VI SA/Wa 1656/17

WyrokWSA w Warszawie2017-10-30

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Izabela Głowacka-Klimas, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy doręczenie decyzji administracyjnej dorosłemu domownikowi, który nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, ale jest starszy i schorowany, jest skuteczne, jeśli nie ma wyraźnego upoważnienia do odbioru korespondencji, a jedynie podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru?
Ratio decidendi
Doręczenie decyzji administracyjnej dorosłemu domownikowi, który nie jest ubezwłasnowolniony, jest skuteczne, jeśli podpisze on zwrotne potwierdzenie odbioru, które zawiera stwierdzenie o podjęciu się oddania pisma adresatowi. Brak wyraźnego upoważnienia lub wyłączenia takiej osoby z kręgu domowników uprawnionych do odbioru korespondencji, a także wiek i stan zdrowia odbiorcy, nie podważają skuteczności doręczenia, jeśli nie wykazano braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
Stan faktyczny
Skarżący A. G. wniósł skargę na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) nakładającej karę pieniężną. Decyzja WITD została doręczona matce skarżącego, która odebrała ją i podpisała zwrotne potwierdzenie odbioru. Skarżący twierdził, że doręczenie było nieskuteczne, ponieważ jego matka nie była upoważniona do odbioru korespondencji, a także wprowadziła go w błąd co do daty odbioru. GITD odmówił przywrócenia terminu, uznając doręczenie za skuteczne i brak winy w uchybieniu terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Jakub Linkowski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym dnia 30 października 2017 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi A. G. na postanowienie Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę Zaskarżonym postanowieniem Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej "GITD") odmówił przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej "WITD") z [...] sierpnia 2016 r. Jako podstawę prawna skarżonego rozstrzygnięcia wskazano art. 59 w zw. z art. 58 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz.U. z 2016 r., poz. 23), dalej "k.p.a." Jak wynika z akt sprawy WITD decyzją z [...] sierpnia 2016 r. nałożył na A. G. (dalej "skarżący"), czyniąc to w drodze decyzji administracyjnej, karę pieniężną. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 8 września 2016 r. (dowód: zwrotne potwierdzenie odbioru przedmiotowej decyzji w aktach sprawy) wraz z pouczeniem o trybie i terminie wniesienia od niej odwołania do GITD, za pośrednictwem WITD. Odbiór owej decyzji w imieniu skarżącego pokwitował dorosły domownik – matka skarżącego. Dnia 23 września 2016 r. skarżący nadał na adres WITD, za pośrednictwem wyznaczonego operatora pocztowego, odwołanie (dowód: koperta ze stemplem pocztowym placówki nadawczej w aktach sprawy). Następnie - pismem z 8 listopada 2016 r., skarżący zwrócił się do WITD o skuteczne doręczenie mu ww. decyzji lub przywrócenie terminu do wniesienia od niej odwołania. W uzasadnieniu wskazał, że do uchybienia terminu do wniesienia odwołania doszło nie z jego winy, ale z uwagi na nieskuteczne doręczenie decyzji organu pierwszej instancji. Podniósł, że decyzja została odebrana przez jego matkę dnia 8 września 2016 r., jednakże w jego ocenie, w świetle art. 43 k.p.a., nie była ona upoważniona do odbioru jakiejkolwiek korespondencji kierowanej do niego. Poza tym odbierając ową decyzję, w żadnym miejscu nie podpisała zobowiązania do oddania mu tej przesyłki. Skarżący wyjaśnił jednocześnie, że matka wprowadziła go w błąd, co do daty odbioru przedmiotowej decyzji. Podała bowiem, że nastąpiło to 9 września 2016 r. W ocenie skarżącego powyższe okoliczności usprawiedliwiają niedotrzymanie przez niego terminu do złożenia odwołania. GITD w uzasadnieniu skarżonego postanowienia stwierdził, że nadanie przez skarżącego dnia 23 września 2016 r. odwołania, w sytuacji, gdy decyzja od której zostało ono wniesione, została doręczona 8 września 2016 r., nastąpiło z uchybieniem terminu wynikającego z art. 129 § 2 k.p.a. W ocenie organu decyzja WITD została skarżącemu doręczona skutecznie, z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż jej odbiór pokwitował dorosły domownik. Przywołując treść art. 58 k.p.a., zawierającego przesłanki, których łączne spełnienie pozwala przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, GITD – mając na uwadze wyjaśnienia skarżącego, uznał, że w sprawie przesłanki te nie zostały wyczerpane. Po pierwsze organ przyjął, że skarżący składając dnia 23 września 2016 r. odwołanie nie złożył wraz z nim wniosku o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Ponadto w ocenie GITD skarżący nie uprawdopodobnił po swojej stronie braku winy w uchybieniu przedmiotowego terminu. Wskazał, że "Jak wynika z treści wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, do uchybienia terminu do wniesienia odwołania w niniejszej sprawie doszło z uwagi na błędną informację o dacie odebrania przez dorosłego domownika (...) decyzji administracyjnej. W ocenie organu powyższe wyjaśnienia są bezzasadne. Organ odwoławczy zwraca uwagę, iż skoro odwołanie mogła sporządzić i wysłać osoba uprawniona, to również ta sama osoba winna sporządzić wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, czego nie zrobiła." W związku z powyższym GITD nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Na potwierdzenie swojego stanowiska przywołał orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 22 sierpnia 2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 794/07. Skarżący niezgadzając się z odmową GITD w terminie zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie: • art. 43 k.p.a. poprzez uznanie, że decyzja WITD została mu skutecznie doręczona; • art. 10 § 1 k.p.a. - organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania; • art. 7 i art. 77 k.p.a. ponieważ GITD wydał postanowienie bez podjęcia wszelkich czynności, mających na celu dogłębne wyjaśnienie stanu faktycznego, poprzez nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w zakresie okoliczności doręczenia ww. decyzji WITD osobie, która nie potwierdziła zamiaru przekazania przesyłki adresatowi; • art. 8 k.p.a. ponieważ sposób przeprowadzenia postępowania przez organ wydający decyzję podważył zaufanie do władzy publicznej; • art. 59 k.p.a. poprzez odmowę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu skargi skarżący nie zgodził się argumentacją GITD jakoby doręczenie decyzji WITD było prawidłowe. Podniósł, że dla zastosowania doręczenia zastępczego niezbędne jest, aby osoba odbierająca korespondencję w imieniu adresata, zobowiązała się oddać ją temu adresatowi. Organ doręczający pismo ma tu nie tylko prawo, ale przede wszystkim obowiązek zażądania, aby odbiorca złożył w tej kwestii wyraźne oświadczenie. W jego treści powinna znaleźć się zgoda odbiorcy na przyjęcie pisma i zobowiązanie do osobistego przekazania pisma adresatowi. Zdaniem skarżącego organ rozpatrując jego wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania okoliczności tych nie wziął pod uwagę, a co najważniejsze całkowicie pominął argumentację wskazaną przez niego we wniosku. Mając na uwadze treść art. 43 k.p.a. skarżący wyjaśnił, że przesyłkę zawierającą decyzję WITD odebrała jego matka, która jest osobą starszą, poważnie schorowaną, mającą problemy z pamięcią i nie jest upoważniona przez niego do odbioru jakiejkolwiek korespondencji firmowej. Z niewiadomych dla niego przyczyn, pracownik poczty pozostawił ową przesyłkę starszej osobie, która w żaden sposób nie zdawała sobie sprawy z powagi faktu, że złożyła podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru tej decyzji. Stwierdził jednocześnie, że prawdopodobnie Matka nie została poinformowana o takich skutkach przez doręczyciela. Poza powyższym skarżący zauważył, że Matka w żadnym miejscu nie podpisała zobowiązania do oddania mu owej przesyłki, jak również nie wynika to z treści zwrotnego potwierdzenia odbioru. Wskazał, że do przesyłki było dołączone zwrotne potwierdzenie odbioru, stosowane przez Pocztę Polską przy doręczaniu zwykłych przesyłek, które nie zawiera takich adnotacji - tzw. "żółta zwrotka". Skarżący przywołując wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 29 czerwca 2011 r., sygn. akt. II SA/Wr 275/11 wskazał, że treść art. 43 k.p.a. nie daje podstaw domniemaniu, że dorosły domownik, który odebrał przesyłkę, podjął się oddania jej adresatowi. Doręczenie zastępcze przewidziane w tym przepisie nie opiera się bowiem na domniemaniu, że każdy dorosły domownik, który przyjmuje korespondencję kierowaną do adresata, tym samym podejmuje się oddania jej adresatowi. Szczególnie nie można takiego domniemania zastosować, jeżeli korespondencję pozostawiano osobie starszej. Zgodnie z brzmieniem art. 43 k.p.a. zobowiązanie dorosłego domownika, który odbiera korespondencję kierowaną do adresata, do oddania korespondencji adresatowi, ma wynikać z dowodu doręczenia (czy to w postaci adnotacji doręczyciela, czy samego dorosłego domownika odbierającego przesyłkę). Dopiero wówczas doręczenie zastępcze na ręce dorosłego domownika adresata spełnia wymogi z art. 43 k.p.a. i pozwala przyjąć domniemanie prawidłowego otrzymania korespondencji przez samego adresata z rąk dorosłego domownika. Na potwierdzenie powyższego skarżący przywołał także orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 315/06 oraz z 25 września 2009 r., sygn. akt II FSK 680/08, a także Naczelnego Sądu Administracyjnego Oddział Zamiejscowy w Lublinie z 8 lipca 1998 r., sygn. akt I SA/Lu 727/97. GITD w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. 2016 r., poz. 1066 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U z 2017 r., poz. 1369), dalej p.p.s.a. sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, czy też stwierdzenie, że akt ten dotknięty jest wadą nieważności. Badanie w świetle powyższych kryteriów zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia wykazało, że nie jest ono dotknięte uchybieniami uzasadniającymi jego wzruszenie, a tym samym przedmiotowa skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Decyzja WITD została doręczona na ręce matki skarżącego dnia 8 września 2016 r., co wynika z załączonego do akt administracyjnych zwrotnego potwierdzenia odbioru owej decyzji. Spornym jest czy ww. doręczenie owej decyzji było skuteczne, a co za tym idzie, czy otworzyło bieg terminu do złożenia odwołania od tej decyzji. Skarżący podnosi, że jego matka, będąc osobą starszą i schorowaną, składając podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru ww. decyzji, z pewnością nie miała świadomości doniosłości złożenia tego podpisu. W jego ocenie ze zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzji WITD nie wynika, jakoby matka zobowiązała się do oddania jemu tej korespondencji. Nadto poddał pod wątpliwość, czy doręczyciel pouczył matkę o skutkach takiego doręczenia. Niezależnie od powyższego skarżący wskazał także, że jego matka nie jest upoważniona do odbioru w jego imieniu korespondencji firmowej. Sąd odnosząc się do powyższych zarzutów w pierwszym rzędzie zauważa, że ze znajdującego się w aktach administracyjnych standardowego druku zwrotnego potwierdzenia odbioru wynika, że decyzję WITD doręczono w tzw. trybie zastępczym, przewidzianym w art. 43 k.p.a. "pełnoletniemu domownikowi, który podjął się oddania pisma adresatowi". Na owym dokumencie widnieje własnoręczny podpis odbiorcy – matki skarżącego. W związku z tym niezasadny jest zarzut skarżącego, jakoby matka "w żadnym miejscu nie podpisała zobowiązania do oddania mi tej przesyłki, jak również nie wynikało to z treści zwrotnego potwierdzenia odbioru". Złożenie przez nią podpisu na ww. zwrotnym potwierdzeniu odbioru, w miejscu odbiorcy, powoduje, że jednocześnie zobowiązała się ona do oddania pisma – decyzji WITD, adresatowi – skarżącemu. Sąd zauważa, że w żadnym razie z akt sprawy nie wynika – wyłącznie oświadcza to skarżący, aby z kręgu dorosłych domowników upoważnionych do odbioru korespondencji kierowanej na adres, pod którym zamieszkują, a pod którym jednocześnie skarżący prowadzi swoją firmę, wyłączył on swoją matkę, jako upoważnioną do odbiory korespondencji kierowanej na niego. Prowadząc działalność gospodarczą i należycie dbając o swoje interesy skarżący powinien był zadbać o to, aby we właściwym urzędzie wyznaczonego operatora pocztowego, pozostawić stosowną dyspozycję, że jego matka - wszystko jedno z jakich przyczyn, nie jest upoważnienia do odbioru jakiejkolwiek lub konkretnie wskazanej korespondencji, której on jest adresatem. Brak takiego wyraźnego "zakazu" powoduje, że doręczyciel nie ma możliwości odmówić oddania starszej osobie, jako dorosłemu domownikowi, korespondencji kierowanej na adres, pod którym taka osoba zamieszkuje, jeżeli zobowiązuje się ona oddać korespondencję adresatowi. Nadto wypada zauważyć, że złożenie przez dorosłego, pełnoletniego domownika podpisu pod znajdującym się na zwrotnym potwierdzeniu odbioru stwierdzeniem "podjął się oddania pisma adresatowi" dowodzi, że nie było konieczności składania jakichkolwiek dodatkowych zapisów na tą okoliczność, jakby zdawało się uważa skarżący. Wobec powyższego, jeżeli matka skarżącego nie została przez niego uprzednio wskazana jako nieupoważniona do odbioru korespondencji kierowanej do niego oraz nie jest ona osobą ubezwłasnowolnioną, to tylko z tego powodu, że jest starsza i schorowana nie można skutecznie wywodzić braku jej rozeznania co do doniosłości złożenia przez nią podpisu na ww. zwrotnym potwierdzeniu odbioru decyzji WITD. Zatem w niniejszej sprawie decyzja WITD została skarżącemu skutecznie doręczona, w trybie przewidzianym w art. 43 k.p.a., i nastąpiło to dnia 8 września 2016 r. W ocenie Sądu skarżący nie obalił powyższego domniemania skuteczności doręczenia decyzji WITD. Zaznaczenia wymaga, że wskazanej skuteczności nie podważa w żadnym razie błędne poinformowanie skarżącego przez jego matkę o dacie tego doręczenia, tj. jakoby miało ono miejsce dzień później - 9 września 2016 r. Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Takie pouczenie zawierała decyzja WITD. Warunkiem skuteczności czynności procesowej - wniesienia odwołania – jest zatem zachowanie ustawowego terminu do jej dokonania. Złożenie odwołania po terminie powodować może zaś różne skutki procesowe, zależne od tego czy odwołujący się złożył jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania (art. 58 § 1 i § 2 k.p.a.), czy też z prośbą taką nie wystąpił. Jeżeli wraz z odwołaniem strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu, to wówczas organ odwoławczy jest zobowiązany w pierwszej kolejności wniosek ten rozpoznać i w zależności od oceny okoliczności i przyczyn wniesienia spóźnionego środka zaskarżenia, bądź to wydać postanowienie, w którym stwierdzi, że odwołanie zostało wniesione z uchybieniem ustawowego terminu, bądź też, także w drodze postanowienia, przywrócić termin do złożenia odwołania i rozpoznać sprawę merytorycznie. Należy jeszcze wskazać, że w myśl art. 58 § 2 i § 3 k.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, natomiast przywrócenie terminu do złożenia wskazanej wyżej prośby jest niedopuszczalne. Podkreślenia wymaga nadto, że rozpatrzenie odwołania wniesionego z uchybieniem terminu, który to termin nie został przywrócony, stanowi rażące naruszenie prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Oznacza bowiem weryfikację w postępowaniu drugoinstancyjnym rozstrzygnięcia ostatecznego, tj. takiego, które korzysta już z ochrony trwałości. Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy wskazać należy, że skoro decyzja WITD została skarżącemu skutecznie doręczona dnia 8 września 2016 r., to aby odwołanie od niej mogło zostać skutecznie wniesione, powinno było zostać złożone najpóźniej do 22 września 2016 r. Skarżący uczynił to zaś dnia 23 września 2016 r., co wynika ze znajdującej się w aktach administracyjnych poświadczonej za zgodność z oryginałem kserokopii koperty, w której odwołanie to nadano na adres WITD. Bezspornym jest zatem, że skarżący wnosząc odwołanie od decyzji pierwszoinstancyjnej uczynił to z uchybieniem ustawowego terminu określonego w art. 129 § 2 k.p.a., którego ostatnim dniem był 22 września 2016 r. Zgodnie z oświadczeniem skarżącego o tym, że uchybił terminowi do złożenia ww. odwołania dowiedział się z pisma przewodniego WITD skierowanego do GITD, przy którym przekazano jego odwołanie. Pismo to zostało skarżącemu przekazane przez WITD wyłącznie "do wiadomości". W związku z powyższym skarżący dnia 8 listopada 2016 r. nadał na adres GITD wniosek o skuteczne doręczenie decyzji WITD lub o przywrócenie terminu do wniesienia od niej odwołania. Sąd zauważa, że uzasadnienie wniosku jest tożsame z uzasadnieniem skargi. Sąd zauważa również, że wraz z ww. wnioskiem skarżący przesłał odwołanie od decyzji WITD. Zdaniem Sądu GITD procedując w przedmiotowej sprawie uczynił to prawidłowo. Właściwym jest ustalenie, że skarżący w realiach niniejszej sprawy nie uprawdopodobnił by uchybienie terminu do złożenia odwołania od decyzji WITD nastąpiło z przyczyn niezawinionych, niezależnych od niego. W art. 58 § 1 i 2 k.p.a. ustanowione zostały cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą wystąpić kumulatywnie, aby przywrócenie terminu do usunięcia braków podania było prawnie dopuszczalne. Należą do nich: uprawdopodobnienie przez stronę braku swojej winy w uchybieniu terminu, wniesienie przez stronę wniosku (prośby) o przywrócenie terminu, dochowanie 7-dniowego terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, liczonego od dnia ustania przeszkody oraz dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony podlegający ewentualnemu przywróceniu termin. W myśl powołanego przepisu przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne jeśli strona dopuściła się jakiegokolwiek niedbalstwa i jeśli w istocie mogła albo sama, albo poprzez domowników dochować ustawowego terminu. W myśl ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych od strony postępowania można bowiem oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw i w tym też kontekście należy oceniać przesłankę braku winy w uchybieniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć więc tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Nadto przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. Okolicznościami wskazującymi na brak winy osoby zainteresowanej w dochowaniu terminu są zatem np. nieprawidłowe doręczenie pisma, przerwa w komunikacji, nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar. Z powyższych uwag wynika zatem, że strona składająca wniosek o przywrócenie terminu powinna nie tylko wskazać przeszkodę, która spowodowała uchybienie terminu, ale także uprawdopodobnić, że przyczyny tej nie mogła przezwyciężyć przy użyciu największego, w danych okolicznościach, wysiłku. Przenosząc powyższe na grunt sprawy skarżącego należy stwierdzić, że nie uprawdopodobnił on po swojej stronie braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji WITD. Po pierwsze, jak już wykazano, nie obalił on skuteczności zastępczego doręczenia mu owej decyzji. W żadnej mierze uprawdopodobnieniem braku winy nie może być też jego błędne przekonanie, co do daty tego doręczenia, a wynikające z informacji przekazanych mu przez matkę, która ową decyzję w jego imieniu odebrała. Wadliwe dane, co do faktycznej daty odebrania decyzji, nie mogą usprawiedliwiać uchybienia terminu i wskazywać na brak zawinienia skarżącego. Przeciwnie, skoro skarżący ma wątpliwości co do możliwości poznawczych starszej, schorowanej osoby, to brak wyłączenia matki z kręgu osób upoważnionych do odbioru w jego imieniu korespondencji kierowanej na adres, pod którym ona zamieszkuje, a on prowadzi swoją firmę, świadczy o braku staranności skarżącego w prowadzeniu własnych spraw i w sposób oczywisty obciąża jego, jako stronę niniejszego postępowania. W związku z tym Sąd podziela ustalenia GITD, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Nie wskazał on bowiem żadnej realnie istniejącej przeszkody, która uniemożliwiała mu wniesienie odwołania w terminie. Za przeszkodę taką, niemożliwą do przezwyciężenia, nie można bowiem, z przyczyn oczywistych, uznać niestaranności skarżącego w prowadzeniu swoich spraw. Sąd zauważa przy tym, że GITD przystępując do rozpoznania powyższego wniosku nie poczynił na wstępie żadnych ustaleń co do tego, czy został on złożony w przewidzianym w art. 58 § 2 k.p.a. siedmiodniowym terminie. Zaznaczenia wymagało, że skoro o uchybieniu terminu – jak wskazał skarżący, dowiedział się on z przewodniego pisma WITD kierowanego do GITD, które zostało mu doręczone wyłącznie do wiadomości i z tego względu nie ma w aktach dowodu jego doręczenia skarżącemu, to nie można było w sposób jednoznaczny ustalić daty, od której ów siedmiodniowy termin należałoby liczyć. W tym względzie należało wskazać, że z uwagi na interes skarżącego, jako strony niniejszego postępowania, wniosek przyjęto do merytorycznego rozpoznania, jako złożony w terminie. Mając na uwadze wskazaną powyżej kwestię Sąd uznał jednak, że nie stanowi ona takiego uchybienia, które obligowałoby do wyeliminowania skarżonego postanowienia GITD z obrotu prawnego. Wprawdzie organ przed merytorycznym rozpoznaniem wniosku o przywrócenie terminu w pierwszym rzędzie miał obowiązek ustalić terminowość jego złożenia, nie mniej w sytuacji, gdy ustalenia takiego nie mógł jednoznacznie poczynić, obowiązany był – czyniąc to a korzyść strony, merytorycznie rozpoznać wniosek skarżącego, co też nastąpiło. W kontekście powyższego, tj. dnia powzięcia przez skarżącego informacji o upływie terminu na skuteczne wniesienie odwołania, Sąd stwierdza także, że na dzień składania przez skarżącego odwołania był on przekonany, że czyni to z zachowaniem terminu. Zatem stwierdzenie GITD, że wraz z odwołaniem datowanym na dzień 23 września 2016 r. nie złożył on wniosku o przywrócenie terminu do jego wniesienia, jest nieprawidłowe. Wobec faktów wynikających z rozpoznawanej sprawy skarżący nie mógł dnia 23 września 2016 r. żądać przywrócenia terminu, którego w swoim przekonaniu na ów dzień nie naruszył. Reasumując Sąd nie znalazł potwierdzenia dla sformułowanych w skardze zarzutów naruszenia wskazanych w niej przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Postępowanie przed GITD zostało przeprowadzone właściwie, w zgodzie z wymogami prawa. Organ ustalił w niezbędnym zakresie wszystkie okoliczności związane z wnioskiem o przywrócenie terminu, w konsekwencji czego odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Dowody zgromadzone w aktach sprawy, zwłaszcza zwrotne potwierdzenie odbioru decyzji WITD, dowodzą zarówno daty, jak i prawidłowości doręczenia tej decyzji skarżącemu. Mając zatem ów dokument GITD nie był zobligowany do podjęcia dodatkowego postępowania wyjaśniającego w zakresie doręczenia decyzji WITD. To skarżący, chcąc obalić fakty wynikające z ww. dokumentu, maił obowiązek przedłożyć przeciw dowód, np. w postaci zgłoszenia we właściwym urzędzie wyznaczonego operatora pocztowego informacji o niedoręczaniu korespondencji kierowanej do niego matce. W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie uwzględnił skargi i na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369) orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło