VI SA/Wa 2132/13
WyrokWSA w Warszawie2013-12-09
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Andrzej Czarnecki, Piotr Borowiecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, nawet jeśli jest powiązane z innymi czynnikami, takimi jak dbanie o czystość pojazdu czy niskie spalanie, stanowi naruszenie art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę transportowego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nawet jeśli system premiowania kierowcy zawiera dodatkowe warunki, takie jak dbanie o pojazd, to samo uzależnienie części wynagrodzenia od ilości przewiezionych rzeczy jest niedopuszczalne na gruncie art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Brak dowodów przedstawionych przez przedsiębiorcę na wykazanie, że jego system wynagradzania nie zachęca do naruszeń przepisów, a także zeznania kierowcy potwierdzające uzależnienie premii od ilości przewiezionych towarów, stanowią wystarczającą podstawę do nałożenia kary pieniężnej.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na przedsiębiorcę M. K. karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy. Kontrola wykazała, że kierowca otrzymuje 12% premii od ilości przewiezionych kontenerów, co nie jest zawarte w umowie o pracę. Mimo wyjaśnień skarżącego, że premia jest uzależniona również od innych czynników i dbania o pojazd, organy uznały naruszenie za udowodnione. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną ocenę dowodów i niezrozumienie systemu premiowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 grudnia 2013 r. sprawy ze skargi M. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
-Sygn. akt VI SA/Wa 2132/13
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2013 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego - działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 - dalej: "k.p.a.") oraz art. 4 pkt 22 lit. h i art. 92a ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 ze zm. - dalej także: "u.t.d."), art. 10 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), a także lp. 1.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym - utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r., nr [...] nakładającą na przedsiębiorcę M. K. (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca") karę pieniężną w wysokości 8.000 (osiem tysięcy) złotych za uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] grudnia 2012 r. w R., na ul. [...], na drodze krajowej, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w R. zatrzymali do kontroli drogowej zespół pojazdów złożony z pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...] oraz naczepy marki [...] nr rejestracyjnym [...], którym kierował J. S.. Kierowca wykonywał przewóz rzeczy na trasie W.-S. na rzecz skarżącego przedsiębiorcy M. K. (vide: protokołu kontroli nr [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. - w aktach administracyjnych).
Kierowca J. S., przesłuchany w toku kontroli w charakterze świadka - zeznał, że: "W firmie K.M. (...) pracuję od [...] r. na stanowisku kierowcy na czas określony. Na umowie mam wynagrodzenie w wysokości najniższej krajowej. Dodatkowo mam od ilości przewiezionych kontenerów 12 %, co nie jest zawarte w umowie o pracę, jest to słowna umowa z szefem. W firmie mamy rozpiskę, której mi szef nie dał i jest tam napisane, że np. za przewiezienie kontenera na trasie G. – W. jest 1800 zł i z tego mam 12 % (...) Nie posiadam również wykresówki z dnia [...], ponieważ musiałem zdążyć na rozładunek do K. (...) Szef tak robotę ustawia, że wie na pewno o tym, że wykresówki wyrzucam" (vide: protokół przesłuchania świadka - w aktach administracyjnych).
Pismem z dnia [...] grudnia 2012 r. M. K. został poinformowany przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego oraz o jego prawach strony wynikających m.in. z przepisu art. 10 k.p.a.
W dniu [...] stycznia 2013 r. skarżący, ustosunkowując się do zawiadomienia o wszczęciu postępowania - złożył stosowne wyjaśnienia. Skarżący podkreślił, że w jego firmie wynagrodzenie nie jest uzależnione od ilości przewiezionych towarów. Poinformował, że w firmie rzeczywiście istnieje możliwość uzyskania dodatkowego wynagrodzenia w postaci premii za utrzymanie auta w czystość, niskie spalanie i przestrzeganie bezpieczeństwa. Zdaniem skarżącego, w sprawie zaszło w związku z tym jakieś nieporozumienie, a kontrolowany kierowca został źle zrozumiany.
W wyniku rozpatrzenia sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego - powołując się na przepisy art. 92a ust. 1, ust. 6 i ust. 7 ustawy o transporcie drogowym w zw. z lp.1.7 załącznika nr 3 do tej ustawy, a także art. 10 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006) - decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r., nr [...], nałożył na skarżącego M. K. administracyjną karę pieniężną w wysokości 8.000 złotych za dopuszczenie się naruszenia polegającego na uzależnieniu wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy.
W uzasadnieniu wydanej decyzji administracyjnej Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, odnosząc się do argumentów strony skarżącej - zwrócił uwagę, iż kierowca, jako osoba zatrudniona w firmie skarżącego przedsiębiorcy, przedstawił w sposób czytelny i precyzyjny, od jakich czynników uzależnione jest jego wynagrodzenie. Organ I instancji, kierując się zasadami doświadczenia życiowego - wskazał, że trudno jest uznać twierdzenia kierowcy J. S. za niewiarygodne, bowiem - jako pracownik - wiedział bardzo dobrze, od jakich warunków uzależnione jest jego wynagrodzenie i nie można jego twierdzeń interpretować odmiennie. Reasumując, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że w jego ocenie, podniesione w toku postępowania administracyjnego argumenty strony skarżącej oraz przedstawione dowody nie są wiarygodne, w związku z czym nie mogą stanowić podstawy do podważenia ustaleń poczynionych w toku kontroli. Wskazując ponadto na rangę dowodów uzyskanych w trakcie czynności kontrolnych, organ I instancji odwołał się do stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 432/08, w którym Sąd stwierdził, że ustawodawca przyjął założenie, iż wiarygodny materiał dowodowy w tak uproszczonym postępowaniu, jakim jest kontrola drogowa pojazdu, można zgromadzić jedynie w trakcie wykonywanych czynności kontrolnych. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że kierowca J. S. nie wniósł do protokołu kontroli żadnych uwag, tym samym akceptując go własnoręcznym podpisem. Organ uznał, że protokół kontroli jest obrazem stanu faktycznego ustalonego podczas czynności kontrolnych. Dokumentuje on zaistniały podczas dokonywania czynności kontrolnych stan faktyczny i praktycznie jest niepowtarzalny. Organ stwierdził, że protokół kontroli dokumentuje zaistniały podczas dokonywania czynności kontrolnych stan faktyczny a nie stan prawny.
Organ I instancji zwrócił jednocześnie uwagę, iż skarżący przedsiębiorca nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów, które dałyby podstawę do zastosowania regulacji prawnych przewidzianych w przepisach art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym.
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, iż podmiot prowadzący działalność gospodarczą, jako działalność profesjonalną, zobowiązany jest dołożyć maksimum staranności by była ona prowadzona zgodnie z przepisami prawa, w przeciwnym razie przedsiębiorca winien liczyć się z konsekwencjami, jakie przewiduje ustawodawca, za naruszenie przepisów, w tym przypadku ustawy o transporcie drogowym.
Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że w związku z faktem, iż powstałe nieprawidłowości są oczywiste, a wysokość kary jest sztywno określona i wynika z taryfikatora zawartego w załączniku do ustawy o transporcie drogowym, zaistniała podstawa do nałożenia kary pieniężnej w wysokości określonej w sentencji decyzji.
Od powyższej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego skarżący M. K. wniósł odwołanie do Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Wnosząc o uchylenie spornej decyzji organu I instancji, skarżący zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności:
- art. 77 k.p.a. - poprzez nierozpatrzenie w sposób wszechstronny całego materiału dowodowego i uznaniu, że stanowiska skarżącego i kierowcy są sprzeczne, a tym samym niewiarygodne, podczas gdy - zdaniem strony skarżącej - wyjaśnienia te się uzupełniają;
- art. 77 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a. - poprzez nieprzeprowadzenie dodatkowego postępowania wyjaśniającego polegającego na przesłuchaniu pozostałych pracowników zatrudnionych w firmie skarżącego oraz poprzez dokonanie oceny jedynie na podstawie zeznań jednego kierowcy, a ponadto poprzez niezrozumienie przez organ systemu premii obowiązującej w przedsiębiorstwie skarżącego;
- art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego i pochopne przyjęcie, że skarżący stosuje zasady wynagradzania niezgodne z art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców oraz art. 10 rozporządzenia (WE) nr 561/2006;
- art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez nieprecyzyjne wyjaśnienie, na czyn polega rzekoma niezgodność zasad wynagradzania z przepisami, bez wyjaśnienia, w jaki sposób wynagrodzenie zachęca do naruszania przepisów cyt. rozporządzenia (WE) nr 561/2006 lub działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności:
- art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 - poprzez przyjęcie, że przedsiębiorstwo transportowe nie może wypłacać zatrudnionym pracownikom żadnych dodatkowych składników wynagrodzenia, podczas gdy z przepisów wynika, że niedopuszczalne jest wypłacanie tylko takich składników wynagrodzenia, które łącznie spełniają dwa warunki: po pierwsze - są uzależnione od przebytej drogi lub przewiezionych rzeczy oraz ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń ww. rozporządzenia; zdaniem skarżącego w pozostałych wypadkach strony mogą swobodnie określać zasady wynagrodzenia;
- art. 26 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców oraz art. 10 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006 - polegające na bezpodstawnym uznaniu, że przyznawanie pracownikom jakichkolwiek (tj. każdego rodzaju) premii stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa;
- art. 92b ust. 1 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym w związku z art. 11 k.p.a. - polegającego na bezprawnym nałożeniu na skarżącego kary administracyjnej, pomimo, że wskazany przepis u.t.d. przewiduje odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił prawidłowe zasady wynagradzania; zdaniem skarżącego, obowiązujące w jego firmie zasady wynagradzania w żaden sposób nie zachęcają do naruszania przepisów lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego;
W uzasadnieniu odwołania skarżący przedsiębiorca stwierdził, że w świetle powołanych przez organ przepisów, niedopuszczalne jest wypłacanie tylko takich składników wynagrodzenia, które łącznie spełniają dwa warunki, tj. są uzależnione od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy oraz ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Strona skarżąca wskazała, że nie w każdym przypadku zabronione jest wypłacanie kierowcom dodatkowych premii. Skarżący stwierdził, że zeznanie kierowcy oraz wyjaśnienia strony nie są ze sobą sprzeczne i uzupełniają się wzajemnie. Strona skarżąca podniosła ponadto, że o ile wysokość premii obliczana jest w oparciu o ilość przewiezionych rzeczy, to warunkiem jej przyznania jest dbanie przez kierowcę o czystość przydzielonego mu samochodu oraz niskie spalanie, a także przestrzeganie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego. Strona wyjaśniła jednocześnie, że kierowca nie ma wpływu na wybór trasy ani wysokość dochodu uzyskiwanego przez przedsiębiorstwo.
W wyniku rozpoznania odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego - powołując się na przepisy art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 22 lit. h i art. 92a ust. 1 i ust. 2 u.t.d., a ponadto na art. 10 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. oraz lp. 1.7 załącznika do u.t.d. - decyzją z dnia [...] maja 2013 r., nr [...], utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji z dnia [...] stycznia 2013 r.
W uzasadnieniu decyzji Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, iż za prawidłową kwalifikacją uchybienia popełnionego przez stronę skarżącą, jako naruszenia przewidzianego w lp. 1.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, przemawia zarówno treść zeznań złożonych przez świadka - kierowcę J. S., jak i fakt podpisania przez tą osobę protokołu kontroli bez wnoszenia jakichkolwiek zastrzeżeń. Organ odwoławczy wskazał, iż protokół kontroli drogowej stanowi dokument urzędowy, w rozumieniu art. 76 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, zatem sporządzony w przepisanej formie przez powołany do tego organ państwowy stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Zdaniem organu odwoławczego, podpisanie protokołu kontroli drogowej bez zastrzeżeń, co miało miejsce w niniejszej sprawie, stanowi dowód na okoliczności w nim stwierdzone i wyznacza granice postępowania administracyjnego co do faktów i stanu prawnego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 240/09).
Powołując się na treść zeznań, jakie podczas kontroli drogowej złożył w charakterze świadka kierowca J. S. - Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, iż wynika z nich, że kierowca otrzymuje od skarżącego - jako pracodawcy - premię, której wysokość uzależniona jest od ilości przewiezionych rzeczy. Powyższe, zdaniem organu odwoławczego - oznacza, że pierwsza z przesłanek naruszenia z lp. 1.7 załącznika nr 3 do u.t.d., polegająca na uzależnieniu wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, została spełniona. Nadto organ odwoławczy zauważył, że z zeznań kierowcy J. S. wynika, że wyrzuca on wykresówki, czego szef (skarżący) jest świadomy.
Powołując się na przepis art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, organ odwoławczy wskazał, że w świetle unijnych regulacji, przedsiębiorstwo transportowe nie może wypłacać kierowcom zatrudnionym lub pozostającym w jego dyspozycji żadnych składników wynagrodzenia, nawet w formie premii czy dodatku do wynagrodzenia, uzależnionych od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy, jeżeli ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń tego rozporządzenia. W ocenie organu odwoławczego, fakt, iż kierowca nie rejestruje swojej aktywności i/lub wyrzuca dokumenty ją potwierdzające, uniemożliwia organowi zbadanie drugiej z przesłanek naruszenia. Według organu, z uwagi jednakże na to, że skarżący przedsiębiorca, jako podmiot zobowiązany do kontroli przestrzegania przez swoich kierowców czasu pracy, zaniechał realizacji powyższego obowiązku, można przyjąć, że jego działanie stanowiło dla kierowcy zachętę do naruszenia przepisów cyt. rozporządzenia (WE) nr 561/2006.
Biorąc pod uwagę powyższe, Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że w związku z ustalonym stanem faktycznym, kara pieniężna w wysokości 8.000 złotych została słusznie nałożona na skarżącego w zgodzie z przepisami prawa.
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie zawiera ponadto jakichkolwiek przesłanek wskazujących na konieczność zastosowania przepisu art. 92c ustawy o transporcie drogowym, albowiem skarżący nie przedłożył w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na istnienie okoliczności powołanych w tym przepisie, ograniczając się do przedstawienia w odwołaniu wyłącznie tez kwestionujących własną odpowiedzialność.
Ponadto, wskazując na normę prawną wyrażoną w przepisie art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie pozwala na jego zastosowanie z uwagi na niezapewnienie przez stronę skarżącą prawidłowych zasad wynagradzania, co stanowiło zachętę do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Organ odwoławczy wskazał, że w omawianym przypadku kierujący pojazdem nie rejestrował swojej aktywności i/lub wyrzucał dokumenty ją potwierdzające, co niewątpliwie jest naruszeniem ww. rozporządzenia. Ponadto, w ocenie organu odwoławczego, akceptowanie przez pracodawcę powyższego stanu rzeczy stanowi o niewłaściwej organizacji i dyscyplinie pracy w przedsiębiorstwie skarżącego, umożliwiającej kierowcom naruszanie przepisów m. in. cyt. rozporządzenia (WE) nr 561/2006.
Zdaniem organu odwoławczego, wbrew zarzutom odwołania, postępowanie organu I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, albowiem Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący.
Pismem z dnia [...] lipca 2013 r. skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Wnosząc o uchylenie zarówno zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r., jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania, skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w tym w szczególności:
1) art. 76 k.p.a. - polegające na bezzasadnym uznaniu, że dokument z protokołu kontroli stanowi dowód na okoliczność rzekomego wypłacania przez skarżącego kierowcom takich składników wynagrodzenia, które łącznie spełniają dwa następujące warunki: (i) są uzależnione od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy oraz jednocześnie (ii) ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, podczas gdy dokument ten może stanowić jedynie dowód tego, że w dniu [...] grudnia 2012 r. przeprowadzono kontrolę, w trakcie której dokonano przesłuchania kierowcy oraz że kierowca ten złożył określone zeznania (nie oznacza to jednak, że treść tych zeznań jest zupełna, tj. odzwierciedla dokładnie cały stan faktyczny, czy też prawdziwa);
2) art. 76 k.p.a. - polegające na bezzasadnym uznaniu, że zeznania kierowcy Jarosława Stefańskiego, złożone podczas kontroli, mają przymiot i moc dokumentu urzędowego;
3) art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. - polegające na niepodjęciu z urzędu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz na niezebraniu i nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, w szczególności nieprzesłuchaniu skarżącego M. K. i jego innych pracowników, braku ponownego przesłuchania kierowcy J. S. (w celu wyjaśnienia przyczyn błędnego zrozumienia przez organ jego niepełnych, czy nieprecyzyjnych zeznań) - pomimo poważnych wątpliwości co do charakteru premii wypłacanych przez skarżącego, a także co do kompleksowości zeznań J. S., konsekwencją czego było nieustalenie lub nieuwzględnienie przez organ okoliczności, że konstrukcja wypłacania premii w przedsiębiorstwie skarżącego w żaden sposób nie mogła zagrażać bezpieczeństwu drogowemu, czy też zachęcać kierowców do naruszeń rozporządzenia (WE) nr 561/2006;
4) art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. - polegające na niepodjęciu z urzędu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz na niezebraniu i nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, w szczególności na zebraniu niepełnego materiału dowodowego prowadzącego do fałszywych wniosków o rzekomym wpływie wyrzucenia wykresówki na przyznawanie premii pracownikom, podczas gdy było wręcz odwrotnie: warunkiem przyznania kierowcy premii było m.in. przedstawienie przez kierowcę wykresówki potwierdzającej prawidłową i bezpieczną pracę kierowcy;
5) art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. - polegające na niepodjęciu z urzędu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz na niezebraniu i nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, w sytuacji, gdy skarżący wskazywał, że "zaszło jakieś nieporozumienie lub też mój kierowca został źle zrozumiany";
6) art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. - polegające na niezebraniu i nierozpatrzeniu przez organ całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący oraz na dokonaniu oceny okoliczności sprawy na podstawie zeznań jedynie jednej osoby (podczas, gdy skarżący zatrudnia kilku pracowników) w sytuacji, kiedy organ (jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji) nie rozumie konstrukcji wypłacania premii w przedsiębiorstwie skarżącego;
7) art. 77 k.p.a. - polegające na nierozpatrzeniu przez organ całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący i zgodny z zasadami prawidłowego rozumowania, niepełnej i błędnej analizie materiału dowodowego, a w konsekwencji na uznaniu, że wyjaśnienia skarżącego są sprzeczne z twierdzeniami kontrolowanego pracownika – J. S. (a tym samym niewiarygodne), podczas gdy pomiędzy wyjaśnieniami strony skarżącej i jej pracownika nie ma żadnej sprzeczności, zaś wspomniane wyjaśnienia wzajemnie się uzupełniają (co wynika m. in. z pisma skarżącego, w którym wyraźnie wskazał, że "zaszło jakieś nieporozumienie lub też mój kierowca został źle zrozumiany");
8) art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. - polegające na niezebraniu i nierozpatrzeniu przez organ całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący oraz na dokonaniu oceny okoliczności sprawy na podstawie niepełnych zeznań jedynie jednej osoby (podczas, gdy skarżący zatrudnia kilku pracowników) w sytuacji, kiedy organ (jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji) nie rozumie konstrukcji wypłacania premii w przedsiębiorstwie skarżącego i nie rozumie, że z samej istoty danego składnika wynagrodzenia u skarżącego ewidentnie wynika, że nie może mieć on żadnego negatywnego wpływu na bezpieczeństwo na drogach, ani na nieprzestrzeganie przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, a wręcz przeciwnie - stanowi zachętę do dbania przez kierowców o bezpieczeństwo (m.in. brak prawidłowej wykresówki = brak premii);
9) art. 7 k.p.a. - polegające na niedokładnym wyjaśnieniu stanu faktycznego poprzez pochopne uznanie przez organ, że skarżący stosuje zasady wynagradzania kierowców niezgodne z art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców oraz art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, podczas gdy zasady wynagradzania stosowane przez skarżącego w żaden sposób nie naruszają przedmiotowych przepisów, a wręcz sprzyjają i zachęcają kierowców do przestrzegania zasad bezpieczeństwa;
10) art. 8 k.p.a. - polegające na wydaniu przez organ decyzji, która w żaden sposób nie budzi zaufania strony do władzy publicznej, lecz wywołuje wręcz przeciwny efekt i wrażenie, że organ - pomimo braku szczegółowego i pełnego wyjaśnienia podstaw do obciążania skarżącego karą pieniężną - usiłuje bezpodstawnie - w ocenie skarżącego - obciążyć stronę karą pieniężną.
W uzasadnieniu skargi strona, uzasadniając zarzut naruszenia art. 76 k.p.a. - stwierdził, iż organ Inspekcji Transportu Drogowego bezzasadnie uznał, że dokument z protokołu kontroli stanowi dowód na okoliczność rzekomego wypłacania przez skarżącego kierowcom takich składników wynagrodzenia, które łącznie spełniają dwa następujące warunki: (i) są uzależnione od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy oraz jednocześnie (ii) ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń rozporządzenia (WE) nr 561/2006, podczas, gdy dokument ten może stanowić jedynie dowód tego, że w dniu [...] grudnia 2012 r. przeprowadzono kontrolę, w trakcie której dokonano przesłuchania kierowcy oraz że kierowca ten złożył określone zeznania (przebieg kontroli). W ocenie strony skarżącej, sama okoliczność, że kierowca podczas kontroli złożył zeznania określonej treści nie oznacza jednak, że treść tych zeznań jest zupełna, tj. odzwierciedla dokładnie cały stan faktyczny, a także prawdziwa. Zdaniem skarżącego, takimi zeznaniami nie można substytuować kompetencji organu kontrolnego i zrównywać ich w mocy z tym, co mogą urzędowo stwierdzać określone organy. Zatem, jak stwierdził skarżący, dokument urzędowy w postaci protokołu kontroli może być dowodem potwierdzającym przebieg kontroli, ale już niekoniecznie okoliczności zeznane przez osobę przesłuchiwaną. Według skarżącego, w niniejszej sprawie zeznania kierowcy J. S. złożone w trakcie kontroli mogłyby co najwyżej stanowić dowód na to, że pracownik ten tak zeznał, ale już nie dowód na to, że zeznania te są prawdziwe i odzwierciedlające cały (pełny) stan faktyczny.
Skarżący zarzucił, że podstawą nałożenia na niego kary pieniężnej nie były ustalenia kontroli dokonane w wyniku konkretnego pomiaru, czyli okoliczności obiektywne, lecz został on ukarany jedynie na podstawie treści zeznań kontrolowanego kierowcy. Zdaniem strony skarżącej, organ rozpoznający niniejszą sprawę nie sprawdził jednak, czy zeznania te były na tyle zupełne, aby wyłącznie na ich podstawie obciążyć skarżącego karą pieniężną. W szczególności, zdaniem strony, organ nie ustalił:
- jakie pytania osoby kontrolujące zadawały kierowcy J. S.,
- czy pytania te były wystarczająco precyzyjne,
- czy kontrolujący w wystarczający sposób próbowali dociec, na czym polega konstrukcja premii stosowana u skarżącego,
- czy kierowca dostatecznie dobrze zrozumiał treść zadawanych mu pytań,
- czy przy zadawaniu pytań nie pominięto niektórych wątków z powodu braku dostatecznej wiedzy przez kontrolujących w zakresie konstrukcji premii stosowanej w firmie skarżącego (brak wiedzy = brak pomysłu na prawidłowe sformułowanie pytania),
- czy pozwolono kierowcy na swobodne i pełne rozwinięcie wypowiedzi, czy też przerywano mu lub proszono o ograniczenie się do konkretnych treści,
- czy przesłuchiwany kierowca z jakichś względów nie chciał zaszkodzić swojemu pracodawcy w zemście np. za poinformowanie go przez pracodawcę, że umowa o pracę nie zostanie z nim przedłużona na dalszy okres lub za nieprzyznanie mu premii.
W ocenie strony skarżącej, sama okoliczność, że kierowca podczas kontroli złożył zeznania określonej treści nie oznacza jednak, że treść tych zeznań jest zupełna, tj. odzwierciedla dokładnie cały stan faktyczny, a także - prawdziwa. Skarżący zauważył, że podczas kontroli kierowca odpowiada na zadawane mu pytania. Jeśli pytania nie zostaną w sposób właściwy skonstruowane lub będą nieprecyzyjne, czy też, gdy przesłuchiwanemu ogranicza się swobodę wypowiedzi do ścisłych wątków - jego odpowiedzi mogą tworzyć niepełny opis rzeczywistego stanu faktycznego. W ocenie skarżącego, tak było właśnie w niniejszej sprawie. Skarżący uznał, że protokół kontroli, jako będący w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w niniejszej sprawie, nie może zawierać żadnych wątpliwości co do rzeczywistych faktycznych okoliczności sprawy. Konfrontując powyższe ze znajdującym się w aktach sprawy administracyjnej protokołem kontroli drogowej, skarżący stwierdził, że istnieją podstawy do uznania, że przedmiotowy protokół nie koresponduje w pełni z rzeczywistym stanem rzeczy.
Skarżący uznał ponadto, że gdyby organ chciał należycie wywiązać się z ciążących na nim obowiązków wynikających z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., to z pewnością przesłuchałby w charakterze świadków zarówno kierowcę J.S., jak i przesłuchujących go w dniu [...] grudnia 2012 r. inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, w celu rozwiania wskazanych powyżej wątpliwości oraz ustalenia stopnia zagłębiania się podczas kontroli przez inspektorów w rzeczywistą konstrukcję premii stosowanej w firmie skarżącego. Zdaniem skarżącego, w przypadku dalszych wątpliwości należało również przesłuchać innych pracowników - kierowców skarżącego, a także samego skarżącego. Tymczasem, jak zauważył skarżący, żadnej ze wskazanych powyżej czynności organ nie dokonał pomimo tego, że to przede wszystkim na organie administracji ciąży obowiązek zebrania w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego i podejmowania z urzędu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Skarżący stwierdził w związku z tym, że o ile w przypadkach, gdy kara pieniężna jest nakładana na przedsiębiorstwo transportowe z powodu zbyt dużej wagi pojazdu/przekroczonego obciążenia osi, a więc przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, które to naruszenia ustalone zostały poprzez przeprowadzenie konkretnych pomiarów (pomiarów przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej czy nacisków osi na drodze) stwierdzających owe przekroczenia norm, przesłuchiwanie kierowcy, czy też inspektorów kontroli nie musi być niezbędne - o tyle w sytuacji, kiedy organ zamierza nałożyć karę w oparciu jedynie o zeznania jednej osoby, to - nie mając pewności, że zeznania te są zupełne i wyczerpujące - konieczne jest przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego, w tym ponownego przesłuchania kierowcy i kontrolujących go inspektorów, a także skarżącego przedsiębiorcy i ewentualnie innych pracujących u niego kierowców. Zdaniem skarżącego, w niniejszej sprawie uzupełnienie postępowania dowodowego było tym bardziej uzasadnione, jeśli weźmie się pod uwagę, że skarżący wyraźnie i wielokrotnie wskazywał, iż "zaszło jakieś nieporozumienie lub też mój kierowca został źle zrozumiany" oraz że organ nie zrozumiał konstrukcji wypłacania premii w przedsiębiorstwie skarżącego i nie rozumie, że z samej istoty danego składnika wynagrodzenia ewidentnie wynika, że nie może mieć on żadnego negatywnego wpływu na bezpieczeństwo na drogach, ani na nieprzestrzeganie przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, a wręcz przeciwnie - stanowi zachętę do dbania przez kierowców o bezpieczeństwo (m.in. brak prawidłowej wykresówki = brak premii). Zdaniem strony skarżącej, pomimo istnienia poważnych podstaw uzasadniających wątpliwości co do rzeczywistego charakteru premii wypłacanych przez skarżącego, a także co do kompleksowości zeznań kierowcy J.S., organ nie zdecydował się na uzupełnienie postępowania dowodowego. Skarżący uznał, że konsekwencją niezebrania przez organ w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego i niepodjęcia z urzędu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego jest nieuwzględnienie przez organ okoliczności, że konstrukcja wypłacania premii w przedsiębiorstwie skarżącego w żaden sposób nie mogła zagrażać bezpieczeństwu drogowemu, czy też zachęcać kierowców do naruszeń cyt. rozporządzenia (WE) nr 561/2006, a w wyniku tych błędów - wydanie decyzji opartej na fałszywych i błędnych wnioskach. Skarżący zarzucił ponadto, że absurdalne jest twierdzenie organu, że system wynagradzania stosowany przez skarżącego, a polegający na przyznawaniu premii za dbanie przez kierowcę o czystość przydzielonego mu samochodu oraz o niskie spalanie, a także za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym (warunkiem przyznania premii kierowcy było m.in. przedstawienie przez kierowcę wykresówki potwierdzającej prawidłową i bezpieczną pracę kierowcy), przyczynia się do wyrzucania przez kierowców wykresówek i naruszania zasad bezpieczeństwa. Skarżący stwierdził, że skoro jednym z warunków otrzymania przez kierowcę premii jest przedstawienie skarżącemu pracodawcy przez kierowcę wykresówki potwierdzającej prawidłową i bezpieczną pracę tego kierowcy, to należy uznać, że taki system wynagradzania przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach i dyscypliny pracy, a nie odwrotnie, jak próbuje przedstawić to organ. Strona skarżąca stwierdziła, że zasady wynagradzania stosowane przez nią w żaden sposób nie naruszają przepisów, a wręcz sprzyjają i zachęcają kierowców do przestrzegania zasad bezpieczeństwa.
Ponadto, strona skarżąca zarzuciła, że organ odwoławczy nie wyjaśnił również, dlaczego w zaskarżanej decyzji uwzględnił tylko niepełne zeznania kierowcy J. S., a całkowicie pominął wyjaśnienia zawarte w pismach skarżącego. Skarżący stwierdził, że takie działanie organu mogłoby być ewentualnie zrozumiałe w sytuacji, gdyby pomiędzy zeznaniami kierowcy a wyjaśnieniami skarżącego istniały poważne sprzeczności. Jednak, zdaniem skarżącego, pomiędzy wyjaśnieniami skarżącego i kontrolowanego pracownika nie ma żadnej sprzeczności i uzupełniają się one wzajemnie, a więc powyższe stanowisko organu jest co najmniej dziwne.
Skarżący, powołując się na treść zarówno zeznań kierowcy, jak i swoje wyjaśnienia - stwierdził, że na ich podstawie można ustalić, że:
- w przedsiębiorstwie transportowym skarżącego stosowane jest dodatkowe wynagrodzenie w postaci premii,
- wysokość premii obliczana jest w oparciu o ilość przewiezionych towarów (tj. w wysokości 12%),
- warunkiem jednak przyznania premii jest dbanie przez kierowcę o czystość przydzielonego mu samochodu oraz o niskie spalanie, a także przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym (w tym przedstawianie przez kierowcę wykresówek potwierdzających prawidłowe wykonywanie przez niego pracy).
Tymczasem, jak zauważył skarżący, organ bezpodstawnie ustalił zupełnie inny stan faktyczny, tj. niepełny i polegający na mylnym przyjęciu, że kierowca J. S., poza wynagrodzeniem podstawowym, "otrzymuje premię w wysokości 12% od ilości przewiezionych kontenerów".
Skarżący zarzucił, iż z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie można twierdzić, że system wynagradzania stosowany u niego w firmie może zachęcać do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, gdyż jest wręcz odwrotnie, albowiem skarżący zachęca swoich kierowców do przestrzegania przedmiotowych przepisów i karze ich za naruszanie zasad bezpieczeństwa poprzez niewypłacanie stosownej premii.
W konsekwencji, skarżący zarzucił, że uznanie przez organ, że pracodawca, który nagradza swoich pracowników za to, że ci:
- dbają o czystość samochodu, który prowadzą,
- przestrzegają zasad bezpieczeństwa (np. nie przekraczają dozwolonej prędkości i nie są na nich nakładane mandaty karne za przekroczenie prędkości, przestrzegają przepisów dotyczących czasu pracy kierowców - warunkiem przyznania premii jest m.in. przedstawienie skarżącemu prawidłowej wykresówki),
zachęca w ten sposób kierowców do naruszania przepisów w/w rozporządzenia unijnego i praktyka taka stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa na drogach - jest absurdem.
Jedynie na marginesie skarżący zauważył, że wprawdzie wysokość premii jest uzależniona w jego firmie od rodzaju przebytych przez kierowcę tras, jednak - jak wskazał sam kierowca J. S. - na wybór tych tras ma wpływ wyłącznie pracodawca (a więc skarżący, a nie kierowca) oraz od zarobku uzyskanego w ten sposób przez przedsiębiorstwo transportowe (12% od kwoty, którą otrzymuje pracodawca za wykonanie zlecenia na rzecz podmiotu trzeciego). Zdaniem strony skarżącej, takie ustalenie sposobu obliczania wysokości premii (a nie warunków jej wypłacania) w żaden sposób nie może stanowić zagrożenia dla bezpieczeństwa na drogach, ani zachęcać do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Zdaniem skarżącego, istotne jest bowiem to, że po pierwsze - kierowca nie ma żadnego wpływu na to, jaką trasę przydzieli mu pracodawca, a po drugie - kierowca nie ma również wpływu na wysokość dochodów uzyskiwanych przez przedsiębiorstwo transportowe, gdyż to zależy przede wszystkim od ilości zleceń otrzymywanych przez to przedsiębiorstwo od podmiotów trzecich, od liczby klientów i sytuacji na rynku.
Zdaniem skarżącego przedsiębiorcy, dzięki tak określonemu sposobowi obliczania wysokości premii kierowcy wiedzą, jakiej kwoty premii mogą się spodziewać - o ile będą się bardzo przykładać do dbania o bezpieczeństwo na drodze i o mienie pracodawcy.
W konsekwencji, skarżący uznał, że - wbrew zarzutom organów obu instancji - obowiązujący w jego firmie system wynagradzania, polegający na motywowaniu kierowców do przestrzegania zasad bezpieczeństwa drogowego, nie może zostać uznany za niezgodny z przepisami, jako zagrażający bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcający do naruszeń w/w rozporządzenia unijnego. W tej sytuacji, skarżący uznał, że postępuje w sposób nie tylko zgodny z przepisami, lecz wręcz wzorcowy, zachęcając takim działaniem innych do przestrzegania obowiązujących przepisów oraz przyczynia się do zapewnienia większego bezpieczeństwa na drogach.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Odnosząc się do kwestii uzależnienia wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, organ odwoławczy wskazał, że zeznania kontrolowanego kierowcy jednoznacznie wskazują na wpływ organizacji pracy przedsiębiorstwa strony skarżącej na stwierdzone w sprawie naruszenia. W ocenie organu odwoławczego, brak jest jakichkolwiek podstaw, aby odmówić wiarygodności zeznaniom kierowcy.
Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał ponadto, że - wbrew zarzutom skargi - organy obu instancji podjęły w ramach prowadzonego postępowania wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i na podstawie całego zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wydały prawidłowo obie sporne decyzje administracyjne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z przepisami art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a.").
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.
W świetle powyższego należy, zdaniem Sądu, stwierdzić, że analizowana pod tym kątem skarga M. K. nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zarówno Główny Inspektor Transportu Drogowego, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] maja 2013 r., jak również [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, rozstrzygając w dniu [...] stycznia 2013 r. w przedmiocie ukarania skarżącego przedsiębiorcy karą pieniężną w wysokości 8.000 złotych z tytułu dopuszczenia się naruszenia polegającego na uzależnieniu wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy - nie dopuścili się naruszenia przepisów prawa.
W ocenie Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się zarówno naruszenia stosownych przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim regulacji zawartej w art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), a także odpowiednich przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, jak również nie uchybiły przepisom kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 10 § 1 k.p.a., art. 75 § 1 k.p.a., art. 76 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Zgodnie z art. 4 pkt 22 lit. h ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, przez obowiązki lub warunki przewozu drogowego rozumie się obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy oraz rozporządzenia nr 561/2006 (WE).
Przepis art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. stanowi, że przedsiębiorstwo transportowe nie może wypłacać kierowcom zatrudnionym lub pozostającym w jego dyspozycji żadnych składników wynagrodzenia, nawet w formie premii czy dodatku do wynagrodzenia, uzależnionych od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy, jeżeli ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń niniejszego rozporządzenia.
Również przepis art. 26 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 1155 ze zm.) stanowi, że warunki wynagradzania kierowców nie mogą przewidywać składników wynagrodzenia, których wysokość jest uzależniona od liczby przejechanych kilometrów lub ilości przewiezionego ładunku, jeżeli ich stosowanie mogłoby zagrażać bezpieczeństwu na drogach lub zachęcać do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006.
Zdaniem Sądu, z powyższych regulacji prawnych wynika więc jednoznacznie, że nie można stosować akordowego systemu wynagradzania kierowców, chyba że wykaże się, iż system ten nie pogarsza bezpieczeństwa na drogach i nie zachęca do naruszania przepisów cyt. rozporządzenia europejskiego.
Niewątpliwie przepisy art. 10 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 statuują odpowiedzialność przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe za naruszenia przepisów tego rozporządzenia, popełniane przez kierowców, którzy wykonują przejazdy na rzecz tych przedsiębiorców. Ponadto przepisy te mają charakter prewencyjny, bowiem wprowadzają obowiązek stosowania takich systemów organizacyjnych przez przedsiębiorców, aby zminimalizować lub przeciwdziałać naruszaniu norm dotyczących okresów prowadzenia, obowiązkowych przerw i odpoczynków, określonych rozporządzeniem (WE) nr 561/2006. Przede wszystkim przedsiębiorcy wykonujący przewozy drogowe nie mogą wypłacać swoim kierowcom żadnych składników wynagrodzenia, w tym w formie premii, dodatku, nagrody, które byłyby uzależnione od przebytej odległości, ilości przewożonego ładunku, jeżeli ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub może prowadzić do zachęcania do łamania przez kierowców przepisów cyt. rozporządzenia.
Przedsiębiorca powinien zatem stosować taki system wynagradzania, który w żaden sposób nie mógłby wpływać (zachęcać czy też zmuszać) na naruszanie przez kierowców norm w zakresie okresów prowadzenia oraz obowiązkowych przerw i odpoczynków. Oznacza to, że całkowicie niedozwolone jest ustanawianie przez przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe regulaminów wynagradzania, których treść byłaby sprzeczna z przepisem art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, będącym podstawą wydania obu skarżonych w niniejszej sprawie decyzji.
Z kolei przepis art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 wprowadza dla przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe (przedsiębiorstwa transportowego) obowiązek właściwej organizacji pracy kierowców. Należy zauważyć, iż sposób organizacji pracy kierowców stosowany przez przedsiębiorstwa transportowe nie został szczegółowo określony w rozporządzeniu (WE) nr 561/2006, lecz poprzez wskazanie celu, jaki powinien zostać osiągnięty poprzez zastosowaną organizację pracy kierowców, a mianowicie: umożliwienie kierowcom przestrzegania przepisów tego rozporządzenia dotyczących obowiązku instalowania i właściwego użytkowania tachografów (analogowych i cyfrowych) w pojazdach oraz norm dotyczących okresów prowadzenia oraz obowiązkowych przerw i odpoczynków, zawartych w rozporządzeniu nr 561/2006. Jako obowiązkowe metody osiągnięcia właściwego sposobu organizacji pracy kierowców przepis art. 10 ust. 2 zdanie drugie rozporządzenia (WE) nr 561/2006 wskazuje wydawanie kierowcom przez przedsiębiorcę odpowiednich poleceń i przeprowadzanie, regularnych, cyklicznych kontroli przestrzegania przez kierowców przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 i przepisów o czasie prowadzenia, obowiązkowych przerwach i odpoczynkach kierowców. Obowiązki właściwego systemu wynagradzania i właściwej organizacji pracy kierowców uzupełnia nakaz tworzenia w ramach organizowania danego zadania przewozowego takich harmonogramów transportu, które będą zgodne z przepisami rozporządzenia (WE) nr 561/2006.
Reasumując, zgodnie z obowiązującym stanem prawnym - przepisy prawa nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń. Niewątpliwie wyrazem tego obowiązku jest m. in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisy rozdziału II tego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się wykonujący przewozy kierowcy (tak m.in. /w:/ wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2196/08, LEX nr 526394; por. także: R. Strachowska, Komentarz do rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, LEX/el. 2011 i cyt. tam wyrok WSA w Warszawie z dnia 30 czerwca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 92/10, LEX nr 644015).
W związku z powyższym, po stronie przedsiębiorcy leży obowiązek zawarcia takich umów i obmyślenia takich rozwiązań, które mogą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 24 lutego 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 2167/09, LEX nr 738057)
Podstawą prawną powstania odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe (przewoźnika drogowego wykonującego transport drogowy lub przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe na potrzeby własne) w prawie Unii Europejskiej jest art. 10 ust. 3 cyt. rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i nie jest uzależniona od winy przedsiębiorcy. Przedsiębiorca odpowiada bowiem co do zasady za każde naruszenie przepisów powołanego wyżej rozporządzenia (WE) nr 561/2006, popełnione przez kierowców zatrudnionych przez niego lub pozostających w jego dyspozycji.
Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 przewiduje jednak również możliwości wprowadzenia przez państwa członkowskie ograniczenia, a nawet wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe, poprzez wskazanie, że państwa członkowskie mogą:
- uzależnić pociągnięcie przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe do odpowiedzialności od niedopełnienia przez niego obowiązków dotyczących stosowania właściwego systemu wynagradzania i systemu organizacji pracy kierowców, a także
- uwzględnić wszelkie dowody uzasadniające odstąpienie od ukarania przedsiębiorcy, wykonującego przewozy drogowe, za naruszenia popełnione przez jego kierowców.
Stosownie do art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10.000 złotych za każde naruszenie.
Stosownie do art. 92a ust. 6 u.t.d., wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy.
W niniejszej sprawie, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, kierując się powyższymi normami, zastosowały do ustalonego stanu faktycznego przepis wyrażony w treści lp. 1.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy karą pieniężną w wysokości 8.000 złotych.
W niniejszej sprawie organy Inspekcji Transportu Drogowego, powołując się na ustalenia poczynione w toku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] grudnia 2012 r. - uznały, że za prawidłową kwalifikacją naruszenia z lp. 1.7 załącznika nr 3 do u.t.d. popełnionego przez stronę skarżącą przemawiają przede wszystkim zeznania złożone w toku owej kontroli przez świadka J. S. - kierowcę zatrzymanego do kontroli zespołu pojazdów należących do skarżącego przedsiębiorcy.
Z kolei skarżący, ustosunkowując się do stanowiska organów administracji publicznej - zarzucił, iż organy te - wbrew wyraźnym obowiązkom wynikającym m. in. z przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a więc przede wszystkim w wyniku nieprzeprowadzenia wszechstronnego i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego - przyjęły w sposób arbitralny i nieuzasadniony, że dowodem potwierdzającym popełnienie wspomnianego naruszenia, o którym mowa w lp. 1.7 załącznika nr 3 do u.t.d., są wyłącznie zeznania kierowcy odebrane w toku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] grudnia 2012 r.
W ocenie Sądu, istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się więc do ustalenia, czy organy Inspekcji Transportu Drogowego, działając w sposób wymagany przez stosowne przepisy określające sposób przeprowadzania postępowań administracyjnych, ustaliły prawidłowy stan faktyczny, który dawał pełną podstawę do zastosowania przepisów art. 92a ust. 1 i ust. 6 u.t.d. w związku z art. 4 pkt 22 lit. h oraz lp. 1.7 załącznika nr 3 do u.t.d., z uwagi na naruszenie unormowania przewidzianego w art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r.
Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - na wstępie stanowczo podkreślić, iż organy, wydając obie sporne decyzje administracyjne w przedmiocie nałożenia na stronę kary pieniężnej, były związane rygorami procedury administracyjnej, określającej ich obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy.
Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że wskazane organy zobowiązane był m. in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa (art. 8 k.p.a.).
Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny m. in. w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84 (ONSA z 1984 nr 2, poz. 117) podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Należy wskazać, że z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., zaś uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika co do zasady, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem.
Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.
Niewątpliwie ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału dowodowego, co oznacza, że organ nie może w tej analizie pominąć jakiegokolwiek dowodu, dokonując oceny znaczenia i wartości danego dowodu dla toczącej się sprawy.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie należy uznać, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, w tym przede wszystkim z jednoznacznych w swej treści zeznań kierowcy - wynika, że J.S., jako kierowca zatrudniony w firmie skarżącego, otrzymuje od pracodawcy premię, której wysokość uzależniona jest od ilości przewiezionych rzeczy, co w konsekwencji stanowi o spełnieniu pierwszej z przesłanek naruszenia wskazanego w lp. 1.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, polegającej na uzależnieniu wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy.
Otóż, należy zauważyć, iż kierowca J. S., przesłuchany w charakterze świadka w dniu [...] grudnia 2012 r., w toku kontroli przeprowadzonej przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego - zeznał, że: "W firmie K. M. (...) pracuję od [...] r. na stanowisku kierowcy na czas określony. Na umowie mam wynagrodzenie w wysokości najniższej krajowej. Dodatkowo mam od ilości przewiezionych kontenerów 12 %, co nie jest zawarte w umowie o pracę, jest to słowna umowa z szefem. W firmie mamy rozpiskę, której mi szef nie dał i jest tam napisane, że np. za przewiezienie kontenera na trasie G. – W. jest 1800 zł i z tego mam 12 % (...) Nie posiadam również wykresówki z dnia [...], ponieważ musiałem zdążyć na rozładunek do K. (...) Szef tak robotę ustawia, że wie na pewno o tym, że wykresówki wyrzucam" (vide: protokół przesłuchania świadka - w aktach administracyjnych).
W ocenie Sądu, treść wskazanych zeznań kierowcy świadczy jednoznacznie o tym, że świadcząc przewozy w firmie skarżącego, pracownik ten otrzymuje wynagrodzenie, którego część jest uzależniona od ilości przewiezionych towarów.
Ponadto należy zauważyć, że z zeznań kierowcy wynika, iż wyrzuca on wykresówki, czego jego pracodawca (skarżący M. K.) jest świadomy. Jest to okoliczność istotna dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem stosownie do przepisu art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe nie może wypłacać kierowcom żadnych składników wynagrodzenia (w tym premii, czy też dodatków do wynagrodzenia), które uzależnione są m.in. od ilości przewożonych towarów, a których stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń tego rozporządzenia.
W ocenie Sądu, organ odwoławczy słusznie zauważył, że okoliczność, iż kierowca nie rejestruje swojej aktywności, czy też wyrzuca stosowne dokumenty ją potwierdzające (wykresówki), utrudnia, a wręcz uniemożliwia organom Inspekcji Transportu Drogowego - jednoznaczne zbadanie drugiej z przesłanek naruszenia art. 10 ust. 1 cyt. rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Jednakże, zdaniem Sądu, należy zgodzić się z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego i w konsekwencji uznać, że skoro - w świetle regulacji zawartej w przepisie art. 10 ust. 2 w/w rozporządzenia unijnego - skarżący, jako przedsiębiorca transportowy, zobowiązany jest do odpowiedniej organizacji pracy kierowców oraz przeprowadzania regularnych kontroli przestrzegania przez swoich kierowców czasu pracy, to zaniedbując powyższe obowiązki, swoim działaniem stwarza co najmniej przyzwolenie, a być może nawet zachętę, do naruszenia przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006.
Skarżący, nie zgadzając się ze stanowiskiem organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, zarzucił w skardze, iż bezzasadnie uznały one, że dokument z protokołu kontroli stanowi dowód na okoliczność rzekomego wypłacania przez skarżącego kierowcom takich składników wynagrodzenia, które są uzależnione od przebytej odległości i/lub ilości przewożonych rzeczy oraz jednocześnie ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcać do naruszeń rozporządzenia (WE) nr 561/2006, podczas, gdy w rzeczywistości - jak wskazała strona - konstrukcja wypłacania premii w przedsiębiorstwie skarżącego w żaden sposób nie mogła zagrażać bezpieczeństwu drogowemu, czy też zachęcać kierowców do naruszeń w/w rozporządzenia. Skarżący wyraźnie stwierdził, że zasady wynagradzania stosowane przez niego w firmie w żaden sposób nie tylko nie naruszają przepisów, ale wręcz sprzyjają i zachęcają kierowców do przestrzegania zasad bezpieczeństwa drogowego. Skarżący jednocześnie przyznał, że w jego przedsiębiorstwie stosowane jest dodatkowe wynagrodzenie w postaci premii, której wysokość obliczana jest w oparciu o ilość przewiezionych towarów (tj. w wysokości 12%), jednakże oświadczył, że warunkiem przyznania owej premii jest dbanie przez kierowcę o czystość przydzielonego mu samochodu oraz o niskie spalanie, a także przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym (w tym przedstawianie przez kierowcę wykresówek potwierdzających prawidłowe wykonywanie przez niego pracy).
W konsekwencji, skarżący zarzucił, że - wbrew stanowisku organów administracji - obowiązujący w jego firmie system wynagradzania, polegający na motywowaniu kierowców do przestrzegania zasad bezpieczeństwa drogowego, nie może zostać uznany za niezgodny z przepisami, jako zagrażający bezpieczeństwu drogowemu lub zachęcający do naruszeń w/w rozporządzenia unijnego.
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, należy - zdaniem Sądu - zauważyć, iż skarżący w toku postępowania nie wykazał, iż rzeczywiście obowiązujący w jego firmie system premiowania nie naruszał unormowań zawartych w art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, zaś sposób jego nadzoru nad pracownikami wykonującymi przewozy towarów - czyni zadość obowiązkom wynikającym z art. 10 ust. 2 cyt. rozporządzenia i tym samym - wbrew zeznaniom kierowcy - nie sprzyja (czy też nie zachęca wręcz) naruszaniu przez kierowców regulacji unijnych dotyczących czasu pracy w transporcie drogowym.
Zdaniem Sądu, należy uznać, iż - wbrew zarzutom strony skarżącej - w niniejszym postępowaniu, z uwagi na jednoznaczny materiał wynikający z kontroli drogowej, zasadniczy ciężar dowodu spoczywał przede wszystkim na skarżącym przedsiębiorcy.
Wprawdzie z zasady prawdy obiektywnej (wyrażonej w art. 7 k.p.a. i uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a.) wynika, iż to organ administracji publicznej zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego, niemniej - w ocenie Sądu - w spornym postępowaniu przyjąć należy, że obowiązek poszukiwania dowodów ciążył przede wszystkim na stronie postępowania, która w swym dobrze rozumianym interesie powinna wykazywać dbałość o przedstawienie odpowiednich środków dowodowych.
Zdaniem Sądu, oznacza to, iż w postępowaniu dotyczącym kwestii przestrzegania zasad obowiązujących w transporcie, w którym specyfika polega na tym, że zasadnicza część materiału dowodowego gromadzona jest "na gorąco" w toku kontroli przeprowadzanej na drodze, wymagać należy od skarżącego przedsiębiorcy czynnego udziału w postępowaniu dowodowym, albowiem w szczególności - w świetle jednoznacznych zeznań kierowcy odebranych w ramach czynności kontrolnych - inicjatywa dowodowa na dalszym etapie postępowania administracyjnego musi być w tym zakresie przejawiana nie tylko przez organ Inspekcji Transportu Drogowego, ale również - a właściwie przede wszystkim - przez stronę skarżącą, jako podmiot zainteresowany uzyskaniem określonego rozstrzygnięcia.
Należy zauważyć, iż w literaturze oraz orzecznictwie przyjmuje się, że strona nie jest zwolniona od obowiązku czynnego udziału w procesie gromadzenia materiału dowodowego, zwłaszcza w sytuacji, gdy nieudowodnienie określonej okoliczności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony (vide: m.in. R. Kędziora, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 208 i cyt. tam literatura i orzecznictwo; podobnie: np. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2006 r., II GSK 320/05).
W tej sytuacji stwierdzić należy, iż organy obu instancji, w szczególności Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego - kierując się właśnie potrzebą dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego - zasadnie zwróciły się do strony skarżącego o przesłanie stosownych dokumentów, które potwierdzać będą stanowisko skarżącego przedsiębiorcy, lecz strona nie przedłożyła żadnych dokumentów, a także nie wystąpiła do organów z wnioskiem o przeprowadzenie dodatkowych dowodów, na okoliczność zaprzeczenia twierdzeniom wynikającym z zeznań kierowcy odebranych w toku kontroli.
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, z których wynika jakoby organy w ogóle nie zrozumiały konstrukcji wypłacania premii obowiązujących w przedsiębiorstwie skarżącego, warto w tym miejscu wskazać, że w świetle przepisu art. 106 § 5 p.p.s.a. w zw. z art. 233 k.p.c., rolą sądu administracyjnego jest dokonanie oceny materiału dowodowego w oparciu o zasady wiedzy, doświadczenia życiowego i - co nie bez znaczenia - logiki.
Kierując się wspomnianymi zasadami logiki i doświadczenia życiowego, Sąd uznał, że nie sposób dać wiarę wyjaśnieniom strony skarżącej, w których skarżący przedsiębiorca odwołuje się do faktu rzekomo obowiązującego w jego firmie sposobu premiowania sprzyjającego wręcz - jak twierdzi strona - bezpieczeństwu drogowemu oraz zachęcającemu kierowców do przestrzegania unormowań rozporządzenia (WE) nr 561/2006, albowiem twierdzeniom skarżącego przeczy nie tylko zgromadzony materiał dowodowy, ale również wspomniane reguły logicznego rozumowania.
Otóż należy zauważyć, że skarżący w piśmie z dnia [...] stycznia 2013 r., ustosunkowując się do zawiadomienia o wszczęciu postępowania - wskazał, że w jego firmie wynagrodzenie nie jest uzależnione od ilości przewiezionych towarów, zaś możliwość uzyskania dodatkowego wynagrodzenia w postaci premii uzależniona jest wyłącznie od tego, czy dany kierowca utrzymuje auto w czystość, a także od tego, czy dba o niskie spalanie paliwa pojazdu, który użytkuje oraz od przestrzegania bezpieczeństwa. Z kolei, już co innego skarżący wskazał w uzasadnieniu skargi, w której wyraźnie podniósł, iż w jego przedsiębiorstwie obowiązuje jednak premia, która obliczana jest w oparciu o ilość przewiezionych towarów (vide: strona 10 uzasadnienia skargi). Nie sposób przyjąć, że skarżący przedsiębiorca, wyjaśniając w dniu [...] stycznia 2013 r., po prostu zapomniał, jak rzekomo kształtują się reguły premiowania w jego firmie.
Ponadto, zdaniem Sądu, opierając się na wspomnianych zasadach logiki, nie sposób dać wiarę wyjaśnieniom skarżącego również w tym zakresie, w którym twierdzi on w uzasadnieniu skargi, iż przyznanie premii obowiązującej w jego przedsiębiorstwie uzależnione jest m.in. od przestrzegania przez kierowcę zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym (vide: warunek przyznania premii uzależniony m.in. od przedstawienia przez kierowcę wykresówki potwierdzającej prawidłową i bezpieczną pracę kierowcy), skoro zatrzymany do kontroli w dniu [...] grudnia 2012 r. kierowca, powołując się w toku przesłuchania na obowiązujący w zakładzie pracy system premiowania, oświadcza jednocześnie, iż nie posiada wykresówki z dnia [...] grudnia 2012 r. i dodaje, że "(...) Szef tak robotę ustawia, że wie na pewno o tym, że wykresówki wyrzucam" (vide: protokół przesłuchania świadka - w aktach administracyjnych). Materiał ten ewidentnie przeczy wyjaśnieniom skarżącego, albowiem skoro rzeczywiście istotną przesłanką, której spełnienie konieczne jest dla nabycia przez kierowcę prawa do premii, byłaby rzekomo realizacja zasady bezpieczeństwa i wywiązanie się przez pracownika z obowiązku przedstawienia wykresówki, to nielogiczne wydaje się takie postępowanie kontrolowanego kierowcy, który swoim działaniem pozbawiałby się w sposób ewidentny wspomnianej premii przyznawanej w firmie skarżącego.
W związku z powyższym, skład orzekający Sądu, badając legalność obu spornych decyzji, nie stwierdził jakichkolwiek istotnych podstaw, aby zakwestionować czynności organów administracji podejmowanych w toku niniejszej sprawy, a zmierzających do jej wyjaśnienia. W szczególności Sąd uznał, że zostały wyczerpująco zbadane wszelkie istotne w sprawie okoliczności, które poprzedzono przeprowadzeniem stosownych dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.).
W ocenie Sądu, zebrana w sprawie dokumentacja oraz utrwalone w protokole kontroli twierdzenia kierowcy, uzyskane w wyniku jego przesłuchania w charakterze świadka, stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszenia, o którym mowa w lp. 1.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym w zw. z art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r., bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami.
W konsekwencji, uznać trzeba, iż organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji prawidłowo zastosowały dyspozycję przepisów art. 92a ust. 1 i ust. 6 u.t.d. w zw. z lp. 1.7 załącznika nr 3 do tej ustawy, nakładając na skarżącego przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 8.000 złotych.
Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że poczynione przez organy administracji ustalenia, w zakresie stwierdzonych podstaw do nałożenia wspomnianej kary pieniężnej, wynikają z prawidłowo zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana przez te organy ocena tego materiału, w kontekście zastosowanych przepisów zarówno rozporządzenia (WE) nr 561/2006, jak i ustawy o transporcie drogowym - nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń.
W ocenie Sądu, należy w konsekwencji uznać, że organy administracji publicznej, rozstrzygając w niniejszej sprawie, wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu owego stanu zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że organy oparły swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny.
Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w obu spornych decyzjach organy Inspekcji Transportu Drogowego uzasadniły w sposób prawidłowy, przestrzegając wszelkich zasad określonych szczegółowo przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło