VI SA/Wa 275/18
WyrokWSA w Warszawie2018-05-25
Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Joanna Kruszewska – Grońska, Pamela Kuraś - Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było opracowanie autorskiego programu i przeprowadzenie zajęć dydaktycznych, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, skutkując obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące opracowania programu i prowadzenia zajęć dydaktycznych, w tym seminariów i prac dyplomowych, nie są umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Kluczowe jest to, że czynności te polegają na starannym działaniu, a nie na osiągnięciu konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który można by zweryfikować pod kątem wad. W związku z tym, osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że E. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od września 2011 r. do września 2013 r. z tytułu wykonywania pracy na rzecz skarżącej (W. w W.) na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło. Skarżąca kwestionowała charakter tych umów, twierdząc, że były to umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy administracji oraz sąd uznały, że umowy te, mimo nazwy, miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska – Grońska Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 maja 2018 r. sprawy ze skargi W. w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] listopada 2017 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ II Instancji" lub "organ odwoławczy"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793 ze zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach"), art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej: "k.p.a.") oraz art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez W. w W. (dalej: "skarżąca", "płatnik składek"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor [...]OW NFZ", "organ I instancji") z [...] lutego 2016 r. nr [...] ustalającą, że E. K. (dalej: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana") w okresie od dnia 16 września 2011 r. do dnia 30 września 2013 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz skarżącej na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Z akt sprawy wynika, że w dniach 7, 19 – 22 stycznia 2015 r. oraz 21 lipca 2015r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej: "ZUS") przeprowadził u skarżącej kontrolę m.in. w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Kontrolą objęto okres: styczeń 2011r. - grudzień 2014 r.
W toku kontroli ZUS ustalił, że płatnik składek w kontrolowanym okresie zawarł z E. K. umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", z treści których wynika, że przedmiotem umów było opracowanie autorskiego programu oraz przeprowadzenie zajęć dydaktycznych z przedmiotów: język niemiecki, praktyczna nauka drugiego języka obcego-język niemiecki.
Zajęcia dydaktyczne dotyczyły ogółu czynności dydaktycznych tj. wykład, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia. Ustalono wynagrodzenie w wysokości 40 zł brutto za jedną godzinę ćwiczeń. Zmiany i uzupełnienia treści umowy wymagały formy pisemnej w formie aneksu.
W wyniku ustaleń kontroli pismem z 26 listopada 2015 r. ZUS zwrócił się do [...]OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie ustalenia, że E. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania w okresie od 16 września 2011 r. do 30 września 2013 r. szeregu umów, nazwanych umowami o dzieło. Poinformowano, że w okresie wykonywania umowy posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Wnioskodawca wskazał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, iż ten zawarł z uczestnikiem postępowania następujące umowy nazwane umową o dzieło, które noszą znamiona umowy cywilnoprawnej - umowy zlecenia, których przedmiotem było opracowanie autorskiego programu oraz przeprowadzenie zajęć dydaktycznych z przedmiotów:
- Język niemiecki Praktyczna nauka drugiego języka obcego (język niemiecki) (umowa o dzieło z dnia 16 wrzenia 2011 r. zawarta na okres od 16 września 2011 r. do 30 września 2012 r.),
- Język niemiecki ( umowa o działo z dnia 13 września 2012 r. zawarta na okres od 13 września 2012 r. do 30 września 2013 r.).
Po rozpoznaniu powyższego wniosku Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] lutego 2016 r. stwierdził, że E. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.; dalej: "k.c.") stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek, w okresie od dnia 16 września 2011 r. do dnia 30 września 2013 r.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca zakwestionowała wyłącznie dokonaną przez organ I instancji ocenę charakteru tych umów jako umów o dzieło. Natomiast nie podważała okresu podlegania przez uczestniczkę postępowania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Po rozpoznaniu odwołania, Prezes NFZ powołaną na wstępie decyzją utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W obszernym uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że z treści spornych umów wynika, że skarżąca zleciła uczestniczce postępowania opracowanie autorskiego programu oraz przeprowadzenie zajęć dydaktycznych z przedmiotów: "Język niemiecki Praktyczna nauka drugiego języka obcego", a także "Język niemiecki". Zajęcia dotyczyły ogółu czynności dydaktycznych takich jak: wykłady, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia. Ustalono wynagrodzenie w wysokości 40 zł brutto za jedną godzinę ćwiczeń. Zmiany i uzupełnienia treści umowy wymagały formy pisemnej w formie aneksu. Analiza tych umów, zdaniem organu II instancji, uniemożliwia zakwalifikowanie ich jako umów o dzieło, gdyż zainteresowana świadczyła usługi dydaktyczne.
Prezes NFZ podzielił stanowisko dyrektora [...]OW NFZ, iż czynności wykonywane w ramach zakwestionowanych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, podlegających sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i ewentualnej odpowiedzialności za te wady, lecz miały na celu staranne działanie. Wynagrodzenie było uzależnione od ilości godzin przeprowadzonych wykładów i ćwiczeń, a nie wytworzenia określonego dzieła. Przeprowadzenie zajęć objętych umową nie wymagało od zainteresowanej posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta w zasadzie może zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przygotowanie praktyczne (szkolenie). Zatem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego, w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem starannego działania.
Organ II instancji uznał, iż spornych umów nie można również uznać za umowy o dzieło ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.), zgodnie z którym przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania, np. w zakresie odpowiedzialności (art. 55 ust. 1 ww. ustawy) czy usterek utworu (a nie wad jak przy umowie o dzieło).
Prezes NFZ nie zgodził się z poglądem, iż w przedmiotowej sprawie zostało wytworzone jakieś dzieło, gdyż w jego ocenie czym innym jest prowadzenie zajęć dydaktycznych, a czym innym opracowanie nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej, np. w artykule naukowym czy książce na dany temat. Na poparcie swojego stanowiska organ odwoławczy przywołał orzecznictwo sądów administracyjnych, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję złożyła W. w W., zaskarżając ją w całości, wnosząc o jej uchylenie jak również decyzji ją poprzedzającej, a także zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów prawa procesowego tj.:
• art. 6 k.p.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 963 ze zm.; dalej: "s.u.s.")., art. 66 ust. 1 pkt 1e ustawy o świadczeniach oraz art. 627 k.c., art. 734 k.c., art. 750 k.c.,
• art. 7 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy,
• art. 8 k.p.a. i art. 11 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie przesłanek decyzji w świetle składanych w sprawie wyjaśnień i zupełne zignorowanie zawartych w nich argumentów,
• art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. poprzez sprzeczność ustaleń stanowiących faktyczną podstawę decyzji z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.
W uzasadnieniu skargi skarżąca podniosła, że organy obu instancji nie dostrzegły specyfiki pracy akademickiej i jej oczywistych związków z twórczością naukową, a także pominęły fakt, iż warunkiem realizacji umowy było przygotowane przez wykonawcę pisemnego programu i koncepcji wykładu.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (jt. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej: "p.p.s.a.")
Rozpoznając sprawę w świetle powyższych kryteriów stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2017 r. oraz poprzedzająca ją decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2016 r. nie naruszają prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, wbrew zarzutom skargi, poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wnikliwą analizę stanu prawnego, zasadnie przyjęły, iż umowy zawarte pomiędzy E. K. i W. w W. - w okresie od 16 września 2011 r. do 30 września 2013 r. - były w istocie umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie jak ustaliły strony umowami o dzieło. Okoliczność ta stała się podstawą do wydania decyzji ustalającej podleganie uczestnika postępowania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz skarżącej na podstawie ww. umów. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między płatnikiem składek a uczestniczką postępowania i rozstrzygnięcia, czy umowy te - jak twierdzi skarżąca - są umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to - zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS - umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Zdaniem Sądu, nie budzi wątpliwości cywilnoprawny charakter spornych umów dlatego do ich oceny strony prawidłowo odwoływały się do unormowań zawartych w k.c.
Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Według art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zgodnie z art. 738 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie może powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej tylko wtedy, gdy to wynika z umowy lub ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności. W takim przypadku jest on obowiązany zawiadomić niezwłocznie dającego zlecenie o osobie i o miejscu zamieszkania swego zastępcy i w razie zawiadomienia odpowiedzialny jest tylko za brak należytej staranności w wyborze zastępcy.
Z akt sprawy i ustalonego przez organ stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanych umów było opracowanie autorskiego programu oraz przeprowadzenie zajęć dydaktycznych, w tym seminariów magisterskich, a także opieka promotorska nad pracami dyplomowymi oraz recenzja prac dyplomowych. Zatem zainteresowana wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Zdaniem Sądu, te czynności, do których wykonania zobowiązywała się uczestniczka postępowania miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania.
W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanej sprowadzały się bowiem do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy, o czym świadczy treść § 1 i § 2 spornych umów. W myśl § 2 ust. 1 kwestionowanych umów uczestniczka postępowania miała zakreślony termin na przedłożenie skarżącej pisemnego programu zajęć, a według § 2 ust. 2 spornych umów "program (karta przedmiotu / sylabus) powinien być oparty o standardy określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa z dnia 12 lipca 2007 r. w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki bądź też gdy zajęcia przeznaczone będą dla studentów rozpoczynających kształcenie po 1 października 2012 r. program powinien być oparty o Krajowe Ramy Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 listopada 2011 r. w sprawie Krajowych Ram Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego (karta przedmiotu)".
Nie sposób uznać za indywidualną formę utworu opracowywanych przez zainteresowaną programów (sylabusów). W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego; dalej: "NSA" z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13; orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej bazie orzeczeń na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl).
W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa. Ocena materiału dowodowego organu pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Sąd ten stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wyonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienkie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
W rozpoznawanej sprawie przedmiotem umów było przeprowadzenie zajęć dydaktycznych. Nie budzi zatem wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę (nauczyciela akademickiego) stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy zainteresowana nie miała żadnego wpływu na to, czy uczestnicy zajęć (studenci) nabędą wykładaną wiedzę. Według § 5 kwestionowanych umów, "przyjęcie dzieła następuje z chwilą zaakceptowania przez Dziekana Wydziału rachunku wystawionego przez Wykonawcę", jednak żadna z tych umów nie precyzowała o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że studenci nauczą się wykładanej materii. Uczestniczka postępowania mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia wykładów, ćwiczeń czy konsultacji oraz przygotowania autorskich programów do tych zajęć. Zainteresowana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15).
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia dyskusji itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).
Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] czerwca 2013 r. sygn. akt [...], uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego. Jednakże taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie uczestniczka postępowania zobowiązała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności - cyklu zajęć dydaktycznych na podstawie uprzednio opracowanych przez nią programów (sylabusów). Jednakże sam fakt odbycia tych zajęć, objętych spornymi umowami, na podstawie opracowanych wcześniej programów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12 oraz z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt; II GSK 683/13 i II GSK 935/13).
Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska zarówno Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, jak i Dyrektora [...] OW NFZ.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło