urzędu Patentowego do WSA w Warszawie, podtrzymując swoje zarzuty dotyczące błędnej oceny istoty wynalazku, braku stosowalności i nieoczywistości, a także naruszenia przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska – Przewłoka Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. sek. sąd. Jadwiga Rytych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 listopada 2012 r. sprawy ze skargi C. z siedzibą w C., Chińska Republika Ludowa na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia patentu na wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L- aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu" nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz C. z siedzibą w C., Chińska Republika Ludowa kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2011 r., nr [...], Urząd Patentowy RP, działając w trybie spornym, powołując się na przepisy art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119 poz. 1117 ze zm. – dalej także: "p.w.p.") oraz art. 10 i art. 26 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości (tekst jednolity Dz. U. z 1993 r. Nr 26, poz.117 ze zm.) w związku z art. 315 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - oddalił wniosek C. Co. Ltd. z siedzibą w C., Chińska Republika Ludowa (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") o unieważnienie patentu na wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L-aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu", nr [...], udzielonego na rzecz A. CO., Inc. z siedzibą w T., Japonia (dalej także: "spółka uprawniona z patentu" lub "uczestnik postępowania"). Zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Decyzją z dnia [...] stycznia 2003 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz firmy A. Co., Inc., z siedzibą w T., Japonia patentu nr PL [...] na wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L- aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu". Przedmiotowy patent nr PL [...] został udzielony na sposób wytwarzania L-aminokwasu określony trzema zastrzeżeniami patentowymi: jednym niezależnym i dwoma zależnymi. Został on przyznany na fermentacyjną metodę otrzymywania L-aminokwasów, która polega na wykorzystaniu w niej, specjalnie do tego celu modyfikowanych technikami inżynierii genetycznej, mikroorganizmów. W dniu [...] lutego 2008 r. skarżąca spółka C. Co. Ltd. z siedzibą w C., Chińska Republika Ludowa wystąpiła do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie spornego patentu. Uzasadniając swój interes prawny w powyższym żądaniu, strona skarżąca wskazała, że jest zainteresowana wprowadzeniem L-lizyny na rynek polski, więc jest realnym konkurentem spółki uprawnionej ze spornego patentu. W uzasadnieniu wniosku skarżąca spółka zarzuciła, że udzielenie spornego patentu nastąpiło z naruszeniem art. 26 oraz art. 10 ustawy o wynalazczości. Ponadto strona zarzuciła, że sporny patent został udzielony z naruszeniem przepisów proceduralnych, w stopniu mającym istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. z naruszeniem przepisów art. 37 ust. 1 i 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, albowiem dopuszczono do wprowadzenia uzupełnień i poprawek, które wykroczyły poza to, co zostało ujawnione jako przedmiot rozwiązania w opisie wynalazku w dniu dokonania jego zgłoszenia. We wniosku strona skarżąca podniosła ponadto, że nieprawidłowo, wręcz abstrakcyjnie określone zostały cechy techniczne spornego rozwiązania będącego przedmiotem zgłoszenia. Zdaniem strony skarżącej, użyte w zastrzeżeniu 1-ym określenie genom mikroorganizmu i wprowadzenie do niego plazmidu z konkretnym genem, jest niezrozumiałe i zawiera informacje wzajemnie sprzeczne, to jest cechy techniczne niedające się ze sobą pogodzić. W związku z tym strona wskazała, że rozwiązanie z zastrz. 1-go nie ma waloru "sposobu technicznego oddziaływania na materię", ponieważ odnosi się do wzajemnie sprzecznych, niemożliwych do uzyskania cech technicznych. Zdaniem strony skarżącej, wbudowany w genom plazmid, nie będzie ulegał amplifikacji, ponieważ gen zostanie w ten sposób dostarczony w jednym egzemplarzu. Aby amplifikacja zachodziła odpowiedni gen musi znajdować się w autonomicznej cząsteczce, czyli plazmidzie, bo tylko taka cząsteczka replikując się niezależnie od genomu komórki bakteryjnej, zwiększałaby liczbę kopii tego genu. Strona zarzuciła, że ulegający amplifikacji plazmid wbudowany w genom to pomysł abstrakcyjny, niemożliwy do zrealizowania w praktyce. Nadto wskazano, że z zastrzeżenia 1-go usunięta została kluczowa informacja o wzmożonej produktywności NADPH przez mikroorganizm, co nie prowadziłoby do pierwotnie zastrzeganego efektu. Zdaniem skarżącej spółki, pobudzenie aktywności NNT mogłoby w odpowiednich warunkach prowadzić do zmniejszenia produktywności NADPH, a nie do jej zwiększania. Bieg reakcji w dowolną stronę niekoniecznie musiałby być ukierunkowany na zwiększenie produktywności NADPH, bo równie dobrze można by interpretować zastrzeżenie 1 jako dotyczące sposobu, którego celem jest zwiększenie produktywności NADH. Ponadto strona skarżąca zarzuciła, że określenie "pobudzenie aktywności" nie zostało w ogóle ujawnione. Dodatkowo, zdaniem strony, określenie to wzmacnia wewnętrzną sprzeczność treści zastrzeżenia 1-go, bo skoro z części przedznamiennej wynika, że "działa gen transhydrogenazy", to jest już ona aktywna, a więc nie wymaga pobudzenia aktywności. Wnioskodawca stwierdził, że rozwiązania zdefiniowanego tak, jak w zastrzeżeniach patentu PL [...], nie ujawniono w opisie. Brak jest bowiem jakichkolwiek wzmianek o sposobie realizowanym z użyciem mikroorganizmu z plazmidem wbudowanym w genom. Zdaniem skarżącej spółki, w przykładach wykonania opisano wyłącznie podwyższanie liczby kopii autonomicznych plazmidów niosących gen transhydrogenazy, a więc ulegających amplifikacji poza genomem. Z całą pewnością miejsca początku replikacji takich plazmidów nie znajdują się w genomie. Wnioskodawca zwrócił również uwagę na fakt używania przez spółkę uprawnioną ze spornego patentu niespójnej nomenklatury w odniesieniu do enzymu. Strona zauważyła, że w zastrzeżeniu 1-ym mówi się o transhydrogenazie oraz o transhydrogenazie nukleotydu nikotynoamidowego, a w zastrz. 3-im o transhydrogenazie nukleotydu nikotynoamidoadeninowego. Zdaniem strony skarżącej, używanie trzech różnych określeń dodatkowo pogłębia niejasność zastrzeżonego rozwiązania. W ocenie strony skarżącej, sztucznie stworzonemu rozwiązaniu, nienadającemu się do stosowania, trudno jest przypisać charakter techniczny, zatem trudno mu przypisać jakikolwiek zakres ochrony. Strona zarzuciła, że nieistniejące cechy techniczne wskazane w zastrzeżeniach patentowych (ulegający amplifikacji plazmid wbudowany w genom, pobudzanie aktywności genu przez jego amplifikację), zostały zastrzeżone w odniesieniu do niezwykle szerokiego zespołu innych cech, które same w sobie stanowiłyby podstawę do wysunięcia zarzutu niedostatecznego ujawnienia, gdyby odnosiły się do rozwiązania mającego charakter techniczny i nadającego się do stosowania. Zdaniem skarżącej spółki, określenie "L-aminokwas" jest określeniem niezwykle szerokim i niczego nie precyzuje. Aminokwas to bowiem każdy związek mający w swej cząsteczce grupę karboksylową i grupę aminową, a zawężenie tej grupy do L-aminokwasów, niczego nie zmienia. Skarżąca spółka zauważyła ponadto, iż wymienienie w zastrzeżeniach patentowych kilku L-aminokwasów następuje po słowie zwłaszcza, a więc należy je traktować jako związki korzystne, a w przykładach opisano wytwarzanie jedynie trzech spośród wymienionych aminokwasów. Mikroorganizmu, nie określono w ogóle. Te wymienione w zastrzeżeniach są jedynie szczególnymi przypadkami, a w przykładach wykonania wymieniono jedynie bakterie Escherichia coli i Brevibacterium lactofermentum. Zdaniem skarżącej spółki, Urząd Patentowy RP dopuścił się udzielenia patentu na rozwiązanie, które jest nie tylko sprzeczne z podstawową wręcz wiedzą w dziedzinie genetyki, lecz także odnosi się do ogromnie szerokiego zespołu cech, które nie znajdują poparcia pod względem dostatecznego ujawnienia. Prawo wyłączne zostało więc udzielone z naruszeniem przepisów prawa materialnego i procesowego. Zdaniem skarżącej spółki, sporne rozwiązanie nie ma charakteru technicznego i nie nadaje się do stosowania. Nadto strona zarzuciła, że ujawnienie z pierwotnego opisu, czyli oparte na pierwotnym zgłoszeniu nr P [...], czyni nieoczywistość wówczas proponowanego rozwiązania wątpliwym. Zdaniem strony skarżącej, klonowanie i nadekspresja NNT nie jest niczym nowym. Techniki te były bowiem stosowane i opisane w wielu publikacjach, np. Clarke i Bragg, J. Bacteriol., 1985 (vol. 162, str.: 367-373); Cosonka i in,. J. Bio. Chem., 1977 (vol. 252, str.: 3382-3391); Gerolimatos i in., J. Bacteriol., 1978 (vol. 134: 394-400). Ponadto, zdaniem skarżącej spółki, publikacja Liang i Houghton, J. Bacteriol., 1981, vol. 146, str.: 997-1002, ujawnia zwiększenie ekspresji NNT w celu zwiększenia wytwarzania NADPH w celu uzyskania zwiększonej produkcji L-aminokwasów. Stąd, według strony skarżącej, rozwiązanie opisane w pierwotnym opisie to jedynie efekt odtwórczej realizacji znanego skądinąd zjawiska. Ustosunkowując się do wniosku o unieważnienie spornego patentu, spółka A. CO., Inc. z siedzibą w T., Japonia, jako uprawniona z patentu, wniosła w piśmie z dnia [...] lipca 2008 r. o oddalenie wniosku w całości, stwierdzając, że udzielenie patentu nr PL [...] nie nastąpiło z naruszeniem przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości. Uprawniona z patentu stwierdziła, że definicje określające substancję i mikroorganizm są należycie poparte przez oryginalnie złożone zgłoszenie, a ujawniona metoda jest w swoim zamiarze przeznaczona do wytwarzania aminokwasów, jakie wymieniono w zastrz. 1, przy wykorzystaniu mikroorganizmu z rodzaju Escherichia, Bacillus, Serratia lub Brevibacterium lactofermentum. Spółka uprawniona z patentu stwierdziła ponadto, że szczególne w spornym wynalazku PL [...] jest to, iż wytwarzanie aminokwasów w mikroorganizmie zwiększono w inny sposób niż interwencja w szlak, w którym aminokwasy są wytwarzane. Skupiono się na zredukowanym fosforanie dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego (NADPH), który jest koenzymem odgrywającym ogromną rolę w szlaku, w którym produkowana jest lizyna. Zdaniem spółki uprawnionej z patentu, twórcy wynalazku ustalili, że w przemysłowym wytwarzaniu L-aminokwasu tworzy się nieuchronnie duża ilość zredukowanego dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego (NADH). Autorzy wynalazku ustalili, że w procesie fermentacyjnym w mikroorganizmie można zwiększyć wydajność wytwarzania substancji docelowej, modyfikując mikroorganizm w taki sposób, że przekształca on więcej NADH w NADPH niż mikroorganizm niezmodyfikowany. Efekt ten uzyskano otrzymując mikroorganizm wytwarzający na drodze ekspresji więcej enzymu transhydrogenazy dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego, który przekształca NADH w NADPH. Enzym ten katalizuje również reakcję przebiegającą w odwrotnym kierunku. Mikroorganizm posiadał w tym celu dodatkowe kopie DNA kodującego potrzebny enzym, lokując to DNA na plazmidzie. Ustosunkowując się do zarzutu oczywistości przedmiotowego rozwiązania, uprawniony z patentu stwierdził, że oczywistym nie było w dacie pierwszeństwa patentu PL [...] koncentrowanie się na usiłowaniu zwiększenia poziomu wytwarzania aminokwasów na drodze fermentacji, poprzez koncentrowanie się na tym szczególnym koenzymie. Spółka uprawniona z patentu wskazała, że wnioskodawca jedynie skupia się na publikacjach, które dotyczą badań nad metabolizmem poszczególnych bakterii i roli, jaką odgrywa w nich enzym transhydrogenaza dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego, a nie na przemysłowym wytwarzaniu L-aminokwasów w wyniku fermentacji. Uprawniony z patentu stwierdził, że szlaki, w których wytwarzane L-aminokwasy są stosunkowo skomplikowane. Jest wiele etapów reakcji, w które można ingerować w celu zwiększenia wytwarzania L-aminokwasów do poziomu wyższego niż mikroorganizm sam potrzebuje do przeżycia. Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca nie przedstawił żadnej sugestii na podstawie stanu techniki, czy ktoś nie dokonał interwencji podobnej lub identycznej z ujawnioną w patencie PL [...]. Argumentując swoje stanowisko, spółka uprawniona z patentu powołała się ponadto na publikację J. Vallino i in., Biotechnology and Bioengineering, 1993, vol. 41, str.: 633-646, która, jej zdaniem, stanowi najbliższy dokument stanu techniki i ujawnia, że poziom NADPH nie jest czynnikiem ograniczającym w biosyntezie aminokwasów, przecząc tym samym stanowisku, że rozwiązanie będące przedmiotem spornego patentu, jest oczywiste. W toku dalszego postępowania strony przedstawiły dodatkowe stanowiska w kolejnych pismach. Ponadto, spółka uprawniona ze spornego patentu załączyła do akt sprawy m.in. opinię prof. dr hab. Moniki Hryniewicz i doc. dr hab. Jacka Bardowskiego z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN oraz opinię prof. dr hab. Andrzeja Gamiana z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN, w których odniesiono się do merytorycznych zagadnień spornego patentu. Ponadto uprawniony z patentu nadesłał wyrok sądu w Hadze z dnia [...] sierpnia 2007 r., wskazując, iż w sprawie tej wnosił o nałożenie zakazu naruszania należących do niej patentów, między innymi patentu europejskiego EP [...], który jako zgłoszenie PCT w trybie krajowym przed Urzędem Patentowym RP otrzymał patent będący przedmiotem niniejszego postępowania. Strona uprawniona z patentu wskazała, że w swojej decyzji Sąd w Hadze orzekł m.in. o zakazie ze skutkiem natychmiastowym dokonywania naruszenia patentu EP [...] przez pozwanego m.in. firmę G., G., Kajmany, na terytorium Holandii. Spółka uprawniona z patentu złożyła ponadto wyrok Federalnego Sądu Patentowego z dnia [...] lipca 2009 (nr sprawy [...]). W wyniku rozpatrzenia sprawy na rozprawie w dniu [...] lutego 2011 r., Urząd Patentowy RP wydał w dniu [...] lutego 2011 r. decyzję nr [...], na podstawie której, powołując się na przepisy art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej oraz art. 10 i art. 26 ustawy z dnia 19 października 1997 r. o wynalazczości w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. oraz art. 98 k.p.a. w zw. z art. 256 art. 2 p.w.p. - oddalił wniosek o unieważnienie spornego patentu (pkt 1 decyzji) i orzekł o kosztach postępowania, zasądzając od skarżącej spółki na rzecz spółki uprawnionej z patentu kwotę 1.600 złotych (pkt 2 decyzji). W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy uznał na wstępie, iż skarżąca spółka wykazała posiadanie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia kwestionowanego prawa ochronnego, albowiem strony sporu są konkurentami na rynku, zaś wnioskodawca jest zainteresowany wprowadzaniem L- lizyny na rynek polski. Jednocześnie organ zauważył, że uprawniony ze spornego patentu w oparciu o udzielone prawo ochronne wystąpił przeciwko wnioskodawcy z powództwem do Sądu Okręgowego w [...],[...] Wydział Gospodarczy (pozew o zaniechanie naruszania m.in. spornego patentu). W tej sytuacji, zdaniem organu, skarżąca spółka miała prawo żądać ustalenia, czy sporne prawo zostało udzielone z zachowaniem ustawowych warunków udzielania patentu. Przechodząc jednakże do oceny merytorycznej, Urząd Patentowy RP stwierdził, że w świetle przepisu art. 89 ust. 1 p.w.p., brak jest podstaw do uznania zasadności podmiotowego wniosku o unieważnienie spornego patentu. Na wstępie rozważań, organ powołując się na przepis art. 315 ust. 3 p.w.p., wskazał, że ustawowe warunki wymagane do oceny zdolności ochronnej (zdolności patentowej) zgłoszonego rozwiązania należy oceniać według przepisów obowiązujących w dniu jego zgłoszenia do ochrony. Zdaniem organu, skoro przedmiotowy wynalazek został zgłoszony w dniu [...] października 1994 r., to do oceny jego zdolności ochronnej należy zastosować obowiązującą wówczas ustawę z dnia 19 października 1997 r. o wynalazczości. Ustosunkowując się do zarzutu udzielenia spornego patentu z naruszeniem przepisu art. 37 p.w.p., Urząd Patentowy RP stwierdził, że powołany przez wnioskodawcę w nawiązaniu do art. 89 p.w.p. przepis art. 37 p.w.p., jak również argumentacja w tym zakresie, nie odnoszą się do ustawowych warunków rejestracji i jako takie nie mogą przesądzać o unieważnieniu spornego patentu. Zdaniem organu, są to bowiem zarzuty dotyczące naruszenia procedury na etapie postępowania o udzielenie patentu. Urząd Patentowy RP, powołując się na orzecznictwo zarówno samego organu, jak również stanowisko sądów administracyjnych wyrażone m.in. w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wydanych w sprawach sygn. akt: VI SA/Wa 527/05, VI SA/Wa 96/09, VI SA/Wa 1197/09, czy też VI SA/Wa 776/10, a także w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanych m.in. w sprawie sygn. akt II GSK 114/06, w których to orzeczeniach zgodnie sądy wyraziły stanowisko, że norma prawna wyrażona w przepisie art. 37 p.w.p. nie dotyczy ustawowych warunków do udzielenia patentu. W konsekwencji organ uznał, że art. 37 ustawy - Prawo własności przemysłowej nie może stanowić podstawy unieważnienia spornego patentu. Urząd Patentowy RP podkreślił, że w postępowaniu spornym organ rozstrzyga jedynie co do ewentualnego niespełnienia wymogów zdolności patentowej rozwiązań, a więc sprawdza i decyduje, czy wynalazek jest nowy, posiada poziom wynalazczy i nadaje się do stosowania przemysłowego w tym, czy został ujawniony przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo wynalazku. Zdaniem organu, powołanie zarzutu na podstawie przepisu obecnie obowiązującej ustawy (art. 37 p.w.p.) obok zarzutów opartych na przepisach ustawy obowiązującej w chwili zgłoszenia spornego wynalazku do ochrony (art. 10 i art. 26 ustawy o wynalazczości) wskazuje, że wnioskodawca sam uznaje, iż analizowany przepis dotyczy kwestii naruszenia procedury, nie zaś sfery ustawowych warunków udzielenia patentu. Ustosunkowując się do zarzutu nieujawnienia wynalazku oraz niejasności zastrzeżeń patentowych a także braku poparcia dla informacji w nich umieszczonych w opisie patentu, Urząd Patentowy RP stwierdził, że opis zgłoszenia powinien przedstawiać wynalazek na tle stanu techniki dziedziny, do której wynalazek należy, w taki sposób, aby było możliwe ustalenie na czym polega istota wynalazku. Opis powinien być jasny i prosty. W opisie, aby umożliwić lepsze zrozumienie istoty rozwiązania, należy używać terminów technicznych, definicji ogólnie uznawanych i stosowanych przez specjalistów w dziedzinie. Należy unikać zbędnego żargonu technicznego. Zastrzeżenia natomiast stanowią podstawę oceny zdolności patentowej przedmiotu ochrony. Określają one po przyznaniu patentu zakres przedmiotowy prawa wyłącznego. Zastrzeżenia patentowe powinny określać, poprzez podanie jego cech technicznych, wynalazek objęty ochroną w sposób zwięzły, jasny, zrozumiały, konkretny. Powinny być swoistą instrukcją zawierającą niezbędne cechy techniczne umożliwiające realizację wynalazku. Zastrzeżenia patentowe powinny być w całości poparte opisem wynalazku i podawać tylko takie cechy, które zostały przedstawione w opisie wynalazku. Terminologia stosowana w zastrzeżeniach nie powinna budzić wątpliwości, zarówno, co do znaczenia stosowanych sformułowań, jak i co do zakresu zastrzeżenia patentowego, jako całości. Mając na względzie powyższe, Urząd Patentowy RP uznał, że zastrzeżenia patentowe spornego patentu, a więc zarówno zastrzeżenie niezależne, jak i dwa zastrzeżenia zależne, zawierają wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania, których zastosowanie prowadzi do uzyskania oczekiwanego efektu, a więc zwiększonej produkcji L-aminokwasów. Zdaniem organu, wskazane są L-aminokwasy, które można otrzymać sposobem wg spornego patentu. Dla trzech z nich, L-treoniny, L-lizyny i L-fenyloalaniny, w opisie przedstawione są konkretne przykłady ich otrzymywania, ze wskazaniem jak, krok po kroku, wykorzystując znane techniki inżynierii genetycznej i mikrobiologii, doprowadzić do ich zwiększonej produkcji. Oprócz trzech w/w aminokwasów, w zastrzeżeniu niezależnym wymienione są również trzy inne L-aminokwasy, a mianowicie kwas L-glutaminowy, L-leucyna i L-izoleucyna. Są to L-aminokwasy, dla których nie ma przykładów w opisie spornego patentu dokumentujących ich otrzymywania metodą wg spornego patentu. Organ wskazał, że patent dotyczy otrzymywania różnych L-aminokwasów, w związku z tym przykłady odnoszą się do kilku różnych przykładów otrzymywania kilku wybranych L-aminokwasów. Zdaniem organu, nie ma konieczności przedstawiania w opisie przykładów dla wszystkich możliwych i znanych L-aminowasów. Wystarczy, aby przedstawić dowody w postaci konkretnych przykładów dla kilku z nich. I ten warunek został, zdaniem organu, spełniony. W ocenie organu, nie ma konieczności przedstawiania w przykładach zgłoszenia przykładów otrzymywania dla wszystkich znanych L-aminokwasów. Tym samym, możliwy był do zaakceptowania szerszy skład L- aminokwasów w zastrzeżeniach patentowych. Zdaniem organu, skoro udowodniono w zamieszczonych przykładach skuteczność metody wg patentu dla trzech wybranych L-aminokwasów, to stosując tą metodę, zgodnie ze wskazaniami opisu i przykładów, można otrzymać trzy pozostałe. Organ uznał, że specjalista w tej dziedzinie nie będzie miał problemów z zastosowaniem metody wg spornego patentu w stosunku do pozostałych wymienionych w zastrzeżeniu niezależnym L-aminokwasów. Zaakceptowanie takiego określenia otrzymywanych związków było zasadne. Urząd Patentowy zwrócił uwagę, na to, że w zastrzeżeniach patentowych wskazane są również mikroorganizmy, dla których przykładowo przedstawiono wykorzystanie kilku w metodzie wg spornego patentu. Zdaniem organu, nie było w dacie udzielania patentu, jak również zgodnie z praktyką Urzędu Patentowego RP, nie jest wymagane umieszczanie precyzyjnych przykładów potwierdzających wykorzystanie każdego ze wskazanych mikroorganizmów w metodzie wg spornego patentu. Skoro wiadomym jest specjalistom, że pozostałe mikroorganizmy, dzięki ich zdolności wytwarzania docelowych aminokwasów, również wykorzystuje się do produkcji na skalę przemysłową L-aminokwasów, jasne jest, że będą mogły one być zaadoptowane zgodnie z metodą wg spornego patentu do wytwarzania zwiększonych ilości tych związków. Zaakceptowanie takiego określenia wykorzystywanych mikroorganizmów było również zasadne. Urząd Patentowy RP nie podzielił również stanowiska co do użytego w zastrzeżeniu 1-ym określenia "genom". W ocenie organu, fragment w/w zastrzeżenia patentowego należy rozumieć jako spójną całość "w którego genomie korzystnie znany jest fragment DNA zawierający miejsce początku replikacji plazmidu zawierającego gen trans hydrogenazy, działa gen trahshydrogenazy i możliwa jest amplifikacja tego genu". Ta cześć w/w zastrzeżenia jest przykładem zastosowania żargonu specjalistycznego, skrótu, który jednak dla specjalisty nie jest niczym ani zaskakującym, ani niezrozumiałym. Specjalista wie, że genom to całość materiału genetycznego organizmu. Specjalista również wie, że geny wprowadza się do komórek bakteryjnych bardzo często na plazmidach. Jest to znana od lat technika. Organ zgodził się z tym, że korzystniejsze byłoby unikanie skrótów myślowych skrajnie specjalistycznych w opisach patentowych, jednak uznał, że nie można uważać tak określonych zagadnień za niejasne. Skoro mowa jest o plazmidzie niosącym amplifikowany gen, to jasnym jest dla specjalisty, że należy zastosować transformację komórek bakteryjnych plazmidem z wbudowanym genem, dzięki czemu następuje jego powielenie w komórce bakteryjnej. Plazmid ma być obecny w genomie, a nie ma być wbudowany w chromosom bakteryjny, jak to sugeruje wnioskodawca. Takiej informacji w zastrzeżeniach ani w opisie nie ma. Zdaniem organu, w/w fragment zastrzeżenia podaje wszystkie wymagane cechy techniczne dla zrealizowania tego zakresu wynalazku. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu użycia w zastrzeżeniach patentowych i opisie niepoprawnych nazw dla enzymu - transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidoadeninowego, Urząd Patentowy RP stwierdził, że było to wyłącznie błędem redakcyjnym, który nie wpływa jednak na zakres żądanej ochrony i na zrozumienie istoty rozwiązania. Zdaniem organu, w opisie spornego patentu mowa jest tylko o jednym enzymie, którego mechanizm działania jest opisany. Nie jest więc możliwe pomylenie tego enzymu z innym. Reasumując, Urząd Patentowy RP stwierdził w uzasadnieniu decyzji, iż wszystkie niezbędne cechy techniczne definiujące sporny wynalazek są zatem obecne w zastrzeżeniach patentowych. Każda z nich ma poparcie w opisie i w przykładach wykonania zamieszczonych w opisie. W związku z powyższym, zdaniem organu, patent został udzielony bez naruszenia zasady stosowalności. Urząd Patentowy nie zgodził się również ze stwierdzeniem wnioskodawcy, że rozwiązanie wg zastrz. 1-go nie ma waloru sposobu technicznego oddziaływania na materię. Zdaniem organu, sposób wg zastrz. 1-go spornego patentu nr PL [...] jest typową metodą mikrobiologiczną, w której dzięki użyciu metod inżynierii genetycznej, otrzymuje się zwiększoną wydajność konkretnego związku produkowanego przez modyfikowane w tym celu mikroorganizmy. W ocenie organu, oddziaływanie na materię biologiczną jest bezsporne. Zmienia się bowiem mikroorganizm używając technik bezspornie ingerujących w materię biologiczną - konstruowanie wektorów, wprowadzanie ich do mikroorganizmu, w końcu izolowanie pożądanych substancji. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu braku nieoczywistości metody, według spornego patentu, Urząd Patentowy RP, uznając ów zarzut za całkowicie bezzasadny - podniósł, że aby udowodnić, że wynalazek objęty przedmiotowym patentem w dacie zgłoszenia nie spełnia wymogu nieoczywistości, winny być przedstawione dowody świadczące o tym, że przed datą jego zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP znane było powszechnie rozwiązanie lub rozwiązania, w oparciu o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej, tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania, otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. Zdaniem organu, takie dowody nie zostały jednak przedstawione przez skarżącą spółkę. Organ stwierdził, że – wbrew zarzutom strony wnioskującej - żaden z dokumentów powołanych w sprawie nie daje sugestii o podjęciu działań, które zostały przedstawione w spornym patencie. Powołując się na przeciwstawione publikacje: D. Ciarkę i P. Bragg, J. Bacteriol., 1985, vol. 162, str.: 367-373 (opisuje badania dotyczące roli enzymu transhydrogenazy u E. coli; sugeruje się, że odgrywa on rolę w dostarczaniu NADPH do biosyntezy aminokwasów, natomiast nie wskazuje w żaden sposób czy jest to rola limitująca, czy nie. Stwierdzono też, że mieszanina aminokwasów hamuje tworzenie transhydrogenazy), Cosonka i in, J. Bio. Chem., 1977, vol. 252, str.: 3382-3391 (którzy, zdaniem organu, wskazywali, że transhydrogenaza odgrywa tylko nieznaczną rolę w wytwarzaniu NADPH), Gerolimatos i in, J. Bacteriol., 1978, vol. 134(2), str. 394-400 (którzy badali hamujący wpływ aminokwasów na tworzenie transhydrogenazy), Liang i Houghton, J. Bacteriol., 1981, vol. 146, str.: 997-1002 (którzy stwierdzili, że rola fizjologiczna transhydrogenazy NAD(P)+ nie jest jasna oraz, że w E.coli obecność aminokwasów hamuje poziom enzymu transhydrogenazy w komórkach), J. Vallino i in, Biotechnology and Bioingineering, 1993, vol. 41, str.: 633-646 (którzy stwierdzili, że dostępność NADPH nie ogranicza produkcji lizyny w przypadku nadprodukcji prowadzonej na skalę przemysłową) - Urząd Patentowy RP stwierdził, że w żadnym z przywołanych dokumentów nie wspomina się, że NADPH wytwarzany przez transhydrogenazę, jest czynnikiem ograniczającym szybkość wytwarzania L-aminokwasów. Zdaniem organu, w powołanych publikacjach nie sugerowano, że istnieje związek między zwiększoną ilością NADPH otrzymanego za pomocą transhydrogenazy, a zwiększoną produkcją aminokwasów. Przeciwnie, zdaniem organu, na podstawie znanych w dacie zgłoszenia informacji oczekiwano raczej, że zwiększenie aktywności transhydrogenazy będzie miało efekt przeciwny, niż w spornym patencie. W związku z powyższym Urząd Patentowy RP stwierdził, że rozwiązania wg spornego patentu nie można zatem uznać za oczywiste dla specjalisty, a więc zarzut naruszenia przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości należało uznać za bezzasadny. Urząd Patentowy RP zwrócił ponadto uwagę na to, że dużą część zarzutów stawianych przez wnioskodawcę dotyczy formy werbalizacji zastrzeżeń patentowych, a nie merytorycznej wartości patentu, jako całościowego rozwiązania biotechnologicznego. Zdaniem organu, użyty żargon specjalistyczny, często dodatkowo skrótowy, można na pewno uznać za hermetyczny, skomplikowany, jednak, nie jest on niezrozumiały dla specjalisty w tej dziedzinie. Organ przyznał, że zastrzeżenia patentowe, zwłaszcza zastrzeżenie 1, nie spełnia wszystkich wymogów sztuki patentowania. Jednakże, w ocenie organu, niedbałość w formułowaniu zastrzeżeń nie może decydować o unieważnieniu patentu udzielonego zgodnie z prawem, albowiem niedociągnięcia słowne i redakcyjne, nie mogą być powodem unieważnienia patentu, który ujawnia rozwiązanie nieoczywiste i nadające się do stosowania przemysłowego. Urząd Patentowy RP wskazał jednocześnie, iż podzielił stanowisko wyrażone w załączonych do akt sprawy opiniach specjalistów prof. dr hab. Moniki Hryniewicz i doc. dr hab. Jacka Bardowskiego z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN oraz prof. dr hab. Andrzeja Gamiana z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN. Urząd, podzielając stanowiska przedstawione w w/w opiniach, stwierdził, że sporny patent zawiera wystarczający zasób informacji dla powtórzenia i wykorzystania ujawnionej metody przez specjalistów w dziedzinie. Istota zastrzeżeń patentowych jest zrozumiała, podobnie jak opis patentu, przykłady i rysunki. Zdaniem organu, wykorzystana w produkcji L-lizyny zmodyfikowana bakteria umożliwia realizację sposobu zmierzającego do zwiększenia aktywności transhydrogenazy przez podwyższenie poziomu ekspresji genu kodującego transhydrogenazę (zastrzeżenie 2) oraz zwiększenie liczby kopii jego genów (zastrzeżenie 3). Organ podkreślił ponadto, że powyższe stanowisko Urzędu Patentowego RP jest zbieżne z ustaleniami zawartymi w wyroku Sądu w Hadze z dnia [...] sierpnia 2007 r., zarówno, jeśli chodzi o nieoczywistość przedmiotowego rozwiązania, jak i wystarczające jego ujawnienie. Zdaniem organu, metoda będąca przedmiotem niniejszego postępowania nie wynika w sposób oczywisty z przytoczonego stanu techniki, jak również dla specjalistów jest wystarczająco ujawniona. Nadto Urząd Patentowy podniósł, że jego stanowisko jest zgodne z wyrokiem Federalnego Sądu Patentowego z dnia [...] lipca 2009 (nr sprawy [...]), który odnosi się do patentu europejskiego EP [...] (DE [...]), oddalając zarzuty G. Ltd, H. (Chiny), odnośnie braku nowości i oczywistości rozwiązania, będącego przedmiotem niniejszego postępowania. Organ wskazał, że Federalny Sąd Patentowy również stwierdził, że sporne rozwiązanie jest nowe i posiada poziom wynalazczy. Ustosunkowując się z kolei do przedłożonych w toku postępowania publikacji: Ichiro Chibata, Kiyoshi Nakayama, Koichi Takinami - "Biotechnologia produkcji aminokwasów", Lubert Stryer - "Biochemia", Ursula Kinkeldey - "Najnowsze postępy w ochronie wynalazków biotechnologicznych, z uwzględnieniem patentów dotyczących genów", Ronald L. Hanson, Caroline Rose - "Wpływ mutacji insercyjnej w locus oddziaływującym na transhydrogenazę nukleotydu pirydynowego na wzrost Escherichia coli", Andrzej Wierzbicki "Genetyka ogólna wykład dla studentów II roku biotechnologii", organ stwierdził, iż mają one znaczenie dla sprawy jedynie jako zawierające podręcznikowe informacje na temat aminokwasów, ich syntezy, jak również ich udziału w metabolizmie organizmów żywych. Zdaniem organu, publikacje te przedstawiają również zasady patentowania wynalazków biotechnologicznych opartych na genach. W oparciu o nie można poznać praktykę i postępowanie urzędów patentowych w tym zakresie. Są to zatem, zdaniem organu, dokumenty ułatwiające zrozumienie istoty rozwiązania od strony jego biologicznych uwarunkowań, a także przesłanek, które były podstawą udzielenia ochrony patentowej na metodę objętą tym rozwiązaniem. W konsekwencji, uznając wniosek o unieważnienie spornego patentu za bezzasadny, Urząd patentowy RP - działając na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - uwzględnił wniosek spółki uprawnionej do patentu o zwrot kosztów postępowania. W tej sytuacji, powołując się na przepis § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076) organ przyznał uczestnikowi postępowania od skarżącej spółki kwotę 1600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania przed Urzędem Patentowym RP. W dniu [...] kwietnia 2012 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez rzeczników patentowych, działając za pośrednictwem organu, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2011 r., nr [...]. W skardze strona zarzuciła rażące naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 10 w związku z art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości - poprzez niewłaściwe zastosowanie normy wynikającej z art. 10 w zw. z art. 26 cyt. ustawy do istniejącego stanu faktycznego i uznanie, że zgłoszone rozwiązanie zostało zdefiniowane i dostatecznie ujawnione i jako takie podlegało opatentowaniu, co doprowadziło do bezzasadnego utrzymania w mocy prawa wyłącznego udzielonego na rozwiązanie niezdefiniowane i niedostatecznie ujawnione, a zatem nienadające się do stosowania. W przypadku uznania przez Sąd, iż powyższy zarzut jest niezasadny, bo rozwiązanie zostało zdefiniowane i dostatecznie ujawnione, skarżąca spółka zarzuciła rażące naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 10 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości - poprzez: - niewłaściwe zastosowanie normy prawnej wynikającej z art. 10 ustawy o wynalazczości do istniejącego stanu faktycznego i uznanie, że zgłoszone rozwiązanie nie wynikało w sposób oczywisty ze stanu techniki, co doprowadziło do bezzasadnego utrzymania w mocy prawa wyłącznego udzielonego na rozwiązanie wynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki; - jego niewłaściwe zastosowanie, będące wynikiem błędnego przyjęcia, że przy ocenie nieoczywistości spornego rozwiązania należało odnieść się do stanu techniki z daty zgłoszenia, podczas, gdy stan techniki dla przedmiotowego rozwiązania należało ocenić na datę pierwszeństwa. Ponadto skarżąca spółka zarzuciła, że wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy dopuścił się rażącego naruszenia przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenia: - zasady praworządności, określonej w art. 7 k.p.a. - poprzez utrzymanie w mocy uprawnienia przyznanego w sposób niezgodny z prawem, - zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej, określonej w art. 7, a także art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. - polegającego na zaniechaniu rozpatrzenia całości materiału dowodowego i wszystkich argumentów skarżącej w sposób pozwalający na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego, a mianowicie poprzez: • dokonanie rozstrzygnięcia z całkowitym pominięciem wskazywanego przez stronę skarżącą faktu, że zastrzeżone rozwiązanie zostało zdefiniowane poprzez wskazanie wszystkich środków technicznych - także tych, którym spółka uprawniona ze spornego patentu przypisuje przymiot istoty wynalazku - wyłącznie w części przedznamiennej zastrz. 1, a więc poprzez zadeklarowanie ich, jako znanych, oraz poprzez wskazanie w części znamiennej zastrz. 1, której rolą jest zdefiniowanie istoty wynalazku, wyłącznie efektu użycia tych znanych środków, co nie pozwalało na ustalenie, na czym polega wynalazek; • całkowite pominięcie argumentacji skarżącej spółki dotyczącej braku zdefiniowania środków technicznych w zastrzeżeniu niezależnym, opartej na wskazaniu konkretnych fragmentów opisu patentowego, a w konsekwencji pominięcie rzeczywistej treści opisu spornego patentu przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, • przyjęcie, że istotą zastrzeżonego sposobu była cecha wskazana w części przedznamiennej zastrz. 1, to jest rzekomo obligatoryjne użycie plazmidu, wbrew literalnej treści zastrz. 1 i wbrew oświadczeniu uczestnika złożonym w odwołaniu od decyzji odmawiającej udzielenia patentu w trakcie postępowania zgłoszeniowego, z pominięciem argumentacji skarżącej spółki dotyczącej tej kwestii; • bezkrytyczne zaaprobowanie istnienia stosowalności rozwiązania, pomimo wywodzenia tej stosowalności przez uczestnika na podstawie rozwiązania zdefiniowanego w zastrzeżeniu niezależnym europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony, niż sporny patent; • całkowite pominięcie dowodów złożonych przez skarżącą spółkę w toku postępowania na okoliczność braku jakiegokolwiek nieoczekiwanego efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości, a mianowicie publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożonych przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. i niewskazanie przyczyn ich pominięcia; • całkowite pominięcie i zaniechanie odniesienia się do dowodów złożonych przez skarżącą w toku postępowania na okoliczność braku rozwiązania problemu technicznego, a zatem braku ujawnienia nadającego się do stosowania sposobu rozwiązującego ten problem, a mianowicie publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożonych przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. i niewskazanie przyczyn ich pominięcia; • całkowite pominięcie i zaniechanie odniesienia się do zarzutu strony skarżącej dotyczącego braku wykazania nieoczekiwanego efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości, podniesionego m.in. w piśmie z dnia [...] listopada 2009 r.; • oparcie rozstrzygnięcia m.in. o wyroki Sądu w Hadze i Federalnego Sądu Patentowego, pomimo, że dotyczyły one europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony, niż sporny patent będący przedmiotem oceny Urzędu Patentowego RP, - co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia w oparciu o stan faktyczny sprawy ustalony na podstawie jedynie części materiału dowodowego oraz w oparciu o stan faktyczny dotyczący europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony, niż sporny patent będący przedmiotem oceny Urzędu Patentowego RP, a więc w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny; Nadto skarżąca spółka zarzuciła naruszenie: - zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej określonej w art. 7, a także art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. - poprzez oparcie rozstrzygnięcia na dowodzie złożonym przez spółkę uprawnioną z patentu tuż przed zamknięciem rozprawy, nieznanym skarżącej spółce, bez umożliwienia stronie skarżącej zapoznania się z tym dowodem i przedstawienia stanowiska w tym zakresie, - zasady zaufania, określonej w art. 8 k.p.a. - poprzez utrzymanie w mocy uprawnienia przyznanego w sposób niezgodny z prawem, z jednoczesnym naruszeniem zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, w szczególności poprzez stwierdzenie, iż zastrz. patentowe w spornym patencie - uznane przez Urząd Patentowy RP za sformułowane niedbale, w żargonie specjalistycznym, dodatkowo skrótowym i za niespełniające wymogów sztuki patentowania (str. 13, 2. akapit) - są "swoistą instrukcją zawierającą niezbędne cechy techniczne umożliwiające realizację wynalazku", która "określa cechy techniczne w sposób zwięzły, jasny, zrozumiały, konkretny" (str. 9); - zasady przekonywania określonej w art. 11 k.p.a. - poprzez brak wyjaśnienia przyczyn niepodzielenia twierdzeń podnoszonych przez stronę skarżącą i złożonych przezeń dowodów, a zatem poprzez zaniechanie wskazania przesłanek, którymi kierował się Urząd Patentowy RP przy podejmowaniu zaskarżonej decyzji; - przepisu art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez zaniechanie podania w uzasadnieniu przyczyn, dla których Urząd Patentowy RP odmówił wiarygodności i mocy dowodowej twierdzeniom i dowodom przedstawionym przez skarżącą spółkę; - przepisu art. 8 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez zaniechanie podania w uzasadnieniu przyczyn, dla których Urząd Patentowy RP uznał za dopuszczalne rozpatrywanie sprawy w świetle przepisu art. 26 ustawy o wynalazczości, a odmówił rozpatrzenia zarzutu opartego na art. 37 p.w.p., uznawszy przepis art. 26 cyt. ustawy za należący do "sfery ustawowych warunków udzielenia patentu" (str. 8, 3. akapit, in fine), a odmówiwszy tego przymiotu art. 37 p.w.p. z tego powodu, że art. 37 "...został zamieszczony w rozdziale 2 ("Zgłoszenie wynalazku")" (str. 7, 3. pełny akapit, in fine), podczas, gdy art. 26 ustawy o wynalazczości znajduje się w rozdziale analogicznym do Rozdziału 2 p.w.p., tj. Rozdziale 3 ustawy o wynalazczości pt. "Zgłoszenie wynalazku w Urzędzie Patentowym". Ponadto skarżąca spółka zarzuciła, że wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy dopuścił się naruszenia przepisu o charakterze materialno-proceduralnym, tj.: - przepisu art. 37 p.w.p. - poprzez jego błędne zastosowanie będące wynikiem przyjęcia, iż przepis ten ma charakter wyłącznie proceduralny i jako taki nie może być zaliczony do sfery "ustawowych warunków wymaganych do uzyskania patentu" i w konsekwencji, błędne uznanie, że nie może on być podstawą unieważnienia patentu na podstawie art. 89 p.w.p. oraz że ustawowe pojęcie wyrażone w art. 89 p.w.p.: "ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu" obejmuje swym zakresem jedynie tzw. "przesłanki zdolności patentowej", a więc poprzez nieuprawnione ograniczenie pojęcia "ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu", co doprowadziło do błędnego niezastosowania art. 37 p.w.p. jako podstawy unieważnienia patentu, a także - naruszenia przepisu art. 37 p.w.p. w związku z art. 316 ust. 4 p.w.p. oraz z art. 6 p.w.p. - poprzez utrzymanie w mocy prawa udzielonego na rozwiązanie, którego istota została po dacie zgłoszenia zmieniona tak, że doszło do niedopuszczalnej zmiany w zakresie materialnej realizacji wynalazku. Podnosząc powyższe zarzuty, strona skarżąca wniosła o uchylenie spornej decyzji Urzędu Patentowego RP i zasądzenie na rzecz skarżącej spółki kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu strona skarżąca podkreśliła, że w pełni zdaje sobie sprawę, iż zarzut braku jednej z przesłanek zdolności patentowej, to jest stosowalności, z powodu m.in. braku zdefiniowania niezbędnych środków technicznych i braku jasności tych zastrzeżeń, niejako pozbawia wnioskodawcę możliwości postawienia zarzutu braku nieoczywistości. Zdaniem strony, należy jednak wziąć pod uwagę, iż w niniejszej sprawie zarzut braku dostatecznego ujawnienia środków technicznych i jasności wynika m.in. z faktu zmiany definicji zastrzeganego rozwiązania w trakcie postępowania zgłoszeniowego - i to zmiany tak znacznej, że rozwiązania zastrzegane pierwotnie i zastrzeżone ostatecznie są po prostu odmienne. Nie ma więc, zdaniem strony skarżącej, niespójności między zarzutem braku stosowalności i zarzutem braku nieoczywistości, postawionym jedynie z ostrożności procesowej, w odniesieniu do rozwiązania według interpretacji organu, która według skarżącej spółki jest nieuprawniona. Uzasadniając zarzut braku stosowalności strona podniosła, że Urząd Patentowy RP uznał za wynalazek rozwiązanie zdefiniowane w sposób niepozwalający na ustalenie jego istoty, a więc pozbawione przymiotu stosowalności. Strona zarzuciła, że organ wybiórczo przedstawił niektóre tylko zarzuty skarżącej i to w taki sposób, aby stworzyć wrażenie, iż owe zarzuty "dotyczyły formy werbalizacji zastrzeżeń patentowych a nie merytorycznej wartości patentu". W rzeczywistości jednak Urząd Patentowy RP całkowicie pominął szereg merytorycznych zarzutów skarżącej, opartych na treści konkretnych dokumentów, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy. Zdaniem strony skarżącej, organ całkowicie pominął jej zarzut, że zastrzeżone rozwiązanie zostało zdefiniowane poprzez wskazanie, wszystkich środków technicznych - a nade wszystko tych, którym sam uprawniony przypisuje przymiot istoty wynalazku - wyłącznie w części przedznamiennej zastrz. 1, oraz poprzez wskazanie w części znamiennej zastrz. 1, której rolą jest zdefiniowanie istoty wynalazku, wyłącznie efektu, użycia środków zadeklarowanych jako znane. Skarżąca uznała, że skoro przymiot istoty wynalazku przypisuje się cesze znanej, a w części znamiennej przedstawiono jedynie efekt działania tej cechy, to nie wiadomo na czym polega wynalazek, przy czym takiego niezdefiniowanego rozwiązania nie można uznać za stosowalne. Z kolei gdyby wskazany efekt był skutkiem zadziałania jakiejś cechy nieujawnionej w zastrzeżeniu, to tak zdefiniowane rozwiązanie również nie byłoby stosowalne, jako niedostatecznie ujawnione. Ten zarzut, według strony skarżącej, został przez Urząd całkowicie zignorowany. W ocenie strony, Urząd Patentowy RP de facto nie sprostał obowiązkowi ustalenia zakresu ochrony, a przecież to dopiero spełnienie tego obowiązku pozwoliłoby organowi na rzetelną ocenę istnienia, bądź braku zdolności patentowej rozwiązania, w tym nieoczywistości. Według strony skarżącej, wskazanie wszystkich środków technicznych w części przedznamiennej ponad wszelką wątpliwość oznacza, iż to sam podmiot uprawniony z patentu zadeklarował je jako znane cechy rozwiązania, a Urząd Patentowy RP przeoczył, że gdy całe rozwiązanie należy do stanu techniki, to efekt działania znanych środków jest nieuchronnym rezultatem ich zastosowania. Strona uznała, że próba wywodzenia, iż cechą techniczną wskazaną w części znamiennej jest jedyna wskazana w niej czynność, to jest "hodowanie", byłaby nieuprawniona, gdyż etap "hodowania" wskazano już w części przedznamiennej, a zatem i hodowanie mikroorganizmu z części przedznamiennej zadeklarowano jako znane. Jednakże gdy znanemu "hodowaniu" poddaje się znany mikroorganizm, to wskazany przez uczestnika efekt tej hodowli ("pobudzona aktywność enzymatyczna transhydrogenazy nikotynoamidowego w komórce") nie jest nowym, samoistnym środkiem technicznym, lecz nieuchronnym rezultatem użycia zmodyfikowanego mikroorganizmu o znanej budowie. Zdaniem strony, Urząd Patentowy to potwierdził napisawszy na str. 11, iż "Pobudzona aktywność enzymu jest wynikiem zgodnie z patentem, wzmożenia, pobudzenia ekspresji genu na drodze jego amplifikacji, ale ta konkluzja Urzędu jest oparta na rozumowaniu pozbawionym jakiejkolwiek logiki, bo przeprowadzonym w oderwaniu od treści zastrz. 1. Otóż, zdaniem skarżącej spółki, określenie użyte w części znamiennej, której rolą jest zaprezentowanie nowych cech sposobu stanowiących istotę wynalazku, to jest określenie "hoduje się mikroorganizm z pobudzoną aktywnością enzymatyczną transhydrogenazy nikotynoamidowego" Urząd bezzasadnie interpretuje jako: "Metoda wg spornego patentu polega właśnie na tym, że należy skonstruować znanymi technikami mikroorganizm o zwiększonej, spotęgowanej, pobudzonej aktywności konkretnego enzymu". Jest to stwierdzenie z gruntu fałszywe. Po pierwsze, konstruowanie mikroorganizmu, jakkolwiek jest ono częścią zastrzeżonego sposobu jako całości, bo zostało ujęte w części przedznamiennej, w żadnym przypadku nie może być rozpatrywane tak, jak czyni to Urząd, to jest jako cecha "hodowania mikroorganizmu". Mikroorganizmem hodowanym w celu wyprodukowania L-aminokwasu musi być mikroorganizm już zmodyfikowany, co wynika z literalnej treści zastrz. 1 i z samej natury procesu fermentacyjnego. Gdy odpowiednio zmodyfikowany mikroorganizm poddaje się hodowli fermentacyjnej, to produkuje on, właśnie na skutek modyfikacji, więcej L-aminokwasu niż mikroorganizm niezmodyfikowany. Konstruowanie mikroorganizmu nie jest elementem etapu hodowania, lecz czynnością, która musi poprzedzić ten etap. Po drugie, skarżąca zarzuciła, że skoro według Urzędu Patentowego RP istota "metody wg wynalazku" ma polegać na konstruowaniu mikroorganizmu, to nie wiadomo dlaczego organ przypisuje owemu "konstruowaniu" przymiot istoty wynalazku, skoro cecha "modyfikuje się lub dostarcza zmodyfikowany mikroorganizm" znajduje się w części przedznamiennej zastrz. 1, czyli w części definiującej znane środki techniczne, niestanowiące istoty wynalazku, a w części znamiennej o modyfikowaniu nie ma już mowy. Strona skarżąca stwierdziła, że istotą wynalazku jest użycie plazmidu, to jest cechy, której istnienie uprawniony przypisywał określeniu znajdującemu się w części przedznamiennej zastrz. 1. Zdaniem strony, wskazywanie, jako istoty wynalazku, cechy zadeklarowanej jako znana jest jednak nieuprawnione, bo gdy nie wiadomo, na czym właściwie polega wynalazek, to trudno jest mówić o stosowalności takiego niezdefiniowanego rozwiązania. Tymczasem, według skarżącej spółki, w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP nie tylko do tego zarzutu się nie odniósł, ale wręcz posunął się jeszcze dalej, niż uprawniony usiłując przypisać cechę wskazaną w części przedznamiennej określeniu z części znamiennej, którego w ogóle nie można interpretować jako odzwierciedlającego tę cechę. Zdaniem strony skarżącej, stwierdzenie organ, że "wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania są obecne w zastrzeżeniach patentowych, precyzując istotę rozwiązania i zakres ochrony" jest zatem efektem nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz pominięcia dowodów i okoliczności wskazanych przez skarżącą spółkę, a w rezultacie dokonania niedopuszczalnej nadinterpretacji treści zastrz. 1. Zdaniem strony skarżące, Urząd Patentowy RP pominął przy tym rzeczywistą treść opisu spornego patentu przy podejmowaniu rozstrzygnięcia. Zdaniem strony, zastrzeżenie niezależne nie zawiera żadnej dającej się logicznie zinterpretować definicji zastrzeżonego rozwiązania, a wręcz może dotyczyć rozwiązania abstrakcyjnego (gen z plazmidu wbudowany w chromosom ulegający amplifikacji). Tymczasem w zaskarżonej decyzji, zamiast odnieść się do konkretnych fragmentów opisu wskazywanych przez skarżącą i na tym tle wyjaśnić, jak należy interpretować treść zastrz. 1, Urząd Patentowy RP ograniczył się do pouczenia skarżącej, iż opis patentowy nie musi zawierać "informacji podręcznikowych". Najlepszym przykładem niedopuszczalnej postawy Urzędu Patentowego RP jest, w ocenie skarżącej spółki, jego arbitralne stwierdzenie, iż: "Plazmid ma być obecny w genomie, a nie ma być wbudowany w chromosom bakteryjny, jak to sugeruje wnioskodawca. Takiej informacji w zastrzeżeniach ani w opisie nie ma". Tymczasem, jak już wspomniano, skarżąca spółka powoływała się na treść 2. akapitu na str. 7 opisu patentowego, gdzie wyraźnie wskazano, że "DNA wektora plazmidowego", czyli "DNA zawierający wspomniany gen" można "zintegrować z chromosomem stosując ... rekombinację homologiczną". Zatem, w ocenie strony skarżącej, Urząd Patentowy RP po prostu z opisem się nie zapoznał, mimo wyraźnego wskazania przez stronę skarżącą wielu jego fragmentów stanowiących poparcie podniesionych zarzutów i dokonał rozstrzygnięcia, przyjąwszy za istotę wynalazku obligatoryjne użycie plazmidu oraz wywodząc tę istotę z części przedznamiennej zastrz. 1 - i to wbrew jej treści. Nadto skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP uznał za stosowalne rozwiązanie niezdefiniowane i zastrzeżone w sposób niespełniający wymogów sztuki patentowania. Odwołując się do zaskarżonych wyroków WSA w Warszawie podniósł, że kwestia definicji wynalazku w zastrzeżeniach patentowych wiąże się z kwestią stosowalności rozumianej właśnie jako "możliwość realizacji wynalazku w sposób powtarzalny z jednakowym rezultatem" i podstawą zarzutu braku stosowalności może być brak prawidłowego ujawnienia wynalazku w zastrzeżeniach patentowych. Strona zauważyła, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP wskazał, iż zastrzeżenia patentowe w spornym patencie zostały: sformułowane niedbale, w żargonie specjalistycznym, dodatkowo skrótowym i w sposób niespełniający wymogów sztuki patentowania (str. 13, 2. akapit), a mimo tego jednoznacznego ustalenia uznał, iż "niedbałość w formułowaniu zastrzeżeń nie może decydować o unieważnieniu patentu udzielonego zgodnie z prawem". Zdaniem strony skarżącej, cały ten wywód dotyczący rzekomej jasności i zupełności definicji rozwiązania przedstawionego w zastrz. 1 został przeprowadzony z całkowitym pominięciem jej merytorycznych argumentów opartych na treści tego zastrz. 1 i treści opisu patentowego, który winien stanowić poparcie dla tego zastrz. 1. Urząd zupełnie bezzasadnie i błędnie ustalił nadto na czym polega rzekoma istota owego "wynalazku" z zastrz. 1, wskazawszy, iż określenie "hoduje się mikroorganizm" stanowi definicję czynności konstruowania tego mikroorganizmu, co jest pozbawione sensu i sprzeczne z podstawową wiedzą fachową. Nadto skarżąca spółka podniosła, że oceniając nieoczywistość rozwiązania Urząd Patentowy RP naruszył przepis art. 10 ustawy o wynalazczości, bo odwołał się do stanu techniki z daty zgłoszenia, podczas, gdy stan techniki dla przedmiotowego rozwiązania należało ocenić na datę pierwszeństwa. Na okoliczność braku jakiegokolwiek nieoczekiwanego, efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości, skarżąca, jak podała w uzasadnieniu wskazała jako dowody publikację zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożone przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r., to jest te same publikacje, które zostały wskazane na dowód braku stosowalności, wskazując, iż jedynym nieoczekiwanym efektem technicznym, który został zilustrowany w Przykładach 2-4 było drastyczne obniżenie wydajności wytwarzania L-aminokwasów w stosunku do wydajności uzyskiwanej sposobami znanymi ze stanu techniki, co oznacza regres techniczny, który nie może być podstawą do uznania nieoczywistości proponowanego rozwiązania. Jednakże do powyższych dowodów ani też do argumentacji przedstawionej w w/w piśmie Urząd Patentowy RP się nie odniósł. Strona skarżąca zarzuciła jednocześnie, że nie było podstaw do oparcia rozstrzygnięcia na wyroku Sądu w Hadze i wyroku Federalnego Sądu Patentowego, gdyż dotyczyły one europejskiego patentu EP [...], o innym zakresie ochrony niż sporny patent będący przedmiotem oceny Urzędu Patentowego RP. Organ nie zaprezentował żadnej, skrótowej chociażby analizy tych oznaczeń i nie zaprezentował własnego stanowiska i podstaw jego przyjęcia, a treść zastrzeżenia niezależnego w europejskim patencie nr EP [...] jest diametralnie odmienna od zastrz. 1 ze spornego patentu - co samo w sobie czyni powoływanie się na wyrok Sądu w Hadze nieuprawnionym. Co więcej, Urząd Patentowy RP nie wskazał, dlaczego uznał za nieprzekonywujące argumenty skarżącej dotyczące nieprawidłowego ustalenia istnienia nieoczywistości przez sąd holenderski. W szczególności w części VIII. pt. Kwestia rzekomej nieoczywistości na str. 28 - 30 pisma z dnia [...] listopada 2009 r. Skarżąca spółka zauważyła, że w swych pismach uczestnik był zmuszony odwoływać się do zastrzeżeń europejskich, aby sztucznie dopasować swą "zagraniczną argumentację" do stanu faktycznego w Polsce. Powtarzając argumenty podniesione w innych jurysdykcjach, uczestnik nie zwrócił uwagi na to, że nie pasują one do "polskiej sytuacji", gdyż są oparte na rozważaniach o roli NADPH - to jest koenzymu, który nie jest już nawet wspomniany w polskich zastrzeżeniach patentowych. Skarżąca spółka szczegółowo wywiodła, dlaczego uważa, iż wyrok Holenderskiego Sądu został oparty na całkowicie błędnym rozumowaniu i poparł swe stanowisko cytatami z opisu spornego patentu, a Urząd tę kwestię całkowicie pominął, tym samym pomijając w swym rozumowaniu praktycznie wszystkiej argumenty skarżącej oparte na treści opisu patentowego - najważniejszego - dokumentu w niniejszej sprawie. Szczególnie kuriozalne, zdaniem strony, jest stwierdzenie Urzędu Patentowego RP, iż utożsamia się on ze stanowiskiem przedstawionym w wyroku z dnia [...] lipca 2009 r., w którym Federalny Sąd Patentowy, odnosząc się do patentu europejskiego EP [...] (DE [...]), rzekomo "oddalił zarzuty G. Ltd, H. (Chiny) odnośnie braku nowości i oczywistości rozwiązania będącego przedmiotem niniejszego postępowania" stwierdziwszy, że ,,patent jest nowy i posiada poziom wynalazczy". Zdaniem skarżącej, fakt, iż organ uznał, że stanowisko to jest zgodne z niniejszą decyzją mówi samo za siebie, zważywszy, że w niniejszym postępowaniu zarzut braku nowości w ogóle nie padł, a kwestię nieoczywistości Sąd Federalny rozstrzygał w odniesieniu do zastrzeżenia definiującego diametralnie różny zakres ochrony. W ocenie strony skarżącej, rozstrzygnięcie niemieckiego sądu nie mogło zatem dotyczyć przedmiotowego rozwiązania chronionego spornym patentem. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 37 p.w.p. skarżąca podniosła, że nieuprawnione jest ograniczanie pojęcia "ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu" do tzw. "przesłanek zdolności patentowej" i traktowanie art. 37 p.w.p., jako przepisu wyłącznie o charakterze procesowym, nie ma dostatecznego uzasadnienia i może być skutkiem błędu spowodowanego podobieństwem materialnych i procesowych stosunków administracyjnych. Przepis ten (a także art. 30 p.w.p.) odpowiadają definicji przepisów prawa materialnego, wobec czego można je także uznać za przepisy prawa materialnego, i jako takie - mogą być uznane za należące do sfery "ustawowych warunków wymaganych do uzyskania patentu" i stanowić tym samym podstawę unieważnienia patentu. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2012 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez rzeczników patentowych, odnosząc się do argumentacji organu przedstawionej w odpowiedzi na skargę - stwierdziła, że Urząd patentowy RP, usiłując wytłumaczyć Sądowi szczegóły sprawy, popełnił rażące błędy merytoryczne, usiłując wykreować stan faktyczny sprzeczny z treścią zastrzeżeń patentowych, a jednocześnie dokonując interpretacji opisu patentowego sprzecznie z jego rzeczywistą treścią. Strona wskazała, że twierdzenia organu świadczą o niezrozumieniu istoty "wyjaśnianego" przezeń zagadnienia biologicznego polegającego na modyfikacji mikroorganizmu. Zdaniem strony skarżącej, gen niesiony przez plazmid opisany w patencie rzeczywiście ma kodować enzym katalizujący reakcję powstawania NADPH, jednak ta reakcja - wbrew stanowisku organu - nie jest częścią szlaku wytwarzania L- aminokwasu, a katalizujący tę reakcję enzym nie jest enzymem uczestniczącym w szlaku wytwarzania L-aminokwasu. Zdaniem strony, wystarczyło zajrzeć do dowolnego podręcznika opisującego biologię bakterii, aby to sprawdzić. Co więcej, organ uważa, iż NADPH, rzekomo "stanowiący jeden z ważnych elementów w szlaku biosyntezy L-aminokwasów", odgrywa w komórce bakteryjnej rolę, która polega na tym, że: "W naturalnych warunkach bakterie kiedy osiągną pewien poziom produkcji NADPH, przestają go wytwarzać, zatrzymując również syntezą L-aminokwasu.". Zdaniem skarżącej spółki, twierdzenie to sprzeczne jest z wiedzą w omawianej dziedzinie, gdyż zatrzymanie syntezy L-aminokwasu nie jest rezultatem zaprzestania wytwarzania NADPH na skutek osiągnięcia "pewnego poziomu produkcji NADPH", czyli uzyskania tak dużej jego ilości, że dalsza jego produkcja nie jest już komórce potrzebna. W ocenie strony skarżącej Takie twierdzenie organu jest wręcz sprzeczne z logiką, bo po zaprzestaniu wytwarzaniu NADPH ze wskazanego powodu, ta jego duża ilość - nagromadzona w bakterii - jest właśnie tej bakterii dostępna, a zatem pozwala jej na kontynuowanie wytwarzania L-aminokwasów. Natomiast naturalny spadek ilości NADPH, na skutek zużywania go przy produkcji L-aminokwasów, skutkuje po prostu ponownym uruchomieniem chwilowo wstrzymanego procesu wytwarzania NADPH. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, zacytowane wyżej stwierdzenie organu jest sprzeczne z twierdzeniem samego spółki uprawnionej ze spornego patentu. Ponadto strona skarżąca zarzuciła, iż wniosek organu jakoby "nowa metoda" modyfikacji opracowana przez autorów wynalazku prowadziła do nadprodukcji NADPH (czyli produkcji większej niż naturalna) pomimo osiągnięcia przez bakterie "wystarczającego dla ich przeżycia poziomu NADPH" jest ewidentnie sprzeczny z treścią tzw. "hipotez 1 i 2" przedstawionych na str. 4 opisu patentowego w dwóch pierwszych pełnych akapitach. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że organ, usiłując zinterpretować istotę zastrzeżonego rozwiązania, nie przedstawił żadnego logicznego toku rozumowania. W ocenie strony skarżącej, nie wiadomo, na jakiej podstawie organ twierdzi, iż mikroorganizm zmodyfikowany w sposób wskazany w spornym patencie nie był nigdy hodowany znanymi sposobami w celu produkcji L-aminokwasów, skoro informacja o tej hodowli znajduje się w części przedznamiennej zastrzeżenia 1, czyli właśnie taki sposób wytwarzania L-aminokwasów został zadeklarowany przez samą spółkę uprawnioną z patentu, jako znana ze stanu techniki cecha niewyróżniająca. Zdaniem skarżącej spółki, ewidentnie wszystkie etapy procesu, włącznie z wydzieleniem L-aminokwasu z podłoża hodowlanego, zostały wymienione przed słowami "znamienny tym, że ...". Ponadto, zdaniem skarżącej, na stronie 10 odpowiedzi na skargę organ usiłuje przekonać Sąd, że sporny wynalazek to "ulepszona metoda otrzymywania aminokwasów", a "Ulepszenie w/w metody polega na tym, że mikroorganizmy, o których wiadomo ze stanu techniki, że mają taką zdolność, zmodyfikowano tak, aby miały zwiększoną aktywność konkretnego enzymu transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidoadeninowego (...)".Tym samym, zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP ewidentnie przeczy twierdzeniom samego podmiotu uprawnionego z patentu, wskazywanym organowi przez skarżącą spółkę przed wydaniem zaskarżonej decyzji na okoliczność, iż samo zwiększenie aktywności transhydrogenazy (NNT) nie może zwiększyć ilości L-aminokwasu. Ponadto strona skarżąca zarzuciła we wspomnianym piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2012 r., że nie wiadomo dlaczego Urząd Patentowy RP przypisuje "konstruowaniu mikroorganizmu" przymiot istoty wynalazku, skoro cecha "modyfikuje się lub dostarcza zmodyfikowany mikroorganizm" znajduje się w części przedznamiennej zastrz. 1, czyli w części definiującej znane środki techniczne, nie stanowiące istoty wynalazku, a w części znamiennej o modyfikowaniu nie ma już mowy. W ocenie strony, replika organu na ten zarzut ma charakter nierzeczowy, gdyż organ, zupełnie ignorując argumenty skarżącej spółki oraz nie bacząc na to, że informacja o użyciu zmodyfikowanego mikroorganizmu znajduje się w części przedznamiennej, usiłuje przekonać Sąd, że ta informacja - aczkolwiek "zamazana" - powinna zostać potraktowana jako istota wynalazku. Co więcej, zdaniem strony skarżacej, na stronach 11-12 odpowiedzi na skargę organ usiłuje przypisać konkretnej cesze, zadeklarowanej jako znana ze stanu techniki, bo znajdującej się w części przedznamiennej (tj. określeniu "w którego genomie korzystnie znany jest fragment DNA zawierający miejsce początku replikacji plazmidu", charakter informacji precyzującej wynalazek. Skarżąca spółka podniosła, że wskazana cecha ma diametralnie inne znaczenie, niż to, które usiłuje mu bezpodstawnie przypisać organ. Zdaniem strony, zarówno z treści zacytowanego fragmentu, jak i z treści części przedznamiennej zastrzeżenia 1 jednoznacznie wynika, iż wskazana cecha jest cechą występującą tylko ewentualnie, a nie obligatoryjnie (poprzedza ją słowo "korzystnie"), a zatem nie ma podstaw do wskazywania tej informacji jako definiującej istotę wynalazku. Strona skarżąca podniosła, że nie wiadomo nawet, jaki konkretny środek techniczny został zdefiniowany w zastrzeżeniu 1, zaś organ zarzut ten ponownie zignorował w odpowiedzi na skargę. W konsekwencji strona skarżąca zarzuciła, że Urząd Patentowy RP - popełniwszy błędy świadczące nie tylko o braku zrozumienia działania szlaku biosyntezy L-aminokwasów, lecz nawet o braku zrozumienia treści patentu - najwyraźniej nie był w stanie dostarczyć wiarygodnego uzasadnienia swej decyzji. Strona skarżąca stwierdziła, że - wbrew stanowisku organu - nie ma żadnego dowodu na to, iż wskazane prze uprawnioną z patentu plazmidy rzeczywiście uległy amplifikacji, a także na to, że produktywność mikroorganizmów wzrosła w przeliczeniu na zużyty cukier - bo w ogóle tego nie zbadano. Zdaniem strony, organ ani w zaskarżonej decyzji, ani w odpowiedzi na skargę nie podjął jakiejkolwiek próby wytłumaczenia, dlaczego uważa te zarzuty za bezpodstawne. Zdaniem strony skarżącej, organ ograniczył się do wskazania, co w jego rozumieniu zawierają powołane przez uprawnioną z patentu przykłady, nie podjąwszy jakiejkolwiek próby wyjaśnienia skarżącej spółce, dlaczego uznał jej zarzuty co do treści tych przykładów za bezpodstawne. W ocenie strony, jest to jednak zagadnienie kluczowe, gdyż brak doświadczalnego poparcia dla deklarowanego rezultatu oznacza brak dostatecznego ujawnienia skutkujący brakiem stosowalności. Ponadto strona skarżąca zarzuciła, że zarówno w zaskarżonej decyzji, jak i w odpowiedzi na skargę, organ pominął całkowicie kwestię usunięcia z treści pierwotnego zastrzeżenia 1 kluczowej "cechy technicznej", jaką było "wzmocnienie produktywności mikroorganizmu pod względem NADPH". Zdaniem strony, organ w sposób nieuprawniony zignorował bardzo istotną część argumentacji skarżącej spółki, która zarzucała, iż wywody uprawnionej z patentu dotyczące stosowalności i nieoczywistości odnosiły się do treści zastrzeżeń z patentu europejskiego, a nie do diametralnie różnych zastrzeżeń patentowych ze spornego patentu. Ponadto strona zarzuciła, że z treści odpowiedzi na skargę jednoznacznie wynika, iż organ nie tylko nie zrozumiał istoty rozpatrywanych zagadnień biologicznych i biotechnologicznych, ale także źle interpretuje przepisy prawa, którymi się posługuje. Zdaniem strony skarżącej, organ błędnie przyjął, że przy ocenie nieoczywistości spornego rozwiązania należało odnieść się do stanu techniki z daty zgłoszenia, podczas, gdy stan techniki dla przedmiotowego rozwiązania należało ocenić na datę pierwszeństwa. W ocenie strony, powołany w tym kontekście przez organ przepis art. 315 ust. 3 p.w.p. nie ma dla istoty tego zarzutu znaczenia, gdyż określa on datę, według której ustala się przesłanki zdolności patentowej, a nie datę, od której liczy się stan techniki. Ponadto strona zarzuciła, że w odpowiedzi na skargę organ, naruszając zasady postępowania wynikające z przepisów k.p.a. - nie ustosunkował się do zarzutu skarżącej spółki związanego z pominięciem dowodów z trzech dokumentów, a mianowicie publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...], które strona skarżąca przedstawiła na okoliczność braku rozwiązania problemu technicznego. Zdaniem strony skarżącej, organ nie ustosunkował się również w sposób należyty do argumentów i dowodów mających świadczyć o tym, iż - wbrew stanowisku uczestnika i Urzędu Patentowego RP - wydajność uzyskana sposobem według wynalazku jest gorsza od uzyskiwanej w stanie techniki. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, organ w odpowiedzi na skargę - wbrew łatwo sprawdzalnym faktom – mylnie stwierdził, iż skarżąca spółka wywodziła brak nieoczywistości z ośmiu dokumentów. Według strony z treści zarówno samego wniosku o unieważnienie, jak i dalszych pism składanych w toku postępowania spornego, wynika, że dla postawienia zarzutu braku nieoczywistości skarżąca spółka wskazała jedynie dwa dokumenty, co stanowi liczbę uznaną przez sam organ za optymalną. Strona podniosła, że trzy dokumenty (publikacje zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...]), wskazała na okoliczność, że sposobem według wynalazku, z użyciem bakterii zmodyfikowanej jak w przykładach, osiągnięto gorsze wyniki, niż z użyciem tej samej bakterii bez tej modyfikacji. Zarzut oparty na tych dokumentach dotyczył głównie braku ujawnienia sposobu, który rozwiązywałby postawiony problem techniczny, a więc braku stosowalności. Zdaniem strony skarżącej, w kwestii braku nieoczywistości dokumenty te przytoczono niejako pomocniczo, gdyż świadczą one dodatkowo o braku uzyskania nieoczekiwanego efektu technicznego będącego jednym z kryteriów oceny nieoczywistości. Co więcej, według strony, trzy dodatkowe publikacje stanowiły dowód uzyskania metodami ze stanu techniki lepszej niż w spornym patencie wydajności trzech różnych L-aminokwasów, a zatem informacje z nich także nie były wskazywane łącznie? Tak więc, wbrew bezpodstawnemu twierdzeniu organu, strona skarżąca nie połączyła ze sobą "kilkunastu informacji", które pochodziły z "ośmiu publikacji". W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2012 r. uczestnik postępowania - spółka Ajinomoto Co., Inc. z siedzibą w Tokio, Japonia, reprezentowany przez adwokata, wniósł o oddalenie skargi, jako niezasadniej. W uzasadnieniu pisma procesowego uczestnik postępowania stwierdził, że wbrew zarzutom strony skarżącej, istota spornego rozwiązania jest jednoznacznie wskazana w zastrzeżeniach patentowych. Zdaniem uczestnika, przedmiotem rozwiązania według patentu PL [...] jest sposób wytwarzania aminokwasów, którego etapem znamiennym jest hodowanie mikroorganizmu o zwiększonej aktywności enzymu transhydrogenazy. Dzięki zwiększonej aktywności tego enzymu, NADH przekształca się w NADPH i produkcja aminokwasów zwiększa się. Istotą rozwiązania jest zatem pobudzona aktywność enzymu transhydrogenazy. Jest ona jednoznacznie zdefiniowana, co słusznie podkreślił Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zdaniem uczestnika postępowania, cecha pobudzonej aktywności transhydrogenazy została wskazana w części znamiennej zastrz. 1 patentu PL [...]. Według spółki uprawnionej z patentu, jest to cecha absolutnie niezbędna i ewidentnie nowa, która nieoczekiwanie czyni sposób produkcji aminokwasów wydajniejszym. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu rzekomego pominięcia przez organ rzeczywistej treści opisu przy stwierdzeniu, że wynalazek został dostatecznie ujawniony, uczestnik stwierdził, że zarzut ten jest niezrozumiały, albowiem skoro Urząd Patentowy RP, uzasadniając dostateczne ujawnienie - wskazał na konkretne przykłady realizacji wynalazku, to nie mógł pominąć "rzeczywistej treści opisu". Uczestnik wskazał, że opis wynalazku, oprócz ujawnienia istoty wynalazku i przedstawienia jej w sposób jasny dla specjalisty z dziedziny powinien zawierać co najmniej jeden wariant realizacji wynalazku (por. S. Sołtysiński, A. Szajkowski, T. Szymanek, Komentarz do prawa wynalazczego, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1990, s. 138-139 komentarza do art. 26 ustawy o wynalazczości). Zdaniem uczestnika, również na gruncie obowiązującej obecnie ustawy - Prawo własności przemysłowej, w art. 33 p.w.p. istnieje wymóg podania co najmniej jednego przykładu realizacji lub stosowania wynalazku. Z powyższego zatem wynika, że wskazanie trzech przykładów wykonania wynalazku według patentu jest wystarczające do wykazania, że rozwiązanie może być urzeczywistnione przez specjalistę z dziedziny na postawie danych ujawnionych w opisie patentowym. Uczestnik postępowania nie zgodził się również ze stanowiskiem strony skarżącej, która zarzucała, iż zakres ochrony jest niezdefiniowany, gdyż sposób dotyczy wytwarzania "ekstremalnie szerokiej, praktycznie nieograniczonej grupy związków, o nieustalonej budowie". Zdaniem uczesnika, fakt, że w naturze występuje ponad 300 aminokwasów nie przekłada się na zakres wynalazku i nie oznacza wcale, że zakres ten jest niezdefiniowany czy nieograniczony. Specjalista w dziedzinie, do którego wynalazek jest skierowany, nie będzie miał wątpliwości, że spośród 300 aminokwasów występujących w naturze, nie wszystkie są w obszarze zainteresowania wynalazku. Nie wszystkie bowiem mogą znajdować przemysłowe zastosowanie, o którym mowa w wynalazku, nie wszystkie są produkowane przez bakterie i mogą być z nich oczyszczone, nie wszystkie są L-aminokwasami. Zdaniem uczestnika postępownia, kluczowe znacznie odgrywa fakt, że w prawie patentowym nie ma żadnych regulacji, które wymagałyby, aby przykłady przedstawiały wszystkie możliwe realizacje wynalazku objęte zakresem ochrony. W konsekwencji uczestnik uznał, że wbrew zarzutom skargi, Urząd Patentowy nie pominął rzeczywistej treści opisu, a jedynie uznał przykłady wykonania wynalazku za dostateczne ujawnienie dla zakresu ochrony, a argumenty skarżącej spółki za bezzasadne. Uczestnik postępowaia stwierdził ponadto, że wszelkie niejasności sformułowań nie mogą być podstawą zarzutu braku stosowalności i tym samym, wbrew stanowisku strony skarżacej, nie mogą stanowić podstawy do unieważnienia patentu. Zdaniem uczestnika powyższe stanowisko znajduje również swoje potwierdzenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (m.in. wyrok NSA z dnia 19 listopada 2008 r., sygn. akt II GSK 468/08, publik. /w:/ www.vwp.pl). Uczestnik wskazał, że opis patentowy, ujawniając sposób urzeczywistnienia wynalazku, adresowany jest w istocie rzeczy wyłącznie do osób posiadających na tyle dostateczne rozeznanie w danej gałęzi techniki, aby po zapoznaniu się z opisem wynalazku, mogli go oni zrozumieć i zrealizować (por. M.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 marca 2012 r., sygn. akt II GSK 86/11, publik. /w:/ www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Mając powyższe na uwadze, uczestnik postępowania uznał, że - bwrew zarzuto skarżącej spółki - Urząd Patentowy prawidłowo ustalił i wyczerpująco uzasadnił w zaskarżonej decyzji, że pojęcia użyte w zastrzeżeniach patentowych i opisie patentowym są wystarczająco jasne dla specjalisty z zakresu biotechnologii, aby mógł on wynalazek zrozumieć i urzeczywistnić, a ustalenia organu znajdują potwierdzenie w opiniach Prof. Moniki Hryniewicz i Prof. Jacka Bardowskiego oraz Prof. Andrzeja Gamiana. Uczestnik postępowania stwierdził również, iż nie sposób zgodzić się ze stroną skarżącą, że Urząd Patentowy RP przyjął użycie plazmidu za istotę wynalazku. Zdaniem uczestnika, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji (na s. 11) organ wyjaśnił na czym, w jego ocenie, wynalazek polega. W żadnym miejscu uzasadnienia Urząd nie wskazuje na użycie plazmidu, jako cechę znamienną sposobu według PL [...]. Zdaniem uczestnika, wielokrotnie Urząd Patentowy podkreślał, że istotą rozwiązania jest modyfikacja enzymu/modyfikacja mikroorganizmu, natomiast użycie plazmidu jest techniką stosowaną do uzyskania tej modyfikacji. Ponadto, zdaniem uczestnika postępowania, z zaskarżonej decyzji wcale nie wynika, jak bezpodstawnie zarzuca strona skarżaca, że organ zaaprobował stosowalność na podstawie rozwiązania zdefiniowanego w zastrzeżeniu EP [...]. Zdaniem uczestnika, Urząd Patentowy RP zaaprobował stosowalność w oparciu o ustalenie, że wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania są obecne w zastrzeżeniach patentowych PL [...], precyzując istotę rozwiązania i zakres ochrony. Ponadto organ wyjaśnił również, dlaczego rozwiązaniu nie można odmówić waloru sposobu technicznego oddziaływania na materię. W ocenie uczestnika, Urząd słusznie przyjął, że stosowalność rozwiązania jest bezsporna, gdyż metoda wg spornego patentu prowadząca do otrzymania produktu może być wykorzystywana na skalę przemysłową a produkt znajduje zastosowanie w przemyśle, np. spożywczym. Stosowalność również wynika z faktu, że rozwiązanie według patentu PL [...] jest rozwiązaniem zupełnym i określa wszystkie środki techniczne niezbędne do jego realizacji. Powyższe ustalenia, wnikliwie przez Urząd Patentowy wyjaśnione i uzasadnione, stanowią podstawy zaaprobowania stosowalności. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu pominięcia przez organ dowodów na okoliczność braku rozwiązania problemu technicznego, uczestnik postępowania, nie zgadzając się ze stanowiskiem skarżącej, stwierdził, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP wyjaśnił, że problem techniczny został przez wynalazek rozwiązany. Urząd słusznie wskazał ponadto, że o skuteczności metody według wynalazku świadczą przykłady wykonania (s. 10 uzasadnienia decyzji). Zdaniem uczestnika, wyniki doświadczeń przedstawionych w opisie patentowym potwierdzają nieoczekiwany efekt techniczny spornego rozwiązania PL [...]. Ponadto, zdaniem uczestnika postępowania, w żadnym miejscu uzasadnienia zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy nie wskazał, że rozwiązanie jest niezdefiniowane. Wręcz przeciwnie, organ kilkakrotnie podkreślił, że rozwiązanie jest określone przez wszystkie cechy niezbędne do jego realizacji, że jest całkowicie zrozumiałe i dostatecznie ujawnione. Uczestnik zauważył, że na stronie 13 uzasadnienia, Urząd Patentowy RP obiektywnie stwierdził, że zastrz. 1 - choć nie spełnia wszystkich wymogów sztuki patentowania - jest całkowicie zrozumiałe dla specjalisty z dziedziny, co potwierdzają również opinie specjalistów z zakresu biotechnologii załączone do akt sprawy. Oznacza to, że sposób zredagowania zastrz. 1 nie jest idealny jednak nie wpływa na wartość techniczną wynalazku. W konsekwencji uprawniona z patentu stwierdziła, że rozwiązanie według spornego patentu PL [...] zostało prawidłowo zdefiniowane i dostatecznie ujawnione, a zatem nadaje się do stosowania. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu braku nieoczywistości, uczestnik postępowania nie sposób zgodzić się ze stroną skarżącą, że Urząd Patentowy naruszył przepis art. 10 ustawy o wynalazczości, określając przy rozpatrywaniu kwestii oczywistości stan techniki przedmiotowego patentu według daty zgłoszenia, a nie daty pierwszeństwa, co rzekomo miałoby prowadzić do utraty zaufania do władzy publicznej. Przede wszystkim uczestnik wskazał, że stan techniki w dacie pierwszeństwa patentu, tj. [...] października 1993 r. jest identyczny ze stanem techniki w dniu zgłoszenia, tj. W dniu [...] października 1994 r. Zdaniem uczestnika, wszystkie dokumenty wymienione w raporcie z badań stanu techniki zgłoszenia zostały opublikowane przed 1990 r., a spośród publikacji, które były cytowane podczas postępowania spornego, dokument o dacie najbliższej dacie pierwszeństwa został opublikowany [...] marca 1993 r., czyli czyli ponad pół roku przed datą pierwszeństwa przedmiotowego patentu. W związku z powyższym, uczestnik uznał, że całkowicie zbędne było rozróżnianie tej kwestii przez Urząd Patentowy. Odnosząc się do zarzutu pominięcia dowodów na okoliczność braku nieoczywistości, uczestnik postępowania stwierdził, że organ, uzasadniając odrzucenie zarzutu niespełnienia przez wynalazek wymogu nieoczywistości, jednoznacznie wskazał, że żadne dowody przedstawione przez stronę skarżącą nie mogą świadczyć o braku nieoczywistości. Zdaniem uczestnika, organ wskazał również, na jakiej podstawie, zgodnie z art. 10 ustawy o wynalazczości, możliwe jest wykazanie braku nieoczywistości wynalazku, podnosząc, że aby udowodnić, iż wynalazek objęty przedmiotowym patentem w dacie zgłoszenia nie spełnia wymogu nieoczywistości, należało przedstawić dowody świadczące o tym, że przed datą jego zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP znane było powszechnie rozwiązanie lub rozwiązania, w oparciu o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej, tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania, otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. Zdaniem uczestnika postępowania, strona skarżąca w toku całego postępowania przed Urzędem Patentowym nie wykazała, aby w stanie techniki istniała dla znawcy z dziedziny zachęta do podążenia w kierunku, w którym poszli twórcy wynalazku chronionego spornym patentem. Ponadto uczesnik uznał, że brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających okoliczność, że specjalista znający najbliższy stan techniki przy rozpoznawaniu problemu technicznego rozwiązanego przez wynalazek miałby możliwość, bez dokonań twórczych, w sposób zawodowy i rutynowy dojść do zastrzeżonego rozwiązania. Dlatego też organ słusznie przyjął, że zarzut braku nieoczywistości w przypadku spornego rozwiązania PL [...] jest całkowicie bezzasadny. Ponadto uczestnik postępowania stwierdził, iż strona skarżąca całkowicie mylnie interpretuje uzasadnienie zaskarżonej decyzji twierdząc, że organ oparł swoje rozstrzygnięcie o wyroki Sądu w Hadze i Federalnego Sądu Patentowego. Zdaniem uczestnika, powołany przez stronę skarżącą fragment uzasadnienia stanowi jedynie odniesienie się Urzędu Patentowego do dwóch podważanych w piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. przez skarżącą spółkę wyroków Sądów w Holandii i Niemczech. Zdaniem uczestnika, kwestia braku nowości była rozpatrywana przez Federalny Sąd Patentowy w Niemczech i dlatego Urząd Patentowy powołał się na ten fakt, pomimo, że zarzut braku nowości nie został podniesiony w obecnym postępowaniu. Według uczestnika, organ odwołując się w decyzji do wyroków sądów w Holandii i Niemczech nie próbował oprzeć swojego rozstrzygnięcia na tych dokumentach, a jedynie kierując się art. 7 i art. 77 k.p.a. oraz 80 k.p.a., rozpatrzył cały materiał dowodowy i wskazał, że przychyla się do naukowych argumentów i analizy nieoczywistości rozwiązania według przedmiotowego wynalazku. Ponadto uczestnik postępowania uznał, że całkowicie nieuprawnione jest stwierdzenie strony skarżącej, jakoby Urząd Patentowy RP nie rozważył kwestii dopuszczalności unieważnienia patentu na podstawie art. 37 ust. 1 i 2 p.w.p. Zdaniem uczestnika, z uzasadnienia spornej decyzji jasno wynika, że organ szczegółowo rozpatrzył postawiony przez skarżącą spółkę zarzut niedopuszczalnej zmiany istoty zastrzeganego rozwiązania w świetle art. 37 cyt. ustawy i obszernie odniósł się do aktualnej doktryny i orzecznictwa. Spółka uprawniona ze spornego patentu, powołując się na poglądy doktryny i orzecznictwo, w tym m.in. wyrok NSA z dnia 21 września 2012 r., sygn. akt II GSK 1490/11, stwierdziła, że ustawowe wymogi uzyskania patentu, nie obejmują kwestii proceduralnych, określonych w art. 37 i art. 46 ust. 2 p.w.p., związanych z wymogami dotyczącymi uzupełnień lub poprawek wnoszonych do dokumentacji zgłoszeniowe. Podsumowując, uczestnik postępowania uznał, że sporne rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego RP dotyczące niedopuszczalności unieważnienia patentu na podstawie art. 37 p.w.p. w pełni oparte jest na obowiązujących przepisach oraz spójne z szeroko przedstawionym orzecznictwem i poglądami nauki. Ponadto uczestnik postępowania uznał, że - wbrew zarzutom skarżącej spółki – Urząd Patentowy wyczerpująco wykazał, że do rozszerzenia zakresu wynalazku w trakcie procedury zgłoszeniowej nie doszło. Według spółki uprawnionej z patentu załączniki 1 i 2 złożone podczas rozprawy przed Urzędem Patentowym w dniu [...] lutego 2011 r., jednoznacznie potwierdzają, że zastrzeżenia patentowe zostały ograniczone zgodnie z pierwotnym ujawnieniem w oparciu o pierwotnie złożone zastrzeżenia zależne. Zdaniem uczestnika, wskazany przez stronę skarżącą fakt usunięcia z zastrzeżeń definicji funkcjonalnej, tj. zwiększenia zdolności mikroorganizmu do wytwarzana NADPH, wynika z ograniczeń polskiego prawa i nastąpił w wyniku sugestii Urzędu Patentowego podczas procedury zgłoszeniowej. Według uczestnika, podnoszone przez skarżącą spółkę przeredagowanie zastrzeżeń pod względem terminologii nie wprowadziło żadnych nowych treści, gdyż polegało jedynie na zastosowaniu synonimów, co potwierdzili w swoich opiniach Prof. M. Hryniewicz, Prof. J. Bardowski i Prof. A. Gamian. W ocenie uczestnika postępowania, zupełnie nieuzasadnione jest również twierdzenie strony skarżącej, że nastąpiła zmiana istoty w wyniku zmiany zależności zastrzeżenia zależnego 3 (pierwotnie 8), albowiem bez względu na to, czy zależy ono od zastrz. 1 czy 7, sposób zastrzegany takim sposobem jest identyczny. Według uczestnika, strona skarżąca nie rozpatruje stanu faktycznego określonego w zastrzeżeniach i opisie, a jedynie wskazuje na fragmentaryczne informacje, które nie wpływają na ostateczny zakres i istotę spornego wynalazku. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 30 listopada 2012 r. pełnomocnik skarżącej spółki C. Co. Ltd. z siedzibą w C., Chińska Republika Ludowa podtrzymał dotychczasowe zarzuty oraz wnioski strony zawarte w skardze. Obecny na rozprawie pełnomocnik uczestnika postępowania - spółki A. CO., Inc. z siedzibą w T., Japonia, wnosząc o oddalenie skargi, jako niezasadnej, również podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w toku postępowania. W złożonym dodatkowo załączniku do protokołu z rozprawy z dnia 30 listopada 2012 r. pełnomocnik uczestnika postępowania, podsumowując swoje dotychczasowe stanowisko, jak również ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej - podtrzymał wniosek o oddalenie skargi, jako bezzasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. Nr 270 ze zm. - dalej także "p.p.s.a."). Należy zauważyć, że w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem o unieważnienie patentu Urząd Patentowy RP, działając w trybie spornym, związany jest podstawą prawną żądania strony wnioskującej w tym przedmiocie, która zakreśla normy merytoryczne tego postępowania. Natomiast zasady postępowania określa procedura administracyjna, której rygorami organ stosownie do art. 255 p.w.p. jest związany, co oznacza, iż organ zobligowany jest do przeprowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia z uwzględnieniem zasad określonych w kodeksie postępowania administracyjnego, z czym łączy się przede wszystkim obowiązek wszechstronnego rozpatrzenia zgromadzonego materiału dowodowego, w tym, co w sprawie wymaga podkreślenia, także twierdzeń i dowodów zgłaszanych przez obie strony sporu, w sposób wyczerpujący (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) i stosownie do wymogu art. 107 § 3 k.p.a. dania pełnego wyrazu swym ustaleniom i ocenie w uzasadnieniu decyzji. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że odmawiając unieważnienia patentu na sporny wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L-aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu", nr PL [...], udzielony w dniu [...] stycznia 2003 r. na rzecz spółki A. CO., Inc., z siedzibą w T., Japonia, Urząd Patentowy RP dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a w szczególności poprzez niedokonanie pełnej oceny kryterium braku dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku w opisie zgłoszenia, jak również przesłanki nieoczywistości spornego rozwiązania, w rozumieniu przepisów art. 10 i art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, a w konsekwencji - postawienie zarzutu braku zdolności patentowej spornego wynalazku, pomimo nieodniesienia się do szeregu kwestii podniesionych w toku postępowania przez stronę skarżącą. Odmawiając unieważnienia patentu na sporny wynalazek, Urząd Patentowy RP uznał, że - wbrew zarzutom skarżącej spółki - wszystkie niezbędne cechy techniczne definiujące sporny wynalazek są obecne w zastrzeżeniach patentowych i każda z nich ma oparcie w opisie i w przykładach wykonania zamieszczonych w opisie i w związku z tym patent został udzielony bez naruszenia zasady stosowalności. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego, Urząd Patentowy RP, ustosunkowując się do zarzutu nieujawnienia wynalazku oraz niejasności zastrzeżeń patentowych, a także braku poparcia dla informacji w nich umieszczonych w opisie patentu, Urząd Patentowy RP stwierdził, że zastrzeżenia patentowe spornego patentu, a więc zarówno zastrzeżenie niezależne, jak i dwa zastrzeżenia zależne, zawierają wszystkie niezbędne cechy techniczne rozwiązania, których zastosowanie prowadzi do uzyskania oczekiwanego efektu, a więc zwiększonej produkcji L-aminokwasów. Zdaniem organu, wskazane są L-aminokwasy, które można otrzymać sposobem wg spornego patentu. Dla trzech z nich, L-treoniny, L-lizyny i L-fenyloalaniny, w opisie przedstawione są konkretne przykłady ich otrzymywania, ze wskazaniem jak, krok po kroku, wykorzystując znane techniki inżynierii genetycznej i mikrobiologii, doprowadzić do ich zwiększonej produkcji. Reasumując, Urząd Patentowy RP stwierdził w uzasadnieniu decyzji, iż wszystkie niezbędne cechy techniczne definiujące sporny wynalazek są zatem obecne w zastrzeżeniach patentowych. Każda z nich ma poparcie w opisie i w przykładach wykonania zamieszczonych w opisie. W związku z powyższym, zdaniem organu, patent został udzielony bez naruszenia zasady stosowalności. Urząd Patentowy nie zgodził się również ze stwierdzeniem wnioskodawcy, że rozwiązanie wg zastrz. 1-go nie ma waloru sposobu technicznego oddziaływania na materię. Zdaniem organu, sposób wg zastrz. 1-go spornego patentu nr PL [...] jest typową metodą mikrobiologiczną, w której dzięki użyciu metod inżynierii genetycznej, otrzymuje się zwiększoną wydajność konkretnego związku produkowanego przez modyfikowane w tym celu mikroorganizmy. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu braku nieoczywistości metody, według spornego patentu, Urząd Patentowy RP, uznając ów zarzut za całkowicie bezzasadny - podniósł, że strona skarżąca nie udowodniła w toku postępowania spornego, że wynalazek objęty spornym patentem w dacie zgłoszenia nie spełniał tego wymogu, albowiem nie przedstawił dowodów świadczące o tym, że przed datą zgłoszenia znane było powszechnie rozwiązanie lub rozwiązania, w oparciu o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej, tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania, otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. Zdaniem organu, wbrew zarzutom strony wnioskującej, żaden z dokumentów powołanych w sprawie nie daje sugestii o podjęciu działań, które zostały przedstawione w spornym patencie. W konsekwencji Urząd Patentowy RP uznał, że sporny patent zawiera wystarczający zasób informacji dla powtórzenia i wykorzystania ujawnionej metody przez specjalistów w dziedzinie. Organ stwierdził, że istota zastrzeżeń patentowych jest zrozumiała, podobnie jak opis patentu, przykłady i rysunki. Zdaniem organu, wykorzystana w produkcji L-lizyny zmodyfikowana bakteria umożliwia realizację sposobu zmierzającego do zwiększenia aktywności transhydrogenazy przez podwyższenie poziomu ekspresji genu kodującego transhydrogenazę (zastrzeżenie 2) oraz zwiększenie liczby kopii jego genów (zastrzeżenie 3). Strona skarżąca, nie zgadzając się z powyższym stanowiskiem Urzędu Patentowego RP, zarzucała przede wszystkim, że organ w sposób błędny rozumie kwestię dostatecznego ujawnienia oraz poparcia rozwiązania w opisie zgłoszenia, co może w konsekwencji świadczyć o niezrozumieniu istoty wyjaśnianego przez organ zagadnienia biologicznego polegającego na modyfikacji mikroorganizmu. Strona skarżąca zarzuciła wręcz, że Urząd Patentowy RP, dokonując analizy spornego rozwiązania objętego patentem nr PL [...] – popełnił ewidentne błędy świadczące nie tylko o braku zrozumienia działania szlaku biosyntezy L-aminokwasów, lecz nawet o braku zrozumienia treści patentu. Przechodząc do oceny zarzutów, należy na wstępie zauważyć, że o ile ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej w przepisie art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, w myśl której zdolność patentową wynalazku zgłoszonego do ochrony przed dniem wejścia w życie tej ustawy (tj. przed dniem 22 sierpnia 2001 r.) ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów, a więc przepisów ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, o tyle przyjmuje się jednocześnie zgodnie, że sprawy będące przedmiotem postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP, w tym postępowania o unieważnienie patentu (vide: art. 255 pkt 1 p.w.p.) wszczęte pod rządami ustawy - Prawo własności przemysłowej, toczą się według jej przepisów. W związku z powyższym należy - w ocenie Sądu - uznać, iż organ prawidłowo przyjął, że podstawą prawną zaskarżonej decyzji był przepis art. 89 ustawy – Prawo własności przemysłowej, zgodnie z którym patent może być unieważniony w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu. Zgodnie z ogólną regułą zawartą w przepisie art. 256 ust. 1 p.w.p., do postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Zdaniem Sądu, organ zasadnie przyjął, że wnioskodawca (skarżąca spółka) wykazała posiadanie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia kwestionowanego prawa ochronnego (spornego patentu nr PL [...]). Niewątpliwie, jak słusznie wskazał organ, w świetle wskazanego powyżej przepisu art. 315 ust. 3 p.w.p., przepisami stanowiącymi podstawę do oceny zdolności ochronnej (patentowej) spornego wynalazku są przepisy ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, albowiem przedmiotowy wynalazek nr PL [...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] października 1994 r., a więc przed wejściem w życie ustawy - Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z przepisem art. 10 ustawy o wynalazczości, wynalazkiem podlegającym opatentowaniu jest nowe rozwiązanie o charakterze technicznym, niewynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki i mogące się nadawać do stosowania. W świetle powołanego wyżej przepisu, wynalazek podlegający opatentowaniu powinien: - posiadać przymiot nowości o charakterze technicznym, - posiadać poziom wynalazczy (nieoczywistość rozwiązania), a także - nadawać się do zastosowania w określonej dziedzinie techniki. Istota niniejszej sprawy sprowadza się do rozstrzygnięcia zagadnienia, czy udzielony na rzecz japońskiej spółki A. CO., Inc., z siedzibą w T., a zanegowany przez skarżącą spółkę C. Co. Ltd. wynalazek pt. "Sposób wytwarzania L-aminokwasu przy użyciu mikroorganizmu" spełnia kryterium nieoczywistości, a przede wszystkim dostatecznego ujawnienia zgłoszonego rozwiązania, które ujawniałyby jego istotę, w stopniu wystarczającym do jego zrealizowania. W świetle przepisu art. 33 ust. 1 p.w.p., opis wynalazku powinien przedstawiać wynalazek na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł ten wynalazek urzeczywistnić. Zgodnie z tym przepisem, opis powinien m.in. przedstawiać w sposób szczegółowy przedmiot rozwiązania, a także przykład lub przykłady realizacji bądź stosowania danego wynalazku. Ponadto, należy zauważyć, że zastrzeżenia patentowe powinny być w całości poparte opisem wynalazku i określać w sposób zwięzły, lecz jednoznaczny, przez podanie cech technicznych rozwiązania, zastrzegany wynalazek oraz zakres żądanej ochrony patentowej (art. 33 ust. 3 cyt. ustawy). Z kolei przepis art. 63 ust. 2 p.w.p. stanowi, iż zakres przedmiotowy patentu określają zastrzeżenia patentowe, zawarte w opisie patentowym. Opis wynalazku i rysunki mogą służyć do wykładni zastrzeżeń patentowych. Biorąc powyższe pod uwagę uznać należy, że to opis wynalazku ma ujawniać jego istotę, a więc w toku badania merytorycznego następuje sprawdzenie, czy złożony opis spełnia m.in. warunek dostatecznego ujawnienia wynalazku, a część wyglądająca zewnętrznie na zastrzeżenia patentowe odpowiada rzeczywiście funkcji przewidzianej dla zastrzeżeń. Niewątpliwie, zarówno na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości (Dz. U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm.), jak i ustawy - Prawo własności przemysłowej, wynalazek powinien być przedstawiony w sposób umożliwiający zrozumienie zarówno postawionego przez twórcę problemu technicznego, jak i rozwiązanie tego problemu. Opis wynalazku powinien przedstawiać (ujawniać) wynalazek na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł ten wynalazek urzeczywistnić, jak również dokonać rzeczowej analizy porównawczej z dotychczasowym stanem techniki. Niezmiernie ważnym zagadnieniem jest jednoznaczne zdefiniowanie wynalazku poprzez cechy techniczne, stosowane dla kategorii zastrzeganego rozwiązania tak, aby wynalazek był dostatecznie zrozumiały (tak m.in. A. Pyrża /w:/ Poradnik wynalazcy. Procedury zgłoszeniowe w systemie krajowym, europejskim i międzynarodowym, pod red. A. Pyrży, wyd. Urząd Patentowy RP, Warszawa 2008, s. 23). W świetle obowiązujących przepisów prawa stwierdzić należy, iż celem opisu jest przedstawienie przedmiotu wynalazku na tle stanu techniki w dziedzinie, której wynalazek dotyczy, w sposób na tyle jasny i wyczerpujący, aby możliwe było ustalenie, na czym polega istota wynalazku, warunkująca osiągnięcie zamierzonego rezultatu. W opisie wynalazku należy ujawnić istotę rozwiązania technicznego, stanowiącego przedmiot zgłoszenia wynalazku, tzn. należy wskazać zespół środków technicznych, warunkujący uzyskanie rezultatu, który zamierzył sobie twórca rozwiązania zgłoszonego do Urzędu Patentowego RP. Zdaniem Sądu, wynalazek musi zawierać (a zgłoszenie ujawniać) wszystkie środki techniczne niezbędne dla jego zastosowania, a więc urzeczywistnienia idei technicznej leżącej u jego podstaw (sprawność techniczna). Nie wystarczy wskazanie koncepcji określonego rozwiązania, albowiem konieczne jest wskazanie wszystkich środków, które należy zastosować, aby osiągnąć zamierzony efekt (tak m.in. P. Kostański /w:/ Prawo własności przemysłowej. Komentarz, (red.) P. Kostański, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2010, s. 188 i powołane tam orzecznictwo i literatura). W tej sytuacji należy uznać, że podstawowym warunkiem nadawania się wynalazku do stosowania jest to, aby został on ujawniony w stopniu wystarczającym do jego realizacji. Dokumentacja wynalazku ma ujawniać jego istotę, przez co należy rozumieć przedstawienie wszystkich potrzebnych danych, które pozwoliłyby znawcy dane rozwiązanie zastosować. Brak ujawnienia istoty wynalazku w opisie patentowym stanowi nieusuwalną wadę zgłoszenia, która nie może być uzupełniona i uniemożliwia udzielenie patentu. Niezbędnym warunkiem rejestracji zgłoszonego wynalazku jest takie określenie zastrzeżeń patentowych, aby stanowiły precyzyjną instrukcję wskazującą na konkretne środki techniczne niezbędne do osiągnięcia założonego, powtarzalnego rezultatu w dowolnych (a nie tylko wyjątkowych) warunkach. Jeżeli w toku postępowania zostały dosłane przykłady potwierdzające synergizm działania środków, to Urząd Patentowy RP powinien rozważyć, czy przykłady te niwelują zarzut braku dostatecznego ujawnienia, a także czy nie stanowią zmiany istoty wynalazku, rozszerzając zakres ochrony (por. M. du Vall, H. Żakowska-Henzler /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14A, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck i Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 336, a także powołana tam literatura oraz orzecznictwo WSA w Warszawie). Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać, że istota niniejszej sprawy sprowadza się do rozstrzygnięcia zagadnienia, czy udzielony na rzecz spółki japońskiej wynalazek został na tyle jasno i precyzyjnie ujawniony w opisie spornego zgłoszenia, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - spełnia on ustawowe kryteria konieczne do udzielenia patentu. Według Sądu, należy zauważyć, że o ile kwestię nowości rozwiązania technicznego można w większości spraw względnie łatwo sprawdzić na podstawie dowodów bezpośrednich, o tyle w odniesieniu zarówno do poziomu wynalazczego wynalazku (nieoczywistości rozwiązania, o której mowa w art. 10 ustawy o wynalazczości oraz w obecnie obowiązującym przepisie art. 26 p.w.p.), czy też jego dostatecznego ujawnienia (art. 26 ustawy o wynalazczości) brak jest w tej mierze obiektywnych, a w szczególności ustawowych kryteriów. Stwarza to konieczność dokonywania ustaleń na okoliczność dostatecznego ujawnienia wynalazku oraz jego poziomu wynalazczego (nieoczywistości) w oparciu o kryteria w dużej mierze subiektywne. Należy ponadto podkreślić, że w doktrynie przyjmuje się wyraźnie, że należyte ujawnienie zastosowania wynalazku oceniać należy z perspektywy fachowca z danej dziedziny techniki. Jeśli więc, na podstawie informacji zawartych w zgłoszeniu oraz swojej fachowej wiedzy i ogólnie znanych prawideł, będzie on w stanie wynalazek zastosować, można uznać, że sporne rozwiązanie jest zupełne i w tym zakresie należycie ujawnione (vide: P. Kostański /w:/ Prawo własności przemysłowej. Komentarz, s. 190). W niniejszej sprawie wskazać należy, że w toku postępowania administracyjnego doszło do paradoksalnej sytuacji, w której z jednej strony skarżąca spółka C. Co. Ltd. twierdziła, że sporny wynalazek - wbrew stanowisku organu – nie posiada wystarczająco ujawnionej istotę skutkującej brakiem stosowalności, która pozwala znawcy na podstawie informacji zamieszczonych w treści zgłoszenia - zrealizować wynalazek, gdyż informacje techniczne dostępne w dacie zastrzeganego pierwszeństwa dla znawcy z treści opisu lub ze stanu techniki były wystarczające, aby uzyskać wytwór w sposób powtarzalny bez konieczności dodatkowego wkładu działań o charakterze twórczym, z drugiej zaś - zarzucała Urzędowi Patentowemu RP brak zrozumienia istoty działania wyjaśnianego przez ten organ zagadnienia biologicznego (działania szlaku biosyntezy L-aminokwasów) i tym samym całkowite niezrozumienie istoty spornego wynalazku oraz kwestii jego dostatecznego ujawnienia, zaś w konsekwencji tego - niewłaściwe ocenienie zdolności patentowej spornego rozwiązania objętego patentem nr PL [...]. Mając powyższe na względzie, trzeba wyraźnie wskazać, iż sąd administracyjny nie może samodzielnie dokonywać ustaleń faktycznych, a tym samym nie jest w stanie jednoznacznie ocenić tych zarzutów w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, jaki i w ramach posiadanych kompetencji. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w razie zaistniałego sporu w przedmiocie dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i jego pełnego zrozumienia oraz roli przykładów wykonania, a w konsekwencji błędnego określenia wymagań niezbędnych do spełnienia wymogu przemysłowej stosowalności spornego rozwiązania, a także sporu w przedmiocie braku oczywistości tego rozwiązania, do którego dochodzi pomiędzy podmiotem wnioskującym o unieważnienie (czy też ewentualnie podmiotem zgłaszającym wynalazek do opatentowania) a Urzędem Patentowym RP, organ odmawiając unieważnienia (lub odpowiednio - udzielenia) patentu, zasadniczo nie może poprzestać jedynie na swoim własnym przekonaniu, co do braku spełnienia przez wynalazek wspomnianych wyżej kryteriów. Potrzebne jest wtedy powołanie się tego organu na odpowiednie dowody, a w miarę możliwości na opinię biegłego specjalisty z danej dziedziny techniki, gdyż - jak się okazuje w niniejszej sprawie - zbadanie kwestii dostatecznego ujawnienia niezbędnych danych pozwalających znawcy dane rozwiązanie zastosować, a także ocena przedłożonych przez stronę skarżącą przykładów potwierdzających rzekomy brak uzyskania nieoczekiwanego efektu wynikającego ze zgłoszonego do ochrony rozwiązania, wymaga zasadniczo wiadomości specjalnych, których - jak wydaje się sugerować strona skarżąca - eksperci Urzędu Patentowego RP nie posiadają. W tej sytuacji, należy uznać, że brak przeprowadzenia przez Urząd Patentowy postępowania dowodowego we wskazanym zakresie, a oparcie się jedynie na własnym przekonaniu co do braku spełnienia przez wynalazek wspomnianych kryteriów (dostatecznego ujawnienia oraz nieoczywistości), co miało miejsce w okolicznościach niniejszej sprawy, uzasadnia zarzut naruszenia w zaskarżonej decyzji przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. Zgodnie z przepisem art. 84 § 1 k.p.a., gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Użyte w art. 84 § 1 k.p.a. słowo "może" oznacza pozostawienie organowi swobody w korzystaniu z tego środka dowodowego. Granice korzystania z tej swobody są wyznaczone przez zasadę prawdy obiektywnej, bo z niej wypływa obowiązek organu podjęcia wszelkich czynności mających na celu ustalenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy administracyjnej. W sprawach zatem o zawiłym stanie faktycznym, który można wyjaśnić dopiero wtedy, gdy dysponuje się specjalnymi wiadomościami, organ orzekający jest obowiązany wykorzystać ten środek dowodowy (tak również: B. Adamiak /w:/ B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 418-419). Wobec braku przeprowadzenia przez Urząd Patentowy RP postępowania dowodowego w zakresie, o którym wyżej mowa, co nie pozwala na jednoznaczną ocenę dostatecznego ujawnienia istoty spornego wynalazku i w konsekwencji oceny jego przemysłowej stosowalności, a także posiadania przez to rozwiązanie cechy nieoczywistości, mankamenty te nie mogą być usunięty w postępowaniu sądowym. Przeszkodą jest tutaj zakres postępowania dowodowego przed sądem administracyjnym, ograniczony jedynie do dowodu z dokumentu (vide: art. 106 § 3 p.p.s.a.). W szczególności w postępowaniu przed sądem administracyjnym nie wchodzi w grę dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Ponadto należy zauważyć, że Urząd Patentowy RP, wydając sporną decyzję z dnia [...] lutego 2011 r., nie ustosunkował się w sposób precyzyjny do wszystkich podniesionych przez skarżącą spółkę zarzutów dotyczących zarówno braku dostatecznego ujawnienia, jak i braku przymiotu nieoczywistości, jakie uniemożliwiłyby znawcy realizację wynalazku w całym zastrzeganym zakresie. Nie sposób odmówić również racji stronie skarżącej w zakresie podniesionego przez nią zarzutu niedostatecznie jasnego wyjaśnienia przesłanek, którymi Urząd Patentowy RP kierował się przy załatwieniu sprawy, a zwłaszcza kryterium oceny dostateczności poparcia wynalazku w opisie spornego zgłoszenia w świetle informacji technicznych dostępnych dla znawcy w dacie zgłoszenia. Należy zauważyć m.in., że strona skarżąca w toku postępowania podnosiła, że zastrzeżone rozwiązanie zostało zdefiniowane przez wskazanie wszystkich środków technicznych w tym tych, którym uprawniony z patentu przypisuje przymiot istoty wynalazku tylko w części przedznamiennej zastrzeżeniach 1, i wskazanie w części znamiennej tego zastrzeżenia wyłącznie efektu, użycia środków zadeklarowanych jako znane podczas, gdy w tej części winna być zdefiniowana istota wynalazku. Taki stan rzeczy skutkuje, zdaniem strony skarżącej, zasadnością jej twierdzenia, że nie wiadomo na czym polega wynalazek, a niezdefiniowanego rozwiązania nie można uznać za stosowalne, bo przymiot istoty wynalazku przypisuje się cesze znanej: a w części znamiennej przedstawiono wyłącznie efekt działania tej cechy, a gdyby wskazany efekt był skutkiem działania jakiejś cechy niewyjaśnionej w zastrzeżeniu, to tak zdefiniowane rozwiązanie nie byłoby stosowalne, niedostatecznie ujawnione. Do tego zarzutu Urząd Patentowy RP w ogóle się nie odnosi, a Sąd działając w granicach przypisanych mu uprawnień i dokonując w ramach kontroli zaskarżonej decyzji pod względem jej legalności, nie może czynić samodzielnych ustaleń ani też dokonywać oceny materiału dowodowego. Uchybienie organu w powyższym zakresie jest uchybieniem istotnym. Wskazanie wszystkich środków technicznych w części przedznamiennej (a tak twierdzi strona zaś brak ustaleń organu w tym zakresie i stosownych ustaleń uniemożliwia Sądowi odniesienie się do tego twierdzenia) oznaczać będzie, iż uprawniony uznał je jako znane cechy rozwiązania, a jeżeli całe rozwiązanie należy do stanu techniki, to efekt działania znanych środków jest rezultatem ich zastosowania. Podnieść przy tym należy, iż Urząd Patentowy jako cechę wskazującą jasno na czym wynalazek polega wskazywał określenie części przedznamiennej zastrzeżenia 1: "hoduje się mikroorganizm z pobudzoną aktywnością enzymatyczną transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidowego". Skarżący spółka zwraca jednak uwagę na to, że hodowanie mikroorganizmu w części przedznamiennej zadeklarowano jako znane, a jeżeli znanemu "hodowaniu" poddaje się znany mikroorganizm, to efekt tej hodowli, tj. w tym przypadku "pobudzona aktywność enzymatyczna transhydrogenazy nukleotydu nikotynoamidowego w komórce" jest nieuchronnym rezultatem użycia zmodyfikowanego mikroorganizmu o znanej budowie. Organ do tych twierdzeń strony się nie odniósł, a pobieżne odniesienie się do treści zastrzeżeń, czyni uzasadnionym zarzut niewyjaśnienia sprawy w sposób wyczerpujący, umożliwiający Sądowi pełną kontrolę zaskarżonej decyzji, w tym także co do interpretacji zastrzeżenia 1, a więc w aspekcie, który z punktu widzenia zarzutów podniesionych we wniosku jest dla oceny rozstrzygnięcia istotny. W sposób niewystarczający Urząd Patentowy w swych rozważaniach i ocenie zarzutów strony skarżącej, jako niezasadnych, uwzględnił treść opisu, a zwłaszcza w sytuacji, kiedy skarżąca podnosiła, że sposób zdefiniowania środków technicznych w zastrzeżeniu niezależnym nie znajduje poparcia w opisie, jego pełna analiza w kontekście podniesionych zarzutów była konieczna. Podnieść przy tym należy, że skarżąca spółka, zarzucając brak ujawnienia nadającego się do stosowania sposobu rozwiązującego problem techniczny w spornym rozwiązaniu, odwołała się do publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożonych przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. Do tych dowodów również Urząd Patentowy w żadnym zakresie się nie odniósł, co uzasadnia zarzut naruszenia podstawowych reguł procedury administracyjnej. Skarżąca spółka podniosła, jak podała z ostrożności, zarzut baraku nieoczywistości rozwiązania wg w/w patentu. Urząd Patentowy odniósł się do tego zarzutu uznając, że przedstawione przez stronę skarżącą materiały nie zawierają dowodów świadczących o tym, że przed datą jego zgłoszenia do Urzędu znane było powszechne rozwiązanie lub rozwiązania w oparciu, o które przeciętny specjalista z danej dziedziny mógł bez wkładu myśli twórczej tj. tylko w oparciu o posiadaną wiedzę i za pomocą rutynowego działania otrzymać rozwiązanie objęte spornym patentem. W tym względzie odniósł się jednak tylko do wskazanych w uzasadnieniu publikacji. Skarżąca na okoliczność braku jakiegokolwiek nieoczekiwanego efektu technicznego będącego kryterium istnienia nieoczywistości wskazała dowody w postaci publikacji zgłoszenia europejskiego nr EP [...], opisu patentowego nr PL [...] i opisu patentowego nr US [...] złożone przy piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. podnosząc, iż jedynym nieoczekiwanym efektem technicznym było drastyczne obniżenie wydajności wytwarzania L-aminokwasu w stosunku do wydajności uzyskiwanej sposobami znanymi ze stanu techniki. Te dowody Urząd Patentowy całkowicie pominął, w żadnym zakresie nie odnosząc się do nich. Wskazanie w sposób ogólny, że materiały nie zawierają dowodów na brak nieoczywistości nie jest spełnieniem wymogu wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego ani też wymogu z art. 107 § 3 k.p.a. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, brak precyzyjnego odniesienia się przez Urząd Patentowy RP do powyższych kwestii, istotnych dla oceny zdolności patentowej spornego wynalazku, nie dało stronie skarżącej możliwości właściwego ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W konsekwencji uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zaskarżonej decyzji pod względem spełniania przesłanki dostatecznego ujawnienia istoty wynalazku i przyjęcia, że sporne rozwiązanie według zgłoszenia nie zawiera cech przemysłowej stosowalności, a także nieoczywistości. W ocenie Sądu, aby zaskarżone rozstrzygnięcie ocenić w sposób prawidłowy, trzeba dysponować stanowiskiem organu zawierającym precyzyjne odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących cech ujawniających istotę wynalazku, a więc oceny nie tylko prawidłowego rozumienia dostatecznego poparcia rozwiązania w opisie zgłoszenia (vide: art. 33 ust. 3 p.w.p.) w kontekście ustawowego wymogu stosowalności przemysłowej, ale również wskazania konkretnych przeszkód, jakie uniemożliwiłyby znawcy uzyskanie wytworu, a tym samym - realizację wynalazku w całym zastrzeganym zakresie. Dokonując oceny legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2011 r., Sąd winien ponadto dysponować precyzyjnym odniesieniem się do twierdzeń i przedłożonych przez skarżącą spółkę dowodów, z których wynika, że wydajność uzyskana sposobem według wynalazku jest gorsza od uzyskiwanej w stanie techniki. Zdaniem Sądu, należy również - mając na uwadze m.in. dyspozycję przepisu art. 84 § 1 k.p.a. - rozważyć, czy specjalista z danej dziedziny, wiedząc z treści spornego zgłoszenia objętego ochroną patentowa, jest w stanie stwierdzić, że istota tego wynalazku ma zasadnicze znaczenie dla procesu wytwarzania L-aminokwasów. W powyższym kontekście należy wyraźnie wskazać, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt administracyjny pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ rozstrzygający daną sprawę. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę proceduralną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem uzasadnienie rozstrzygnięcia organu nie zawiera pełnych wyjaśnień okoliczności branych przez organ pod uwagę przy wydawaniu decyzji o odmowie unieważnienia patentu. Wobec powyższego należy uznać, iż Urząd Patentowy RP, niezależnie od uchybienia normom zawartym w przepisach art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a także art. 84 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 tego aktu normatywnego, dopuścił się w toku postępowania administracyjnego istotnego naruszenia zasady pogłębiana zaufania obywateli do organów państwa, wyrażonej w art. 8 k.p.a. Z zasady tej wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko bowiem postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Warto zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84 (ONSA z 1984 r., nr 2, poz. 117) podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględniania w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Ponadto, w ocenie Sądu, zasada wynikająca z przepisu art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło nawet inne rozstrzygnięcie, niż oczekiwała strona, to przyczyną tego są istotne powody. Pomimo opisanych powyżej istotnych uchybień dostrzeżonych po stronie organu, Sąd uznał jednocześnie, że całkowicie nieuprawniony jest zarzut strony skarżącej, jakoby Urząd Patentowy RP nie rozważył kwestii dopuszczalności unieważnienia spornego patentu na podstawie art. 37 ust. 1 i 2 p.w.p. Otóż, po pierwsze należy zauważyć, że organ na stronie 7 i 8 zaskarżonej decyzji szczegółowo rozpatrzył postawiony przez skarżącą spółkę zarzut niedopuszczalnej zmiany istoty zastrzeganego rozwiązania w świetle art. 37 p.w.p. i obszernie odniósł się do aktualnej doktryny i orzecznictwa. Ponadto należy zwrócić uwagę, że zarówno zgodnie z powołanymi przez organ przykładami poglądów nauki, jak również w świetle judykatury sądów administracyjnych, wynika jednoznacznie, że podstawa unieważnienia patentu jest ograniczona jedynie do przesłanek zdolności patentowej. W przypadku wynalazków zgłoszonych przed wejściem w życie ustawy p.w.p., przesłanki te zdefiniowano w art. 10 i 11 ustawy o wynalazczości. Powyższe stanowisko znajduje potwierdzenie m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 września 2012 r., sygn. akt II GSK 1490/11, w którym NSA wyraźnie wskazał, że ustawowe wymogi uzyskania patentu nie obejmują kwestii proceduralnych, określonych w art. 37 i art. 46 ust. 2 p.w.p., związanych z wymogami dotyczącymi uzupełnień lub poprawek wnoszonych do dokumentacji zgłoszeniowej. Zdaniem Sądu, z powyższego wynika zatem, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - przesłanki natury proceduralnej, do których niewątpliwie zalicza się te wynikające z treści art. 37 p.w.p., nie mogły stanowić podstawy unieważnienia spornego patentu. Z kolei, jeśli chodzi o zarzut niewłaściwego przyjęcia przez organ daty ustalenia stanu techniki, należy wskazać jedynie, że stan techniki ustala się niewątpliwie na dzień pierwszeństwa, które szczegółowo określają zasady wyrażone w przepisach art. 13-15 ustawy - Prawo własności przemysłowej. W tej sprawie zarzut strony skarżącej nie ma jednakże jakiegokolwiek istotnego znaczenia, albowiem wszystkie przywołane przez obie strony sporu publikacje oraz zgłoszenia wynalazków mają zarówno daty pierwszeństwa, jak i daty zgłoszeń znacznie wcześniejsze od daty pierwszeństwa spornego patentu. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Na podstawie art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, że uchylona decyzja organu nie będzie podlegać wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Zasądzając od organu na rzecz skarżącej spółki kwotę 1.617 złotych tytułem zwrotu uiszczonego wpisu sądowego od skargi oraz poniesionych przez stronę skarżącą kosztów zastępstwa procesowego, w tym kosztów opłaty skarbowej od udzielonego rzecznikowi patentowemu pełnomocnictwa, Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 200 i art. 205 § 2, § 3 i § 4 p.p.s.a. w zw. z § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło