II GSK 1600/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-01-22

Skład orzekający: Janusz Drachal, Janusz Zajda, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy MarketMedia ze względu na jego podobieństwo do renomowanego znaku towarowego Media Markt, zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uchylił decyzję Urzędu Patentowego. Sąd kasacyjny stwierdził, że Urząd Patentowy prawidłowo zinterpretował i zastosował art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej, uznając znak MarketMedia za podobny do renomowanego znaku Media Markt i mogący przynosić zgłaszającemu nienależną korzyść. W związku z tym, NSA uchylił wyrok WSA i oddalił skargę spółki.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy MarketMedia na wniosek Media Saturn Holding GmbH, która powołała się na podobieństwo do swojego renomowanego znaku Media Markt. Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne, uznając znak MarketMedia za podobny i mogący przynieść nienależną korzyść. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję UP, zarzucając naruszenie przepisów postępowania. Od wyroku WSA skargi kasacyjne złożyli Urząd Patentowy oraz Media Saturn Holding GmbH.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. i oddalił skargę Z. Spółki z o.o. w O. Zasądził od Z. Spółki z o.o. koszty postępowania na rzecz Urzędu Patentowego RP i M. S. H. GMbH I.

Pełny tekst orzeczenia

Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal Sędzia NSA Janusz Zajda Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska- Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Michał Sikora po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skarg kasacyjnych Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej oraz M. S. H. GMbH I., Niemcy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 17 maja 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 526/12 w sprawie ze skargi Z. Spółki z o.o. w O. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. oddala skargę; 3. zasądza od Z. Spółki z o.o. w O. na rzecz Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 1100 (tysiąc sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego; 4. zasądza od Z. Spółki z o.o. w O. na rzecz M. S. H. GMbH I., Niemcy kwotę 950 (dziewięćset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 17 maja 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 526/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. po rozpoznaniu sprawy ze skargi ZUHIP Sp. z o.o. z siedzibą w O. (dalej: Spółka, skarżąca) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (w skrócie: UP) z dnia [...] września 2011 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy MarketMedia nr R-209898 uchylił zaskarżoną decyzję oraz stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od organu na rzecz Spółki kwotę 1.617 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. W dniu 31 sierpnia 2009 r. wpłynął sprzeciw Media – Saturn – Holding GmbH z siedzibą w I., Niemcy, wobec decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] września 2008 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy MarketMedia o numerze R-209898 przeznaczony do oznaczania towarów i usług zawartych w klasie 9, 11, 28 i 36 Klasyfikacji Nicejskiej. Sprzeciwiający stwierdził, że prawo ochronne na znak towarowy MarketMedia zostało udzielone z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 5 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm., dalej: "p.w.p."). Ponadto podniósł, że jest uprawnionym do marki Media Markt, a jego sklepy w 15 krajach europejskich działają pod tą marką. Podkreślał, że uprawniony do spornego znaku towarowego oferuje taki sam asortyment towarów, oraz powoływał się na ochronę międzynarodowego znaku towarowego Media Markt o numerze IR-655158, który to znak był następnie przedmiotem zgłoszenia jako wspólnotowy znak towarowy o numerze CTM-005148841. Porównując sporny znak towarowy MarketMedia do przysługującego mu znaku Media Markt wskazał na identyczność znaczeniową oraz daleko posuniętą zbieżność fonetyczną spornego oznaczenia do oznaczenia przeciwstawionego. Ponadto towary i usługi z klasy 9, 11 i 36 Klasyfikacji Nicejskiej, do których oznaczania przeznaczone są przeciwstawione oznaczenia są względem siebie kolizyjne w związku z ich identycznością lub podobieństwem. Znak towarowy Media Markt spełnia kryteria znaku renomowanego dotyczące terytorialnego i czasowego zasięgu używania, udziału w rynku, zasięgu i długotrwałości reklamy produktów oznaczanych tym znakiem, rozmiaru nakładów poniesionych w związku z promocją znaku oraz udziału Media Markt w akcjach charytatywnych i kampaniach reklamowych. Na rozprawie w dniu 6 września 2011 r., wnoszący sprzeciw ograniczył podstawy prawne żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, wskazując na art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. oraz podtrzymał w tym zakresie swoje stanowisko w sprawie. Uprawniony ze spornego znaku wywodził natomiast, że podobieństwo znaków towarowych powinno być oceniane syntetycznie, a nie analitycznie. Podnosił, że słowa: "media" oraz "market" występują w wielu znakach w kombinacji z różnymi innymi elementami, w tym słowo "media" w polskiej bazie znaków towarowych występuje 435 razy (również jako element znaków przeznaczonych do oznaczania towarów z klasy 9 i 11), a słowo "market" 240 razy (również w klasie 9 i 11). Podkreślał także, że porównywane znaki towarowe nie są zamieszczane na towarach, lecz używane wyłącznie jako nazwa miejsc handlowych, a sporny znak towarowy używany jest zawsze łącznie z nazwą ZUHIP. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2011 r. UP orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy MarketMedia o numerze R-209898 i kosztach postępowania. W uzasadnieniu organ uznał, że wobec niekwestionowania przez uprawnionego ze spornego znaku towarowego renomy znaku towarowego Media Markt, bezcelowe jest dowodzenie renomy tego znaku towarowego, a znak ten, jako renomowany, może stać się podstawą oceny zasadności spełnienia przez sporny znak towarowy przesłanek wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Powołując się na stanowisko doktryny i orzecznictwa, organ wskazał, że w przypadku konfrontacji znaków towarowych renomowanych, używanych jednocześnie do oznaczania towarów podobnych dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie zachodzi konieczność wykazywania żadnych dodatkowych przesłanek. Z uwagi na powyższe organ uznał, że twierdzenie uprawnionego dotyczące braku podobieństwa porównywanych w sprawie znaków towarowych w stopniu wywołującym ryzyko błędu odbiorców co do pochodzenia oznaczonych nimi towarów pozostaje poza wymaganiami oceny zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zdaniem UP używanie spornego znaku towarowego MarketMedia, który budzi skojarzenia ze znakiem towarowym Media Markt z uwagi na użycie w tym znaku identycznego elementu "media" oraz wysoce podobnego elementu "market", może przynieść uprawnionemu ze spornego znaku nienależną korzyść poprzez zwrócenie uwagi klienta na swoje towary i usługi sygnowane spornym znakiem towarowym wśród oferty innych konkurentów. Twierdzenie to jest tym bardziej uzasadnione, gdyż sporny znak towarowy oraz znak przeciwstawiony przeznaczone są do oznaczenia bogatego asortymentu tego samego rodzaju towarów bądź towarów podobnych, w ogólności produktów elektronicznych oraz związanych z tymi towarami usług i to skierowanymi do tego samego kręgu odbiorców, tj. ogółu polskich konsumentów. Organ wskazał, że sporny znak towarowy MarketMedia oraz przeciwstawiony mu znak towarowy Media Markt są wprawdzie znakami słowno-graficznymi, to jednak w całościowym wrażeniu wywieranym przez porównywane znaki dominują elementy słowne, gdyż to one przykuwają uwagę odbiorcy i pozwalają zachować znaki w pamięci. Organ podkreślił także, że w znaku przeciwstawionym elementami graficznymi są wyłącznie ciemne tło, charakterystyczna czcionka oraz koło, które wraz z zawartymi w nim liniami, tworzy obraz stylizowanego wiru. Jedynie ten ostatni element (spośród elementów graficznych) wydaje się dostatecznie charakterystyczny, niemniej w całościowej ocenie nie może zdominować ogólnego wrażenia jakie znak ten wywiera na odbiorcy. Z kolei sporny znak towarowy poza stylizowaną czcionką, tłem i zastosowanym kolorem zawiera stylizowany wózek do zakupów umieszczony na tle sześcianu. Zdaniem organu zastosowanie różnych elementów graficznych zwiększa dystans istniejący między porównywanymi znakami towarowymi, ale nie eliminuje to jednak wrażenia podobieństwa, które zasadza się w szczególności na wykorzystaniu identycznego wyrazu: media i niemal identycznych wyrazów: market i markt. Odwrócenie ich szyku może mieć znaczenie przy ocenie wprowadzenia odbiorców w błąd, jednak na gruncie oceny samego podobieństwa nie jest to wystarczające dla uznania, że znaki te nie będą ze sobą w sposób łatwy i natychmiastowy kojarzone, w szczególności na płaszczyźnie fonetycznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uznał, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie i orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 212, dalej: "p.p.s.a."). Sąd I instancji wskazał, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa. Zatem badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. Zdaniem Sądu obligatoryjną przesłanką naruszenia renomy znaku jest stwierdzenie podobieństwa znaku kwestionowanego z przeciwstawionym znakiem i ustalenie czy sporny znak powoduje skojarzenia potencjalnych przeciętnych, dobrze zorientowanych odbiorców. Równocześnie Sąd I instancji uważa, że stwierdzenie nawet niewielkiego podobieństwa między znakami, obliguje organ do przeprowadzenia całościowej analizy czy między tymi znakami istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd lub związek między tymi znakami towarowymi w odczuciu danego kręgu odbiorców. W dalszych zaś rozważaniach podkreśla, że w świetle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. dla przyznania ochrony nie jest potrzebne stwierdzenie ryzyka wprowadzenia w błąd, ale wystarczy taki stopień podobieństwa pomiędzy renomowanym znakiem towarowym a zgłoszonym oznaczeniem, którego wynikiem jest ich mentalne łączenie przez potencjalnego odbiorcę. W ocenie Sądu I instancji, odnosząc się do kwestii podobieństwa lub identyczności oznaczeń, Urząd Patentowy winien dokonać szczegółowej analizy porównawczej znaków na trzech płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej kierując się, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa, następującymi kryteriami oceny - kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz kryterium oceniania znaku jako całości. Pominięcie kompleksowego badania podobieństwa znaków choćby na jednej z płaszczyzn, prowadzi do niepełnej oceny podobieństwa znaków. Jest to istotna kwestia, gdyż znaki towarowe należy porównywać na trzech w/w płaszczyznach, a ponadto należy wskazać, iż nie ma tutaj żadnego wyłączenia się tych sfer oddziaływania, przeciwnie każda z nich łączy się z drugą. W ocenie Sądu, postawienie tezy, że w znakach kombinowanych słowa zawsze mają charakter decydujący, uznać należy za nieuprawnione. Przeczą temu stanowisku zasady formułowane w tym zakresie w literaturze przedmiotu, które nakazują każdy przypadek analizy podobieństwa znaków kombinowanych traktować niezależnie i rozpatrywać indywidualnie. Istnienie identyczności lub podobieństwa kolidujących ze sobą znaków towarowych jest warunkiem koniecznym zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Podobieństwo przeciwstawionych znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 u.p.w.p. winno mieć charakter podobieństwa kwalifikowanego, gdyż nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, a jedynie takie, które "mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego". W świetle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. istnienie związku pomiędzy znakami jest przesłanką wstępną do dalszego badania tego, czy rzeczywiście doszło do wyrządzenia szkody lub czy występuje w danej sytuacji czerpanie nienależnych korzyści. Przy czym to, że jeden znak nasunie odbiorcom na myśl inny, nie powoduje automatycznie uszczerbku dla renomy czy odróżniającego charakteru tego ostatniego. W ocenie Sądu niebezpieczeństwo kolizji nie było przedmiotem całościowej oceny Urzędu, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego w świetle przesłanki materialnoprawnej rozstrzygnięcia. Rozszerzona ochrona przyznana renomowanemu znakowi towarowemu jest uzależniona od spełniania łącznie kilku przesłanek, w tym wymogu identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, zatem niewystąpienie choćby jednej z nich skutkuje brakiem podstaw do korzystania z takiej ochrony (wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 25 maja 2005, sygn. akt T-67/04, wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 22 marca 2007 r., sygn. 3Kt T-215/03). Nadto, zdaniem Sądu, UP nie poczynił ustaleń czy skarżący czerpał nienależną korzyść z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też, że w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego została wyrządzona określona szkoda. Zaznaczył, że przeszkodą uzasadniającą odmowę udzielenia prawa ochronnego na oznaczenie identyczne lub podobne do wcześniejszego znaku renomowanego jest prawdopodobieństwo uzyskania nienależnej korzyści ze znaku towarowego cieszącego się renomą lub powstania szkody. Sąd I instancji stwierdził, iż nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. Zgodnie z utrwalonymi poglądami doktryny i orzecznictwem sądów uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie prawidłowości procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Ma ono objaśniać tok myślenia prowadzący do zastosowania w sprawie danego przepisu prawnego oraz umożliwić ocenę prawidłowości wydanej decyzji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby organ dokonał dokładnej analizy faktów i w jasny oraz zrozumiały sposób wyjaśnił zasadność przesłanek, jakimi się kierował przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji nie odniósł się do pozostałych zarzutów podniesionych w skardze uznając, iż zajmowanie stanowiska odnośnie trafności rozstrzygnięcia zawartego w uchylonej decyzji jest przedwczesne. Sąd I instancji wskazał, że rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzając postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych Kodeksie postępowania administracyjnego powinien wziąć pod uwagę powyższe rozważania, dokonać szczegółowego porównania spornych oznaczeń w trzech płaszczyznach - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, poczynić ustalenia czy sprzeciwiający się wykazał, iż skarżący czerpał nienależną korzyść z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też, że w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego została wyrządzona określona szkoda, odnieść się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadzi w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Urząd Patentowy wnosząc uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania oraz wniósł o zwrot niezbędnych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1.naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania| art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez zawarcie w uzasadnieniu wyroku sprzecznych stanowisk dotyczących oceny podobieństwa znaków towarowych na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., tj. z jednej strony przyjęcie, że wystarczające jest podobieństwo mogące powodować skojarzenie ze znakiem renomowanym, a z drugiej wymagające podobieństwa powodującego ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co w konsekwencji wyklucza możliwość ustalenia jakie jest stanowisko i motywy rozstrzygnięcia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. i uniemożliwia uwzględnienie wytycznych Sądu zgodnie żart. 153 p.p.s.a.; 2. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm. - dalej powoływane jako k.p.a.), poprzez 1) bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy nie dokonał analizy porównawczej przeciwstawionych znaków towarowych tj. MarketMedia (R - 209898) oraz znaku towarowego Media Markt (IR - 655158) zgodnie z wypracowanymi w orzecznictwie zasadami, kierując się kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze szczególnym uwzględnieniem elementów dominujących porównywanych oznaczeń oraz kryterium oceniania znaku jako całości, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż taka analiza została przez Urząd Patentowy przeprowadzona i przedstawiona w zaskarżonej decyzji; 2) bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy miał obowiązek zbadania, czy podobieństwo znaków towarowych MarketMedia i Media Markt może powodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wystarczające jest podobieństwo mogące powodować skojarzenie ze znakiem towarowym renomowanym, tym samym nie było potrzeby badania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów; 3) bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy nie poczynił ustaleń czy uprawniony do znaku towarowego MarketMedia czerpał nienależną korzyść z charakteru odróżniającego lub renomy znaku towarowego Media Markt lub też, czy w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy znaku Media Markt została wyrządzona szkoda, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia decyzji, chociaż takie ustalenia zostały poczynione i Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji wyjaśnił, iż używanie znaku MARKET MEDIA może przynieść uprawnionemu nienależną korzyść, o której mowa w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. 3. naruszenie prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez błędną wykładni polegającą na przyjęciu, że przesłanką zastosowania tego przepisu jest wykazać pomiędzy spornym znakiem towarowym, a znakiem towarowym renomowany podobieństwa niosącego ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a nie podobieństw w stopniu skutkującym skojarzenie spornego znaku ze znakiem towarowym renomowanym. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył również uczestnik postępowania Media Saturn Holding GmbH z siedziba w I., Niemcy, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA w W. do ponownego rozpoznania, ewentualnie, na wypadek gdyby Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uchybienie przepisom postępowania nie miało wpływu na treść orzeczenia, a także, że nienależyte uzasadnienie wyroku nie umożliwia kontroli instancyjnej wyroku wniósł o wydanie wyroku reformatoryjnego i oddalenie skargi od decyzji Urzędu patentowego z dnia [...] września 2011 r. o nr [...]. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I naruszenie przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), tj.: 1) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP poprzez zawarcie w uzasadnieniu wyroku wewnętrznie sprzecznych twierdzeń oraz niezgodnych z przepisami prawa oraz utrwalonym orzecznictwem wytycznych co do dalszego postępowania, to jest: a) sugerujących że dla ustalenia możliwości szkodzenia lub czerpania korzyści z renomy wcześniejszego znaku wymagane jest stwierdzenie istnienia pomiędzy znakami takiego podobieństwa, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co jest sprzeczne z literalnym brzemieniem przepisów prawa i ich funkcją oraz utrwalonym orzecznictwem, a tym samym zastosowanie się przez organ do takich wytycznych będzie skutkować naruszeniem przez organ naczelnych zasad postępowania; b) wskazujących z jednej strony, że uprawniony ze znaku renomowanego powinien wykazać jedynie prawdopodobieństwo powstania szkody lub czerpania nienależnych korzyści z renomy swojego znaku oraz z drugiej strony nakazujących organowi ustalenie czy uprawniony z tego renomowanego znaku wykazał, czy rzeczywiście doszło do czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy jego wcześniejszego znaku towarowego lub została wyrządzona określona szkoda w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy tego znaku; c) nakazujących organowi ustalenie czy uprawniony z tego renomowanego znaku wykazał, czy rzeczywiście doszło do czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy jego wcześniejszego znaku towarowego lub została wyrządzona określona szkoda w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy tego znaku, przy równoczesnym, zdaniem uczestnika zupełnie trafnym, odwołaniu się do znajdującego zastosowanie w niniejszej sprawie poglądu wyrażonego w wyroku Trybunału z 10 lutego 2009 r. w sprawie L'oreal SA (C-487/07) z uwagi na podobieństwo lub identyczność towarów, dla których zarejestrowane są porównywane znaki, z którego to orzeczenia wynika, że z czerpaniem nienależytych korzyści z renomy lub charakteru odróżniającego znaku mamy do czynienia również wówczas, gdy próbuje się działać w cieniu znaku renomowanego w celu skorzystania z jego atrakcyjności i wykorzystania wysiłków finansowych poniesionych na zbudowanie renomy; 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 133 par. 1 zd. pierwsze p.p.s.a. w związku z art. 7, 8, 77 § 1 i par. 4, art. 78 par. 1, art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez nieprawidłową ocenę ustaleń faktycznych, dokonanych przez Urząd Patentowy oraz stosowania przez niego przepisów postępowania skutkowało błędnym przyjęciem, że: a) Urząd Patentowy nie przeprowadził pogłębionej i szczegółowej oceny znaków "MarketMedia" i "Media Markt" w trzech płaszczyznach z uwzględnieniem kryterium ogólnego wrażenia jakie te znaki wywierają na przeciętnym odbiorcy, zwłaszcza ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń oraz kryterium oceniania znaku jako całości; b) Urząd Patentowy badając podobieństwo oznaczeń "MarketMedia" oraz "Media Markt" nie rozpatrzył indywidualnie tego podobieństwa tylko rzekomo oparł się na tezie, że w znakach kombinowanych słowa zawsze mają charakter decydujący; c) Urząd Patentowy nie ustalił czy uprawniony ze znaku MarketMedia może czerpać nienależną korzyść z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku Media Markt lub też w zakresie tego charakteru odróżniającego lub renomy może została zostaćwyrządzona określona szkoda; - które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem skutkowały uchyleniem prawidłowej i zgodnej z prawem decyzji UP, II. Naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tj. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez niewłaściwą wykładnię polegającą na błędnym przyjęciu, że: a) podczas oceny podobieństwa oznaczeń należy stosować zasady wypracowane przez orzecznictwo odnoszące się do podobieństwa znaków w kontekście występowania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, podczas gdy dla stwierdzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd wymagany jest wyższy stopień podobieństwa przeciwstawionych znaków niż dla stwierdzenia ryzyka czerpania korzyści z renomy znaku lub wyrządzenia szkody tej renomie, gdzie wystarczy tylko taki stopień podobieństwa, który prowadzi do kojarzenia (łączenia) znaków przez relewantnych odbiorców; b) konieczne jest ustalenie czy rzeczywiście doszło do czerpania nienależnej korzyści z renomy wcześniejszego znaku lub została wyrządzona szkoda tej renomie lub odróżniającemu charakterowi tego znaku, gdy tymczasem chodzi tu tylko o hipotetyczną możliwość (prawdopodobieństwo) powstania takich skutków. W piśmie procesowym z dnia 20 sierpnia 2012 r. uczestnik postępowania poparł stanowisko UP. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Obie skargi kasacyjne zawierają uzasadnione podstawy. Jednocześnie należy zauważyć, że obie skargi kasacyjne w zasadzie zawierają podobne zarzuty. W tej sytuacji uprawnionym będzie równoczesne odnoszenie się do zarzutów obu skarg. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Z powodu niewystąpienia w tej sprawie przesłanek nieważności postępowania ocena legalności zaskarżonego wyroku została dokonana według zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej. Natomiast stosownie do treści art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom określonym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Przepis art. 174 p.p.s.a stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W świetle cytowanych przepisów to do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji - w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować. Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania - jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania, ponieważ jedynie prawidłowe i nie budzące wątpliwości ustalenia faktyczne Sądu I instancji uzależniają rozpoznanie w dalszej kolejności przez Naczelny Sąd Administracyjny zarzutu niewłaściwego zastosowania prawa materialnego albo jego błędnej wykładni. Co do podnoszonego naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez UP i uczestnika wskutek zawarcia w uzasadnieniu sprzecznych stanowisk dotyczących oceny podobieństwa znaków towarowych, uniemożliwiających ustalenie stanowiska Sądu I instancji i w dalszej kolejności wytycznych Sądu, a przez uczestnika wytkniętego dodatkowo sprzecznego stanowiska co do kwestii wykazywania powstania szkody lub czerpania nienależnych korzyści z renomy znaku lub charakteru odróżniającego (czy musi zostać wykazane rzeczywiste wystąpienie tychże okoliczności, czy wystarczy jedynie ich uprawdopodobnienie) i niezgodnych z prawem wytycznych co do dalszego postępowania UP, należy zgodzić się z argumentacją skarżących, że Sąd I instancji w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku zawarł sprzeczne stanowiska dotyczące zasad i granic oceny podobieństwa znaków towarowych oraz ustaleń czy Spółka czerpała nienależną korzyść z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też, że w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku została wyrządzona określona szkoda. W kwestii zakresu analizy podobieństwa znaków towarowych na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Sąd I instancji był niekonsekwentny, raz twierdząc, że wystarczające jest ustalenie kojarzenia znaków przez potencjalnych odbiorców (s. 11, 12, 15, 16 uzasadnienia, na której to WSA stwierdza, że nie jest potrzebne stwierdzenie ryzyka konfuzji), innym razem zaś stając na stanowisku, że należy wykazać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd (s. 12, 13, 15 uzasadnienia). Jednakże, po sprzecznych rozważaniach co do zakresu oceny podobieństwa znaków towarowych, Sąd I instancji uznał, że wystarczy taki stopień podobieństwa między znakiem renomowanym a nawiązującym do niego oznaczeniem, aby potencjalny odbiorca mentalnie je łączył (s. 16 uzasadnienia). Ponadto, mając na uwadze powołane przez WSA wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w skrócie: TSUE) należało dojść do konkluzji, że Sąd ten opowiedział się za oceną znaków towarowych zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Inną kwestią pozostawała prawidłowość oceny przez WSA stanowiska UP w tym zakresie, czy organ szczegółowo i wyczerpująco ustalił podobieństwo obu oznaczeń. Zdaniem Sądu kasacyjnego podobna sytuacja wystąpiła przy ocenie ustaleń czy Spółka czerpała nienależną korzyść z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też, że w zakresie charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku została wyrządzona określona szkoda. Sąd I instancji przedstawiał sprzeczne koncepcje: raz, że wystarczające jest ustalenie rzeczywiste zaistnienie powyższych okoliczności (s. 18 uzasadnienia), by zaraz twierdzić, że wystarczające jest ich uprawdopodobnienie (s. – 18, 19). Kierując się także orzeczeniami TSUE powoływanymi jako argument, należało przyjąć, że WSA stanął w końcu na stanowisku, że wystarczające jest uprawdopodobnienie czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też wyrządzenia określonej szkody. Mimo tych sprzecznych tez, Sąd I instancji opowiedział się, że wystarczające jest wykazanie prawdopodobieństwa czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też wyrządzenia określonej szkody. Zatem, mimo sprzecznych wewnętrznie argumentów, ostateczne stanowisko Sądu I instancji co do pojmowania podobieństwa znaków i czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego znaku towarowego lub też wyrządzenia określonej szkody (mimo wszystko w rozumieniu konieczności wykazania co najmniej prawdopodobieństwa powstania tych okoliczności, co można było wywnioskować ze s.18 – 20 uzasadnienia) , które można jednak było ustalić po uważnej lekturze uzasadnienia skarżonego orzeczenia, zawierało wytyczne zgodne z brzmieniem art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Jak już zaznaczono inną kwestią było czy Sąd I instancji zastosował ostatecznie właściwie wyartykułowane stanowisko do oceny znaków dokonanej w niniejszej sprawie przez UP. Ponadto przedstawione sprzeczności w uzasadnieniu Sądu I instancji nie były uchybieniami, które mogły mieć istotny wpływ na wynik postępowania, skoro WSA opowiedział się za właściwym sposobem oceny przesłanek ujętych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Wobec powyższego jako niezasadne należało przyjąć zarzuty skarg UP i uczestnika postępowania zarzucające naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p.w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP (co do tego zarzutu, Spółka nie została pozbawiona prawa do sądu, który przecież rozpatrzył jej skargę). Ponadto należy zauważyć, że przedstawione zarzuty skarg kasacyjnych nie korespondują z dalszymi zarzutami, gdyż jeżeli uzasadnienie jest wewnętrznie sprzeczne, to trudno mówić o nieprawidłowej ocenie ustaleń faktycznych. Co do zarzutów naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 77 § 1 i 4, art. 78 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., a przez uczestnika dodatkowo powiązanych z art. 252 p.w.p. i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. należało uznać je za zasadne. Przede wszystkim należy zauważyć, że zgodnie z art. 247 ust. 2 p.w.p. postępowanie prowadzone na podstawie sprzeciwu od decyzji o udzieleniu prawa ochronnego jest postępowaniem spornym prowadzonym według zasad Tytułu VII p.w.p. Przepis art. 256 ust. 1 p.w.p. (a nie 252 p.w.p.) stanowi, że do postępowania spornego przed UP w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. UP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Nadto dalsze przepisy dotyczące postępowania spornego wskazują, iż to na wnioskodawcy ciąży obowiązek wskazania we wniosku środków dowodowych. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest pogląd, który skład orzekający NSA w niniejszej sprawie podziela, iż zasada działania UP z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w przepisach art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania, por. wyroki NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06, opubl. Lex nr 322819 i z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, opubl. Lex nr 746273. W postępowaniu spornym UP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną. Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p., wynikających z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków organu w zakresie zbierania i oceny dowodów oraz załatwiania spraw z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p., jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a. W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 lipca 2006 r., sygn. akt II GSK 82/06, opubl. Lex nr 308131, NSA zauważył , że w treści art. 256 ust. 1 p.w.p. odesłano w zakresie postępowania spornego do przepisów k.p.a, stosowanych jednak odpowiednio. "Już sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego.". Należy także podkreślić, iż ugruntowany jest w judykaturze pogląd, iż wprawdzie w postępowaniu spornym ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy, który chce pozbawić uprawnionego jego praw, ale strona, której prawo zostało zakwestionowane nie powinna być bierna, ma prawo się bronić, podnosząc własne argumenty i składając dowody podlegające ocenie w toku postępowania (por. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2006 r., sygn. akt II GSK 320/05 - nie publ.). Przenosząc powyższe rozważania na grunt ocenianej sprawy, Sąd i instancji nie uwzględnił zakresu, w jakim stosowane powinny być uregulowania Kodeksu postępowania administracyjnego w postępowaniu spornym i nakazał organowi bezpośrednie stosowanie uregulowań Kodeksu postępowania administracyjnego, do tego ogólnie wskazując charakter tych naruszeń, bez konkretnego odniesienia się do nich. Przede wszystkim wymaga podkreślenia, że nie było sporne, iż znak towarowy słowno – graficzny Media Markt jest znakiem renomowanym i został zarejestrowany wcześniej aniżeli sporne oznaczenie MarketMedia. W tej sytuacji uprawnione było stanowisko UP, że najpierw należało zbadać czy zgłoszenie spornego znaku nie nastąpiło z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Przepis ten stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego. Dla prawidłowej oceny czy doszło do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. niezbędnym było najpierw przedstawienie sposobu rozumienia zawartych w tym przepisie przesłanek: identyczności lub podobieństwa do renomowanego znaku towarowego oraz sytuacji, że mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Co do pierwszej przesłanki - identyczności lub podobieństwa do renomowanego znaku towarowego, w orzecznictwie (zresztą przywoływanym przez WSA) oraz doktrynie przyjmuje się, że wystarczający jest taki stopień podobieństwa pomiędzy znakiem towarowym a oznaczeniem, aby z jego powodu dany krąg odbiorców kojarzył oznaczenie ze znakiem. Owo kojarzenie sprowadza się do przyjęcia związku między tymi oznaczeniami. Wystarczy bowiem, iż stopień podobieństwa skutkuje wywołaniem u danego kręgu odbiorców przekonania, że między oznaczeniem a znakiem występuje pewien związek. Wymagane jest więc podobieństwo obydwu znaków, które skutkuje łączeniem oznaczenia ze znakiem wcześniejszym przez właściwych odbiorców i dochodzi do powstania w świadomości odbiorców towarów związku myślowego pomiędzy obydwoma znakami towarowymi. Odbiorcy wcale nie muszą mylić tych znaków (por. wyrok TSUE z dnia 10 kwietnia 2008 r., sygn. akt C-102/07,pkt 40, wyrok TSUE z dnia 27 listopada 2008 r., sygn. akt C-252/07, pkt 30, wyrok TSUE z dnia 18 czerwca 2009 r., sygn. akt C-487/07, teza 36, opubl. curia.europa.eu, R. Skubisz, Prawo własności przemysłowej, t. 14b pod red. R. Skubisza, C.H. BECK, Warszawa 2012 r., s. 724- 725). W sprawie Intel Corporation, sygn. C-252/07 TSUE stwierdził, że "fakt, że późniejszy znak towarowy przywodzi przeciętnemu właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i rozsądnemu konsumentowi na myśl wcześniejszy znak towarowy, jest jednoznaczny z istnieniem takiego związku" (pkt 60). Nie jest natomiast wymagane, aby stopień podobieństwa między znakiem towarowym a oznaczeniem używanym przez osobę trzecią był na tyle duży, by wywoływać prawdopodobieństwo wprowadzenia danego kręgu odbiorców w błąd (pkt 36 wyroku w sprawie C-487/07 i powołane tam orzecznictwo). Punkt odniesienia do oceny związku myślowego pomiędzy późniejszym znakiem towarowym a wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym stanowi pogląd właściwych odbiorców towarów zbywanych aktualnie bądź w przyszłości pod późniejszym znakiem. Jako właściwych odbiorców określa się przeciętnych odbiorców danych towarów, dobrze poinformowanych, uważnych i racjonalnych (pkt 33 wyroku w sprawie C-252/07, R. Skubisz, tamże, s. 725, m. Sieradzka, glos do wyroku SPI z dnia 25 stycznia 2012 r., sygn. akt T-332/10, opubl. GSP-Prz. Orzeczn. z 2012 r., z. 3, s. 139- 150). Występowanie takiego związku należy oceniać całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie mające znaczenie czynniki. Z kolei przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, z których wcześniejszy jest znakiem renomowanym, jako podstawy omawianego związku myślowego właściwe są metody analogicznie stosowane przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd czyli ocena musi być całościowa przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (R. Skubisz, tamże, s. 724 i przywołane tam orzecznictwo, wyrok NSA w sprawie II GSK 849/09). Przenosząc powyższe na grunt omawianej sprawy, Sąd I instancji nie podzielił stanowiska organu, aby zostało przez UP dokonane całościowe, szczegółowe porównanie spornych oznaczeń w trzech płaszczyznach, bez wskazania jednak, które płaszczyzny nie zostały uwzględnione przez organ. Sąd, oprócz przywołania stanowisk orzecznictwa i doktryny nie wyjaśnił, których elementów związku międy znakami UP nie rozpatrzył szczegółowo. Ponadto przypisał organowi stanowisko, którego ten nie zawarł w skarżonej decyzji, że w ocenie znaków kombinowanych słowno – graficznych elementy słowne mają zawsze charakter decydujący. Podobne stanowisko WSA zajął co do ustaleń UP odnośnie sytuacji, że wskutek udzielenia prawa ochronnego mogłaby wystąpić dla zgłaszającego nienależna korzyść lub mogłoby to być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Dla ustalenia zaistnienia tej przesłanki należy przyjąć, za stanowiskiem orzecznictwa i doktryny, że wystarczające jest przeprowadzenie dowodu na wykazanie prawdopodobieństwa powstania szkody (przez osłabienie stopnia zdolności odróżniającej znaku towarowego lub jego renomy) lub uzyskania nienależnych korzyści (przez wykorzystanie charakteru odróżniającego lub renomy znaku) w przyszłości (por. wyrok NSA w sprawie II GSK 849/09 i przywołane tam orzecznictwo i stanowisko doktryny, R. Skubisz, tamże., s. 729 -730). Uprawniony z rejestracji renomowanego znaku towarowego nie ma obowiązku wykazania zaistnienia stanu faktycznego i trwającego naruszenia jego znaku towarowego. Sąd I instancji odnosząc się do tej przesłanki, przywołując istniejące poglądy, nie wskazał jak w przypadku porównywanych oznaczeń należy badać te przesłanki, czy jednoznaczne stanowisko UP, że wystąpiła sytuacja, iż używanie spornego znaku towarowego może przynieść uprawnionemu z tego znaku nienależną korzyść było prawidłowe, a jeżeli nie, to z jakich powodów. Wobec powyższego należało uznać, że zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a. był prawidłowy. Sąd I instancji uchylając decyzję UP z powodu naruszenia przepisów postępowania, nie odniósł się do zarzutu naruszenia przez to rozstrzygnięcie prawa materialnego. Wskazując, jak należy pojmować poszczególne elementy art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., uczynił to w sposób ogólny, nie odnoszący się do kontrolowanej sprawy. W tym zakresie należało upatrywać naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez jego błędną (niewyczerpującą) wykładnię. Jednakże oceniając zakwestionowaną decyzję UP, należy przyjąć, że organ zinterpretował w niej, a następnie zastosował art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w sposób wyżej przedstawiony. Następnie dokonując ustaleń kierował się wskazanym przez siebie rozumieniem art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Przeprowadzając ocenę porównawczą obu znaków, wziął pod uwagę charakter obu znaków – jako kombinowanych. Dokonując oceny obu znaków i to w sposób całościowy, wyjaśnił powody, dla których przyjął, że dominujący charakter mają elementy słowne, składające się z jednego elementu identycznego: "media", a drugiego łudząco podobnego: "market, markt". Zwrócił uwagę, że chociaż poszczególne elementy obu znaków występują w wielu innych znakach, to łącznie występują tylko w porównywanych znakach. Ich połączenie tworzy określoną, fantazyjną całość. Elementy porównywanych znaków mają charakter sugerujący, gdyż odwołują się do znaczenia poszczególnych wyrazów. Należy przy tym zauważyć, że znaki te nie są nakładane na towary, do oznaczania których służą, a służyć mają do oznaczania miejsc, w których następuje dystrybucja towarów. Określone zestawienie elementów słownych odgrywa istotną rolę w postrzeganiu tychże znaków. Organ dokonał także porównania elementów graficznych, kolorystyki występujących w obu znakach i doszedł do wniosku, że nie mają dominującego charakteru w trakcie odbioru ich przez odbiorców. Owszem, zastosowanie różnych elementów graficznych w obu znakach zwiększa dystans między nimi, ale nie eliminuje wrażenia podobieństwa między tymi oznaczeniami. O podobieństwie przede wszystkim decyduje wykorzystanie identycznych wyrazów: "media" i niemal identycznych: "market, markt" (te wyrażenia zdaniem UP odwołują się do swojego znaczenia w tych znakach). Odwrócenie szyku zastosowanych wyrazów w obu znakach nie jest wystarczające do uznania, że znaki te nie będą ze sobą w sposób łatwy i natychmiastowy kojarzone, szczególnie w płaszczyźnie fonetycznej. Określił prawidłowo właściwy krąg odbiorców - ogół polskich konsumentów, identyczny dla obu zarejestrowanych, porównywanych znaków. Z kolei przy ocenie sytuacji prawdopodobieństwa przyniesienia zgłaszającemu spornego znaku nienależnej korzyści lub bycia szkodliwym dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego, UP przyjął, że używanie spornego znaku, który budzi skojarzenia, gdyż zawiera identyczny element oraz prawie identyczny jak znak renomowany, może przynieść uprawnionemu ze spornego znaku nienależną korzyść przez zwrócenie uwagi klienta na swoje towary i usługi oznaczane spornym znakiem wśród oferty innych konkurentów. Istotne znaczenie ma bowiem okoliczność, że oba znaki przeznaczone są do oznaczania bogatego asortymentu tego samego rodzaju towarów, bądź podobnych z branży elektronicznej oraz związanych z tymi towarami usług, kierowanych przy tym do tego samego kręgu odbiorców – ogółu polskich konsumentów. Odwołując się do orzecznictwa, UP przyjął, że w przypadku gdy istnieje skojarzenie znaku późniejszego z wcześniejszym renomowanym znakiem i oba znaki używane są do oznaczania towarów podobnych, to nie istnieje konieczność wykazywania żadnych dodatkowych przesłanek (por. wyrok w sprawie II GSK 849/09, wyrok TSUE w sprawie C-487/07, pkt 50). Należy stwierdzić, iż Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, podziela wyrażany w orzecznictwie sądowoadministracyjnym pogląd, że wyprowadzenie wadliwych wniosków z przyjętego stanu faktycznego sprawy przez Sąd pierwszej instancji, a co miało miejsce w przedmiotowym postępowaniu, które skutkowało w efekcie odmiennym niż podjętym w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięciem, jest naruszeniem przepisów innym niż naruszenie przepisów postępowania, o którym mowa w art. 188 p.p.s.a. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 marca 2004 r. sygn. akt OSK 81/04 z glosą aprobującą B. Adamiak, OSP 2004 r., z. 11, poz. 135, z dnia 16 lutego 2009 r. sygn. akt II OSK 193/08, z dnia 5 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 1767/11, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). W związku z powyższym, wobec zaistnienia w niniejszej sprawie okoliczności, o których mowa w art. 188 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał także wniesioną skargę. W tym zakresie należało podzielić stanowisko Urzędu Patentowego, iż zebrany został wyczerpujący, a następnie rozpatrzony cały materiał dowodowy. Ustalony stan faktyczny sprawy i wypływające z niego wnioski słusznie doprowadziły Urząd Patentowy do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy MarketMedia jako podobnego do renomowanego znaku towarowego Media Markt jako mogącego przynosić zgłaszającemu nienależną korzyść. Mając powyższe okoliczności na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok w całości i oddalił skargę wniesioną do Sądu pierwszej instancji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło