VI SA/Wa 2668/14
WyrokWSA w Warszawie2015-05-22
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Andrzej Czarnecki, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Urzędu Patentowego oddalająca sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy została wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego i procesowego, w szczególności w zakresie oceny podobieństwa znaków towarowych oraz renomy znaku wcześniejszego?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego z uwagi na błędną metodologię badania podobieństwa znaków towarowych oraz pominięcie oceny renomy znaku wcześniejszego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd wskazał, że organ powinien dokonać ponownej, całościowej oceny podobieństwa znaków, uwzględniając wszystkie istotne elementy, w tym płaszczyznę wizualną, fonetyczną i koncepcyjną oraz status znaku renomowanego.Stan faktyczny
P. S.A. złożył sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "L." na rzecz innego podmiotu, zarzucając podobieństwo do swoich wcześniejszych znaków towarowych "L." i ich renomy. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa znaków w stopniu rodzącym ryzyko wprowadzenia w błąd. Skarżący zarzucił błędy w ocenie podobieństwa znaków i pominięcie renomy znaku wcześniejszego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego, stwierdził, że decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz skarżącej kwotę 1617 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2015 r. sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej P. S.A. z siedzibą w W. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
P. S.A. z siedzibą w W. (dalej też jako "skarżący" lub "wnioskodawca") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2014 r., nr [...] w przedmiocie oddalenia jego sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "L." o nr [...], udzielonego na rzecz "P." P. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w O. (dalej też jako "uczestnik" lub "uprawniony") oraz przyznania uczestnikowi od wnioskodawcy 1600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 132 ust 2 pkt. 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. 2013 r., poz. 1410)- dalej jako "p.w.p." oraz art. 98 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r., poz. 101 ze zm.) - dalej jako "k.p.c." w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
W dniu [...] listopada 2012 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw P. S.A. z siedzibą w W. wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "L." o nr [...] na rzecz "P." P. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w O.
Organ ustalił, że znak towarowy "L." został zgłoszony do ochrony w dniu [...] października 2010 r. i przeznaczony do oznaczania towarów: antyperspiranty, aromaty, chusteczki nasączane płynami kosmetycznymi, preparaty do czyszczenia, dezodoranty do użytku osobistego, esencje eteryczne, preparaty do golenia, preparaty kosmetyczne do kąpieli, woda kolońska, kosmetyki, zestawy kosmetyków, kosmetyki upiększające, preparaty do demakijażu, mieszaniny zapachowe, mydła, mydła toaletowe, mydła zapachowe, produkty perfumeryjne, preparaty do pielęgnacji jamy ustnej nie do celów leczniczych, płyny do pielęgnacji włosów, preparaty do prania, szampony, środki do czyszczenia zębów, środki do zmiękczania tkanin, preparaty antystatyczne do celów domowych, saszetki zapachowe do bielizny, detergenty inne niż używane w procesach produkcyjnych oraz inne niż do celów medycznych - kl. 3, środki bakteriobójcze, grzybobójcze i dezynfekujące, preparaty farmaceutyczne, chusteczki nasączane płynami farmaceutycznymi, detergenty do celów medycznych - kl. 5.
Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. Stwierdził, że posiada z wcześniejszym pierwszeństwem ochronę znaków towarowych:
słownego "L." nr [...] do oznaczania mydła z kl. 3,
słownego "L." o nr [...] przeznaczonego do oznaczania towarów takich jak: preparaty toaletowe bez działania leczniczego, preparaty do mycia skóry, preparaty do oczyszczania skóry posiadające właściwości bakteriobójcze, preparaty nawilżające do twarzy i ciała, żele i kremy pod prysznic, kremy i pianki do kąpieli, mydło, dezodoranty i antyperspiranty, talk, preparaty do golenia, preparaty po goleniu, perfumy, wody toaletowe i płyny po goleniu, preparaty do włosów, szampony, olejki zapachowe, preparaty i substancje, środki pralnicze, preparaty do mycia i polerowania, preparaty do szorowania i ścierania powierzchni, detergenty - kl. 3, grzebienie, szczotki i gąbki, małe pojemniki i przyrządy do użytku domowego, artykuły upiększające - kl. 21
3. słowno-graficznego "L." o nr [...] przeznaczonego do oznaczania towarów takich jak: kosmetyki, preparaty kosmetyczne, środki perfumeryjne, perfumy, wody toaletowe i kolońskie, preparaty kosmetyczne do golenia i po goleniu, pianki, kremy i mydła do golenia, balsamy po goleniu, kremy, pianki, talki, emulsje, płyny, toniki, żele, mleczka kosmetyczne, oliwki, balsamy do skóry, mydła, mydła w płynie, mydła dezynfekujące, mydła dezodoryzujące, mydła lecznicze, mydła przeciwpotowe, mydła toaletowe, mydła zawierające składniki pilingujące i/lub masujące, mydła przeciwpotowe do stóp, środki i preparaty do mycia i kąpieli, płyny, żele, kremy, pianki i mleczka pod prysznic, płyny, żele, kremy, pianki i mleczka do kąpieli, środki i preparaty do pielęgnacji ciała, środki i preparaty do mycia, pielęgnacji i ochrony włosów, farby i lakiery do włosów, środki i preparaty do układania włosów, szampony, odżywki do włosów, środki i preparaty przeciwłupieżowe, środki i preparaty do oczyszczania skóry, środki i preparaty do oczyszczania skóry o właściwościach antybakteryjnych, olejki eteryczne, dezodoranty i antyperspiranty, środki i preparaty do higieny intymnej, odświeżacze do ust, środki i preparaty do makijażu i demakijażu, środki i preparaty do pielęgnacji, malowania i ochrony ust, rzęs, brwi, paznokci, środki i preparaty do usuwania lakierów, odżywki do paznokci, środki i preparaty do opalania i chroniące przed promieniowaniem ultrafioletowym, środki i preparaty do samoopalania, środki i preparaty do depilacji, pudry do makijażu, pudry po kąpieli, pudry higieniczne, chusteczki nasączane płynami kosmetycznymi, środki i preparaty do pielęgnacji zębów i jamy ustnej, artykuły toaletowe, ozdoby do celów kosmetycznych, wyroby chemii gospodarczej, środki i preparaty do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, środki i preparaty do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania do użytku w gospodarstwie domowym, mleczka, żele, płyny i proszki do czyszczenia i polerowania, detergenty, materiały ścierne, środki i preparaty piorące, proszki, płyny i mydła do prania, koncentraty do prania, płyny do mycia naczyń, płyny do płukania tkanin, koncentraty do płukania tkanin, antystatyczne środki i preparaty do celów domowych, środki i preparaty do zmiękczania tkanin, krochmal, środki i preparaty do krochmalenia, środki i preparaty do namaczania tkanin, środki i preparaty do trawienia, środki i preparaty chemiczne do ożywiania kolorów do użytku domowego, mydła do ożywiania koloru tkanin, środki i preparaty wybielające stosowane w praniu, środki i preparaty do odbarwiania, środki i preparaty odtłuszczające, środki i preparaty do wywabiania plam, woda do prasowania, preparaty do usuwania kamienia kotłowego dla gospodarstw domowych, środki i preparaty do prania, czyszczenia i konserwacji skóry, środki i preparaty do czyszczenia szkła, szyb i luster - kl.3 kosmetyki do celów leczniczych, kremy, pianki, emulsje, płyny, żele, oliwki i balsamy lecznicze, środki i preparaty przeciwłupieżowe lecznicze, sole do kąpieli do celów medycznych, kąpiele lecznicze, dezodoranty inne niż do użytku osobistego, środki dezynfekcyjne do celów higienicznych, środki do odświeżania powietrza, środki odstraszające owady, środki grzybobójcze - kl. 5,
4. słowno-graficznego "L." o nr [...] przeznaczonego do oznaczania towarów takich jak: kosmetyki, preparaty kosmetyczne, środki perfumeryjne, perfumy, wody toaletowe i kolońskie; preparaty kosmetyczne do golenia i po goleniu, pianki, kremy i mydła do golenia, balsamy po goleniu, kremy, pianki, talki, emulsje, płyny, toniki, żele, mleczka kosmetyczne, oliwki, balsamy do skóry, mydła, mydła w płynie, mydła dezynfekujące, mydła dezodoryzujące, mydła lecznicze, mydła przeciwpotowe, mydła toaletowe, mydła zawierające składniki pillingujące i/lub masujące, mydła przeciwpotowe do stóp, środki i preparaty do mycia i kąpieli, płyny, żele, kremy, pianki i mleczka pod prysznic, płyny, żele, kremy, pianki i mleczka do kąpieli, środki i preparaty do pielęgnacji ciała, środki i preparaty do mycia, pielęgnacji i ochrony włosów, farby i lakiery do włosów, środki i preparaty do układania włosów, szampony, odżywki do włosów, środki i preparaty przeciwłupieżowe, środki i preparaty do oczyszczania skóry, środki i preparaty do oczyszczania skóry o właściwościach antybakteryjnych, olejki eteryczne, dezodoranty i antyperspiranty, środki i preparaty do higieny intymnej, odświeżacze do ust, środki i preparaty do makijażu i demakijażu, środki i preparaty do pielęgnacji, malowania i ochrony ust, rzęs, brwi, paznokci, środki i preparaty do usuwania lakierów, odżywki do paznokci, środki i preparaty do opalania i chroniące przed promieniowaniem ultrafioletowym, środki i preparaty do samoopalania, środki i preparaty do depilacji, pudry do makijażu, pudry po kąpieli, pudry higieniczne, chusteczki nasączane płynami kosmetycznymi, środki i preparaty do pielęgnacji zębów i jamy ustnej, artykuły toaletowe, ozdoby do celów kosmetycznych, wyroby chemii gospodarczej, środki i preparaty do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, środki i preparaty do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania do użytku w gospodarstwie domowym, mleczka, żele, płyny i proszki do czyszczenia i polerowania, detergenty, materiały ścierne, środki i preparaty piorące, proszki, płyny i mydła do prania, koncentraty do prania, płyny do mycia naczyń, płyny do płukania tkanin, koncentraty do płukania tkanin, antystatyczne środki i preparaty do celów domowych, środki i preparaty do zmiękczania tkanin, krochmal, środki i preparaty do krochmalenia, środki i preparaty do namaczania tkanin, środki i preparaty do trawienia, środki i preparaty chemiczne do ożywiania kolorów do użytku domowego, mydła do ożywiania koloru tkanin, środki i preparaty wybielające stosowane w praniu, środki i preparaty do odbarwiania, środki i preparaty odtłuszczające, środki i preparaty do wywabiania plam, woda do prasowania, preparaty do usuwania kamienia kotłowego dla gospodarstw domowych, środki i preparaty do prania, czyszczenia i konserwacji skóry, środki i preparaty do czyszczenia szkła, szyb i luster - kl. 3, kosmetyki do celów leczniczych, kremy, pianki, emulsje, płyny, żele, oliwki i balsamy lecznicze, środki i preparaty przeciwłupieżowe lecznicze, sole do kąpieli do celów medycznych, kąpiele lecznicze, dezodoranty inne niż do użytku osobistego, środki dezynfekcyjne do celów higienicznych, środki do odświeżania powietrza, środki odstraszające owady, środki grzybobójcze - kl. 05.
W ocenie wnoszącego sprzeciw sporny znak towarowy jest podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do w/w należących do niego znaków towarowych "L.". Jest bowiem przeznaczony do oznaczania towarów identycznych lub podobnych. Same oznaczenia także wykazują podobieństwo zarówno w warstwie słownej, graficznej jak i koncepcyjnej. Sporny znak "L." składa się, identycznie jak znak przeciwstawiony, z dwóch sylab, z których pierwsza "L." jest tożsama brzmieniowo z pierwszą sylabą znaku wcześniejszego "L.". Ponadto występujące w tych sylabach litery "KS" i "X" są fonetycznie nierozróżnialne i są wymiennie stosowane w pisowni języka polskiego, w szczególności w odniesieniu do wyrazów pochodzenia obcego. Porównywane wyrazy kończą się literą "A", podobnie brzmią i odnoszą się do tego samego obszaru konotacji, stąd różnice w drugich sylabach - odpowiednio "JA" i "ELLA" mogą być postrzegane jako różnice właściwe dla nieodległych brzmieniowo wariantów słów. Dodatkowo porównywane znaki towarowe posiadają podobny obły kształt, fioletowy kolor tła i charakterystyczną, asymetryczną obwódkę obejmującą fioletowe pole znaku. W/w obwódka występująca w znaku spornym jest w kolorze złotym, co można uznać za wariant kolorystyczny srebrnej obwódki znaku przeciwstawionego. Dodatkowo znak sporny zawiera nad literą "X" żółty/złoty element graficzny kształtem nawiązujący do kształtu i obwódki znaku "L.". Podobieństwo porównywanych znaków towarowych w warstwie słownej, jak i identyczność szeregu elementów graficznych potęguje wrażenie podobieństwa tych znaków i wywołuje ogólne podobne wrażenie. Powyższe zaś rodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zdaniem wnoszącego sprzeciw sporny znak towarowy wywołuje wrażenie jakby zamysłem uprawnionego było naśladowanie sprawdzonego gospodarczo i renomowanego oznaczenia konkurencji. Znak towarowy "L." jest obecny w obrocie od 1988 r. i w dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony cieszył się ugruntowaną renomą jako wiodąca polska marka na rynku kosmetyków, o czym świadczą przedłożone do akt sprawy materiały dowodowe - wyciąg z badania Millward Brown SMG/KRC U&A Personal Care z 7 grudnia 2009 r., zestawienia rankingów najcenniejszych polskich marek dziennika "Rzeczypospolita" za lata 2007-2010, wydruk z czasopisma "Cosmopolitan dotyczący otrzymanej nagrody "Prix de beaute 2009", kopia dyplomu "Nowości handlowe" z 17 czerwca 2010 r. oraz "JOY TOP BRAND" z marca 2010 r. W/w renoma marki "L." wynika z wysokiej jakości produktu oraz intensywnych działań promocyjnych wnoszącego sprzeciw. Tymczasem uprawniony używając w obrocie spornego znaku towarowego pasożytniczo czerpie korzyści z renomy znaku "L." w celu zaoszczędzenia kosztów i wysiłków organizacyjnych zmierzających do wypracowania renomy własnych produktów.
W odpowiedzi uprawniony uznał wniesiony sprzeciw za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie. Nie podał uzasadnienia swojego stanowiska do czasu wyznaczenia przez UP rozprawy w dniu [...] listopada 2013 r.
Wnoszący sprzeciw zaznaczył, że przedmiotem postępowania nie jest znak słowny L., tylko znak słowno-graficzny L. zgłoszony w 2010r.
Uprawniony zarzucił, w stanowisku zajętym na rozprawie, że wnoszący sprzeciw w sposób uproszczony dokonał porównania poszczególnych znaków towarowych. Skoncentrował się na wyrwanych z całości występujących w obydwu znakach elementów "LUX" i "LUKS", które nie występują w tych znakach jako odrębne człony, lecz stanowią ich integralną część. Podkreślił, że posiada prawo wyłączne do słownego znaku towarowego "L." o nr [...], zgłoszonego do ochrony w dniu [...] marca 2001 r., tj. wcześniej od powołanych w niniejszym postępowaniu przez wnoszącego sprzeciw znaków towarowych "L.". Uznał za wybiórczą analizę elementów występujących w porównywanych znakach towarowych, o czym świadczy nie odniesienie się do fantazyjnej grafiki przedstawiającej kobietę w kąpieli zawartej w znaku towarowym "L." o nr [...].
Zdaniem uprawnionego, sporny znak towarowy inkorporuje wcześniejsze oznaczenie słowne "L.", a kształtem przypomina owal obwiedziony złotą obwódką. Znak sporny oraz znaki mu przeciwstawione różnią się w zakresie wykorzystanych w nich kształtów, czcionki, sposobu pisania słów "L." i "L." oraz kolorystyki. Różna jest ich wymowa, zapis i brzmienie, na co wpływa w szczególności odmienność drugich sylab badanych znaków-"JA" i "ELLA" (dźwięcznej wywołującej skojarzenie z hiszpańskim słowem "ella" oznaczającym "ona") oraz użycie w znaku spornym charakterystycznej litery "X". Uprawniony stwierdził również, że znaki "L." o nr [...] nie powinny stanowić przeciwstawienia w niniejszej sprawie, ponieważ są znakami późniejszymi względem słownego znaku towarowego "L.".
W ocenie uprawnionego fakt, iż porównywane znaki towarowe "L." i "L." nawiązują do słów "luksus/luksusowy", zatem słów wywołujących skojarzenia z wysoką jakością, komfortem, a ponadto do słów stanowiących element wielu znaków towarowych przeznaczonych do oznaczania towarów z kl. 3 i 5 winien eliminować dopuszczalność dokonywania oceny podobieństwa w/w znaków towarowych w oparciu o te elementy. Za niezasadny uznał zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. z uwagi na brak podobieństwa porównywanych znaków "L." i "L.". Załączone do akt sprawy materiały dowodowe nie wykazują, jego zdaniem, który z powołanych w sprzeciwie znaków "L." cieszy się przymiotem renomy. Wnoszący sprzeciw nie wykazał, że rejestracja spornego znaku towarowego może mieć szkodliwy wpływ na odróżniający charakter lub renomę znaku przeciwstawionego, lub też może przynieść uprawnionemu, który jest firmą z ponad pół wiekową tradycją, nienależną korzyść.
Wnoszący sprzeciw w piśmie z 27 grudnia 2013 r. m.in. podniósł, że litera "X" jest powszechnie używana w języku polskim i stanowi wymiennik równoważnej fonetycznie zgłoski "KS". Wskazał również, że sam uprawniony w piśmie z dnia 15 czerwca 2010 r. stanowiącym odpowiedź na wezwanie do zaprzestania naruszeń prawa ochronnego na znak towarowy "L." nie kwestionuje pozycji rynkowej tego znaku jak też praw wynikających z tej pozycji. Stwierdził, że uprawniony wzoruje całe opakowania swoich produktów na stosowanych przez niego opakowaniach, co dodatkowo świadczy o chęci wykorzystywania przez uprawnionego znajomości i/lub renomy znaku "L.", co jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru tego znaku. Przedłożył do akt sprawy kopię korespondencji wymienianej z uprawnionym dotyczącej wezwania do zaniechania naruszeń prawa do znaku "L." - pisma z 25 maja 2010 r., 15 czerwca 2010 r. oraz 28 lipca 2010 r., a także wydruk przedstawiający przykładowe opakowania produktów jego i uprawnionego.
Na rozprawie [...] kwietnia 2014 r. uprawniony podniósł, że w powołanym przez wnoszącego sprzeciw piśmie z 15 czerwca 2010 r. mowa jest o renomie wyrobu "L." nie zaś o renomie znaku towarowego "L.". Powołując się na znak słowny "L." chciał wykazać bezkonfliktowe funkcjonowanie w obrocie znaków towarowych "L." i "L.".
Wnoszący sprzeciw stwierdził natomiast, że nie można mówić o renomie znaku towarowego bez renomy produktu, a renomowane są wszystkie przeciwstawione znakowi spornemu znaki towarowe "L.". Dodał, że posiadanie przez uprawnionego prawa ochronnego na słowny znak "L." o nr [...] nie oznacza, iż uprawniony może używać go w obrocie w dowolnej grafice, lecz jest ograniczony grafiką wcześniejszych oznaczeń.
Zaskarżoną obecnie decyzją Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego oddaliło sprzeciw w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie stwierdzając, aby przy udzielaniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy został on naruszony. Wskazało kiedy powyższy przepis ma zastosowanie, bowiem nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług.
Kolegium Orzekające nie podzieliło stanowiska uprawnionej, by znaki towarowe "L." o nr [...] nie mogły stanowić przeciwstawienia dla spornego znaku towarowego z uwagi na okoliczność, że posiadają datę pierwszeństwa późniejszą niż słowny znak towarowy "L." o nr [...], który został zgłoszony do ochrony przez uprawnioną w dniu 29 marca 2001 r. Przedmiotem postępowania jest natomiast znak towarowy słowno-graficzny "L." o nr [...], zgłoszony do ochrony w dniu [...] października 2010 r., a więc późniejszy względem w/w znaków towarowych "L." zgłoszonych w dniu [...] grudnia 2004 r. oraz [...] lipca 2009 r.
Uznało za bezsporny fakt, że zarówno sporny znak towarowy jak i znaki mu przeciwstawione przeznaczone są do oznaczania identycznych i podobnych towarów w kl. 3 oraz kl. 5. Towary te to różnego rodzaju środki kosmetyczne i higieniczne służące utrzymaniu w czystości ciała ludzkiego i otoczenia tzn. ubrań, naczyń i pomieszczeń, a także środki przeznaczone do celów leczniczych, medycznych i dezynfekujących. Uznało, że towary te posiadają taki sam lub podobny charakter, przeznaczenie, sposób użytkowania, kanały dystrybucji, jak również identyczne grono odbiorców.
Jednakże Kolegium powołało się na wypracowane w orzecznictwie inne kryteria oceny podobieństwa tj. ich ocenę jako całości. Wskazało, że sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Odwołało się również do wyroku z dnia 16 stycznia 2008 r. w sprawie Inter-lkea Systems BV przeciwko OHIM, sygn. T-112/06, par.39, w którym Sąd Pierwszej Instancji WE stwierdził, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd musi być przedmiotem całościowej oceny, przy uwzględnieniu ogółu istotnych w sprawie czynników stanu faktycznego, w szczególności znajomości znaku towarowego na rynku, możliwości jego skojarzenia z zarejestrowanym oznaczeniem oraz stopnia podobieństwa znaku towarowego i oznaczenia oraz oznaczonych towarów i usług.
Zdaniem Kolegium, ta całościowa ocena podobieństwa znaków towarowych odbywa się na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej – opartej na całościowym wrażeniu wywołanym przez porównywane znaki, z uwzględnieniem ich elementów o dystynktywnym i dominującym charakterze. Ponadto ta całościowa ocena na wymienionych trzech płaszczyznach powinna uwzględniać w szczególności stopień uwagi przeciętnego konsumenta. Dokonało analizy porównywanych znaków na trzech różnych płaszczyznach postrzegania: znaczeniowej, wizualnej i fonetycznej, mając na uwadze, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków ma kryterium ogólnego wrażenia jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy.
W konsekwencji uznało, że znaki towarowe "L." i "L." nie są do siebie podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji pomimo, iż posiadają pewne elementy wspólne. Stwierdziło, że mają one charakter fantazyjny. Ich pierwsze, identycznie brzmiące człony "LUX/LUKS" nawiązują do słów "luksus/luksusowy", mają niewielką moc odróżniającą, bowiem odnoszą się w sposób aluzyjny do jakości oferowanych produktów.
Analizując warstwę wizualną i fonetyczną znaku spornego "L." o nr [...] oraz przeciwstawionych mu znaków towarowych "L." słownych o nr [...] oraz słowno-graficznych o [...] Kolegium Orzekające stwierdziło, że dominują w nich elementy słowne tj. "L." i "L.". Uznało, że grafika znaku spornego jak i przeciwstawionych mu znaków słowno-graficznych nie jest szczególnie rozbudowana i sprowadza się jedynie do kroju użytej czcionki, koloru i kształtu pola na którym został umieszczony napis, kształtu jego obwódki i drobnego elementu graficznego w postaci żółtej łezki w znaku spornym oraz schematycznej główki kobiety w kąpieli - w znaku przeciwstawionym o nr [...].
Kolegium Orzekające oceniło, że w/w dominujące elementy poszczególnych znaków towarowych nie są do siebie myląco podobne. Wprawdzie rozpoczynają się od identycznie brzmiących członów "LUKS/LUX", jednakże to zbyt mało, aby stwierdzić konfuzyjne podobieństwo całych oznaczeń. Jego zdaniem, znaki te różnią się zasadniczo w pozostałym zakresie. Składają się z różnej liczby liter - odpowiednio 6 i 7 oraz odmiennej liczby, odmiennych sylab - odpowiednio: 2 i 3 tj. "LUKS-JA" oraz "LU-XEL-LA", co przekłada się nie tylko na inna długość, ale także odmienne brzmienie w/w słów. Człony "ELLA" i "JA" są na tyle odmienne zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej, że zdaniem Kolegium Orzekającego, nadają słowom "L." i "L." całkowicie odmienny wygląd oraz brzmienie.
Przechodząc do kluczowego elementu oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów - ustalenia kręgu odbiorców towarów do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki - Kolegium Orzekające stwierdziło, że krąg tych odbiorców jest szeroki i obejmuje ogół polskich odbiorców. Z uwagi na okoliczność, że towary te mają wpływ na urodę, a także zdrowie nabywających ich klientów przyjęło, iż będą oni przy ich zakupie zachowywali podwyższony stopień uwagi - jako osoby należycie poinformowane, uważne i ostrożne, które świadomie poszukują właściwego towaru i w sposób przemyślany wybierają pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Mimo, że porównywane znaki mają pewne cechy wspólne, to jako całość, różnią się istotnie przede wszystkim w warstwie fonetycznej, ale także wizualnej i znaczeniowej w takim stopniu, że wywierają odmienne ogólne wrażenie na odbiorcach i nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Kolegium Orzekające nie uwzględniło argumentu wnoszącego sprzeciw, iż uprawniony wzoruje całe opakowania wprowadzanych przez siebie do obrotu produktów na opakowaniach P. S.A. wskazując, że przedmiotem oceny w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest znak w takiej postaci, w jakiej jest chroniony spornym prawem. Punktem wyjścia dla oceny działań uprawnionego będzie zawsze zakres i treść spornego prawa ochronnego. Nie może być zaś punktem wyjścia zachowanie uprawnionego z pominięciem treści spornego prawa ochronnego. Okoliczności dotyczące w szczególności wyglądu, formy przedstawienia oznaczenia prowadzonej działalności, czy też nie należące do chronionej prawem postaci, nie podlegają ocenie Urzędu Patentowego.
Przechodząc do oceny drugiej przesłanki, zarzutu naruszenia przez sporną rejestrację art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., Kolegium Orzekające uznało go za bezpodstawny. Posiłkując się orzecznictwem i literaturą w zakresie sposobu oceny tej przesłanki przyznało, że na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie jest wymagane podobieństwo niosące ze sobą ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Wystarczający jest taki stopień podobieństwa między znakami, który prowadzi do kojarzenia (łączenia) znaków przez relewantnych odbiorców. Ochrona znaku renomowanego nie jest zatem uzależniona od ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, lecz od stwierdzenia, że używanie oznaczenia kolizyjnego wobec znaku renomowanego mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Jednocześnie w odniesieniu do znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, gdyż do jego stwierdzenia wystarczy niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim skojarzony (łączony).
Niemniej jednak, Kolegium Orzekające uznało, posiłkując się wskazanymi w uzasadnieniu przykładami z orzecznictwa i literatury, że to "podobieństwo lub identyczność późniejszego znaku towarowego do znaku renomowanego stanowią punkt wyjścia o kojarzeniu późniejszego znaku z wcześniejszym renomowanym znakiem. Powtórzyło, że brak identyczności lub podobieństwa przeciwstawionych znaków wyklucza istnienie tego związku i tym samym możliwość udzielenia rozszerzonej ochrony.
Tym samym uznało, że ustalenie w niniejszej sprawie braku podobieństwa między znakami warunkuje brak potrzeby badania dalszych przesłanek wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., czyniąc zbędnym potrzebę badania renomy. Na okoliczność, że art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. może mieć zastosowanie jedynie w odniesieniu do znaków identycznych lub podobnych powołało, jako mające odniesienie do niniejszej sprawy, wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 września 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1097/07, z dnia 15 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2349/12, z dnia 11 lipca 2012, sygn. akt VI SA/Wa 301/12 oraz z orzecznictwa unijnego - wyrok z dnia 24 marca 2011 r. w sprawie C-552/09 P. Trybunał (piąta izba) stwierdził, że "wobec braku jakiegokolwiek podobieństwa między wcześniejszym a zakwestionowanym znakiem towarowym powszechna znajomość lub renoma wcześniejszego znaku towarowego, jak też identyczność lub podobieństwo danych towarów lub usług nie są wystarczające dla ustalenia istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w przypadku kolidujących ze sobą znaków towarowych.
W konsekwencji powyższego, dokonując porównania znaków, Kolegium Orzekające uznało, że także grafika znaku spornego oraz przeciwstawionych mu znaków słowno-graficznych o [...] jest odmienna. Organ ocenił, że wprawdzie nie jest ona rozbudowana, ale jest odmienna w takim stopniu, iż w/w znaki ewidentnie różnią się od siebie w odbiorze wizualnym.
Wskazując na te różnice ustalił, że znak sporny przedstawia napis "L." wykonany wielką i małymi literami, charakterystyczną, białą czcionką na tle zbliżonym w kształcie do owalu w kolorze śliwkowym, otoczony obwódką w kolorze żółtym. Dodatkowo nad literami "XE" został umieszczony żółty element graficzny w kształcie łezki.
Odnosząc tę grafikę do znaku wcześniejszego Kolegium oceniło, że znak "L." o nr [...] przedstawia napis wykonany wielkimi literami, białą czcionką, jednakże o odmiennym kroju od czcionki użytej w znaku spornym, który został umieszczony na tle pola o fantazyjnym, nierównomiernym kształcie, które co prawda jest w kolorze fioletowym, lecz o wyraźnie odmiennym odcieniu, niż kolor użyty w znaku spornym. Zastosowana obwódka ma również nieregularny kształt i kolor srebrny. Dodatkowo występuje schematyczny rysunek głowy kobiety w kąpieli.
Przed analizą ostatniej przesłanki, o której stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów, Kolegium Orzekające powołało się na poglądy utrwalone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd winno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie (wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie, SABEL BV i Puma AG, sygn. C-251/95, dalej Sabel/Puma), lub związku między nimi w odczuciu danego kręgu odbiorców (wyrok z dnia 2 września 2010 r. w sprawie C-254/09 P Calvin Klein Trademark Trust przeciwko OHIM, dotychczas niepublikowany w Zbiorze, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo). Wywiódł, że tylko identyczność lub podobieństwo kolidujących ze sobą znaków towarowych jest warunkiem koniecznym zastosowania art. 8 ust. 1 lit. b) i art. 8 ust. 5 rozporządzenia nr 40/94. zaś ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków przeprowadza się analogicznie do sytuacji na tle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej.
Przechodząc do analizy porównawczej na gruncie niniejszej sprawy Kolegium Orzekające stwierdziło, że miało na uwadze, że pomiędzy znakami musi wystąpić stopień podobieństwa, który sprawi, że relewantny krąg odbiorców skojarzy znak późniejszy ze znakiem wcześniejszym, to znaczy stwierdzi, że występuje między nimi związek, nie myląc ich jednak. Przy czym przez "związek" należy rozumieć wszelkiego rodzaju skojarzenie między wspominanymi znakami. Wystarczające jest zatem samo przywodzenie na myśl wcześniejszego znaku towarowego.
Kolegium Orzekające oceniło, że taki związek nie zachodzi między znakiem spornym a znakami towarowymi wskazanymi w sprzeciwie. Uznało, że znaki zasadniczo różnią się od siebie zarówno pod względem elementów słownych jak i użytej w nich grafiki i nie można uznać, by znak sporny "L." nawiązywał do przeciwstawionych mu znaków "L.". Elementy słowne porównywanych znaków towarowych wprawdzie rozpoczynają się od identycznie brzmiących członów "LUKS/LUX", jednakże różnią się zasadniczo w pozostałym zakresie. Składają się z różnej liczby liter i odmiennych sylab tj. "LUKS-JA" oraz "LU-XEL-LA", co przekłada się nie tylko na inna długość, jak także odmienne brzmienie w/w słów. Człony "ELLA" i "JA" są na tyle odmienne zarówno w warstwie wizualnej jak i fonetycznej, że nadają słowom "L." i "L." całkowicie odmienny wygląd oraz brzmienie. Także grafika porównywanych znaków jest odmienna. Kształt tła w znaku spornym zbliżony jest do owalu w kolorze śliwkowym, otoczonym żółtą obwódką. Znak zawiera dodatkowo element graficzny w postaci żółtej łezki umieszczonej nad literami "XE". Natomiast w znakach przeciwstawionych "L." o [...] grafika w ogóle nie występuje, zaś w znakach słowno graficznych "L." o nr [...] tło ma kształt nierównomiernego wieloboku, z dwoma krawędziami zaokrąglonymi, a dwoma szpiczastymi. Otaczająca tło obwódka w kolorze srebrnym podkreśla w/w kształt. Dodatkowo w znaku [...] występuje element stylizowanej główki kobiety w kąpieli. Tym samym sporny znak nie kojarzy się ze znakami przeciwstawionymi.
Z uwagi na brak podobieństwa między w/w znakami w stopniu niosącym ze sobą niebezpieczeństwo ich skojarzenia Kolegium Orzekające odstąpiło od badania pozostałych przesłanek wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., w tym renomy znaków przeciwstawionych. Kolegium Orzekające stwierdziło, iż w sytuacji, gdy nie została spełniona przesłanka podobieństwa znaków, co wynika również z przytoczonych wyżej poglądów doktryny i orzecznictwa, nie można uznać, że sporny znak towarowy może przynieść uprawnionemu nienależną korzyść lub być szkodliwy dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku wcześniejszego.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący P. S.A. z siedzibą w W. zarzucił, iż Urząd Patentowy RP wydając w/w decyzję z dnia [...] kwietnia 2014 r. naruszył w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy:
1. przepisy postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 77§1, art. 80 oraz art. 107§3 k.p.a. poprzez dowolną, błędną oraz zawierającą braki analizę dowodów dotyczących podobieństwa znaków oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami skutkujące:
a) przyjęciem jako wzorca osoby zachowującej wyłącznie podwyższony stopień uwagi przy nabywaniu towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami,
b) błędną oceną podobieństwa i mocy odróżniającej elementu dominującego "L.",
c) ustaleniem braku mocy odróżniającej elementu słownego "L." poprzez nieuwzględnienie materiału dowodowego odnoszącego się do używania i znajomości elementu słownego "L.",
d) błędną lub niepełną oceną podobieństwa elementów graficznych porównywanych znaków oraz brakiem uzasadnienie przyjętej oceny,
2. przepisy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 4 ust. 1 lit. b Dyrektywy 2008/95/WE poprzez niewłaściwą wykładnię tego przepisu, polegającą na pominięciu przez Organ przy badaniu podobieństwa znaków towarowych i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd przesłanki, zgodnie z którą nabywca, co do zasady, nie ma przed sobą porównywanych znaków towarowych, lecz przy wyborze towaru kieruje się utrwalonym w pamięci, w sposób niedoskonały, obrazem znaku.
Na rozprawie (także w załączniku do protokołu) skarżący m.in. wskazywał, że nie godzi się na przyjęcie wysokiego poziomu uważności odbiorców towarów dla których przeznaczone są znaki. Ale nawet gdyby takie stanowisko uznać za prawdziwe, to skutkowałoby automatycznie koniecznością uznania, że odbiorcy wychwycą koncepcyjne podobieństwo końcówek "JA" i "ELLA". Zatem organ czyni błędne założenie, że wysoki poziom uważności odbiorcy wyklucza możliwość skojarzenia przez odbiorców całościowego dwóch podobnych znaków i uznania ich za podobne. Organ pominął ocenę w całokształcie obejmującym zarówno elementy słowne jak i graficzne jak i koncepcyjne
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Podniósł m.in., że skarżący wykazuje niekonsekwencję twierdząc z jednej strony, iż stopień uwagi odbiorców towarów oznaczanych spornym znakiem towarowym jest bardzo niski, z drugiej zaś strony zakładając analizowanie przez nabywców idei koncepcji porównywanych znaków towarowych polegającej na upodobnieniu ich do żeńskiego imienia i utworzonego od niego zdrobnienia, tj. "L. jak w przypadku "ANTONIA"- "ANTONELLA", jak również dostrzegą to, iż drugie człony w/w znaków towarowych stanowią zaimki - polski "JA" oraz hiszpański "ELLA", który oznacza "ONA" (o czym odbiorcy będą wiedzieć dzięki głośnemu w Polsce filmowi P. Almodowara "Habla eon Ella"). Urząd szczegółowo porównał poszczególne znaki towarowe w trzech warstwach postrzegania, nie uznał m.in., iż końcowe sylaby słów "L." i "L.", tj. "JA" i "LLA" są do siebie myląco podobne. Urząd nie podzielił także stanowiska o wybiórczo przeanalizowanym podobieństwie warstwy graficznej porównywanych znaków towarowych. Skarżący sam przyznał, że Urząd przeanalizował różnice występujące pomiędzy przeciwstawionymi znakami o nr [...].
Uczestnik postępowania "P." P. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w O. na rozprawie przed Sądem wnosił o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.), dalej jako "p.p.s.a.", sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.). Zgodnie natomiast z postanowieniami art. 134 p.p.s.a. sąd dokonując oceny zaskarżonego aktu rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Mając powyższe kryteria na uwadze Sąd uznał, że skarga jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja narusza prawo w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zaskarżoną decyzją Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw skarżącego wniesiony wobec decyzji z dnia [...] grudnia 2011 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "L." zgłoszony [...] października 2010r. na rzecz P. S.A. w O. Uznał brak podstaw do unieważnienia z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. z uwagi na brak podobieństwa znaków i stwierdził, że z tego powodu zbędne było badanie renomy znaków przeciwstawionych i przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Skarżąca spółka zakwestionowała rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego RP w zakresie, w jakim nie znalazł on podstaw do unieważnienia spornego znaku towarowego z uwagi na uchybienia przepisom postępowania : art. 7, 8, 77 § 1 i 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w szczególności poprzez nieuwzględnienie materiału dowodowego odnoszącego się do używania i znajomości dominującego elementu słownego "L.", niepełną ocenę podobieństwa elementów graficznych porównywanych znaków oraz niewłaściwą wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Ustosunkowując się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzut jest uzasadniony – i nie tylko w zakresie podniesionym w skardze. Zasadniczym mankamentem zaskarżonej decyzji jest przyjęcie na gruncie niniejszej sprawy wadliwej metodologii badania znaków przez Urząd Patentowy.
W trybie postępowania spornego, zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p., Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Na gruncie niniejszej sprawy były to art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Stanowią one, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym (pkt 2) oraz nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego (pkt 3).
Należy podkreślić, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa, czego konsekwencją procesową jest to, że dopiero zakwestionowanie ustaleń faktycznych umożliwi zasadne postawienie zarzutu błędnej oceny podobieństwa znaków (wyroki NSA z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08; z 10 października 2012 r. sygn. akt II GSK 1379/11 opubl. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Po pierwsze, oznacza to, że w kontekście cytowanego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia powołanego wyżej przepisu wymaga na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (wyrok NSA z dnia 24 września 2014r. sygn. akt II GSK 1195/13 LEX nr 1572625).
Tym bardziej, że jak wynika z ustaleń Urzędu Patentowego, zarówno sporny znak towarowy jak i znaki mu przeciwstawione przeznaczone są do oznaczania identycznych i podobnych towarów w kl. 3 oraz kl. 5: różnego rodzaju środków kosmetycznych i higienicznych służących utrzymaniu w czystości ciała ludzkiego i otoczenia tzn. ubrań, naczyń i pomieszczeń, a także środki przeznaczone do celów leczniczych, medycznych i dezynfekujących, zatem Kolegium prawidłowo uznało, że towary te posiadają taki sam lub podobny charakter, przeznaczenie, sposób użytkowania, kanały dystrybucji, jak również identyczne grono odbiorców.
Taka sytuacja uzasadnia inną metodologię badania porównywanych znaków. Co jest w niej istotne, wskazuje Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku II GSK 1600/12 z dnia 22 stycznia 2014r. ( LEX nr 1452701):
1. Wystarczający jest taki stopień podobieństwa pomiędzy znakiem towarowym a oznaczeniem, aby z jego powodu dany krąg odbiorców kojarzył oznaczenie ze znakiem. Owo kojarzenie sprowadza się do przyjęcia związku między tymi oznaczeniami. Wystarczy bowiem, iż stopień podobieństwa skutkuje wywołaniem u danego kręgu odbiorców przekonania, że między oznaczeniem a znakiem występuje pewien związek. Wymagane jest więc podobieństwo obydwu znaków, które skutkuje łączeniem oznaczenia ze znakiem wcześniejszym przez właściwych odbiorców i dochodzi do powstania w świadomości odbiorców towarów związku myślowego pomiędzy obydwoma znakami towarowymi. Odbiorcy wcale nie muszą mylić tych znaków.
2. Nie jest wymagane, aby stopień podobieństwa między znakiem towarowym a oznaczeniem używanym przez osobę trzecią był na tyle duży, by wywoływać prawdopodobieństwo wprowadzenia danego kręgu odbiorców w błąd.
3. Dla ustalenia zaistnienia przesłanki nienależnej korzyści lub szkodliwości dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego wystarczające jest przeprowadzenie dowodu na wykazanie prawdopodobieństwa powstania szkody (przez osłabienie stopnia zdolności odróżniającej znaku towarowego lub jego renomy) lub uzyskania nienależnych korzyści (przez wykorzystanie charakteru odróżniającego lub renomy znaku) w przyszłości. Uprawniony z rejestracji renomowanego znaku towarowego nie ma obowiązku wykazania zaistnienia stanu faktycznego i trwającego naruszenia jego znaku towarowego.
Powyższe postępowanie uzasadnia okoliczność, że znak towarowy renomowany charakteryzuje się tym, że posiada siłę atrakcyjną, wartość reklamową, zdolność do stymulowania zbytu oznaczonego w nim towaru. W takiej sytuacji pominięcie przez organ – jako bez znaczenia - kwestii renomy przeciwstawionych znaków towarowych uniemożliwia uwzględnienie, przy ocenie ich podobieństwa, szczególnie poprzez skojarzenie, całości stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji zastosowanie art. 80 k.p.a. Czyni to zasadnym zarzut oceny niepełnej i dokonania jej z istotnym naruszeniem przepisów prawa procesowego.
Na gruncie niniejszej sprawy poza sporem jest fakt, że znak towarowy słowno-graficzny "L." o nr [...] został zgłoszony do ochrony w dniu [...] października 2010 r., więc jest późniejszy względem znaków towarowych słowno-graficznych "L." zgłoszonych w dniu [...] grudnia 2004 r. oraz [...] lipca 2009 r.
Uprawniony przed Urzędem Patentowym powoływał się na fakt bezkonfliktowego funkcjonowania w obrocie słownych – wcześniejszych znaków towarowych "L.". Obecny spór rodzi zatem pytanie, czy wprowadzone do tych oznaczeń słownych koncepcji graficznej może mieć wpływ na ich kolizyjność w obrocie gospodarczym, tym bardziej, że skarżący powoływał się i dowodził fakt renomy jego znaku i wysokiego poziomu rozpoznawalności czterech przeciwstawionych znaków: słowno-graficznych "L." zgłoszonych w dniu [...] grudnia 2004 r. oraz [...] lipca 2009 r. i słownych "L.
Odpowiedź na to pytanie ma zasadnicze znaczenie, bowiem celem uzyskania ochrony jest, co do zasady, by zarejestrowane oznaczenia odróżniały towary jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa (art. 120 ust. 1 p.w.p.). Skoro poza sporem jest, że przeciwstawione znaki towarowe są wcześniejsze od zakwestionowanego znaku, a z ustawowego uprawnienia skarżącego, określonego w art. 153 ust. 1 p.w.p. wynika, że przez uzyskanie prawa ochronnego nabył prawo ich wyłącznego używania w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, w sposób zdefiniowany w art. 154 p.w.p., to obowiązkiem organu patentowego było zbadanie wszystkich objętych sprzeciwem przesłanek kolizyjności. W przeciwnym razie uprawniony z wcześniejszych znaków zostanie pozbawiony obrony do zachowania funkcji ochronnej jego rejestracji: odróżnienia identycznych towarów skarżącego od identycznych lub podobnych towarów uczestnika postępowania.
Ponadto, zanim organ stwierdzi nieprzydatność badania renomy przeciwstawionych znaków, poziomu ich znajomości na rynku - nie może stracić z pola widzenia także odpowiedzi na pytanie, czy sporna rejestracja służy interesom konsumentów, czy daje im gwarancję, że towary określone zakwestionowanym, późniejszym znakiem pochodzą zawsze od określonego przedsiębiorcy. Nie jest możliwa odpowiedź na to pytanie w sytuacji, gdy Urząd Patentowy wyłączy z badania zarzut znajomości znaku towarowego na rynku.
Powyższe oznacza, że kwestia przyznania, bądź nie przyznania przez organ patentowy renomy przeciwstawionych znaków, ich odpowiednio wysokiego poziomu znajomości na rynku, może zdeterminować postrzeganie spornego znaku przez konsumentów poprzez możliwość skojarzenia go ze znakami skarżącego. Wnikliwe wyjaśnienie tej kwestii ma istotne znaczenie szczególnie w sytuacji, gdy mamy do czynienia - jak w sprawie niniejszej - z identycznymi bądź podobnymi towarami powszechnego użytku.
W ocenie Sądu odpowiedzi zatem wymagało, czy wspólne i podobne elementy słowno-graficzne mogą kojarzyć się konsumentom jako znak towarowy skarżącego, odróżniający jego towary na rynku i kojarzony z tym producentem, gdy jest już znany na rynku. Urząd Patentowy nie wyjaśnił i nie dokonał ustaleń i oceny przedłożonych dowodów na okoliczność, czy w konsekwencji wieloletniego używania znaków L. w segmencie towarów klasy 3 i 5 oznaczenia te uzyskały renomę, a konsekwencji posiadają z tego tytułu większą siłę odróżniającą stwarzającą ryzyko skojarzenia znaku późniejszego ze znakiem renomowanym. Skoro ustalone zostało, że porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania identycznych i podobnych towarów w ww. klasach, o tożsamym przeznaczeniu, używanych w podobnych okolicznościach, zaspakajających te same potrzeby i skierowanych do tego samego nieograniczonego kręgu odbiorców (ogółu konsumentów), to ta okoliczność identyczności towarów, w szczególności przy podniesieniu renomy znaku wcześniejszego, determinuje dalsze postępowanie.
Już tylko na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. obowiązują zasady nie dopuszczające do rejestracji znaku towarowego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Jak wynika z orzecznictwa sądów europejskich, w przypadku stwierdzenia jednorodzajowości towarów stosuje się surowe kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami (wyrok Sądu WE z dnia 17 lutego 2011 r. w sprawie T – 385/09).
O ile o możliwości kolizji praw ochronnych: wcześniejszego i późniejszego – przy ustalonym identycznym segmencie towarów, ustalonej identycznej grupie odbiorców - decyduje kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, a w szczególności ryzyko skojarzenia znaku późniejszego ze znakiem wcześniejszym, to kwestią priorytetową jest podniesiona we wniosku okoliczność renomy znaku wcześniejszego. Pominięcie kwestii ustalenia znajomość znaku na rynku, kiedy jest podnoszona, czyniłoby iluzorycznym zasady określone w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., bowiem tylko przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. miałyby istotne znaczenie przy analizie badania zarówno ich podobieństwa, jak i możliwości pomylenia. Niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu do prawa ochronnego na znak towarowy danego towaru lub usługi ze względu na nałożony na niego znak. Z tego względu ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd winno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie. Wśród tych czynników należy wymienić w szczególności: stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku na rynku, skojarzenia jakie mogą wystąpić pomiędzy tym znakiem a przeciwstawionym mu znakiem towarowym należącym do innego podmiotu, stopień podobieństwa zarówno pomiędzy samymi oznaczeniami jak również towarami do oznaczania których są przeznaczone (wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie SABEL BV i Puma AG, sygn. C-251/95).
Jednakże na gruncie sprawy niniejszej, cytowane kryteria ogólne nie zostały przez organ zastosowane, mimo, że wysoki stopień rozpoznawalności na rynku (renoma) wcześniejszego znaku był podnoszony, zarówno w podstawie prawnej jak i faktycznej sprzeciwu. Okoliczności te zostały pominięte z naruszeniem art. 7, 77§ 1, 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd w składzie niniejszym podziela pogląd, prezentowany przez naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 października 2012r. sygn. akt II GSK 1379/11 na tle sporu pomiędzy znakami towarowymi "red dragon" a "red bull"i "red" i wprost wskazujący, że "okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wymaga na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak – ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie łagodniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W judykaturze podkreśla się, iż w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych czy identycznych (tak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt V CSK 109/08, LEX nr 479328). Podobnie Sąd Najwyższy w innym wyroku z dnia 4 marca 2009 r. (sygn. akt IV CSK 335/2008, OSNC 2009, nr 3, poz. 85) wskazał, że: "w odniesieniu do znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, gdyż do jego stwierdzenia wystarczy niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim skojarzony (łączony)". Zdaniem SN: "w orzecznictwie wspólnotowym i krajowym stopień podobieństwa znaków, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, wyznaczanym przez takie określenia jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Tak subtelne kryteria prawdopodobieństwa mają zastosowanie tylko do znaków renomowanych."
Na temat istoty podobieństwa znaku renomowanego wypowiedział się ETS w wyroku z dnia 23 października 2003 r. w sprawie C-408/01 (Adidas-Salomon), stwierdzając, że chociaż podobieństwo znaczeń jest przesłanką zastosowania tego przepisu, to wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi do łączenia oznaczenia ze znakiem renomowanym przez relewantnych odbiorców. W uzasadnieniu wskazanego wyroku ETS nawiązując do swego wcześniejszego wyroku z dnia 14 września 1999 r. w sprawie C-375/97 (Chevy) Trybunał ten wskazał, że naruszenia znaku renomowanego są konsekwencją pewnego stopnia podobieństwa między tym znakiem a spornym oznaczeniem, z powodu którego odbiorcy wiążą oznaczenie ze znakiem (łączą ze sobą oba oznaczenia, nawet jeśli ich nie mylą).
W wyroku z dnia 27 listopada 2008 r. w sprawie C-252/07 (Intel) ETS stwierdził, że okoliczność, iż późniejszy znak towarowy przywodzi konsumentowi na myśl wcześniejszy znak towarowy jest jednoznaczna z istnieniem między kolidującymi ze sobą związku w rozumieniu przyjętym w wyroku w sprawie Adidas-Salomon. Zgodnie ze stanowiskiem ETS w każdym przypadku ustalenie takiego związku musi być wynikiem całościowej oceny, a jego badanie nie ogranicza się wyłącznie do badania podobieństwa, ale wymaga uwzględnienia innych kryteriów, takich jak np.: stopień znajomości znaku renomowanego, charakter towarów lub usług oraz ewentualna niepowtarzalność znaku wcześniejszego.
Co więcej - ochrona renomowanych znaków towarowych na gruncie tej regulacji odnosi się do jakichkolwiek towarów – podobnych i niepodobnych, pod warunkiem spełnienia pozostałych przesłanek rozszerzonej ochrony, tj. uzyskania nienależnej korzyści z używania znaku renomowanego lub wyrządzenia szkody odróżniającemu charakterowi lub renomie znaku (por. wyrok ETS z 9 stycznia 2003 r., w sprawie C-292/00, Davidoff & Cie SA, Zino Davidoff SA przeciwko Gofkid Ltd, Zb. Orz. 2003, s. I-389; por. też A. Tischner: [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz. Red. P. Kostański Warszawa 2010, s. 1205 i nast. oraz wskazane tam orzecznictwo; Własność przemysłowa. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami. Red. R. Skubisz. Warszawa 2008, s. 600 i nast.)."
Powyższe wynika z oczywistego faktu, że znak renomowany jest oznaczeniem, które w odróżnieniu od znaków zwykłych, pełniących tylko funkcję wskazywania pochodzenia towaru, realizuje funkcję przyciągania konsumentów towarów oznaczanych takim znakiem.
W orzecznictwie wspólnotowym za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów (tak wyrok TSUE z dnia 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C - 375/97, wyroki Sądu Pierwszej Instancji z dnia 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T - 8/03 i z dnia 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T - 67/04, decyzja OHIM z dnia 17 kwietnia 2009 r. Nr 780 256 w sprawie Tosca). Ponadto należy brać pod uwagę takie czynniki, jak: udział w rynku (zarówno pod względem ilości, jak i wartości zbywanych towarów); zasięg i długotrwałość reklamy produktu sygnowanego danym oznaczeniem; terytorialny i czasowy zasięg używania znaku; licencje udzielone na używanie znaku, jakość oznaczonych towarów; wartość danego oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych; rozmiar nakładów poniesionych w związku z promocją znaku; relacja cenowa do towarów substytucyjnych, czy (i ewentualnie, w jakim zakresie) znak ten używany jest przez osoby trzecie (zob. także wyrok NSA z dnia 21 listopada 2006 r. sygn. akt II GSK 181/06).
Nie można zgodzić się z Kolegium, że można pominąć zarzut renomy znaku i rozstrzygnąć niniejszą sprawę przyjmując założenie, że sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżności członów oznaczeń nie musi to determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Taki kierunek rozpoznania niniejszej sprawy Kolegium oparło na wyroku Sądu Pierwszej Instancji WE z dnia 16 stycznia 2008 r. w sprawie Inter-lkea Systems BV przeciwko OHIM, sygn. T-112/06, par.39.
Niewątpliwie należy, co do zasady, zgodzić się z zacytowaną tezą powołanego wyroku, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd musi być przedmiotem całościowej oceny, ale "przy uwzględnieniu ogółu istotnych w sprawie czynników stanu faktycznego, w szczególności znajomości znaku towarowego na rynku, możliwości jego skojarzenia z zarejestrowanym oznaczeniem oraz stopnia podobieństwa znaku towarowego i oznaczenia oraz oznaczonych towarów i usług.
Jednakże na gruncie podstawy prawnej i faktycznej sprzeciwu w niniejszej sprawie oznaczało to wręcz konieczność, przed całościową oceną znaków, zajęcia przez organ jednoznacznego stanowiska i przesądzenia, czy spornemu znakowi przeciwstawione zostały znaki renomowane, czy znaki nie będące przedmiotem renomy. Z ugruntowanego stanowiska zarówno judykatury jak i doktryny wynikają bowiem szersze kryteria ochrony znaku renomowanego w porównaniu ze znakiem "zwykłym", czyli nie spełniającym tej przesłanki. Należy także podkreślić, że znajomość i związana z tym renoma znaku towarowego jest kwestią faktów, które w niniejszej sprawie nie zostały ustalone.
Zdaniem Sądu nie można zgodzić się z poglądem zaprezentowanym przez Kolegium, że na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., jako pierwsze powinno zostać zbadane podobieństwo pomiędzy znakami, bowiem ustalony brak podobieństwa znaków czyni zbędnym potrzebę badania renomy, gdyż art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. może mieć zastosowanie jedynie w odniesieniu do znaków identycznych lub podobnych. Na okoliczność sposobu badania tej przesłanki powołał wyrok tut. Sądu z 14 września 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1097/07 oraz zasadę, że "warunkiem wstępnym" przyjęcia, że do wykorzystania renomy doszło jest ustalenie podobieństwa między znakami, zaś warunkiem drugim jest ustalenie, że znak wnioskodawcy renomę posiada". Uznał bowiem, że całkowity brak podobieństwa między znakami czyni zbędnymi rozważania na temat wykorzystywania cudzej renomy.
Na okoliczność prawidłowości sposobu badania tej przesłanki powołał wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie:
1) cytowany wyżej wyrok z 14 września 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1097/07;
2) wyrok z dnia 15 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2349/12;
3) wyrok z dnia11 lipca 2012, sygn. akt VI SA/Wa 301/12.
Odnosząc się do tych przykładów należy stwierdzić, że zupełnie nietrafione jest powołanie przez organ wyroku tut. Sądu z 14 września 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1097/07, bowiem w stanie faktycznym tej sprawy – odmiennym od sprawy niniejszej - podnoszący renomę nie składał w toku postępowania administracyjnego na te okoliczności żadnych dowodów, a uczynił to dopiero przed Sądem. Wynika to z konkluzji uzasadnienia: cyt: "Zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd administracyjny zasadniczo nie prowadzi postępowania dowodowego, zatem dołączenie do skargi wyników badań grupowych oraz informacji o miejscu w rankingu znaków znaku AQUAFRESH, które nie zostały przedstawione organowi przed wydaniem decyzji jest spóźnione i nie może być brane pod uwagę przy ocenie decyzji organu. Zgodnie z art. 255(1) ust. 3 pkt 4 i pkt 5 pwp już wniosek powinien zawierać wskazanie podstawy prawnej żądania i środków dowodowych. Oznacza to, że ciężar dowodu okoliczności, na które się powołuje wnioskodawca spoczywa na nim. Powoływanie się na renomę i powszechną znajomość znaku obliguje wnioskodawcę do wykazania tych okoliczności przyjętymi w doktrynie i orzecznictwie środkami dowodowymi. Żadne dowody na wskazane okoliczności nie zostały jednak przedstawione przez wnioskodawcę reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika."
Natomiast w niniejszej sprawie skarżący przedstawił w postępowaniu – co wynika z ustaleń uzasadnienia zaskarżonej decyzji – nie tylko zarzut z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., jego uzasadnienie, że znak towarowy "L." jest obecny w obrocie od 1988 r. i w dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony cieszył się ugruntowaną renomą jako wiodąca polska marka na rynku kosmetyków, ale i popierał go przedłożonymi do akt sprawy materiałami dowodowymi - wyciąg z badania Millward Brown SMG/KRC U&A Personal Care z 7 grudnia 2009 r., zestawienia rankingów najcenniejszych polskich marek dziennika "Rzeczypospolita" za lata 2007-2010, wydruk z czasopisma "Cosmopolitan dotyczący otrzymanej nagrody "Prix de beaute 2009", kopia dyplomu "Nowości handlowe" z 17 czerwca 2010 r. oraz "JOY TOP BRAND" z marca 2010 r.
Należy zauważyć, że powołując się na wyrwane z kontekstu zdanie z cytowanego wyroku, organ pominął jego znaczenie w całokształcie odmiennych okoliczności stanu faktycznego badanych na gruncie zarzutu naruszenia art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. I tak Sąd w powoływanej sprawie sygn. akt VI SA/Wa 1097/07 wskazał: "Organ nie wchodząc szczegółowo w rozważania dotyczące istoty renomy i powszechnej znajomości znaku, które to cechy pozostawały w sferze twierdzeń wnioskodawcy i nie zostały udowodnione, ograniczył się do stwierdzenia, że przeciwstawione znaki są niepodobne, zatem rejestracja spornego znaku nie narusza dobrych zasad współżycia społecznego." Oznacza to, że dalsze rozważania miały wymiar dostosowany do okoliczności powołanej sprawy.
Nietrafione jest także powołanie – dla uzasadnienia stanowiska organu - dwóch kolejnych orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Powołany wyrok z dnia 15 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2349/12 został przez Naczelny Sąd Administracyjny uchylony wraz z decyzją Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w sprawie II GSK 1195/13 z 24 września 2014r.
Wprawdzie kolejny powołany wyrok w sprawie tut. Sądu z dnia 11 lipca 2012, sygn. akt VI SA/Wa 301/12 został zaakceptowany przez Naczelny Sąd Administracyjny, który w sprawie II GSK 2005/12 i NSA oddalił skargę kasacyjną, jednakże stan faktyczny tej sprawy nie jest porównywalny do sprawy niniejszej. Po pierwsze: towary oznaczone spornym znakiem towarowym kierowane były do odbiorców specjalistycznych, którzy cechują się wyższym poziomem uwagi niż przeciętny konsument, a porównywane znaki TEFLON i TEFAPAK były znakami słownymi. a ustalenia Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie II GSK 2005/12 poprzedził zaznaczeniem na wstępie, "że organ przyjął, a Sąd trafnie zaakceptował ustalenie, iż znak TEFLON jest powszechnie znany." Co istotne, NSA stwierdził, że może "wystąpić sytuacja taka, jak w sprawie niniejszej, kiedy jest niesporne, że występuje identyczność towarów, a jednocześnie skarżący podnosi powszechną znajomość znaku wcześniejszego i z tego wywodzi poszerzoną ochronę co do zakresu niedopuszczalnych skutków podobieństwa znaków, o której mowa w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. in fine (ryzyko uzyskania nienależnej korzyści, szkodliwości dla renomy bądź odróżniającego charakteru)".
W konsekwencji, brak w niniejszej sprawie ustalenia i oceny organu w zakresie renomy przeciwstawionych znaków uniemożliwiło przyjęcie jakiejkolwiek rozszerzonej ochrony, jak i badania znaków pod kątem ich cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic.
Po drugie, należy podnieść, że na gruncie niniejszej sprawy mamy do czynienia ze znakami słowno-graficznymi, a zarzuty z art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. dotyczyły płaszczyzny wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej. Ta ostatnia: płaszczyzna koncepcyjna porównywanych znaków słowno-graficznych – w ogóle została pominięta. Kwestię końcówek warstwy słownej "JA" i "ELLA" (ONA w języku hiszpańskim) organ przyznał w odpowiedzi na skargę.
Ma także rację skarżący, że dokonana w niniejszej sprawie analiza podobieństwa znaków została skoncentrowana na różnicach, a nie na elementach wspólnych. Co do zasady, podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Sprawdzanie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic. Literatura przedmiotu sugeruje, by przy dokonywaniu analizy uwzględniać "ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności" (M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, nr 28, s. 48, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 21/10).
Zasada, iż dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice, znalazła także potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 marca 2002 r. w sprawie znaku towarowego "K." sygn. akt II SA 2778/01, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 kwietnia 2006 r. w sprawie znaku towarowego "A.", sygn. akt VI SA/Wa 2082/05).
Kryterium to w szczególności nabiera znaczenia w sytuacji ustalenia uprawnienia do poszerzonej ochrony - w przypadku przesądzenia przez organ renomy przeciwstawionego znaku. Brak jakichkolwiek ustaleń i oceny w zakresie, czy przeciwstawione w sprzeciwie znaki mają status renomowanych uniemożliwia ocenę, czy przez to ich siła odróżniająca jest większa, a znaczenie warstwy słownej dominujące. Na ich znaczenie zwrócił także uwagę Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 23 października 2008 r., sygn. V CSK 109/08 stwierdził, że "przy dokonywaniu oceny powyższej kwestii Sąd oparł się na powszechnie przyjętej regule, która stanowi, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Sprawdzanie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic. W wypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, w orzecznictwie wspólnotowym i krajowym stopień podobieństwa znaków, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, wyznaczonym przez takie określenia, jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Tak subtelne kryteria podobieństwa mają zastosowanie tylko do znaków renomowanych."
Z tezą tą Sąd w niniejszym składzie się zgadza, zatem przy ponownym rozpatrzeniu sprawy pozostawia organowi wyjaśnienie kwestii renomy, poziomu podobieństwa porównywanych znaków poprzez łączenie, kojarzenie, czy przywodzenie na myśl. Jednocześnie należy zawsze mieć na względzie, że znaki towarowe służą odróżnianiu towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Tę oczywistą zasadę należy mieć na uwadze przy dokonywaniu wszelkich ocen dotyczących znaków towarowych. Pamiętać należy, że znaki towarowe mają ułatwiać klientom powiązanie towaru z producentem, a nie zaciemniać obraz rynku i prowadzić do dezorientacji (NSA w wyroku z dnia 15 czerwca 2011 r., II GSK 666/10).
Trzecim mankamentem jest przeprowadzone przez organ porównanie znaków w płaszczyźnie wizualnej.
Nie budzi wątpliwości zasada, że oceny podobieństwa towarów dokonuje się, biorąc pod uwagę towary w takiej postaci, w jakiej zostały one ujęte w wykazie towarów, załączonym do dokumentacji zgłoszeniowej (wyrok NSA z dnia 3 marca 2015r. sygn. akt II GSK 51/14 http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2820C4E1B7 oraz z dnia 23 kwietnia 2013 r., II GSK 2100/11 (LEX nr 1398048). Zatem wydaje się oczywiste, że przy rozpoznaniu sprawy polegającej na porównywaniu znaków organ posiada dokumentację zgłoszeniową nie tylko znaku spornego. Jednakże w aktach administracyjnych niniejszej sprawy przy badaniu legalności zaskarżonej decyzji można znaleźć wyłącznie postać spornego znaku słowno-graficznego "L.": czyli jego zastrzeżoną postać graficzną, kolorystykę, opis znaku i wykaz towarów dla oznaczania których jest przeznaczony. Jeśli chodzi o przeciwstawione znaki "L.", ich postać graficzna przedstawiona jest wyłącznie w sprzeciwie. W aktach brak jest dokumentacji zgłoszeniowej z której wynikałby zakres zastrzeżenia barw znaku przeciwstawionego, czy opis znaków.
Brak ten ma istotny wpływ na dokonane "całościowe" porównanie znaków powoływane przez organ, a dokonane ustalenia budzą uzasadnione wątpliwości. Z tego względu nie można zgodzić się z twierdzeniem organu, że ocena znaków została oparta na całościowym wrażeniu wywołanym przez porównywane znaki, z uwzględnieniem ich elementów o dystynktywnym i dominującym charakterze, a w konsekwencji uwzględnia stopień uwagi przeciętnego konsumenta. Trudno stwierdzić jakie materiały służyły Kolegium do analizy porównawczej, bowiem przy jej dokonaniu na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - znaczeniowej, wizualnej i fonetycznej - ustalenia dotyczące postaci znaków przeciwstawionych budzą wątpliwości. Z drugiej strony brak jest możliwości skonfrontowania tych ustaleń z postacią zarejestrowaną znaków przeciwstawionych, uniemożliwia kontrolę Sądu w tym zakresie.
Organ ustalił, że znak sporny stanowi "napis "L." wykonany wielką i małymi literami, charakterystyczną, białą czcionką na tle zbliżonym w kształcie do owalu w kolorze śliwkowym, otoczony obwódką w kolorze żółtym. Dodatkowo nad literami "XE" został umieszczony żółty element graficzny w kształcie łezki."
Jak wynika z akt zgłoszeniowych spornego znaku "L.", zarejestrowanym kolorem centralnego motywu graficznego jest "pole o kolorze fioletowym o niemalże owalnym kształcie", a nie kolor śliwkowy, jak ustalił organ. Jak wynika z treści podania oraz decyzji z [...] grudnia 2011r. zastrzeżone kolory to biały, fioletowy i żółty. ( akta adm. 242771)
W sprzeciwie przeciwstawiono ww. znakowi cztery znaki towarowe sprzeciwiającego się: w tym dwa znaki słowne, przy czym znak słowny " L." chroniony jest od [...] sierpnia 1988r.
Jest oczywiste, znak słowny opatrujący produkty dla oznaczania których jest przeznaczony w obrocie może być przedstawiany w otoczeniu dowolnej grafiki, o ile grafika nie narusza praw osób trzecich. To samo dotyczy wspomnianego w uzasadnieniu słownego znaku uprawnionego "L.", który nie jest przedmiotem oceny w niniejszej sprawie.
Przedmiotem porównania jest znak sporny słowno-graficzny "L." oraz zarejestrowane z wcześniejszym pierwszeństwem dwa znaki słowno-graficzne "L.": nr [...]. Postacie graficzne tych znaków zostały przedstawione w sprzeciwie i nie były kwestionowane. Niemniej jednak w aktach brak jest informacji w zakresie zastrzeżonych kolorów i opisu znaku.
Urząd Patentowy prawidłowo stwierdził, że przedmiotem porównania jest zarejestrowana postać znaku, zatem należało te ustalenia skonfrontować z dokumentacją ich rejestracji (choćby potwierdzonymi za zgodność kserokopiami) i umieścić ją w aktach postępowania spornego. Porównywane postacie znaków slowno-graficznych mają bowiem kluczowe znaczenie dla prawidłowości badania podobieństwa znaków, ich kojarzenia. Nawet jeżeli uznać, co wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, że organ odnosił się do postaci zarejestrowanej tych znaków, to z uwagi na brak dokumentów rejestracyjnych, do których możnaby odnieść przedstawioną w sprzeciwie postać graficzną obu znaków oraz zarzuty sprzeciwiającego, decyzja nie poddaje się kontroli Sądu.
Należy podkreślić, że materiały źródłowe w postaci dokumentacji zgłoszeniowej porównywanych znaków są kluczowym dowodem w sytuacji żądania unieważnienia znaku towarowego i powinny stanowić podstawę faktyczną ustaleń porównawczych Urzędu Patentowego w zakresie dowodów, na których oparł rozstrzygnięcie, w rozumieniu art. 107 § 3 k.p.a.
Brak powyższego powoduje, że odnosząc postać słowno-graficzną spornego znaku, która znajduje się w dołączonych aktach zgłoszeniowych - do postaci słowno-graficznej znaków z uprzednim pierwszeństwem Kolegium oceniło, że "znaki te zasadniczo różnią się od siebie zarówno pod względem elementów słownych jak i użytej w nich grafiki". Następnie cała analiza porównawcza skupiona jest na różnicach, z wyraźnym brakiem oceny elementów tożsamych lub podobnych, mimo ich zawarcia w stanie faktycznym.
W konsekwencji takiego porównania, nawet mając przed oczami wyłącznie postacie graficzne porównywanych znaków przedstawione w sprzeciwie, w warstwie wizualnej trudno dopatrzyć się tej "zasadniczej różnicy", na której organ skupia swoją ocenę. Nie jest to na pewno stwierdzenie, że "w znakach przeciwstawionych "L." o nr [...] grafika w ogóle nie występuje", skoro są to znaki słowne i mogą być przedstawiane na tle dowolnej grafiki.
Organ nie wskazał na podstawie jakich dokumentów ustalił postać graficzną w znakach słowno-graficznych "L." o [...], że "tło ma kształt nierównomiernego wieloboku, z dwoma krawędziami zaokrąglonymi, a dwoma szpiczastymi. Otaczająca tło obwódka w kolorze srebrnym podkreśla w/w kształt".
Czy tego rodzaju opis znajduje się w dokumentach zgłoszeniowych ? Te okoliczności pozostają poza kontrolą Sądu, a są istotne. Wątpliwość przedstawionego w zaskarżonej decyzji opisu przeciwstawionych znaków powstaje w konfrontacji z wizualną grafiką obu znaków słowno-graficznych "L." przedstawioną w sprzeciwie.
Ze znaku o nr [...] wynika bowiem przede wszystkim kształt tła fantazyjny, podłużny, o krawędziach falistych, zaokrąglonych, zbliżonych do elipsy. W miejscach, w których faliste krawędzie tła się łączą (strona lewa górna i prawa dolna) powstaje grzbiet fali - delikatny szpic. Biała czcionka liter wyraźnie kontrastuje z kolorem fioletowym tła. W znaku [...] obwódka (srebrna?) nie otacza całego tła, nie ma charakteru ciągłego. Podkreśla tylko dodatkową falą elementy zaokrąglone i tam linia jest pogrubiona, a zbliżając się do szpicu zanika. Koncepcja fali wyraźnie uwypukla umieszczony na fioletowym tle białą czcionką słowo "L." sprawiając wrażenie ruchu.
Podobny kształt ma znak słowno-graficzny "L." o nr [...], także o filetowym tle, ale jego górna fala, nad literą "U", jest bardziej pogłębiona i w miejscu tego pogłębienia – wpisuje się w konwencję fali, do poziomu jej górnego grzbietu, profil małej główki o fioletowej skórze z włosami do ramienia (złotymi, żółtymi ?). Kontur włosów (żółtych, złotych) jest równoległy do fali krawędzi tła i się z nim nie łączy. Główka ma kształt odwróconego przecinka umieszczonego wyłącznie nad literą "U" słowa "L.". Krawędź fioletowego tła obwiedziona jest po całości linią o kolorze włosów ww. główki (złoty, żółty?).
W warstwie wizualnej zatem napisy białymi literami L. i L. umieszczone są na fioletowym tle o podłużnym, obłym kształcie. Wprawdzie tło znaku L. jest bardziej zbliżone do elipsy, ale nad warstwą słowną środkowych liter umieszczony został wyraźny, falisty element o kolorze obwódki (żółty), nazwany w opisie zgłoszenia "łezką".
Należy w tym miejscu podkreślić, że Sąd administracyjny nie czyni za organ ani ustaleń faktycznych, ani oceny, ponieważ nie jest do tego uprawniony. Powyższy opis ma za zadanie wykazanie, że przy braku dokumentów zgłoszeniowych ww. znaków, ich opisu i zastrzeżonych kolorów, ocenę porównawczą znaków dokonaną w niniejszej sprawie przez organ patentowy - w warstwie wizualnej - należy uznać za dowolną.
Organ pominął także podnoszoną w skardze warstwę koncepcyjną znaków. By dokonać analizy warstwy koncepcyjnej i odpowiedzieć na pytanie, czy słowno-graficzne postacie znaków wywołują skojarzenia, należy dokonać analizy wszystkich wspólne i podobnych elementów, także koncepcję analizowanych znaków, bowiem to koncepcja rodzi skojarzenie. Nie została wyjaśniona kwestia końcówek –"JA" i –"ELLA", w której skarżąca upatruje koncepcję znaku.
Ponadto, w odbiorze wizualnym krój czcionki przy takim samym kolorze liter i tła (fioletowego) zdaje się być kwestią drugorzędną. W odbiorze wizualnym odbierane są kolory i treść napisu. Duże czy małe litery to różnice, które nie muszą niwelować podobieństwa. Kwestia odcienia fioletu także nie musi mieć żadnego znaczenia, ponieważ odbiorca najczęściej nie spotyka towarów oznaczonych tymi znakami stojących obok siebie. Ocena "wyraźnie odmiennego odcienia" fioletu może być zauważalna jedynie w sytuacji, gdy znaki byłyby umieszczone obok siebie. Zastosowana żółta obwódka w znaku spornym uwypukla tylko dwa zaokrąglenia i może być oceniona jako podkreślenie, uwypuklenie oznaczenia słownego, podobnie jak w znaku o nr [...]. Ponadto, o tym, że przy porównaniu ww. znaków odcienie fioletu nie mają żadnego odróżniającego charakteru świadczy pomyłka organu w zaskarżonej decyzji, który zamiennie użył koloru fioletowego i śliwkowego, mimo że znak sporny ma zastrzeżony kolor fioletowy.
Warstwa słowna w odbiorze wizualnym to napis rozpoczynający się tymi samymi literami i kończy się taką samą literą "a". Różną liczbę liter należy oceniać w odbiorze wizualnym całości znaku.
Z tych wszystkich względów, organ ma rację powołując się na orzecznictwo europejskie, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd winno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie (wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie, SABEL BV i Puma AG, sygn. C-251/95, dalej Sabel/Puma), lub związku między nimi w odczuciu danego kręgu odbiorców (wyrok z dnia 2 września 2010 r. w sprawie C-254/09 P Calvin Klein Trademark Trust przeciwko OHIM, dotychczas niepublikowany w Zbiorze, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo). Zasadę tą należy jednak zastosować w praktyce.
W związku z tym, że dokonana analiza porównawcza znaków nie uwzględniła wszystkich wymienionych wyżej istotnych elementów mających wpływ na ocenę całościową znaków: renomy, płaszczyzny koncepcyjnej, dokumentacji zgłoszeniowej znaków przeciwstawionych słowno-graficznych zawierającej zastrzeżoną grafikę, jej opis i kolory w odniesieniu do kręgu odbiorców identycznych towarów i w zwykłych warunkach obrotu - organ dokona jej ponownie z uwzględnieniem wskazanych braków. Oceni, czy relewantny krąg odbiorców skojarzy znak późniejszy ze znakiem wcześniejszym, to znaczy stwierdzi, że występuje między nimi związek, nie myląc ich jednak. Przy czym, co jak trafnie wskazał, ale nie zastosował - przez "związek" należy rozumieć wszelkiego rodzaju skojarzenie między wspominanymi znakami. Dotyczy to nawet samego przywodzenia na myśl wcześniejszego znaku towarowego, bowiem dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy. Ponownie rozpoznając sprawę organ przeprowadzi postępowanie dowodowe w kierunku wskazanym przez Sąd, a następnie po ustaleniu stanu faktycznego w sprawie dokona oceny zasadności sprzeciwu strony skarżącej pod kątem istnienia przesłanek przewidzianych w art. 132 ust. 2 pkt 2 i 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej.
Wykazane wyżej wadliwości w postępowaniu organy skutkowały uchyleniem zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 c) p.p.s.a. Rozstrzygnięcie jak w pkt 2 i 3 wyroku Sąd oparł na art. 152 i 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło