II SA/Wr 296/14
WyrokWSA we Wrocławiu2014-06-25
Skład orzekający: Andrzej Wawrzyniak, Mieczysław Górkiewicz, Halina Kremis
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy można przywrócić termin do wniesienia odwołania od decyzji nakazującej rozbiórkę, gdy doręczenie decyzji nastąpiło osobie nieuprawnionej, a strona nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu?Ratio decidendi
Przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wymaga uprawdopodobnienia braku winy strony w uchybieniu terminu, co oznacza, że strona musiała dołożyć najwyższej staranności i przeszkoda w dokonaniu czynności była nie do przezwyciężenia. W niniejszej sprawie strona dopuściła się niedbalstwa, nie zabezpieczyła prawidłowego odbioru korespondencji, a doręczenie decyzji osobie nieuprawnionej nie zwalnia jej z odpowiedzialności, wobec czego odmowa przywrócenia terminu była zasadna.Stan faktyczny
A. Sp. z o.o. złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji nakazującej rozbiórkę sieci kanalizacji deszczowej i przyłączy do budynku. Decyzja została doręczona osobie nieuprawnionej, T. K., która posiadała pieczęć spółki i odebrała przesyłkę 7 maja 2013 r., jednak spółka twierdziła, że faktyczne doręczenie nastąpiło 9 maja 2013 r. Spółka złożyła odwołanie po terminie i wniosek o przywrócenie terminu, argumentując brak swojej winy w uchybieniu terminu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA - Andrzej Wawrzyniak Sędzia WSA - Mieczysław Górkiewicz Sędzia NSA - Halina Kremis /sprawozdawca/ Protokolant starszy sekretarz sądowy - Magda Minkisiewicz po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 25 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o. o. na postanowienie D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we W. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji nakazującej rozbiórkę sieci kanalizacji deszczowej i przyłączy do budynku oddala skargę.
Postanowieniem nr [...], z dnia [...] r. na podstawie art. 59 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.) w związku z wnioskiem A. Sp. z o.o. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W. nr [...] z dnia [...] r., nakazującej A. sp. z o.o. inwestorowi robót budowlanych związanych z budową budynku biurowo-magazynowego z garażem przy ul. W. we W. (działka nr [...], AM-[...] obręb G.), które wykonano w sposób odstępujący od warunków pozwolenia na budowę - rozbiórkę sieci kanalizacji deszczowej, przyłączy do budynku: wodociągowego, kanalizacji sanitarnej, kanalizacji deszczowej i gazowego.
D. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdził brak podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Na uzasadnienie organ odwoławczy wskazał, że przywrócenie terminu jest instytucją procesową mającą na celu ochronę jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu podjęcia czynności procesowej przez stronę lub uczestnika postępowania. Zgodnie bowiem z art. 58 § 1 kpa w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobniono, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Z kolei § 2 niniejszego artykułu stanowi, że "prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin." W związku z tym z art. 58 § 1 i § 2 kpa wynikają cztery przesłanki do przywrócenia terminu. które muszą wystąpić łącznie, by można było reaktywować możliwość zaskarżenia aktu administracyjnego. Pierwszą przesłanką jest uprawdopodobnienie przez zainteresowanego braku swojej winy. Kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu do dokonania czynności jest więc wykluczone w razie zaistnienia choćby winy nieumyślnej czy niedbalstwa zainteresowanego. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Pozostałe przesłanki to: dochowanie przez zainteresowanego 7-dniowego terminu (nieprzywracalnego) do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, wniesienie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu, oraz dopełnienie, wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracalny termin.
We wniosku A. Sp. z o.o., reprezentowanej przez A. P., o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, na wstępie podjęto próbę udowodnienia, iż decyzja została odebrana w dniu 9.05.2013 r., a nie jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru w dniu 7.05.2013 r. Tym samym wnioskodawca na wstępie próbuje dowieść, iż do uchybienia terminu nie doszło. Wprawdzie w sytuacji ustalenia, iż do uchybienia terminu nie doszło, wniosek o jego przywrócenie jest bezzasadny, tym samym takowa argumentacja wniosku wydaje się być nielogiczna, organ w pierwszej kolejności ustosunkuje się do niej. Uzasadniając to założenie wnioskodawca wskazuje, iż T. K., który odebrał przesyłkę, przekazał ją odwołującemu się w dniu 9. 05.2013 r., informując, iż przesyłka została odebrana przez niego 9.05.2013 r.
W tym kontekście organ zauważa, iż w aktach sprawy znajduje się zwrotne potwierdzenie odbioru przesyłki o nr: [...], będącej dowodem doręczenia decyzji PINB dla miasta W. nr [...] A. Sp. z o.o. Na tym dokumencie widnieje zapis: "potwierdzam własnoręcznym podpisem że w dniu dzisiejszym otrzymałem wyżej oznaczone pismo" - data 7. 05. 2013 r., oraz podpis T. K., występującego w imieniu A. Sp. z o.o., i legitymującego się pieczątką spółki. Ponadto na dokumencie widnieje podpis doręczającego (M. Ł.), oraz pieczęć z datą doręczenia 7. 05. 2013 r.
Organ przypomina, iż zgodnie z treścią art. 39 kpa, organ administracji publicznej doręcza pisma za pokwitowaniem przez operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe (Dz. U. poz. 1529), przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy. Zgodnie z art. 3 pkt. 12 tej ustawy operatorem pocztowym jest przedsiębiorca uprawniony do wykonywania działalności pocztowej, na podstawie wpisu do rejestru operatorów pocztowych. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej prowadzi rejestr operatorów pocztowych, wśród których jest również I. Sp. z o.o. Tym samym zarzut wnioskodawcy, iż doręczenie za pośrednictwem tego podmiotu korespondencji nie wywołuje skutków prawnych uznać należy za chybiony. Doręczenie pisma odbyło się za pokwitowaniem. Przez pokwitowanie należy rozumieć potwierdzenie doręczenia pisma przez odbierającego pismo swym podpisem ze wskazaniem daty doręczenia. Własnoręczny podpis odbierającego pismo potwierdza nie tylko jego odbiór, ale i datę jego doręczenia. Wskazanie przez odbierającego daty doręczenia jest najlepszą rękojmią że data ta jest zgodna z rzeczywistością, (por. A. Matan (w:) G.Łaszyczyca, A. Matan, doręczenie w postępowaniu administracyjnym ogólnym i podatkowym, Kraków 1998, s. 202). Reasumując, okoliczność potwierdzenia własnoręcznym podpisem przez odbierającego - T. K. oraz doręczającego M. Ł. daty doręczenia przesyłki - 7.05.2013 r., jest bezsprzeczna. W konsekwencji organ stwierdza, iż błędnym jest stwierdzenie wnioskodawcy, iż przekazanie przez T. K. decyzji wnioskodawcy w dniu 9.05.2013 r. należy utożsamiać z jej odebraniem. Odebranie nastąpiło bowiem w dniu 7.05.2013 r., co potwierdził własnoręcznym podpisem zarówno doręczający jak i odbierający przesyłkę. Bez wpływu pozostaje przedłożony do wniosku wydruk ze strony internetowej Sp. z o.o I. Zwrócić należy uwagę, iż wpisując numer przesyłki, można śledzić przesyłkę i uzyskać informację o dacie w którym zwrotne potwierdzenie odbioru przesyłki zostało zwrócone do doręczającego (w przypadku przesyłki skierowanej do A. - 9.05.2013., skierowanej do pozostałych stron kolejno- 6.05, 8.05, 30.04).
Niezależnie od tego, zauważyć należy, iż jakkolwiek na wstępie wniosku, wnioskodawca podjął próbę dowodzenia, iż uchybienie terminu nie nastąpiło, w dalszej części wniosku, stwierdza, iż uchybienie terminu nastąpiło, z winy doręczającego, który bezprawnie doręczył przesyłkę osobie, która jest osobą przypadkową i nieuprawnioną do odbierania przesyłek adresowanych do A. Sp. z o.o. W dalszej części wniosku wnioskodawca wskazuje, iż gdyby doręczyciel przekazał przesyłkę osobie uprawnionej, nie doszłoby do pomyłki w wyliczeniu terminu do wniesienia odwołania. Zatem wnioskodawca w zasadzie przyznaje, iż błędnie wyliczył datę do skutecznego zaskarżenia decyzji, ze względu na błędną informację uzyskaną od T. K., co do daty odbioru.
Organ dalej wyjaśnia, iż oceniając brak winy, organ administracji publicznej powinien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy" (M. Jędrzejewska (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 322). Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie byłoby dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (J. Krajewski (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 274). W doktrynie postępowania administracyjnego przyjmuje się, że brak winy strony zachodzi "tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku" (E. Iserzon (w:) Komentarz IV, 1970, s. 136). W konsekwencji "pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej" (tamże, s. 136). "Jeżeli nawet przeszkoda nie do przezwyciężenia obiektywnie nie istniała, ale strona miała podstawę do sądzenia, że taka przeszkoda istnieje, należy uznać, że niedopełnienie czynności procesowej było niezawinione" (tamże, s. 136- 137). W doktrynie i orzecznictwie sądowym przytacza się wiele przykładów (stanów faktycznych) niezawinionego przez zainteresowanego niedopełnienia czynności procesowych w terminie. Jednym z przykładów, są nieprawidłowości organizacyjne jednostki lub zaniedbania jej pracowników (wyrok NSA z dnia 20 września 2001 r., IV SA 1340/99, LEX nr 54141, wyrok WSAw Poznaniu z dnia 17.10.2012r., sygn. akt" SNPo 648/12.
Analizując treść wniosku z dnia 27.06.2013 r., w kontekście akt administracyjnych sprawy organ odwoławczy stwierdza, iż kwestia uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji PINB dla miasta Wrocławia nr [...] wynika z winy zainteresowanego, która może być związana z niedbalstwem w zakresie odbierania dokumentacji w Sp. z o.o. A..
Powyższe nie może świadczyć o niezachowaniu przez doręczającego wymogów określonych w kpa, dotyczących skutecznego doręczenia, czy też o zaistnieniu przeszkody której wnioskodawca nie mógł przezwyciężyć. Argumentacja ta świadczy jedynie o niedbalstwie w zakresie przekazywania informacji w Sp. z o.o. A., braku uregulowań co do osób które legitymują się pieczęcią spółki która przełożyła się na zaistniałą sytuację. Tym samym bezzasadny jest argument dotyczący wydania decyzji T. K., jako osobie nieuprawnionej do odbioru przesyłek w imieniu A. Sp. z o.o. Wnioskodawca wskazuje, iż T. K. nie jest pracownikiem A. Sp. z o.o., nie jest uprawniony do odbierania korespondencji w imieniu spółki, jest to jedynie osoba wynajmująca powierzchnie garażowe w budynku. Zdaniem organu takie wyjaśnienia są niespójne i nielogiczne. Zadać bowiem należy pytanie, dlaczego T. K. odbierając korespondencję w imieniu Spółki A., podał się za osobę uprawnioną do odebrania przesyłki i w jakich okolicznościach wszedł w posiadanie pieczęci spółki, która widnieje na zwrotnym potwierdzeniu odbioru przesyłki. W sprawie brak dowodów na poparcie tezy, iż T. K. odbierając przesyłkę w imieniu Spółki A. i posługując się jej pieczęcią, działał bez wiedzy spółki, w sposób bezprawny.
W tym kontekście organ zauważa, iż w kwestii konieczności dochowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej przez podmioty, które z racji prowadzonej działalności winne dbać o swoje interesy, szczególnie w sytuacji gdy postępowanie prowadzone jest przez organy policji budowlanej, WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 20.10.2010r., sygn. akt" SA/Wr 440/10 podkreślił, iż nawet niewielkie niedbalstwo wyklucza możliwość uwzględnienia żądania przywrócenia terminu do wniesienia środka zaskarżenia. Z dochowania w tym zakresie minimum staranności, zgodnie z zasadą volenti non fit iniuria chcącemu nie dzieje się krzywda, nikt wnioskodawcy nie może zwolnić, przerzucając odpowiedzialność za zaistniałe niedbalstwo na organy administracji publicznej.
Udostępnienie osobie, która zdaniem wnioskodawcy jedynie wynajmuje pomieszczenie gospodarcze w budynku, pieczęci spółki i umożliwienie jej odbierania korespondencji w imieniu spółki, uznać należy za zaniedbanie ze strony spółki, które wyklucza możliwość pozytywnego rozpatrzenia wniosku z dnia 27.06.2013 r.
Zgodnie bowiem z szerokim orzecznictwem administracyjnym, przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić wyłącznie w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. O braku winy można mówić tylko w tym przypadku, gdy strona w celu dochowania terminu zmuszona byłaby do podjęcia nadzwyczajnego wysiłku, przykładowo zagrażającego jej zdrowiu lub życiu albo narażającego ją na poważne straty. Niemniej, do negatywnego załatwienia wniosku o przywrócenie terminu wystarcza wystąpienie po stronie wnioskodawcy choćby najlżejszej winy postaci niedbalstwa - patrz wyrok WSA w Lublinie z dnia 8.01.2013r., sygn. akt SA/Lu 1003/12, wyrok WSA w Poznaniu z dnia 17.10.2012r., sygn. akt II SAIF 648/12, wyrok NSA z dnia 9.05.2012r., sygn. akt II OSK 300/11.
Wobec tego wskazać należy, iż nie ma podstaw prawnych do przywrócenia zainteresowanemu terminu do dokonania wnioskowanej czynności procesowej - złożenia odwołania, a tym samym do ponownego rozpatrzenia w trybie postępowania odwoławczego, sprawy zakończonej decyzją PINB dla miasta W. nr [...] z dnia [...].
Na ostateczne postanowienie w sprawie skargę do sądu administracyjnego złożyła spółka. W skardze zaskarżono w całości wymienione postanowienie D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego numer [...] o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W., nakazującej inwestorowi robót budowlanych związanych z budową budynku biurowo - magazynowego z garażem przy ul. W. we W. rozbiórkę sieci kanalizacji deszczowej, przyłączy do budynku: wodociągowego, kanalizacji sanitarnej, kanalizacji deszczowej i gazowego. Wskazując na przedstawione zarzuty strona wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia II instancji w całości oraz o zasądzenie od organu administracji na rzecz skarżącego zwrotu poniesionych kosztów sądowych, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności: art. 59 § 1 i 2 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie, w związku z odmową przez organ II instancji przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji, pomimo iż jeśli do uchybienia terminu doszło w okolicznościach faktycznych sprawy, to nie z winy skarżącego, a jedynie na skutek rażącego niedbalstwa doręczającego przesyłkę skarżącemu w dniu 9 maja 2013 r., wskazując jednocześnie na tę datę, jako na datę doręczenia. Pomimo iż skarżący nie miał obowiązku faktycznego, ani prawnego nadzorowania czynności T. K., i skarżący mógł zasadnie oczekiwać, że przesyłka zostanie doręczona osobie uprawnionej i wyznaczonej przez skarżącego do odbioru poczty, którą w żadnym przypadku nie był T. K.; art. 45 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego poprzez jego niezastosowanie w sprawie, w związku z ustaleniem przez organ II instancji, iż decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W. została doręczona skarżącemu w dniu 7 maja 2013 r., pomimo iż przesyłka zawierająca decyzję została przekazana osobie nieuprawnionej do odbioru korespondencji, tj. T. K., który jest najemcą jednej z wiat na prowadzenie warsztatu samochodowego i posiada dostęp do budynku głównego, w zw. z korzystaniem z ksero, który to przypadkowo w dniu doręczenia listu był w sekretariacie w budynku głównym; art. 40 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w związku z uznaniem rzez organ II instancji za skuteczne doręczenie pisma - decyzji organu I instancji, T. K., który nie jest stroną w sprawie, czy też przedstawicielem ustawowym ani pełnomocnikiem skarżącego; art. 39 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego w związku z uznaniem przez organ II instancji za skuteczne doręczenie skarżącemu decyzji organu I instancji, pomimo iż przesyłka zawierająca decyzję została nadana przez organ I instancji za pośrednictwem I., a nie operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe (Dz. U. poz. 1529), przez jego pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy.
Nadto strona skarżąca wnosi o stwierdzenie z urzędu nieważności decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W. numer [...] z dnia [...] r., w związku z rażącym naruszeniem przez organ I instancji przepisów postępowania administracyjnego w trakcie postępowania administracyjnego. Decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W. numer [...] została wydana z rażącym naruszeniem następujących przepisów postępowania administracyjnego: art. 40 par. 1 i par. 2 k.p.a, w związku z doręczaniem przez organ I instancji korespondencji kierowanej do skarżącego w toku postępowania administracyjnemu podmiotowi nieuprawnionemu; art. 81 k.p.a. oraz art. 10 k.p.a. w związku z nie zapewnieniem skarżącemu czynnego udziału w każdym stadium postępowania, pozbawieniem skarżącego możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału oraz przeprowadzonych dowodów, zgłoszonych żądań przed wydaniem decyzji kończącej postępowanie oraz w związku z wydaniem decyzji na podstawie okoliczności faktycznych, które organ uznał za udowodnione, pomimo iż strona nie miała możliwości wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów; art. 8 k.p.a. poprzez działanie organu w sposób niezgodny z zasadą prowadzenia przez organy administracji publicznej postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.
Na uzasadnienie podniesiono, że w pierwszej kolejności strona skarżąca podnosi zarzuty dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji organu pierwszej instancji, jako dalej idące. Organ I instancji w trakcie postępowania administracyjnego doręczał korespondencję kierowaną dla skarżącego w sposób niezgodny z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, z naruszeniem art. 40 par. 1 i par. 2 k.p.a. Ponadto organ wydał decyzję w oparciu o materiał dowodowy, co do którego skarżący został pozbawiona przez organ możliwości wypowiedzenia się, z naruszeniem art. 81 k.p.a. oraz bez możliwości wypowiedzenia się przez skarżącego co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań przed wydaniem decyzji końcowej, z naruszeniem art. 10 k.p.a. Działania organu I instancji ponadto w sposób rażący naruszają zdefiniowaną w art. 8 k.p.a. zasadę prowadzenia przez organy administracji publicznej postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.
Do naruszeń doszło w następującym stanie faktycznym: skarżący pismem z dnia 19 grudnia 2012 r. poinformował organ o ustanowieniu w sprawie nowego pełnomocnika, będącego jednocześnie uprawnionym do podejmowania wszelkich czynności w procesie przedkładania, uzupełniania, odbioru, składania itp. projektu budowlanego zamiennego budynku magazynowo - biurowego z garażem przy ul. W. we W., pismo Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W. z dnia 27 grudnia 2012 r. Organ I instancji pismem opatrzonym datą 12 marca 2013 r., zakwestionował pełnomocnictwo udzielone przez skarżącego, reprezentowanego przez S. Z. jako prokurenta samoistnego, pełnomocnikowi M. T.. Pismo to zostało skierowane do spółki. Pomimo nawet nie doręczenia tegoż pisma skarżącemu, nie upłynięcia terminu w nim zakreślonego, nie umożliwienia odniesienia się strony do tegoż pisma, organ podjął dalsze istotne czynności w sprawie. Organ nie czekając na wyjaśnienia strony skierował kolejne pismo opatrzone datą 13 marca 2013 r., w którym zawiadamiał stronę o zakończeniu postępowania dowodowego i terminie do zapoznania się z aktami sprawy przed wydaniem decyzji kończącej w sprawie postępowanie na adres byłego pełnomocnika. Pełnomocnik podkreśla, iż wątpliwym jest w istocie, czy to pismo było wysłane w tej dacie, gdyż strona otrzymała je w zdecydowanie późniejszym terminie co może świadczyć, iż jego data nadania zdecydowanie odbiega od daty sporządzenia, co podważa całkowicie zasadę zaufania strony do organu. Organ pomimo treści pisma z dnia 12 marca 2013 r. oraz faktu, iż pismo z dnia 13 marca 2013 r. zostało odebrane przez rzekomego pełnomocnika uznanego za pełnomocnika przez organ, pomimo odmiennej treści i woli strony, wyrażonej w upoważnieniu z dnia 10 grudnia 2013 r. znajdującego się w aktach ,nie posiadając stosownego pełnomocnictwa wydała z rażącym naruszeniem prawa do obrony strony decyzję w sprawie. W opisanych okolicznościach decyzja jest zdaniem skarżącej co najmniej nieważna i świadczyć może o rażącym ze strony organu lekceważeniu przepisów postępowania i manipulowaniu przez organ pismami i prawami strony.
Pismem z dnia 17 kwietnia 2013 r. skarżący poinformował organ, iż cofnął pełnomocnictwo udzielone M. T. do reprezentowania go przed organem oraz poinformował, iż T. D. nigdy nie został ustanowiony pełnomocnikiem do reprezentowania skarżącego, a jedynie pismem z dnia 25 sierpnia 2011 r. został upoważniony do udziału w postępowaniu jako przedstawiciel skarżącego w celu umożliwienia uzyskania informacji o stanie postępowania. Zgodnie z art. 40 § 1 kpa pisma doręcza się stronie, a gdy strona działa przez przedstawiciela - temu przedstawicielowi; § 2. Jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Jeżeli ustanowiono kilku pełnomocników, doręcza się pisma tylko jednemu pełnomocnikowi. Strona może wskazać takiego pełnomocnika. W okolicznościach sprawy organ otrzymał od strony pismo, z którego w sposób niezbity wynikała wola skarżącego ustanowienia w sprawie w charakterze pełnomocnika M. T. oraz wskazanie go jako osoby uprawnionej do odbioru korespondencji kierowanej przez organ do skarżącego w postępowaniu dotyczącym budynku biurowo - magazynowego z garażem. W związku z tym organ winien kierować korespondencję w sprawie do tej osoby jako pełnomocnika skarżącego, a w przypadku zastrzeżeń co do pełnomocnictwa poczekać na wyjaśnienia strony w tym zakresie bądź kierować korespondencję bezpośrednio na adres skarżącego. Rażącym uchybieniem ze strony organu było kierowanie korespondencji na adres T. D. po dniu 10 grudnia 2012 r., który jak strona wyjaśniła w piśmie z dnia 17 kwietnia 2013 r., nie był pełnomocnikiem skarżącego od chwili kiedy w dniu 10 grudnia 2012 r. zostało do akt złożone upoważnienie dla M. T. do reprezentowania strony, a nadto jak wynika z pisma kierowanego przez skarżącego do organu w grudniu 2012 r. skarżący w sposób jasny wskazał, iż wnosi o niekierowanie korespondencji na adres T. D.. Organ w sposób całkowicie dowolny i niezgodny z wolą skarżącego wskazał na T. D. jako adresata korespondencji kierowanej do skarżącego. Ze względu na to organ wydał decyzję także z rażącym uchybieniem art. 81 k.p.a., art. 10 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a., bowiem nie doręczył prawidłowo stronie pisma opatrzonego datą 13 marca 2013 r. W efekcie strona nigdy nie została prawidłowo poinformowana o zakończeniu postępowania dowodowego i możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Okoliczności faktyczne zaś co do których strona nie miała możliwości wypowiedzenia się należy uznać za nieudowodnione. Zdaniem strony skarżącej w efekcie skarżący został pozbawiony w postępowaniu możliwości aktywnego uczestniczenia i obrony swoich praw, a uchybienia organu są tak rażące, iż uzasadniają co najmniej jej uchylenie i stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji organu I instancji z urzędu. Ponadto skarżący zarzuca, iż organ II instancji z naruszeniem art. 59 § 1 i 2 k.p.a., art. 40 k.p.a., art. 45 k.p.a. oraz art. 39 k.p.a. ustalił, iż decyzja organu pierwszej instancji została prawidłowo doręczona skarżącemu w dniu 7 maja 2013 r. oraz stwierdził, iż skarżący uchybił terminowi do wniesienia odwołania od tej decyzji. Pełnomocnik strony wskazuje, iż decyzja ta została doręczona do rąk T. K. za pośrednictwem prywatnej firmy I. sp. z o.o., pomimo że była adresowana do A. Spółka z o.o. i winna zostać doręczona jej przedstawicielowi lub osobie upoważnionej do odbioru korespondencji. Nie tylko, że poczta została doręczona przez prywatną firmę nie mającą statusu urzędowego doręczyciela, to została doręczona osobie, która na terenie strony wynajmuje jedną z wiat na prowadzenie zakładu samochodowego. W dniu 9 maja 2013 r., w chwili doręczania przesyłki, T. K. znajdował się w budynku głównym na nieruchomości, w sekretariacie, w celu skorzystania z ksera. Posiada on klucze do budynku głównego. Odebrał korespondencję i skorzystał ze znajdujących się na widocznym miejscu pieczątek, jednak nigdy nie został upoważniony do odbioru korespondencji adresowanej do skarżącego. T. K. nie jest ani pracownikiem skarżącego, ani nie łączy go umowa cywilno-prawna na odbiór korespondencji. Skarżący posiada sekretariat i wyznaczonych pracowników do odbioru poczty. W sytuacji gdy doręczający pismo nie zastał nikogo z nich nie powinien doręczać pisma przypadkowo napotkanej osobie, nie związanej ze skarżącym i nie uprawnionej do odbioru korespondencji. Zdaniem strony skarżącej nie ma przy tym znaczenia, że odbierający pismo pokwitował jego odbiór, bowiem dla skutecznego doręczenia przesyłki pokwitowanie winno pochodzić od uprawnionej osoby. T. K. przekazał doręczoną do jego rąk decyzję organu I instancji skarżącemu z informacją o doręczeniu decyzji w dniu 9 maja 2013 r. Skarżący niezwłocznie sprawdził na stronie I. w zakładce śledzenie przesyłek kiedy przesyłka została doręczona. Na wskazanej stronie jako data doręczenia przesyłki została wskazana data 9 maja 2013 r. Skarżący osobiście złożył odwołanie od decyzji w Inspektoracie Powiatowego Nadzoru Budowlanego dla miasta W. w dniu 23 maja 2013 r., a więc z zachowaniem dwutygodniowego terminu liczonego od daty doręczenia decyzji (które przyjęto na datę 09.05.2013 r.). Zgodnie z art. 45 k.p.a. jednostkom organizacyjnym doręcza się pisma w lokalu ich siedziby do rąk osób uprawnionych do odbioru pism. T. K. nie jest reprezentantem skarżącego, uprawnionym do reprezentowania go przed organami administracji publicznej, nie jest też pracownikiem skarżącego. Ponadto nie jest także uprawniony do odbierania korespondencji na podstawie jakiejkolwiek innej umowy. Jedynie czasowo wynajmuje u odwołującego się część powierzchni garażowych. Zgodnie z art. 40 k.p.a. pismo doręcza się stronie, a gdy strona działa przez przedstawiciela - temu przedstawicielowi. T. K. nie jest stroną ani jej przedstawicielem, jak również doręczający I. nie zadał sobie trudu aby doręczyć przesyłkę właściwej osobie tylko doręczył ją pierwszej osobie którą spotkał na terenie lub okolicach nieruchomości strony skarżącej. Osoba której organ doręcza korespondencję powinna być uprawniona do jej odbioru, nie może być to osoba przypadkowa. T. K. takiego uprawnienia nigdy nie posiadał.
Reasumując skarżący stwierdza, że jego zdaniem, w postępowaniu administracyjnym nie doszło do prawidłowego doręczenia decyzji organu pierwszej instancji, a co za tym idzie nie upłynął termin do wniesienia odwołania.
Z ostrożności procesowej strona skarżąca podnosi, że wniosła odwołanie w terminie, a z najdalej idącej ostrożności wniósł o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. We wniosku wskazał, że ewentualne uchybienie terminu do złożenia odwołania nastąpiło bez jego winy, bowiem odebranie przesyłki przez osobę nieuprawnioną było bezpośrednią przyczyną pomyłki do jakiej doszło przy przekazywaniu przesyłki stronie skarżącej, który nadto otrzymał informację o doręczeniu przesyłki 9 maja 2013 r.,, co nadto zostało potwierdzone na stronie I. Strona dodaje, że gdyby przesyłki nie doręczono osobie nieuprawnionej zarząd lub uprawniony pracownik mieliby szansę odebrać awizo z poczty i wówczas mogłoby dojść do prawidłowego doręczenia, a zarazem nie doszłoby do pomyłki w zakresie wyliczenia terminu, ze względu na bezpośrednią wiedzę osoby uprawnionej o dokładnej dacie odbioru korespondencji.
Pełnomocnik podkreśla, że skarżącemu nie można przypisać winy także w formie niedbalstwa, bowiem zorganizował komórkę i wyznaczył osoby uprawnione do odbioru korespondencji. Ponadto skarżący nie odpowiada za działanie osób trzecich, znajdujących się na terenie nieruchomości, w tym T. K.. W związku z tym skarżący nie odpowiada także za użycie bez jego wiedzy i zgody pieczątek strony skarżącej. Skarżący nie miał także powodu kwestionować daty podanej przez T. K., jako daty doręczenia przesyłki, a także nie miał możliwości ustalenia innej daty doręczenia, bowiem na stronie I. widniała data 9 maja 2013 r. W związku z tym niewątpliwie brak jest winy skarżącego.
Ponadto strona zarzuca, ze I. jest spółką prywatną i doręczenie za jej pośrednictwem korespondencji nie jest skuteczne zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego. W związku z tym organ I instancji doręczając decyzję naruszył także art. 39 kpa.
W doręczonej sądowi odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki sąd administracyjny zważył:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.) sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane w ustawie. Natomiast stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą skargi.
Przede wszystkim należy wskazać, że w stanie faktycznym tej sprawy sąd nie może rozważać zarzutów skargi, dotyczących wadliwości (zdaniem strony skarżącej) decyzji organu pierwszej instancji.
W ocenie sądu skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżone rozstrzygnięcie jest zgodne z prawem. Wskazać można, że złożenie odwołania nakłada na organ odwoławczy, w myśl regulacji zawartych w kpa, obowiązek zbadania w pierwszej kolejności, czy zostało ono wniesione przez osobę uprawnioną, a także czy zostało wniesione w ustawowym terminie. Stosownie do treści art. 129 § 2 kpa odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie – od dnia jej ogłoszenia stronie. W razie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne (art. 134 kpa).
W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy ze zwrotnego poświadczenia odbioru decyzji organu pierwszej instancji wynika, że decyzja ta, zawierający prawidłowe pouczenie o sposobie i terminie wniesienia odwołania, wysłana została na adres skarżącego i doręczona T. K. w dniu 7 maja 2013 r., co zostało potwierdzone własnoręcznym podpisem T. K. na zwrotnym dowodzie poświadczenia odbioru, znajdującym się w aktach administracyjnych. Dodać tu jeszcze można, że prawomocnym wyrokiem z dnia 13 grudnia 2013 r. (w sprawie II SA/Wr 596/13) Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę tej samej strony skarżącej na postanowienie D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu stwierdzające uchybienie terminu do złożenia odwołania, przy czym sąd podzielił w uzasadnieniu do tamtego orzeczenia, zawarty w postanowieniu organu odwoławczego pogląd, że do doręczenia decyzji pierwszoinstancyjnej doszło nie 9, a 7 maja 2013 r.
Stosownie do treści art. 129 § 2 kpa czternastodniowy termin do wniesienia odwołania, upłynął zatem stronie skarżącej w dniu 21 maja 2013 r. (wtorek). Odwołanie zaś zostało wniesione do organu pierwszej instancji 23 maja 2013 r. (czwartek), a więc po 14 dniowym terminie do jego wniesienia.
W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że uchybienie terminu jest okolicznością obiektywną i w razie jej stwierdzenia organ odwoławczy nie ma innej możliwości niż wydanie postanowienia o uchybieniu terminu przewidzianego w art. 134 kpa (vide: wyrok NSA z dnia 21 marca 1997 r., SA/Łd 2990/95, Lex nr 29079). Tym samym stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania nie zależy od uznania organu odwoławczego, lecz wynika z bezwzględnie obowiązującej normy prawnej (vide: wyrok NSA z 29 stycznia 1997 r., sygn. akt I SA/Gd 1482/96, LEX nr 29004). Gdy organ II instancji stwierdzi, że środek odwoławczy został wniesiony z uchybieniem terminu, nie może przystąpić do jego merytorycznego rozpoznania, a ma obowiązek zastosować się do dyspozycji art. 134 kpa (vide: wyrok NSA z dnia 15 listopada 1995 r., sygn. akt. SA/Ka 2111/94, LEX nr 27060).
Jedyną możliwość rozpoznania złożonego po terminie odwołania daje przewidziana w art. 58 kpa instytucja przywrócenia terminu. Tylko bowiem na skutek uwzględnienia przez organ wniesionego przez skarżącego wniosku o przywrócenie terminu mogłoby dojść do usprawiedliwienia uchybienia terminu do wniesienia odwołania i w konsekwencji do rozpoznania odwołania. Zgodnie z art. 58 kpa, aby przywrócić termin zainteresowany musi spełnić łącznie cztery warunki: 1) uprawdopodobnić brak swojej winy, 2) wnieść wniosek lub prośbę o przywrócenie terminu, 3) prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, 4) dopełnić wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracany termin. W rozpoznawanej sprawie kwestię sporną stanowi ocena przesłanki z punktu 1, tj. uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminowi. Pełnomocnik skarżącego uważa, że skarżący wypełnił tę przesłankę, wykazując że gdyby przesyłkę doręczono uprawnionej osobie być może nie doszłoby do omieszkania terminu do wniesienia odwołania. Nadto pełnomocnik strony podnosi, że strona skarżąca nie ponosi żadnej winy w uchybieniu terminu (także niedbalstwa), bowiem zorganizował komórkę do odbioru poczty, a także nie ponosi odpowiedzialności za działania osób trzecich.
Sąd nie podziela stanowiska skarżącego, podzielając stanowisko organu. Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Zatem o braku winy można mówić w sytuacji, gdy skonfrontowanie przeszkody w dokonaniu czynności procesowej w terminie z obiektywnymi miernikami staranności doprowadzi do wniosku, iż podmiot, dokonujący czynności procesowej nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu do jej dokonania nawet przy użyciu najwyższej w danych warunkach staranności. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. wyrok NSA z dnia 28 grudnia 2000 r. o sygn.. akt I SA/Ka 1781/99 LEX nr 47160). Strona powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność przy dokonywaniu czynności procesowych oraz fakt, że przeszkoda w dokonywaniu czynności była od niej niezależna. Ocena zatem czy zachodzą przesłanki do zastosowania instytucji przywrócenia terminu musi odbywać się z odwołaniem do okoliczności konkretnego przypadku (por. wyrok NSA z dnia 30 listopada 2006 r., sygn.. akt II OSK 1397/05).
W judykaturze nie jest kwestionowane to, że ciężar uprawdopodobnienia okoliczności spoczywa na stronie, która występuje z wnioskiem o przywrócenie terminu, natomiast na organie ciąży obowiązek prawidłowej oceny przedstawionych okoliczności. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 8 maja 2014 (II SA/Rz 122/14) "uprawdopodobnienie, o którym mowa w art. 58 § 1 k.p.a. jest środkiem zastępczym dowodu nie dającym pewności, lecz jedynie czyniącym wiarygodne twierdzenia o danym fakcie, który wskazuje na niemożliwość dokonania danej czynności z powodu przeszkód niemożliwych do przezwyciężenia. Brak winy w uchybieniu terminowi zachodzi tylko wtedy, gdy dokonanie czynności było niemożliwe z uwagi na przeszkodę, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej w danych okolicznościach można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Oznacza to, że przywrócenie terminu mogą uzasadniać wyłącznie obiektywne, występujące bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw uniemożliwiały dokonanie czynności w przewidzianym terminie".
W ocenie Sądu orzekając w rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy nie naruszył powołanych przepisów procesowych. Odmowę przywrócenia wnioskowanego przez spółkę terminu poprzedziły wymagane przez ustawodawcę ustalenia i rozważania co do zaistnienia przesłanek warunkujących uwzględnienie prośby wnoszonej w trybie art. 58 kpa.
Nie można zgodzić się z twierdzeniem strony, że powołanie jednostki do odbioru korespondencji należy uznać za wystarczające do przyjęcia, że strona nie dopuściła się nawet lekkiego niedbalstwa. Z akt wynika i jest to niesporne, że T. K. miał dostęp do pieczątek strony, a zatem strona skarżąca nie zadbała o ochronę swoich interesów. Nadto, skoro już T. K. miał dostęp do pieczątek strony i strona wiedziała o odbiorze przez niego przesyłki skierowanej do strony, rzeczą strony było dokładne ustalenie kiedy przesyłka została doręczona, a co za tym idzie kiedy, ponad wszelką wątpliwość upływa termin do złożenia odwołania.
Reasumując nie sposób przyjąć, aby strona uprawdopodobniła, że nie dokonała czynności procesowej bez swej winy, co musiało poskutkować oddaleniem skargi, stosownie do treści art. 151 ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło