VI SA/Wa 21/13
WyrokWSA w Warszawie2013-04-22
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Małgorzata Grzelak, Zbigniew Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność ta jest dodatkowa w stosunku do odpowiedzialności przewoźnika i nie wymaga udowadniania winy w tradycyjnym rozumieniu, lecz jedynie wpływu lub godzenia się na naruszenie, co musi wynikać z zebranych dowodów.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę W. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję o nałożeniu na skarżącego, jako załadowcę, kary pieniężnej w wysokości 6900 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Kontrola drogowa wykazała przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi oraz masy całkowitej zespołu pojazdów. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że prawidłowo dokonał załadunku i nie miał wpływu ani nie godził się na powstanie naruszenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Protokolant ref. staż. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 kwietnia 2013 r. sprawy ze skargi W. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę
Decyzją z dnia [...] października 2012 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej Główny Inspektor), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej K.p.a.), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm., dalej u.d.p.) oraz lp. 6 pkt 6 lit. b), lp. 6 pkt 7 lit. d) i e), lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do u.d.p., art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm., dalej: p.r.d.), art. 5 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., Nr 222, poz. 1321) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej Wojewódzki Inspektor) z dnia [...] czerwca 2012 r. o nałożeniu na W. G., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą B. W. G. (dalej: skarżący), kary pieniężnej w wysokości 6900 złotych.
Powyższe decyzje zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
W dniu [...] lipca 2012 r. w m. B. na drodze powiatowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki S. o nr rej. [...] wraz z naczepą marki B. o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował p. M. P., który wykonywał przewóz drogowy na rzecz prowadzącego działalność gospodarczą przedsiębiorcy p. P. P. Załadowcą przewożonego towaru był skarżący. Wyniki kontroli zostały zawarte w protokole z dnia [...] lipca 2012 r., który został podpisany przez kierowcę bez uwag. Kierowca zespołu pojazdów został przesłuchany w charakterze świadka.
Wojewódzki Inspektor zawiadomił skarżącego o wszczęciu postępowania administracyjnego w związku z protokołem kontroli z [...] lipca 2012 r., którego kopię załączono do zawiadomienia. Udzielając odpowiedzi na powyższe zawiadomienie, skarżący z uwagi na bardzo trudną sytuację finansową, wniósł o nie nakładanie kary finansowej. Nadto zapewnił, że stwierdzone przekroczenie tonażu jest pojedynczym przypadkiem.
Wojewódzki Inspektor decyzją z dnia [...] sierpnia 2012 r. nałożył na skarżącego karę pieniężną w kwocie 6900 zł.
W odwołaniu od decyzji skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania: art. 28 w zw. art. 10 § 1 K.p.a., art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. oraz przepisów prawa materialnego, tj. art. 61 ust. 1 pkt 1 p.r.d. i ust. 2 pkt 1 p.r.d., art. 13g ust. 1, 2, 3 u.d.p. i wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie przedmiotowego postępowania, ewentualnie przekazanie spraw organowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Nadto w ślad za odwołaniem skarżący złożył wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji.
W wyniku rozpoznania odwołania Główny Inspektor utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, wskazując, iż podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t dla:
- pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych,
- potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep przy odległości pomiędzy osiami składowymi naczep, większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m,
- przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy.
Organ przypomniał, iż w wyniku ważenia oraz pomiarów pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk 10,6 t na pojedynczej osi napędowej – przekroczenie o 2,6 t;
- nacisk 23,3 t na potrójnej osi – przekroczenie o 1,5 t;
- masa zespołu pojazdów 40,9 t – przekroczenie o 0,9 t;
- przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Organ stwierdził, iż miejsce ważenia w miejscowości K. znajdujące się na drodze krajowej [...] legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z dnia [...] lipca 2012 r., który zatwierdził stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy nieautomatycznych wag przenośnych do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II
- o nr fabrycznym [...], która legitymował się ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w P., z terminem ważności do dnia [...] marca 2014 r.
- o nr fabrycznym [...], która legitymowała się w chwili kontroli ważnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w P. w dniu [...] stycznia 2010 r. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli.
Nadto organ wskazał, iż wysokość kar pieniężnych za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Kary te wynoszą odpowiednio:
- Lp. 6: Za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t:
- pkt 6 dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m o sumie nacisków osi:
- lit. b) powyżej 21,8 t do 23,3 t - 2400 zł
- pkt 7 dla pojedynczej osi napędowej pojazdu silnikowego o nacisku osi:
- lit. d) powyżej 9,0 t do 9,5 t - 1200 zł
- lit. e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,5 t powyżej 9,5 t dodatkowo - 900 zł
- Lp. 9: Za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej:
- pkt 5 pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy:
- lit b) powyżej 40,0 t do 50,0 t - 600 zł.
Organ wskazał, iż w niniejszej sprawie kara pieniężna wynosi:
- za przekroczenie nacisku dla pojedynczej osi napędowej 3900 zł (1200+3x900),
- za przekroczenie nacisku dla potrójnej osi: 2400 zł,
- za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej 600 zł,
razem 6900 zł.
Organ wskazał, iż zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisu dotychczasowe.
Organ podkreślił, że wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczanych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Organ podniosł, iż nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w warunku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Bowiem to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - decydują o tym strony transakcji.
Organ wskazał, iż art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń.
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżący jako załadowca towaru, miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów może wynosić 40 t, a kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (40,9 t po odjęciu błędów pomiarów), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Organ wskazał, iż mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną, nadto nie powinien dokonać załadunku niezgodnego z prawem bez okazania przez kierowcę stosownego zezwolenia, tym bardziej mając świadomość o przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej ładowanego zespołu pojazdów.
Nadto organ powołał się na wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1013/11, w którym wskazano, iż obowiązki załadowcy “nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relację z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie. Twierdzenia strony, iż nie ma możliwości kontroli załadunku w powyższym zakresie nie są uzasadnione i nie mogą stanowić uzasadnienia do przyjęcia, iż przesłanki odpowiedzialności, o których mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 powołanej ustawy nie zostały spełnione."
Organ powołał się również na wyroki NSA z dnia 8 lutego 2012 r., sygn. akt II GSK 1503/10, oraz z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 329/11, w których wskazano, iż godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. Brak zważenia całego pojazdu po załadunku oraz udokumentowania podjęcia próby wglądu do dokumentów pojazdu, wypełnił zdaniem NSA hipotezę art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p.
Zdaniem organu, w przedmiotowej sprawie załadowca towaru miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, albowiem nie podjął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, jak również nie dokonał zważenia całego pojazdu po załadunku oraz nie udokumentował podjęcia próby wglądu do dokumentów pojazdu.
Organ przypomniał, iż stosownie do art. 4 pkt 25 u.d.p. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. Zatem już samo załadowanie zespołu pojazdów w sposób przekraczający dopuszczalną masę całkowitą powoduje jego nienormatywność na każdej drodze.
Organ wskazał, iż również w interesie innych podmiotów niż wykonujące przewozy drogowe (w tym załadowcy) jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane.
W ocenie organu, nie ma potrzeby, by w systemie gospodarki rynkowej prawo regulowało w jaki sposób kontrahenci działający na rynku mają ukształtować swe stosunki. Strony umów mają gwarancję swobody zawierania umów i kształtowania ich według własnego uznania (art. 3531 k. c.), a umowy te nie mogą przeczyć ustawie, również ustawie o drogach publicznych oraz ustawie Prawo o ruchu drogowym.
Organ zwrócił uwagę na przepisy ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.) określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika określony zakres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik.
Zdaniem organu, z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Jednakże, jak chce ustawodawca, odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Organ wskazał, iż tym podmiotem jest właśnie skarżący - jako załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy.
Organ dodał, że przywołany w odwołaniu art. 61 ust. 1 p.r.d. nie wskazuje podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe rozmieszczenie ładunku, wynika z niego jedynie, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu oraz, że umieszcza się go w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ustawowe zalecenia odnośnie umieszczania ładunku na pojeździe niewątpliwie dotyczą załadowcy, który za odpowiedni załadunek odpowiada, stosownie do przepisów Prawa przewozowego oraz art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., który przewiduje jego odpowiedzialność. Właściwe rozmieszczenie ładunku jest także w interesie podmiotu wykonującego przejazd, który za popełnienie naruszeń dotyczących dopuszczalnych norm nacisku osi i dmc będzie odpowiadał, niezależnie od ewentualnej odpowiedzialności załadowcy.
Zdaniem organu II instancji, świadome przeładowanie pojazdu jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia. Organ dodał, iż w ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Organ wskazał, że interpretacja art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., w zw. z przepisami ustawy Prawo przewozowe (art. 38 - 56) prowadzi do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Zdaniem organu, podstawowe instrumenty do zbudowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają właśnie w rękach załadowcy, który kierował czynnościami załadunkowymi. To on też czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę). Dlatego też wprowadzenie regulacji umożliwiającej nakładanie kar pieniężnych na załadowców za przyczynienie się do powstania na ich terenie naruszeń prawa miało jak najbardziej racjonalne uzasadnienie. Organ wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż skarżący jako załadowca towaru miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów może wynosić 40 t. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi, a pomimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną.
W rozpatrywanej sprawie, zdaniem organu, nie może być mowy o niezapewnieniu stronie czynnego udziału w postępowaniu, gdyż strona została prawidłowo zawiadomiona o wszczęciu postępowania oraz pouczona o prawie wglądu w akta sprawy oraz o możliwości wypowiedzenia się. Organ podniósł, że strona nie skorzystała z tego prawa, przedłożyła jedynie dokumenty na żądanie organu I instancji.
Ponadto Główny Inspektor zważył, iż organ I instancji nie naruszył zasad postępowania wynikających z K.p.a., w sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa i wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 i 77 K.p.a., gdyż w toku prowadzonego ponownie postępowania zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Zdaniem organu odwoławczego zaskarżona decyzja organu I instancji zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 K.p.a.
Pismem z [...] października 2012 r. skarżący uzupełnił odwołanie dodatkowo podnosząc zarzut naruszenia art. 61 ust. 1 pkt 1 p.r.d. oraz art. 13g ust. 1b pkt 2 w zw. z art. 13g ust. 1, 2 i 3 u.d.p. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że jako załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Skarżący załączył wydruk z wagi kontrolnej z dnia [...] lipca 2012 r.
Skargę na powyższą decyzję złożył skarżący wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie przedmiotowego postępowania oraz wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie:
- prawa procesowego w postaci art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. poprzez powierzchowne wyjaśnienie stanu faktycznego niniejszej sprawy oraz nieuwzględnienie interesu społecznego i słusznego interesu skarżącego przy wydaniu orzeczenia, w szczególności zaś w zakresie w jakim organ przy rozstrzygnięciu przedmiotowej sprawy nie wziął pod uwagę wszystkich zaistniałych okoliczności sprawy, w tym przede wszystkim wyjaśnień skarżącego podniesionych zarówno w treści odwołania, jak również w jego uzupełnieniu, a nadto pominięcia przez organ dowodu przedstawionego przez skarżącego w postaci wydruku z wagi kontrolnej załadunku z dnia [...] lipca 2012 roku;
- przepisów prawa materialnego w postaci art. 61 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 1 p.r.d., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na całkowicie niezasadnym przyjęciu przez organy, że skarżący dokonał załadunku towaru w dniu [...] lipca 2012 r. w sposób powodujący przekroczenie masy całkowitej pojazdu lub maksymalnej ładowności pojazdu należącego do P. P. — [...] P. P., a nadto na bezzasadnym uznaniu, że skarżący dokonując załadunku nie wykonał obowiązków ciążących na nim jako załadowcy, a tym samym, że celowo naruszył warunki przewozu drogowego;
- przepisów prawa materialnego w postaci art. 13g ust. 1, 1b, 2 i 3 u.d.p., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieuzasadnionym przyjęciu przez organy, że skarżący jako załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, a tym samym na całkowicie bezzasadnym nałożeniu przez organ kary pieniężnej na skarżącego w wysokości 6.900,00 złotych z tytułu jego rzekomej odpowiedzialności za przekroczenie masy całkowitej pojazdu należącego do P. P. — [...] P. P. oraz związanych z tym innych naruszeń warunków przewozu.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów K.p.a. skarżący, stwierdził, iż organ nie wykonał ciążącego na nim obowiązku wynikającego z art. 77 § 1 K.p.a., bowiem przeprowadzone przez organ I instancji postępowanie dowodowe jest niewystarczające. Podczas rozpatrywania odwołania organ w żadnej mierze nie dokonał sanacji uchybień popełnionych przez organ I instancji. Skarżący stwierdził, że przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy oparto się wyłącznie na ustaleniach poczynionych w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] lipca 2012 r., w tym w szczególności na zeznaniach kierowcy zatrzymanego taboru, będącego pracownikiem odrębnego przedsiębiorstwa transportowego. Skarżący zaznaczył, że kierowca pojazdu, jako osoba zatrzymana, nie mająca żadnego związku ze skarżącym zatrudniona przez zewnętrzną firmę, nie miał żadnego interesu w tym, by sprawa została wyjaśniona kompleksowo. Zdaniem skarżącego, świadczy o tym fakt, że kierowca nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia i nie domagał się od organu kontrolującego dokonania powtórnego ważenia samochodu. W interesie podmiotów wykonujących przejazd uzasadnione było obarczenie współodpowiedzialnością za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu innych podmiotów, w tym co oczywiste — załadowcy. Zdaniem skarżącego, zeznania kierowcy zostały przyjęte przez organ bezkrytycznie, podczas gdy okoliczności przedmiotowej sprawy wskazują wprost na to, że istnieje uzasadniona wątpliwość co do wiarygodności takiego świadka.
Skarżący stwierdził, że żadna z instancji nie odniosła się do jego wyjaśnień zawartych w treści odwołania, wskazujących na dokonywany w jego przedsiębiorstwie sposób załadunku towarów, w tym okoliczności załadunku z dnia [...] lipca 2012 roku. W ocenie skarżącego, istotny jest również fakt, że organ nie odniósł się także do informacji przekazanych przez niego w piśmie z dnia [...] października 2012 roku, w tym nie przeprowadził dowodu z załączonego do pisma wydruku z wagi kontrolnej załadunku z dnia [...] lipca 2012 roku.
Zdaniem skarżącego, uwzględnienie przez organ powyższych faktów oraz dokonanie ich należytej oceny bezsprzecznie skutkowałoby umorzeniem przedmiotowego postępowania wobec skarżącego.
Odnosząc się do naruszenia prawa materialnego, skarżący stwierdził, że organ pochopnie uznał naruszenie dyspozycji art. 61 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 1 p.r.d, bowiem w sposób zupełnie nieuzasadniony przyjął, że załadunek towaru w postaci pospółki przeprowadzony w dniu kontroli przez skarżącego dokonany był w sposób powodujący przekroczenie masy całkowitej pojazdu. Pogląd ten oczywiście implikował przyjęcie, że skarżący nie wypełnił ciążących na nim obowiązków załadowcy towaru.
Skarżący wskazał, iż zgodnie z ugruntowanym poglądem doktryny, umieszczenie ładunku (ust. 2 art. 61 p.r.d.) nie może naruszać równowagi i stateczności pojazdu, utrudniać kierowania ani ograniczać widoczności czy też dostępu do urządzeń, które powinny być dla kierującego dostępne. Niedopuszczalne jest zamocowanie ładunku w taki sposób, aby zakrywał lub ograniczał widoczność świateł lub tylnej tablicy rejestracyjnej. Jednym z warunków dochowania powyższych wymogów, w tym równowagi i stateczności pojazdu, jest uwzględnienie przy załadunku masy całkowitej taboru, a także jego maksymalnej ładowności.
Skarżący wskazał, że wykonując w dniu kontroli czynności jako załadowca wypełnił wszystkie ciążące na nim obowiązki i dokonał prawidłowego załadunku towaru w postaci pospółki na samochód ciężarowy należący do P. P.. Zdaniem skarżącego, fakt ten wynika między innymi z tego, że w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej wprowadził szereg procedur wyznaczających standardy, których spełnienie wpływa na prawidłowość działań podejmowanych przez jego pracowników. Jedną z takich procedur jest procedura załadunku towaru - dostosowana do różnego rodzaju towarów, która zawsze poprzedzona jest nie tylko dokładnym sprawdzeniem zamówienia złożonego przez dany podmiot, ale również ustalenia jakie maksymalne obciążenie jest w stanie wytrzymać dany pojazd podstawiony do załadunku. Wskazane informacje uzyskuje się w głównej mierze od kierowców samochodów i posiadanych przez nich dokumentów. Skarżący wskazał, iż w jego przedsiębiorstwie, dla prawidłowości załadunku używa się ładowarek wyposażonych w wagi kontrolne, które w znacznej mierze ułatwiają prawidłową realizację zlecenia.
Zdaniem skarżącego, załadunek towaru zrealizowany został przy zachowaniu wszelkich standardów, gdyż pracownik dokonał załadunku towaru zgodnie z zamówieniem przy uwzględnieniu masy całkowitej podstawionego zestawu, mogącej wynieść 40 ton. Skarżący stwierdził, iż kierowca — M. P. wskazał, że waga zestawu bez ładunku wynosi około 14 ton, wobec czego pracownik załadował pojazd tak, by masa całkowita taboru wyniosła 40 ton, przy uwzględnieniu 2% marginesu dopuszczalnego błędu, zaś nacisk na pojedynczą oś pojazdu nie przekroczył dopuszczalnej normy. Skarżący wskazał, iż po uwzględnieniu podanych przez kierowcę danych, tj. wagi taboru w wielkości około 14 ton, załadowano towar w ilości 26,35 tony, co łącznie dało — przy założeniu, że tabor faktycznie waży 14 ton, choć w istocie waga ta jest mniejsza, masę 40 ton i 350 kg. Zdaniem skarżącego, biorąc pod uwagę 2% margines błędu uwzględnianego na korzyść strony, łączna waga wyniosła 39,543 ton, więc nie przekroczono dopuszczalnej masy całkowitej taboru. Potwierdzeniem tego jest nieuwzględniony przez organ wydruk z wagi kontrolnej dokonany przez skarżącego w dniu załadunku, który wprost wskazuje, że załadowano łącznie towar o wadze 26,35 tony. W ocenie skarżącego, powyższe okoliczności wprost uzasadniają przyjęcie, że strona jako załadowca dochowała należytej staranności przy wykonaniu rzeczonego załadunku.
Skarżącego uznał, za absolutnie nieuprawniony pogląd organu II instancji, zgodnie, z którym świadome przeładowanie pojazdu jednoznacznie dowodzi, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia (masy całkowitej zestawu). W ocenie strony, okoliczności sprawy dowodzą jednoznacznie, że w dniu kontroli nie tylko właściwe dokonano załadunku towaru w postaci pospółki, ale także załadowano go w prawidłowej ilości, nie powodując tym samym przekroczenia zarówno dopuszczalnej masy załadunku, jak i masy całkowitej pojazdu. Z ostrożności skarżący podniósł, że ewentualne wprowadzenie w błąd załadowcy co do rzeczywistej masy taboru, czy też dopuszczalnej ładowności przez osobę wykonującą przewóz, nie może rzutować na jego odpowiedzialność. Fakt ten winien bezsprzecznie uwolnić załadowcę od odpowiedzialności, tym bardziej że odpowiedzialność ta opiera się na zasadzie winy, nie zaś ryzyka.
W ocenie skarżącego, na gruncie obowiązujących przepisów wciąż aktualny pozostaje pogląd wyrażony w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2010 roku, sygn. akt: VI SA/Wa 640/10, w którym wprost stwierdzono, że: " (...) [to] przewoźnik przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom."
Zdaniem skarżącego, nieprawidłowe ustalenia stanu faktycznego doprowadziły do bezzasadnego uznania, iż naruszył przepisy dotyczące załadunku towarów na pojazdy drogowe, a tym samym, że miał wpływ lub też godził się na powstanie naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego. Wobec czego niezasadnie nałożono karę pieniężną.
Skarżący wskazał, że podstawą do nałożenia kary pieniężnej na podmioty wykonujące przewóz towarów, w tym na załadowcę — zgodnie z treścią art. 13g ust. 1b pkt. 2 u.d.p., jest sytuacja, w której okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wypływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Skarżący powołał się na wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lutego 2012 r., sygn. akt: II GSK 1503/10, w którym zawarto pogląd że: "W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu."
Zdaniem skarżącego, w przedmiotowej sprawie nie można w żadnej mierze przypisać skarżącemu ani godzenia się na naruszenie obowiązków przewozu, ani też wpłynięcia na ich naruszenie. Bowiem załadunek towaru odbył się w sposób prawidłowy, realizując podstawowe normy w tym zakresie. Nadto, w świetle okoliczności przedmiotowej sprawy, w tym wyjaśnień kierowcy pojazdu udzielonych w dniu załadunku pracownikowi skarżącego, oraz przedstawionych przez niego dokumentów, wprost wynikało, że waga podstawionego taboru jest mniejsza niż 14 ton, zaś masa całkowita może wynieść maksymalnie 40 ton. Skarżący stwierdził, że w dniu kontroli na pojazd załadowano wyłącznie towar w ilości 26,35 ton a przy uwzględnieniu 2% marginesu błędu, masa całkowita taboru, wyniosła 39,543 ton. W ocenie skarżącego, nie może być mowy o zawinieniu przez niego jako załadowcę warunków lub obowiązków przewozu drogowego.
Zdaniem skarżącego, nałożenie na niego kary jest niezasadne z punktu widzenia prawidłowej oceny okoliczności faktycznych zaistniałych w przedmiotowej sprawie, gdyż prawidłowo dokonał załadunku pospółki na pojazd i w żadnej mierze nie podjął działań czy też zaniechań, które doprowadziłyby do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nadto zaznaczył, iż w przedmiotowej sprawie nie można mówić, że okoliczności sprawy i dowody mogłyby jednoznacznie na to wskazywać.
Skarżący podniósł, że sposób procedowania organów trzeba uznać za oczywiście nieprawidłowy, niezasadnie uznano, że doszło do naruszenia przez załadowcę warunków przewozu drogowego, jak również bezzasadnie nałożono karę pieniężną. Takie działanie z punktu widzenia podstawowych zasad prawa, w tym gwarancji konstytucyjnych, należy uznać za wielce niepożądane i sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi, Główny Inspektor wskazał, że strona w toku prowadzonego postępowania administracyjnego, przed organem I instancji w piśmie z dnia [...] lipca 2012 r., została pouczona o swoich prawach, jak również zaznaczono, iż w razie braku odpowiedzi, spowoduje to wydanie decyzji administracyjnej w oparciu o posiadany materiał dowodowy. Zdaniem organu, nie doszło do naruszenia art. 7 oraz art. 77 § 1 K.p.a., gdyż skarżący udzielając odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu ograniczył się do nadesłania zaświadczenie o numerze identyfikacyjnym REGON, poświadczenia ze zbioru ewidencji podmiotów gospodarczych oraz potwierdzenia zarejestrowania podmiotu jako podatnika VAT UE oraz prośbie, aby organ nie nakładał kary pieniężnej.
Odnośnie postępowania przed organem II instancji Główny Inspektor, stwierdził, że nie mógł odnieść się do pisma strony z dnia [...] października 2012 r. oraz załączonego do niego wydruku z wagi kontrolnej z załadunku z dnia [...] lipca 2012 r., gdyż przedmiotowe pismo zostało doręczone organowi przez Wojewódzkiego Inspektora w dniu [...] listopada 2012 r., wobec czego brak było możliwości odniesienia się do ww. pisma oraz dowodu. Nadto organ zaznaczył, iż waga załadowanego towaru była znana organowi z przedstawionego przez kontrolowanego kierowcę dokumentu wydania Wz z dnia [...] lipca 2012 r.
Organ podkreślił, że nie jest zobligowany do przeprowadzania powtórnego ważenia, jest to możliwe jedynie na żądanie kontrolowanego kierowcy a protokół kontroli, będący podstawowym dowodem w spawie, jest sporządzony przez organ kontrolny przy współudziale kontrolowanego kierowcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Organ wskazał, że przepis art. 74 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym przewiduje również możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany w niniejszej sprawie kierowca nie skorzystał, nie wnosząc jednocześnie żadnych uwag i zastrzeżeń do protokołu kontroli. Protokół kontroli jest w rozumieniu art. 76 § 1 K.p.a. dokumentem urzędowym, a sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w zakresie ich działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone.
Odnosząc się do kwestii odpowiedzialności strony organ zważył, iż ze zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie wynika, że skarżący miał świadomość o masie ładunku jaki został załadowany na kontrolowany pojazd, co wynika z okazanego dokumentu Wz przez kierowcę oraz wydruku z wagi kontrolnej. Waga towaru wyniosła 26,35 t. Przy zsumowaniu masy własnej zespołu pojazdów oraz ładunku dało wagę 40,75 t a więc przekroczenie masy całkowitej zespołu pojazdów, co wykazała również kontrola drogowa. Zdaniem organu, trudno przyjąć argumentację skarżącego, iż nie miał wpływu oraz nie godził się na powstałe naruszenia, w sytuacji gdy dokonała pomiaru masy załadowanego towaru, a po sprawdzeniu jego masy pozwolił na wyjazd z terenu zakładu. Organ powołał się również na treść poglądu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawartego w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2102/10 odwołującego się do genezy powstania odpowiedzialności załadowcy na podstawie ustawy o drogach publicznych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 25 lutego 2013 r. odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 r., którą utrzymano w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej Wojewódzki Inspektor) z dnia [...] czerwca 2012 r. o nałożeniu na W. G. (skarżącego), prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą B. W. G., kary pieniężnej w wysokości 6900 złotych.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, a zwłaszcza art. 7 K.p.a. w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. poprzez powierzchowne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, a także naruszenie prawa materialnego, tj. w rozpatrywanej sprawie art. 61 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 1 p.r.d., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, oraz art. 13g ust. 1, 1b, 2 i 3 u.d.p., poprzez nieuzasadnione przyjęcie przez organy, że skarżący jako załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Sąd nie podziela zarzutów naruszenia w rozpatrywanej sprawie przepisów postępowania. W szczególności strona została prawidłowo zawiadomiona o wszczęciu postępowania oraz pouczona o prawie wglądu w akta sprawy oraz o możliwości wypowiedzenia się. Strona nie skorzystała z tego prawa, przedłożyła jedynie – jak się okazało później – wybiórczo dokumenty na żądanie organu I instancji. Rozpatrując natomiast zarzut nieodniesienia się przez organ do pisma strony z dnia [...] października 2012 r. oraz załączonego do niego wydruku z wagi kontrolnej z załadunku z dnia [...] lipca 2012 r. należy zauważyć, że przedmiotowe pismo zostało doręczone organowi przez Wojewódzkiego Inspektora w dniu [...] listopada 2012 r., a wiec już po wydaniu decyzji przez organ II instancji, wobec czego brak było możliwości odniesienia się do ww. pisma oraz dowodu. Nadto organ zaznaczył, iż waga załadowanego towaru była znana organowi z przedstawionego przez kontrolowanego kierowcę dokumentu wydania Wz z dnia [...] lipca 2012 r.
Co do tych dowodów, to skarżący po prostu nie podjął współpracy z organem, mając na celu rzetelne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Tymczasem wspomniane dowody znajdowały się wyłącznie w dyspozycji skarżącego i to on, biorąc pod uwagę, że to na nim spoczywał ciężar dowodu w tej kwestii, powinien je we właściwym czasie przedstawić organowi.
Nadto skarżący nie jest konsekwentny w ocenie wiarygodności świadka (kierowcy). Załadunku dokonał bowiem na podstawie oświadczenia tego świadka, podanych przez kierowcę danych, tj. wagi taboru w wielkości około 14 ton, a jednocześnie stwierdził, że zeznania kierowcy zostały przyjęte przez organ bezkrytycznie.
Reasumując, w ocenie Sądu, stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób wystarczający dla wydania zaskarżonego orzeczenia – przynajmniej w zakresie kontroli pojazdu na drodze i stwierdzenia naruszenia przepisów o transporcie drogowym, związanych z uznaniem pojazdu za nienomatywny. Kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona prawidłowo, wagi miały świadectwo legalizacji, a stanowisko do ważenia pojazdów zostało wytyczone zgodnie z obowiązującymi zasadami i nie zostało zakwestionowane przez kierowcę. Kontrolowany pojazd został zważony tylko raz; nie zażądano jego ponownego zważenia. Protokół kontroli został podpisany przez kierowcę bez uwag podważających jego prawidłowość i wiarygodność. W toku kontroli stwierdzono wykazane w zaskarżonej decyzji przekroczenie zarówno w zakresie nacisków na osie, jak i dmc pojazdu poddanego kontroli.
Kontynuując rozpatrzenie zarzutów naruszenia prawa procesowego stwierdzić należy, że nałożona na załadowcę kara pieniężna w kwocie 6900 złotych jest wysoka. Trzeba jednakże zauważyć, że kary stosowane w przypadku naruszenia przepisów regulujących sprawy transportu drogowego, a zwłaszcza przewozy pojazdami przeładowanymi, szczególnie niszczącymi drogi, (przejazdy pojazdami ponadnormatywnymi) są szczególnie dotkliwe. W tym przypadku ustawa o drogach publicznych, stanowiąca podstawę nakładania takich kar, nie wprowadza żadnych ograniczeń (inaczej niż w przypadku kar nakładanych na podstawie ustawy o transporcie drogowym). Dotkliwość tę pogłębia też charakter wydawanych w tych sprawach decyzji, mających z założenia charakter decyzji związanych, nie pozostawiających organowi administracji żadnych "luzów interpretacyjnych", żadnej możliwości uznania. Wiąże się z tym ustalona w jednolity sposób, sztywna wysokość kar, które są nakładane w zasadzie niezależnie od winy przedsiębiorcy i nie podlegają miarkowaniu. Stąd w tym postępowaniu tak istotne znaczenie ma ścisłe ustalenie stanu faktycznego, który ma stanowić przesłankę do nałożenia kary; w istocie przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) na tym, wstępnym etapie postępowania przedsiębiorca ma wpływ na ewentualne nałożenie kary.
Podstawę materialną decyzji z zakresu transportu drogowego stanowi z założenia ustalenie stanu faktycznego, dokonanego w wyniku przeprowadzonej kontroli na drodze (najczęściej). Z przeprowadzonych czynności kontrolnych sporządzany jest następnie protokół, który kontrolowany może podpisać bądź odmówić jego podpisania; kontrolowany może również wnieść do protokołu kontroli swoje zastrzeżenia. Protokół kontroli, będący podstawowym dowodem w sprawie, jest sporządzony przez organ kontrolny, ale przy współudziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Protokół kontroli jest w rozumieniu art. 76 § 1 K.p.a. dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Zgodnie z art. 74 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym protokół kontroli sporządza się tak, aby z niego wynikało, kto, kiedy, gdzie i jakich czynności dokonał, kto i w jakim charakterze był przy tym obecny, co i w jaki sposób w wyniku tych czynności ustalono i jakie uwagi zgłosiły obecne osoby. Art. 74 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym przewiduje również możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany kierowca skorzystał, nie wnosząc jednocześnie żadnych uwag i zastrzeżeń do protokołu kontroli.
Jak podkreśla się w orzecznictwie (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2004 r., sygn. akt II SA 4151/02, LEX nr 148941) znaczenia dowodowego protokołu kontroli nie sposób przecenić, gdyż obrazuje on stan faktyczny, który później nie sposób jest już odtworzyć.
Oczywiście, nie oznacza to, że skarżący nie ma pełni praw w toczącym się następnie postępowaniu administracyjnym. Odnosząc się do zarzutów dotyczących protokołu z zatrzymania i kontroli pojazdu należy wskazać, iż ustawa o transporcie drogowym reguluje postępowanie kontrolne w przepisach art. 68-74, które mają charakter szczególny (specyficzny) wobec odpowiednich przepisów K.p.a., do których zresztą ustawa w sposób generalny nie odsyła. Czynności kontrolne i cała procedura postępowania mają bowiem charakter uproszczony, gdyż zasadnicza część postępowania z założenia odbywa się na drodze, czy w jej okolicach, co już ogranicza udział w postępowaniu strony, której pojazd został poddany kontroli, czy udział ewentualnego pełnomocnika. Również większość czynności kontrolnych wykonywanych na drodze, zwłaszcza polegających na ważeniu pojazdu w celu sprawdzenia, czy nie zostały przekroczone dopuszczalne parametry pojazdu przewożącego ładunek, mają charakter czynności jednorazowej, niepowtarzalnej.
W tym stanie rzeczy organ odwoławczy działa w dziedzinie transportu drogowego w ramach szczególnych uwarunkowań – jest on w istocie związany wynikami kontroli, udokumentowany w protokole kontroli sporządzonym przez organ I instancji, chyba że stwierdzi istnienie przesłanek, które pozwalają zakwestionować wyniki kontroli w części lub w całości. Jest to szczególnie złożone w przypadku tzw. przejazdów ponadnormatywnych (nienormatywnych), opartych na materialno-prawnych czynnościach związanych z ważeniem pojazdów, gdzie wynik ważenia znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w protokole kontroli. Protokół kontroli zawiera w sobie wyniki ważenia i to on jest jednocześnie wydrukiem z ważenia (wagi są połączone z komputerem, który wyniki pomiarów automatycznie generuje w protokole kontroli).
Z tych też powodów zarzut skarżącego, iż przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy oparto się wyłącznie na ustaleniach poczynionych w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] lipca 2012 r., w tym w szczególności na zeznaniach kierowcy zatrzymanego taboru, jest niezasadny.
Dalej, w ocenie Sądu, podniesione przez załadowcę zarzuty naruszenia w rozpatrywanej sprawie przepisów prawa materialnego są również bezzasadne.
Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że załadowca znał (lub powinien bezwzględnie znać) powszechnie obowiązujące przepisy dotyczące dopuszczalnej ładowności pojazdów. Dotyczy to w szczególności przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, a zwłaszcza art. 2 pkt 54 – 57, zawierających ustawowe definicje dopuszczalnej masy całkowitej, rzeczywistej masy całkowitej, dopuszczalnej ładowności oraz nacisków osi; art. 61 ust. 1, formułującego bezwzględny zakaz przekraczania przez ładunek dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, a także zasady rozmieszczania ładunku na pojeździe, obowiązujące przecież załadowcę, jak również art. 64 ust. 1 ustawy, z którego jednoznacznie wynika, że "Ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia." Kierowca skontrolowanego pojazdu takiego zezwolenia nie miał, a ocena załadowcy, że nie miał podstaw do badania czy przewoźnik odpowiednie zezwolenie posiadał, nie zasługuje na uwzględnienie. Zezwolenie, o którym tutaj mowa, nie jest bowiem dokumentem wewnętrznym, skierowanym wyłącznie do organów dokonujących kontroli drogowej, lecz służy również kierowcy wydającemu dyspozycję załadowania pojazdu (wielkości ładunku). Nieokazanie takiego zezwolenia stwarza po stronie załadowcy obowiązek załadowania pojazdu w granicach dopuszczonych przez obowiązujące przepisy prawa. Tymi przepisami są przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym, jak i przepisy rozporządzenia wykonawczego do tej ustawy, a mianowicie przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Z art. 3 w/w rozporządzenia jednoznacznie wynika, iż dopuszczalna masa całkowita pojazdu nie może przekraczać w przypadku dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy - 40 ton. (Wyjątek od powyższej zasady przewidziany w art. 57 ust. 3 rozporządzenia nie ma w rozpatrywanej sprawie zastosowania). Obowiązujące zasady załadunku wynikają również pośrednio z lp. zawartych w załącznikach do ustawy o drogach publicznych, które załadowca również powinien znać.
Po drugie, sam załadowca stwierdza, że w jego przedsiębiorstwie obowiązuje zakaz napełniania skrzyni ładunkowej samochodu ponad określoną w dowodzie rejestracyjnym ładowność pojazdu. Tym niemniej ciężar ładunku ustalany jest na podstawie oświadczenia kierowy pojazdu. Skarżący wprost stwierdził, że w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej wprowadził szereg procedur wyznaczających standardy, których spełnienie wpływa na prawidłowość działań podejmowanych przez jego pracowników. Jedną z takich procedur jest procedura załadunku towaru - dostosowana do różnego rodzaju towarów, która zawsze poprzedzona jest nie tylko dokładnym sprawdzeniem zamówienia złożonego przez dany podmiot, ale również ustalenia jakie maksymalne obciążenie jest w stanie wytrzymać dany pojazd podstawiony do załadunku. Wskazane informacje uzyskuje się w głównej mierze od kierowców samochodów i posiadanych przez nich dokumentów. Skarżący wskazał, iż w jego przedsiębiorstwie, dla prawidłowości załadunku używa się ładowarek wyposażonych w wagi kontrolne, które w znacznej mierze ułatwiają prawidłową realizację zlecenia. Tym niemniej, po uwzględnieniu podanych przez kierowcę danych, tj. wagi taboru w wielkości około 14 ton, załadowano towar w ilości 26,35 tony, co łącznie dało — przy założeniu, że tabor faktycznie waży 14 ton, 40 ton i 350 kg. Zdaniem skarżącego, biorąc pod uwagę 2% margines błędu uwzględnianego na korzyść strony, łączna waga wyniosła 39,543 ton, więc nie przekroczono dopuszczalnej masy całkowitej taboru. Wyniki kontroli na drodze nie potwierdziły tych obliczeń.
Natomiast, w ocenie załadowcy, dowodzi to w sposób przekonywujący, że czyni on starania, aby pojazdy przeładowane nie wyjeżdżały na drogi publiczne.
Odnosząc się do kolejnych zarzutów naruszenia prawa materialnego należy podnieść, że odpowiedzialność administracyjną załadowcy regulują dwie ustawy: ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 125, poz.874, z późn. zm.) oraz wspomniana już ustawa o drogach publicznych.
Artykuł 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym daje formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, a w szczególności spedytora, nadawcy, załadowcy, organizatora wycieczki oraz organizatora transportu, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy. Karę pieniężną nakłada się na te podmioty za naruszenie obowiązków lub warunków wynikających z przepisów ustawy lub innych przepisów wymienionych w art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Karę nakłada się w drodze decyzji administracyjnej, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Obowiązuje w tym zakresie ograniczenie wysokości kary, o którym mowa w art. 92 ust. 2 powołanej ustawy.
Natomiast w myśl art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy, na który powołał się organ, karę pieniężną za przejazd pojazdem normatywnym bez zezwolenia nakłada się również na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W tym przypadku ustawa nie zawiera ograniczenia wysokości kary.
W obu przypadkach nałożenie kary jest dokonywane w drodze decyzji administracyjnej, przy czy przesłanki jej nałożenia są takie same – karę nakłada się (a więc jest to decyzja związana), "jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego."
Z powołanych przepisów wynika ponadto, że odpowiedzialność podmiotów, o których wyżej mowa, nie powstaje z mocy samego prawa, tak jak w przypadku przedsiębiorcy wykonującego przejazd, który obiektywnie odpowiada za stwierdzone naruszenie, lecz karę pieniężną wymierza się na w/w podmioty w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W świetle art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych na organie administracyjnym spoczywa więc obowiązek należytego i wszechstronnego wyjaśnienia sprawy pod kątem ewentualnej odpowiedzialności podmiotów wymienionych w tym przepisie.
Jak wynika z powołanego wyżej przepisu, przesłanka odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, jest jednoznaczne wykazanie - poprzez wskazanie okoliczności sprawy bądź odpowiednich dowodów - że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność tych podmiotów jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz; jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika. Warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w tym przepisie (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 748/11)/
Warto w tym miejscu podkreślić, iż z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej ustawę o drogach publicznych poprzez rozszerzenie katalogu podmiotów podlegających odpowiedzialności również o załadowców, nadawców lub spedytorów wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (druk sejmowy nr 2106). Właśnie środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
W orzecznictwie wojewódzkich sądów administracyjnych uważa się, że zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 1 i 2 ustawy o drogach publicznych na przewoźnika kara jest nakładana obligatoryjnie, zaś na załadowcę tylko w określonych przypadkach. Nałożenie kary pieniężnej na przewoźnika nie zwalnia z odpowiedzialności załadowcy. Jednocześnie podkreśla się, że przepis ten nie nakazuje udowadniania winy przy popełnianiu naruszenia. Wina, czy stopień zawinienia w naruszeniu przepisów, nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej. Taką przesłanką jest samo stwierdzenie nieprzestrzegania przez określony podmiot nałożonych przez przepisy praw i obowiązków. Art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu, wskazuje jedynie jego wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń – choć równocześnie wymaga, by wynikało to jednoznacznie z okoliczności sprawy i zebranych dowodów. Inaczej mówiąc, o ile w przypadku przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy wystarczy stwierdzenie naruszenia określonych przepisów związanych z tym przewozem, to w przypadku załadowcy należy jeszcze jednoznacznie wykazać jego wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu, na podstawie okoliczności sprawy i zebranych dowodów.
W ocenie Sądu, w rozpatrywanej sprawie organ odwoławczy jednoznacznie udowodnił, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, a co z tym idzie - wypełnił ten obowiązek ustawowy w stopniu uzasadniającym utrzymanie zaskarżonej decyzji w obrocie prawnym.
Miał zatem rację organ orzekający w sprawie stwierdzając, iż mimo, że skarżący miał świadomość o masie ładunku jaki został załadowany na kontrolowany pojazd, co wynika z okazanego przez kierowcę dokumentu Wz oraz wydruku z wagi kontrolnej, to jednak umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną, a tym samym miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 2 czerwca 2009 r. (sygn. akt II GSK 989/08), "okoliczności objęte hipotezą przepisów art. 92a ust. 4 i 93 ust. 7 u.t.d. powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów (...). Skarżący powinien więc przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezami omawianych wyżej przepisów, a mianowicie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć".
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt. II GSK 404/10, stwierdził również odnośnie "braku wpływu", że " (...) sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytą staranność, tzn. uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców - tak aby nie dochodziło do naruszenia prawa ".
W rozpatrywanej sprawie takie okoliczności nie miał miejsca. Zebrane w sprawie dokumenty jednoznacznie dowodzą wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez załadowcę, a przepisy prawa powszechnie obowiązującego, wskazujące dopuszczalną masę pojazdu poddanego kontroli, wyniki pomiarów uzyskane podczas czynności kontrolnych, które wykazały przekroczenie dmc pojazdu, a także organizacja pracy w przedsiębiorstwie skarżącego uzasadniły nałożenie kary pieniężnej na załadowcę.
Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło