VI SA/Wa 2754/22
WyrokWSA w Warszawie2023-02-01
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Tomasz Sałek, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o prowadzenie zajęć na studiach, nazwana umową o dzieło, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące prowadzenia zajęć na studiach, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, w istocie stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe jest to, że celem tych umów jest przekazanie wiedzy, a nie wytworzenie konkretnego, samoistnego dzieła, które można by ocenić pod kątem wad. W związku z tym, osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję dyrektora WOW NFZ o ustaleniu, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o prowadzenie zajęć na studiach w określonych okresach. Skarżący (płatnik składek) kwestionował charakter tych umów, twierdząc, że były to umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżący zarzucił organom naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę dowodów i niewłaściwą kwalifikację prawną umów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Tomasz Sałek Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant spec. Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 lutego 2023 r. sprawy ze skargi [...] (poprzednio [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 29 lipca 2022 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z 29 lipca 2022 r., nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, z późn. zm., dalej: "K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego 27 lipca 2020 r. przez płatnika składek: [...] w Ś.(dalej: "Płatnik", "Szkoła", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję nr [...] z 17 lipca 2020 r., dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia(dalej: "WOW NFZ") w sprawie ustalenia, że W. R. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik"), podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2022 r. poz. 1360, z późn. zm., dalej" "K.c."), mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika w okresach: od 1 grudnia 2014 r. do 1 sierpnia 2015 r., od 1 października 2015 r. do 8 lipca 2016 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w Poznaniu (dalej: "ZUS") 17 grudniu 2019 r. zwrócił się do dyrektora WOW NFZ o rozpoznanie sprawy i wydanie decyzji dotyczącej objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonania przez niego pracy na podstawie zawartych z Płatnikiem umów w ww. okresach.
Prezes NFZ rozpoznając odwołanie od decyzji I instancji wyjaśnił, że w trakcie prowadzonego postępowania ZUS przedłożył kopie m.in. następujących dokumentów: wyciąg z protokołu kontroli ZUS z 30 kwietnia 2018 r., protokół przesłuchania I. K. w charakterze Płatnika z 12 marca 2018 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli ZUS z 17 maja 2018 r., informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, zastrzeżenia do informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, informację związaną z kwestią podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy o dzieło, pismo ZUS z 29 czerwca 2018 r., zawarte przez strony umowy nazwane "umowami o dzieło".
Organ wskazał co wynika z treści zeznań Płatnika oraz z zastrzeżeń do protokołu, jak również z wyjaśnień Zainteresowanego. Opisał przebieg postępowania administracyjnego.
Przedmiotem umowy wykonywanej od 1 grudnia 2014 r. do 1 sierpnia 2015 r., zawartej z Zainteresowanym było: "prowadzenie zajęć na studiach".
Przedmiotem umowy wykonywanej od 1 października 2015 r. do 8 lipca 2016 r., zawartej z Zainteresowanym było: "prowadzenie zajęć na studiach". Z treści ww. umów wynika ponadto: 1) określono umowne wynagrodzenie, 2) Zamawiający mógł odstąpić od umowy i przekazać zlecenie innej osobie w przypadku zwłoki w wykonywaniu pracy, 3) odpowiedzialność za wykonanie czynności z tytułu umowy spoczywała na zleceniodawcy, 4) Zleceniobiorca korzystał z praw autorskich i rozporządza tymi prawami oraz kwalifikował niniejszą pracę do działalności korzystającej z 50 % kosztów uzyskania i ponosił pełną odpowiedzialność za jej ocenę.
Prezes NFZ podkreślił, iż żadne postanowienia dotyczące w szczególności sposobu wykonania domniemanego "dzieła", jego rozliczenia i zweryfikowania czy zostało wykonane zgodnie z zamówieniem, czy zakresu odpowiedzialności Zainteresowanej za wykonane prace, nie zostały w umowach wskazane.
W obszernym uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ stwierdził, że w treści zawartych umów nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem jakim byłyby: "prowadzenie zajęć na studiach". Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik umów, których oczekiwał Zamawiający w momencie zawierania przez strony tych umów. Także brak jest w zapisach umów uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności wykonawcy za ewentualne wady dzieła.
Prezes NFZ dodał, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Ze zgromadzonego materiału nie wynika również, by zajęcia (wykłady) prowadzone przez Zainteresowanego miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny oraz spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego jako przedmiotu prawa autorskiego (Sąd Najwyższy w wyroku z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13). Prezes NFZ stwierdził, że nie kwestionuje dorobku naukowego Zainteresowanego, kwalifikacji czy osobistych właściwości, ze względu na które Zainteresowana została zatrudniona przez Zamawiającego. Nie zgadza się jednak ze stanowiskiem, iż w niniejszej sprawie przedmiot umów w postaci: "prowadzenie zajęć na studiach" - prowadzi do wytworzenia jakiegoś dzieła w myśl K.c.
Prezes NFZ zauważył także, że tylko wykład o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, spełniającym kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego, jest przedmiotem prawa autorskiego oraz, iż działania polegające na wygłoszeniu cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego w znaczeniu kursu – cyklu wykładów traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego - zgodnie z ustaleniami Sądu Najwyższego zawartymi w wyroku z 27 sierpnia 2013 r. o sygn. akt II UK 26/13. Natomiast samego prowadzenia zajęć edukacyjnych w ramach działalności edukacyjnej Płatnika jako szkoły wyższej, w oparciu o wytyczone odgórnie ramy programowe, nie sposób zakwalifikować do wykładania specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy. Nawet gdyby przyjąć okoliczność, że efektem wynikającym z umowy było (jak wskazano w odwołaniu) dzieło posiadające wyraz kreatywności i samodzielności myśli naukowej i dydaktycznej z przeniesieniem praw autorskich, to nie zmienia to oceny charakteru faktycznego i prawnego umowy, ponieważ sam fakt przeprowadzenia zajęć dydaktycznych dla studentów nie nadaje tej czynności cech dzieła. Wykonawca umowy, jako prowadzący zajęcia w rzeczywistości nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Organ dodał, że mając na względzie działalność Płatnika nie ma wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy w ramach przygotowanych, opracowanych i przeprowadzonych zajęć edukacyjnych.
Prezes NFZ stwierdził ponadto, że w przedmiotowej sprawie nie było konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania zarówno Zainteresowanej jak i Płatnika bowiem dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W niniejszej sprawie organ uznał, że posiada wystarczające środki dowodowe dla uznania, iż przedmiotowe umowy należy uznać za umowy zlecenia.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżący, reprezentowany przez adwokata, zaskarżając decyzję Prezesa NFZ z 29 lipca 2022 r., w całości wniósł o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego zwrotu kosztów postępowania w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a., poprzez niewyczerpujące zebranie oraz rozpatrzenie materiału dowodowego sprawy, w tym zaniechanie przeprowadzenia istotnych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy dowodów, w szczególności poprzez:
a) zaniechanie przeprowadzenia dowodu z bezpośredniego przesłuchania wykonawcy umowy o dzieło zawartej z Płatnikiem na okoliczność ustalenia treści umowy o dzieło zawartej pomiędzy Płatnikiem a Wykonawcą, jej przedmiotu oraz okoliczności jej wykonania i poprzestanie w tym zakresie wyłącznie na zwróceniu się do Wykonawcy o wypełnienie pisemnej ankiety, co jednak uznać należy za niewystarczające dla prawidłowego ustalenia przez organ precyzyjnej treści umowy o dzieło, jej przedmiotu oraz okoliczności jej wykonania, jak również sprzeczne z zasadą bezpośredniości,
b) zaniechanie przeprowadzenia dowodu z bezpośrednio przesłuchania rektora Szkoły na okoliczność ustalenia treści umowy o dzieło zawartej pomiędzy Płatnikiem a Wykonawcą, jej przedmiotu oraz okoliczności jej wykonania,
c) zaniechanie przeprowadzenie dowodu z treści dokumentów załączonych do odwołania,
– i to pomimo złożenia przez Płatnika wniosku o przeprowadzenie ww. dowodów w treści odwołania, jak również pomimo tego, iż przeprowadzenie ww. dowodów, w szczególności przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron umowy o dzieło, której dotyczy przedmiotowe postępowania, jest niezbędne dla prawidłowego określenia wzajemnych praw i obowiązków stron umowy, sposobu jej wykonania przez strony oraz w konsekwencji jej kwalifikacji prawnej,
2) art. 8 § 1 K.p.a., poprzez prowadzenie postępowania w sposób rażąco naruszający zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, w tym do organów administracji publicznej i stanowionego przez nie prawa,
3) art. 80 K.p.a., polegające na dokonaniu błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, sprzecznej z zasadami wiedzy, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, a w konsekwencji bezkrytycznym uznaniu za wiarygodne wszelkich dokumentów sporządzonych przez ZUS na skutek kontroli przeprowadzonej u Płatnika pomimo złożonych przez Płatnika uzasadnionych zastrzeżeń co do sposobu prowadzenia kontroli, w tym braku szczegółowych i indywidualnych ustaleń co do każdej umowy i wydawania decyzji przez ZUS na podstawie - jak stwierdzili kontrolerzy - analizy grupy umów oraz treści wniosków zawartych w protokole kontroli z 30 kwietnia 2018r., nr [...], przy jednoczesnym pominięciu niemal całego materiału dowodowego zaoferowanego przez Płatnika, w tym dokumentów podważających ustalenia poczynione przez inspektorów ZUS w protokole kontroli oraz wskazujących na prawidłowość stosowania przez Płatnika umowy o dzieło w stosunkach z osobami wykonującymi na jego rzecz autorskie zajęcia z uczniami i studentami,
4) będące konsekwencją naruszeń powyżej wskazanych przepisów postępowania błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wydania zaskarżonej decyzji w postaci błędnego ustalenia, iż zajęcia prowadzone przez wykonawcę umowy o dzieło nie miały charakteru dzieła w postaci cyklu autorskich zajęć o ściśle określonej tematyce podczas gdy opracowany i przeprowadzony przez wykonawcę cykl zajęć miał charakter oryginalny, autorski i niepowtarzalny, a tym samym może stanowić przedmiot umowy o dzieło, tym bardziej, że zajęcia prowadzone przez wykonawców umów o dzieło były każdorazowo wysoce specjalistyczne i obejmowały konkretne i zindywidualizowane tematy i zagadnienia,
5) art. 65 § 1 i § 2 K.c., poprzez dokonanie błędnej wykładni umowy o dzieło łączącej Szkołę i Wykonawcę dzieła, pomijającej tak zgodny zamiar stron i cel umowy jak i okoliczności jej zawarcia oraz sposób weryfikacji i oceny wykonania dzieła (indywidualny przy każdej umowie i każdym temacie zajęć), i w konsekwencji błędne zakwalifikowanie zawartej pomiędzy Szkołą a Wykonawcą umowy o dzieło jako umowy o świadczenie usług (umowy zlecenia) a nie umowy o dzieło, podczas gdy żadna z tych umów nie była umową starannego działania, tylko umową której efektem było zindywidualizowane w umowie lub doprecyzowane ustnie z uwagi na ogólny charakter umowy w formie pisemnej - dzieło, przybierające określoną i weryfikowalną postać,
6) art. 627 oraz art. 734 w zw. z art. 750 K.c., poprzez błędne przyjęcie, iż zawartą pomiędzy Szkołą a Wykonawcą umowa o dzieło obejmująca przeprowadzenie autorskich zajęć należy zakwalifikować jak umowę o świadczenie usług (umowę zlecenia), podczas gdy treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób jej wykonywania przemawiają za zakwalifikowaniem przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło, albowiem:
a) zgodnie z jednoznaczną wolą stron (wynikającą z przepisów kodeksu cywilnego w postaci zasady swobody umów) wyrażoną w treści zawartej umowy, strony w sposób ze sobą uzgodniony, zamierzony i świadomy zawierały ze sobą umowę o dzieło, a nie umowę zlecenia, zobowiązując się do spełnienia określonego rodzaju świadczeń charakterystycznych dla umowy o dzieło, z jednoczesnym obowiązkiem realizacji wszelkich ustawowych oczekiwań co do umowy o dzieło, która to umowa jest zarówno z punktu widzenia Szkoły jak i Wykonawcy umową zdecydowanie lepiej oznaczającą stosunek, oczekiwania i sposób działania ich łączący, albowiem jest to umowa, w której jedna strona ma obowiązek doprowadzić do wykonania określonego w umowie dzieła, zaś Szkoła ma prawne środki weryfikacji efektu końcowego umowy, których to uprawnień i obowiązków nie mają strony w przypadku umowy tylko starannego działania jaką jest umowa zlecenie, której ocena sprowadza się do oceny niematerialnej podejmowanych czynności - a nie efektu tych czynności co w przypadku specjalistycznych zajęć edukacyjnych jest koniecznym elementem weryfikacji wykonanej umowy - i to oceny pozostawiającej zbyt daleko idący z punktu widzenia oczekiwań Szkoły element oceny, a przez to rodzącą zbyt wiele wątpliwości co do prawidłowości wykonania umowy,
b) czynności podjęte przez Wykonawcę w wykonaniu umowy o dzieło zmierzały do wytworzenia określonego rodzaju dzieła w postaci sporządzonych przez Wykonawcę dokumentów, w tym koncepcji cyklu zajęć, kart przedmiotów, testów czy sprawdzianów oraz przeprowadzenia oryginalnego, specjalistycznego, wysoce zindywidualizowanego w umowie wykładu, cyklu wykładu czy cyklu zajęć na podstawie ww. dokumentów jak i na podstawie doprecyzowanych w formie ustnej uzgodnień stron,
c) rezultat wykonania umowy o dzieło miał charakter oryginalny, indywidulany i niepowtarzalny, nie był odtwórczy, ale był efektem tylko i wyłącznie indywidualnych kompetencji prowadzącego Wykonawcy umowy, jak i poruszał tematykę nieporuszoną dotychczas w ogólnodostępnych opracowaniach naukowych, czy wręcz stanowił z nim autorską, twórczą i indywidualną polemikę,
d) rezultat wykonania umowy przez (przeprowadzenie cyklu zajęć oraz wytworzenie autorskich dokumentów) stanowił utwór w rozumieniu ustawy - Prawo Autorskie,
7) art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, poprzez uznanie, że rezultat czynności objętych zawartą przez strony umową nie stanowi utworu, a tym samym, nie może być on przedmiotem umowy o dzieło, w sytuacji kiedy efekt tej czynności spełnia wszelkie wymagane prawem przesłanki do uznania ich za utwór, tj. jest przejawem działalności twórczej, ma indywidualny i wysoce specjalistyczny charakter, a także został ustalony w określonej postaci,
8) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach, poprzez uznanie, iż Wykonawca dzieła z tytułu wykonywania zawartej z Płatnikiem umowy o dzieło był objętym obowiązkiem ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy osoba wykonująca umowę o dzieło nie podlega z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym,
9) art. 93 ust. 2 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji pominięcie okoliczności, iż należności z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu umów o dzieło wymienionych w treści zaskarżonej decyzji wymagalne w okresie przypadającym co najmniej 5 lat przed datą wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie uległy przedawnieniu, a w konsekwencji, iż prowadzenie postępowania w przedmiocie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu było bezprzedmiotowe,
10) art. 105 § 1 K.p.a., poprzez zaniechanie umorzenia postępowania w przedmiocie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu w zakresie w jakim dotyczyło podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu za okres, co do którego składki na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu umów o dzieło wymienionych w treści zaskarżonej decyzji byłyby wymagalne w okresie przypadającym co najmniej 5 lat przed datą wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie, albowiem z uwagi na przedawnienie składek we wskazanym zakresie, prowadzenie postępowania w tym zakresie było bezprzedmiotowe i jako takie winno zostać umorzone na podstawie art. 105 § 1 K.p.a.
W uzasadnieniu skargi Skarżący rozwinął powyższe zarzuty przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd stwierdza, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez z Płatnika z Uczestnikiem. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Płatnik był obowiązany do obliczania i pobrania składki z dochodu Strony oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie dwóch umów zawartych pomiędzy Skarżącym, a Uczestniczką było: "prowadzenie zajęć na studiach".
W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia zajęć na uzgodniony ze Skarżącym temat. Zdaniem Sądu, te czynności, do których wykonania zobowiązywał się Uczestnik postępowania miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny, czy też niematerialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów K.c., czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.
Nie sposób uznać za indywidualną formę utworu opracowywanych przez Uczestnika programów zajęć. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13; orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej bazie orzeczeń na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl).
W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której Skarżący był uprawniony, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 K.p.a. Stanowisko Skarżącego stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa.
Ocena materiału dowodowego organu pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Przeprowadzenie przez Uczestnika zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy Uczestnik nie miał żadnego wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę. Umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Uczestnik postępowania mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć. Nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 K.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15). Edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umów determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług.
Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć nie jest niezależna od osoby prowadzącej ten wykład czy też zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013 r. sygn. akt III AUa 1511/12).
W konsekwencji zawarte przez strony umowy nie zawierały żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Uczestnik postępowania w związku z tym, nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia dyskusji itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podzielił ocenę organu, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie Uczestnik jako przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia zajęć, mających charakter szkoleniowy na konkretny temat, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 K.c. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13, II GSK 935/13, 12 kwietnia 2017 sygn. II GSK 4624/16).
Tego rodzaju umowy, jak w niniejszej sprawie, dotyczące, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia, podyktowane często wymogami dużej konkurencji na rynku edukacyjnym.
Sąd stwierdza zatem, że nie doszło do naruszenia art. 627 K.c. w zw. z art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nawet jeżeli przyjąć, że przeprowadzone zajęcia stanowiły utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nie stanowiły one bowiem twórczego indywidualnego dzieła naukowego lecz edukacyjne działania mające na celu nauczenie uczestników tych zajęć konkretnej wiedzy na dany temat. Uwzględniając treść art. 353(1) K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowych umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.
W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 750 K.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, skoro bowiem sporne w niniejszej sprawie umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowych umów, zawartych ze Skarżącym.
Nie jest także trafnym zarzut naruszenia art. 65 § 2 K.c., który miałby wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z tego przepisu, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę istotę zawartych umów należy zauważyć, że ich celem było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego.
Podkreślenia wymaga, że podstawę prawną przeprowadzenia przez ZUS kontroli, której wyniki dały podstawę do wystąpienia do dyrektora WOW NFZ z wnioskiem inicjującym postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie, stanowił nie tylko art. 86 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, lecz również art. 90 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Z przepisu tego wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadza kontrolę wykonywania obowiązków płatników w zakresie zgłoszenia ubezpieczonych do Funduszu i opłacania składki. Z ust. 3 pkt 1 tego artykułu wynika, że do zakresu kontroli, o której mowa w ust. 1, należy kontrola rzetelności zgłaszania do ubezpieczenia zdrowotnego osób objętych tym ubezpieczeniem. Kontrolerzy ZUS mieli zatem uprawnienie do kontroli zgłaszania przez Płatnika osoby do ubezpieczenia zdrowotnego, a co za tym idzie organy NFZ mogły oprzeć się na protokole z powyższej kontroli, jako zgodnie z prawem pozyskanym dowodzie.
Nieuzasadniony jest ponadto zarzut dotyczący naruszenia art. 93 ust. 2 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez pominięcie okoliczności, iż należności z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu umów o dzieło wymienionych w treści zaskarżonej decyzji wymagalne w okresie przypadającym co najmniej 5 lat przed datą wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie uległy przedawnieniu. Podkreślenia wymaga bowiem, że przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie nie była kwestia wymiaru ulegających przedawnieniu składek na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu umów o dzieło, lecz rozstrzygnięcie wątpliwości co do podlegania Uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w związku z zawartymi z Płatnikiem spornych umów., którego nie dotyczy regulacja zawarta w art. 93 ust. 2 ustawy o świadczeniach. W konsekwencji bezpodstawny jest również zarzut naruszenia art. 105 § 1 K.p.a., poprzez zaniechanie umorzenia postępowania w niniejszej sprawie.
Za niezasadny należy także uznać zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanych w toku postępowania dowodów z zeznań. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarte przez strony umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto Skarżący w trakcie prowadzonego postępowania przed organem pierwszej instancji, jak i wcześniej przed ZUS składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione oraz dołączone do akt sprawy. Sąd podziela pogląd organu, iż przesłuchanie wnioskowanych świadków nie było konieczne, gdyż w zgromadzonym materiale dowodowym znajdują się złożone na piśmie obszerne wyjaśnienia Skarżącego, które zostały ocenione przez organ w ramach posiadanych kompetencji bez przekroczenia granic swobodnej oceny. Zaskarżona decyzja nie stwarza obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego a jedynie ustala jego istnienie na podstawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, stanowiąc potwierdzenie obowiązku wynikającego z ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych co oznacza, że organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Sąd nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżący lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zapisów zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Zdaniem Sądu należy jednocześnie uznać, iż organ wyczerpująco zbadał istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą i wydając rozstrzygnięcie oparł się na materiale prawidłowo zebranym oraz dokonał jego wszechstronnej oceny uzasadniając swoje stanowisko w sposób wymagany przez normę prawa określoną w art. 107 § 3 K.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło