VI SA/Wa 1890/20
WyrokWSA w Warszawie2020-12-07
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Barbara Kołodziejczak-Osetek, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego w celu uniemożliwienia konkurentowi jego używania i uzyskania prawa ochronnego stanowi działanie w złej wierze, uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy?Ratio decidendi
Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce, gdy następuje ono pomimo wiedzy lub niewiedzy wynikającej z braku staranności o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, z zamiarem szkodzenia tym interesom. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i – uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku – sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. W niniejszej sprawie sąd uznał, że działania skarżącego wyczerpują przesłanki pojęcia złej wiary, ponieważ zgłosił sporny znak w celu zablokowania wnioskodawcy możliwości jego używania i uzyskania prawa ochronnego, co mogło prowadzić do wyeliminowania wnioskodawcy z rynku wydawniczego.Stan faktyczny
Wnioskodawca złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "(...)" udzielonego na rzecz skarżącego. Wnioskodawca argumentował, że skarżący zgłosił znak w złej wierze, mając na celu wyeliminowanie konkurenta z rynku i zablokowanie używania oznaczenia. Skarżący natomiast twierdził, że działał w dobrej wierze, planując wydanie czasopisma pod tym tytułem. Urząd Patentowy RP orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. Skarżący wniósł skargę do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego. Sąd oddalił skargę jako bezzasadną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie: Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek (spr.) Sędzia WSA Jakub Linkowski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 grudnia 2020 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi G. sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2020 r., nr. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowny oddala skargę
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej "organ", "UP" lub "Urząd Patentowy RP") decyzją z dnia (...) lutego 2020 r., nr (...), po rozpatrzeniu sprawy z wniosku (...) sp. z o.o. z siedzibą w B. P. (dalej "wnioskodawca") przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "skarżący" lub "uprawniony") o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "(...)" o numerze (...), na podstawie art. 1291 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 776 z późn. zm.), dalej "p.w.p.", orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu (...) grudnia 2018 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "(...)" o numerze (...)udzielonego na rzecz uprawnionego. Znak przeznaczony jest do oznaczania towarów i usług ujętych w klasach 16, 35 i 41, m.in. czasopisma (periodyki); ulotki; gazety; publikacje drukowane; publikowanie tekstów reklamowych; rozpowszechnianie reklam; fotoreportaże; redagowanie tekstów (innych niż teksty reklamowe); usługi reporterskie; publikowanie on-line elektronicznych książek i czasopism; organizowanie konkursów (edukacja lub rozrywka).
Jako podstawy prawne swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 1291 ust. 1 pkt 6 i pkt 7 p.w.p. Stwierdził, że w dniu 30 listopada 2017 r. złożył wniosek o rejestrację czasopisma w rejestrze dzienników i czasopism o tytule "(...)" wydawanego jako tygodnik. Postanowieniem z dnia (...) stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w L. wpisał do rejestru czasopismo pod pozycją (...). Wnioskodawca uzyskał również rezerwację numeru ISSN (...). Tuż po zarejestrowaniu tytułu prasowego opracowano logo, tytulaturę oraz szatę graficzną czasopisma, a następnie zlecono druk ulotek reklamowych. W lutym 2018 r. podjęte zostały działania marketingowe celem pozyskania potencjalnych reklamodawców, z uwagi na zaplanowane pierwsze wydanie tygodnika na dzień (...) marca 2018 r. Pierwsze ulotki dotyczące czasopisma zostały rozkolportowane już (...) lutego 2018 r. Zatem już od lutego 2018 r. tytuł prasowy "(...)" stał się rozpoznawalny na lokalnym rynku prasowym, szczególnie wśród lokalnych przedsiębiorców. Tygodnik stał się reaktywacją wydawanego przed II wojną światową, w latach 1922-1932, lokalnego tygodnika pt. "Podlasiak: tygodnik polityczno-społeczno-narodowy, poświęcony sprawom ludu podlaskiego". Pierwszy numer tygodnika "(...)" został wydany przez wnioskodawcę w dniu (...) marca 2018 r. Utworzono także elektroniczną wersję czasopisma. Jednak w dniu (...) sierpnia 2018 r. na lokalnym rynku prasowym pojawiło się nowe, wydawane przez uprawnionego, bezpłatne czasopismo o tytule "Super (...)", którego szata graficzna a także tytuł oraz logo łudząco przypominały wydawany przez wnioskodawcę tygodnik "(...)". Ponadto większość artykułów była podpisywana w sposób charakterystyczny dla dziennikarzy "(...)", a ich treść była wielokrotnie powieleniem artykułów umieszonych w tym tygodniku. Nowopowstały tytuł skutecznie sugerował dotychczasowym czytelnikom "(...)", że "Super (...)" redagowany jest przez ten sam zespół redaktorski i wydawany przez ten sam podmiot.
Wnioskodawca zarzucił, że uprawniony złożył w Urzędzie Patentowym RP wniosek o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy "(...)", mimo że nigdy nie był związany zarówno z procesem wydawania czasopisma o tym tytule, jak i jego tworzenia. Wskazał, że uprawniony jest wydawcą tygodnika "S. P.", w którym niegdyś pracowali wspólnicy i członkowie zarządu wnioskodawcy – M. K. oraz R. L.. Z powodu jednak coraz częstszych nieporozumień współpraca pomiędzy wydawcą "S. P." a R. L. i M. K. została rozwiązana. Wówczas R. L. i M. K. podjęli decyzje o założeniu własnego czasopisma, które poruszałoby najważniejsze dla lokalnej społeczności problemy.
Wnioskodawca zarzucił, iż działanie uprawnionego oparte jest na zachowaniu stanowiącym czyny nieuczciwej konkurencji poprzez rozpoczęcie wydawania czasopisma "Super (...)", które wprowadza w błąd co do tożsamości oraz podmiotów, które je wydają i redagują. Czyny te naruszają interes wnioskodawcy, ponieważ zmierzają do wyeliminowania go z lokalnego rynku i powodują ograniczenie zysków. Wnioskodawca stwierdził, że uprawniony zgłaszając sporny znak towarowy "(...)" po uzyskaniu wiedzy, iż na lokalnym rynku powstało czasopismo o tej samej nazwie, redagowane przez jego byłych pracowników, pozostawał i pozostaje nadal w złej wierze. Uprawniony zgłosił sporny znak towarowy w celach spekulacyjnych, bez zamiaru jego używania, w celu wyeliminowania konkurenta z lokalnego rynku i zablokowania używania oznaczenia "(...)" podmiotowi dotychczas używającemu to oznaczenie na rynku.
W odpowiedzi na wniosek, w piśmie z dnia (...) marca 2019 r., uprawniony wniósł o jego oddalenie. Zauważył, że wnioskodawca po raz pierwszy rozpoczął używanie w obrocie gospodarczym oznaczenia identycznego do spornego znaku towarowego w dniu (...) marca 2018 r. Wnioskodawca wydał wówczas po raz pierwszy czasopismo pod nazwą "(...)". Zatem zgłoszenie spornego znaku w dniu (...) lutego 2018 r. miało miejsce przed rozpoczęciem używania przez wnioskodawcę w dniu (...) marca 2018 r. przedmiotowego oznaczenia w obrocie gospodarczym.
Uprawniony wskazał, że od ponad 15 lat prowadzi taką samą działalność gospodarczą jak wnioskodawca. Polega ona na wydawaniu wielu gazet, czasopism i innych periodyków, w tym "S.P.", które jest najbardziej rozpoznawalnym czasopismem w regionie. Uprawniony zgłosił sporny znak między innymi ze względu na to, że planował rozpocząć wydawanie tygodnika o nazwie "(...). W tym celu rozpoczął przygotowania do wydawania czasopisma o charakterze organizacyjnym oraz marketingowym. Jednym z kolejnych kroków po zgłoszeniu znaku w UP miała być rejestracja tożsamego oznaczenia jako tytułu w rejestrze czasopism, co okazało się niemożliwe ze względu na uprzednia rejestrację tego tytułu przez R. L. Następnie, z uwagi na to, że z początkiem marca 2018 r. pojawiło się czasopismo o tytule identycznym do tego, jakie zamierzał wydawać uprawniony, zaniechano wydawania czasopisma pod tym samym tytułem celem uniknięcia wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia czasopisma. Jednak uprawniony po otrzymaniu w lipcu 2018 r. decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu spornego prawa ochronnego rozpoczął w sierpniu 2018 r. wydawanie tygodnika pod nazwą "Super (...)".
Na rozprawie w dniu (...) maja 2019 r. wnioskodawca stwierdził, że strony sporu są podmiotami o charakterze konkurencyjnym na rynku lokalnym. Uprawniony natomiast zaznaczył, że rejestr czasopism jest rejestrem publicznym z ograniczonym dostępem. Stwierdził, że nie miał świadomości tego, że wnioskodawca zarejestrował tytuł "(...)" w tym rejestrze.
W piśmie z dnia (...) maja 2019 r. uprawniony wskazał, że stanowi grupę medialną, która wydaje trzy regionalne tygodniki: S.P., S. T. C. oraz K. T. a, o różnym zasięgu terytorialnym. Swoją działalność na rynku medialnym prowadzi od lat 90-tych XX wieku. Jednym z pomysłów na poprawę efektywności funkcjonowania uprawnionego był pomysł wydawania na tym samym rynku gazet bezpłatnych, gdzie źródłem dochodu byłyby głównie wpływy z reklamy. Uprawniony zatrudnił spółkę (...) sp. z o.o., aby dokonała analizy jego działalności. W okresie od (...) sierpnia 2016 r. do (...) lipca 2017 r. spółka ta przeprowadziła audyt trzech redakcji funkcjonujących w ramach struktur uprawnionego. Efektem analizy marketingowej było stworzenie raportu w listopadzie 2017 r., który zawierał rekomendację wydawania gazety bezpłatnej oraz sugestię, że najlepiej byłoby wdrażać taką gazetę w B. P. oraz że taka gazeta może nosić nazwę "(...)" - jako tytułu historycznego, który nie był w chwili sporządzania raportu zastrzeżony jako znak towarowy. Uprawniony podkreślił, że dowiedział się o wydawaniu przez wnioskodawcę czasopisma pt. "(...)" na kilka dni (1-2 dni) przed pojawieniem się na rynku w dniu (...)marca 2018 r. jego pierwszego numeru. Dowiedział się o tym z portalu Facebook, gdzie "(...)" otworzył tzw. fanpage. W związku z tym, uprawniony musiał zrewidować swoje plany i postanowił wydawać tygodnik "Super (...)", do czego formalne przygotowania poczynił już w maju 2018 r. W tym też miesiącu zgłosił jednocześnie w UP znak towarowy "Super (...)" oraz rejestrację tygodnika w rejestrze czasopism.
W przedmiotowej sprawie odbyły się przed organem rozprawy w dniach 21 sierpnia 2019 r., 15 listopada 2019 r. oraz 31 stycznia 2020 r., podczas których zostali przesłuchani świadkowie.
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, organ orzekł o unieważnieniu spornego znaku towarowego. W ocenie UP wnioskodawca wykazał w toku postępowania, że zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze. Pierwszym i jedynym podmiotem, który posługiwał się niezarejestrowanym znakiem "(...)" w obrocie do oznaczania swoich towarów, był wnioskodawca, który rozpoczął konkretne przygotowania do wprowadzenia na rynek czasopisma o tym tytule już w listopadzie 2017 r. Organ uznał, że zgłoszenie spornego znaku towarowego było w swoim całokształcie nieuczciwe. Uprawniony zgłosił sporny znak nie w celu jego rzeczywistego używania w obrocie. Zdaniem UP uprawniony miał na celu zablokowanie możliwości używania przez wnioskodawcę identycznego znaku. Miał on świadomość, że zgłasza na swoją rzecz znak identyczny z oznaczeniem używanym przez konkurencyjny podmiot działający na tym samym rynku lokalnym. Zachowanie takie należy potraktować jako nacechowane złą wiarą. Mając na celu wykorzystanie znaku i nazwy wnioskodawcy uprawniony zgłosił sporny znak blokując w ten sposób wnioskodawcy możliwość posługiwania się nim i uzyskania prawa ochronnego na ten znak w przyszłości.
Urząd Patentowy RP podkreślił, że uprawniony po dokonaniu zgłoszenia i rejestracji spornego znaku skierował do Sądu Okręgowego w L. powództwo z żądaniem zapłaty. Okoliczność ta świadczy o tym, że uprawniony zgłosił znak nie w celu jego używania, lecz w celu spekulacyjnym, aby wymusić korzyść majątkową od podmiotu korzystającego ze znaku, co stanowi działanie w złej wierze. Organ stwierdził, że uprawniony opierając się na prawie do znaku, którego nie używał, próbował uzyskać od wnioskodawcy świadczenie pieniężne o znacznej wartości.
Ponadto, organ wskazał, że w toczącym się postępowaniu uprawniony nie udowodnił podnoszonych przez niego kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności dotyczących zgłoszenia spornego znaku. Przede wszystkim nie udowodnił, że wykonał jakiekolwiek realne czynności zmierzające do rozpoczęcia używania spornego znaku i wydawania czasopisma sygnowanego tym oznaczeniem. Wszelkie podjęte przez niego działania dotyczyły bowiem innego zarejestrowanego na rzecz uprawnionego znaku towarowego, a mianowicie znaku słownego "Super (...)" o numerze (...). UP podkreślił, że obowiązek używania znaku towarowego odnosi się do oznaczenia w formie, w jakiej dany znak został zarejestrowany. Sporny znak towarowy jest oznaczeniem słownym składającym się z jednego słowa "(...)", tymczasem przedłożone do akt sprawy materiały świadczą o tym, że uprawniony używa na rynku innego znaku towarowego "Super (...)" zarejestrowanego pod numerem (...), który został zgłoszony przez uprawnionego w Urzędzie Patentowym RP w dniu (...) maja 2018 r., czyli trzy miesiące później niż sporny znak "(...)". Znak "Super (...)" jest przeznaczony do oznaczania identycznych towarów i usług ujętych w klasach 16, 35 i 41, co znak sporny "(...)". W ocenie organu uprawniony zgłaszając znak "Super (...) musiał zatem działać w przekonaniu, że jest on odmienny od spornego znaku "(...)", jeżeli przeznaczył je do oznaczania identycznych towarów i usług. Natomiast obecność elementu słownego "Super" w używanym na rynku przez uprawnionego oznaczeniu "Super (...)", w ocenie organu, zmienia odróżniający charakter spornego znaku w zarejestrowanej postaci – "(...)". Tym samym, nie ma podstaw do przyjęcia, że używanie znaku "Super (...)" stanowi jednocześnie rzeczywiste używanie spornego znaku "(...)".
Na decyzję organu uprawniony wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie:
1. art. 1291 ust. 1 pkt 6 w zw. z art. 164 ust. 1 p.w.p., z powodu ich błędnej wykładni, niewłaściwego zastosowania, poprzez nieprawidłową ocenę, że zaistniała przesłanka unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy;
2. art. 169 ust. 4 pkt 1 p.w.p., z powodu jego błędnej wykładni i niezastosowania, poprzez nieprawidłowe ustalenie, że skarżący posługiwał się oznaczeniem "Super (...)" zmieniającym charakter odróżniający spornego znaku towarowego "(...)";
3. art. 6 k.p.a. w zw. art. 256 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 45 ustawy - Prawo prasowe z powodu jego błędnej wykładni i niezastosowania, poprzez nieprawidłowe ustalenie, że skarżący nie używał znaku "(...)" do celu w jakim został zarejestrowany - zarzucając tym samym skarżącemu działanie w złej wierze, podczas gdy skarżący nie miał legalnej możliwości jego używania do wydawania czasopisma, gdyż groziłaby mu za to kara grzywny i byłoby to sprzeczne z polskim porządkiem prawnym;
4. art. 7, art. 75, art. 77 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego sprawy, wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne założenia natury faktycznej i prawnej, nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym oraz rzeczywistym stanie sprawy, a także poprzez nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego i przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, wskutek czego błędnie ustalono bądź też nie ustalono, że:
- dniem, w którym należy badać istnienie złej wiary skarżącego jest (...) lutego 2018 r., podczas gdy prawidłową datą jest (...) lutego 2018 r.;
- na dzień składania wniosku o rejestrację spornego znaku towarowego skarżący miał wiedzę o planach wnioskodawcy, podczas gdy skarżący o planach wydanie nowego tygodnika "(...)" przez wnioskodawcę dowiedział się na kilka dni przed ukazaniem się pierwszego numeru, czyli (...)marca 2018 r.;
- kiedy skarżący powziął wiedzę w zakresie planów wnioskodawcy, a zatem od kiedy teoretycznie można przypisać mu działanie w złej wierze, ponieważ jeżeli uznano by, że wiedzę skarżącego (a tym samym ewentualnie złą wiarę) należy badać na dzień (...) lutego 2018 r., to wydana decyzja nie określa, czy tego dnia skarżący miał wiedzę o planach wnioskodawcy i czy ewentualnie działał w złej wierze;
- zgłoszenie spornego znaku towarowego przez skarżącego nastąpiło w złej wierze, spekulacyjnie, aby wymusić korzyść majątkową i było w swoim całokształcie nieuczciwe, bez celu jego rzeczywistego używania w obrocie, dokonane zostało w celu zablokowania możliwości używania przez wnioskodawcę identycznego znaku, podczas gdy skarżący działał w dobrej wierze. Zamiar faktycznego używania spornego znaku towarowego przez skarżącego był oczywisty i zgodny z przyjętą strategią wydawniczą Nie miał on na celu zablokowania możliwości jego używania innemu podmiotowi, a tym bardziej skarżący nie wymuszał żadnego rodzaju korzyści;
- skarżący miał świadomość, że zgłasza na swoją rzecz znak identyczny z używanym przez konkurencyjny podmiot działający na tym samym rynku lokalnym, podczas gdy skarżący nie mógł mieć takiej świadomości;
- skarżący nie udowodnił podnoszonych przez niego kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności dotyczących zgłoszenia spornego znaku, podczas gdy ciężar dowodu obalenia domniemania dobrej wiary ciążył na wnioskodawcy;
- wniosek o rejestrację czasopisma pt. "(...)" w dniu (...) listopada 2017 r. został złożony przez prezesa zarządu wnioskodawcy, podczas gdy przedmiotom wniosek został złożony przez osobę fizyczną, R. L. niedziałającego w imieniu jakiejkolwiek osoby prawnej, a tym bardziej wnioskodawcy, gdyż wnioskodawca jako
podmiot prawa w tej dacie nie istniał;
- wnioskodawca zarejestrował domenę internetową "(...).PLl" w dniu (...) grudnia 2017 r., podczas gdy rejestracja nazwy domeny "(...).info.pl" (nieprawidłowo określana przez UP jako "(...).pl") została dokonana na rzecz M. K. jako osoby fizycznej, niedziałającego w imieniu jakiejkolwiek osoby prawnej, a tym bardziej Wnioskodawcy, gdyż wnioskodawca jako podmiot prawa w tej dacie nie istniał;
- wnioskodawca rozpoczął konkretne przygotowania do wprowadzenia na rynek czasopisma o tytule "(...)" już w listopadzie 2017 r., podczas gdy najwcześniejszą datą w której można uznać, że wnioskodawca czynił jakiekolwiek przygotowania do wprowadzenia na rynek spornego czasopisma był marzec 2018 r.;
- wnioskodawca był jedynym podmiotem, który posługiwał się zarejestrowanym znakiem "(...)" w obrocie do oznaczenia swoich towarów, podczas gdy podmiotem posługującym się zarejestrowanym znakiem był skarżący;
- skarżący zgłosił sporny znak towarowy, który jest identyczny z nazwą spółki wnioskodawcy, podczas gdy sporne oznaczenie jest jedynie jednym z kilku elementów składających się na faktyczną nazwę spółki wnioskodawcy;
- skarżący nie podjął żadnych realnych działań w kierunku wprowadzenia na rynek periodyku sygnowanego spornym znakiem, podczas gdy działał zgodnie z przyjętą strategią wydawnicza i konsekwentnie podejmował działania zmierzające do wprowadzenia nowego czasopisma na rynek;
co w konsekwencji poskutkowało uznaniem, że na dzień złożenia wniosku o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy skarżący pozostawał w złej wierze oraz wydaniem decyzji w oparciu o błędnie ustalony i oceniony stan faktyczny;
5. art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez oddalenie wniosku dowodowego o przesłuchanie świadka - J. O., podczas gdy ten wniosek dowodowy miał istotne znaczenie dla sprawy, a okoliczności na które został powołany świadek nie zostały wyjaśnione w dostateczny sposób za pośrednictwem innych źródeł dowodowych, a także poprzez pominięcie dowodu z notatki z dnia (...) marca 2017 r. ze spotkania, które miało miejsce dnia (...)marca 2017 r. pomiędzy przedstawicielami skarżącego a (...) sp. z o.o. i poprzez ustalenie stanu faktycznego na podstawie nierzetelnych i logicznie sprzecznych zeznań świadków wyłącznie strony przeciwnej;
6. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez brak należytego wyjaśnienia stronie przesłanek, którymi organ kierował się przy rozstrzygnięciu sprawy.
Mając na uwadze podniesione zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Skarga jest bezzasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 2107), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest przez Sąd, pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.) zwana dalej "p.p.s.a.".
Dokonując sądowej kontroli zaskarżonej decyzji Sąd stwierdził, iż zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
W rozpoznawanej sprawie postępowanie zostało wszczęte w dniu (...) grudnia 2018 r. wnioskiem (...) sp. z o. o. z siedzibą w B. P. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "(...)" o numerze (...) udzielonego na rzecz (...) sp. z o. o. z siedzibą w W., a więc po wejściu w życie nowelizacji ustawy p.w.p. w dniu 15 kwietnia 2016 r. Zgodnie z art. 2 ust. 2 przepisów przejściowych i końcowych wprowadzonych ustawą z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy — Prawo własności przemysłowej (Dz. U. poz. 1615) w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, wszczętej po dniu 15 kwietnia 2016 r. nie jest wymaganie wykazanie przez wnioskodawcę interesu prawnego. Natomiast zgodnie z art. 315 ust. 3 p.w.p. ustawowe warunki do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Organ trafnie wskazał, iż w związku z tym, że zgłoszenia znaku towarowego "(...)" o numerze (...) do rejestracji uprawniony dokonał w dniu 14 kutego 2018 r. to zgodnie z art.315 ust.3 zd.1 p.w.p. ustawowe przesłanki do uzyskania prawa ochronnego należy oceniać według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym (ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej Dziennik Ustaw z 2017 r., poz. 776 ze zm.),
Podstawą prawną wniosku o unieważnienie jest w rozpoznawanej sprawie art. 129 1 ust 1 pkt 6 i 7 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym na dzień zgłoszenia do UP znaku towarowego. Organ uznał za zasadną przesłankę unieważnienia prawa ochronnego określoną w art 129 1ust 1 pkt 6 p.w.p.
Analizując, wskazaną przez Urząd Patentowy, podstawę materialnoprawną wydanego rozstrzygnięcia w art. 129 1 ust. 1 pkt 6 p.w.p. w myśl którego nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony w złej wierze, podnieść należy, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy będącej następstwem braku staranności o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Niewątpliwie dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie, z punktu widzenia zasad uczciwości, ma właśnie zamiar naganny. Ma on miejsce wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z rynku, z zamiarem przechwycenia jego klienteli.
Innymi słowy, działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Także działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem.
W doktrynie i judykaturze wskazuje się różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku. Jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze uznaje się także, takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią. Zła wiara wiąże się z powzięciem przez zgłaszającego informacji, które racjonalnie ocenione, powinny skłonić go do refleksji, że jego zgłoszenie może naruszać prawa w wykonywanej działalności gospodarczej przez inną osobę.( por. wyrok NSA z 19 października 2017r. II GSK 1701/17) Decydujące znaczenie ma w każdym przypadku stan świadomości i moment dowiedzenia się, że inna osoba przedmiotowego oznaczenia używa.
Przy ocenie złej wiary nie istnieje konieczność związania przez organ tej oceny z towarami objętymi prawem ochronnym. Jak bowiem wynika z doktryny i orzecznictwa przy ocenie złej wiary organ bierze przede wszystkim pod uwagę zachowanie się zgłaszającego znak towarowy, które nosi znamiona działania nieuczciwego, czy sprzecznego z dobrymi obyczajami. Przy czym ponieważ nie ma jednego, uniwersalnego wzorca złej wiary należy w każdym przypadku brać pod uwagę okoliczności towarzyszące konkretnemu zgłoszeniu, na co wskazywał wielokrotnie w orzecznictwie TSUE (por. m.in. wyrok z dnia 11 czerwca 2009 r. C-529/07 w sprawie Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG przeciwko Franz Hauswirth GmbH, publik. LEX nr 498832) i co również podkreślają przedstawiciele doktryny (por. m.in. K. Szczepanowska-Kozłowska, Bezwzględne przeszkody rejestracji znaku towarowego (w:) System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, Warszawa 2017, s. 695).
Ponadto w wyroku NSA z dnia 21 października 2015 r. II GSK 1912/14 wyrażono pogląd, iż zgłoszenie znaku towarowego jest naganne, kiedy narusza dobre obyczaje.
Zatem w postępowaniu o unieważnienie prawa w oparciu o przesłankę złej wiary – bez znaczenia pozostaje kwestia podobieństwa towarów lub/i usług opatrywanych spornym znakiem towarowym.
W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, iż zaistnienie przesłanek z art.129 1 ust.1 pkt 6 p.w.p. należy oceniać z uwzględnieniem całokształtu okoliczności faktycznych sprawy, również z tego względu, że pojęcie złej wiary, nie zostało w przepisach p.w.p. zdefiniowane. Ustalenie więc faktów prawotwórczych w sprawie o unieważnienie znaku towarowego ma istotne i pierwszorzędne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy przez organ. Podkreślić jednak należy, iż chodzi o ustalenie tych okoliczności faktycznych, które mogą mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, na zasadach określonych w szczególności w art.75, art.77 i art.78 k.p.a. Wskazać również należy, iż w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, zasada działania UP z urzędu, w kwestiach dotyczących ustalania i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, podlega odpowiedniej modyfikacji z uwagi na to, że ciężar dowodu ciąży na stronach postępowania. Zgodnie z art. 164 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione na wniosek, w całości lub części, jeżeli nie zostały spełnione warunki, wymagane do uzyskania tego prawa z przyczyn, o których mowa w art.1291, lub w przypadku istnienia wcześniejszego prawa, o którym mowa w art. 132 1 ust. 1-3.
Ogólna zasada postępowania spornego zawarta w art. 255 ust. 4 p.w.p. w myśl której Urząd Patentowy RP rozstrzyga sprawy w postępowaniu spornym w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, odróżnia te postępowania od klasycznego postępowania administracyjnego, dla prowadzenia, którego wyłączną podstawą są przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Z tej przyczyny w art. 256 ust. 1 p.w.p. w odniesieniu do postępowania spornego, została przyjęta zasada, odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, nie zaś zasada stosowania tychże przepisów wprost. Organ w tym postępowaniu powinien przede wszystkim wyczerpująco rozpatrzeć i ocenić materiał dowodowy przedstawiony przez strony, a zwłaszcza przez wnioskodawcę, który już we wniosku o unieważnienie prawa, jak wynika expressis verbis z art. 255 1 ust. 3 pkt 5 p.w.p, wskazuje środki dowodowe i zobowiązany jest do wykazania zasadności zgłoszonych podstaw unieważnienia. Natomiast UP z urzędu nie ma obowiązku poszukiwać dowodów w celu wykazania, czy ma zastosowanie w sprawie wskazana przez wnioskodawcę we wniosku podstawa unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Oceniając przeprowadzone w sprawie postępowanie przez organ, Sąd doszedł do przekonania, iż Urząd Patentowy, wywiązał się z nałożonych na niego obowiązków procesowych wynikających z art.6, art. 8 k.p.a., art.75, art. 77 § 1, art.80 k.p.a. oraz art.107 § 3 k.p.a i nie naruszył przepisów postępowania, w sposób, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Natomiast art.7 k.p.a., nie mógł mieć zastosowania, w prowadzonym przez organ postępowaniu spornym o unieważnienie znaku towarowego. Organ w kwestionowanej przez skarżącego decyzji, przeprowadził analizę całokształtu materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, odnosząc się jednocześnie do wniosków dowodowych, których nie uwzględnił, a swoje stanowisko uzasadnił zgodnie z wymogami przepisu art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem Sądu za bezzasadne należało uznać, zarzuty naruszenia przepisów postępowania, podniesione w skardze, poprzez nieprzesłuchanie świadków wnioskowanych przez stronę. Materiał dowodowy znajdujący się w aktach sprawy był wystarczający do wydania decyzji w sprawie .Organ oparł rozstrzygnięcie w sprawie na dowodach przedłożonych przez strony w terminie wyznaczonym dla stron, na podstawie art. 255 3 ust. 5 p.w.p. w postanowieniu z dnia (...) listopada 2019 r., czyli do dnia 15 grudnia 2019 r. i nie uwzględnił wniosku uprawnionego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów załączonych do pisma z dnia 3 lutego 2020 r. na okoliczności wskazane w tym piśmie, jako złożonego po terminie. Ponadto odnosząc się do zarzutów skargi w tym zakresie tj. naruszenia art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. wskazać należy, iż zgodnie z art.78 § 1 k.p.a. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Organ może odmówić przeprowadzenia dowodu, jeżeli dana okoliczność została wykazana innymi dowodami (art.78 § 2). W ocenie Sądu organ orzekający w sprawie miał podstawy do oddalenia wniosków o dopuszczenie dowodu z zeznań w charakterze świadków J. O., J. D.1, J. D.2 i R. J. na okoliczności wskazane zarówno przez uprawnionego jak i wnioskodawcę, bowiem okoliczności jakich miały dowodzić zostały wyjaśnione i ustalone na podstawie już zgromadzonego materiału dowodowego zgodnie z art.77 § 1 k.p.a.i ocenionego zgodnie z zasada swobodnej oceny dowodów, o której mowa w art.80 k.p.a.
W rozpoznawanej sprawie w ocenie Sądu, organ trafnie ocenił jako zasadne, zarzuty wnioskodawcy, że uprawniony zgłosił na swoją rzecz sporny znak w celach spekulacyjnych, bez zamiaru jego używania, w celu wyeliminowania konkurenta z lokalnego rynku i zablokowania używania oznaczenia "(...)" podmiotowi dotychczas używającemu, tego oznaczenia na rynku i w konsekwencji zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze. Powyższe ustalenia znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym zebranym w sprawie. Organ dokonał prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego i właściwie je zastosował do ustalonego w sprawie stanu faktycznego sprawy. Z tych względów Sąd za bezzasadne uznał również, podniesione w skardze zarzuty naruszenia art. 1291 ust. 1 pkt 6 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. ust. 1 oraz art. 169 ust. 4 pkt 1 p.w.p. i w konsekwencji art.6 k.p.a.,
Nie jest sporne w sprawie, że (...) listopada 2017 r., a więc co najmniej dwa miesiące przed datą zgłoszenia przez uprawnionego oznaczenia do Urzędu Patentowego RP, R. L., jako redaktor naczelny tygodnika "(...)" złożył do Sądu Okręgowego w L., wniosek o jego zarejestrowanie (k. 21 i 23, tom I akt adm.). Następnie (...) grudnia 2017 r. została zarejestrowana domena internetowa "(...).info.pl" (k. 329, tom ll akt adm.). W dniu (...) stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w L. wydał postanowienie o wpisaniu do rejestru dzienników i czasopism tygodnika pt. "(...)" pod pozycją (...) ( k. 20, tom I akt adm.). Tuż po zarejestrowaniu tytułu prasowego — (...) stycznia 2018 r. - opracowano logo, tytulaturę oraz szatę graficzną czasopisma oraz rozpoczęto akcję informacyjno –reklamową na terenie regionu podlaskiego tygodnika "(...)", podając do publicznej wiadomości jako datę pierwszego wydania tygodnika –miesiąc marzec 2018 r.( k.251-353 akt adm. Tom II). W dniu (...) lutego 2018 r. doszło do rezerwacji na rzecz wnioskodawcy numeru ISSN (...)dla tytułu czasopisma "(...)" przez Bibliotekę Narodową Zakład Czasopism Pracownia Narodowy Ośrodek ISSN .Działania w powyższym zakresie podejmował początkowo R. L. najpierw jako redaktor naczelny tygodnika "(...)" a następnie po zawarciu umowy Spółki z o.o. w dniu (...) stycznia 2018 r.(do (...) lutego 2018 r. spółki w organizacji) jako prezes zarządu. Rejestracja spółki w KRS nastąpiła (...) lutego 2020 r. i to ta Spółka wydaje tygodnik "(...)". Odnosząc się do zarzutu braku legitymacji czynnej wnioskodawcy w tym postępowaniu wskazać należy, iż zgodnie z art.161 § 1 kodeksu spółek handlowych z chwilą zawarcia umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powstaje spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji. Spółka w organizacji jest reprezentowana przez zarząd albo pełnomocnika powołanego jednomyślną uchwałą wspólników (§ 2). Upoważniony do dokonywania czynności prawnych w imieniu spółki w organizacji jest zarząd, a jeżeli ten nie został jeszcze ustanowiony, pełnomocnik powołany jednomyślną uchwałą wspólników (szerzej por. A. Kidyba, Spółka z o.o. Komentarz, 2009, s. 160 i n.; zob. również M. Trzebiatowski, Spółka z o.o. w organizacji, Lublin 2000, s. 412-416; A. Barczak-Oplustil, K. Oplustil, Spółki kapitałowe w stadium organizacji, Warszawa 2002, s. 146; B. Kozłowska-Chyła, Reprezentacja spółki kapitałowej w organizacji, Warszawa 2015, s. 79 i n.).
Do ustanowionego zarządu stosuje się przepisy (odpowiednio) o zarządzie po wpisie do rejestru. W związku z tym przyjąć należy również, że kadencja zarządu biegnie od momentu jego ustanowienia. Nie jest natomiast dopuszczalne reprezentowanie spółki przez wspólników, którzy nie pełnią funkcji członków zarządu (tak R. Zdzieborski, Spółki kapitałowe przed rejestracją, Warszawa 2000, s. 6; por. również A. Nowacki, Reprezentacja spółki kapitałowej w organizacji, Pr. Sp. 2010, nr 10, s. 17, który wątpliwie dopuszcza możliwość reprezentowania spółki z o.o. w organizacji przez samych wspólników działających łącznie bez udzielania komukolwiek pełnomocnictwa).Art. 161 k.s.h., reguluje również kwestie uwolnienia się od odpowiedzialności wobec spółki za zobowiązania spółki zaciągnięte przed zarejestrowaniem (A. Barczak-Oplustil, K. Oplustil, Spółki..., op. cit., s. 159 i n.). W związku z obowiązującą zasadą kontynuacji praw i obowiązków spółka właściwa zastępuje spółkę w organizacji z mocy samego prawa bez dokonywania jakichkolwiek czynności. Jednakże osoby działające w imieniu spółki ponoszą odpowiedzialność do czasu, gdy zgromadzenie wspólników zatwierdzi ich czynności. Pan R. L. i M. K. byli członkami zarządu tej spółki reprezentującym ją również przed datą rejestracji jako spółkę w organizacji. Przedmiotem zaskarżenia w tym postępowaniu jest decyzja organu w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy jakim jest tytuł czasopisma, który na podstawie zawartej umowy spółki nabył wnioskodawca i jest to prawo zbywalne. Dlatego też wbrew wywodom skargi, to że Pan L. dokonywał rejestracji tygodnika "(...)", a strony internetowej https://(...).info.pl inny członek zarządu spółki nie może wpływać negatywnie na legitymację czynną wnioskodawcy, w rozpoznawanej sprawie.
Natomiast już od (...) lutego 2018 roku członkowie zarządu spółki z o.o. w organizacji C(...) i osoby z nim współpracujące wysyłały do potencjalnych klientów liczne maile z ofertami dotyczącymi reklamy w nowym czasopiśmie "(...)" (załączniki do pisma wnioskodawcy z dnia (...) maja 2019 r. karty 261-320, tom II akt adm.).Zatem już z początkiem lutego 2018 r. tytuł prasowy "(...)" wraz z jego stroną internetową stał się rozpoznawalny na lokalnym rynku prasowym, szczególnie wśród lokalnych przedsiębiorców, do których należy wydawnictwo strony skarżącej. Trudno też dać wiarę, że podmiot prosperujący na tym samym rynku wydawniczym od 15 lat, nie zauważył informacji o mającym się ukazać Tygodniku "(...)" związanego historycznie z regionem podlaskim, który stał się reaktywacją wydawanego przed II wojną światową, w latach 1922-1932, lokalnego tygodnika pt. "Podlasiak: tygodnik polityczno-społeczno-narodowy, poświęcony sprawom ludu podlaskiego", jako przedsiębiorcę z tej samej branży. Tymbardziej, że uprawniony jest wydawcą tygodnika "S.P.", w którym niegdyś pracowali wspólnicy i członkowie zarządu wnioskodawcy — M. K. oraz R. L. i których tematyka, jak już wskazuje sama nazwa tygodnika, również związana jest ogólnie ujmując ze sprawami regionu (...) .
W dniu (...) marca 2018 r. został wydany pierwszy numer tygodnika "(...)" przez wnioskodawcę. Zauważenia również wymaga że w tym samym czasie (w okresie od stycznia do kwietnia 2018 roku) z pracy w firmie uprawnionego odeszli J.K., J.D. R.J., M.Z., M.P., S.B.. R. L.odszedł rok wcześniej — (...) kwietnia 2017 r. R. L. został prezesem zarządu w (...) sp. z o. o. z siedzibą w B. P., w której zostali przez niego zatrudnieni wymienieni wyżej pracownicy, którzy w styczniu 2018 r. zaczęli odchodzić z wydawnictwa strony skarżącej (karty 80, 40-53 akt adm.).
Sąd nie podziela stanowiska strony, że za datę zgłoszenia spornego znaku towarowego należy uznać datę nadania pisma w tej sprawie na poczcie przez uprawnionego w dniu (...) lutego 2020 r. Istotna jest data wpływu pisma do Urzędu Patentowego, które dopiero w tym dniu wszczyna postępowanie w sprawie rejestracji. Natomiast art.57 § 5 k.p.a. dotyczący zasad dochowania terminów procesowych w procedurze administracyjnej, nie znajduje zastosowania, bowiem z oczywistych względów, żaden termin ustawowy, na uprawnionym w kwestii zgłoszenia znaku towarowego, nie ciąży. Ponadto organ może być odpowiedzialny za załatwienie sprawy, gdy poweźmie o niej wiadomość np. poprzez wniesienie tak jak w rozpoznawanej sprawie zgłoszenia znaku towarowego, w chwili jego otrzymania, a nie nadania na poczcie przez uprawniony podmiot. Niemniej jednak przy ocenie złej wiary Sąd wziął również pod uwagę datę (...) lutego 2018 r. (nadanie zgłoszenia na poczcie przez stronę) z uwagi na nieostre pojęcie "złej wiary", wymagające zastosowania odpowiednich przepisów prawa materialnego, ale również zbadania wszystkich okoliczności faktycznych, które mogłyby mieć wpływ na motywację i działania uprawnionego. W konsekwencji stwierdzić należy, iż wszystkie istotne okoliczności faktyczne mogące mieć wpływ na ocenę "złej wiary" w rozpoznawanej sprawie, zaistniały przed (...)lutym 2020 r. Wszystkie działania podejmowane przez wnioskodawcę, już po tej dacie, są konsekwencją podjętych wcześniej czynności, potwierdzających jego stanowisko w sprawie.
Co do daty wydania pierwszego numeru tygodnika "(...)" w dniu (...) marca 2018 r. nie sposób też zgodzić się ze strona skarżącą, iż dopiero z tą datą nastąpiło używanie spornego oznaczenia przez wnioskodawcę, tj. dopiero po zgłoszeniu znaku towarowego "(...)" przez uprawnionego do Urzędu Patentowego, skoro w dniu (...) stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w L. wydał postanowienie o wpisaniu do rejestru dzienników i czasopism tygodnika pt. "(...)". Z akt sprawy wynika, iż to wnioskodawca był pierwszym podmiotem i w rzeczywistości jedynym, który spornego oznaczenia używał i prowadził realne czynności do wydania czasopisma o tytule "(...)" i w przyszłości zarejestrowanie wyłącznego prawa do powyższego znaku towarowego.
Uprawniony powołuje się na posiadanie raportu Grupy (...) sp. z o.o. z dnia (...) listopada 2017 r. (karty 226-227, tom I akt adm.) dotyczącego analizy działalności i kierunków rozwoju uprawnionego, ale raport ten, jak trafnie stwierdził organ, nie potwierdza, że podjął on realne działania w kierunku wprowadzenia na rynek czasopisma o spornym oznaczeniu. Istotną jest również okoliczność, iż od sporządzenia powyższego raportu do wydania przez wnioskodawcę pierwszego numeru czasopisma "(...)" czyli do czasu w którym uprawniony jak twierdzi, dowiedział się o tym konkurencyjnym tytule, minęły ponad cztery miesiące i w tym okresie uprawniony, poza zgłoszeniem spornego znaku w Urzędzie Patentowym RP, nie podjął żadnych konkretnych i realnych przygotowań do wprowadzenia na rynek pisma oznaczanego tym znakiem.
Zdaniem Sądu podzielić też należy stanowisko organu, iż powołany wyżej raport stanowił jedynie sugestię, że być może Skarżący zwiększy zakres swoich wydawnictw, ale nie wskazywał na konkretne działania w tym zakresie i ich umiejscowienie w czasie. Działania takie nie zostały nigdy podjęte przez skarżącego co do znaku towarowego "(...)". Cały materiał dowodowy, który przedstawił uprawniony znajdujący się w aktach sprawy dotyczy znaku towarowego "Super (...)", który skarżący zgłosił do UP w dniu (...) maja 2018 r., a więc dotyczył innego zarejestrowanego znaku, których utożsamiać nie można, co szeroko zostało wyjaśnione w zaskarżonej decyzji. Materiał dowodowy nie potwierdza więc rzeczywistego używania spornego znaku "(...)" o numerze (...) przez stronę skarżącą. Podkreślić, też należy, że obowiązek używania znaku towarowego odnosi się do oznaczenia w formie, w jakiej dany znak został zarejestrowany. Znak towarowy "(...)" o numerze (...) jest oznaczeniem słownym składającym się z jednego słowa "(...)", a przedłożone do akt sprawy materiały świadczą o tym, że uprawniony używa na rynku innego znaku towarowego "Super (...)" zarejestrowanego pod numerem (...).
Sąd podziela stanowisko organu, iż w rozpoznawanej sprawie art.169 ust.4 pkt 1 p.w.p., nie znajduje zastosowania. Przepis ten stanowi, iż przez używanie znaku, w rozumieniu ust. 1, rozumie się również używanie znaku:1)różniącego się od znaku, na który udzielono prawa ochronnego, w elementach, które nie zmieniają jego odróżniającego charakteru. Jak trafnie wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 9 grudnia 2004 r.,sygn. akt VI SA/Wa 10/04, art. 169 ust.4 p.1 p.w.p. dotyczy zupełnie odmiennej sytuacji, gdy ochrona udzielona jest znakowi o określonej formie, zaś używany jest znak, niezarejestrowany, który różni się od chronionego w elementach, nie zmieniających jednak jego odróżniającego charakteru. Takie używanie znaku nieznacznie różniącego się od znaku zarejestrowanego /różniącego się w elementach/ przy zachowaniu jednak zasadniczych, odróżniających cech znaku jako całości, z woli ustawodawcy jest używaniem znaku zarejestrowanego. Oznacza to tyle, że forma znaku nieco zmieniona może być jednak uznana za używanie znaku. Przepis ten nie dotyczy jednak sytuacji, kiedy ta zmieniona forma jest chroniona jako inny, odrębny znak towarowy. Taki stan wyklucza możliwość zastosowania art.169 ust.4 p.1 p.w.p., bowiem z definicji znaku towarowego wynika, że jeśli ta odmienna forma jest zarejestrowana, to znaczy, iż ma swój własny odróżniający charakter i właśnie jako różna, jest odrębnie chroniona. Koncepcja odmienna prowadziłaby do wniosku, że mogą być zarejestrowane i chronione znaki tak do siebie podobne, że można je używać wymiennie. Z powyższego wynika, iż w świetle art.169 ust.4 pkt 1 p.w.p. brak jest podstaw do uznania, że używanie znaku zarejestrowanego "(...)" jest jednoczesnym używaniem zarejestrowanego znaku "(...)" .
W ocenie Sądu okoliczności faktyczne sprawy wbrew wywodom skargi jednoznacznie wskazują, iż uprawniony zgłosił sporny znak aby nie tylko uniemożliwić wnioskodawcy, rejestrację wyłącznego prawa ochronnego do tytułu prasowego "(...)", ale również aby czerpać z tego tytułu korzyści majątkowe. Zainicjowane wobec wnioskodawcy procesy sądowe opisane w skardze w istocie prowadzą do uzyskania korzyści majątkowych, i wbrew temu co twierdzi uprawniony, wynikają z faktu, że wnioskodawca używał spornego znaku towarowego, przed jego zgłoszeniem przez uprawnionego. Ponadto zgłoszenie to uniemożliwiło wnioskodawcy dalsze wydawanie czasopisma pod tytułem "(...)" co w perspektywie prowadzi również do strat finansowych po stronie wnioskodawcy.
Z tych wszystkich względów działanie uprawnionego miało charakter nieuczciwy w stosunku do konkurencyjnego podmiotu, który kilka miesięcy wcześniej rozpoczął przygotowania do wprowadzenia na rynek prasowy czasopisma o nazwie "(...)". O działaniach i przygotowaniach wnioskodawcy w tym zakresie skarżący, przy dołożeniu należytej staranności mógł się z łatwością dowiedzieć, tymbadziej, z uwagi na przepływ informacji pomiędzy podmiotami zatrudniającymi czasowo, w większości tych samych pracowników. Wydaje się też oczywiste, co trafnie podnosił wnioskodawca, iż w omawianej działalności wydawniczej pierwszym etapem w planowaniu rozpoczęcia wydawania czasopism jest sprawdzenie w rejestrze prasy, czy dany tytuł prasowy nie został już uprzednio zarejestrowany przez inny podmiot. Dlatego też niewiarygodne, są tłumaczenia strony skarżącej pozostającej jak sam twierdzi od 15 lat w branży wydawniczej tego samego regionu Polski , że nie był mu znany fakt zarejestrowania czasopisma pod tytułem "(...)" jak i działań podejmowanych w tym zakresie przez wnioskodawcę. Z zeznań świadków przesłuchanych w sprawie wynika również, iż z uwagi na kwestie personalne uprawniony od początku grudnia 2017 r. wiedział, iż część jego zespołu redakcyjnego będzie odchodzić do pracy w innym czasopiśmie – planowanym jako "(...)". To że część świadków, zeznała inaczej, mocy dowodowej przeprowadzonych dowodów nie podważa, nie wszyscy bowiem pracownicy uprawnionego, musieli tego rodzaju informacje posiadać. Ponadto jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność wydawniczą, uprawniony powinien znać przepisy ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U. z 1984 r., nr 5 poz.24 z póżn.zm) dalej "u.p.p." i wiedzieć, że niemożność zarejestrowania tytułu czasopisma, o nazwie już zarejestrowanej przez inny podmiot, prowadzi w konsekwencji do niemożności używania znaku towarowego obejmującego tytuł danego czasopisma. Zgodnie bowiem z powołanym w skardze art.45 u.p.p. kto wydaje dziennik lub czasopismo bez rejestracji albo zawieszone- podlega karze grzywny. Przepis ten nie jest jednak usprawiedliwieniem działań uprawnionego świadczącym o jego dobrej wierze, bowiem profesjonalny podmiot działający na rynku, przed zgłoszeniem znaku towarowego do Urzędu Patentowego RP, powinien ustalić, czy nie dotyczy on tytułu czasopisma już zarejestrowanego.
Wszystkie te okoliczności świadczą w ocenie Sądu, o tym iż organ wykazał w przeprowadzonym postępowaniu, że uprawiony działał w celu zablokowania, wnioskodawcy w posługiwaniu się tym znakiem w działalności gospodarczej i zarejestrowania go w przyszłości, co w konsekwencji może prowadzić do wyeliminowania wnioskodawcy z rynku wydawniczego jako podmiotu słabszego, dopiero wchodzącego na rynek wydawniczy. Tymbardziej, iż skarżący, negatywnych konsekwencji biznesowych, nie poniósł żadnych, bowiem w dniu (...) maja 2018 r. zgłosił do Urzędu Patentowego znak towarowy "Super (...)" i w pełni, jak wynika z akt sprawy realizuje swoje projekty wydawnicze.
Reasumując wszystkie wskazane wyżej działania uprawnionego wyczerpują przesłanki pojęcia złej wiary w rozumieniu przepisów p.w.p. i podniesione w skardze zarzuty, nie mogły zostać uznane za zasadne.
Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art.151 p.p.s.a., oddalił skargę jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło