VI SA/Wa 1739/18
WyrokWSA w Warszawie2019-02-18
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Magdalena Maliszewska, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia może zostać umorzona na podstawie art. 140aa ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, jeśli przewoźnik wykaże dochowanie należytej staranności i brak wpływu na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały prawo. Przewoźnik nie wykazał należytej staranności ani braku wpływu na powstanie naruszenia, a protokół kontroli, mimo braku podpisu kierowcy, stanowił wiarygodny dowód. Kierowca miał możliwość zgłoszenia uwag do protokołu, czego nie uczynił, a wersja o awarii zaworu pojawiła się dopiero później, nie znajdując potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na J. M. za przejazd pojazdem nienormatywnym (przekroczenie dopuszczalnej wysokości o 5 cm) bez zezwolenia. Skarżący twierdził, że przekroczenie wynikało z awarii zaworu poziomowania naczepy i nierówności nawierzchni. Organy administracji uznały, że kierowca nie zgłaszał zastrzeżeń w trakcie kontroli, a wersja o awarii pojawiła się później. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy decyzję o nałożeniu kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. spec. Łukasz Skóra po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lutego 2019 r. sprawy ze skargi J. M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Przedmiotem ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jest skarga J. M. (dalej też "strona", skarżący") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2018 r., nr [...], który utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w kwocie 5.000 zł w związku z wykonywaniem przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III.
U podstaw tego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia:
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekając w sprawie VI SA/Wa 306/16 po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 października 2016 r. sprawy ze skargi J. M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej uchylił zaskarżoną decyzję. Naczelny Sąd Administracyjny umorzył postępowanie przed nim postanowieniem z 17 maja 2017r. w sprawie II GSK 438/17, wobec tego, że Główny Inspektor Transportu Drogowego cofnął skargę kasacyjną od ww. wyroku.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2017 r., nr [...] uchylił w całości decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2015 r., nr [...] i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. W uzasadnieniu nakazał przeprowadzenie ponownego postępowania zgodnie ze stanowiskiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przedstawionym w wyroku, a więc przeprowadzenie postępowania dowodowego w celu wyjaśnienia kwestii związanych ze stanem nawierzchni na miejscu kontroli, awarii zaworu poziomowania oraz odmowy podpisania protokołu przez kierowcę. W tym celu organ I instancji powinien przesłuchać m.in. kierowcę, inspektorów dokonujących kontroli, a także wystąpić do właściwego zarządcy drogi dla ustalenia stanu faktycznego miejsca pomiarów obowiązującego na dzień kontroli. Wyjaśnienie powyższych kwestii pozwoli na ustalenie, czy w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt. 1 prd. Ponadto organ zlecił dokonanie oceny należytej staranności skarżącego, której można było od niego wymagać w tej sprawie.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] nałożył ponownie na stronę karę pieniężną w kwocie 5.000 zł w związku z wykonywaniem przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III. Jako podstawę prawną wskazał art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 12 maja 2017 r. poz. 935), art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 64 c, art. 140 aa ust. L 3 pkt 1, 4, 140 ab ust. 1 pkt 2, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1260 - zwanej dalej "prd"), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 2222 - zwanej dalej "udp"), § 2 ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 2022 ze zm.).
Ustalił, że [...] czerwca 2016 r. w miejscowości [...] na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki [...] o nr rej. [...] i trzyosiowej naczepy marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem członowym kierował J. B., który wykonywał międzynarodowy przejazd drogowy na trasie Austria - Polska z ładunkiem papieru w belach (ładunek podzielny) w imieniu przedsiębiorcy J. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: P. k. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] czerwca 2016 r.
W trakcie kontroli stwierdzono przekroczenie wysokości kontrolowanego zespołu pojazdów, tóra wynosiła 4,05 m (po odjęciu 1% błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu), co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej długości pojazdu o 0,05 m. Karę pieniężną należało nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii III, o którym mowa w !.p. 3 załącznika nr 1 do p.r.d. Brak zastosowania art. 140aa ust. 4 prd uzasadnił tym, że należna staranność powinna być oceniana z uwzględnieniem podwyższonych standardów zawodowego charakteru działalności prowadzonej przez stronę,
Strona złożyła odwołanie. Zarzuciła
- niedopełnienie obowiązku należytego wyjaśnienia sprawy, oparcie decyzji na okolicznościach nieudowodnionych, niesprawdzonych w trakcie postępowania, na błędzie polegającym na nieprawidłowej identyfikacji systemu o nazwie handlowej ECAS, błędnym założeniu dotyczącym rejestracji błędów przez ten system;
- niedopełnienie obowiązku zgromadzenia pełnego obiektywnego i rzetelnego materiału dowodowego, naruszenie zasady pogłębiania zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej,
- brak poprawnego uzasadnienia faktycznego,
- nie przeprowadzenie dowodu w postaci przesłuchania strony.
Podnosiła, że pojazd do nr rej. [...] został zarejestrowany na podstawie wyciągu ze świadectwa homologacji pojazdu kompletnego z dnia 4 czerwca 2004 r., w którym na stronie 2 w pozycji 8 wskazano, że w "wysokość" podana jest wartość 4000 mm i pojazd może być zarejestrowany na stale bez dalszych czynności homologacyjnych. Ładunek przewożony w pojeździe nie wypełniał całej przestrzeni, a zatem nie miał wpływu na wymiary pojazdu, a zatem pojazd nie był nienormatywnym. Wpływ na wysokość kontrolowanego pojazdu miała, jak wykazała kontrola stanu technicznego, awaria zaworu poziomowania w naczepie (zawór uresorowania powietrznego), która spowodowała przechylenie pojazdu, podniesienie przodu naczepy i obniżenie tyłu naczepy. Do awarii doszło w czasie jazdy, w okolicznościach w których strona nie miała wpływu na jego powstanie. Ponadto na wyniki pomiarów wpływ miała zdegradowana nawierzchnia stanowiska pomiarowego, a w szczególności ubytki w nawierzchni. Przesłuchanie strony umożliwiłoby udowodnienie faktu awarii zaworu poziomującego, gdy w aktach sprawy znajduje się kopia faktury za zakup zaworu poziomującego zamontowanego w pojeździe osobiście przez stronę. Strona załączyła dyplom ukończenia uczelni na kierunku specjalność samochody i ciągniki, uprawnienia diagnosty nr [...], zaświadczenie o ukończeniu szkolenia dla uprawnionych diagnostów w zakresie przeprowadzania badań technicznych pojazdów.
W ocenie strony funkcjonariusze transportu drogowego są bezpośrednio zainteresowani wynikiem postępowania, gdyż w związku z zawiadomieniem Policji w sprawie przebiegu kontroli i zachowaniem funkcjonariuszy podczas kontroli, mogą obawiać się konsekwencji służbowych. Podczas kontroli, w związku z jej przebiegiem kierowca zwrócił się o pomoc do Policji prosząc o interwencję, na dowód czego strona przekazała biling telefoniczny (połączenia na numer 112 przez operatora sieci [...] nie były wykazywane w bilingu). W trakcie rozmowy kierowca zgłosił zdarzenie polegające na odmowie prawa zgłoszenia uwag do protokołu i odmowie zaprotokołowania tego faktu. Strona ponownie wnosiła o wystąpienie do Policji. Zarzuciła, że organ z góry założył nieuczciwość strony oraz wpływ na pracownika (kierowcę), aby kierowca zeznał nieprawdę, bezkrytyczne przyjęcie zeznania funkcjonariuszy transportu drogowego, bez dokonania przesłuchania strony. Skoro funkcjonariusz nie widział momentu poziomowania naczepy, to nie może twierdzić, że kierowca obniżył konstrukcję naczepy na wspornikach.
Strona zarzuciła, że pierwszorzędne znaczenie mają okoliczności niepodpisania protokołu kontroli oraz przyczyny jego niepodpisania, ponieważ kontrolujący powinien w protokole omówić przyczynę braku podpisu kierowcy. Zarzuciła, że kontrolujący podczas kontroli odmówił wykonania ponownego pomiaru, jak również zaprotokołowania tego faktu, w związku z tym kierujący odmówił podpisania protokołu kontroli, jako niezgodnego z przebiegiem kontroli. Organ nie zrobił nic, aby wyjaśnić działanie, zarówno zaworu poziomowania naczepy, jak i systemu ECAS, a mógł zwrócić się do biegłego lub biegłych. W kontrolowanej naczepie zastosowano zawór poziomowania, który nie jest monitorowany przez żaden system, w związku z czym żaden błąd w działaniu zaworu nie był wyświetlany na desce rozdzielczej w kabinie kierowcy. Strona przekazała schemat działania zaworu, przedstawiła działanie zaworu wskazując, że w czasie gdy pojazd ruszył po kontroli, po przekroczeniu prędkości ok. 30 km/h, tryb ręczny działania zaworu został przełączony na tryb automatyczny, co spowodowało ponowne obniżenie tyłu naczepy i ponowne podwyższenie przodu naczepy. Strona podniosła wątpliwości co do stanu nawierzchni na miejscu kontroli, której stan degradacji potwierdził inspektor A. F..
Po rozpoznaniu odwołania, zaskarżoną obecnie decyzją z dnia [...] czerwca 2018 r., nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy. Ponowił dokonane przez organ I instancji ustalenia faktyczne. Stwierdził, że w toku postępowania administracyjnego przeprowadzono dowody z przesłuchania w charakterze świadków kierowcy oraz inspektorów przeprowadzających czynności kontrolne. Ocenił zeznania kierowcy, z których wynika, że doszło do awarii zaworu do poziomowania naczepy, o czym dowiedział się w trakcie kontroli i wskazał, że w nawierzchni w miejscu przeprowadzenia kontroli były dziury. Kierowca wskazał, że zwracał uwagę, na awarię naczepy. Kiedy zauważył nieprawidłowe ustawienie naczepy poruszył zaworem do poziomowania naczepy i naczepa się wypoziomowała. Ocenił jako niewiarygodne twierdzenia kierowcy, że chciał wnieść uwagi do protokołu, ale mu na to nie pozwolono i dlatego go nie podpisał. Odwołał się do zeznań świadka: młodszego inspektora Transportu Drogowego A. F., który zeznał, że kierowca został zapoznany z procedurą i wynikami ważenia i pomiarów, jak również, że kierowca nie wspominał o awarii zaworu poziomującego. Także urządzenia zamontowane w pojeździe nie wskazywały na taką awarię. Kierowca nie zgłaszał zastrzeżeń do protokołu. Dopiero po sporządzeniu protokołu kontroli oraz po obniżeniu konstrukcji naczepy, kierowca zażądał ponownego pomiaru. Powyższe ustalenia potwierdza również protokół przesłuchania inspektora A. C..
Organ odwoławczy wskazał, że strona była obecna podczas przesłuchania świadków. Inspektorzy zaprzeczyli, by kierowca chciał wpisać uwagi do protokołu i mu to uniemożliwiono. Inspektorzy w trakcie kontroli informują kierowcę o sposobie przeprowadzenia ważenia oraz pomiarów, aby kierowca mógł na bieżąco weryfikować jej poprawność i taki sposób działania jest stałą praktyką stosowaną przez funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego w trakcie przeprowadzania kontroli.
Zdaniem organu, wiarygodny materiał dowodowy w tak uproszczonym postępowaniu, jakim jest kontrola drogowa pojazdu, gromadzony "na gorąco" - w trakcie wykonywanych czynności kontrolnych – nakłada odpowiedzialność zarówno na kontrolujących jak i kontrolowanego, by w trakcie dość krótkotrwałego, z reguły kilkudziesięciominutowego postępowania, ustalone zostały wszelkie niezbędne okoliczności - z uwagi na niepowtarzalność takich czynności. Podkreślił zatem dużą odpowiedzialność ciążąca na kontrolowanym kierowcy, by w sposób czynny uczestniczył w czynnościach kontrolnych i na bieżąco zgłaszał ewentualne zastrzeżenia i uwagi, które następnie powinny być wpisane do protokołu, który przedstawia przebieg czynności kontrolnych.
Tymczasem kierowca uczestniczący w przebiegu czynności kontrolnych nie wniósł żadnej uwagi do czynności kontrolnych, a jedynie odmówił podpisania protokołu kontroli i części dokumentacji, korzystając z przysługującego mu uprawnienia wynikającego z treści art. 74 utd Jednocześnie w art. 74 ust. 4 ustawodawca wskazał, że kontrolowany może wnieść zastrzeżenia do protokołu kontroli, których kierowca nie złożył, a zatem nie miał uwag do jej przebiegu, jedynie odmówił podpisania protokołu.
Dokonując oceny dowodów organ odwoławczy powołał się na zeznania świadka kontrolującego inspektora A. F., który zeznał, że po zatrzymaniu pojazdu do kontroli dokonano oględzin ładowni, w której przewożone były bale papieru. Wskazał, że w aktach sprawy znajdują się zdjęcia obrazujące jak wysoka była bela papieru, która sięgała plandeki górnej części naczepy. Z tej czynności wynikało, że aby taki ładunek został załadowany musiała być podniesiona konstrukcja naczepy, czyli stelaże. Podczas kontroli kierowca nie wspomniał nic o awarii układu. Żadne kontrolki nie wskazywały na taką awarię. Podczas kontroli kierowca nie zgłaszał również żadnych zastrzeżeń do kontroli, nie wnioskował o przeprowadzenie ponownego pomiaru. Po kontroli i sporządzeniu protokołu kierowca obniżył konstrukcję naczepy na wspornikach i wtedy zażądał ponownego mierzenia wysokości. Aby sprawdzić, czy pojazd został doprowadzony do stanu zgodnego z przepisami zmierzono ponownie wysokość, która wynosiła 4 lub poniżej 4 metrów. Natomiast co do przyczyny odmowy podpisania protokołu kontroli, kontrolujący inspektor zeznał, że "Kierowca zaczął podpisywać dokumentację i w pewnym momencie rozpłakał się i powiedział że szef każe mu zapłacić 5000 złotych i nie będzie dalej podpisywał". Kontrolujący inspektor nie wiedział, skąd kierowca miał taką informacje o wysokości kary bo nie informował o tym kierowcy. Potwierdza to dokumentacja sporządzona podczas kontroli. Wynika z niej, że kierowca podpisał niektóre dokumenty tj. kopie okazanej licencji nr [...] na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy, kopię dowodów rejestracyjnych, kopie dokumentu przewozowego nr [...].
Zdaniem organu odwoławczego, treść zeznań tego inspektora przedstawia rzeczywisty przebieg czynności kontrolnych.
Podniósł, że przesłuchano także w charakterze świadka obecnego podczas czynności kontrolnych drugiego inspektora A. C.. Zeznał on, że kierowca został poinformowany o zasadach pomiarów, a przed dokonaniem czynności została sprawdzona ładowania. Kierowca był obecny podczas pomiarów, przy odczytywaniu wartości. Przed pomiarem wysokości zostało sprawdzone, czy pojazd posiada jakiekolwiek usterki związane z zawieszeniem i system nie wskazywał żadnych usterek. Kierowca nie zgłaszał zastrzeżeń, nic nie wspomniał o awarii systemu poziomującego. Stwierdził, że wszystko działa prawidłowo. Nie wnioskował także o ponowne ważenie lub zmierzenie pojazdu, chodź był o tym pouczony. Oświadczył, że szef podczas rozmowy telefonicznej przekazał mu informacje, iż to on będzie płacić karę w wysokości 5000 złotych. Po kontroli kierowca obniżył dach naczepy, który podniósł ze względu na wysoki ładunek. Dach naczepy podniósł podczas załadunku, a po wykonaniu czynności załadunku nie obniżył dachu i wykonywał przejazd do chwili zatrzymania do kontroli. Kierowca nie podał przyczyny odmowy podpisania protokołu, sugerował, że spowodowane jest to rozmową telefoniczną z szefem.
Organ odwoławczy podkreślił, że podczas zeznań świadków obecna była strona postępowania, zgłaszając własne zdanie do protokołu, które oceniła jako nie mające wpływu na rozstrzygnięcie, skoro treść zeznań inspektorów przedstawia rzeczywisty przebieg czynności kontrolnych.
Organ odwoławczy ocenił także zeznania kierowcy, który został przesłuchany w charakterze świadka. J. B. zeznał, że podczas wykonywania omawianego przewozu drogowego miała miejsce awaria zaworu do poziomowania naczepy, o czym dowiedział się podczas kontroli. Zeznał także, że nawierzchnia podczas kontroli była nierówna, a odmówił podpisania protokołu kontroli, gdyż chciał wpisać swoje uwagi, lecz mu na to nie pozwolono. Kierowca wnosił również o przeprowadzenie ponownego pomiaru.
Zdaniem organu odwoławczego treść zeznań kierowcy nie jest spójna z treścią zeznań ww. inspektorów. Organ skonfrontował powyższe z faktem, że kierowca faktycznie, podczas kontroli podpisał niektóre ww. dokumenty, na co wskazują zeznania inspektorów. Ta okoliczność wskazuje na wzajemną spójność obu zeznań – także z pozostałym materiałem dowodowym tj. protokołem kontroli i dlatego treści tych zeznań dał wiarę przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy.
Organ II instancji, odnosząc się do zarzutu nieprzesłuchania strony wskazał, że organ I instancji dnia [...] lipca 2015 r. wydal postanowienie o nieuwzględnieniu żądania J. M. dotyczącego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze strony. Stwierdził, że organ nie był zobligowany do przesłuchiwania strony, która już po zawiadomieniu jej o wszczęciu postępowania administracyjnego, przedstawienia dowodów potwierdzających wystąpienie awarii, okoliczności wyłączających jej odpowiedzialność - przedstawiła swoją argumentację i załączyła dokumenty, które organ poddał ocenie z innymi dowodami i uznał je za niewiarygodne.
Jednocześnie odnosząc się do kwestii awarii zaworu poziomowania naczepy, rodzaju systemu poziomowania, to kwestia ta nie ma znaczenia w niniejszej sprawie. Organ uwzględnił bowiem zeznania inspektora A. F., że kierowca po kontroli i sporządzeniu protokołu kontroli obniżył konstrukcje naczepy na wspornikach i wtedy zażądał ponownego mierzenia, aby sprawdzić czy pojazd jest normatywnym. Mierzenie po kontroli, które wykazało, że wysokość wynosi 4 m lub poniżej 4 metrów, czyli potwierdzające, że kierowca doprowadził pojazd do stanu normatywnego nie ma wpływu na wynik sprawy.
Zdaniem organu, z ustalonego stanu faktycznego wynika, że przekroczenie dopuszczalnej wartości o 5 cm nastąpiło ze względu na czynność techniczną pozwalającą na podnoszenie i obniżanie pojazdu - układ pneumatyczny, a nie ze względu na rodzaj ładunku, charakter przewozu, czy jeszcze inne cechy towaru.
Oznacza to, że strona jako podmiot wykonujący przejazd nie podjęła wystarczających środków, aby wykonać przejazd drogowy pojazdem normatywnym. Brak możliwości przewidzenia określonych zdarzeń tub okoliczności ma miejsce wtedy, gdy przy uwzględnieniu wiedzy, umiejętności i doświadczenia nie istniała możliwość przewidzenia określonych zdarzeń z uwagi na ich nadzwyczajny charakter. Zdaniem organu, taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała miejsca. Stanowisko strony, że przekroczenie dopuszczalnej wysokości powstało na skutek awarii układu naczepy, która powstała podczas wykonania przejazdu, nie ma potwierdzenia w innym materiale dowodowym.
Odnosząc się do zarzutu skarżącego dotyczącego nierówności nawierzchni na miejscu kontroli organ odwoławczy ocenił, że miejsce, gdzie przeprowadzono pomiary legitymowało się w dniu kontroli protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...].03.2010 r. Kontroli wysokości pojazdu dokonano za pomocą wysokościomierza teleskopowego o zakresie pomiarowym 1,40 -5.00 m z działką elementarną 1 mm. produkcji szwajcarskiej NEDO o nr identyfikacyjnym [...]. który legitymował się świadectwem wzorcowania nr [...] z dnia [...] lipca 2011 r.
Także pismem z [...] października 2017 r. nr [...] Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że protokół z pomiaru pochylenia terenu wydany [...].03. 2010 r. był aktualny na dzień kontroli tj. [...] czerwca 2015 r. Konieczność weryfikacji wyprofilowania miejsca do ważenia pojazdów zachodzi w przypadku, gdy nastąpi przebudowa miejsca lub gdy wykonanie ważenia statycznego nie będzie możliwe z innych przyczyn. W przypadku stanowiska do ważenia pojazdów na drodze krajowej nr [...] w Z., nie zlecano przebudowy, ani nie otrzymano żadnych zgłoszeń o problemach przy wykonywaniu ważenia.
Organ wywodził, że podczas kontroli sporządzono dokumentację fotograficzną, w której znajdują się zdjęcia kontrolowanego pojazdu, przewożonego ładunku, wyniku pomiaru wysokości odczytane z wysokościomierza. Zdjęcia te wskazują także na stan nawierzchni podczas kontroli, a jedno ze zdjęć wskazuje dokładnie ustawienie wysokościomierza. wraz z jego talerzykiem (stopką) spoczywającym na nawierzchni z chwili dokonania pomiaru. Ze zdjęć wynika, że pomiar bez odjęcia tolerancji wykazał wysokość 4,09 m, a zatem przekroczenie wynosiło o 0.09 m (9 cm). Po odjęciu tolerancji w wysokości 1 % stwierdzono, że wysokość została przekroczona o 0,05 m (5 cm).
Dodatkowo organ I instancji dnia [...].03.2018 r. przeprowadził oględziny użytego do kontroli wysokościomierza teleskopowego. Ustalił, że u podstaw wysokościomierza znajduje się metalowy talerzyk o średnicy 6,5 cm zapewniający niwelowanie nierówności podłoża. Poza tym zestaw zawiera dodatkowe ramię aluminiowe mocowane do teleskopu, które umożliwia dokładny pomiar. Z oględzin sporządzono dokumentację fotograficzną, która znajduje się w aktach sprawy.
Oceniając złożone z pismami z [...].06.2015 r. i [...].09.2017 r. fotografie pojazdu, fotografie nawierzchni wskazujące na ubytki organ odwoławczy poddał w wątpliwość wartość dowodową tych fotografii, ponieważ nie wiadomo z jakiej daty nia pochodzą, z jakiego miejsca kontroli, a organ przy rozpoznaniu konkretnej sprawy musi mieć za podstawę dokumentację sporządzoną w chwili kontroli. Skoro przyrząd pomiarowy wyposażony był u podstawy w metalowy talerzyk o średnicy 6.5 cm zapewniał on niwelowanie nierówności tj. ubytków podłoża. Nadto stosowana jest tolerancja w celu wykluczenia błędów pomiarowych również z powodu nawierzchni, na której dokonuje się pomiaru.
Odnosząc się do twierdzenia o powstaniu samej usterki, awarii elementu pojazdu podczas przejazdu, organ odwoławczy wskazał, że nie stanowi to okoliczności, która automatycznie powoduje zwolnienie strony z odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym. Podmiot nie ma wpływu na powitanie naruszenia w sytuacji, gdy niezależnie od jego zachowania i tak doszłoby do powstania naruszenia. W szczególności, wyłączenie odpowiedzialności może mieć miejsce, jeżeli do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego dochodzi z powodu działania siły wyższej lub zachowania osób trzecich, którym podmiot wykonujący przejazd nie był w stanie się przeciwstawić.
Ocenił, że w niniejszej sprawie nie ujawniono awarii układu pneumatycznego naczepy, który odpowiedzialny był za podnoszenie i obniżanie naczepy. Kierowca po kontroli obniżył naczepę, aby wysokość nie przekraczała dopuszczalnej wysokości. Ocenił, że przedstawiona przez stronę faktura VAT na okoliczność wymiany części odpowiedzialnej za obniżanie, podwyższanie naczepy świadczy jedynie o zakupie tej części, ale w żaden sposób nie potwierdza, że w chwili kontroli część ta była wadliwa.
Odnosząc się do zarzutu wykonania przez kierowcę połączenia telefonicznego pod numer 112 do Policji z prośbą o interwencję, organ odwoławczy wskazał, że strona sama wskazuje, że Policja odmówiła interwencji, co oznacza brak przyjęcia zgłoszenia, jego przedmiotu i sposobu załatwienia przez jednostkę Policji. Za bezpodstawny uznał wniosek strony o wystąpienie do Policji, skoro odmówiono interwencji. Na marginesie wskazał, że kierowca mógł złożyć skargę do jednostki Policji, w której odmówiono mu interwencji.
Wskazał, że oceniając dowody kierował się zasadą ich swobodnej oceny wynikającej z art. 80 k.p.a. Ponownie rozpoznając sprawę, organ odwoławczy nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 prd. Strona nie dostarczyła także takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o regulację art. 140aa ust. 4 prd.
Strona złożyła na powyższe rozstrzygnięcie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzuciła naruszenie:
1. art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania Administracyjnego (t. j. Dz. U. 2017, poz. 1257 z późn. zm, dalej k.p.a.) poprzez niedopełnienie obowiązku należytego wyjaśnienia sprawy, a w szczególności oparcie decyzji na okolicznościach nieudowodnionych oraz niesprawdzonych w trakcie postępowania oraz na błędzie polegającym na nieprawidłowej identyfikacji systemu o nazwie handlowej ECAS a w szczególności na błędnym założeniu dotyczącym rejestracji błędów przez w/w system;
2. art. 75 § 1 i 2 oraz art. 77 § 1 w zw. z art. 78 § 1 k.pa. poprzez niedopełnienie obowiązku zgromadzenia pełnego, obiektywnego i rzetelnego materiału dowodowego oraz nieuwzględnienie żądania przesłuchania strony na okoliczność mającą znaczenie dla sprawy;
3. art. 8 k.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia postępowania na podstawie nieudowodnionych faktów domniemaniach, istnieniu prawdopodobieństwa, insynuacjach i pomówieniach;
4. art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak prawidłowego uzasadnienia decyzji;
5. art. 10 § 1 k.p.a,, poprzez brak zapewnienia czynnego udziału strony w postępowaniu, w szczególności nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony pomimo jej wniosku oraz ograniczanie w toku postępowania możliwości wypowiedzenia się strony co do zebranych dowodów i materiałów ora zgłaszania żądań. Strona wskazała także, iż organ nie zawiadomił jej przed wydaniem decyzji o zebraniu materiału dowodowego, a także w toku postępowania ograniczał możliwość złożenia przez stronę wyjaśnień;
6. art. 140aa ust, 4 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r., Prawo o ruchu drogowym (t. j. Dz. U. 2017, poz. 1260 z późn. zm) z uwagi na fakt dochowania przez stronę należytej staranności, a także brak wpływu na powstałe naruszenie.
Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a także stwierdzenie, że decyzja organu I instancji oraz organu odwoławczego nie podlega wykonaniu. Ponadto skarżący wniósł o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi wskazał m.in., że po przyjeździe kontrolowanego pojazdu członowego na miejsce postojowe dokonał oględzin samochodu, stwierdził podniesienie przodu naczepy i obniżenie jej tyłu. Po oględzinach stwierdził awarię zaworu uresorowania powietrznego, którego wymiany dokonał samodzielnie.
Na potwierdzenie powyższego przedstawił dokumenty:
- Dyplom nr [...] potwierdzający udział w dniach [...].04.2008 - [...].04.2008 w szkoleniu z zakresu TEBS E elektronicznie sterowany układ hamulcowy w przyczepach i naczepach wersja E - organizator szkolenia W.,
- Świadectwo nr [...] udziału w czasie od [...].06.2003r. do [...].06,2003 r. szkoleniu w zakresie elektroniczne układy hamulcowe EBS, układy zawieszenia powietrznego ECAS, nowe rozwiązania w pneumatyce hamulcowej i ABS - szkolenie przeprowadzi! z upoważnienia [...]w L..
- Świadectwo - kurs podstawowy udziału [...].06.do [...].06.2001 w szkoleniu podstawowym w zakresie obsługi układów hamulcowych - szkolenie przeprowadzone na zlecenie B. sp. z o o. w L..
Zarzucił, że wypełniając zalecenia organu odwoławczego, organ I instancji pozyskał wprawdzie opinię z [...] października 2017 r. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w zakresie stanu miejsca pomiarów obowiązującego na dzień kontroli, ale opinia ta jest nieprzydatna, bowiem opisuje miejsce kontroli jedynie pod kątem stanowiska do ważenia pojazdów. Zwracał uwagę na to, że waga pojazdu nie została przekroczona, a zarzuty dotyczą stanu nawierzchni stanowiska pomiarowego, która w dniu kontroli była zdegradowana, miała liczne ubytki - dziury. Według skarżącego fakt degradacji nawierzchni potwierdził w zeznaniach inspektor A. F. przesłuchany [...] stycznia 2018 r. Kontrolujący inspektor stwierdził, że trudno w jego ocenie stwierdzić, czy degradacja nawierzchni mogła mieć wpływ na wyniki..." i dalej stwierdza, że "...nawet w przypadku istnienia ubytków na który wskazuje skarżący, to konstrukcja wysokościomierza zapewniała prawidłowy pomiar, ...". Zarzucił, że po raz kolejny organ oparł swoje rozstrzygnięcie na podstawie nie udowodnionego faktu, a konkretnie ocenie "na oko", mimo ww. zeznania inspektora przeprowadzającego kontrolę, który stwierdził , że "trudno powiedzieć". Skoro oględzin wysokościomierza dokonano w siedzibie WITD, a nie na stanowisku pomiarowym w stanie technicznym z dnia kontroli, to jak organ mógł ocenić, że talerzyk wysokościomierza zapewnił zniwelowanie nierówności podłoża - ubytków w nawierzchni tj., dziur. Dokumentacja fotograficzna obrazuje stan nawierzchni, jako nawierzchni silnie zdegradowanej. Wskazał, że oględziny wysokościomierza winny odbyć się na stanowisku pomiarowym będącym w stanie technicznym z dnia przeprowadzenia kontroli.
Zdaniem skarżącego, w prowadzonym postępowaniu organ nie tylko nie zebra! całego materiału dowodowego, ale również odmówił jego zgromadzenia poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony postępowania, a także nie przeprowadził postępowania w zakresie ustalenia wyposażenia kontrolowanej naczepy w system regulacji wysokości zawieszenia ECAS oraz czy awaria zaworu poziomowania (zwanego zaworem uresorowania powietrznego) mogła zostać zarejestrowana przez system ECAS, czym naruszył przepis art 77 § 1 k.p.a. Jako podstawowy dowód w postępowaniu organ przyjął w sprawie jedynie niekompletny, błędnie sporządzony przez swoich pracowników protokół z kontroli oraz treść zeznań swoich pracowników.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wskazał m.in., że to skarżący powinien udowodnić okoliczności na poparcie twierdzeń przywołanych w toku postępowania administracyjnego. Art. 78 § 2 k.p.a. uprawnia organ administracji publicznej do nieuwzględnienia wniosku dowodowego, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami.
Wojewódzki Sąd Administracyjny po ponownym rozpatrzeniu sprawy ustalił i zważył, co następuje:
Skarga podlega oddaleniu jako nieuzasadniona.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302), dalej "p.p.s.a." sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a)–c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Co więcej, niniejsza sprawa była już przedmiotem prawomocnego rozpoznania przez tutejszy Sąd, który wyrokiem z 14 października 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 306/16 uchylił zaskarżoną poprzednią decyzję, zaś Naczelny Sąd Administracyjny umorzył postępowanie postanowieniem z 17 maja 2017r. w sprawie II GSK 438/17, wobec tego, że Główny Inspektor Transportu Drogowego cofnął skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie. Wyrok ten jest zatem prawomocny.
Innymi słowy, rolą sądu administracyjnego na gruncie niniejszej sprawy jest kontrola legalności ponownie przeprowadzonego postępowania i wydania zaskarżonej decyzji, przy uwzględnieniu, że została wydana w warunkach związania art. 153 p.p.s.a. Przepis ten wskazuje, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiąże w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie było przedmiotem zaskarżenia.
Uregulowanie zawarte w art. 153 p.p.s.a. oznacza, że orzeczenie sądu administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, bo jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w danej sprawie. W pojęciu "ocena prawna" w rozumieniu art. 153 p.ps.a. mieści się, przede wszystkim, wykładnia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a także sposobu ich zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Determinuje ona zatem wskazania co do dalszego postępowania, działania każdego organu w postępowaniu administracyjnym podejmowane w sprawie, której dotyczyło postępowanie sądowoadministracyjne, aż do czasu jej rozstrzygnięcia.
Naruszenie przez organ administracji publicznej art. 153 p.p.s.a., w razie złożenia skargi, powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego aktu (czynności). Związanie oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania samego sądu oznacza natomiast, że sąd zobowiązany jest do podporządkowania się w pełnym zakresie poglądowi wyrażonemu we wcześniejszym orzeczeniu.( por. II SA/Kr 959/13 wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 22 października 2013 r. LEX nr 1384916).
W przeciwnym wypadku, naruszenie przepisów postępowania miałoby istotny wpływ na wynik sprawy.
Jak wynika z prawomocnego wyroku z 14 października 2016 r. WSA w Warszawie sygn. akt VI SA/Wa 306/16 ustawodawca przewidział w art. 140aa ust. 4 prd możliwość zwolnienia przewoźnika z odpowiedzialności administracyjnej przez wykazanie, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, organ zobowiązany jest w tym zakresie przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Uznał bowiem, że organ zupełnie pominął wnioski dowodowe skarżącego, czym naruszył sformułowaną w art. 8 zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Zarzucił, że organ nie odniósł się również do zarzutu wadliwości sporządzonego w sprawie protokołu z kontroli, który w niniejszej sprawie nie został przez kierowcę podpisany. Zgodnie z art. 74 ust.2 u.t.d. odmowa podpisania protokołu kontroli przez kontrolowanego winna być nie tylko odnotowana, ale również winna być wskazana przyczyna odmowy podpisania protokołu. Stwierdził, że w niniejszej sprawie brak natomiast w protokole wskazania przyczyn odmowy podpisania protokołu przez kierowcę. Zarzucił brak oceny wpływu tego naruszenia na ważność sporządzonego protokołu. WSA odwołał się do poglądu NSA w wyroku z dnia 20 lutego 2014 r. (II GSK 1758/12, LEX nr 1495108), gdzie Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że obowiązek odniesienia się do stawianych przez stronę postępowania zarzutów oznacza powinność wyczerpującego odniesienia się do wszystkich wysuniętych przez odwołujący się podmiot zarzutów i żądań.
Podzielił zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia art 107 § 3 k.p.a. zwracając uwagę na zapisy co do prawidłowości załadunku w związku z przekroczoną dopuszczalną wysokością pojazdu (ładunek nie wypełniał całej przestrzeni pojazdu) a nie w związku z przekroczonym dopuszczalnym naciskiem na pojedynczej osi napędowej. Mocą zasady przekonywania, wyrażonej w art. 11 k.p.a., a realizowanej mocą art. 107 § 3 k.p.a. WSA zobowiązał organ administracji do wyjaśnienia stronie zasadności przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy. Stwierdził, że zasada przekonywania nie zostanie zrealizowana, gdy organ pominie milczeniem niektóre twierdzenia lub nie odniesie się do okoliczności istotnych dla danej sprawy. Uznał za obowiązek organu odwoławczego w uzasadnianiu decyzji ustosunkowania się do wszystkich zarzutów podnoszonych przez stronę w trakcie toczącego się postępowania.
Mając na uwadze realizację ww. wskazań tutejszego Sądu w cytowanym wyżej wyroku w ponownie wydanej – obecnie zaskarżonej decyzji, zdaniem Sądu, zostały zrealizowane zalecenia wiążące organ na mocy art. 153 p.p.s.a.
Sąd podziela ustalenia dokonane przez organ, które wskazują, że [...] czerwca 2015 r. uprawnieni do kontroli pojazdów - inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego - zatrzymali do kontroli, na drodze krajowej nr [...], w miejscowości [...], pojazd marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem kierował J. B., który wykonywał przejazd z ładunkiem podzielnym w postaci papieru w balach na trasie Austria - Polska w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy J. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą M..
W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, inspektorzy stwierdzili naruszenie dopuszczalnej normy wysokości zespołu pojazdów, która po odjęciu 1 % błędu wynikającego z niedokładności pomiaru i tolerancji przyrządu wyniosła 4,05 m czyli przekraczała o 0,05 m (5 cm) dopuszczalną wysokość pojazdu 4.00 m, wynikającą z § 2 ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Poza sporem była okoliczność, że kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego.
Z ustaleń organu, poczynionych na podstawie zgromadzonej dokumentacji, fotografii, zeznań świadków – kontrolujących inspektorów wynika, że kierowca w toku kontroli nie wnosił żadnych zastrzeżeń do protokołu, nie kwestionował uzyskanych wyników, także mierzenia pojazdu, bowiem nie wnosił – w chwili kontroli - o ponowne mierzenie wysokości, a swoim podpisem potwierdzał sporządzone kopie dokumentów kserowanych przez inspektorów – do czasu rozmowy telefonicznej z pracodawcą, czyli Skarżącym. Po tej rozmowie telefonicznej kierowca zaprzestał podpisywania kopii dokumentów.
Jak wynika z ustaleń organu, dokonanych na podstawie zeznań inspektorów, nie informowali go o wysokości kary wynikającej z dokonanego pomiaru wysokości pojazdu, a tymczasem kierowca rozpłakał się mówiąc, ze pracodawca obciąży go karą 5000 zł. Kierowca odmówił dalszego poświadczania kopii i podpisu na protokole kontroli.
Powyższe zeznania znajdują potwierdzenie w fakcie, że część kopii dokumentów posiada podpisy i datę obok podpisu i pieczątki inspektora potwierdzającego ich zgodność z oryginałem.
Poza sporem jest, że przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r., który nie zawiera podpisu kierowcy ani podania przyczyn braku podpisu. Zdaniem Sądu okoliczność ta została przez organ logicznie i prawidłowo oceniona, że protokół nie traci waloru ważności. Wiarygodny materiał dowodowy w tak uproszczonym postępowaniu, jakim jest kontrola pojazdu na drodze, gromadzony jest na "gorąco", w trakcie wykonywanych czynności, których wyniki nie zawsze zadawalają kontrolowanych, mogą budzić emocje. Ma racje organ odwoławczy, że taka kontrola, której wyników, o ile nie ma wniosku o ponowienie czynności w czasie przeprowadzania kontroli, nie można skutecznie powtórzyć po sporządzeniu i podpisaniu protokołu – nakłada szczególną odpowiedzialność i obowiązki na obie strony: kontrolujących i kontrolowanego kierowcę. Odpowiedzialność ta umożliwia bowiem odtworzenie czynności, jakie faktycznie miały miejsce. Aktywność kierowcy, także wówczas, kiedy kwestionuje wyniki wpisane do protokołu – jest niezmiernie istotna dla możliwości kwestionowania protokołu kontroli. W istocie bowiem, tylko kierowca wie, dlaczego odmawia podpisania protokołu i przyczyny tej odmowy, zastrzeżenia do przebiegu czynności może na nim umieścić – mimo braku podpisu.
Nie można wykluczyć, że brak podpisu kierowcy na protokole kontroli świadczyć może o próbie zyskania na czasie, dla poszukania prawnych i faktycznych argumentów umożliwiających złożenie zarzutów.
Tymczasem nie można zaprzeczyć, że protokół kontroli jest dokumentem urzędowym. Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego mają ustawowe uprawnienia na do przeprowadzania kontroli na mocy obowiązującego w dacie kontroli art. 50 – m.in. pkt 1 a i c. Do zadań Inspekcji należy kontrola przestrzegania obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w art. 4 pkt 22, czy przestrzegania przepisów ruchu drogowego w zakresie i na zasadach określonych w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym.
Zgodnie z art. 55. 1 utd, Inspektor wykonując zadania, o których mowa w art. 50, ma prawo do:
1) wstępu do pojazdu;
2) kontroli dokumentów;
2a) kontroli karty kierowcy i karty przedsiębiorstwa;
3) kontroli zainstalowanych lub znajdujących się w pojeździe urządzeń pomiarowo-kontrolnych lub tachografu cyfrowego;
3a) kontroli używanego w pojeździe urządzenia, o którym mowa w art. 13i ust. 3 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych;
4) kontrolowania masy, nacisków osi i wymiarów pojazdu przy użyciu przyrządu pomiarowego;
5) żądania od podmiotu wykonującego przewóz drogowy i jego pracowników pisemnych lub ustnych wyjaśnień, okazania dokumentów i innych nośników informacji oraz udostępnienia wszelkich danych mających związek z przedmiotem kontroli;
6) wstępu na teren podmiotu wykonującego przewóz drogowy, w tym do pomieszczeń lub lokali, gdzie prowadzi on działalność lub przechowuje dokumenty i inne nośniki informacji wymagane przepisami, o których mowa w art. 4 pkt 22, w dniach i godzinach, w których jest lub powinna być wykonywana ta działalność.
1a. Inspektor przeprowadza czynności kontrolne, o których mowa w ust. 1 pkt 2, 5 i 6, w obecności przedsiębiorcy albo osoby przez niego upoważnionej.
1b. Kontroli dokumentów, o których mowa w art. 87, inspektor dokonuje w obecności kierującego przemieszczającym się środkiem transportu.
1c. Przepisy ust. 1 pkt 5 i 6 i ust. 1a stosuje się odpowiednio do:
1) podmiotów wykonujących czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności do:
a) spedytora,
b) nadawcy,
c) odbiorcy,
d) załadowcy,
e) organizatora wycieczki,
f) organizatora transportu,
g) operatora publicznego transportu zbiorowego;
2) podmiotów, o których mowa w art. 16a i art. 33a, w okresie roku od dnia zaprzestania przez te podmioty wykonywania przewozu drogowego.
2. Inspektor ma również prawo do używania i wykorzystywania:
1) środków przymusu bezpośredniego;
2) broni palnej.
Powyższe oznacza, że wszelkie zastrzeżenia do kontroli kontrolowany miał obowiązek wnieść do protokołu kontroli, o ile miały one związek z kontrolą.
Z ustalonego natomiast materiału dowodowego wynika, że Skarżący utożsamia czynności objęte protokołem kontroli z czynnościami, jakie kierowca podjął w celu uzyskania normatywności pojazdu i dopuszczenia go do kontynuowania przewozu.
Zdaniem Sądu, poczynione w tym zakresie ustalenia organu i ocena są wiarygodne i znajdują logiczne potwierdzenie w materiale dowodowym, a w szczególności fotografiach przewożonego ładunku, zeznaniach świadków inspektorów, także zeznania samego kierowcy oraz fakcie doprowadzenia przez kierowcę - po kontroli - do normatywności pojazdu. Jak wynika z zeznań inspektora A. F., zostały dokonane oględziny ładowni i były w niej załadowane wysokie bale papieru. Według świadka, żeby taki ładunek został umieszczony, musiała być podniesiona konstrukcja naczepy, czyli stelaże. Z jego zeznań wynika, że kierowca nie zgłaszał w trakcie kontroli awarii zaworu poziomującego, ani nie domagał się ponownego mierzenia pojazdu. Dopiero, gdy nakazano mu obniżenie pojazdu do stanu normatywnego, kierowca obniżył konstrukcję naczepy na wspornikach i wtedy zażądał ponownego zmierzenia wysokości pojazdu.
Zdaniem Sądu, fotografia umieszczonej w pojeździe beli papieru (k.8 fotografia górna i dolna prawa z akt adm.) potwierdza, że zajmowała ona przestrzeń pojazdu od podłogi prawie do do sufitu pojazdu. Uprawniony był zatem wywód świadka, który dodatkowo widział ten ładunek, skoro go fotografował, że jego umieszczenie wymagało podniesienia konstrukcji naczepy.
W konsekwencji konstrukcja mogła być podniesiona w czasie załadunku, a do jej opuszczenie doszło dopiero po kontroli, kiedy inspektorzy nakazali przywrócenie normatywności pojazdu w zakresie wysokości. Uzasadniałoby to zachowanie kierowcy, który zareagował emocjonalnie i w czasie kontroli płakał, obawiając się konsekwencji finansowych.
Oznacza to, że fotografie potwierdzają zeznania o bardzo wysokim ładunku. Jednocześnie należy zauważyć, że na k.122 akt adm. Zeznający jako świadek kierowca w istocie przyznał, że wnosił o ponowne zmierzenie pojazdu po tym, jak poruszył zaworem do poziomowania naczepy i "wydawało mu się, że przyczepa się wypoziomowała". Zeznania te w jednoznaczny sposób potwierdzają ustalenia organu i zeznania inspektorów o tym, że wniosek o ponowne mierzenie został zgłoszony przez kierowcę po kontroli. Skoro kierowca poruszał zaworem do poziomowania, to wyniki dokonanego przez inspektorów pomiaru nie były dla niego korzystne. Tym bardziej, że jak zeznał dotychczas nie było problemów z wysokością naczepy.
Należy zatem uznać, że wersja o awarii pojawiła się na użytek wyjaśnienia wyników pomiarów. Kwestie tę podnosił od początku skarżący, ale dowód w postaci zakupu części nie oznacza, że część ta została zamontowana w tym pojeździe. Organ w istocie nie kwestionował uprawnień i kwalifikacji skarżącego do samodzielnej naprawy pojazdu, ale złożony dowód zakupu części nie potwierdza ani awarii, ani okoliczności wmontowania tej zakupionej części do przedmiotowego pojazdu. Kwestia ta pozostaje bowiem w sferze twierdzeń skarżącego zainteresowanego korzystnym rozstrzygnięciem.
Natomiast zasadniczy dowód w sprawie, protokół kontroli nie został skutecznie zakwestionowany. Gdyby kierowca do protokołu zgłosił awarię zaworu, okoliczność ta byłaby uwiarygodniona. W przeciwnym razie swobodna ocena dowodów pozwala na uznanie niewiarygodności twierdzeń strony, która dopiero przy odwołaniu złożyła rachunek na zakup części. Należy podkreślić, że skarżący składając wyjaśnienia, w piśmie z [...] czerwca 2015r., czyli 16 dni po kontroli, wówczas nie złożył jeszcze rachunku opatrzonego datą [...] czerwca 2015r., a tym bardziej nie twierdził, że dokonał naprawy. Rachunek został złożony dopiero przy odwołaniu i tam została uzupełniona wersja wydarzeń, która ma przekonać o dokonaniu należytej staranności przy wykonywaniu czynności przewozowych..
Zdaniem Sądu powyższe oznacza, że argumentacja i "dowody" skarżącego nie mogą obalić domniemania prawdziwości protokołu kontroli, ponieważ nie są przekonywujące i kompatybilne, nie są uzupełniające się z pozostałym materiałem dowodowym. Także zachowanie kierowcy nie legitymizuje twierdzeń strony. Dopiero aktywność skarżącego mobilizuje w istocie kierowcę do przyjęcia wersji pracodawcy. Wcześniejsze zachowanie, łącznie z działaniem wzywania Policji jest zupełnie niezrozumiałe w sytuacji braku zgłoszenia jakichkolwiek zastrzeżeń do protokołu kontroli, a nawet dalej idąc - braku zgłoszenia skargi na funkcjonariuszy Policji, którzy takiego zgłoszenia telefonicznego nie przyjęli. Sama okoliczność próby szukania pomocy przez kierowcę - poprzez telefon na Policję – przyznany przez organ - jeszcze nie dowodzi słuszności pretensji, jakie zgłaszać chciał kontrolowany, a zatem nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy.
Co więcej, na uwagę zasługuje także okoliczność, że skarżący, który nie był obecny przy kontroli, nie zgłaszał dowodu z zeznań kierowcy jako świadka. W toku postępowania zgłaszał natomiast wniosek wyłącznie o dopuszczenie dowodu z jego własnych wyjaśnień. Tymczasem organ dysponował pełną wersją jego twierdzeń, zawartą w pismach i ocenił przedstawiony dowód zakupu części do pojazdu. Skarżący także aktywnie uczestniczył w przesłuchaniu inspektorów. Mógł zadawać im pytania. Organ odnotował także w protokole jego oświadczenia. Niemniej jednak, skarżący nie był obecny przy kontroli i okolicznościach sporządzenia protokołu kontroli, gdy mają one znaczenie kluczowe dla oceny dowodów.
Nawet gdyby uznać zastrzeżenia skarżącego, że inspektor C. błędnie ocenił sprawność pojazdu członowego na podstawie systemu ECAS, gdy według skarżącego w pojeździe nie ma takiego systemu do diagnozowania, bo jest system pneumatyczno-mechaniczny, to okoliczność ta nie stanowi przekonywującego dowodu o awarii. Należy zauważyć, że kierowca w swoich zeznaniach wskazywał na dotychczasową sprawność pojazdu, zaś o "problemie z poziomowaniem naczepy dowiedział się podczas tej kontroli drogowej".
Nie kwestionując wiadomości specjalnych jakie może posiadać skarżący z racji wykształcenia i skończonych kursów, na gruncie okoliczności niniejszej sprawy nie jest to wystarczający argument, by przekonać o zaistniałej awarii pojazdu i wyłączeniu jego odpowiedzialności jako przewoźnika za nie normatywność pojazdu.
Podobnie nie stanowi okoliczności mającej istotny wpływ na wynik sprawy, twierdzenie o degradacji nawierzchni w miejscu kontroli. Także tej okoliczności nie podnosił kierowca w zastrzeżeniach do protokołu. Składane przez skarżącego do akt fotografie nie stanowią dowodu na okoliczność daty ich sporządzenia i fotografowanego miejsca. Natomiast okolicznością pewną jest zarówno brak zastrzeżeń do protokołu, jak i dowód w postaci legalizacji tego miejsca do potrzeb przeprowadzania kontroli pojazdu przez uprawniony organ. Kwestię nierówności terenu zabezpiecza zarówno talerz o szerokości 6,5 cm na którym opiera się wysokośćiomierz teleskopowy, jak i odliczenie w istocie 4 cm od uzyskanego wyniku 4, 09 m. Miejsce, gdzie przeprowadzono pomiar; legitymowało się w dniu kontroli także protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia [...].03.2010 r. Kontroli wysokości pojazdu dokonano za pomocą wysokośćiomierza teleskopowego o zakresie pomiarowym 1,40 -5.00 m z działką elementarną 1 mm produkcji szwajcarskiej NEDO o nr identyfikacyjnym [...], który legitymował się świadectwem wzorcowania nr [...] z dnia [...] lipca 2011 r. Ma racje skarżący, że oględziny tego narzędzia pomiaru nie odpowiadały warunkom kontroli, ale wynika to właśnie ze specyfiki kontroli drogowej, której nie da się odtworzyć, bowiem jedynym dowodem jej przeprowadzenia jest protokół kontroli i zebrana na miejscu dokumentacja. W aktach sprawy znajduje się także pismo Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z dnia [...] października 2018 r., nr. [...] z którego wynika, że protokół pomiaru pochylenia terenu wydany w dniu [...] marca 2018 r. był aktualny w dniu kontroli.
Powyższe okoliczności przemawiają za prawidłowym ustaleniem stanu faktycznego, którym są niepowtarzalne czynności dokonane w czasie kontroli drogowej, kiedy tylko czynne uczestnictwo kontrolowanego pozwala na podważenie dokonanych ustaleń, zgłoszenia uwag, które powinny być wpisane do protokołu. Protokół kontroli to dokument sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania i stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone.
Należy zwrócić uwagę, że to Skarżący złożył oświadczenie w czasie przesłuchania inspektora F. o tym, że protokół został kierowcy wyrwany, jak i o tym, że kierowca nie obniżał konstrukcji naczepy ani w czasie kontroli ani po kontroli.
Tymczasem przesłuchany kierowca, w obecności Skarżącego, nie zeznawał o wyrwaniu mu protokołu kontroli przez inspektora i przeciwnie niż chciałby skarżący: zeznał przez organem, że "poruszał zaworem do wypoziomowania naczepy".
Te okoliczności także stanowią o tym, że należało odmówić wiarygodności twierdzeniom Skarżącego, tak jak uczynił to organ w zaskarżonej decyzji.
Odnoście zarzutu naruszenia art. 10 § 1 k.p.a., to ma rację Skarżący, ze nie został zawiadomiony o zakończeniu przez organ odwoławczy postępowania przed wydaniem decyzji odwoławczej.
Naruszenie to nie ma jednak istotnego wpływu na wynik sprawy i na taki wpływ nie wskazuje strona w skardze. Sąd y w obecnym składzie w pełni podziela ugruntowane w orzecznictwie stanowisko, zgodnie z którym naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. ocenić należy z punktu widzenia uniemożliwienia stronie podjęcia konkretnie wskazanej czynności procesowej oraz wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (wyrok NSA z 6 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2905/14, wyrok NSA z 18 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 831/05; wyrok NSA z 24 maja 2007 r., sygn. akt II GSK 4/07, wyrok NSA 23 listopada 2007 r., sygn. akt I OSK 1614/06 oraz uchwała 7 sędziów NSA z 25 kwietnia 2005 r., sygn. akt FPS 6/04 opubl. w ONSAiWSA 2005 4 poz. 66, podjęta na gruncie analogicznej, do zawartej w art. 10 § 1 k.p.a., regulacji art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej).
Skarżący zatem, podnosząc zaniedbania organu w zakresie wykonywania obowiązków informacyjnych w toku postępowania, powinien wykazać jakiej konkretnie czynności z tego powodu nie dokonała i jak wpłynęło to na wynik sprawy. W przeciwnym razie zarzut nie wywiera zamierzonego skutku.
Mając na uwadze powyższe okoliczności i obowiązki Sądu wynikające z art. 153 p.p.s.a. należy wskazać, że podnoszone przez Skarżącego konsekwentnie w toku postępowania administracyjnego, jak i w skardze okoliczności, które powinny skutkować umorzeniem postępowania na podstawie 140aa ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm) nie mogą być uwzględnione z braku ku temu podstaw.
Wprawdzie według art. 140aa ust. 4 prd nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot, o którym mowa w ust. 3 pkt 1:
a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem,
b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, lub
2) rzeczywista masa całkowita pojazdu nienormatywnego nie przekracza dopuszczalnej wielkości lub wielkości określonej w zezwoleniu, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojazdu w przypadku przewozu ładunków sypkich oraz drewna.
Wobec nie wykazania powyższych okoliczności, z przyczyn podanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, z którym Sąd zgadza się w całej rozciągłości, skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zarówno bowiem zaskarżona decyzja GITD, jak i utrzymana nią w mocy decyzja WITD, nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich eliminację z obrotu prawnego.
Odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd wynika bezsprzecznie z art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d., zgodnie z którym karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. Przepis art. 140aa ust. 1 p.r.d. stanowi przy tym, że za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia, nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej.
Pojazdem nienormatywnym, w świetle definicji art. 2 pkt 35a p.r.d., jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych.
Konsekwencją naruszenia normatywności w zakresie wysokości pojazdu jest zatem prawidłowo nałożona kara pieniężna..
Natomiast nie została udowodniona sytuacja, gdy nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1 art. 140aa, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w takiej sprawie umarza się. Umorzenie dopuszczalne jest wyłącznie w sytuacji, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot, o którym mowa w ust. 3 pkt 1, dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, lub/i nie miał wpływu na powstanie naruszenia (art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i lit. b p.r.d.).
Jak zasadnie przyjęły organy uwolnienie się przewoźnika od kary za przejazd pojazdem nienormatywnym może mieć miejsce tylko wówczas, gdy w postępowaniu administracyjnym zostanie wykazane istnienie okoliczności wskazujących na dochowanie przez niego należytej staranności przy wykonywaniu przewozu.
W ugruntowanym orzecznictwie podnosi się, że wobec braku definicji należytej staranności - o której mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a p.r.d. - należy posłużyć się regulacją zawartą w art. 355 § 2 k.c., wiążącą należytą staranność z wymaganą od podmiotów gospodarczych z zawodowym charakterem prowadzonej działalności. Oznacza to, że podmiot wykonujący przewóz jest zobligowany do staranności wymaganej od przewoźnika, czyli staranności profesjonalisty. Zasadny jest nadto pogląd - wyrażany na gruncie regulacji zawartej w omawianym przepisie - że to na podmiocie wykonującym przejazd spoczywa obowiązek wykazania, że naruszenie skutkujące nałożeniem kary, powstało w wyniku niezależnych od niego okoliczności, na powstanie których nie miał wpływu, a także, że podjął wszelkie niezbędne działania, bądź środki, zmierzające do wykonania przewozu zgodnie z przepisami prawa i wynikającymi z nich normami i wymogami. To przewoźnik podejmuje się transportu, a tym samym może i powinien go rozpocząć dopiero po upewnieniu się, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów (por. wyroki NSA z 18 października 2016 r., sygn. akt II GSK 1116/15 oraz 7 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 1481/15).
Sąd stwierdza, że organy prawidłowo przyjęły, że z akt niniejszej sprawy nie wynika, by Skarżący, w toku postępowania skutecznie i wiarygodnie wykazał takie okoliczności, lub dowody, z których wynikałoby, że w rozpoznawanym przypadku rzeczywiście dołożył wszelkiej staranności, wymaganej od podmiotu profesjonalnie zajmującego się przewozem drogowy. Zdaniem Sądu, z zeznań zarówno inspektorów jak i kierowcy wynikają bowiem okoliczności przeciwne, niż twierdzi Skarżący.
Z akt sprawy wynika, że kierowca doprowadził pojazd do stanu normatywności. Tym samym nic nie stało na przeszkodzie, aby pojazd był normatywny podczas całego przejazdu. Na żadnym etapie postępowania Skarżący nie wskazał na okoliczności, które by to uniemożliwiały. Zachowanie kierowcy wskazuje także na brak odpowiedniego nadzoru. Skarżący jest podmiotem profesjonalnym a więc powinien znać obowiązujące przepisy. Co za tym idzie powinien wprowadzić w swoim przedsiębiorstwie takie rozwiązania organizacyjne, które pozwalają prowadzić działalność zgodnie z przepisami prawa.
Z powyższych względów organy słusznie przyjęły, że w sprawie nie ma wiarygodnego świadectwa dochowania przez Skarżącego należytej staranności w realizacji czynności związanych ze skontrolowanym przejazdem, jak również nie uprawdopodobnił on, że nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia. W istocie bowiem jego zanegowanie odpowiedzialności, jako gołosłowne, jest niewystarczające do uwolnienia się od odpowiedzialności za naruszenie obowiązujących powszechnie norm.
Z powyższych względów, zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego, wydając sporne decyzje, nie dopuściły się naruszenia zarówno przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności przepisów art. 7, art. 8 i art. 77 § 1 k.p.a., dokonując jego oceny przy uwzględnieniu całokształtu materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), jak również przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności art. 64 i art. 140aa ust. 4 p.r.d. - w związku z przepisami rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Ponadto Sąd uznał, że w uzasadnieniu obu spornych rozstrzygnięć wyjaśnione zostały, zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a., w sposób dostatecznie jasny i przekonywujący, motywy ich podjęcia, zaś przytoczona w tym zakresie argumentacja była wyczerpująca i w pełni odnosząca się do stanowiska Skarżącego.
W niniejszej sprawie organ wprawdzie pominął dowód z przesłuchania skarżącego, czym nie jednak naruszył sformułowanej w art. 8 k.p.a. zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa, bowiem ustosunkował się do stanowiska przez niego prezentowanego i twierdzeń wskazujących o awarii pojazdu, które miałyby go zwolnić od odpowiedzialności za przekroczenie norm wysokości pojazdu. Należy dodać, że wyższy standard "staranności" wymagany od podmiotu profesjonalnego powoduje, że odpowiada on nie tylko za własne działania, ale także za osoby, którymi się posługuje (kierowców). Organ słusznie nie podzielił stanowiska strony, że nastąpiła awaria. Skoro po stwierdzeniu naruszenia kierowca był w stanie obniżyć wysokość pojazdu oznacza to, że urządzenie działało poprawnie. Wszak z zeznań kierowcy wynika, że samodzielnie poruszał zaworem naczepy. Nie można było zatem przyjąć, iż wystąpiła jakakolwiek usterka.
Sąd podziela ocenę organu, że mimo, iż znajdujący się w aktach protokół kontroli nie czyni zadość wymaganiom art. 74 ust. 2 utd co do tego, że sporządzony protokół kontroli nie został podpisany przez kontrolowanego, to jest on dokumentem urzędowym, mającym znaczenie podstawowe w sprawie do momentu przeprowadzenia przeciwdowodu. Protokół kontroli odzwierciedla i potwierdza istniejący w momencie kontroli stan faktyczny, chyba że przeprowadzony przeciwdowód pozwoli ustalić inne okoliczności sprawy, a w niniejszej sprawie tego zabrakło.
Natomiast brak podpisu osoby kontrolowanej ani nie stanowi przesłanki jego nieważności, ani nic osłabia jego mocy dowodowej.
Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło