VI SA/Wa 270/18

WyrokWSA w Warszawie2018-05-10

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług dydaktycznych, polegająca na przygotowaniu i prowadzeniu zajęć, może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca przygotowania i prowadzenia zajęć dydaktycznych, obejmująca wykłady, ćwiczenia i konsultacje, nie jest umową o dzieło. Kluczowe jest to, że zobowiązanie polega na starannym działaniu, a nie na osiągnięciu konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który można by zweryfikować pod kątem wad. W związku z tym, osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako zleceniobiorca.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła zaskarżenia decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. Decyzje te ustaliły, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od października do grudnia 2014 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było świadczenie usług dydaktycznych. Skarżąca (płatnik składek) kwestionowała charakter tej umowy, twierdząc, że była to umowa o dzieło, a nie umowa o świadczenie usług podlegająca przepisom o zleceniu. Zarzuciła naruszenie przepisów KPA i KC.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2018 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] lutego 2017 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ", "organ odwoławczy") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") z [...] lutego 2016 r., którą ustalono, że M. K. (dalej "uczestnik postępowania") w okresie od 1 października 2014 r. do dnia 31 grudnia 2014 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz [...] (dalej "płatnik składek"), a to na podstawie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jako postawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1938), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r., poz. 1257), dalej "k.p.a." oraz art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 935). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej "ZUS") przeprowadził u płatnika składek kontrolę m.in. w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania przez niego składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Kontrolą objęto okres od stycznia 2012 r. do grudnia 2014 r. W jej wyniku ustalono, że płatnik składek zawarł z uczestnikiem postępowania umowę, nazwaną "Umowa o dzieło" (dalej "umowa"), której przedmiotem było "opracowanie autorskiego programu oraz przeprowadzenie zajęć dydaktycznych z przedmiotu gramatyka opisowa pierwszego języka obcego – język rosyjski / Praktyczna nauka języka specjalności – język rosyjski / Praktyczna nauka pierwszego języka obcego – język rosyjski / Wykład monograficzny (tematyka do wyboru" (§ 1.1 umowy). Strony w umowie tej doprecyzowały w § 1.2, że "przez zajęcia dydaktyczne rozumie się ogół czynności dydaktycznych takich jak: wykład, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia". Zgodnie z § 2 badanej umowy uczestnik postępowania obowiązany był przedłożyć płatnikowi składek program ww. zajęć "oparty o standardy określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 lipca 2007 r. w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studnia międzykierunkowe oraz makrokierunki bądź też, gdy zajęcia przeznaczone będą dla studentów rozpoczynających kształcenie po 1 października 2012 r. program powinien być oparty o Krajowe Ramy Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 listopada 2011 r. w sprawie Krajowych ram Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego". Umowę tą zawarto 16 września 2014 r., a dniem ostatecznego terminu jej wykonania ustalono 30 września 2015 r. (§ 12 umowy). Wynagrodzenie za wykonanie dzieła określono zaś w § 7 umowy w wysokości 50 złotych brutto za jedną godzinę ćwiczeń oraz 70 złotych brutto za jedną godzinę wykładów. Nadto strony badanej umowy w jej § 10 postanowiły, że "w sprawach nieuregulowanych (...) mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego". ZUS ustalił przy tym również, że uczestnik postępowania w okresie od 1 października 2014 r. posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, w postaci zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u innego płatnika składek. ZUS, mając na uwadze przedmiot umowy zawartej między płatnikiem składek, a uczestnikiem postępowania uznał, że ma ona charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Nadto - w oparciu o czynności kontrolne stwierdził, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestnika postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania tej umowy. W konsekwencji powyższego ZUS w listopadzie 2015 r. zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie ustalenia, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek ww. umowy o dzieło. ZUS wskazał, że w toku kontroli ustalił, że uczestnik postępowania w okresie od 1 października 2014 r. do 31 grudnia 2014 r. nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, podając jednocześnie, że umowa, którą zbadano, została zawarta od 16 września 2014 r. do 30 września 2015 r. Do wniosku zostały dołączone kserokopie: • umowy o dzieło zawartej między płatnikiem składek, a uczestnikiem postępowania; • protokołu kontroli z 21 lipca 2015 r. przeprowadzonej u płatnika składek przez ZUS; • podstaw wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne, ustalonych podczas kontroli; • zastrzeżeń płatnika składek do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie rozpatrzenia tych zastrzeżeń przez ZUS. W grudniu 2015 r. Dyrektor OW NFZ zawiadomił zarówno płatnika składek, jak i uczestnika postępowania o toczącym się postępowaniu w sprawie wydania decyzji dotyczącej ustalenia podlegania przez uczestnika postępowania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania ww. umowy, a także pouczył ich o możliwości zapoznania się ze zgromadzoną dokumentacją i złożenia wyjaśnień i dowodów, mogących - w ich ocenie, mieć wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Zarówno płatnik składek, jak i uczestnik postępowania nie skorzystali z tego uprawnienia. Dyrektor OW NFZ w dniu 9 lutego 2016 r. wydał decyzję, w której ostatecznie ustalił , że uczestnik postępowania w okresie od 1 października 2014 r. do 31 grudnia 2014 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek na podstawie ww. umowy o świadczenie usług, do której, zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.), dalej "k.c." zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia. Z zachowaniem trybu i terminu płatnik składek odwołał się od decyzji Dyrektora OW NFZ kwestionując wyłącznie dokonaną przez niego ocenę charakteru spornej umowy, tj. nie jako umowę o dzieło, ale jako umowę o świadczenie usług, do której, zgodnie z ustawą Kodeks cywilny zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia. Płatnik składek nie podważała przy tym, ani przedmiotu badanej umowy ani okresu podlegania przez uczestnika postępowania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu jej wykonania. Prezes NFZ na wstępie uzasadnienia skarżonej decyzji przywołał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 82 ust. 1 oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 t. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.), dalej jako "s.u.s.". Nadto wskazał, że nie nazwa umowy, lecz jej cel i treść, decydują o charakterze stosunku prawnego. Organ przypomniał, że ze spornej umowy wynika, że płatnik składek zlecił uczestnikowi postępowania świadczenie usług dydaktycznych z przedmiotu - nauczanie języka rosyjskiego. Zajęcia dotyczyły ogółu czynności dydaktycznych takich jak: wykłady, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia. Wynagrodzenie ustalono według stawek godzinowych (50 złotych i 70 złotych brutto, odpowiednio za jedną godzinę ćwiczeń i za jedną godzinę wykładów). Uczestnik postępowania obowiązany był przy tym przedłożyć płatnikowi składek program ww. zajęć oparty albo o standardy określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 lipca 2007 r., albo o Krajowe Ramy Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 listopada 2011 r. W wyniku analizy spornej umowy Prezes NFZ stwierdził, że jej treść uniemożliwia zakwalifikowanie jej jako umowy o dzieło, jak chce tego płatnik składek. Uczestnik postępowania świadczył bowiem na jej podstawie usługi dydaktyczne w oparciu o wcześniej przygotowany program, co nastąpiło zaś w oparciu o wytyczne wskazane w ww. rozporządzeniach Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Prezes NFZ podzielił zatem stanowisko Dyrektora OW NFZ, że czynności wykonywane przez uczestnika postępowania w ramach zakwestionowanej umowy tj. zajęcia dotyczące nauczania języka rosyjskiego, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, podlegających sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i ewentualnej odpowiedzialności za te wady, lecz miały na celu staranne działanie uczestnika postępowania. Wykonanie spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wykonania usługi dydaktycznej, a nie do stworzenia czegoś lub przetworzenia do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. To nie wynik spornej umowy, ale czynności i działania były istotne dla jej realizacji. Na potwierdzenie swojego stanowiska Prezes NFZ przywołał wyroki Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r. II UK 187/11 oraz z 3 listopada 2000 r. IV CKN 152/00 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z 20 maja 2016 r. [...]. Prezes NFZ uznał, że spornej umowy nie można również uznać za umowę o dzieło ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.), dalej p.a., zgodnie z którym przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania, np. w zakresie odpowiedzialności (art. 55 ust. 1 p.a.), czy usterek utworu (a nie wad jak przy umowie o dzieło). Prezes NFZ nie zgodził się ze stanowiskiem, że w przedmiotowej sprawie zostało wytworzone jakieś dzieło. Podniósł, że czym innym jest prowadzenie zajęć dydaktycznych, a czym innym opracowanie nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej, np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat. Na poparcie przywołał orzecznictwo sądów administracyjnych, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. W tym stanie rzeczy, stwierdziwszy, że ustalenia poczynione przez Dyrektora OW NFZ były prawidłowe i wynikały ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Prezes NFZ utrzymał jego decyzję w mocy. Z zachowaniem trybu i terminu płatnik składek – [...], (dalej "skarżąca"), wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której zarzuciła naruszenie: 1. art. 6 k.p.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 s.u.s., art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 627, art. 734 i art. 750 k.c.; 2. art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy; 3. art. 8 i art. 11 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie przesłanek decyzji w świetle składanych w sprawie wyjaśnień i zupełne zignorowanie zawartych w nich argumentów; 4. art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez sprzeczność ustaleń stanowiących faktyczną podstawę decyzji z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. W uzasadnieniu skargi podniosła, że organy obu instancji nie dostrzegły specyfiki pracy akademickiej i jej oczywistych związków z twórczością naukową, a także pominęły fakt, że warunkiem realizacji spornej umowy było przygotowane przez wykonawcę pisemnego programu i koncepcji wykładu. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania – M. K., po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem, a to w świetle art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej "p.p.s.a.", doszedł do przekonania, że zarówno ona, jak i utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd, biorąc pod uwagę mające w niniejszej sprawie zastosowanie przepisy prawa, uznał, że organy obu instancji zebrały wystarczający materiał dowodowy, w oparciu o który, wbrew zarzutom skargi, poczyniły właściwe ustalenia faktyczne i przeprowadziły wnikliwą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowej konkluzji, że sporna umowa, zawarta przez skarżącą z uczestnikiem postępowania nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której – zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie jej stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca. W rozpatrywanej sprawie problem sprowadza się do oceny prawnego charakteru spornej umowy zawartej między skarżącą, jako płatnikiem składek, a uczestnikiem postępowania i rozstrzygnięcia, czy umowa ta - jak twierdzi skarżąca - jest umową o dzieło, co w konsekwencji nie dawało podstawy do objęcia uczestnika postepowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest ona – zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS - umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie dawało podstawę do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z uwagi na cywilnoprawny charakter umowy Sąd uznał, że strony (skarżąca i uczestnik postępowania), do jej oceny prawidłowo odwoływały się do unormowań zawartych w Kodeksie cywilnym (v. § 10 umowy). Stosownie do treści art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Według art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zgodnie z art. 738 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie może powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej tylko wtedy, gdy to wynika z umowy lub ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności. W wypadku takim obowiązany jest zawiadomić niezwłocznie dającego zlecenie o osobie i o miejscu zamieszkania swego zastępcy i w razie zawiadomienia odpowiedzialny jest tylko za brak należytej staranności w wyborze zastępcy. Z akt sprawy i ustalonego przez organy obu instancji stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanej umowy było prowadzenie przez uczestnika postępowania zajęć dydaktycznych dotyczących nauczania języka rosyjskiego, obejmujących - zgodnie z wolą stron, "ogół czynności dydaktycznych takich jak: wykład, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia" (v. § 1.2 umowy), a także opracowanie programu nauczania w oparciu o standardy określone w ww. rozporządzeniach Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 12 lipca 2007 r. i z 2 listopada 2011 r. (v. § 2 umowy). Zatem uczestnik postępowania wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Zdaniem Sądu, te czynności, do których wykonania zobowiązywał się uczestnik postępowania na podstawie spornej umowy, miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych z języka rosyjskiego na uczelni, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności, niewymagających od uczestnika postępowania cech indywidualnych, lecz staranności działania w ich wykonaniu. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, czy też utworu w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego. Obowiązki uczestnika postępowania sprowadzały się bowiem do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy, o czym świadczy treść spornej umowy. W myśl § 2.1 kwestionowanej umowy uczestnik postępowania miał zakreślony termin na przedłożenie skarżącej pisemnego programu zajęć, a według § 2.2 owej umowy "program (karta przedmiotu / sylabus) powinien być oparty o standardy określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa z dnia 12 lipca 2007 r. w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki bądź też, gdy zajęcia przeznaczone będą dla studentów rozpoczynających kształcenie po 1 października 2012 r. program powinien być oparty o Krajowe Ramy Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 listopada 2011 r. w sprawie Krajowych Ram Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego (karta przedmiotu)". W ocenie Sądu nie sposób uznać za indywidualną formę utworu opracowywanego przez uczestnika postępowania programu (sylabusu). W tym zakresie w orzecznictwie sądów ukształtował się pogląd, że nawet wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego, dalej: "NSA" z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13; orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej bazie orzeczeń na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl). W tej sytuacji odmienna ocena dowodów zgromadzonych w sprawie, do której oczywiście skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla ostatecznego jej rozstrzygnięcia. W sprawie nie doszło zatem do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko skarżącej stanowiło bowiem jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy, przy czym jej skutecznie nie podważało. Nadto należy podnieść, że dokonana przez organy ocena materiału dowodowego, pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy, znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Sąd ten stwierdził, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c., jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". W rozpoznawanej sprawie przedmiotem spornej umowy było przeprowadzenie zajęć dydaktycznych z języka rosyjskiego. Nie budzi zatem wątpliwości, że ich wykonanie/zrealizowanie przez uczestnika postępowania (nauczyciela akademickiego) stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do wpojenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania przez tych studentów określonej wiedzy. Wykonując sporną umowę uczestnik postępowania nie miał żadnego wpływu na to, czy uczestnicy jego zajęć (studenci) nabędą wykładaną wiedzę i w jakim stopniu. W tym miejscu zauważenia wymaga, że zgodnie z § 5 spornej umowy "przyjęcie dzieła następuje z chwilą zaakceptowania przez Dziekana Wydziału rachunku wystawionego przez Wykonawcę", przy czym żaden z paragrafów owej umowy nie precyzuje o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowa ta nie przewidywała rezultatu w postaci zagwarantowania, że studenci nauczą się wykładanej materii. Uczestnik postępowania na jej podstawie mógł zatem jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia wykładów, ćwiczeń, czy konsultacji oraz do przygotowania programu tych zajęć. Nie przyjął on na siebie przy tym odpowiedzialności za rezultat. Poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie może bowiem być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15). Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia dyskusji ect. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, przy czym nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16). Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] czerwca 2013 r. sygn. akt [...] uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego. Jednakże taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie uczestnik postępowania, na podstawie spornej umowy, zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności - cyklu zajęć dydaktycznych, na podstawie uprzednio opracowanego przez siebie programu (sylabusa). Jednocześnie sam fakt odbycia/zrealizowania tych zajęć, objętych sporną umową, na podstawie opracowanego wcześniej programu nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12 oraz z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt; II GSK 683/13 i II GSK 935/13). Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska organów NFZ. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło