VI SA/Wa 1194/19
WyrokWSA w Warszawie2019-09-27
Skład orzekający: Barbara Kołodziejczak-Osetek, Jakub Linkowski, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy o charakterze edukacyjnym, polegające na opracowaniu programów dydaktycznych i prowadzeniu zajęć, mogą być uznane za umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowy o charakterze edukacyjnym, polegające na opracowaniu programów dydaktycznych i prowadzeniu zajęć, nie mogą być uznane za umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzą do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego, samoistnego rezultatu, lecz stanowią świadczenie usług wymagające starannego działania. W związku z tym, osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie przepisów dotyczących umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi płatnika składek (uczelni) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję dyrektora OW NFZ o ustaleniu, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Płatnik twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, ponieważ dotyczyły opracowania programów dydaktycznych i prowadzenia zajęć, które miały twórczy i specjalistyczny charakter. Organy administracji oraz sąd uznały, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło, ze względu na brak indywidualnie oznaczonego rezultatu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant Referent Lili Zawadzka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 września 2019 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ", "Organ II instancji" lub "Organ") decyzją nr [...] z [...] kwietnia 2019 r., na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 z późn. zm.), dalej "u.ś.o.z." lub "ustawa o świadczeniach", i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm.), dalej "K.p.a.", w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania W. w W. (dalej "Płatnik" lub "Skarżący") od decyzji nr [...] z [...] marca 2015 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "dyrektor [...]OW NFZ" lub "Organ I instancji") w sprawie ustalenia, że A. G. (dalej "Zainteresowany") podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks Cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025 z późn. zm.), dalej "K.c.", mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika w okresach: od dnia 20 lutego 2006 r. do dnia 30 czerwca 2006 r., od dnia 1 października 2006 r. do dnia 30 czerwca 2007 r., od dnia 1 października 2007 r. do dnia 2 marca 2008 r., od dnia 1 października 2008 r. do dnia 31 stycznia 2009 r., od dnia 25 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r., od dnia 8 marca 2010 r. do dnia 7 lipca 2010 r., od dnia 1 października 2010 r. do dnia 6 lipca 2011 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej "ZUS") przeprowadził u Płatnika kontrolę m.in. w zakresie prawidłowości i rzetelności odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. W rezultacie postępowania kontrolnego ustalono, że Płatnik nie dokonał zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego, z którym zawarł umowy cywilnoprawne nazwane "umowami o dzieło", a których przedmiotem było: Opracowanie w semestrze roku akademickiego (...) szczegółowych programów, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z: Analiza matematyczna - wykład, Analiza matematyczna - ćwiczenia, Algebra liniowa z geometrią analityczną - wykład, Algebra liniowa z geometrią analityczną - ćwiczenia, Analiza matematyczna 2 - ćwiczenia, Analiza matematyczna I - ćwiczenia, Analiza matematyczna II - ćwiczenia. Z załączonych kopii umów wynikało, że zajęcia o tym samym bądź zbliżonym przedmiocie były wielokrotnie na przełomie kilku lat powtarzane.
Umowy zdaniem ZUS nie spełniały definicji umowy dzieło z przepisu art. 627 K.c. i zostały przez ten organ zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jednocześnie ZUS wskazał, że w okresie wykonywania przedmiotowych umów Zainteresowany był zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez innego płatnika składek.
ZUS pismem z [...] marca 2014 r. zwrócił się do dyrektora [...]OW NFZ o rozstrzygnięcie kwestii podlegania przez Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych z Płatnikiem.
W toku postępowania administracyjnego przed dyrektorem [...]OW NFZ Płatnik zaprezentował swoje stanowisko wskazując, że nie zgadza się z poglądem ZUS, że umowy zawarte przez Płatnika z Zainteresowanym miały charakter umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Płatnik podkreślił, że rezultatem każdej umowy były wysokospecjalistyczne wykłady na studiach, które zgodnie z przytoczonym przez Skarżącego orzecznictwem oraz poglądami doktryny stanowią przedmiot umowy o dzieło. Ponadto Płatnik wniósł o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka oraz dowodu ze szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych, konspektów, sylabusów, treści dydaktycznych oraz oświadczeń wykładowców, co do twórczych cech dzieł i czasu potrzebnego do przygotowania materiałów do zajęć oraz pozostałych dokumentów na okoliczność zawierania zakwestionowanych umów o dzieło, w tym umów zawartych z Zainteresowanym, ich wykonywania oraz spełniania przez te umowy cech umowy o dzieło.
Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z [...] marca 2015 r. ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika w okresach: od dnia 20 lutego 2006 r. do dnia 30 czerwca 2006 r., od dnia 1 października 2006 r. do dnia 30 czerwca 2007 r., od dnia 1 października 2007 r. do dnia 2 marca 2008 r., od dnia 1 października 2008 r. do dnia 31 stycznia 2009 r., od dnia 25 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r. od dnia 8 marca 2010 r. do dnia 7 lipca 2010 r., od dnia 1 października 2010 r. do dnia 6 lipca 2011 r.
Od decyzji dyrektora [...]OW NFZ Płatnik wniósł odwołanie, zarzucając jej naruszenie przepisu art. 627 K.c. poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisu art. 750 w zw. z art. 734 § 1 K.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z nauczycielem akademickim przez co błędnie zastosowano przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. Zaskarżonej decyzji zarzucono także naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 K.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej i nie może zostać wykonane według harmonogramu; naruszenie art. 633 i art. 634 K.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego; naruszenie art. 636 §1 K.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła; naruszenie art. 642 § 1 K.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami, naruszenie art. 3531 K.c. poprzez przyjęcie, że mimo, że zdaniem organu programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych.
Ponadto, zaskarżonej decyzji zostało również zarzucone naruszenie przepisu art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. (w brzmieniu sprzed 29 września 2007 r.) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., co oznacza brak podstaw prawnych do wydania decyzji, ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2007 r. Nr 166, poz. 1172), dalej "ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach", tj. do dnia 29 września 2007 r., zgodnie z art. 109 ust. 3 u.ś.o.z., wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygnięcie sprawy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgłosić mógł jedynie ubezpieczony, a ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach nie przewidziała jej obowiązywania ze skutkiem wstecznym. Zatem ZUS mógł zgłosić wniosek o rozstrzygnięcie sprawy dopiero po dniu wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach.
Płatnik zarzucił decyzji także naruszenie przepisów prawa procesowego tj.: art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań świadka oraz przesłuchania Zainteresowanego, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych umów i właściwej kwalifikacji prawnej umów przez Płatnika; oraz art. 107 § 3 K.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu decyzji przyczyn, z powodu których Organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom Płatnika, co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem decyzji oraz charakteru tej umowy. Zaskarżonej decyzji zostało również zarzucone naruszenie art. 8 K.p.a. i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. z 1997 r., Nr 78 poz. 483), dalej "Konstytucja", poprzez sprzeczność ustaleń decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Płatnika przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach; naruszenie art. 2 Konstytucji polegające na niczym nieuzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło; pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że Płatnik działał w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych; naruszenie zasady równości wobec prawa, określonej w art. 32 Konstytucji. Skarżący zarzucił decyzji również błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie, że przedmiot zakwestionowanych umów nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło.
Po rozpatrzeniu odwołania Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Odnosząc się do zarzutu, że zaskarżona decyzja narusza art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. (w brzmieniu obowiązującym sprzed 29 września 2007 r.), ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygnięcie wątpliwości w tym zakresie mógł zgłosić jedynie ubezpieczony, Organ wyjaśnił, że wniosek ZUS w niniejszej sprawie datowany jest na dzień 11 marca 2014 r., co oznacza, że został skierowany zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Według Organu nie ma znaczenia tutaj okoliczność, że okresem wskazanym we wniosku jest czas sprzed 29 września 2007 r., kiedy to znowelizowano ustawę o świadczeniach w ten sposób, że dodano organ emerytalno-rentowy jako stronę inicjującą postępowanie w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Prezes NFZ, odnosząc się do zarzuty niewłaściwego zakwalifikowania umów zawartych przez Płatnika z Zainteresowanym, wskazał, że stosownie do przepisu art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest z kolei właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 K.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Jak podkreślił Prezes NFZ w orzecznictwie sądowym nie budzi wątpliwości, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Podobnie w doktrynie istnieje zgodność, że umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli każda zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej.
Zdaniem Organu, po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Zainteresowany realizując umowy zawierane z Płatnikiem wielokrotnie na przestrzeni kilku lat, których przedmiotem było opracowanie szczegółowych programów, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć w ramach studiów na uczelni wyższej, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że zawarte umowy polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kodeksie cywilnym). Prezes NFZ podkreślił, że w orzecznictwie zwraca się uwagę, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że zgodnie podnoszonymi przez Płatnika argumentami zawartymi w odwołaniu, wykonawca umowy tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych, sylabusów, konspektów zajęć, to zdaniem Organu trudno wskazać w spornych umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu).
Według Prezesa NFZ z przekazanych przez Płatnika materiałów przygotowanych przez Zainteresowanego wynika, że mają charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Stanowią dokumentację tego, jakie zajęcia miały się odbyć i jakie zagadnienia miały być na nich omawiane. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" zrealizować cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Organ podkreślił, że trudno sobie wyobrazić aby dydaktyk prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania. Natomiast zdobytą przez studentów wiedzę, umiejętności, czy informacje przez nich pozyskane, nie można uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Mając powyższe na względzie, Prezes NFZ stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowanym nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły, nawet jeżeli jest to uczelnia wyższa, nie ma wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie tematu prowadzonego wykładu a następnie sprawdzenie pozyskanej wiedzy poprzez kolokwium. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Podobnie również opracowanie sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego uczelnia wyższa jest zobowiązana.
Organ zauważył również, że wykonywanie przez Zainteresowanego umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia, wytłumaczenia, czy zaprezentowania zagadnień związanych z wykładaną materią. W takich sytuacjach obiektywnie niemożliwe jest bowiem zweryfikowanie rezultatu umowy przez sprawdzenie cech, parametrów lub "wad" indywidualizujących przedmiot umówionego "dzieła" realizowanego starannym działaniem wykładowcy. W ocenie Organu zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła.
Co do charakteru umów o przeprowadzenie cyklu zajęć dydaktycznych, Prezes NFZ odwołał się do orzeczenia Sądu Najwyższego (dalej "SN") z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, zgodnie z którym "W doktrynie i orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. [...] Nie stanowi zatem umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych). [...] Chodziło więc o wykonanie określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Zatem przedmiotem umów były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania — umów o świadczenie usług".
Argumenty Płatnika, z których miałoby wynikać, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p., zawarte umowy były umowami o dzieło, Organ uznał za chybione. Organ wskazał, że zgodnie ze stanowiskiem SN wyrażonym w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r, sygn. akt UK 420/13, możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. W przypadku zaś wykładów będących przedmiotem zakwestionowanych umów, to zdaniem Prezesa NFZ, nie spełniają one przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. Ponadto Organ podkreślił, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z zajęciami realizowanymi w ramach programu studiów. Takie zajęcia powinny zatem odpowiadać programowi kształcenia, o którym mowa w ustawie o szkolnictwie, co przeczy tezie, jakoby były to wykłady specjalistyczne. W ocenie Prezesa NFZ w niniejszej sprawie choćby grono słuchaczy wykładu determinuje fakt, że wykłady nie mogły posiadać cech specjalistycznych. Przedmiotem każdej umowy było świadczenie usług edukacyjnych dla studentów w ramach programu studiów. Powyższe cechy ograniczają twórczy charakter programu nauczania (brak przesłanki indywidualności), ale przede wszystkim wykluczają jego nowatorską, niepowtarzalną i twórczą naturę, której wystąpienie jest konieczne, w celu zakwalifikowania wykładu jako utworu.
Prezes NFZ zwrócił również uwagę, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenie są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Organ wskazał, że w rozpoznawanej sprawie niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie z góry skutkuje brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy regulujące umowę o dzieło. W związku z tym nie istnieje możliwość obciążenia Zainteresowanego odpowiedzialnością na zasadzie ponoszonego ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny. Dlatego też, zdaniem Organu, to nie Zainteresowany, jako prowadzący zajęcia, a Płatnik jako zlecająca uczelnia wyższa w rzeczywistości podlegała odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Odnosząc się do zarzutu sprzeczności ustaleń decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Płatnika przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach, Organ wyjaśnił, że ani dyrektor [...]OW NFZ ani Prezes NFZ nie jest organem władnym do wezwania ZUS, jako strony inicjującej postępowanie, do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli czy zmiany decyzji lub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów. Nie leży bowiem w kompetencjach NFZ badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób czy innych okresów. Żaden przepis prawa nie przyznaje NFZ możliwości kontroli zasadności działań ZUS. Natomiast wnoszący zastrzeżenia, jako płatnik składek, może z takim wezwaniem wystąpić do ZUS. W kompetencji dyrektora [...]OW NFZ zgodnie z dyspozycją art. 109 ust. 1 u.ś.o.z. było jedynie wydanie decyzji o tym, czy istniał tytuł do objęcia Zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej przez strony umową o dzieło w okresie wskazanym w sentencji decyzji.
W zakresie interpretacji Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów dotyczących realizowania zajęć na uczelni w ramach umów o dzieło, na które powoływał się w odwołaniu i w toku postępowania Płatnik, Prezes NFZ wyjaśnił, że organ odwoławczy musi w swoich rozstrzygnięciach działać i kierować się przepisami prawa a nie działać na zasadzie słuszności. W związku z tym Prezes NFZ nie może kierować się w swoich działaniach np. interpretacją czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie, innym czasie i innym stanie faktycznym. Ponadto Organ II instancji zapoznał się m.in. z opinią dr J. J. czy innymi dokumentami dotyczącymi charakteru prawnego umów o realizację świadczeń edukacyjnych. Ww. dokumenty zostały dołączone do materiału dowodowego, Prezes NFZ zapoznał się z nimi, lecz na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz przytaczanego orzecznictwa nie podziela przedstawionego tam poglądu.
W ocenie Prezesa NFZ rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowanego, protokołu kontroli ZUS wraz z zastrzeżeniami Płatnika do protokołu kontroli, informacji organu emerytalno- rentowego o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli a także argumentów podniesionych przez Płatnika, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów.
Na decyzję Prezesa NFZ Płatnik wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej "WSA" lub "Sąd"). Zaskarżonej decyzji zostało zarzucone:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności naruszenie przepisu art. 627 K.c. i art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p. poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 K.c. w zw. z art. 734 § 1 K.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych umów o dzieło z nauczycielem akademickim, przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., poprzez nietrafne przyjęcie przez Organ, że umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie; w tym naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 K.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej, a dzieło nie może zostać wykonywane według harmonogramu; naruszenie art. 633 K.c. i art. 634 K.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego; naruszenie art. 636 § 1 K.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła; naruszenie art. 642 § 1 K.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami; naruszenie art. 3531 K.c. poprzez przyjęcie, że mimo, iż zdaniem Organu programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych; naruszenie przepisu art. 65 § 1 i 2 K.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w kwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
- naruszenie art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. (w brzmieniu sprzed 29 września 2007 roku) w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., co oznacza brak podstaw prawnych wydanej decyzji i jej nieważność zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., ponieważ do dnia wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach, tj. do dnia 29 września 2007 r., zgodnie z art. 109 ust. 3 u.ś.o.z., wniosek o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym bądź rozstrzygniecie sprawy podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgłosić mógł jedynie ubezpieczony, a ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach nie przewidziała jej obowiązywania ze skutkiem wstecznym, zatem ZUS mógł zgłosić wniosek o rozstrzygnięcie sprawy dopiero po dniu wejścia w życie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach;
- naruszenie postanowień art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z przesłuchania Zainteresowanego, co jest konieczne dla dokonania wykładni oświadczeń woli stron, szczególnie w celu dokonania wykładni innej niż literalne brzmienie umowy, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych umów i właściwej kwalifikacji prawnej umów przez Płatnika, nieprzeprowadzenie dowodu z sylabusów, prezentacji multimedialnych;
- naruszenie art. 10 i art. 81 K.p.a., mający istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez brak zawiadomienia strony o zamknięciu postępowania dowodowego i brak możliwości zapoznania się z aktami sprawy i całokształtem zgromadzonego materiału dowodowego po zamknięciu postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji;
- naruszenie postanowień art. 107 § 3 K.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu decyzji przyczyn, z powodu których Organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom Płatnika, co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem decyzji oraz charakteru tej umowy;
- naruszenie art. 8 K.p.a. i art. 2 Konstytucji - sprzeczność ustaleń decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Płatnika przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach;
- naruszenie art. 2 Konstytucji – zasady państwa prawa – polegające na niczym nie uzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło;
- pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że Płatnik działał w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych;
- naruszenie art. 32 Konstytucji – zasady równości wobec prawa.
Ponadto, Skarżący zarzucił decyzji błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie, że przedmiot zakwestionowanych umów nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej ją decyzji dyrektora [...]OW NFZ i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Organowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Ponadto, Skarżący wniósł również o przeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych i treści dydaktycznych, na okoliczność: sposobu wykonywania zakwestionowanych umów, spełniania przez zakwestionowane umowy cech umów o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło, twórczego i specjalistycznego, charakteru wykładów prowadzonych przez Zainteresowanego. Zdaniem Płatnika przeprowadzenie dowodów ze wskazanych dokumentów nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie, a jest niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, ponieważ dokumenty te wskazują m.in. na twórczy i specjalistyczny charakter wykładów prowadzonych przez Zainteresowanego, co zakwestionował Prezes NFZ.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swojego stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest niezasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącą (płatnikiem składek), a zainteresowanym i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są, zgodnie z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umów obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zarówno w judykaturze jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)".
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły odpowiednie ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarta przez skarżącą z wykonawcą była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna.
Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jednocześnie w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz.121, ze zm.), dalej: "s.u.s.", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umów, zawieranych wielokrotnie na przestrzeni kilku lat, których dotyczy zaskarżona w sprawie decyzja było: opracowanie w danym semestrze roku akademickiego (w latach 2006 - 2011) szczegółowych programów, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć z: Analiza matematyczna — wykład, Analiza matematyczna — ćwiczenia, Algebra liniowa z geometrią analityczną — wykład, Algebra liniowa z geometrią analityczną — ćwiczenia, Analiza matematyczna 2 — ćwiczenia, Analiza matematyczna I — ćwiczenia. Analiza matematyczna II — ćwiczenia. Przy każdej kategorii wykładów lub ćwiczeń wskazano konkretną liczbę godzin.
Oznacza to, że wykonawca przedmiotowej umowy wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. W ocenie Sądu powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem. Z uwagi na powyższe za uzasadnioną należy uznać ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanego sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy, zainteresowany nie miał wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności.
Badana umowa nie precyzowała, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowa ta nie przewidywała rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii w zadawalającym stopniu. Zainteresowany mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego przeprowadzenia zajęć. Zainteresowany nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń/student z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych.
Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników zajęć nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15).
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).
Sąd podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, bowiem wskazuje to, że zamawiający nie jest zainteresowany określonym dziełem (utworem) intelektualnym o indywidualnym charakterze w rozumieniu przepisów ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale przekazywaniem odbiorcom wiedzy z danej dziedziny.
Jednocześnie Sąd w składzie tu orzekającym aprobuje pogląd NSA wyrażony w wyroku z dnia 11 października 2017 r., II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., II UK 420/13, SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (por.: wyroki SN z dnia 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z dnia 28 sierpnia 2014 r., II UK 12/14, LEX 1521243).
W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładem. Z materiału dowodowego takie okoliczności nie wynikają. Przeciwnie, w niniejszej sprawie umowa w obszarze określenia jej przedmiotu i zobowiązania wykonawcy jest lakoniczna, nie rozwija i nie precyzuje obowiązków zainteresowanego. Z umowy nie wynika żaden rezultat (materialny, ani niematerialny), z którego zainteresowany mógłby być rozliczony przez zamawiającego.
Brak ustalenia szczegółowych parametrów uniemożliwia zaś weryfikację rezultatu zawartej umowy, co ważne z uwagi na istotne kryterium odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług czyli możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Opisane zatem w spornej umowie świadczenia prawidłowo zostały uznane przez organ za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 k.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego ich konkretnego efektu.
W konsekwencji powyższego Sąd doszedł do przekonania, że zainteresowany zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, przy czym fakt przeprowadzenia zajęć objętych zakwestionowanymi umowami na podstawie opracowanych wcześniej materiałów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Tak ukształtowane zobowiązanie nie cechuje się elementami konstruktywnymi umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, oraz z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13 i II GSK 935/13).
Odnosząc się do podniesionego przez skarżącą zarzutu naruszenia art. 109 ust 3 ustawy o świadczeniach (w brzmieniu obowiązującym przed 29 września 2007 r.) w związku z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Sąd wyjaśnia, że wniosek ZUS datowany jest na dzień 11 marca 2014 r., co oznacza, że został skierowany zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (na podstawie art. 109 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniach) do Dyrektora NFZ. Nie ma znaczenia okoliczność, że okresem wskazanym we wniosku jest czas sprzed 29 września 2007 r., (kiedy to znowelizowano ustawę o świadczeniach w ten sposób, że dodano ZUS, jako stronę inicjującą postępowanie w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym). Jak wynika z akt sprawy, kontrola została przeprowadzona w zakresie wskazanym w upoważnieniu do jej przeprowadzenia a ustalenie, co do objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie podlega przedawnieniu.
Ponadto Sąd stwierdza, że wydając zaskarżone rozstrzygnięcie Prezes NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym. W kompetencjach ZUS nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, dlatego konieczne stało się wydanie decyzji przez Dyrektora NFZ o objęciu zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Zgodnie z art. 66 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Oznacza to, że w sytuacji, gdy zawarte umowy byłyby dla zainteresowanego jedynym tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym, to organem rozstrzygającym o tym obowiązku w zakresie ubezpieczeń społecznych, a więc i ubezpieczenia zdrowotnego jest wyłącznie ZUS.
Tymczasem w analizowanej sprawie zainteresowany posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach ZUS wnioskował do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu przedmiotowych umów.
W ocenie Sądu organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor NFZ, wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali stosowne przepisy prawa materialnego.
Odnosząc się natomiast do wniosku dowodowego zawartego w skardze należy wskazać, że celem postępowania dowodowego, o którym stanowi art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm., dalej "p.p.s.a.") nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy właściwe w sprawie organy ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a następnie – czy prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego do tak poczynionych ustaleń. Przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentu przez sąd administracyjny jest zaś dopuszczalne wówczas, gdy postulowany bądź dopuszczony z urzędu dowód pozostaje w ścisłym związku z oceną legalności zaskarżonego aktu. Możliwość przeprowadzenia postępowania uzupełniającego rozumieć należy, bowiem, jako odnoszącą się do sytuacji wystąpienia istotnych wątpliwości związanych z oceną, czy zaskarżony akt jest zgodny z prawem, a nie do sytuacji wystąpienia istotnych wątpliwości związanych ustaleniem zaistniałego w sprawie stanu faktycznego.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło