VI SA/Wa 1088/15

WyrokWSA w Warszawie2015-06-16

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Sławomir Kozik, Marzena Milewska – Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy ACCO z uwagi na podobieństwo do wcześniejszego znaku towarowego, uwzględniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy ACCO. Analiza wykazała, że znaki są podobne, a usługi, do których są przeznaczone, są identyczne lub podobne. Dominujący element słowny 'ACCO' w obu znakach, w połączeniu z podobną kolorystyką, stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług, co jest podstawą do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy ACCO. Urząd Patentowy (UP) unieważnił prawo ochronne, uznając, że znak jest podobny do wcześniejszego znaku ACCO należącego do uczestnika postępowania, co stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca kwestionowała tę decyzję, argumentując, że różnice graficzne między znakami są znaczące, a element słowny 'ACCO' ma niską siłę odróżniającą. Sąd pierwszej instancji uchylił pierwotną decyzję UP, ale NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Po ponownym rozpoznaniu WSA oddalił skargę, a po kolejnej skardze kasacyjnej NSA ponownie uchylił wyrok WSA. W niniejszym orzeczeniu WSA oddalił skargę, podzielając stanowisko UP.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Marzena Milewska – Karczewska Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "UP"), decyzją z [...] listopada 2010 r. nr [...], na podstawie art. 246, art. 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm., dalej" "P.w.p."), po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy ACCO o nr R.201060 udzielonego na rzecz [...] prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą [...] (dalej: "Uprawniona", "Skarżąca"), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez [...] (dalej: "Wnoszący sprzeciw", "Uczestnika postępowania"), unieważnił prawo ochronne na znak towarowy ACCO. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Uprawniona złożyła 23 stycznia 2004 r. wniosek o udzielenie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy ACCO o numerze Z-275356, przeznaczony do oznaczania usług w klasie 35 i 36. UP, decyzją z [...] lutego 2008 r., udzielił prawo ochronne na sporny znak towarowy, po wcześniejszej analizie podobieństwa, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., tego znaku do znaku towarowego ACCO zarejestrowanego pod nr R-181057 na rzecz Wnoszącego sprzeciw i przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 35, 36, 41 i 42. Decyzja ta została opublikowana w Wiadomościach Urzędu Patentowego [...]. 29 stycznia 2009 r. do UP wpłynął sprzeciw wobec powyższej decyzji UP z [...] lutego 2008 r., w którym za podstawę prawną wskazano art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Wnoszący sprzeciw podniósł, że sporny znak towarowy jest podobny do znaku zarejestrowanego na jego rzecz w takim stopniu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, gdyż porównywane znaki towarowe przeznaczone zostały do oznaczania identycznych lub podobnych towarów, a znaki są myląco podobne, zwłaszcza że zawierają identyczne elementy słowne. Ponadto wskazał, że sporny znak towarowy narusza jego prawa do firmy, gdyż używa oznaczenia ACCO jako znaku firmowego od 1991 r., Uprawniona natomiast rozpoczęła działalność gospodarczą w 1995 r. Uprawniona została poinformowana o sprzeciwie pismem otrzymanym 13 października 2009 r. i pismem z 9 listopada 2009 r. Uznała sprzeciw za bezzasadny. W trakcie postępowania argumentowała, że brak jest podstaw do powoływania się na prawa do firmy [...], prowadzącej działalność gospodarczą od roku 1991 pod nazwą [...], gdyż osoba ta nie jest Wnoszącym sprzeciw, a jedynie powiązana z nim personalnie. Akt notarialny dotyczący powstania spółki Wnoszącego sprzeciw został zawarty 22 czerwca 1995 r., natomiast Uprawniona do spornego znaku towarowego rozpoczęła działalność gospodarczą 13 czerwca 1995 r., co oznacza, że to Jej przysługuje wcześniejsze prawo do firmy. Uprawniona wykazywała też różnice dotyczące samych znaków w warstwie graficznej. Podkreśliła, że element słowny posiada niewielką siłę oddziaływania z uwagi na skojarzenie z rodzajem usług. Stanowi bowiem część angielskich słów oznaczających "księgowość, księgowy". UP w decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy, uznał za zasadny zarzut oparty na art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Za bezsporne uznał podobieństwo usług, do których oznaczania zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe. Sporny znak towarowy objął usługi z klasy 35 i 36: "pomoc w zarządzaniu, administrowaniu i prowadzeniu działalności gospodarczej lub handlowej przedsiębiorstw przemysłowych i handlowych, analizy kosztów, ekspertyzy w zakresie działalności gospodarczej, rachunkowość, doradztwo podatkowe, sporządzanie zeznań podatkowych, pomoc w postępowaniu przed organami podatkowymi, prowadzenie ksiąg rachunkowych i pozostałych urządzeń księgowych, sporządzanie sprawozdań statystycznych, obsługa podmiotów gospodarczych w zakresie prowadzenia spraw pracowniczych, rozliczeń w zakresie ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych w zakresie rozliczeń z ZUS i funduszami emerytalnymi, pomoc w zakładaniu przedsiębiorstw i ich likwidacji, pozostałe usługi doradcze i księgowe zawarte w tej klasie, usługi w zakresie rekrutacji personelu, doradztwo w sprawach zarządzania personelem, pośrednictwo w poszukiwaniu pracy i personelu, usługi agencji pracy tymczasowej; ekspertyzy i szacowanie wartości dla celów podatkowych, doradztwo w sprawach ubezpieczeń zdrowotnych, świadczeń emerytalnych, zarządzanie majątkiem, doradztwo finansowe, doradztwo w zakresie pozyskiwania źródeł kapitału". Przeciwstawiony znak towarowy objął natomiast usługi w klasach 35, 36, 41 i 42: "usługi prowadzenia ksiąg rachunkowych i podatkowych, przygotowywanie list płac, zeznań podatkowych, analiza kosztów, sporządzanie prognoz ekonomicznych, wycena działalności handlowej, doradztwo specjalistyczne w sprawach organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej, doradztwo w zakresie zarządzania personelem, ekspertyzy w działalności handlowej i gospodarczej, biuro pośrednictwa pracy, agencja reklamowa, doradztwo w zakresie organizacji i informatyzacji rachunkowości; badanie sprawozdań finansowych, doradztwo podatkowe, prowadzenie postępowania likwidacyjnego i upadłościowego, doradztwo w sprawach finansowych, wycena finansowa dla celów: ubezpieczeniowych, bankowych, podatkowych, ekspertyzy dla celów fiskalnych w tym ekonomiczno – finansowe, doradztwo w sprawach ubezpieczeniowych, pośrednictwo ubezpieczeniowe, pośrednictwo w zakresie obrotu nieruchomościami, wycena nieruchomości, administrowanie nieruchomościami, usługi nauczania w tym w formie pracowni specjalistycznych, szkolenia, publikowanie tekstów i książek; usługi opracowywania ekspertyz i opinii prawno – ekonomicznych, ekspertyz i opinii z zakresu prawa finansowego, podatkowego, prawa ubezpieczeń, prawa pracy oraz analiz prawno – ekonomicznych, prawno – finansowych, prawno – podatkowych, zakończonych raportami". Porównując powyższy zakres oznaczeń UP stwierdził, że w obydwu znakach usługi mieszczą się w zakresie usług rachunkowych, podatkowych, pomocy w prowadzeniu działalności gospodarczej i obejmują swym zakresem także doradztwo, sporządzanie analiz oraz ekspertyz, jak i w zakresie spraw pracowniczych, ubezpieczeniowych i pośrednictwa pracy. Różnice między oznaczeniami mają jedynie charakter redakcyjny. Przeciwstawiony znak towarowy obejmuje natomiast szerszy zakres usług. Porównując podobieństwo znaków towarowych, UP przypomniał, że oznaczenia winny być oceniane jako całość, przy szczególnym uwzględnieniu proporcji w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalności i sposobie postrzegania, miejsca w znaku i kontekstu, w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Dokonując oceny elementów słownych i graficznych przeciwstawionych znaków, UP uznał za element dominujący – element słowny "acco". Elementy graficzne obu znaków spełniały natomiast rolę podrzędną, gdyż sprowadzały się do zastosowania określonej czcionki, tła i w przeciwstawionym znaku czerwonego trójkąta. Służyły tylko wyeksponowaniu elementu słownego i posiadały niewielką zdolność utrwalenia w pamięci odbiorcy. W obu znakach wykorzystano tę samą kolorystykę (niebiesko - białą), a trójkąt, UP uznał za element wyeksploatowany i do tego znacznie mniejszy od elementu słownego. Organ nie przyjął, aby element słowny "acco" był oficjalnym czy zwyczajowym skrótem. Uznał, że element ten ma charakter fantazyjny i nie kojarzy się odbiorcom z rodzajem usług, oznaczonych obydwoma znakami. Zatem zaistniało ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, szczególnie że zakres odbiorców usług, organ określił bardzo szeroko: od dużych profesjonalnych podmiotów gospodarczych, do osób nie prowadzących działalności gospodarczej, okazjonalnie korzystających z usług Uprawnionej i Wnoszącego sprzeciw. Organ nie podzielił argumentacji Wnoszącego sprzeciw co do wystąpienia przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p. Wskazał, że samo ustalenie pierwszeństwa firmy nie determinuje kolizji między znakiem i wcześniejszą firmą. Musi jeszcze występować element konkurencyjności między obiema firmami. W ocenie organu, Wnoszący sprzeciw nie przedstawił dowodów na faktyczny przedmiotowy i terytorialny zakres swojej działalności, co powinien uczynić z własnej inicjatywy. Pismem z 17 marca 2011 r. Skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję UP z [...] listopada 2010 r., wnosząc o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji Skarżąca zarzuciła naruszenie: 1. przepisów postępowania wskutek niewłaściwego zastosowania: art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a., polegającego na niepodjęciu przez organ wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i uwzględnienia słusznego interesu Skarżącej oraz na niezebraniu i nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, 2. prawa materialnego poprzez błędna wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. polegającego na przyjęciu, że zachodzą przesłanki uzasadniające istnienie ryzyka konfuzji. Skarżąca zaznaczyła, że przed wydaniem decyzji o udzieleniu prawa ochronnego przedstawiła UP argumentację odnośnie wskazywanego podobieństwa jej znaku ze znakiem ACCO R-181057. Wyjaśniła wtedy, że w porównywanych znakach element słowny ACCO posiada niewielką siłę oddziaływania na odbiorców ze względu na silne skojarzenie z zakresem świadczonych usług oznaczanych porównywanymi znakami, wobec czego znaki powinny być porównywane przede wszystkim w warstwie graficznej, która posiada silną zdolność odróżniającą. Wobec odmiennej warstwy graficznej brak jest podobieństwa, które skutkowałoby wprowadzeniem odbiorcy w błąd. Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd potencjalnych nabywców Skarżąca, stwierdziła, że ze względu na specyfikę usług oznaczanych obydwoma znakami - usługi księgowe, doradztwo podatkowe, sporządzanie zeznań podatkowych, dokonując wyboru odbiorca będzie bardzo rozważnie podejmował decyzję, co do wyboru firmy prowadzącej sprawy księgowe i podatkowe. Skarżąca uznała, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd, gdyż korzystanie z usług do oznaczania, których zostały przeznaczone omawiane znaki wymaga pisemnej umowy. Uzasadniając zarzuty Skarżąca dodała, że organ przyjął błędną regułę oceny podobieństwa znaków. W przypadku znaków słowno - graficznych ocena podobieństwa musi obejmować bilans podobieństwa i różnic. W zasadzie do przyjęcia podobieństwa dwóch oznaczeń wystarcza zbieżność na jednej z płaszczyzn. Skarżąca nie neguje podobieństwa fonetycznego w znakach, gdyż oba zawierają słowo "ACCO" lub "ACCD", czyli bezsporna jest część "ACC". Jednakże zbieżność ta może być zneutralizowana na innych płaszczyznach. W niniejszej sprawie zachodzi podobieństwo fonetyczne przy kompletnej odmienności graficznej porównywanych znaków. Skarżąca podniosła, że jej firma [...] posiada pierwszeństwo do nazwy firmy od 13 czerwca 1995 r., czyli przed [...]. Świadczy to o pewnej spójnej koncepcji Skarżącej, która element słowny znaku towarowego zaczerpnęła z nazwy swojej firmy, z jej pierwszego, dominującego słowa "ACCO". Zdaniem Skarżącej, organ pominął dowody przedstawione przez nią na rozprawie [...] października 2010 r., tzn. wykaz innych podmiotów, posługujących się słowem "acco". Dowody te przedstawiła na okoliczność słabej zdolności odróżniającej słowa "acco", co miało, zdaniem Skarżącej, niezwykle istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy oraz wykazania, że odbiorcy przy wyborze usług księgowych i finansowych kierują się innymi kryteriami, a nie samym tylko brzmieniem podanego słowa. Pominięte dowody miały na celu pokazanie, że wyraz "acco" jest używany przez inne podmioty z tej samej branży w nazwie firmy, co osłabia silną moc odróżniającą słowa "acco", a przemawia za opisowym, rodzajowym i aluzyjnym charakterem tego oznaczenia. Wyrokiem z 12 września 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 829/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję. W ocenie Sądu I instancji, prowadząc postępowanie UP naruszył obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a zatem naruszył przepisy art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a., przez niezamieszczenie istotnych ustaleń organu w uzasadnieniu decyzji. Zdaniem Sądu o wspomnianych naruszeniach przesądził w szczególności brak odniesienia się przez organ do pisma Wnoszącego sprzeciw z dnia 28 października 2010 r. i dołączonych doń dowodów, wniesionych już po zamknięciu rozprawy, przed ogłoszeniem decyzji. UP, w kontekście tego pisma oddalił wniosek Wnoszącego sprzeciw o otworzenie zamkniętej rozprawy, nie zawierając uzasadnienia postanowienia w tej kwestii, ani w protokole z [...]listopada 2010 r., ani w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W związku z tym nie jest wiadome czy organ uznał dołączone materiały za materiał dowodowy, który tymczasem mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto, zdaniem Sądu I instancji, organ zbyt szeroko określił krąg odbiorców usług, do oznaczania których został zgłoszony kwestionowany znak towarowy. Sąd zwrócił uwagę, że Uprawniona swoje usługi kieruje do osób prowadzących działalność gospodarczą. Podobna sytuacja istnieje w przypadku odbiorców usług oferowanych przez Wnoszącego sprzeciw. W przekonaniu Sądu krąg odbiorców tych usług obejmuje podmioty prowadzące działalność gospodarczą, czyli charakteryzujące się wyższym poziomem wiedzy co do prowadzonej działalności aniżeli przeciętny obywatel, który okazjonalnie korzysta z usług doradztwa lub usług rachunkowości. Organ również nie dokonał oceny zdolności odróżniającej elementów graficznych, mimo że w obu przeciwstawionych znakach przede wszystkim użyto koloru białego i niebieskiego, a wspólnym elementem jest sformułowanie "acco". Ponadto, zdaniem Sądu I instancji UP w zaskarżonej decyzji, unieważniającej prawo ochronne do spornego znaku, organ nie wyjaśnił bliżej powodów zmiany swojego stanowiska w kwestii zdolności rejestracyjnej tego znaku, tym bardziej że w postępowaniu o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, porównywał ten znak do tego samego przeciwstawionego znaku Wnoszącego sprzeciw. Jednocześnie, jak zauważył Sąd I instancji, badając zasięg terytorialny i podmiotowy znaku UP nie odniósł się do twierdzeń Wnoszącego sprzeciw, co do wykonywania przez niego działalności na terenie Warszawy, reklamowania działalności w Internecie, poprzez radio i ewentualnych skutków tej reklamy, dokumentów określających przewidywany zakres działalności, np. kopia odpisu z KRS. Naczelny Sąd Administracyjny po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej UP, wyrokiem z 9 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 94/12, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wadliwe jest stanowisko Sądu I instancji, iż organ nie odniósł się do twierdzeń i dowodów zgłoszonych przez Wnoszącego sprzeciw po zamknięciu rozprawy, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy jest wystarczające bowiem skuteczne wykazanie jednej tylko przesłanki (podstawy prawnej) uzasadniającej niedopuszczalność udzielenia tego prawa. UP uznał w zaskarżonej decyzji że, prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem jedynie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. W ocenie organu nie zostało wykazane przez Wnoszącego sprzeciw, aby sporna rejestracja naruszała również art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p. Wnoszący sprzeciw nie zakwestionował stanowiska organu zajętego w zaskarżonej decyzji, a w szczególności nie wniósł skargi do sądu administracyjnego. Pozwala to przyjąć, że Wnoszący sprzeciw odstąpił od żądania zawartego w tym zakresie we wniesionym sprzeciwie. Tymczasem zgłoszone w piśmie wniesionym po zamknięci rozprawy dowody, nie rozpoznane przez UP, co Sąd I instancji uznał za uchybienie, mogły co najwyżej uzasadniać naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p., a więc nie rzutowały na treść zaskarżonej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił również zarzut kasacyjny, iż Sąd I instancji niezasadnie zarzucił UP zbyt szeroko określony krąg odbiorców usług, dla oznaczenia których został zgłoszony sporny znak towarowy. Wskazał, iż potencjalnymi odbiorcami usług oznaczanych przedmiotowym znakiem mogą być nie tylko podmioty gospodarcze, ale również osoby korzystające okazjonalnie z usług, objętych zakresem udzielonego prawa ochronnego. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił stanowiska Sądu I instancji w kwestii naruszenia przez organ przepisów postępowania, poprzez brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji dlaczego pierwotnie udzielono prawo ochronne na zgłoszony przez Skarżącą znak towarowy, a następnie unieważniono to prawo w sytuacji, gdy znana była organowi okoliczność udzielenia prawa ochronnego na podobny znak Wnoszącego sprzeciw z wcześniejszym pierwszeństwem. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał na odrębne tryby postępowania zgłoszeniowego i spornego. W postępowaniu spornym nie znajdują zastosowania przepisy obowiązujące w postępowaniu zgłoszeniowym, wobec czego w decyzji wydanej w trybie spornym UP nie musiał wskazywać powodów, jakie przemawiały za przyznaniem prawa ochronnego. W postępowaniu spornym Urząd Patentowy ocenia prawidłowość przyznania prawa ochronnego wyłącznie z punktu widzenia podstawy prawnej wskazanej we wniosku o unieważnienie tego prawa. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż ponownie rozpoznając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny oceni legalność i zasadność rozstrzygnięcia zaskarżonej decyzji w ramach zastosowanej podstawy prawnej, która w ocenie organu uzasadniała unieważnienie prawa ochronnego. Rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z 22 sierpnia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1780/13 oddalił skargę. Sąd pierwszej instancji wskazał na przepis art. 190 P.p.s.a., w świetle którego Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd I instancji szczegółowo przywołał stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z 9 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 94/12. Naczelny Sąd Administracyjny po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej Skarżącej, wyrokiem z 24 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 2436/13, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd I instancji pomimo, iż powołał przepis art. 190 P.p.s.a., nie wykonał wiążącego go zalecenia Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartego w wyroku z dnia 9 kwietnia 2013 r. i z tego względu zaskarżony wyrok nie poddaje się możliwości jego skontrolowania. Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto w świetle art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej: "P.p.s.a."), Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Podkreślenia również wymaga, że stosownie do art. 190 P.p.s.a. Sąd, któremu sprawa została przekazana związany jest wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że nie może się on kierować dowolnymi wnioskami wywiedzionymi z akt sprawy, musi postępować zgodnie ze wskazaniami dokonanymi przez Sąd II instancji. Przez ocenę prawną, o której mowa w art. 190 P.p.s.a. należy bowiem rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy, a ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, ciążący na sądzie, może być wyłączony tylko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego. Nawet w przypadku odmiennej interpretacji prawa lub możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wyrażone przez sąd mają moc wiążącą. Poza tym, przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, "granice sprawy", o których mowa w art. 134 § 1 i art. 135 P.p.s.a., podlegają zawężeniu do granic w jakich rozpoznał skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny i wydał orzeczenie na podstawie art. 185 § 1 tej ustawy (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 3 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1311/07). W świetle powyższych wyjaśnień, na obecnym etapie postępowania sądowoadministracyjnego, Sąd jest zobligowany, wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 94/12, ocenić legalność i zasadność rozstrzygnięcia zaskarżonej decyzji w ramach zastosowanej podstawy prawnej, która w ocenie organu uzasadniała unieważnienie prawa ochronnego. Nie ulega wątpliwości, w świetle wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 2436/13, iż zalecenie to nakłada na Sąd obowiązek skontrolowania zaskarżonej decyzji pod kątem trafności unieważnienia przez UP prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Przedmiotem niniejszego postępowania sądowoadministracyjnego nie może być zatem przesłanka ewentualnego unieważnienia decyzji na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p., czego domagał się pełnomocnik uczestnika postępowania na rozprawie 16 czerwca 2015 r. Bez względu jednak na powyższą okoliczność należy podkreślić, że wniosek Uczestnika postępowania, podniesiony podczas rozprawy, w istocie rzeczy związany jest ze sformułowaniem zarzutów odnośnie rozstrzygnięcia zawartego w tej decyzji w zakresie art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p., które powinny znaleźć się w skardze na decyzję UP. Tymczasem Uczestnika postępowania nie wniósł w ustawowym terminie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję UP z [...] listopada 2010 r. W tym miejscu można przypomnieć za Naczelnym Sądem Administracyjnym (wyrok z 9 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 94/12), że Wnoszący sprzeciw żądał unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy udzielony Skarżącej, wskazując jako naruszenie dwóch podstaw prawnych, tj. art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Natomiast, jak uznał UP w zaskarżonej decyzji, prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem jedynie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. W ocenie organu nie zostało wykazane przez Wnoszącego sprzeciw, aby sporna rejestracja naruszała również art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p. Zgodnie zaś z art. 164 P.w.p. na Wnoszącym sprzeciw spoczywał ciężar wykazania braku spełnienia ustawowych warunków do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Wnoszący sprzeciw nie zakwestionował stanowiska organu zajętego w zaskarżonej decyzji, a w szczególności nie wniósł skargi do sądu administracyjnego. Pozwala to przyjąć, że Wnoszący sprzeciw odstąpił od żądania zawartego w tym zakresie we wniesionym sprzeciwie (żądanie unieważnienie prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 P.w.p.). Wynika to również z zajętego przez niego stanowiska w postępowaniu kasacyjnym. Uwzględniając powyższe zastrzeżenia, Sąd doszedł do wniosku, że skarga nie jest zasadna ponieważ zaskarżona decyzja UP nie została wydane z naruszeniem przepisów postępowania, ani z naruszeniem prawa materialnego w stopniu dającym podstawy do jej uchylenia. Sąd zgadza się z przeprowadzoną przez UP analizą podobieństwa porównywanych znaków towarowych w kontekście przesłanek art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., stanowiącego jedną ze względnych przeszkód udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przytoczony przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym. Nie każde zatem podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego lub może być podstawą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, lecz takie, które nawet potencjalnie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów i usług, w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. W niniejszej sprawie porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania usług z klasy 35 i 36. UP, po przedstawieniu wykazów tych usług, doszedł do słusznego, zdaniem Sądu, wniosku, że ich podobieństwo jest bezsporne. Sąd zgadza się z oceną UP, że porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania takich samych usług z zakresu rachunkowości, podatków, pomocy w prowadzeniu działalności gospodarczej, z zakresu spraw pracowniczych, ubezpieczeniowych i pośrednictwa pracy, a istniejące w wykazach usług różnice dotyczą sposobu ich zredagowania i nie eliminują ich identyczności lub podobieństwa. Skarżąca nie kwestionuje powyższego stanowiska UP, w związku z czym podobieństwo usług, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe nie jest przedmiotem sporu w niniejszej sprawie. UP, uznał w niniejszej sprawie, nie tylko podobieństwo usług, ale również podobieństwo porównywanych znaków towarowych. Oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej mając na uwadze to, że decydujące znaczenie ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Należy podkreślić, że o ile przeciętny konsument normalnie postrzega znak towarowy jako całość i nie oddaje się badaniu jego różnych detali, to co do zasady najłatwiej zapamiętywane są dominujące i odróżniające go cechy. Przy porównywaniu znaków towarowych należy zatem uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają u odbiorcy, pamiętając, że decydujące znaczenie mają elementy dominujące występujące w znakach. Jeżeli elementem dominującym w porównywanych znakach są ich cechy wspólne, to zachodzi między nimi podobieństwo stwarzające ryzyko konfuzji w znaczeniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Jeżeli natomiast dominują różnice, to ryzyko takiej konfuzji jest mało prawdopodobne u przeciętnego, dobrze zorientowanego, rozważnego odbiorcy określonego rodzaju towarów (w niniejszej sprawie - usług) (tak: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 14 września 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 878/07). Dokonując analizy podobieństwa porównywanych oznaczeń w niniejszej sprawie, mających postać znaków słowno-graficznych, UP trafnie uznał, iż wspólnym, a zarazem dominującym elementem w obu znakach jest słowo "ACCO". Słowo "ACCO" wpływa w sposób decydujący na ogólne wrażenia jakie wywołują porównywane znaki towarowe na potencjalnym odbiorcy usług opatrzonych tymi znakami. Wynika to z faktu, na co wskazał UP, iż elementy graficzne zastosowane w porównywanych znakach odgrywają rolę podrzędną. Słusznie też wskazał UP, że tego rodzaju grafika, jedynie wzmacnia warstwę słowną tych znaków, nie stanowiąc natomiast elementu różnicującego. Podobieństwo natomiast, a właściwie identyczność na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej elementu słownego "ACCO" stwarza ryzyko wprowadzenia potencjalnego odbiorcy w błąd. Ze względu na to, że element ten ma fantazyjny charakter nie można mówić o znaczeniowym podobieństwie porównywanych znaków. Sąd zgadza się z UP, że brak jest dowodów na to aby słowo "ACCO", w oczywisty sposób kojarzyło się przeciętnemu odbiorcy, którym w tym przypadku może być również przeciętna osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej, z angielskim słowem "account" – oznaczającego "księgowość" albo do "accountant" – oznaczającego "księgowego", a przez to z charakterem usług, do których oznaczania są przeznaczone porównywane znaki towarowe. Słusznie też wskazał UP, że słowo "acco" nie jest, ani oficjalnym, ani zwyczajowym skrótem słów "account" i "accountant". Wizualne podobieństwo porównywanych znaków wzmaga ponadto, podobna kolorystyka niebiesko-biała z dominującym niebieskim kolorem użytym w obu znakach. W spornym znaku towarowym, niebieski kolor stanowi dla dużych białych liter słowa "ACCO", tło w postaci ułożonych jedna za drugą kartek o coraz jaśniejszym odcieniu. W przeciwstawionym znaku słowo "ACCO" jest w niebieskim kolorze napisane charakterystyczną pogrubioną czcionka na białym tle. Niewielkim odmiennym elementem w przeciwstawionym znaku jest czerwony trójkąt znajdujący się z lewej strony znaku. W świetle powyższego, rozpatrując całościowo porównywane znaki i oceniając ogólne wrażenie jakie wywierają one na odbiorcy, należy powtórzyć, że na pierwszy plan wybija się dominujący element słowny "ACCO" wspólny dla obu znaków decydujący o ich odbiorze. Oznacza to, że pomiędzy znakiem zgłoszonym oraz znakami zarejestrowanymi, z którymi UP porównał znak zgłoszony, zachodzi podobieństwo stwarzające ryzyko konfuzji w znaczeniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Przyjmuje się, iż ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd może mieć dwojaki charakter - bezpośredni albo niebezpośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem a wcześniejszym, znanym znakiem towarowym i nabyć towar (w tym przypadku skorzystać z usługi) oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi on od uprawnionego do znaku wcześniej zarejestrowanego. Po drugie zaś, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów (usług) oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż towary (usługi) oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą. Oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd należy dokonywać w sposób kompleksowy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności istotnych w danej sprawie, takich jak: stopień podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami oraz towarami (usługami), do oznaczania których są one przeznaczone, skojarzenia jakie mogą wystąpić pomiędzy tymi oznaczeniami, czy stopień rozpoznawalności na rynku wcześniejszych znaków. UP uznał, że odbiorcami usług oznaczonych porównywanymi znakami towarowymi są zarówno duże, profesjonalne podmioty gospodarcze, jak również osoby fizyczna prowadzące działalność gospodarczą, a także osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej, okazjonalnie korzystające z usług doradztwa podatkowego lub szeroko rozumianej rachunkowości. Należy podkreślić, iż tak określony krąg odbiorców usług oznaczanych porównywanymi znakami towarowymi, przesądził Naczelny Sad Administracyjny w wyroku z 9 kwietnia 2013 r. W przypadku zatem tego rodzaju odbiorców przedmiotowych usług, okazjonalnie korzystających z pomocy szeroko rozumianego doradztwa księgowego, czy też podatkowego, nie występuje konieczność zawierania umowy dla skorzystania z tych usług. Oznacza to, że tak szeroka grupa odbiorców obejmująca zarówno profesjonalistów korzystających z zawodowego doradztwa i usług w przedmiotowym zakresie jak i odbiorców, którzy nie korzystają z tych usług w ramach prowadzonej działalności gospodarczej i nie zwracają szczególnej uwagi na stosowane przy tego rodzaju usługach oznaczenia, istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczonych porównywanymi znakami usług. W ocenie Sądu zatem, biorąc pod uwagę wysoki stopień podobieństwa usług, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe oraz podobieństwo samych znaków towarowych, jak również wskazany powyżej zakres odbiorców usług oznaczonych porównywanymi znakami istnieje niebezpieczeństwo, że osoba z kręgu odbiorców o niższym, przeciętnym poziomie spostrzegawczości nie zwracających szczególnej uwagi na oznaczenia, mogłaby zostać wprowadzona w błąd co do źródła pochodzenia usług oznaczonych spornym znakiem towarowym. UP, słusznie zatem uznał, że w niniejszej sprawie zaistniały przesłanki unormowane w art. 132. ust 2 pkt. 2 P.w.p., uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Z powyższych względów Sąd nie zgadza się z zarzutem naruszenia przez UP prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 poprzez jego błędną wykładnię. Dodać przy tym należy, że zgodnie z poglądem prezentowanym w orzecznictwie, kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (por. wyrok NSA z dnia 21 lutego 2005 r. II GSK 1364/04, LEX nr 187152). Badając zatem zaskarżoną decyzję pod względem legalności, Sąd uznał, że UP prawidłowo zastosował kryteria ustalenia podobieństwa bądź niepodobieństwa porównywanych znaków towarowych określone w art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Sama analiza podobieństwa usług oraz znaków towarowych, a także ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, została, w ocenie Sądu, dokonana przez UP prawidłowo bez naruszenia przepisów procesowych w stopniu istotnym, które mogłoby być podstawą do uwzględnienia skargi. Zdaniem Sądu, UP wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wszystkie przesłanki, którymi się kierował przy rozstrzygnięciu sprawy, przedstawił prawidłowo ustalony stan faktyczny oraz przywołał i wyjaśnił podstawy prawne rozstrzygnięcia. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia zatem wymogi określone przez art. 107 § 3 K.p.a. Nie budzi też wątpliwości Sądu, materiał dowodowy w oparciu, o który UP podjął swoje rozstrzygnięcie, przy spełnieniu wymogów wynikających z art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. Oznacza to jednocześnie, że dokonana przez UP, na tej podstawie ocena podobieństwa usług oraz porównywanych znaków towarowych, jak również ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, mieściła się w granicach zasady swobodnej oceny dowodów uregulowanej w art. 80 K.p.a. W ocenie Sądu nie jest zasadny zarzut, podniesiony w skardze, iż UP nie rozpatrzył materiału dowodowego (uzupełnionego przez pełnomocnika Skarżącej na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie 16 czerwca 2015 r.), wskazującego na posługiwanie się słowem "acco" przez inne podmioty i wykazującego okoliczność słabej zdolności odróżniającej słowa "acco", wynikającej z opisowego, rodzajowego i aluzyjnego charakteru tego oznaczenia. UP odniósł się do przedmiotowej kwestii uznając, że ten materiał dowodowy, nie dowodzi twierdzeń Skarżącej. UP wskazał, że brak jest dowodów, by element słowny użyty w porównywanych znakach towarowych w sposób łatwy i natychmiastowy kojarzył się przeciętnym odbiorcom z charakterem usług, z czym się Sąd zgadza i odnosi się to również do dowodów podniesionych przez pełnomocnika Skarżącej na rozprawie 16 czerwca 2015 r. Używanie przez inne podmioty działające w branży księgowej słowa "acco", nie dowodzi faktu, że przeciętny odbiorca postrzegając powyższe oznaczenie identyfikuje na tej podstawie rodzaj usług świadczonych przez te podmioty. Skarżąca nie zgadza się z powyższym stanowiskiem organu, co jest zrozumiałe, jednak zarzut nierozpatrzenia przez UP całego materiału dowodowego jest niezasadny. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, dlatego też, na podstawie art. 151 P.p.s.a., skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło