VI SA/Wa 639/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-10

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Izabela Głowacka - Klimas, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług, polegające na wykonywaniu odsłuchów nagrań audytów, wpisywaniu ankiet do panelu oraz weryfikacji i przygotowaniu bazy do badania, zawarte przez T. S.A. z J. B., należy kwalifikować jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy zawarte przez skarżącą z wykonawcą, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości nie spełniają kryteriów umowy o dzieło. Brak było samodzielności wykonawcy, a praca polegała na wykonywaniu powtarzalnych czynności wymagających jedynie należytej staranności. Nie wystąpił żaden konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który byłby obiektywnie osiągalny i pewny. W związku z tym, umowy te należy traktować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co uzasadnia objęcie wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka T. S.A. wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ o ustaleniu, że J. B. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz skarżącej. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ uznały, że czynności wykonywane przez J. B. nie miały charakteru dzieła, lecz były umowami starannego działania, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 listopada 2017 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę T. S.A. z siedzibą w W. (zwana: spółką, zamawiającą, skarżącą, stroną) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z dnia [...] stycznia 2017r. nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: OW NFZ) z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia, że J. B (dalej: wykonawca, uczestnik) podlegał w dniach: od [...] października 2013r. do [...] października 2013r., od [...] października 2013r. do [...] października 2013r. oraz od [...] listopada 2013r. do [...] listopada 2013r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartych z T. S.A. (dalej: skarżąca) pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji organ wskazał art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (jt. Dz.U. z 2016r., poz. 1793 z późn. zm. – dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (jt. Dz.U. z 2016r. poz. 23 z późn. zm. – dalej: k.p.a.). Zawarte umowy dotyczyły okresów od [...] października 2013r. do [...] października 2013r. (wykonywanie odsłuchów nagrań audytów), od [...] października 2013r. do [...] października 2013r. (wykonywanie odsłuchów nagrań audytów oraz wpisywanie ankiet do panelu) oraz od [...] listopada 2013r. do [...] listopada 2013r. (weryfikacja i przygotowanie bazy do badania). Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] wnioskiem z dnia [...] sierpnia 2014 r., zwrócił się do OW NFZ o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym J. B. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek spółki T. S.A. Dyrektor OW NFZ, po rozpatrzeniu tego wniosku, wskazaną wyżej decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. ustalił, że J. B. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem składek – T. S.A., umów do których zgodnie z kodeksem cywilnym maja zastosowanie przepisy o zleceniu. Od w/w rozstrzygnięcia spółka złożyła odwołanie do Prezesa NFZ. W odwołaniu strona nie podzieliła stanowiska Dyrektora OW NFZ, że zawarte z J. B. umowy nie są umowami o dzieło tylko umowami o świadczenie usług a tym samym, że wykonawca winien być objęty z tytułu zawartych umów obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Prezes NFZ opisaną powyżej decyzją z dnia [...] stycznia 2017r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W ocenie organu odwoławczego organ I instancji prawidłowo przyjął, iż czynności wykonywane przez J. B. w ramach przedmiotowych umów, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Prezes NFZ przedstawił stan faktyczny sprawy, wskazał na obowiązujące w sprawie przepisy oraz zauważył, że z zawartych między wykonawcą a płatnikiem umów wynika, że wykonawca zobowiązywał się do wykonywania: odsłuchów nagrań audytów, odsłuchów nagrań audytów oraz wpisywanie ankiet do panelu a także do weryfikacji i przygotowania bazy do badania. Zgodnie z zawartymi umowami wykonawca miał obowiązek osobistego wykonania dzieła oraz podporządkowany jest zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, a zwłaszcza w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego. A dzieła miały zostać wydane w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazane zamawiającemu w formie określonej w instrukcjach badawczych. Przy czym wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosi zamawiający (płatnik). Zdaniem organu czynności wykonywane przez zainteresowanego nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy, gdyż w przypadku wykonywanej przez zainteresowanego pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Organ zauważył przy tym, że w prawdzie czynności wykonywane przez zainteresowanego, prowadziły do powstania określonego skutku, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Organ wyjaśnił, że aby efekt danej pracy mógł uznać za dzieło, twórca musi być w swej pracy oryginalny. Jego praca w wyborze lub uporządkowaniu danego materiału musi nosić cechy twórcze. W przypadku pracy wykonywanej przez zainteresowanego nie można natomiast wskazać w żaden sposób cech oryginalności. Czynności wykonywane przez uczestnika nie mają bowiem cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych polegających na sprawnym wprowadzaniu/ zaznaczaniu wskazanych przez ankietowanego odpowiedzi. Organ zauważył również, że np. świadczenie usług w zakresie wykonywania/przeprowadzania ankiet polegające m. in. na wypełnianiu właściwych rubryk/odpowiedzi, odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczanych regułami obowiązującymi w pracy badacza oraz zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego (§ 3 umowy). To samo dotyczy także np. odsłuchiwania audytów. Zauważono także, że papierowy kwestionariusz miał z góry ustalony przez płatnika składek wzór, przez co zainteresowana nie tworzyła od podstaw formularza lecz wypełniała jedynie wymagane pola. Organ wyjaśnił także mając na względzie przekazany przez płatnika składek materiał dowodowy w postaci zwartości płyty CD, czyli wprowadzone przez zainteresowanego dane i zestawione w formie tabel w pliku arkusza kalkulacyjnego programu Excel, nie stanowią orne również materialnej postaci dzieła, ponieważ te skutki pracy nie stanowią przejawu twórczej działalności zainteresowanego. Przekazane materiały były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy polegającego na skrupulatnym wprowadzaniu danych do odpowiednich rubryk arkusza kalkulacyjnego. W ocenie organu odwoławczego organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Organ wyjaśnił również, że przedmiotowa decyzją organ NFZ nie stwarza obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego a jedynie ustala istnienie tego obowiązku po zbadaniu przesłanek potwierdzających jego istnienie na podstawie art. 66 ust. 1 ustawy - stanowi zatem potwierdzenie obowiązku wynikającego z ustawy o świadczeniach. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spółka, wnosząc o uchylenie omówionych: decyzji Prezesa NFZ z dnia [...] stycznia 2017 r. i utrzymanej przez nią w mocy decyzji Dyrektora OW NFZ z dnia [...] grudnia 2014 r. oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzuciła naruszenie: I. przepisów postępowania - które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. : 1. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej; 2. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony umowy preferowały tę umowę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy, II. naruszenie przepisów prawa materialnego - które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonująca umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy uczestnik nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, 2. art. 65 k.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i uznanie, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a uczestniczką była umową zlecenia – umową starannego działania, w sytuacji gdy była to umowa rezultatu – umowa o dzieło oraz poprzez uznanie, iż rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umowy o dzieło, 3. art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie , i w następstwie uznanie , iż sporna umowa odpowiada znamionom umowy zlecenie, a nie umowy o dzieło, zgodnie z rzeczywistym, opisanym przez strony i świadków sposobem ich realizacji oraz wolą stron wyrażoną w treści każdej z umów, 4. art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, i w następstwie uznanie, iż umowa zawarta przez skarżącą z uczestniczką polegająca na rekrutacji odpowiednich respondentów, przeprowadzeniu wywiadów, wypełnienie kwestionariuszy oraz przekazanie w określonym przez koordynatora prowadzonych badań, polegałą na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, iż byłą to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło 5. art. 353 § 1 k.c. poprzez pominięcie swobodnie i jednoznacznie wyrażonej woli stron w zakresie zawarcia umowy o dzieło, a nie umowy zlecenie. W uzasadnieniu strona skarżąca szczegółowo uzasadniła zarzuty podniesione w petitum skargi. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ, nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżącą (płatnikiem, spółką), a J. B. (wykonawcą, uczestnikiem) i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi spółka, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są one, zgodnie z poglądami organów NFZ, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu usługi, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33). Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług, a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy, to że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. II UK 315/10). Z kolei istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie. Podkreślić przy tym należy, że zapis art. 750 k.c. stanowi, iż, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie).". Z akt sprawy wynika, że skarżąca zawarła z ubezpieczonym J. B. umowy, których przedmiotami było wykonywania odsłuchów nagrań audytów, odsłuchów nagrań audytów oraz wpisywanie ankiet do panelu a także do weryfikacji i przygotowania bazy do badania Konfrontując zebrany w sprawie materiał dowodowy z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podziela stanowisko Prezesa NFZ, że sporne umowy, mimo zatytułowania ich jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Organy NFZ prawidłowo przyjęły, że nie było samodzielności wykonawcy w ich realizacji. Praca uczestnika sprowadzała się do wykonywania określonych, powtarzalnych czynności, wymagających należytej staranności działania. Czynności uczestniczka nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania innych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta mogła zatem zostać wykonana przez każdą osobę posiadającą odpowiednie przygotowanie praktyczne. Należy bowiem zauważyć, że w ramach zawartych umów uczestnik (wykonawca) zobowiązywał się do osobistego wykonania dzieła. Podporządkowany był zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, a zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego (skarżącą). Zobowiązany był do wydania dzieła w stanie poprawnym i rzetelnym oraz kompletnym oraz do przekazania skarżącej w formie określonej w instrukcjach badawczych. Wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosił zamawiający( § 3,4, 6 i 8 umów). Kierując się organizacją pracy spółki i okolicznością, że oceniana umowa była jednym z etapów w działaniach badawczych płatnika, organy NFZ prawidłowo przyjęły, że nie było samodzielności wykonawcy w ich realizacji. Nie wystąpił żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Było to wyłącznie staranne działanie wykonawcy polegające na wypełnieniu ankiety w oparciu o dane od respondentów. Należy przy tym zgodzić się ze stanowiskiem organów zawartym w decyzjach obu instancji, zgodnie z którym strony w zawartych, spornych umowach, nie określiły rezultatu/dzieła, w rozumieniu art. 627 K.c., który miałby konkretny charakter, był obiektywnie osiągalny i pewny. Sąd zauważa, że istotą przeprowadzania jakichkolwiek badań społecznych poprzez dotarcie do odpowiadających wymogom zamawiającego respondentów, przeprowadzenie wywiadu oraz wypełnienie kwestionariusza/ankiety, jest poznanie opinii, czy też wiedzy respondentów na dany temat, którego dotyczy badanie. To właśnie ta opinia bądź wiedza respondentów stanowi cel badań wykonywanych przez ankietera, nie da się jej jednak z góry określić w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 K.c. Ten efekt pracy ankietera nie może być z góry znany, a zatem nie jest obiektywnie osiągalny i pewny. Jest on ponadto zależny jedynie od respondenta, z którym ankieter przeprowadza wywiad. W gestii ankietera pozostaje jedynie staranność oraz sumienność działania w doborze respondentów odpowiadających specyfikacji zamawiającego, przekonaniu ich do wzięcia udziału w badaniu oraz przeprowadzeniu samego wywiadu. Podkreślenia przy tym wymaga, iż merytoryczna wartość wypełnionych ankiet nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Trudno bowiem uznać, iż określona opinia respondenta na dany temat, czy też jego wiedza, może być oceniana w tej kategorii. Wszelkie natomiast wady ankiety wynikające z działań ankietera, np. zły dobór respondentów czy też ich brak, mogą być jedynie oceniane z punktu widzenia braku staranności w wykonaniu uzgodnionej w umowie usługi. Również wykonywanie odsłuchów, czy też wpisywanie danych do bazy danych nie może być uznane za dzieło. Powyższe oznacza, że elementem przedmiotowo istotnym analizowanych umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.) a nie zrealizowanie rezultatu (por. wyrok NSA z 29 kwietnia 2015 r., II GSK 558/14, wyroki WSA w Warszawie z 9 września 2015 r., VI SA/Wa 974/15, z 13 lutego 2015 r., VI SA/Wa 2864/14, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl, wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] czerwca 2012 r., [...]). Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. jak również art. 734 w związku z art. 750 k.c. Sąd wskazuje również, że zgodnie z art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem ostatni powołany przepis wprowadza trzy granice tej wolności. Są to: 1) ustawa, 2) zasady współżycia społecznego i 3) właściwość (natura) stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.). W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.). Zapisy umowy należy zatem interpretować mając na uwadze treść art. 58 § 1 k.c. W niniejszej sprawie trudno bowiem uznać, że oceniana umowa polegająca w istocie na – dokonaniu rekrutacji odpowiedniego respondenta, przeprowadzeniu wywiadu, wypełnienie kwestionariusza ankiety i oddanie w określonym terminie pracy koordynatorowi, jest umową o dzieło. Czynności wykonywane bowiem przez uczestnika, bezspornie były niezmienne i powtarzalne bez względu na treść poszczególnych ankiet. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że oceniane umowy - niezależnie od tego jak nazwały je strony - oceniać należało z uwzględnieniem ich charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak było podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 i 65 oraz art. 353 § 1 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Powyższe prowadzi do wniosku, że Prezes NFZ nie naruszył również art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącej, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż wadliwie ustaliły stan faktyczny sprawy nie wyjaśniając wszystkich istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy okoliczności oraz dokonując dowolnej oceny dowodów (art. 77 § 1, art. 78 § 1 k.p.a. i 80 k.p.a.), co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art. 7 i 8 k.p.a. a także art. 107 § 3 k.p.a. Sąd bowiem analizując przedmiotową sprawę naruszenia tychże uregulowań się nie dopatrzył. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369), orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło