VI SA/Wa 1391/17
WyrokWSA w Warszawie2017-12-13
Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Pamela Kuraś - Dębecka, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o udział w debacie i przeniesienie praw autorskich, obejmująca udział w panelu dyskusyjnym, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracyjne dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 7, 77 § 1 oraz 107 § 3 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie wszechstronnego postępowania dowodowego w celu ustalenia rzeczywistego charakteru umowy. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było zbadanie, czy umowa miała cechy umowy o dzieło (umowy rezultatu) czy umowy o świadczenie usług (umowy starannego działania), co wymagało analizy zgodnego zamiaru stron i celu umowy zgodnie z art. 65 § 2 k.c., a nie jedynie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umownych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ ustalającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. S. z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz płatnika składek P. w dniu 15 grudnia 2011 r. Płatnik składek zakwestionował kwalifikację umowy jako umowy zlecenia, twierdząc, że była to umowa o dzieło, której przedmiotem był udział w debacie i przeniesienie praw autorskich. Organy administracji uznały umowę za umowę o świadczenie usług, stosując przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2014 r. Zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej kwotę 697 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant ref. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2014 r. 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej P. z siedzibą w W. kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
P. Rzeczypospolitej Polskiej z siedzibą w W. (dalej jako "skarżąca", "strona") wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję z [...] kwietnia 2017 r. nr [...] Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] października 2014 r. ustalającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. S. (dalej: zainteresowany) z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz płatnika składek: P. (dalej: skarżąca) w dniu [...] grudnia 2011 r.
Podstawą prawną decyzji był art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a."
Podstawą faktyczną rozstrzygnięcia były następujące ustalenia.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie, pismem z dnia 24 lipca 2014 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: NFZ) z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie podlegania przez A. S. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz z płatnika składek: P. z siedzibą w W. w dniu [...] grudnia 2011 r.
ZUS poinformował NFZ, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek: P. z siedzibą w W. ustalono, że zainteresowany nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w dniu [...] grudnia 2011 r., na podstawie umowy o świadczenie usług, nazwanej przez płatnika umową o dzieło oraz, że w tym samym czasie posiadał inny tytuł do objęcia ubezpieczeniem społecznym u innego płatnika.
Z przekazanego protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek z [...] kwietnia 2014 r. wynika, że w okresie objętym kontrolą, tj. od stycznia 2011 r. do grudnia 2013 r. płatnik zawierał z osobami wymienionymi w protokole kontroli umowy o przeprowadzenie szkoleń, wygłoszenie wykładów, prowadzenia działań z zakresu public relations oraz umowy o udział w konferencjach, debatach i dyskusjach o różnorodnej tematyce, do których należała umowa ze skarżącym. Wymienione umowy nazwane były umowami o dzieło, co zakwestionował ZUS.
W dniu 23 maja 2014 r. płatnik składek złożył zastrzeżenia do protokołu kontroli podnosząc, że: "W każdym przypadku debat (...) uczestnik otrzymywał wcześniej temat debaty, zaś zaproszenie go do debaty było wynikiem analizy przez zamawiającego dotychczasowego dorobku naukowego, publicystycznego bądź artystycznego wykonawcy. (...) Celem wszystkich umów było uzyskanie spójnych, nowatorskich, interesujących wypowiedzi, które następnie miały być i są wykorzystywane w działaniach Instytutu Obywatelskiego, a zarazem płatnika, zmierzających do realizacji misji eksperckiej i edukacyjno – wydawniczej, stosownie do obowiązków jakie w tym zakresie przewiduje ustawa o partiach politycznych".
Jak wskazał organ, z przekazanej przez ZUS kopii umowy o dzieło nr [...] zawartej w dniu [...] grudnia 2011 r. pomiędzy P. z siedzibą w W. a A. S. o: "udział przez Wykonawcę w panelu dyskusyjnym podczas konferencji z udziałem publiczności", "przeniesienie autorskich praw autorskich do utworu stworzonego przez Wykonawcę na potrzeby dyskusji oraz wypowiedzi wygłoszonych w toku dyskusji", "udzielenie przez Wykonawcę Zamawiającego zgody na dysponowanie wizerunkiem Wykonawcy utrwalonym w czasie dyskusji" ( (§ 1 umowy).
Przedmiot umowy przewidywał (§ 2 umowy), iż "świadczenie usług" objętych umową miało się odbywać przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności oraz, że ten zobowiązany był wykonywać umowę osobiście. Z § 3 umowy wynika, że wykonawca ponosi wobec zamawiającego wszelką odpowiedzialność z tytułu ewentualnych wad prawnych Utworów czyli prac stworzonych przez Wykonawcę w trakcie trwania konferencji oraz Wykonawca przenosił na zamawiającego każdorazowo z chwilą przekazania utworu autorskie prawa majątkowe przysługujące mu do utworu.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ zawiadomił płatnika składek oraz zainteresowanego o toczącym się postępowaniu w sprawie wydania decyzji dotyczącej ustalenia obowiązku podlegania przez zainteresowanego ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na jego rzecz oraz pouczył strony o możliwości zapoznania się ze zgromadzoną dokumentacją i złożenia wyjaśnień oraz dowodów mogących w jego ocenie mieć wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
W odpowiedzi, płatnik składek, w piśmie z 18 sierpnia 2014r. wskazywał na to, że w przypadku jednorazowych występów, dotyczących ściśle zdefiniowanego i znanego paneliście wcześniej tematu, zamawiającemu nie chodzi o dołożenie przez debatującego staranności w samym fakcie przyjścia i przesiedzenia debaty lecz uzyskanie niematerialnego rezultatu w postaci określonego w charakterze i w temacie, a jednocześnie twórczego (nowego) wystąpienia.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] października 2014 r. ustalił istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. S. z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz płatnika składek w dniu [...] grudnia 2011 r.
W odwołaniu od ww. decyzji organu I instancji płatnik składek podniósł, że: "(...)zakwestionowana przez organ umowa, dotyczyła wyłącznie jednorazowego udziału w panelu dyskusyjnym podczas konferencji nagrywanej przez zamawiającego i publikowanej na stronie internetowej (...), obejmującego wystąpienie wykonawcy (Pana A. S.) na dany z góry określony temat. Zaproszenie A. S. do udziału w panelu dyskusyjnym było wynikiem analizy przez zamawiającego dotychczasowego dorobku literackiego i artystycznego wykonawcy. (...) Wykonawca zobowiązany był do przygotowania swojego wystąpienia i skonfrontowania wypowiedzi z wypowiedziami innych panelistów. Występ miał charakter jednorazowy, wymagał odrębnego przygotowania i sporządzenia końcowego dzieła w postaci oryginalnego, spójnego, czerpiącego z dorobku wykonawcy wystąpienia. Wystąpienie to bez wątpienia jest rezultatem, o charakterze niematerialnym, a nadto stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego ponieważ charakteryzuje się jednorazową statystyczną niepowtarzalnością, spełniając tym samym kryteria tej regulacji".
Prezes NFZ decyzją z [...] kwietnia 2017 r. utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję odniósł się do oceny charakteru spornej umowy. Wskazując na art. 627 k.c., przedmiotem umowy o dzieło jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny oddziałania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Natomiast wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest z kolei właściwe dla umów, co do których maja zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Organ zaznaczył, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej.
Odwołując się z kolei do art. 734 § 1 k.c., przedmiotem umowy zlecenia jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
W umowie o dzieło przyjmujący zamówienie jest odpowiedzialny za osiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Istotne jest doprowadzenie przez niego do umówionego stanu rzeczy, nie mają natomiast znaczenia rodzaj, intensywność czy staranność działań przyjmującego zamówienie. Wynagrodzenie należne jest przyjmującemu zamówienie właśnie za doprowadzenie do umówionego rezultatu.
Jeśli chodzi o umowę o świadczenie usług to jej istota polega na podejmowaniu starań w określonym zakresie lub celu i to kwalifikuje ją do kategorii umów starannego działania. Tego rodzaju umowy nie są bezpośrednio nakierowane na osiągnięcie sprecyzowanego rezultatu. Z założenia występuje w nich więc element niepewności, losowości. Oznacza to, że ocena wykonywania tego typu umowy nie następuje przez pryzmat osiągniętego rezultatu działania strony zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego, a wyłącznie przy uwzględnianiu staranności w działaniu tej strony. Ocenie podlegają tu więc starania w celu osiągnięcia wyniku, a nie sam osiągnięty wynik.
Na poparcie swojego stanowiska, organ wskazał, iż w wyroku z dnia 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: "w wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w.) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351- 352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat".
Zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji prawidłowo uznał, umowa zawarta przez płatnika składek z zainteresowanym wskazuje, że treść tej umowy, która obejmowała: "udział przez Wykonawcę w dyskusji "Kościół, demokracja, konflikt", w szczególności m.in. "udział przez Wykonawcę w panelu dyskusyjnym podczas konferencji z udziałem publiczności", jest świadczeniem usług a nie umową rezultatu. Ocenił, że w przedmiotowej sprawie trudno przede wszystkim, dopatrzyć się indywidualizacji oraz konkretnego opisania zamówionego dzieła - rezultatu, czyli takiego jego oznaczenia w umowie, które zdecydowanie przydałoby mu cech tylko jemu właściwych i niepowtarzalnych, pozwalających jednocześnie zweryfikować czy zostało zrealizowane zgodnie z zamówieniem.
Na poparcie powyższego stanowiska przywołał uzasadnienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13: "W doktrynie i orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy".
Organ odwoławczy podkreślił, że nawet, jeżeli z zapisu umowy wynika, iż wykonawca zobowiązany był wykonywać umową osobiście, to realizacja rzekomego dzieła uzależniona była nie tylko od Wykonawcy, ale i od uczestnictwa innych osób objętych udziałem w spotkaniu podczas konferencji z udziałem publiczności. Zainteresowany jako jeden z uczestników debaty mógł wyrazić swoją opinię w sprawie będącej przedmiotem debaty.
Organ II instancji nie zgodził się z odwołaniem, które przypisuje udziałowi w ww. wydarzeniu posiadanie wymaganego przymiotu, mianowicie z góry określonego w umowie i samoistnego rezultatu. W przypadku wykonywania ww. czynności, nawet jeżeli są one nagrywane i utrwalane na nośnikach, a następnie odtwarzane, nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w postaci materialnej lub niematerialnej, w sposób wymagany dla umowy rezultatu, nadto – co prawda mogą wystąpić jakieś zmaterializowane skutki udziału w spotkaniu, jednak umowa nie określa "kształtu ich zawartości". Według organu, zamawiający wykonując ww. czynności nie może bowiem zobowiązać się do tego, że przebieg debaty nie ulegnie zmianie zgodnie z zapotrzebowaniem pozostałych uczestników. W przeciwnym razie nie byłaby to debata tylko zaaranżowane według scenariuszu indywidualne wystąpienie.
Ponadto, "udział w organizowanej przez Zamawiającego debacie pt. "Kościół, demokracja, konflikt", nawet jeżeli została zmaterializowana i utrwalona na piśmie, nośniku elektronicznym w postaci prezentacji multimedialnej, czy zamieszczona na stronie internetowej, nie może być utożsamiona z dziełem, ponieważ nie spełniają one kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter pomocniczy i funkcjonują jako narzędzia "zmierzające do realizacji misji eksperckiej i edukacyjno-wydawniczej" Instytutu Obywatelskiego jako eksperckiego zaplecza P., dla późniejszych ich odbiorców (zgodnie z twierdzeniem płatnika składek w zastrzeżeniach do protokołu kontroli ZUS - pismo z dnia [...] maja 2014 r.). Powyższe materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy, poprzez zaznajomienie późniejszych odbiorców z podejmowaną problematyką w trakcie debaty, co wiąże się z bieżącą działalnością statutową płatnika składek.
Również, uzyskana przez odbiorców wiedza na temat danego problemu, czy informacje pozyskane przez uczestników i odbiorców debaty trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są one określone i pewne w momencie zawierania umowy ale zależą od subiektywnych uwarunkowań poszczególnych osób.
Organ odwoławczy podniósł także, że zainteresowany, jako współuczestnik dyskusji, będącej wynikiem pracy wielu osób, a nie wyłącznym rezultatem jego pracy, zobowiązany mógł być wyłącznie do starannego działania, a nie do osiągnięcia określonego rezultatu. Dlatego uznał, ze charakter zawartej umowy wskazuje, że nie była to umowa o dzieło, lecz umowa o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.).
Organ podkreślił, że nie może być uznany za zasadny argument strony, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666 z późn. zm.) zawarta umowa była umową o dzieło, wskazując na brak tożsamości pomiędzy umowami o dzieło na gruncie prawa autorskiego oraz na gruncie prawa cywilnego. Przywołał wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 333/14.
Stwierdzając, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenie – są umowami starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu – wskazał, że zainteresowany nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), a zobowiązany był do wykonania swojej pracy sumiennie, według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem odpowiedzialność za wady jest elementem konstytutywnym umów o dzieło. Organ zaznaczył, że to płatnik składek jako organizator debaty pt. "Kościół, demokracja, konflikt", a nie A. S., ostatecznie ponosi odpowiedzialność za całe ryzyko osiągnięcia/nieosiągnięcia zamierzonego skutku.
Każda forma pracy polegająca na prowadzeniu wykładu, czy jak w przedmiotowej sprawie - udziale w debacie (panelu dyskusyjnym) i zmierzająca do przekazania/nabycia wiedzy, będzie posiadała czynnik indywidualizujący, twórczy.
Organ wskazał na pogląd Sądu Apelacyjnego w W. wyrażony w wyroku z dnia [...] lipca 2012 r. w sprawie [...] , że czynnik twórczy nie jest elementem dostatecznie odróżniającym umowy o dzieło od umów zlecenia. W ww. wyroku Sąd podkreślił, że celem umowy o dzieło jest osiągnięcie zamierzonego i uzgodnionego rezultatu.
Ponadto, w ocenie organu, z samej nazwy umowy - "o udział w debacie i przeniesienie praw autorskich", jak i jej doprecyzowania - "wzięcie przez Wykonawcę udziału w organizowanej przez Zamawiającego dyskusji pt. "Kościół, demokracja, konflikt"" (§ 1 pkt 1 umowy) wynika, że jako jej przedmiot zostały wskazane czynności do wykonania a nie osiągnięcie jakiegoś rezultatu. Zatem jeżeli przedmiotem umowy są do wykonania określone czynności, taka umowa nie może być umową o dzieło nawet bez względu na to, że zakres obejmowanych przez czynności wykonywany był jednorazowo.
Organ powołał się przy tym na pogląd Sądu Najwyższego, który w uzasadnieniu wyroku z 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13 wyjaśnił, że: "Zatem przedmiotem umów były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług - art. 750 k.c." (por. również wyroki Sądu Najwyższego z dnia z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/1, OSNP 2013, nr 9-10, poz. 115 oraz z dnia 13 czerwca 2013 r.; sygn. akt I UK 308/11, LEX nr 1235841).
Ponadto organ wskazał na treść uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt: VI SA/Wa 3191/14 w sprawie, w której przedmiotem ustalenia było, czy umowa o przygotowanie i przeprowadzenie spotkań autorskich z czytelnikami według oryginalnie przygotowanego konspektu, zawarta przez autorkę książek, jest umową o dzieło. Sąd stanął na stanowisku, że spotkania autorskie w swym charakterze wskazują podobieństwo do prelekcji, mającej postać wykładu, w ramach którego uczestnicy mogą również formułować do prelegenta pytania czy też prowadzić z nim dyskusję. Spotkania autorskie zbliżone są więc do zajęć edukacyjnych, które nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło. Brak jest bowiem rezultatu ucieleśnionego w konkretnej postaci dzieła, występuje natomiast element starannego działania wykonawcy umowy.
Odnosząc się do stawianego zarzutu naruszenia art. 7 i 77 k.p.a. organ wskazał, że w § 1 umowy był określony jej przedmiot – udział w dyskusji, a nie stworzenie dzieła, zatem materiał dowodowy został rozpatrzony w całości.
Odnosząc się do argumentacji związanej z postanowieniami umowy dotyczącymi przeniesienia na zamawiającego praw do wizerunku zainteresowanego, organ podkreślił, że prawa autorskie nie dotyczą wizerunku, lecz ewentualnie stworzonego utworu wraz z wizerunkiem (§ 4 umowy).
Zdaniem Prezesa NFZ, także zapis § 1 pkt 2 lit. b umowy, zgodnie z którym "przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu stworzonego przez Wykonawcę na potrzeby debaty oraz wypowiedzi wygłoszonych w toku debaty" nie powoduje, że umowa winna być zakwalifikowana jako umowa o dzieło. Organ wskazał, że często się zdarza przeniesienie przez wykładowcę praw autorskich na uczelnię i nie tworzenie przy tym dzieła w rozumieniu k.c.
Skarżąca, jako płatnik składek, złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzucając:
a) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 66 ust. 1 pkt 1 e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej: ustawa ś.o.z.) w związku z art. 750 Kodeksu cywilnego - poprzez jego zastosowanie w sprawie, pomimo niespełniania przez umowę zawartą przez strony ani faktycznie wykonanych czynności, cech żadnej z umów wskazanych w hipotezie tego przepisu,
b) art. 69 ust. 1 ustawy ś.o.z. - poprzez jego zastosowanie w sprawie pomimo, że zawarta przez strony umowa nie spełnia cech wskazanych w art. 66 ust. 1 pkt 1 e) ustawy ś.o.z. oraz w art. 6 ust. 1 pkt 4) ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa s.u.s.),
c) naruszenie przepisów postępowania a to art. 7, art. 77 oraz art. 107 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy ś.o.z. - poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w sprawie, zaniechanie zgromadzenia w sprawie jakichkolwiek materiałów dowodowych poza stanowiskami stron, a także powołanie w decyzji szeregu orzeczeń sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych, wydanych na gruncie stanów faktycznych zasadniczo odmiennych niż stan faktyczny sprawy niniejszej,
d) naruszenie art. 750 k.c. przez jego wadliwe zastosowanie do łączącej strony umowy będącej podstawą wydania decyzji.
W związku z powyższymi zarzutami skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji z [...] października 2014 r. i zasądzenie kosztów postępowania. Jej zdaniem, organ błędnie zakwalifikował zawartą między stronami umowę, co jest kluczowe dla rozstrzygania o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Organ rozstrzygnął sprawę pod z góry oznaczoną tezę, podyktowaną "interesem fiskalnym", który nie jest i nie powinien być jedynym kryterium rozróżniania umów cywilnoprawnych.
Skarżąca m.in. podkreśliła, że w wyniku przeprowadzonej przez ZUS kontroli, zakwestionowane zostały wszystkie umowy, jakie zawarł z osobami fizycznymi na udział i wystąpienia w debatach. Sprawy te były rozpatrywane przez sąd powszechny – Sąd Apelacyjny w W. – przy czym na chwilę obecną w zakończonych prawomocnymi wyrokami w sprawach sygn. akt; [...],[...] i [...],[...],[...]. Sąd ten uznał, że udział w debatach nie stanowi w żadnym wypadku świadczenia usługi, ani też wykonywania zlecenia, ani – co oczywiste – wykonywanie umowy agencyjnej.
Wskazała na treść art. 66 ust. 1 pkt 1e) ustawy o świadczeniach, odpowiadającej (tożsamej) w treści art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (s.u.s.). Wynika z niego, że ubezpieczeniu obowiązkowemu podlegają osoby będące "osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia", przy czym wyliczenie to ma charakter enumeratywny. Przepis winien być interpretowany ściśle co do wszystkich elementów hipotezy – w pierwszej kolejności do spełnienia przesłanki podlegania ubezpieczeniu niezbędne jest, by osoba świadczyła pracę. Definicja pracy, utrwalona zarówno na gruncie Kodeksu pracy, jak i przede wszystkim orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, obejmuje obowiązek starannego działania pracownika, odpłatność, wykonywanie pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy, a także powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. W szczególności nie są objęte tą definicja czynności jednorazowe, ad hoc, nie cechujące się pewną ciągłością czy powtarzalnością cykliczną.
Przechodząc do dalszych przesłanek art. 66 ust. 1 pkt 1 e) ustawy ś.o.z., skarżąca przytoczyła następnie orzecznictwo sądów powszechnych: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2016 r. (sygn. akt: II UK 342/15, Lex nr 2141226) oraz ww. wyroki Sądu Apelacyjnego w W. mówiące o tym , że dla uznania umowy za mającą charakter umowy o świadczenie usług należy ocenić, czy wykazują cechy charakterystyczne dla tych umów.
Przede wszystkim, Sąd Najwyższy w ww. wyroku wyeksponował zwrot "są osobami wykonującymi pracę", a cechami umów o pracę są: obowiązek starannego działania pracownika, odpłatność, wykonywanie pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy, a także powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. W powyższym wyroku SN stwierdził, że "Umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia, nie powoduje objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przedmiotem umówionego dzieła był ściśle określony temat, a warunki umowy poddawały się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli miały autorski charakter i na podstawie wcześniejszej skonkretyzowanej umowy zostały ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego." Warunek pewnej cykliczności, stałości w danym okresie wykonywania zlecenia, czy też świadczenia usług, zawierają także inne orzeczenia Sądu Najwyższego wydane na gruncie stanów faktycznych, w których przedmiotem rozstrzygnięcia była kwalifikacja umowy stron w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu (por. wyrok z dnia 10 stycznia 2017 r. sygn. akt II UK 518/15, LEX nr 2209108).
Zdaniem skarżącej, w ramach czynności uzgodnionych w rozpoznawanej sprawie między stronami nie występował element cykliczności, ani żadna z przesłanek uznania czynności zainteresowanego za "wykonywanie pracy", co wynika z powoływanych wyroków Sądu Apelacyjnego w W..
Ponadto, błędem organu było uznanie, że cechą przesądzającą o charakterze umowy był brak ściśle określonego rezultatu. Takie założenie prowadzi do – absurdalnego z punktu widzenia prawa – ujęcia jako świadczenia usług jednorazowych występów artystycznych, przedstawień teatralnych lub cyrkowych, pokazów sztuki kulinarnej czy fryzjerskiej.
W rezultacie organ nie podjął próby przeprowadzenia właściwej analizy charakteru zawartej między stronami umowy, czym uchybił przepisom art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. Nie jest bowiem wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy, przeanalizowanie zebranego materiału w postaci stanowisk stron i dokumentów ZUS oraz orzecznictwa sądowego, które zresztą - zdaniem strony – zostało dobrane w sposób nieadekwatny, nie odpowiadający stanowi faktycznemu rozpoznawanej sprawy. Organ porównał bowiem jednorazowy występ zainteresowanego w panelu do wykładów wygłaszanych w ramach kursów uniwersyteckich, lub cyklu spotkań autorskich wg ustalonego scenariusza. Tymczasem to brak cykliczności i powtarzalności jest argumentem najważniejszym dla odrzucenia możliwości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1e) ustawy o świadczeniach.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ podtrzymał dotychczasowe stanowisko, wnosząc o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest usprawiedliwiona w zakresie zarzutu naruszenia prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na podjęte w sprawie rozstrzygnięcie (art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.).
Organy obydwu instancji dopuściły się naruszenia wskazywanych w obydwu skargach przepisów – art. 7, 77 § 1 oraz 107 § 3 k.p.a., albowiem nie dopełniły ciążącego na nich obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy w zakresie, o jakim mowa w art. 65 k.c.
Istotą sprawy było zbadanie, czy zawarta [...] grudnia 2011 r., z A. S. zatytułowana "UMOWA nr [...] o udział w debacie i przeniesienie praw autorskich", miała charakter umowy o dzieło (art. 627 k.c.) czy też umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia (art. 734 § 1 k.c.). Prawidłowa kwalifikacja umowy jest warunkiem właściwego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
W okresie objętym decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach".
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r., poz. 459) zwanej dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.
W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Obowiązek ubezpieczenia osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia, stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych czyli w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U z 2016 r. poz. 963, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o sus", tj. w art. 13 pkt 2 ustawy o sus. W myśl tego przepisu zleceniobiorca podlega ubezpieczeniu społecznemu (a w konsekwencji zdrowotnemu), od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania umowy do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy.
Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonych czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie.
Jak wynika z niekwestionowanego orzecznictwa sądowoadministracyjnego oraz orzecznictwa sądów powszechnych, umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Przyjmuje się też, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności.
Prezes NFZ wyraził w swojej decyzji – prawidłowy co do zasady – pogląd, zgodnie z którym o charakterze umowy decyduje jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Należy zgodzić z organem co do tego, że to nie nazwa umowy, a jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Tymczasem organ skoncentrował się wyłącznie na jednym z postanowień umownych (§ 1 ust. 2 lit. a), zgodnie z którym przedmiot umowy obejmuje w szczególności udział przez Wykonawcę w spotkaniu podczas konferencji z udziałem publiczności, wnioskując z niego o charakterze zawartej między stronami umowy jako zobowiązującej Wykonawcę jedynie do czynności starannego działania. Przy czym organy administracyjne obydwu instancji podkreślały przede wszystkim, że podstawową cechą umów o dzieło jest ich rezultat, za konieczne uznał "aby działania przyjmującego zamówienie prowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu".
W konsekwencji powyższego, organy pominęły w swoich wywodach kolejne postanowienia umowne, które stoją w sprzeczności ze stanowiskiem organu, który jednoznacznie zakwalifikował umowę jako świadczenie usług.
Przede wszystkim należy zauważyć, że z § 1 ust. 2 lit. b) umowy wynika, iż jej przedmiot obejmuje "przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu stworzonego przez Wykonawcę na potrzeby debaty oraz wypowiedzi wygłoszonych w toku debaty", natomiast lit. c) tego samego ustępu umowy stanowi, iż obejmuje on także "Udzielenie przez Wykonawcę Zamawiającego zgody na dysponowanie wizerunkiem Wykonawcy utrwalonym w trakcie debaty".
Zdaniem Sądu, już zacytowany fragment treści umowy świadczy o jej mieszanym charakterze, w związku z czym wnikliwej analizy wymaga rozstrzygnięcie, jakiego typu elementy przeważają - czy są nimi elementy umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
W tym celu, w niniejszej sprawie niezbędne jest zbadanie rzeczywistych uzgodnień między Zamawiającym a Wykonawcą, co do tego, jakie faktycznie były zadania Pana A. S., za które miał otrzymać zapłatę określoną w § 5 umowy. W szczególności zbadania wymagają zgodny zamiar stron i intencje, co do użytych w umowie pojęć: "udział w dyskusji", oraz "utwór", nadto – jakie znaczenie dla wykonania umowy miał fakt "profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności", który miał być przy realizacji umowy, w myśl jej § 2 ust. 1, uwzględniony.
Należy podkreślić, że zbadanie – poza samymi postanowieniami umownymi – zgodnego zamiaru stron i celu umowy, jest obowiązkiem ustawowym, wynikającym z art. 65 § 2 k.c. Obciąża to w tym wypadku organ, gdyż stricte kontrolna rola sądów administracyjnych, wynikająca z ich usytuowania ustrojowego (art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych – tj. Dz. U. 2016.2261) – wyklucza dokonywanie ustaleń faktycznych, pozostawiając tę kwestię w gestii organów administracji publicznej.
W ocenie Sądu, organy administracyjne obydwu instancji dokonały oceny twierdzeń faktycznych stron umowy, wyłącznie przez pryzmat pism procesowych, gdy tymczasem ocenie tej winny być poddane zgromadzone w tym postępowaniu dowody, w szczególności z przesłuchania stron oraz ewentualnie - świadków, które należało przeprowadzić na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy i konkretnych czynności, jakie miał wykonać zobowiązany A. S., nadto - jaki rezultat przewidywały strony jako spełnienie zobowiązań umownych wykonawcy.
Strony winny być zatem wezwane do złożenia zapisu wizualnego debaty (o ile taki rzeczywiście powstał), przeprowadzając dowód na okoliczność rezultatu umowy, za który należna była zapłata.
"Cel umowy jest to (...) pewien stan rzeczy, który za zgodą drugiej strony, określony podmiot chce osiągnąć poprzez daną umowę" (tak: J. Gołaczyński /w:/ glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1993 r. III CZP 54/93.
Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c. trzeba rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności. W kontrolowanej sprawie byłby to faktycznie uzgodniony zakres obowiązków A. S. oraz oczekiwania Zamawiającego co do rezultatu mającego być skutkiem umowy, za który jest należna zapłata.
Zaznaczyć wypada, że pełnoprawną odmianą dzieła jest utwór w rozumieniu ustawy Prawo autorskie. W ocenie Sądu jest też oczywiste, że w przypadku rezultatów niematerialnych w postaci spektaklu bądź performance’u - trudno mówić o wadach fizycznych rezultatu.
Nie przekonuje zatem argumentacja organu, że o braku "sprawdzalnego rezultatu", co miałoby dyskwalifikować zawartą umowę jako umowę skutku.
Argument ten traci też na znaczeniu w zestawieniu z art. 638 k.c., mówiącym jedynie o rękojmi za wady dzieła i o odpowiednim stosowaniu przepisów o rękojmi przy sprzedaży.
Nie są w ocenie Sądu trafne również i te wywodu organu, w których porównuje umowę zawartą między stronami do wykładów, które co do zasady, jako mające w przewadze walor edukacyjny i charakteryzujące się powtarzalnością, wygłaszane są na podstawie umów o świadczenie usług (choć nie jest tak we wszystkich przypadkach).
W niniejszej sprawie istota problemu jest inna, sprowadza się do dokonania oceny prawnej umowy z 4 grudnia 2011 r. po uprzednim ustaleniu zakresu obowiązków stron na podstawie dostępnych środków dowodowych.
Zdaniem Sądu, umowa, której strona zobowiązuje się do wykonania określonego występu za wynagrodzeniem ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią zobowiązania wykonawcy jest w takim przypadku nie samo podjęcie i wykonanie określonych czynności, lecz oznaczony umownie ich wynik w postaci wystawienia "widowiska", odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. W takiej sytuacji – wadliwe, niezgodne z umową wykonanie widowiska uzasadniać może żądanie stosunkowego obniżenia wynagrodzenia.
Odnośnie zaś podnoszonego w sprawie przez strony umowy jednorazowego charakteru umownych czynności, należy podzielić w tym zakresie poglądy wyrażone m. in. w wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia [...] marca 2017 r., w sprawie [...], w którym poddano analizie właśnie ten aspekt. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, "dokonanie (...) kwalifikacji prawnej zawartej z zainteresowanym umowy, wymagało w pierwszej kolejności wykładni cytowanego unormowania. W tym zakresie warto zauważyć, że materia ta była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 14 września 2016 r. II UK 342/15 ( LEX nr 2141226), gdzie stwierdzono, że "przy wykładni art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. należy wyeksponować zwrot "są osobami wykonującymi pracę". W tym kontekście zwrócić należy uwagę, że cechami charakterystycznymi umowy o pracę są: obowiązek starannego działania pracownika, odpłatność, wykonywanie pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy, a także powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. Zobowiązanie pracownika nie polega na jednorazowym wykonaniu pewnej czynności, lecz wiąże się z wykonywaniem określonych czynności w powtarzających się odstępach czasu, w okresie istnienia trwałej więzi łączącej pracownika z pracodawcą. Użycie przez ustawodawcę zwrotu "są osobami wykonującymi pracę" w odniesieniu do umów cywilnoprawnych powoduje, że podleganie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym należy zastosować do tych czynności, które mają charakter ciągły, długotrwały, a nie - jednorazowy lub bardzo krótki". Analogiczne stanowisko Sąd Najwyższy zaprezentował także w wyroku z dnia 10 maja 2016 r., w sprawie II UK 217/15 (LEX nr 2056874), gdzie zwrócił uwagę, że nawiązanie w omawianym przepisie do "wykonywania pracy", jak i umów agencyjnych oraz "osób współpracujących", występujących przy prowadzeniu działalności gospodarczej, obliguje do uznania, że czynności powodujące objęcie obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi nie mogą mieć charakteru jednostkowego, ale powinny być wykonywane w dłuższym okresie (działalność gospodarcza powinna mieć charakter co najmniej sezonowy, również umowa agencyjna lub umowa o pracę z założenia są długotrwałe).
Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że hipoteza art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s., na tle którego dokonano powyższej analizy, koreluje z treścią art. 66 ust. 1 pkt e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Powyższe poglądy w ocenie Sądu w składzie rozpoznającym sprawę zasługują na aprobatę.
Należy także podzielić co do zasady wywody zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2017 r. w sprawie sygn. akt: III UK 147/16, w którym zawarto jednoznaczny pogląd, że przedmiot umów z udziałem profesjonalisty stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w art. 627 k.c. (umowy o dzieło). W wyroku wyrażono pogląd, że: "Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego, ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu".
Zdaniem Sądu, można, odwracając sytuację, równie trafnie stwierdzić, że brak jest także podstaw prawnych do domniemania, by przedmiotem umowy były wyłącznie staranne działania zobowiązanego. Takie twierdzenia są bowiem przedwczesne wobec braku rzetelnych ustaleń faktycznych w tym przedmiocie.
W rozpoznawanej sprawie organ odmówił przeprowadzenia dowodów wskazanych przez strony, w tym dowodu z przesłuchania stron, uznając go z góry za nieistotny. W orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok SN z 4 marca 1999 r., I PKN 616/98, wyrok SN z 18 lipca 2012 r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.
Odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) nie zawsze jest proste. Dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która jest zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajduje pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym.(por. wyrok NSA z 11 kwietnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2503/16).
Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja nie spełnia tych wymagań. Z tego względu WSA podziela zarzuty skargi co do tego, że organy nie ustaliły stanu faktycznego sprawy w sposób wnikliwy oraz nie ustosunkowały się w sposób wyżej wskazany do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów.
Reasumując, w rozpatrywanej sprawie zbadanie charakteru umowy jest możliwe wyłącznie po zbadaniu przesłanek, o których mowa w art. 65 § 2 k.c. Zadaniem organu przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie zatem przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego, a następnie rozstrzygnięcie sprawy z uwzględnieniem wywodów prawnych zawartych w uzasadnieniu niniejszego wyroku.
Sąd uwzględnił zarzut strony skarżącej dotyczący naruszenia przepisów postępowania: art. 7, art. 77 oraz art. 107 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy ś.o.z., polegającego na nieprzeprowadzeniu postępowania dowodowego w sprawie, zaniechania zgromadzenia w sprawie jakichkolwiek materiałów dowodowych poza stanowiskami stron, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd zwraca uwagę, że przy umowie o dzieło chodzi o wytworzenie dzieła jako wyniku zindywidualizowanego wysiłku przyjmującego zamówienie i wydania go z przeniesieniem stosownych praw na zamawiającego (por. Władysław Czachórski, Zobowiązania, Zarys wykładu. wyd. PWN Warszawa 1974, str. 329).
Z powyższych względów, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd uchylił obydwie wydane w sprawie decyzje, o kosztach natomiast orzekł na podstawie art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło