VI SA/Wa 908/18

WyrokWSA w Warszawie2018-10-05

Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, polegająca na prowadzeniu szkolenia, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, co wyklucza obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wykonawcy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta między stronami miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, ponieważ przedmiot umowy polegał na starannym działaniu (prowadzeniu szkolenia) bez określonego, obiektywnie mierzalnego rezultatu. W związku z tym wykonawca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Stan faktyczny
Urząd Miasta w S. zawarł z I. M. umowę nazwaną "Umową o dzieło autorskie" na przeprowadzenie szkolenia w dniach sierpnia 2011 r. Prezes NFZ stwierdził, że umowa ma charakter umowy o świadczenie usług, co powoduje obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez I. M. Urząd Miasta zaskarżył tę decyzję, twierdząc, że umowa jest umową o dzieło i nie powinna skutkować obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę Urzędu Miasta w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia lutego 2018 r.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 października 2018 r. sprawy ze skargi Urzędu Miasta w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania Urzędu Miejskiego w S. (dalej "skarżący") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor NFZ") z dnia [...] lutego 2016 r. stwierdzającą, że I. M. (dalej zainteresowana, uczestniczka postępowania) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług w okresie od [...] sierpnia 2011 r. do [...] sierpnia 2011 r. na rzecz płatnika składek Urzędu Miejskiego w S.. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S., pismem z dnia [...] października 2015 r., zwrócił się do Dyrektora NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartej ze skarżącym. Decyzją z [...] lutego 2016 r. nr [...] Dyrektor NFZ stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresie od dnia [...] sierpnia 2011 r. do dnia [...] sierpnia 2011 r. W wyniku rozpatrzenia odwołania płatnika składek od powyższej decyzji, Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459 ze zm., dalej k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracującymi. Jak stanowi art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm., dalej "ustawa o systemie"), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Organ wyjaśnił, że uczestniczka zawarła z płatnikiem składek umowę nazwaną przez strony "Umowa o dzieło autorskie". Przedmiotem umowy było prowadzenie szkolenia pt. Organizacje pozarządowe w systemie wsparcia osób doświadczających przemocy w rodzinie" oraz przygotowanie dla uczestników materiałów szkoleniowych i przeprowadzenie ankiety ewaluacyjnej, której wyniki należało przedstawić zamawiającemu najpóźniej 5 dni po przeprowadzeniu szkolenia. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ, mając na względzie przepisy art. 627, 734, 750 k.c. oraz powołując się na wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II UK 420/13, z dnia 5 kwietnia 2002 r. sygn. akt III RN 133/01, z 27 sierpnia 2013 r. sygn. akt II UK 26/13, z dnia 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lutego 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3191/14, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2017 r. sygn. akt II GSK 975/16, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 stycznia 2012 r. sygn. akt III AUa 1447/11 wywiódł, że przedmiot zawartej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umów starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). W ocenie organu z przedmiotu umowy wynika, że to nie na wykonawcy ciążyła odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie przedmiotu umowy a na płatniku składek w ramach realizowanego przez zamawiającego wsparcia szkoleniowego dla organizacji pozarządowych z terenu S.. Ponadto zdaniem organu, wskazany przez płatnika składek rezultat w postaci wartościowych przeżyć psychicznych w odbiorcach, "które zostają przez nich zachowane w pamięci i w ten sposób utrwalone" nie mógł zostać poddany sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych, zaś załączony "Ramowy harmonogram zajęć w ramach szkolenia" w którym wskazano określony przedział czasu jaki zaplanowano na omówienie poszczególnych elementów szkolenia czy też określenie doświadczenia, uprawnienia czy wymienienie szkoleń, których zainteresowana była uczestniczką stanowiły elementy pomocnicze przy realizacji szkolenia zgodnie z wymogami umowy, co nie zmienia charakteru spornej umowy. Odnosząc się do kwestii dotyczących cech utworu w rozumieniu ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, organ powołując się na art. 1 ww. ustawy stwierdził, że treść umowy pomiędzy stronami wskazuje, że w niniejszej sprawie mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy o dzieło. Zdaniem organu, ze zgromadzonego materiału nie wynika, by prowadzone przez zainteresowaną zajęcia, w ramach których przekazywana była uczestnikom wiedza, miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny oraz spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego jako przedmiotu prawa autorskiego. Zainteresowana przeprowadzając szkolenie nie wytworzyła dzieła, sam fakt przeprowadzenia szkolenia nie nadaje tej czynności cech dzieła. Organ podkreślił, że zainteresowana zobligowana była do przeprowadzenia szkolenia trwającego dwa dni, po 8 godzin każde szkolenie. Wobec powyższego wypłacone wynagrodzenie miało związek nie tylko z wykonywaniem lub niewykonywaniem dzieła ale jego prawidłowość powiązana była z ilością godzin, które przeprowadzić miała zainteresowana, wykonanie umowy określone było również co do miejsca i zainteresowana nie miała w tej kwestii swobody. Ponadto kwestia prawidłowości wykonania umowy nie została dookreślona w sposób obiektywnie mierzalny i pewny, co jak wskazał organ zostało potwierdzone przez pełnomocnika skarżącej w odwołaniu, gdzie wskazano, że sposób przeprowadzenia szkolenia nie był przez organ skarżący narzucony wykonawcy, ani też wykonawca nie był wspomagany merytorycznie przez organ. Prezes NFZ podkreślił również, że ewentualne kary umowne zostały określone w sposób niemożliwy do ustalenia. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora NFZ, zasądzenie kosztów postępowania, dopuszczenie i przeprowadzenie wszystkich dowodów z dokumentów wskazanych w uzasadnieniu skargi na okoliczności tam przytoczone. Skarżący podniósł zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj.: - art. 3531 k.c poprzez nieuwzględnienie zasady swobody umów i kształtowania treści stosunku prawnego łączącego strony zawartej umowy; - art. 65 § 1 i 2 k.c w zw. z § 1 pkt 1 i 2 umowy nr [...] z dnia [...] sierpnia 2011 r. poprzez dokonanie błędnej wykładni zamiaru stron, ich zachowania oraz celu umowy w przedmiocie przeprowadzenia autorskiego szkolenia pt. "Organizacje pozarządowe w systemie wsparcia osób doświadczających przemocy w rodzinie", bez wzięcia pod uwagę rzeczywistego zakresu praw i obowiązków stron umowy, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia: - art. 627 k.c w zw. z art. 734 oraz 750 k.c poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że zawarta pomiędzy stronami umowa jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa analiza jej treści nakładała na zainteresowaną obowiązek wykonania dzieła o ściśle określonym temacie, warunki tej umowy poddają się weryfikacji w zakresie wykonania zgodnie z zamówieniem, powstał obowiązek osiągnięcia rezultatu niematerialnego w postaci wytworu pracy intelektualnej człowieka, nadto zainteresowana nie była zobowiązana do osobistego świadczenia na rzecz skarżącego, a obowiązek zapłaty wynagrodzenia powstał wówczas, gdy wyżej wymienione rezultaty zostały przez zainteresowaną osiągnięte, - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że z tytułu zawartej umowy wykonawca podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od [...] do [...] sierpnia 2011 r., podczas gdy przedmiotowa umowa przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowa o dzieło, co zgodne jest z treścią tejże umowy, zamiarem stron oraz jej celem; - art. 1 ustawy o prawie autorskim poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że szkolenie prowadzone przez zainteresowaną nie stanowiło przejawu ustalenia utworu ze względu na brak w nim cech wymaganych przez prawo autorskie, podczas gdy przedmiot umowy posiada znamiona oryginalności, a twórczy charakter dzieła jako rezultat umowy nadaje wynikającemu z niej świadczeniu formę związaną z zamówieniem dzieła objętego prawem autorskim oraz - naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy naruszającą zasadę swobodnej oceny dowodów, polegającą na przyjęciu, że umowę zawarta z zainteresowaną należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług podczas, gdy umowa ta przemawia za zakwalifikowaniem jej jako umowa o dzieło co jest zgodne z treścią, celem i zamiarem stron. W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Sąd, w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie, nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącym a uczestniczką postępowania i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Odnośnie pierwszego warunku, ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym" wskazuje wprost, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei co do drugiego warunku, zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona. O ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, Komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do ,konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornej umowy było prowadzenie w dwóch dniach [...] i [...] sierpnia 2011 r. 8 godzinnych szkoleń w pt. "Organizacje pozarządowe w systemie wsparcia osób doświadczających przemocy w rodzinie". Zainteresowana miała przygotować materiały szkoleniowe uczestnikom szkolenia i przeprowadzić ankietę ewaluacyjną. Obowiązki wynikające z zawartej umowy nie mają charakteru dzieła, ponieważ polegały na przeprowadzeniu szkolenia z należytą starannością, podobnie, jak i dalszych czynności objętych umową. Ponadto należy zauważyć, że kwestia prawidłowości wykonywania umowy nie została określona w umowie, wobec czego nie mogła podlegać weryfikacji, podobnie ja nie ujęto kwestii odpowiedzialności za rezultat i ewentualnych konsekwencji w przypadku braku jego osiągniecia. Z treści umowy nie wynika możliwość pociągnięcia zainteresowanej do odpowiedzialności za wadliwe wykonanie przedmiotu umowy, przedmiotem umowy było przeprowadzenie szkolenia, przygotowanie materiałów dla uczestników szkolenia i przeprowadzenie ankiety ewaluacyjnej. Dodatkowo zdobytej przez uczestników szkolenia wiedzy czy informacji uzyskanych w trakcie szkolenia nie można uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Fakt prowadzenia szkolenia, przygotowania materiałów i przeprowadzenie ankiety nie nadaje tym czynnościom cech dzieła, wykonanie umowy było określone, co do miejsca i czasu (zainteresowana zobligowana była do przeprowadzenia warsztatów trwających 8 godziny we wskazanych dniach [...] i [...] sierpnia 2018 r. i miejscu tzn. Urzędzie Miejskim S. Centrum Organizacji Pozarządowych Referat Wydział Polityki Społecznej ul. K. [...],[...] S.. Ponadto wypłacone wynagrodzenie miało związek nie tylko z wykonaniem lub niewykonaniem "dzieła" ale jego prawidłowość powiązana była z ilością godzin, które przeprowadzić miała zainteresowana. Dlatego też nie za bezzasadny należy uznać zarzut naruszenia art. 3531 k.c. Należy podkreślić, że kwestia prawidłowości wykonania umowy nie została dookreślona, również ewentualna kara umowna za niewykonanie części umowy została określona w sposób niemożliwy do ustalenia. Nie wyceniono poszczególnych elementów zamówienia a także nie określono parametrów pozwalających stwierdzić, czy poszczególne elementy zostały wykonane prawidłowo lub w sposób wadliwy, wobec powyższego w przypadku wykrycia nieprawidłowości skarżący nie mógł wymagać od uczestniczki postępowania poniesienia odpowiedzialności za wady. Zgodnie z art. 1 ustawy o prawie autorskim przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Prowadzenie zajęć bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednakże tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, zawierającym regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad jak przy umowie o dzieło. Sąd podziela przytoczone przez organ stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13 zgodnie, z którym: "Mając na względzie, że prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy i że dla oceny prawnej w tym zakresie nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na Zamawiającego autorskich praw do utworu, lecz że o ich istnieniu lub nieistnieniu przesądzają fakty (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2002 r., III RN 133/01, OSNAPiUS 2002 nr 12. poz. 281), zwraca uwagę niekonkretność sformułowania umowy między skarżącym i zainteresowanym co do przedmiotu nabywanego prawa autorskiego i pól eksploatacji utworu (por. art. 5 prawa autorskiego). Polecając (...) prowadzenie ćwiczeń, zamawiający nie określił cech indywidualizujących utwór (dzieło). W takim wypadku o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze, a - wykładając wolę stron - należy stwierdzić, że takie zasadnicze znaczenie miało nauczanie (wykładanie). Kwalifikując stosunek prawny stron można więc uznać, że tylko w zakresie przygotowania wykładów, wiążącego się z opracowaniem konspektu zajęć i innych dokumentów, umowa o przeprowadzenie wykładów mogła mieć charakter umowy o dzieło, lecz te dokumenty, choć ucieleśniające dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu ze względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie ". Reasumując, Sąd stoi na stanowisku, że analizowana umowa była umową o świadczeniu usług. W przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Strony spornej umowy nie mogły z góry wskazać jakie efekty przyniosą prowadzone szkolenia. Rezultat bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego zajęcia. Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania programu, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości osób uczestniczących w szkoleniach. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności za wady dzieła, w przypadku gdy prowadząca dochowała wszelkiej staranności w przygotowaniu oraz przeprowadzeniu szkolenia. W przypadku tego rodzaju umów, jak w przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom skarżącego, nie chodzi jedynie o przygotowanie autorskiego, wymagającego nakładów pracy twórczej, programu, który sam w sobie może stanowić dzieło, a następnie przeprowadzenie szkolenia, w których dzieło również mogłoby się ucieleśniać w odpowiednim zachowaniu wykonawcy. Celem było prowadzenie szkolenia w dniach [...] i [...] sierpnia 2011 r. pt. "Organizacje pozarządowe w systemie wsparcia osób doświadczających przemocy w rodzinie" oraz przygotowanie dla uczestników materiałów szkoleniowych i przeprowadzenie ankiety ewaluacyjnej, której wyniki należało przedstawić zamawiającemu najpóźniej 5 dni po przeprowadzeniu szkolenia. Działania uczestniczki, które doprowadziły do opracowania materiałów stanowiły jedynie element wykonywania czynności składających się na przeprowadzanie szkolenia. Szklenie było przeprowadzane w ramach realizowanego przez zamawiającego wsparcia szkoleniowego dla organizacji pozarządowych z terenu S.. Przedmiot spornej umowy posiada cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umów starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) i jako dominujący element rozstrzyga o jej charakterze jako umowy starannego działania. Zbliżone stanowisko, choć w nieco odmiennym stanie faktycznym zostało wyrażone w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 568/14 (www.orzeczenia-nsa.pl), jak również w wyrokach sądów powszechnych. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 28 lutego 2013 r. sygn. akt III AUa 1785/12, orzekł: "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nienarzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu". W konsekwencji należy uznać, że organy NFZ, słusznie uznały, że uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym w decyzji okresie. Na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. Sąd oddalił wniosek skarżącego o przeprowadzenie dowodów wskazanych w skardze. Sąd administracyjny, co do zasady, nie przeprowadza postępowania dowodowego, albowiem kontrolę legalności decyzji administracyjnej opiera na materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu przed organem administracji wydającym zaskarżone rozstrzygnięcie (art. 133 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Wyjątek od tej zasady zawiera art. 106 § 3 p.p.s.a. jednakże nie służy on do zwalczania ustaleń faktycznych, z którymi strona się nie zgadza (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 października 2004 r. FSK1186/04 nie publ.). Należy zwrócić uwagę, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych, jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonego rozstrzygnięcia. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Należy zauważyć, iż przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości. Podkreślić zatem należy, że zakres kognicji sądu administracyjnego jest ograniczony do kontroli legalności zaskarżonego aktu i wyłącza możliwość czynienia przez ten sąd ustaleń faktycznych, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy. Celem postępowania sądowoadministracyjnego nie jest bowiem ponownie ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej (zob. NSA w wyroku z 6 października 2005 r. sygn. akt II GSK 164/05), lecz zbadanie, czy ustalenia dokonane przez organy administracyjne, których akty zostały zaskarżone, odpowiadają prawu (por. wyrok NSA z 23 stycznia 2007 r. II FSK 72/06). Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a.), na które wskazuje skarżący lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności jej treści. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło