VI SA/Wa 2445/12

WyrokWSA w Warszawie2013-03-25

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka będąca załadowcą towaru, która zleciła transport profesjonalnemu przewoźnikowi, ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Spółka będąca załadowcą towaru, która zleciła transport profesjonalnemu przewoźnikowi, ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia. Odpowiedzialność ta wynika z przepisów ustawy o drogach publicznych i nie może być wyłączona przez postanowienia umów cywilnoprawnych zawartych z przewoźnikiem.
Stan faktyczny
Spółka B. S.A. została obciążona karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, ponieważ jako załadowca towaru miała wpływ na powstanie naruszenia poprzez załadunek pojazdu przekraczającego dopuszczalną masę całkowitą i naciski osi. Spółka twierdziła, że odpowiedzialność spoczywa na profesjonalnym przewoźniku, z którym zawarła umowę cywilnoprawną, a ona sama jest jedynie odbiorcą towaru. Organy administracji i sąd uznały, że spółka jako załadowca miała wpływ na naruszenie i nie mogła uwolnić się od odpowiedzialności na podstawie umów cywilnoprawnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 marca 2013 r. sprawy ze skargi B. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2012 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego - działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej: "k.p.a.") oraz art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm. – dalej także: "u.d.p.") w zw. z lp. 6 pkt 9 lit. d) i e), Ip. 9 pkt 15 lit. d) załącznika nr 2 do tej ustawy, a także art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.) - utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2012 r., nr [...], nakładającą na B. S.A. z siedzibą w W. (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") karę pieniężną w wysokości 25.260,00 złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji stanowiło przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych, podwójnej osi napędowej przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwiema osiami kierowanymi. Przewoźnik nie miał przy tym zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Fakt ten został ujawniony w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] grudnia 2011 r. na drodze wojewódzkiej nr [...] w miejscowości [...]. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...]. Zatrzymanym do kontroli pojazdem marki [...] o nr rej. [...] kierował R. M. Wykonywał on przewóz drogowy piasku w imieniu przedsiębiorcy przewozowego T. Sp. z o.o. Wyniki ważenia wykazały, że miały miejsce następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk 15,35 t na pierwszej podwójnej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 0,85 t, - nacisk 31,15 t na drugiej podwójnej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 16,65 t, - masa całkowita pojazdu 46,50 t - przekroczenie dmc o 14,50 t. Podczas kontroli na drodze kierowca zatrzymanego pojazdu okazał inspektorom Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego dokument "Dowód ważenia nr [...]" z dnia [...] grudnia 2011 r. wydany przez skarżącą spółkę. W związku z powyższym [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął postępowanie administracyjne wobec przedsiębiorcy przewozowego T. Sp. z o.o. Następnie stosownym pismem organ wezwał przedsiębiorcę przewozowego T. Sp. z o.o. do wskazania danych załadowcy przewożonego towaru. Pismem z dnia [...] grudnia 2011 r. skarżąca spółka B. S.A. (O/Budownictwa Komunikacyjnego Płd. Budowa Autostrady A[...] [...] – [...]), jako załadowca towaru, została zawiadomiona o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych. W zaistniałym stanie faktycznym [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego - działając na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1, art. 40 c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych oraz art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, a także § 3 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262) i art. 104 § 1 k.p.a., a także w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą się poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t (Dz. U. z 2005 r. Nr 219, poz. 1861) - wydał decyzję z dnia [...] stycznia 2012 r., nr [...], którą nałożył na skarżącą spółkę B. S.A. karę pieniężną w wysokości 25.260 złotych, przyjmując, że spółka ta, jako załadowca towaru, ponosi odpowiedzialność za stwierdzone w dniu kontroli naruszenie (przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu). Pismem z dnia [...] lutego 2012 r. skarżąca spółka wniosła odwołanie od decyzji organu I instancji. W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., wydał decyzję z dnia [...] kwietnia 2012 r., nr [...], którą uchylił zaskarżoną decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Podstawą uchylenia było nieprawidłowe ustalenie strony postępowania. Pismem z dnia [...] maja 2012 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił skarżącą spółkę B. S.A. z siedzibą w W. o ponownym wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych. Jednocześnie organ poinformował stronę skarżącą o uprawnieniach wynikających z art. 10 k.p.a. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał w dniu [...] czerwca 2012 r. decyzję nr [...], na podstawie której nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 25.260 złotych, przyjmując, że skarżąca spółka B. S.A. z siedzibą w W. ponosi odpowiedzialność za stwierdzone w protokole kontroli naruszenia, jako załadowca towaru znajdującego się na kontrolowanym pojeździe. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji stwierdził, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika bezsprzecznie, iż skarżąca spółka była załadowcą, jak i odbiorcą przewożonego towaru. Organ nie zgodził się z twierdzeniem strony skarżącej, że spółka B. S.A. nie miała wpływu oraz nie godziła się na powstanie naruszeń. Organ podkreślił, że załadowca (skarżąca spółka) powinien w taki sposób zorganizować eksploatację złóż będących w jego posiadaniu, aby pojazdy opuszczające kopalnie piasku lub inne składy kruszywa lub innych towarów nie były załadowane w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Organ I instancji uznał, że skarżący przedsiębiorca winien wypracować taką organizację prowadzonej przez siebie działalności, aby nie naruszać przepisów prawa, w tym ustawy o drogach publicznych, nawet, jeśli ich przestrzeganie generuje koszty. W odwołaniu od powyższej decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2012 r. strona skarżąca wniosła o jej uchylenie oraz umorzenie postępowania administracyjnego. Skarżąca spółka zarzuciła organowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1, a także art. 40c ustawy o drogach publicznych - poprzez błędną ich wykładnię, a także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a. - poprzez wadliwie przyjęcie, że istnieje podstawa do nałożenia kary pieniężnej na spółkę B. S.A. W uzasadnieniu środka zaskarżenia strona skarżąca wyjaśniła, że spółka B. S.A. zleca wykonywanie załadunków oraz transport swoim podwykonawcom, zobowiązując ich oraz nakładając na nich odpowiedzialność za prawidłowe i zgodne z prawem wykonanie powierzonych zadań. Strona skarżąca podkreśliła, że w przedmiotowej sprawie jest odbiorcą przewożonego towaru, czego potwierdzeniem jest m.in. treść załączonej umowy Nr [...] o usługi transportowe z dnia [...] lipca 2010 r., a odpowiedzialność za powstałe naruszenia powinna być skierowana wyłącznie w stosunku do podmiotu wykonującego przejazd. Strona skarżąca zarzuciła, że organ błędnie przyjął, że istnieje postawa faktyczna i prawna do nałożenia na skarżącą spółkę kary pieniężnej za wskazane naruszenia, pomimo, że odpowiedzialność taka ze stanu faktycznego nie wynika. W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie przepisów art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy o drogach publicznych oraz lp. 6 pkt 9 lit. b), d) i e), lp. 9 pkt 15 lit. d) załącznika nr 2 do u.d.p., a także na podstawie art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, decyzją z dnia [...] września 2012 r. utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2012 r. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej podniesionych w odwołaniu, organ odwoławczy stwierdził w uzasadnieniu decyzji, że przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. przewiduje szerszy krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - zdaniem organu - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Zdaniem organu odwoławczego, nie sposób przyjąć, że tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Zdaniem organu II instancji, to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji. Organ odwoławczy podkreślił, że art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu, wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. W ocenie organu II instancji, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżąca spółka B. S.A., jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Organ zauważył, że maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu czteroosiowego może wynosić 32 t. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (46,50 t po odjęciu błędów pomiarów w wysokości 200 kg i 2% dla każdej osi) co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Mimo to, załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Organ wskazał, że wartości dmc są jednakowe dla wszystkich rodzajów dróg. W ocenie organu odwoławczego, załadowca winien tak skonstruować relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki podmiotami wykonującymi przejazd, by do naruszeń w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdów nie dochodziło. Organ uznał, że skarżąca spółka, jako załadowca, dokonując ważenia i mając wiedzę o masie pojazdu wraz z ładunkiem w wysokości 48.740 kg, przy dopuszczalnej masie całkowitej pojazdu 32.000 kg - miała świadomość nienormatywności pojazdu, a tym samym godziła się na powstanie naruszenia. Zdaniem organu odwoławczego, dowodem potwierdzającym ową świadomość oraz godzenie się załądowcy był dokument w postaci dowodu ważenia Nr [...] z dnia [...] grudnia 2011 r. Zdaniem organu, załadowca niewątpliwie przyczynił się do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, co wykazała kontrola drogowa. Ponadto organ odwoławczy zwrócił uwagę, że pojazd załadowany w sposób naruszający dopuszczalną masę całkowitą jest nienormatywny na drogach wszystkich kategorii. Odnosząc się natomiast do przywołanej przez stronę skarżącą umowy zawartej pomiędzy skarżącą spółką B. S.A. a przewoźnikiem (spółką T. Sp. z o.o.) - organ odwoławczy podkreślił, że jej treść jednoznacznie wskazuje, iż to spółka B. S.A. była zobowiązana do kierownictwa i dozoru nad czynnościami związanymi z realizacją zamówienia. Organ odwoławczy, uzasadniając wydane rozstrzygnięcie, powołał się także na uregulowania zawarte w ustawie - Prawo przewozowe. Organ II instancji zwrócił uwagę, że zgodnie z przepsiem art. 43 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.), jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zatem - w ocenie Głównego Inspektora Transportu Drogowego - na mocy art. 47 w zw. z art. 43 ustawy - Prawo przewozowe, to sprzedawca był obowiązany do dokonania czynności załadunku. Zgodnie bowiem z art. 47 cyt. ustawy osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za uprawnioną przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem, zaś dowodem zawarcia umowy przewozu jest potwierdzony przez przewoźnika list przewozowy zawierający dane określone w art. 38 tego prawa, a więc m. in. nazwę i adres nadawcy. Zdaniem organu odwoławczego, skoro strona skarżąca była wydającym rzeczy, to jednocześnie zasadne jest przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez nią czynności załadunku na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego. Mając na względzie powyższe, organ odwoławczy stanął na stanowisku, że załadowca nie może przerzucić odpowiedzialności za załadunek na inny podmiot w formie umowy cywilnej, w szczególności w przedmiotowej sprawie, w której strona skarżąca ponosi odpowiedzialność odrębną na podstawie przepiu art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. W ocenie Głównego Inspektora Transportu Drogowego, oczywiste jest, z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych, że to przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Jednakże, zdaniem oragnu II instancji, odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. W konsekwencji Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że podmiotem odpowiedzialnym za stwierdzone w toku kontroli drogowej naruszenia jest z całą pewnością skarżąca spółka B. S.A. z siedzibą w W., która była załadowcą towaru przewożonego w dacie wspomnianej kontroli. Pismem z dnia [...] października 2012 r. skarżąca spółka B. S.A z siedzibą w W., reprezentowana przez radcę prawnego, działając za pośrednictwem organu odwoławczego - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2012 r. Wnosząc o uchylenie spornych decyzji organów obu instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego, skarżąca spółka zarzuciła: 1) naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji, tj.: art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a. - poprzez błędne przyjęcie, że istnieje podstawa faktyczna do nałożenia na skarżącą spółkę kary pieniężnej w kwocie 25.260,00 zł z tytułu naruszenia przepisów ustawy z dnia 21 marca 1985r. o drogach publicznych przez kierowcę przewoźnika współpracującego ze stroną skarżącą, pomimo że ze stanu faktycznego istniejącego w niniejszej sprawie taka odpowiedzialność nie wynika; 2) naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji, tj.: art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. - poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie, polegające na ustaleniu stanu faktycznego z pominięciem istotnej części materiału dowodowego, tj. postanowień Umowy Nr [...] o usługi transportowe zawartej w dniu [...] lipca 2010 r. (w aktach administracyjnych sprawy), z których wynika, że strona skarżąca nie miała wpływu ani nie godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta - przewoźnika. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, naruszenie wspomnianych przepisów polegało na nieprzesłuchaniu stron przedmiotowej Umowy Nr [...] o usługi transportowe z dnia [...] lipca 2010 r. na okoliczność ustaleń i wzajemnych relacji ukształtowanych w postanowieniach łączącego skarżącą spółkę z przewoźnikiem stosunku cywilnoprawnego, odnoszącego się wprost do "niegodzenia się" przez spółkę B. S.A. na jakiekolwiek naruszanie powszechnie obowiązujących przepisów prawa w zakresie realizacji powierzonego zadania przewozu materiałów profesjonalnemu przedsiębiorcy. Strona skarżąca wskazała jednocześnie, że kwestie związane z załadunkiem towarów na pojazdy regulują odrębne umowy o wykonanie robót eksploatacyjnych, które regulują w sposób kompleksowy obsługę zakładu górniczego, a mimo to szczegółowe postanowienia powoływanych umów nie były przedmiotem analizy organów obu instancji, celem dokładnego i rzetelnego ustalenia całokształtu wszystkich okoliczności składających sie na istniejący stan faktyczny w sprawie; 3) naruszenie przepisów art. 80 k.p.a. w związku z art. 107 § 1 k.p.a. - poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na wyprowadzeniu z oceny całokształtu materiału dowodowego błędnych wniosków - przyjmując, że skarżąca spółka B. S.A. miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta, wykonującego usługę transportu (dostawy) towarów. Według strony skarżącej, powyższy wniosek organów obu instancni jest sprzeczny z doświadczeniem życiowym w zakresie realiów prowadzenia działalności gospodarczej, ponieważ skarżąca spółka B. S.A. nie specjalizuje się w działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego, ergo nie jest specjalistą w zakresie uregulowań w powyższym zakresie, tylko korzysta z usług profesjonalnych podmiotów prowadzących taką działalność. Zdaniem strony skarżącej, obciążanie jej wysoką karą pieniężną za niedochowanie wszystkich wymagań stawianych przez prawo profesjonalnemu przedsiębiorcy, z którym została zawarta stosowana umowa dostawy, stanowi naruszenie pewności gospodarczej. Jednocześnie, zdaniem skarżącej spółki, stanowisko organów jest niezgodne z zasadami współżycia społecznego, stanowiąc jednocześnie naruszenie zasad logicznego rozumowania w powiązaniu z doświadczeniem zawodowym w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej w ramach wzajemnych relacji między profesjonalnymi przedsiębiorcami. Zdaniem skarżącej spółki, organy obu instancji nie uwzględniły w ustalaniu stanu faktycznego powoływanych przez stronę umów w powiązaniu z ich właściwą interpretacją (wykładnią), dokonaną w oparciu o normę prawną wynikającą z przepisu art. 65 § 2 k.c. Ponadto, zdaniem strony skarżacej, organy nie wykazały, że skarżąca spółka miała wpływ lub godził sie na powstanie naruszenia warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta, zaś powyższe, a priori błędne, założenie nie wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Skarżąca spółka wskazała, że specjalizuje się w działalności w zakresie budownictwa i korzysta z podwykonawców będących profesjonalistami, zawierając z nimi stosowne umowy cywilnoprawne, które - wbrew obowiązkom należytego wyjaśnienia sprawy - organy obu instancji nie przeanalizowały; 4) naruszenie normy prawnej wynikającej z przepisu art. 65 § 2 k.c. (regulującego wykładnię oświadczeń woli) w związku z § 1 ust. 2 i ust. 6 zdanie 2 oraz § 3 ust. 1 pkt 3 Umowy Nr [...] o usługi transportowe zawartej z przewoźnikiem w dniu [...] lipca 2010 r. - poprzez niezastosowanie cytowanego powyżej przepisu do interpretacji jej postanowień, co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem przez organy obu instancji, że skarżąca spółka B. S.A. ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisu art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych; 5) naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji, - t.j.: art. 10 § 1 k.p.a. - poprzez ograniczenie, a na niektórych etapach postępowania administracyjnego - niezapewnienie skarżącej spółce czynnego udziału w każdym stadium postępowania; 6) naruszenie normy prawnej wynikającej z przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - poprzez jej błędne zastosowanie przez organ II instancji do istniejącego stanu faktycznego w niniejszej sprawie; 7) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i art. 40c ustawy o drogach publicznych, a także art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym - poprzez ich błędną wykładnię polegającą na błędnym przyjęciu, że istnieje podstawa prawna, jak i faktyczna do nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej. W uzasadnieniu skargi strona wyjaśniła, że w ramach realizowanej inwestycji (budowa autostrady A-[...]) znaczną część zadań związanych z wykonywaniem robót powierza podmiotom trzecim na podstawie umów cywilnoprawnych. Skarżąca spółka wyjaśniła, że nie wykonuje ona w sposób bezpośredni załadunków oraz transportu towarów, lecz zleca powyższe swoim podwykonawcom, a każdy z profesjonalnych podmiotów wykonuje swoją działalność na własny rachunek i ryzyko. Strona skarżąca podkreśliła, że odpowiedzialność za prawidłowy transport spoczywa na kontrahentach w ramach działalności ich przedsiębiorstw. Skarżąca spółka stanowczo stwierdziła, że jest ona jedynie odbiorcą materiałów, za których transport odpowiadają profesjonalni przedsiębiorcy, z którymi łączą ją stosowne umowy cywilnoprawne. Strona skarżąca podniosła, że z postanowień wspomnianych umów cywilnych wynika, że wyłączną odpowiedzialność za załadunek towarów ponoszą przedsiębiorcy świadczący usługi transportowe. Zdaniem strony skarżącej, w ramach umowy o usługi przewozowe - to przewoźnik "(...) własnym staraniem oraz w ramach wynagrodzenia wynikającego z umowy dokona załadunku, odbioru, dostarczenia i załadunku towarów (...)", jak również odpowiada za wszelkie szkody, mogące powstać w trasie transportu, wynikające z naruszeń właściwych norm prawnych. Z powyższego strona skarżąca wywiodła, że nie może być ona pociągnięta do odpowiedzialności, bowiem przewoźnik realizujący transport był odpowiedzialny za dokonanie prawidłowego załadunku. Zatem, w ocenie strony skarżącej, spółka B. S.A. nie może być uznana za nadawcę, załadowcę lub spedytora, a jedynie za odbiorcę przewożonych towarów. Zdaniem strony skarżącej, jako odbiorca ani nie miała ona wpływu, ani nie godziła się na powstanie naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego. Skarżąca spółka wskazała także na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zgodnie z którym brak winy podmiotów, w stosunku do których ma być zastosowana sankcja z art. 13 g ust. 1 u.d.p, może być przesłanką odstąpienia od zastosowania sankcji w stosunku do przedsiębiorcy, któremu nie można przypisać winy za zaistniałe naruszenie, (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 372/09). W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy, ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej - stwierdził, że skarżąca spółka nie może zwolnić się z odpowiedzialności poprzez przedstawienie dokumentów w postaci umowy nr [...] o usługi transportowe. Zdaniem organu II instancji, powyższa umowa jest umową cywilno-prawną i nie może ona modyfikować odpowiedzialności strony, wyrażonej w przepisie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, a tym samym nie może służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego określającego również zasady odpowiedzialności stron w relacjach uregulowanych tymi przepisami. W konsekwencji, Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że nie można przyjąć, iż na mocy § 1 ust. 2 i ust. 6 zdanie 2 oraz § 3 ust 1 pkt 3 wspomnianej umowy nr [...] o usługi transportowe strona skarżąca przeniosła wszelką odpowiedzialność z tytułu dokonanej usługi na przewoźnika (organ powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 września 2010 r., sygn. akt II GSK 790/09). Organ odwoławczy zauważył ponadto, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że skarżąca spółka zweryfikowała masę kontrolowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogi publiczne, zaś dowodem na powyższą czynność dokonaną przez stronę skarżącą jest okazany w trakcie kontroli "Dowód ważenia nr [...]". Zatem, zdaniem organu II instancji, z akt sprawy wynika bezspornie, że masa całkowita przed wyjazdem pojazdu na drogi publiczne wynosiła 48.740 kg., co stanowiło, jak wynika z okazanego dowodu rejestracyjnego, przekroczenie masy całkowitej pojazdu o 16.740 kg. Organ odwoławczy uznał, że powyżej stwierdzone przekroczenie było znaczne, a późniejsza kontrola na drodze jedynie potwierdziła przeładowanie ww. pojazdu. Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wyrażone w wyroku z dnia 23 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 973/10 - stwierdził, że organy wskazały dowody, które bezpośrednio świadczyły o wpływie, a co najmniej godzeniu się skarżącej spółki na stwierdzone naruszenia. Dowodem tym, zdaniem organu, jest przede wszystkim niekwestionowany przez stronę dokument wywozowy (dowód ważenia), z którego wynika, iż załadowano pojazd towarem o wadze 48.740 kg, podczas, gdy dopuszczalna ładowność pojazdu wynosiła 32.000 kg, co wynika z zapisu w dowodzie rejestracyjnym pojazdu poddanego kontroli. Z powyższego, zdaniem organu odwoławczego - wynika, że załadowca dopuścił się przekroczenia parametru dopuszczalnej ładowności pojazdu, ładując więcej towaru niż wynosiła jego dopuszczalna ładowność. W tym stanie rzeczy, Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że uprawniony jest wniosek, iż skarżąca spółka miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy zespołu pojazdów. Ponadto organ odwoławczy zwrócił uwagę na fakt, iż skoro przekroczona została ładowność kontrolowanego pojazdu o 16.740 kg, to w związku z tym trudno przyjąć argumentację strony skarżącej, iż nie miała ona wpływu oraz nie godziła się na powstałe naruszenie, w sytuacji, gdy dokonała pomiaru masy całkowitej załadowanego pojazdu, a po stwierdzeniu jego masy - pozwoliła na wyjazd z terenu zakładu. Organ II instancji wskazał ponadto, że przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu powoduje naruszenie przepisów ustawy o drogach publicznych niezależnie od wyboru trasy i dróg. Zatem, w ocenie organu odwoławczego, brak wpływu skarżącej spółki na wybór przez przewoźnika trasy przejazdu nie miał wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Organ odwoławczy powołał się w tym miejscu na stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2102/10, w którym Sąd odwołał się do genezy powstania odpowiedzialności załadowcy na podstawie ustawy o drogach publicznych. Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a., organ odwoławczy stwierdził, że zaskarżona decyzja administracyjna została wydana prawidłowo w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy. Organ uznał, że z uwagi na powyższe brak było również podstaw do przesłuchania stron zawartej umowy nr [...] o usługi transportowe. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia przepisu art. 10 k.p.a., organ II instancji wskazał, iż [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z dnia [...] grudnia 2011 r. powiadomił stronę skarżącą o wszczęciu przedmiotowego postępowania administracyjnego i poinformował o przysługujących jej prawach, zapewniając skarżącej spółce możliwość czynnego udziału w sprawie. Ustosunkowując się ponadto do zarzutów dotyczących prawidłowości samej kontroli, organ odwoławczy wskazał, że przedmiotowa kontrola potwierdziła przekroczenie masy całkowitej kontrolowanego pojazdu, na co wskazuje zarówno protokół kontroli, jak i dokument "Dowód ważenia nr [...]" wydany przez skarżącą spółkę. Ponadto organ odwoławczy podniósł, że pomiaru dokonano zalegalizowanymi wagami, przeprowadzając ten pomiar w odpowiednio przystosowanym miejscu do ważenia pojazdów. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 25 marca 2013 r., pełnomocnik skarżącej spółki, podtrzymując zarzuty skargi oraz dotychczasowe stanowisko wyrażone w jej uzasadnieniu, stwierdził dodatkowo, że z uwagi na rozmiar kontraktu związanego z budową autostrady A[...], a także z uwagi na wielość podwykonawców świadczących usługi przewozu towarów potrzebnych do realizacji wspomnianej inwestycji, nie kontroluje się (nie przeprowadza się ważenia) wszystkich pojazdów, lecz tylko wybiórczo niektóre z nich, celem ustalenia końcowego rozliczenia. Ponadto pełnomocnik strony skarżącej podniósł, że obowiązek ważenia spoczywał m. in. na podwykonawcach, celem udowodnienia ilości wyeksploatowanego, a następnie załadowanego i przewożonego materiału. Obecny na rozprawie pełnomocnik Głównego Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji oraz w odpowiedzi na skargę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. Nr 270 ze zm.). W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga spółki B. S.A. z siedzibą w W. nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz utrzymana nią w mocy decyzja [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2012 r. nie naruszają prawa. W działaniu organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydających sporne decyzje, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Decyzje te, zdaniem Sądu, nie naruszają prawa, albowiem postępowanie administracyjne w rozpoznawanej sprawie zostało przeprowadzone zgodnie z wymogami stawianymi przez kodeks postępowania administracyjnego, zaś zebrany w toku postępowania administracyjnego materiał dowodowy wskazuje ewidentnie na wpływ skarżącej spółki, jako załadowcy, na stwierdzone w toku kontroli na drodze naruszenia. Na wstępie należy wyraźnie stwierdzić, że w ocenie składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, interpretacja przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (dodanego z dniem 3 listopada 2007 r. przez art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw - Dz. U. z 2007 r. Nr 192, poz. 1381), dokonana przez organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji - była właściwa. Przepis ten nie budzi wątpliwości, że za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu nakładana jest także na załadowcę towaru kara pieniężna w wysokości podanej w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych (art. 13g ust. 2) i w takiej wysokości została ta kara nałożona na stronę skarżącą. W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na dokonującego przejazd pojazdem nienormatywnym. Z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej ustawę o drogach publicznych wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m. in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (vide: druk sejmowy nr 2106). Środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 sierpnia 2010 r., sygn. akt II GSK 717/09, powołując się na zasadę adekwatności tekstu prawnego, wyrażoną w § 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie zasad techniki prawodawczej (Dz. U. Nr 100, poz. 908) - uznał, że tak redagując przepis art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, ustawodawca osiągnął zamierzony, czytelny cel. Przechodząc do oceny merytorycznej niniejszej sprawy, należy wskazać, że definicja pojazdu nienormatywnego, zawarta w art. 4 pkt 25 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, stanowi, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. W myśl art. 61 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdów na drogę (ust. 2 pkt 1). Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 1 cyt. ustawy). Stosownie do przepisów art. 41 ust. 4 i ust. 5 ustawy o drogach publicznych, wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, ustalone zostały stosownymi aktami wykonawczymi - rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. (odpowiednio opublikowanymi w: Dz. U. Nr 219, poz.1860 i poz. 1871). Za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, zgodnie z art. 13g ustawy o drogach publicznych, wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zgodnie z przepisem art. 40c ust. 1 cyt. ustawy, w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego oraz funkcjonariusz Policji mają prawo wymierzania i pobierania kary pieniężnej ustalonej, zgodnie z art. 13g ust. 1, ust. 1b i 2 ustawy, w załączniku nr 2. Załącznik ten odnosi kary pieniężne do trzech kategorii dróg, na których dopuszczony jest ruch pojazdu o naciskach osi do 8,0 t do 10,0 t oraz do 11,5 t i przyporządkowuje wysokość kar w kategorii danej drogi dla danego rodzaju osi, jednoznacznie określając dopuszczalne wartości nacisku danych osi na danej drodze, niepowodujące nałożenia kary. Załącznik stanowi integralną część ustawy o drogach publicznych i wraz z nią jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa, które użytkownicy dróg obowiązani są znać i stosować. Niewątpliwym w sprawie jest fakt, że doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz przekroczenia dopuszczalnych nacisków na osie pojazdu (vide: Protokół kontroli z dnia [...] grudnia 2011 r. - w aktach administracyjnych). Jak wynika z powołanego wyżej przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, przesłanką odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami ustawy - Prawo o ruchu drogowym lub poprzez wskazanie okoliczności sprawy, bądź odpowiednich dowodów - jest to, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność wyżej wymienionych podmiotów, jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz - jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika, a warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. W niniejszej sprawie należało zatem wyjaśnić, czy postępowanie poprzedzające nałożenie kary pieniężnej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy oraz czy organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo zastosowały przesłanki odpowiedzialności załadowcy. W ocenie Sądu, postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone przez organy administracji publicznej obu instancji zgodnie z zasadami określonymi w k.p.a. Kontrola drogowa, w toku której dokonano w dniu [...] grudnia 2011 r. ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy, miejsce ważenia legitymowało się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów, wagi miały ważne świadectwo legalizacji, zaś kierowca zatrzymanego pojazdu został również poinformowany o sposobie przeprowadzenia pomiarów oraz przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu stosownych pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] grudnia 2011 r., który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag zarówno co do treści protokołu, jaki i samej procedury ważenia pojazdu. Nałożona kara wynika z sumowania kar za poszczególne naruszenia wskazane pod odpowiednimi pozycjami w załączniku do ustawy o drogach publicznych. Przechodząc do oceny zawartych w skardze zarzutów, podkreślić należy, że skarżąca spółka w istocie nie kwestionuje ustaleń faktycznych dokonanych przez organ pierwszej instancji w zakresie samego stwierdzenia przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi oraz masy całkowitej pojazdu, które ustalono w trakcie kontroli drogowej pojazdu przeprowadzonej w dniu [...] grudnia 2011 r. Skarżąca spółka, nie negując powyższych ustaleń, uważa jednakże, że organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji błędne uznały, że w niniejszej sprawie spółka B. S.A. z siedzibą w W. była załadowcą towaru i tym samym znajdowały do niej zastosowanie przepisy art. 40c w związku z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Ponadto strona skarżąca zarzuciła, że organy dopuściły się błędnej wykładni przepisów art. 40c w związku z art. 13g ust. 1b pkt 2 cyt. ustawy, albowiem mylnie przyjęły, że w świetle tych unormowań ustawodawca nałożył na skarżącą spółkę obowiązek wdrożenia procedur kontroli profesjonalnych przewoźników, polegającą na obowiązku nadzorowania całego procesu ładowania towaru, badania charakterystyki pojazdów podstawianych przez przewoźników, w tym ich ładowności oraz dokonywania szerokiej kontroli przestrzegania przepisów prawa przez przewoźników, skoro w świetle umów cywilnoprawnych podpisanych z nimi przez stronę skarżącą przewoźnicy ci zostali wyraźnie zobowiązani do odpowiedniego nadzoru nad załadunkiem, a także do przestrzegania w ramach tych czynności (załadunkowych) wszelkich norm dotyczących prawidłowego wykonywania transportu towarów po drogach publicznych. Skarżąca spółka stoi na stanowisku, że była jedynie odbiorcą przewożonego ładunku kruszywa, nie mając przy tym żadnego wpływu na czynności związane z jego załadunkiem. Strona podkreśliła, że dochowała wymaganej staranności odnośnie wyboru kontrahentów, którzy mają wykonywać poszczególne czynności w ramach realizacji kompleksowego projektu budowy odcinka autostrady, a w konsekwencji cała odpowiedzialność spoczywa na nich. Zdaniem Sądu, wbrew twierdzeniom strony skarżącej, bezspornym jest, iż spółka B. S.A. była załadowcą w przedmiotowej sprawie. Faktem jest bowiem, że towar przewożony kontrolowanym pojazdem (ziemia nasypowa) - był składowany, a następnie załadowany w [...] na składzie należącym do skarżącej spółki B. S.A. - Oddział Budownictwa Komunikacyjnego Płd. – Budowa autostrady A[...] [...] - [...]. Bez znaczenia jest tu zatem fakt, że przewoźnikiem była spółka T. Sp. z o.o., albowiem niewątpliwie proces załadunku towaru odbył sie w miejscu będącym własnością strony skarżącej, a zatem zasadne jest stwierdzenie, iż stronę skarżącą traktować należy w przedmiotowej sprawie, jako załadowcę. Ponadto należy zauważyć, że w "Dowodzie ważenia Nr [...] z dostawy towaru na skład" wystawionego w dniu [...] grudnia 2011 r. (znajdującego się w aktach administracyjnych), jako dostawcę towaru wyraźnie wskazano spółkę B. S.A. - Oddział Budownictwa Komunikacyjnego Płd. – Budowa autostrady A[...] [...] - [...], z czego ewidentnie wynika, iż strona skarżąca była odpowiedzialna za proces załadunku. Bez znaczenia jest przy tym okoliczność, że w świetle umów cywilnoprawnych zawartych przez skarżącą spółkę z przewoźnikami (w tym m.in. z przedsiębiorcą T. Sp. z o.o.), podmioty te, jako profesjonaliści, miały nadzorować odpowiedni załadunek, skoro w świetle przepisów prawa, to załadowca, a więc skarżąca spółka (pracownicy składu, w którym dokonano załadunku ziemi nasypowej) odpowiedzialni byli za cały proces załadunku towaru. Bezspornym jest również, że doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej kontrolowanego pojazdu oraz przekroczenia dopuszczalnych nacisków poszczególnych osi. Wbrew twierdzeniom skarżącej spółki, wskazane przez organy obu instancji dowody jednoznacznie wskazują na wpływ załadowcy na stwierdzone w sprawie naruszenia. Otóż, należy zauważyć, że skarżąca spółka, jako załadowca, dokonując ważenia na terenie składu, na którym załadowano ziemię nasypową, a także mając wiedzę o masie pojazdu wraz z ładunkiem w wysokości 48.740 kg, przy dopuszczalnej masie całkowitej pojazdu 32.000 kg - miała (powinna mieć) jednocześnie pełną świadomość nienormatywności pojazdu, a tym samym godziła się na powstanie naruszenia. Zdaniem Sądu, organ odwoławczy słusznie przyjął, że dowodem potwierdzającym ową świadomość oraz godzenie się załadowcy na naruszenie norm dotyczących parametrów pojazdów mogących poruszać się po drogach publicznych był dokument w postaci "Dowodu ważenia Nr [...] z dostawy towaru na skład" wydany przez stronę skarżącą w dniu [...] grudnia 2011 r. W ocenie Sądu, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż skarżąca spółka, jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu czteroosiowego może wynosić 32 t. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (46,50 t po odjęciu błędów pomiaru -2% zaokrąglonego w górę do 0,1 t), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Mimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną, wiedząc, że wartości dmc są jednakowe dla wszystkich rodzajów dróg. Już więc z tych parametrów potwierdzonych stosownymi dokumentami wynika, że załadowca miał wpływ na przeładowanie pojazdu, bowiem dokonując załadunku winien wiedzieć, że dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosi 32 t. Nawet, jeżeli po zważeniu pojazdu, kierowca odmówiłby okazania dowodu rejestracyjnego pojazdu, załadowca co najmniej powinien upewnić się, pytając kierowcę, czy nie doszło do przeładowania. Skarżąca spółka nie wykazała żadnymi dowodami, by taka okoliczność miała miejsce. To, że przewoźnika łączyła umowa cywilnoprawna ze skarżącą spółką, z której wynikało, że przewoźnik ma pilnować stosownego załadunku i zagwarantować, by jego kierowcy przestrzegali norm załadowania swoich pojazdów, nie zwalnia strony skarżącej, jako załadowcy, z należytej staranności dotyczącej prawidłowego załadowania pojazdu, gdyż jest ona współodpowiedzialna, m.in. z przewoźnikiem, za ruch pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. W konsekwencji załadowca, mając na uwadze swoją odpowiedzialność, wynikającą z przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, nie może zwolnić się od tej odpowiedzialności brakiem własnego działania, jako że wówczas godzi się na powstanie naruszenia. Warto w tym miejscu dodać, iż organy administracji, wskazując na rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t (Dz. U. Nr 219, poz. 1861), uczynił to w kontekście ewentualnych zarzutów skarżącej spółki o braku możliwości stosownego działania i wiedzy jej pracowników, gdyż wprawdzie, jak już podniesiono wyżej - załadowca, jako współodpowiedzialny za przejazd pojazdu nienormatywnego, mógł upewnić się co do prawidłowości załadowania innymi środkami, to stwierdzić należy również, że dobrze wyszkoleni pracownicy składu, kierując się normami zawartymi w cyt. rozporządzeniu, powinni wiedzieć, że kontrolowany pojazd, na który załadowali ziemię nasypową, będzie przekraczał stosowne normy dotyczące wagi pojazdu. W tej sytuacji, organ I instancji miał pełne prawo wszcząć postępowanie również wobec podmiotu, który pełnił rolę załadowcy i nałożyć na skarżącą spółkę karę w oparciu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Sąd uznał, że niezasadna jest argumentacja strony skarżącej, iż wskutek zawarcia szeregu umów cywilnoprawnych z podmiotami zewnętrznymi (przewoźnikami) możliwe jest uwolnienie się przez nią od odpowiedzialności administracyjnej (publicznoprawnej) w zakresie objętym dyspozycją przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Według Sądu, próba wykazania konstrukcji funkcjonowania skarżącej spółki na płaszczyźnie wydobywania i transportu kruszywa, prezentowana przez stronę zarówno na etapie postępowania administracyjnego, jak i sądowego, w ramach której skarżąca spółka, wskutek zawarcia umów cywilnoprawnych, ma rzekomo prawo "czuć się" zabezpieczoną i wolną od jakiejkolwiek odpowiedzialności - nie znajduje prawnego uzasadnienia na gruncie powszechnie obowiązujących przepisów ustawy o drogach publicznych. Sąd nie podziela prezentowanego w skardze stanowiska, iż o wyłączeniu odpowiedzialności administracyjnoprawnej (publicznoprawnej) skarżącej spółki decydować miałyby zapisy umowy z przewoźnikiem. Istotnie, w myśl art. 3531 Kodeksu cywilnego, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zasada swobody umów, odnosząca się do prawa prywatnego (cywilnego) nie może jednakże służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego, a w szczególności szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, określającego również zasady odpowiedzialności stron w relacjach uregulowanych tymi przepisami. Sąd stwierdza jedynie, że w drodze przedstawionej umowy cywilnej między skarżącą oznaczoną, jako "zamawiający" a przewoźnikiem nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjno-prawnej skarżącej, jako załadowcy, ukształtowanej m.in. przez przepisy art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 93 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, dającego formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem. W istocie przyjęcie takiego rozumowania prowadziłoby, zdaniem Sądu, do niemożności zastosowania wobec załadowcy, nadawcy lub spedytora sankcji z art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych. Skoro ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę lub nadawcę, to uznać należy, iż jego rzeczą jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu, tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na oś i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Zdaniem Sądu, profil prowadzonego przez spółkę przedsiębiorstwa (na który strona skarżąca powołuje się w skardze jako na przesłankę wyłączającą jej odpowiedzialność) nie ma znaczenia, skoro strona podejmuje się czynności objętych dyspozycją powyższych przepisów ustawy o drogach publicznych. W swej skardze skarżąca opiera swój wywód na próbie wykazania wyłączenia odpowiedzialności za delikt administracyjny wskutek unormowań umownych, nie dostrzegając, że nie mogą one znosić odpowiedzialności załadowcy ukształtowanej przez przepisy szeroko rozumianego prawa transportu drogowego. Jeżeli w konsekwencji słusznie organ przyjął, że skarżąca spółka była na gruncie niniejszej sprawy załadowcą, to tym samym okoliczność, iż wykonując w swoim imieniu ważenie pojazdów (o czym świadczą znajdujący się w aktach administracyjnych dowód ważenia), przesądza, że miała świadomość lub godziła się na powstanie naruszeń. Wyniki ważenia wskazywały bowiem na ewidentne przeciążenie pojazdu. Umożliwienie zatem przez stronę skarżącą (jej pracowników), jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jej odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu, takim zezwoleniem nie dysponował, natomiast skarżąca spółka nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. W konsekwencji uprawniony jest wniosek organów, iż strona skarżąca miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdu. Niewątpliwie przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu zawsze skutkuje wystąpieniem przekroczenia nacisków na osie, co z kolei znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów wzmiankowanych nacisków. Zdaniem Sądu, na etapie postępowania administracyjnego została dostatecznie wyjaśniona kwestia organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącej. Skarżąca była zarówno załadowcą, jak i odbiorcą towaru, co zostało w sposób jednoznaczny ustalony i poparty zgromadzonym materiałem dowodowym. Nie można również podzielić zarzutu strony skarżącej o naruszeniu art. 7, art. 10 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 81 k.p.a. poprzez uniemożliwienie jej, jako stronie, udziału w każdym stadium postępowania, w tym poprzez uniemożliwienie monitorowania samego przebieg procesu ważenia pojazdu. Miało ono bowiem miejsce w trakcie kontroli drogowej. Postępowanie kontrolne jest natomiast postępowaniem autonomicznym, odrębnie uregulowanym przepisami ustawy o transporcie drogowym, a przepisy kodeksu postępowania administracyjnego znajdują do postępowania kontrolnego zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy ustawa tak stanowi. Podejmowane przez uprawnione do tego organy działania i czynności kontrolne, w tym sporządzenie protokołu z kontroli, pozostają poza postępowaniem administracyjnym o nałożenie kary pieniężnej, które to postępowanie w dacie sporządzenia protokołu (art. 74 ust. 1 tej ustawy) jeszcze się nie toczy. Protokół kontroli, o którym mowa, stanowi dokument urzędowy, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. i dowód w przyszłym postępowaniu administracyjnym, którego wszczęcie zależy od zawartego w protokole stwierdzenia naruszenia prawa. Zachodzący między dwoma trybami postępowania związek wyraża się zależnością postępowania administracyjnego od ustaleń, jakie zostały poczynione w trakcie kontroli; niekorzystne dla podmiotu kontrolowanego wyniki tej kontroli stanowią podstawę faktyczną do wszczęcia postępowania administracyjnego na podstawie art. 61 § 1 k.p.a., a w razie potwierdzenia ustaleń zawartych w protokole kontroli - do nałożenia kary pieniężnej. Powyższe prowadzi do wniosku, że w znaczeniu materialnym i procesowym, postępowanie kontrolne i postępowanie administracyjne, mimo zachodzącego między nimi związku stanowią dwa różne tryby działania organu, niepodlegające jednej regulacji (tak m. in. Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r. sygn. akt II GSK 153/08). Tym samym przeprowadzenie ważenia pojazdu bez obecności przedstawiciela podmiotu, którego odpowiedzialność na tym etapie nie została jeszcze ustalona, nie stanowi o naruszeniu procedury administracyjnej. W zaistniałej sytuacji, wbrew stanowisku skarżącej spółki, organy obu instancji prawidłowo ustaliły fakt wpływu organizacji pracy w przedsiębiorstwie załadowcy, tj. tolerowania załadunku o takim tonażu, który musi spowodować przekroczenie dopuszczalnych norm, na stwierdzone w sprawie naruszenia. Nałożona na skarżącą spółkę sankcja pieniężna ma charakter prewencyjny, a jej celem jest wymuszenie właściwej organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącej tak, aby pojazdy nienormatywne nie wyjeżdżały z jej siedziby na drogi publiczne. Nie sposób również przyjąć, jak bezpodstawnie sugeruje wielu skarżących załadowców w podobnych sprawach toczących się przed tut. Sądem, że sporny przepis ustawy o drogach publicznych nakłada na załadowcę obowiązek użycia przymusu fizycznego, czy też psychicznego w celu wykonania obowiązku powstrzymania przewoźnika przed wjazdem na drogę publiczną pojazdem, którego dopuszczalna masa całkowita przekracza normy. Zdaniem Sądu, wbrew takim twierdzeniom, załadowca nie musi nikogo zmuszać do zachowań zgodnych z prawem, albowiem wystarczy, że podmiot dokonujący załadunku towaru na pojazd, kierując się stosownymi normami ustawowymi, a także wiedzą i zasadami logiki, w sposób kulturalny i spójny z dobrymi obyczajami kupieckimi (handlowymi) - najzwyczajniej w świecie nie pozwoli na wyjazd z terenu swojego przedsiębiorstwa pojazdu, którego wyniki ważenia (łączna waga pojazdu i towaru) świadczy o przekroczeniu stosownych norm dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Takie zachowanie przedsiębiorcy, mające przecież wyraźną podstawę prawną, nie może być zakwalifikowane, jako bezpodstawne zmuszanie osoby trzeciej do pewnych zachowań, a jedynie - jako normalne działanie zmierzające do respektowania powszechnie obowiązujących norm prawnych. W ocenie Sądu, organy zasadnie przyjęły więc, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że skarżąca spółka godziła się, a nawet miała wpływ na powstanie naruszenia. Skarżąca, wydając przewoźnikowi dowód ważenia, musiała być świadoma powstałego naruszenia. Jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność gospodarczą, skarżąca spółka powinna mieć wiedzę o obowiązujących przepisach prawnych dotyczących m. in. dopuszczalnych parametrów wagowych pojazdu. Wydając przewoźnikowi kwit wagowy (dowód ważenia) strona skarżąca ewidentnie godziła się na wykonanie przejazdu z naruszeniem prawa, a w ten sposób miała pośrednio wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg, ale także przyczyniła się do zmniejszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ustosunkowując się do zarzutów skarżącej spółki, podkreślić wypada ponadto, że organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji nie twierdziły, iż przepisy ustawy o drogach publicznych nakładają bezwzględny obowiązek wdrażania procedur kontroli przewoźników, lecz zwróciły jedynie uwagę, że wprowadzenie przez ustawodawcę sankcji wobec nadawców, załadowców i spedytorów wskazuje, że podmioty te obowiązane są do przestrzegania przepisów ustawy o drogach publicznych, zaś w ich dobrze rozumianym interesie leży poznanie tych regulacji prawnych i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń norm nie dochodziło. W tej sytuacji uznać więc trzeba, że w związku z dokonaną w listopadzie 2007 r. nowelizacją ustawy o drogach publicznych, załadowca powinien tak skonstruować swoje relacje z kontrahentami, czy też przewoźnikami, by nie dochodziło do naruszeń w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdów przewożących wydawany przez niego towar. Odnosząc się do ewentualnych zarzutów dotyczących niewyjaśnienia przez organy, w jaki sposób skarżący przedsiębiorca (będący załadowcą) ma przewidzieć, że przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu mogło spowodować przekroczenie dopuszczalnych nacisków jego osi, należy - zdaniem Sądu - stwierdzić, iż przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi są konsekwencją przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, a konkretnie konsekwencją przeładowania pojazdu ziemią nasypową na składzie w [...]. W tej sytuacji już z samego faktu przeładowania pojazdu, przedsiębiorca winien wiedzieć, że istnieje uzasadnione ryzyko powstania dodatkowego naruszenia - polegającego na przeciążeniu osi samochodu ciężarowego. Oczywiście, niezależnie od powyższego, zwiększenie przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi mogło być dodatkowo spowodowane przesunięciem się załadowanego towaru lub jego złym ułożeniem na pojeździe podczas załadunku. Niemniej i w takim przypadku trudno byłoby mówić o braku odpowiedzialności załadowcy, albowiem niewątpliwie w świetle obowiązujących przepisów, towar powinien być tak rozmieszczony i umocowany podczas załadunku, aby nie doszło do jego przesunięć w trakcie przewozu, a tego winien dopilnować nie tylko kierowca pojazdu, ale również załadowca towaru. Zdaniem Sądu, organy obu instancji wyczerpująco wyjaśniły wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, organy administracji, rozstrzygając sprawę, oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w obu spornych decyzjach, organy uzasadniły w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Ustalona we wskazany sposób sytuacja faktyczna i jej implikacje prawne uzasadniały nałożenie na skarżącą spółkę kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Również wysokość kary została ustalona w sposób prawidłowy, na podstawie właściwych przepisów załącznika do ustawy o drogach publicznych. Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło