II GSK 1912/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-10-21
Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Andrzej Kisielewicz, Zbigniew Czarnik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wiedza zgłaszającego znak towarowy o używaniu identycznego oznaczenia przez inny podmiot za granicą, w połączeniu z faktem istnienia sporu między tymi podmiotami na innych rynkach, stanowi wystarczającą podstawę do uznania, że zgłoszenie znaku nastąpiło w złej wierze?Ratio decidendi
Sama wiedza zgłaszającego znak towarowy o używaniu identycznego oznaczenia przez inny podmiot za granicą nie jest wystarczająca do wykazania złej wiary. Kluczowe jest istnienie nagannego zamiaru w momencie zgłoszenia znaku, np. w celu zablokowania konkurenta lub spekulacji. Zasada "prior tempore potior iure" ma zastosowanie, a pierwszeństwo w zgłoszeniu znaku w Polsce daje wyłączność jego używania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy dla artykułów gospodarstwa domowego. Wnoszący sprzeciw twierdził, że jest właścicielem podobnych znaków towarowych w innych krajach i że zgłaszający działał w złej wierze, chcąc zablokować jego rejestrację. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak dowodów na złą wiarę i wskazując na zasadę pierwszeństwa zgłoszenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło- Chlabicz (spr.) Sędziowie NSA Andrzej Kisielewicz Zbigniew Czarnik Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 21 października 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 stycznia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1639/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 9 stycznia 2014 r. o sygn. akt VI SA/Wa 1639/13, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na słowny znak towarowy "[...]".
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
W dniu [...] stycznia 2011 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw [...] (dalej: wnoszący sprzeciw lub skarżący) wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy [...] na rzecz [...] (dalej: uprawniony), zgłoszonego do rejestracji dnia [...] kwietnia 2008 r. Sporny znak towarowy został zgłoszony dla towarów z klasy 21, tj. grzebienie, szczoteczki do zębów, szczotki do zamiatania, szczotki do szorowania, kosze na śmieci, ścierki do czyszczenia, szczotki do czyszczenia pojemników i zbiorników, garnki do gotowania (nieelektryczne), patelnie (nieelektryczne), kubki, kubki z papieru lub z tworzyw sztucznych, deski do krojenia, pałeczki (sprzęt kuchenny), termosy, wazony nie z metali szlachetnych, miski nie z metali szlachetnych, tace do użytku domowego nie z metali szlachetnych, pojemniki na przyprawy nie z metali szlachetnych, pojemniki do użytku w domu lub w kuchni (nie z metali szlachetnych), butelki na napoje i jedzenie, naczynia, wiadra, czajniki nieelektryczne, butelki na wodę, komplety pudełek na jedzenie, pudełka na lunch, rękawice do prac domowych, menażki, balie, uchwyty do papieru toaletowego.
Jako podstawę prawną swego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 246 w związku z 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej jako p.w.p.).
Wnoszący sprzeciw stwierdził, że jest twórcą i właścicielem słownych znaków towarowych "[...]" w wielu krajach m.in. [...], które zostały zgłoszone do ochrony w dniu [...] sierpnia 2006 r. Jego towary opatrywane znakiem towarowym "[...]" są dostępne także w [...] i cieszą się wśród klientów dobrą opinią z uwagi na dobrą jakość. Wnoszący sprzeciw podniósł, że uprawniony, zgłaszając sporny znak towarowy do ochrony, chciał zablokować możliwość rejestracji tego oznaczenia w Polsce na rzecz wnoszącego sprzeciw, a tym samym działał w złej wierze. Zaznaczył, że uprawniony jest jego głównym konkurentem w [...] w zakresie wprowadzania do obrotu artykułów gospodarstwa domowego, a więc towarów identycznych i skierowanych do tego samego grona odbiorców co sporny znak towarowy. W związku z powyższym wiedział on o używaniu przez skarżącą znaku "[...]" i istnieniu jego praw do tego znaku, zwłaszcza że obie firmy były stronami sporu o znak towarowy "[...]" przed sądem koreańskim. Postępowanie to dotyczyło zakazania używania przez wnoszącego sprzeciw znaku "[...]" w obrocie ze względu na jego podobieństwo do znaku "[...]" należącego do uprawnionego.
W odpowiedzi na wniosek uprawniony ze spornego prawa ochronnego uznał wniosek za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie.
W uzasadnieniu uprawniony podniósł, że jest znanym w świecie producentem towarów z plastiku, w szczególności pojemników do przechowywania żywności, wody, napojów, a także akcesoriów kuchennych. Swoją działalność rozpoczął w 1978 r. i wykorzystuje w niej znaki "[...]" w różnych kombinacjach, np. [...] itd. Kontynuując sukces rynkowy produktów pod marką "[...]" oraz [...] wprowadził do oferty pojemniki szklane pod marką [...]. Wprowadzenie przez niego nowego oznaczenia [...] stanowi kontynuację rodziny produktów, których elementem dominującym jest oznaczenie "[...]". Jest on właścicielem wielu zarejestrowanych znaków [...]. Zaznaczył, że skarżąca wobec rejestracji w/w znaku towarowego w Indonezji złożyła sprzeciw, który został oddalony.
Uprawniony przyznał, że jest z wnoszącym sprzeciw w konflikcie, gdyż ten wprowadza do obrotu produkty o podobnym i identycznym wyglądzie i oznacza je oznaczeniami nawiązującymi do marki "[...]". Podkreślił, że wnoszący sprzeciw nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Odwołał się jedynie do postępowania przed sądami koreańskimi bez powołania wyroku w sprawie i wywodził z istnienia konfliktu w innym państwie, opartego na innym stanie faktycznym, rzekomą złą wiarę uprawnionego. Nie przedstawił także dowodów na okoliczność, iż oznaczenie "[...]" było przed datą zgłoszenia spornego znaku do ochrony kojarzone przez polskich konkurentów z jego firmą.
Uprawniony stwierdził, iż istnienie między stronami niniejszego postępowania konfliktu co do praw do oznaczenia "[...]" nie przesądza o tym, iż działał on, zgłaszając do ochrony sporny znak towarowy, w złej wierze. W jego ocenie sporny znak towarowy stanowi logiczną kontynuację i nawiązanie do dotychczas stosowanych przez niego oznaczeń oraz do nazwy jego firmy.
Decyzją z dnia [...] września 2012 r. nr [...] Urząd Patentowy RP (UPRP) - działając w trybie postępowania spornego na podstawie art. 246 i 247 w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. - oddalił sprzeciw.
Zdaniem organu, wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby przysługiwały mu w Polsce prawa osobiste lub majątkowe do znaku towarowego "[...]", które zostały naruszone poprzez udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Skarżący ograniczył się jedynie do stwierdzenia, iż jest twórcą i właścicielem rejestracji znaków towarowych "[...]" w wielu krajach, jednakże nie przedstawił do akt sprawy żadnych dowodów potwierdzających, iż rzeczywiście przysługują mu osobiste, bądź majątkowe prawa autorskie do spornego znaku towarowego. Natomiast powołanie się przez wnoszącego sprzeciw na swoje prawa do znaków towarowych "[...]" zarejestrowanych w innych krajach - nie uzasadnia zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Urząd Patentowy RP podniósł, że ochrona znaku towarowego ma charakter terytorialny, zatem brak jest podstaw aby stwierdzić, iż używanie w obrocie spornego znaku towarowego w Polsce narusza prawa skarżącego przysługujące mu np. w [...]. Wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby przysługiwało mu jakiekolwiek inne prawo, które zostało naruszone poprzez używanie spornego znaku towarowego na terytorium Polski. Tym samym brak było podstaw do uznania, że używanie spornego znaku towarowego narusza cudze prawa osobiste lub majątkowe.
Ponadto, organ nie dopatrzył się złej wiary po stronie uprawnionego z prawa ochronnego do spornego znaku towarowego. W jego ocenie wnoszący sprzeciw nie wykazał żadnych okoliczności, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego ze spornego prawa. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądowym, sam fakt wiedzy o używaniu danego oznaczenia przez innego przedsiębiorcę, nie wystarcza do postawienia zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze.
Z załączonych do akt sprawy materiałów dowodowych wynika, iż uprawniony także posiada zarejestrowane na swoją rzecz znaki towarowe "[...]" w wielu krajach, np. we [...]. Zdaniem UPRP między stronami postępowania toczy się spór o kolejny rynek na świecie, a strony dokonywały rejestracji spornego znaku towarowego "[...]" w poszczególnych państwach, działając w myśl zasady "prior tempore potior iure". Pierwszeństwo na terytorium Polski ma ten, kto pierwszy zgłosił swój znak do ochrony w Urzędzie Patentowym RP. Zatem brak jest podstaw, aby stwierdzić, iż uprawniony, zgłaszając do ochrony w Polsce sporny znak towarowy działał w złej wierze.
Decyzja ta została następnie zaskarżona przez wnoszącego sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 9 stycznia 2014 r., oddalił skargę.
Sąd I instancji podzielił stanowisko organu dotyczące rozumienia pojęcia złej wiary. Wskazał, że występuje szereg form zjawiskowych zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, w szczególności zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku, zgłoszenie znaku w celach spekulacyjnych bez zamiaru jego używania przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego, zgłoszenie znaku przez osobę, która ma świadomość dokonując zgłoszenia lub z zachowaniem należytej świadomości może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo – prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające ze stosunku prawnego łączącego zgłaszającego z osobą trzecią, a także zgłoszenie znaku towarowego, którego celem nie jest używanie go przez zgłaszającego, a które należy oceniać jako naganne z punktu widzenia dobrych obyczajów.
Ciężar dowodu, tj. wykazania, iż jedna z tych form, czy postaci złej wiary w odniesieniu do zgłoszenia danego znaku zachodzi, spoczywa wyłącznie na tym, który taki zarzut w sprzeciwie bądź wniosku o unieważnienie zgłasza. Skarżący nie przedstawił dowodów na złą wiarę uprawnionego w dokonaniu zgłoszenia spornego znaku. Sam fakt wiedzy o używaniu oznaczenia przez innego przedsiębiorcę nie wystarcza do postawienia zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przy tym skarżący nie wykazał żadnych innych okoliczności, wskazujących na naganne zachowanie uprawnionego, które świadczyłoby o złej wierze.
Sąd I instancji wskazał, że ma okoliczność zgłoszenia znaku spornego w złej wierze skarżący przedstawił jedynie postanowienie Sądu Patentowego [...] oraz Sądu Najwyższego, świadectwa rejestracji znaku "[...]" na jego rzecz oraz wydruki ze stron internetowych jako dowód na używanie znaku przez stronę na terytorium Polski.
Sąd I instancji stwierdził, że postępowanie przed sądami [...] w przedmiocie zakazania używania przez skarżącego znaku "[...]" w obrocie i jego wynik - pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie żądania objętego sprzeciwem. Wydruki ze stron internetowych nie są z punktu widzenia wiążącej organ procedury dowodem, a świadectwa rejestracji wskazują jedynie na to, iż we wskazanych krajach [...] skarżący dysponuje prawem wyłącznym odnoszącym się do ww. znaku. Ta okoliczność została uwzględniona wraz ze stwierdzeniem, iż uprawniony również posiada zarejestrowane na swoją rzecz znaki towarowe "[...]" w wielu krajach np. we [...]. Powyższe daje podstawę do przyjęcia, iż między stronami postępowania toczy się spór o kolejny rynek. Strony dokonywały rejestracji spornego znaku w poszczególnych państwach w myśl zasady "prior tempore potior iure", a w takiej sytuacji nie może być mowy o dokonaniu przez uprawnionego zgłoszenia spornego znaku w złej wierze w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
II
Skarżący wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012 r., poz. 270, z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7,art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. dalej k.p.a.) poprzez oddalenie skargi przez Sąd I instancji na skutek:
- zaaprobowania uchybień Urzędu Patentowego RP w zakresie postępowania dowodowego z naruszeniem przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a.) polegających na nierozpatrzeniu w całości materiału dowodowego złożonego do akt postępowania przez Skarżącego dotyczącego wykazania, że uprawniony, w dacie zgłoszenia znaku towarowego [...], działał w złej wierze,
- niewskazania wyczerpujących podstaw do odmówienia mocy dowodowej i wiarygodności dowodów składanych przez skarżącego,
- braku odniesienia się, analogicznie do Urzędu Patentowego RP, do argumentu skarżącego dotyczącego nieużywania znaku [...] przez uprawnionego, co potwierdza tezę o dokonaniu zgłoszenia znaku w złej wierze,
- zaaprobowania uchybień Urzędu Patentowego RP w zakresie prawidłowego uzasadnienia decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.) polegających na niewyczerpującym wskazaniu podstaw rozstrzygnięcia, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tych przepisów winno prowadzić do odmiennych ustaleń Sądu, braku akceptacji stanowiska Urzędu Patentowego RP i w konsekwencji uwzględnienia skargi z dnia 2 maja 2013 r.
b) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez:
- lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku oddalającego skargę, pozbawiające stronę informacji o przesłankach rozstrzygnięcia oraz stanowiska Sądu instancji w zakresie przyjętych ustaleń faktycznych,
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wszystkich zarzutów podniesionych przez skarżącego w skardze na decyzję Urzędu Patentowego RP, podczas gdy prawidłowe rozpoznanie tych zarzutów miało istotne znaczenie dla oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego oraz
- ograniczenie się przez Sąd do powtórzenia stanowiska Urzędu Patentowego RP, co w konsekwencji prowadzi do braku możliwości dokonania rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia.
II. Naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tj.:
a) art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię sprowadzającą się do błędnego przyjęcia, że nie stanowi działania w złej wierze zgłoszenie znaku towarowego do identycznego znaku towarowego używanego przez skarżącego z wcześniejszym pierwszeństwem, między innymi na terytorium Polski.
Argumentację na poparcie zarzutów autor skargi kasacyjnej przedstawił w jej uzasadnieniu.
Uprawniony w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
W pierwszej kolejności oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego objęty został zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., sformułowany w pkt 1 lit. b petitum skargi kasacyjnej. Jego zasadność bowiem wykluczałaby możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej nieprawidłowości (por. wyroki NSA: z dnia 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13; z dnia 16 października 2013 r., sygn. akt II GSK 937/12).
Autor skargi kasacyjnej zarzuca w tym zakresie lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku przez Sąd I instancji, nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wszystkich zarzutów podniesionych przez skarżącego, czy powtórzenie przez Sąd I instancji stanowiska Urzędu Patentowego RP. Jednakże wymaga podkreślenia, że zarzut kasacyjny naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może zostać skutecznie podniesiony jedynie wówczas, gdy uzasadnienie orzeczenia jest na tyle wadliwe, że nie pozwala na kontrolę zaskarżonego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, tj. nie jest możliwe odtworzenie rozumowania, które przeprowadził Sąd I instancji, stosując określone normy prawne (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 10 października 2007 r., II GSK 204/07 oraz z dnia 10 lipca 2012 r., II GSK 1012/12). W niniejszej sprawie Sąd I instancji wyjaśnił dostatecznie podstawę prawną orzeczenia, jak również – wprawdzie skrótowo, ale w stopniu wystarczającym do przeprowadzenia kontroli kasacyjnej. W tym miejscu należy jeszcze podkreślić, że – jak przyjmuje się w orzecznictwie – jeżeli przedstawienie i wyjaśnienie podstawy prawnej w sposób wystarczający zamyka zagadnienie stanu prawnego sprawy, to zbędne jest ustosunkowywanie się przez Sąd I instancji do tych argumentów skargi, które nie pozostają w bezpośrednim związku z istotą badanej normy prawnej (zob. wyrok Sądu Administracyjnego z dnia 9 grudnia 2010 r., II OSK 1766/10). Pogląd ten w pełni należy odnieść do analizowanego zarzutu skargi kasacyjnej.
Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącego, Sąd I instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne wymienione w powyższym przepisie prawa i pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera też stanowisko co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Za niezasadne należy również uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w punkcie 1 lit. a petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 oraz art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. Autor skargi kasacyjnej wiąże naruszenie tych przepisów z nierozpatrzeniem przez organ w całości materiału dowodowego złożonego przez skarżącego dotyczącego wykazania, że uprawniony w dacie zgłoszenia znaku towarowego "[...]" działał w złej wierze; nieodniesieniem się przez Sąd I instancji i organ do argumentu skarżącego dotyczącego nieużywania spornego znaku przez uprawnionego oraz uchybieniami dotyczącymi uzasadnienia decyzji organu w przedmiocie oddalenia sprzeciwu.
Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów na wstępie podkreślenia wymaga, że autor skargi kasacyjnej nie powiązał tych przepisów z art. 256 ust. 1 p.w.p., w którym ustawodawca przewiduje odesłanie do unormowań Kodeksu postępowania administracyjnego.
Następnie podkreślenia wymaga, że w postępowaniu sprzeciwowym - opartym na zasadzie kontradyktoryjności - ciężar dowodu, iż nie zostały spełnione ustawowe przesłanki do udzielenia prawa ochronnego, spoczywa na wnoszącym sprzeciw. Natomiast Urząd Patentowy RP jest zobligowany stosownie do art. 77 i 80 k.p.a. do oceny zgromadzonego materiału dowodowego i na jej podstawie poczynienia stosownych ustaleń faktycznych, jak i oceny prawnej. Ciężar dowodu, jak i specyfika postępowania spornego, zwalnia jednak organ z obowiązku wykazywania inicjatywy dowodowej. Zasada oficjalności w tym postępowaniu doznaje bowiem w świetle powyższego ograniczeń.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, Sąd I instancji słusznie stwierdził, że UPRP w postępowaniu administracyjnym nie naruszył żadnego ze wskazanych w petitum skargi kasacyjnej przepisów, tj. art. 7, 77 § 1 oraz 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Organ w sposób wyczerpujący rozpatrzył materiał dowodowy sprawy oraz dokonał jego wnikliwej, szczegółowej analizy i oceny, nie przekraczając przy tym granic swobodnej oceny dowodów, a zatem dokładnie wyjaśnił stan faktyczny sprawy w niezbędnym dla jej rozstrzygnięcia zakresie, jak również prawidłowo swoje rozstrzygnięcie uzasadnił.
Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji słusznie stwierdził, akceptując stanowisko organu, że skarżący nie przedstawił w postępowaniu dowodów wykazujących złą wiarę uprawnionego w dokonaniu zgłoszenia spornego znaku towarowego. Na okoliczność zgłoszenia znaku spornego w złej wierze skarżący przedstawił jedynie postanowienie Sądu Patentowego [...] oraz Sądu Najwyższego, świadectwa rejestracji znaku "[...]" na jego rzecz oraz wydruki ze stron internetowych jako dowód na używanie znaku na terytorium Polski. Przedłożone przez skarżącego dowody w postępowaniu sprzeciwowym są niewystarczające dla wykazania złej wiary uprawionego. Skarżący nie wykazał żadnych okoliczności wskazujących na naganne i nieuczciwe zachowanie uprawnionego świadczące o jego złej wierze.
Jak słusznie stwierdził organ, co zaakceptował Sąd I instancji, pomiędzy skarżącym a uprawnionym toczy się spór o kolejny rynek na świecie i o wyłączność używania spornego znaku na danym rynku. Strony postępowania dokonywały rejestracji spornego znaku w poszczególnych państwach w myśl zasady "prior tempore potior iure", a zatem uprawnionemu przysługuje pierwszeństwo i wyłączność używania spornego znaku na terytorium Polski, ponieważ to on pierwszy zgłosił swój znak do ochrony w Urzędzie Patentowym RP. Powyższe zaś nie oznacza złej wiary uprawnionego w dacie zgłoszenia spornego znaku, tj. w dniu [...] kwietnia 2008 r. Nie ma też znaczenia – wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej kwestia używania bądź nieużywania spornego oznaczenia przez uprawnionego.
Przechodząc do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., sformułowanego w pkt 2 lit. a petitum skargi kasacyjnej, należy stwierdzić, że jest on niezasadny. Autor skargi kasacyjnej zarzuca naruszenie tego przepisu poprzez jego błędną wykładnię sprowadzającą się do błędnego przyjęcia, że nie stanowi działania w złej wierze fakt wiedzy uprawnionego - w dacie dokonania zgłoszenia spornego znaku towarowego - o używaniu identycznego oznaczenia przez skarżącego.
Na wstępie należy przypomnieć, że to wnoszący sprzeciw, żądając unieważnienia prawa, powinien dowodzić, że uprawniony działał w złej wierze (art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.). Sąd I instancji, jak i organ dokonali prawidłowej wykładni tego przepisu powołując się na obowiązujące w tym zakresie stanowisko doktryny i judykatury.
Kryterium decydującym, świadczącym o złej lub dobrej wierze uprawnionego, jest całokształt okoliczności dotyczący stanu świadomości uprawnionego w dacie zgłoszenia spornego znaku. Tylko zła wiara istniejąca w dacie zgłoszenia znaku do rejestracji jest podstawą do jego unieważnienia, bowiem tylko wtedy można mówić o istnieniu negatywnej przestanki rejestracyjnej. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu zablokowania zgłoszenia lub zablokowania używania oznaczenia podmiotowi używającemu to oznaczenie na rynku, bądź wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. O złej wierze można mówić także wtedy, gdy zgłoszenie znaku nastąpiło w celach spekulacyjnych bez zamiaru używania znaku, a po to, by uzyskać korzyści od podmiotu posiadającego znak (por. m. in. wyrok NSA z 3 września 2013 r., II GSK 912/12). Żadna z tych okoliczności nie została wykazana przez wnoszącego sprzeciw, co podkreślił organ i zaakceptował Sąd I instancji.
Ponadto – wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej – sam fakt wiedzy uprawnionego - w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji spornego znaku towarowego w Polsce - o używaniu przez wnoszącego sprzeciw identycznego oznaczenia zarejestrowanego przez niego jako znaku towarowego za granicą – nie jest sam w sobie okolicznością wystarczającą dla wykazania złej wiary dokonującego takie zgłoszenie. To stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie TSUE. W wyroku z dnia 27 czerwca 2013 r. w sprawie Malaysia Dairy Industries Pte. Ltd przeciwko Ankenævnet for Patenter og Varemærker (C-320/12) Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że okoliczność, iż dokonujący takiego zgłoszenia wie lub powinien wiedzieć, że osoba trzecia używa znaku towarowego za granicą w chwili dokonywania zgłoszenia, który można pomylić ze znakiem, o którego rejestrację wniesiono, nie wystarcza sama w sobie do tego, aby wykazać istnienie złej wiary dokonującego takie zgłoszenie.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło