VI SA/Wa 2044/18
WyrokWSA w Warszawie2019-01-24
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Ewa Frąckiewicz, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o dzieło zawarta z wykładowcą akademickim, której przedmiotem jest opracowanie programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta z wykładowcą akademickim, której przedmiotem jest opracowanie programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowę o dzieło. Kluczowe jest to, że czynności te nie prowadzą do powstania konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło, lecz są świadczeniem starannego działania. W związku z tym osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przez osobę wykonującą pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było opracowanie programów nauczania i prowadzenie zajęć dydaktycznych. Organ administracji (Prezes NFZ) uznał, że umowa ta, ze względu na swój charakter, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowa o dzieło. Skarżący (płatnik składek) nie zgodził się z tą kwalifikacją i wniósł skargę do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant spec. Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
VI SA/Wa 2044/18
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z [...] sierpnia 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OWNFZ") z [...] maja 2015 r. stwierdzającą, że Pani M. K. (dalej "Zainteresowana", "Uczestnik postępowania"), w okresie od dnia 26 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2010 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu, zawartej z W. w W. (dalej "Skarżąca" "Płatnik składek").
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935).
Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W.( dalej ZUS) pismem z 16 października 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Pani M. K. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z Płatnikiem składek w okresach: od dnia 26 czerwca 2010 r. do dnia 30 czerwca 2010 r. (umowa o dzieło z dnia 26 czerwca 2010 r.). Wraz z wnioskiem wszczynającym postępowanie ustalające podleganie przez Zainteresowaną ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania ww. umów zawartych z Płatnikiem składek ZUS przedłożył kopie następujących dokumentów w części dotyczącej Zainteresowanej:
- zawartej przez strony umowy,
- protokołu kontroli ZUS z [...] stycznia 2012 r..
- powiadomienia płatnika składek o konieczności dokonania zmian ustaleń w protokole kontroli (pismo z 14 lutego 2012 r.).
- aneksu nr 1 do protokołu kontroli z [...] maja 2012 r..
- aneksu nr 2 do protokołu kontroli z [...] czerwca 2012 .
- informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z 23 lipca 2012 r.).
Dyrektor OWNFZ decyzją z [...] maja 2015 r. ustalił, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz Płatnika składek na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia w okresie 26 – 30 czerwca 2010 r.
Od ww. decyzji Płatnik składek wniósł odwołanie.
Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ podzielił stanowisko organu I instancji.
Na wstępnie uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ przytoczył treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778, z późn. zm.- dalej s.u.s.).
Organ wskazał, że zgodnie z zawartą przez strony "umową o dzieło ":
- z dnia 26 czerwca 2010 r. Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2009/2010 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Filologia angielska studia stacjonarne z: Teoria akwizycji języka w liczbie 15 godzin"
- Strony określiły termin wykonania pracy przypadający na okres od dnia 26 do 30 czerwca 2010 r.
- określono umowne wynagrodzenie w wysokości 824,00 zł brutto
- Wykonawca zobowiązany był do wykonania umowy z należytą starannością.
Prezes NFZ ustosunkowując się do zarzutów odwołania oraz dokonując oceny charakteru spornej umowy w kontekście art. 627 k.c. i 734 § 1 k.c. stwierdził, że w orzecznictwie sądowym nie budzi kontrowersji pogląd, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Na poparcie powyższego stanowiska organ przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego w W. z [...] stycznia 2012 r. o sygn. akt [...]. Organ zaznaczył, że w judykaturze istnieje zgodność, że umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej (wyrok Sąd Apelacyjny w K. w z dnia [...] listopada 2012 r., sygn. akt [...], publikacja: LEX nr 1236509 , wyrok Sądu Apelacyjnego w P. z [...] kwietnia 2013 r., sygn. akt [...], publikacja: LEX nr 1322013).
Zdaniem Prezesa NFZ Zainteresowana realizując umowę zawartą z płatnikiem składek, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie zajęć dla studentów z teorii akwizycji języka w ramach studiów na uczelni wyższej, wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach. tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że umowa ta polegała na "dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Ponadto w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez Płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, iż zainteresowana tworzyła autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych/sylabusów/konspektów zajęć to trudno wskazać w spornej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu).
Organ odwoławczy analizując materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, które zostały przedstawione przez Płatnika składek - stwierdził, że nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Nie można sobie również wyobrazić aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów w omawianym wyżej zakresie. Ponadto zdobytej przez uczniów wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
W ocenie organu w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły nie ma wątpliwości, że celem każdej zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie przeprowadzonych zajęć dla studentów uczelni. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Podobnie opracowanie ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie.
W ocenie Prezesa NFZ czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Dz. U. z 2017 r. poz. 138. z późń. zm.. zwanej dalej .,ustawą o szkolnictwie''). Jednakże nawet jeśliby przychylić się do twierdzenia Skarżącej że: "każdy z ww. elementów tj. program nauczania, treści dydaktyczne, prezentacja multimedialna po wykonaniu uzyskują samoistny charakter i mogą ,funkcjonować osobno od swojego twórcy" to tego typu obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie przygotowane materiały dydaktyczne - nie można uznać za dzieło. ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu.(tak w wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia [...] lutego 2013 r.. o sygn. akt [...]).
Zdaniem organu w takich sytuacjach obiektywnie niemożliwe jest bowiem zweryfikowanie rezultatu umowy przez sprawdzenie cech, parametrów lub "wad" indywidualizujących przedmiot umówionego "dzieła" realizowanego starannym działaniem wykładowcy. Innymi słowy zawarta umowa była umową o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła. Przedmiot omawianej umowy nie koresponduje ze specyfiką umowy o dzieło w całym jej zakresie. Ustalając charakter prawny umowy, strony przekroczyły ustanowione w art. 3531 k.c. granice swobody umów. Zarówno cel i treść zawartej umowy sprzeciwiają się w tym przypadku właściwości (naturze) umowy o dzieło.
W tym zakresie organ szeroko zacytował orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r. o sygn. akt II GSK 568/14. Również poziom opanowania materiału i umiejętności przez uczestników wykładów nie może być oceniany jako rezultat w znaczeniu określonym w art. 627 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] stycznia 2013 r. sygn. akt: [...]).
Organ wskazał, że umowy dydaktyczne "o poprowadzenie zajęć" realizowane przez pracowników naukowych prowadzących zajęcia dydaktyczne z reguły mają formę i cechy umów o pracę (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187111; 13 czerwca 2012 r. sygn. akt II UK 308111 oraz z dnia 3 października 2013 r. sygn. akt Il UK 103113, niepublikowane). Podobnie zatem usługi wykładowców lub nauczycieli noszą konstrukcyjne cechy czynności starannego działania bowiem nie przynoszą konkretnych mierzalnych ani pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych dla kontrahenta takich umów ani dla osób nauczanych, choćby nauka lub dydaktyka były prowadzone według indywidualnych lub .,niepowtarzalnych" metod lub programów nauczania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK187/11. OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115 i z dnia 13 czerwca 2012 r. sygn. akt II UK 308111, LEX nr 12358841).
Jednocześnie organ odwoławczy zwrócił uwagę, że co do zasady każda zawarta umowa nie nabywa atrybutów umowy o dzieło poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Wbrew twierdzeniom odwołania zgodnie z art. 3531 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku. ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna. chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze.
Prezes NFZ stwierdził, że strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia poprzez wskazanie, że Zainteresowana zobowiązana była do opracowania szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz poprowadzenie zajęć z Teorii akwizycji języka w określonym semestrze roku akademickiego we wskazanym wymiarze godzinowym, za ustalonym wynagrodzeniem. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów poszczególnych wykładów i omawianych zagadnień. Tak więc Zainteresowana miała wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, iż działalność edukacyjną świadczy się w formie usług. Dlatego brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów czy wskazanie, jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć na studiach wyższych.
Na poparcie swojego stanowiska Prezes NFZ obszernie zacytował orzecznictwo sądowe dotyczące charakteru zawieranych umów o przeprowadzenie zajęć dydaktycznych.
Nie kwestionując dorobku naukowego Zainteresowanej, kwalifikacji czy osobistych właściwości, ze względu na które został zatrudniony przez płatnika składek, Prezes NFZ nie zgodził się ze stanowiskiem, że w sprawie prowadząc zajęcia na uczelni wyższej w postaci wygłoszenia przygotowanych wcześniej wykładów zostały stworzone jakieś dzieła. Rozróżnić bowiem należy samo wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat. od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat w oparciu o stworzoną wcześniej publikację ,co potwierdza stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z wyroku z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt: VI SA/Wa 3191/14.
Organ wskazał, że zgodnie z treścią art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Jednocześnie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim, wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, o których mowa w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Akt Paryski Konwencji Berneńskiej o Ochronie Dzieł Literackich i Artystycznych, sporządzony dnia 24 lipca 1971 r., na który błędnie powołuje się płatnik składek odnosi się do dzieł literackich i artystycznych tj. głównie obrazów, filmów, fotografii.
Odnosząc się do zarzutu odwołującego dotyczącego naruszenia art. 7 i 77 § 1 k.p.a. w ocenie Prezesa NFZ rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowanego, protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji organu emerytalno-rentowego o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a. i art. 2 Konstytucji RP oraz sprzeczności decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych. Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli u Skarżącej przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach organ stwierdził, że nie leży bowiem w kompetencjach Narodowego Funduszu Zdrowia badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób czy innych okresów. Jednocześnie Prezes NFZ jako organ administracji publicznej musi w swoich rozstrzygnięciach działać i kierować się przepisami prawa, a nie kierować się w swoich działaniach np. interpretacją czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie w innym czasie i innym stanie faktycznym.
Od powyższej decyzji Płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności naruszenie przepisu:
a) art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c., polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych Decyzją umów o dzieło z nauczycielem akademickim (dalej jako "Umowa" lub "Umowy"), przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164 poz. 1027 ze zm.), w szczególności poprzez przyjęcie, że przedmiot umowy o dzieło musi mieć autorski charakter, w tym naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej, a dzieło nie może zostać wykonywane według harmonogramu, naruszenie art. 633 k.c. i art. 634 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego, naruszenie art. 636 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła, naruszenie art. art. 642 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami; naruszenie art. 3531 k.c. poprzez przyjęcie, że mimo, iż zdaniem organu programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych,
b) art. 65 §1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w kwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy, w szczególności nieuwzględnienie oświadczenia Zainteresowanego zawartego w aktach sprawy,
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań M. Ś. oraz przesłuchania Zainteresowanej, co jest konieczne dla dokonania wykładni oświadczeń woli stron, szczególnie w celu dokonania wykładni innej niż literalne brzmienie umowy oraz nieuwzględnienie oświadczenia Zainteresowanej zawartego w aktach sprawy, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych Umów i właściwej kwalifikacji prawnej Umów przez Płatnika, nieprzeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych;
b) art. 10 kpa i art. 81 k.p.a., mający istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez brak zawiadomienia strony o zamknięciu postępowania dowodowego i brak możliwości zapoznania się z aktami sprawy i całokształtem zgromadzonego materiału dowodowego po zamknięciu postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji;
c) art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu Decyzji przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom Płatnika, co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem Decyzji oraz charakteru tej umowy;
d) art. 8 k.p.a. i art. 2 Konstytucji - sprzeczność ustaleń Decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli WWSIS przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach;
e) art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady państwa prawa polegające na niczym nie uzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło;
f) pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że WWSIS działał w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych;
g) art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady równości wobec prawa.
2. błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie, że przedmiot zakwestionowanych Umów nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło;.
Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W obszernym uzasadnieniu skargi strona omówiła stawiane zarzuty.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Zainteresowana jako uczestnik postępowania – po wniesieniu skargi nie zająła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporna umowa, zawarta między Zainteresowaną (Uczestnikiem postępowania) a Skarżącą, jako Płatnikiem składek, była umowa o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść, stanowiła one de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umowy łączącej strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Rolą Sądu jest zatem zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącą spornej umowy.
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły odpowiednie ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, że zakwestionowana umowa zawarta przez Skarżącą z Zainteresowaną była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie Sądu motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca.
Podstawę prawną skarżonych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 wskazując, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.
Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy, która była umową o świadczenie usług.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem analizowanej umowy było opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2009/2010 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Filologia angielska studia stacjonarne z: Teoria akwizycji języka w liczbie 15 godzin.
Oznacza to, że Zainteresowana jako wykonawca przedmiotowej umowy wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. W ocenie Sądu powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu/skutku w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem. Z uwagi na powyższe za uzasadnioną należy uznać ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki Zainteresowanej sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporną umowę, Zainteresowana nie miała wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności tłumaczenia. Badana umowa nie precyzowała, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowa ta nie przewidywała rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii w zadawalającym stopniu. Zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia zajęć. Zainteresowana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników zajęć nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15).
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, iż umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego, co nie miało miejsca w rozpoznawanej sprawie.
W konsekwencji powyższego Sąd doszedł do przekonania, że Zainteresowana zobowiązała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, przy czym fakt przeprowadzenia zajęć objętych zakwestionowanymi umowami na podstawie opracowanych wcześniej materiałów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Tak ukształtowane zobowiązanie nie cechuje się elementami konstruktywnymi umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, oraz z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13 i II GSK 935/13).
W ocenie Sądu organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali odpowiednie przepisy prawa materialnego.
W ocenie Sądu zawarciu spornej umowy niewątpliwie przyświecał cel edukacyjny, determinujący tym samym jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych nie może stanowić umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Dzieła nie może również stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań.
Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów Konstytucji RP nie zasługują na uwzględnienie. Zarzuty te bazują na błędnej interpretacji spornych umów jako umów o dzieło. Zdaniem Sądu fakt, że wcześniej umowy te nie zostały zakwestionowane w ramach oceny przedsięwzięcia Skarżącej finansowanego ze środków unijnych nie może być jakimkolwiek dowodem, że owe umowy są umowami o dzieło. Jak słusznie wskazał organ obowiązujące ( i cytowane wyżej) przepisy prawa nakazują organom orzekającym ocenę każdej umowy z punktu widzenia przepisów kodeksu cywilnego. Dlatego też w tym zakresie organy przeprowadzają własną ocenę konkretnej umowy i nie mogą - jak słusznie uznał Prezes NFZ - kierować się w swoich działaniach np. interpretacją czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie w innym czasie i innym stanie faktycznym.
Reasumując, Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło