II SA/Wr 418/16
WyrokWSA we Wrocławiu2016-10-18
Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Władysław Kulon, Mieczysław Górkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za usunięcie drzew bez zezwolenia została prawidłowo wymierzona, uwzględniając przepisy obowiązujące przed i po nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, a także czy odpowiedzialność za usunięcie drzew ponosi właściciel nieruchomości?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kara pieniężna została prawidłowo wymierzona, stosując przepisy względniejsze dla sprawcy zgodnie z ustawą nowelizacyjną. Właściciel nieruchomości ponosi odpowiedzialność za usunięcie drzew, nawet jeśli czynność tę wykonała firma zewnętrzna, jeśli właściciel miał świadomość i godził się na usunięcie drzew, na które wymagane jest zezwolenie. Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego ani procesowego, które miałoby wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi B.S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G., która utrzymała w mocy decyzję Wójta Gminy L. o wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia 33 sztuk drzew z działek należących do B.S. Skarżący kwestionował prawidłowość naliczenia kary, sposób oceny dowodów oraz odpowiedzialność za usunięcie drzew. Wcześniejszy wyrok WSA we Wrocławiu uchylił poprzednie decyzje z uwagi na niekonstytucyjność przepisów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Władysław Kulon Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Protokolant: Starszy asystent sędziego Katarzyna Grott po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 4 października 2016 r. sprawy ze skargi B.S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 sztuk drzew oddala skargę w całości.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] r. Nr [...], podjętą na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2016 r. poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.", art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 353) - w brzmieniu obowiązującym do dnia 28 sierpnia 2015 r., art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (j.t. Dz. U. z 2015 r. poz. 1651 ze zm.) - w brzmieniu obowiązującym od dnia 28 sierpnia 2015 r., rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. Nr 219, poz. 2229) oraz art. 53 ust. 3 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1045) - po rozpatrzeniu odwołania B.S. od decyzji Wójta Gminy L. z dnia [...] r. nr [...] w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej w łącznej kwocie 401.165,50zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 33 sztuk drzew z działki nr 196 i działki nr 200/4 obręb N.Ł. gmina L., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J.G. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu powyższej decyzji organ odwoławczy wskazał, że postępowanie w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej zostało wszczęte w dniu 5 maja 2014 r. na skutek otrzymania w tym samym dniu zgłoszenia telefonicznego od funkcjonariusza publicznego - strażnika leśnego Nadleśnictwa P. – D.J. - o nielegalnej wycince drzew m.in. z działki nr 200/4 obręb N.Ł., stanowiącej własność B.S.. W celu zabezpieczenia śladów po usunięciu drzew Wójt podjął natychmiastowe działania związane z odpowiednim udokumentowaniem zdarzenia. W dniach: 5 i 7 maja 2014 pracownicy Urzędu Gminy w L. dokonali obmiaru wszystkich pni po usuniętych drzewach i sporządzili dokumentację fotograficzną. W trakcie tych czynności ustalono, że łącznie zostało usuniętych około 900 sztuk drzew.
W dniu 16 maja 2014 r. B.S. złożył wyjaśnienia, z treści których wynika, że drzewa z działki nr 200/4 usunął J. C. właściciel firmy C. bez zgody i wiedzy właściciela. Kontaktował się wprawdzie z J.C. w kwestii usunięcia drzew, ale dotyczyło to jedynie drzew w wieku do 10 lat, a ich usunięcie miało nastąpić po zawarciu pisemnej umowy. B.S. oświadczył też, że o wycince drzew dowiedział się w dniu 1 maja 2014 r. podczas prowadzonych prac polowych na sąsiedniej działce. Wówczas zauważył, że z działki nr 200/4 usunięto drzewa, na działce przebywali jeszcze pracownicy J.C. oraz pojawili się strażnicy leśni.
W wyniku przeprowadzonych w dniu 21 maja 2014 r. oględzin terenu z udziałem B.S. oraz powołanego biegłego – M.G. - ustalono, że usunięciu uległy 33 drzewa w wieku powyżej 10 lat, tj. wierzba iwa w ilości 13 sztuk, brzoza brodawkowata w ilości 18 sztuk, lipa drobnolistna w ilości 2 sztuk. Tylko jedno drzewo - wierzba iwa - posiadało leżącą kłodę przy pniu drzewa o obwodzie na wysokości 130 cm - wynoszącą 194 cm. Dlatego w przypadku pozostałych drzew dokonano pomiaru najmniejszego promienia pnia z użyciem certyfikowanej miary. W trakcie przeprowadzonych oględzin ustalono również, że na działce nr 196 także usunięto drzewa, w związku z czym w tej części również wszczęto z urzędu postępowanie administracyjne.
W dniu 3 czerwca 2014 r. biegły z dziedziny leśnictwa i drzewnictwa przedłożył operat dendrologiczny drzew wyciętych z działek nr 200/4 i 196, następnie skorygowany w dniu 25 listopada 2014 r..
W trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego organ pierwszej instancji dokonał również przesłuchania świadków oraz strony.
W oparciu o całość zgromadzonego materiału uznał, że usunięcia drzew z działek nr 196 i 200/4 dokonał J.C. działający na zlecenie właściciela tych działek. W związku z tym decyzją z dnia [...] r. nr [...] Wójt Gminy L. orzekł o nałożeniu na B.S. administracyjnej kary pieniężnej w wysokości 601.748,31zł. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J.G. decyzją z dnia [...] r. Nr [...] utrzymało w mocy przedmiotową decyzję organu pierwszej instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 4 sierpnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 355/15) uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, wskazując w uzasadnieniu na niekonstytucyjność przepisów dotyczących wymierzania kar administracyjnych obowiązujących w dacie orzekania. W dalszej części orzeczenia Sąd stwierdził, że "jeśli więc po ponownym rozpatrzeniu sprawy (nie wykluczając ewentualnego postępowania wyjaśniającego w kontekście zarzutów skargi), organ administracji uzna, że nadal istnieją podstawy do nałożenia takiej kary, to powinien rozważyć czy powstrzymać się od wydania decyzji do czasu uchwalenia nowych przepisów, co do których działać będzie domniemanie, że są zgodne z Konstytucją RP i wydać rozstrzygnięcie w oparciu o te przepisy".
Ustawą z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw w art. 29 ustawodawca na nowo unormował m.in. przepisy związane z nakładaniem kary pieniężnej za usunięcie drzew i krzewów bez zezwolenia.
Uwzględniając powyższe organ pierwszej instancji w dniu 2 lutego 2016 r. wydał kolejną decyzję tym razem wymierzając karę w wysokości 401.165,50 zł.
Odwołanie od tej decyzji wniósł B.S., w którym zarzucono niewłaściwą i dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie na jego podstawie niewłaściwych ustaleń faktycznych, polegających na przyjęciu, że drzewa zostały usunięte na zlecenie; nieuwzględnienie wskazań Sądu, że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy nie można wykluczyć uzupełniającego postępowania wyjaśniającego oraz nałożenie kary pieniężnej na podstawie przepisów obowiązujących przed nowelizacją i tym samym niezastosowanie przepisów, na podstawie których kara byłaby względniejsza, jak również nie uwzględnienie, iż w obecnie obowiązującym stanie prawnym konieczność uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew uzależniona jest od wielkości obwodu pnia (mierzonego na wysokości 5 cm), a nie od wieku drzewa i w związku z tym niebadanie czy na wszystkie drzewa byłoby wymagane zezwolenia. Ponadto skarżący zawnioskował o ponowne przesłuchanie świadków bądź przeprowadzenie rozprawy celem ponownego ich przesłuchania.
Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym, Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, że w niniejszej sprawie bezspornym jest, iż właścicielem działek nr 196 i nr 200/4, na których doszło do usunięcia drzew bez zezwolenia, jest B.S. oraz bezspornym jest fakt usunięcia bez zezwolenia 33 sztuk drzew z tej posesji przez pracowników firmy C. s.c., której współwłaścicielem jest J.C.. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy organ odwoławczy uznał, że J.C. dokonując wycinki drzew działał za zgodą i wiedzą B.S.. Za takim stanowiskiem przemawiają zeznania funkcjonariuszy Straży Leśnej Nadleśnictwa P.: D.J. i P.S.. Jak wynika z ich zeznań w dniu 1 maja 2014 r. wykonywali typowe czynności służbowe polegające na patrolowaniu terenu należącego do Nadleśnictwa P.. Ujawnili oni tego dnia wycięcie wszystkich drzew rosnących na obu działkach, a sam B.S. w rozmowie z nimi potwierdził, że zlecił firmie usunięcie drzew z działek przeznaczonych na uprawę rolną. O okoliczności tej wspomina też w swoich zeznaniach J.G. - pracownik J.C.. Z zeznań funkcjonariuszy wynika również, że właściciel działki wiedział, iż na jego działce trwa wycinka drzew oraz kto ją wykonuje. Podczas rozmowy z funkcjonariuszem D.J. skarżący wykonał telefon do właściciela firmy dokonującej wycinki. Z materiału dowodowego wynika również, że odwołujący wiedział, iż na wycięcie drzew wymagane jest zezwolenie; potwierdzają to zarówno same wyjaśnienia B.S. złożone w ramach prowadzonego dowodu w postaci przesłuchania strony w dniu 14 sierpnia 2014 r. jak i z zeznań funkcjonariuszy. Z dowodów tych wynika, że odwołujący przed zleceniem wycinki był w Urzędzie Gminy w L., aby dowiedzieć się nt. obowiązujących przepisów prawa odnośnie usuwania drzew z zezwoleniem i bez zezwolenia.
Dokonując oceny materiału dowodowego organ odwoławczy, w ślad za organem pierwszej instancji, uznał za wiarygodne i spójne zeznania obu funkcjonariuszy. Zeznania strony zawierają szereg nieścisłości, co poddaje w wątpliwość ich moc dowodową. W trakcie postępowania strona twierdziła, że nabyła działki w celach prowadzenia działalności rolnej i dlatego rozesłała do firm zajmujących się wycinką oferty na usunięcie drzew z działek. Tymczasem w trakcie przesłuchania w Komendzie Powiatowej Policji w L. twierdziła, że kontaktowała się telefonicznie z potencjalnymi usługobiorcami. Wówczas też twierdziła, że tylko jedna firma (z Cz.) odpowiedziała na ofertę. Natomiast w czasie przesłuchania w ramach przedmiotowego postępowania przedłożyła ofertę złożoną przez Firmę J.S.. Przesłuchany J.S. wskazał, że w ofercie nie określono terminu jej ważności oraz warunków finansowych. Tymczasem włączony do akt dokument określa te elementy. Oznacza to, że przesłuchany J.S. nie znał złożonej przez siebie oferty. Nie wyklucza to prawdopodobieństwa, że oferta została wytworzona jedynie na potrzeby niniejszego postępowania.
Reasumując Kolegium stwierdziło, że zebrany materiał w sposób nie budzący wątpliwości wskazuje na okoliczność, iż B.S. zlecił firmie J.C. wycinkę drzew rosnących na obu działkach i że miał on świadomość, że godzi się również na usunięcie drzew, na których wycięcie winien najpierw uzyskać zezwolenie. Sam skarżący to potwierdza wskazując, że przed kierowaniem zapytań do firm zajmujących się wycinką drzew zasięgał informacji na temat przepisów w tym zakresie obowiązujących w organie gminy. Kłócące się z logiką i doświadczeniem życiowym byłoby przyjęcie, że profesjonalny przedsiębiorca (w tym przypadku J.C.) bez zezwolenia wchodzi na cudzą nieruchomość i dokonuje wycięcia łącznie około 900 sztuk drzew, a prace te wykonuje na swój własny koszt. Organa ścigania nie podjęły dochodzenia (sygn. [...]) ani śledztwa ([...]) w sprawie nielegalności tych działań. Trudno zgodzić się ze skarżącym, że J.C. winien żądać od B.S. okazania zezwolenia na usunięcie drzew przed przystąpieniem do ich wycinki. W związku z powyższym organ odwoławczy uznał również, że nie ma potrzeby ponownego przesłuchania świadków oraz zarządzania rozprawy. Materiał dowodowy dotychczas zebrany jest kompletny i pozwala wysnuć właściwe wnioski, a ponowne przeprowadzanie zgromadzonych już dowodów w nieuzasadniony sposób przedłużałoby toczące się postępowanie administracyjne.
W niniejszej sprawie istotną okolicznością jest, że na 33 usunięte drzewa tylko jedno drzewo posiadało kłodę. Dlatego w pozostałych 32 przypadkach obwody pierśnicowe ustalono zgodnie z art. 89 ust. 3 ustawy (w brzmieniu do 28 sierpnia 2015 r.) przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Obecne brzmienie przepisu art. 89 ust. 3 ustawy jest następujące: "jeżeli ustalenie obwodu lub gatunku usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe z powodu wykarczowania pnia i braku kłody, dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, powiększając ją o 50%.". W świetle tego organ pierwszej instancji dokonując wyliczenia kary pieniężnej uwzględnił dyrektywę, aby kara była względniejsza dla sprawcy, po pierwsze stosując nowe brzmienie art. 89 ust. 1 ustawy i poprzednie brzmienie art. 89 ust. 3 ustawy. Jak stanowi przytoczony wcześniej art. 89 ust. 1 ustawy administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4 pkt 1, ust. 5 i 6. Ustawodawca w art. 85 ust. 4 ustawy na ministra środowiska nałożył obowiązek określenia w drodze rozporządzenia stawek dla poszczególnych gatunków i rodzajów drzew oraz współczynników różnicujących stawki w zależności od obwodu pnia przy uwzględnieniu kosztów produkcji poszczególnych rodzajów gatunków drzew oraz wielkość przyrostu obwodu pnia drzewa. Wykonując tą delegację Minister Środowiska w dniu 13 października 2004 r. wydał rozporządzenie w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. Nr 228, poz. 2306). Z tego aktu prawnego wynika, że w przypadku drzew będących przedmiotem niniejszej sprawy współczynniki różnicujące stawki w zależności od obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm przy obwodzie wyrażonym w cm wynoszą 2,37. Stawki opłat za 1 cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm określa natomiast obwieszczenie z dnia 24 października 2013 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2014 (opublikowanym w Monitorze Polskim z 2013 r. poz. 835). Dlatego łączna kara pieniężna wynosi 401.165,50 zł.
Organ odwoławczy końcowo wyjaśnił, że samą administracyjną karę pieniężną wymierzono na podstawie znowelizowanych przepisów o ochronie przyrody, w związku z tym argument o ich niekonstytucyjności nie może zostać uwzględniony. Na dzień podejmowania niniejszego rozstrzygnięcia Trybunał Konstytucyjny nie orzekał w sprawie zgodności znowelizowanych przepisów ustawy o ochronie przyrody z Konstytucją RP. Nie dopatrzywszy się zatem w zaskarżonej decyzji uchybień skutkujących koniecznością jej zmiany bądź uchylenia - organ odwoławczy orzekł jak w sentencji.
W skardze na powyższą decyzję B.S. zarzucił jej:
1) bezpodstawne oparcie decyzji na art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, w sytuacji, gdy przepis ten, pomimo dokonane nowelizacji, nadal pozostaje sprzeczny z Konstytucja RO, co jednoznacznie wynika z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/2012),
2) naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. poprzez błędną oraz dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prowadzącą do błędnych wniosków, że usunięcie bez wymaganego prawem zezwolenia drzew z działek gruntu, tj. nr 196 i 200/4, odbyło się na zlecenie posiadacza gruntu (B.S.), a tym samym naruszenie art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody,
3) naruszenie art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez nieuwzględnienie wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 sierpnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 355/15), że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy nie można wykluczyć ewentualnego uzupełniającego postępowania wyjaśniającego w kontekście zarzutów skargi, tj. bezpodstawną odmowę uzupełniającego przesłuchania świadków J. C., J. G., Ł. D., P. S., D. J., S. F., R. G., J. S.,
4) naruszenie art. 53 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie innym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1045) w zw. z art. 83f ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 84 ust. 1 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody poprzez ustalenie kary administracyjnej za usunięcie drzew bez zezwolenia w oparciu o przepisy ustawy o ochronie przyrody sprzed daty wejścia w życie nowelizacji wynikającej z przywołanej na wstępie ustawy, podczas, gdy ustawa nowelizacyjna w postępowaniach wszczętych, a nie zakończonych decyzją ostateczną nakazuje stosować przepisy ustawy w brzmieniu nadanym nowelizacją, jeżeli wymierzona w oparciu o te przepisy kara byłaby względniejsza; tymczasem ustawa o ochronie przyrody po dokonanej nowelizacji uzależnia konieczność uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew (art. 83f ust. 1 pkt 3) od wielkości obwodu pnia, a nie od wieku drzewa, organ pierwszej instancji nie badał w ogóle czy na wszystkie drzewa wymienione w treści zaskarżonej decyzji byłoby wymagane zezwolenie według obecnie obowiązujących przepisów, co miałoby wpływ na wysokość wymierzonej kary.
Wskazując na powyższe strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej jej decyzji organu pierwszej instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi w pierwszej kolejności strona zwróciła uwagę na problem prawny wynikający z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/2012), na który to powoływał się Wojewódzki Sąd Administracyjny wydając swoje poprzednie rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie. W wyroku tym Trybunał orzekł niekonstytucyjność przepisów ustawy o ochronie przyrody przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu. Omawiana wyżej nowelizacja nadała art. 89 ust. 1 nową treść, przy czym przepis ten nadal przewiduje sztywna stawkę kary administracyjnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia - w wysokości dwukrotności opłaty za usunięcie drzewa. Przepis ten nadal nie przewiduje tzw. miarkowania kary z uwagi na okoliczności towarzyszące zdarzeniu. W ocenie skarżącego ten znowelizowany przepis nadal pozostaje w sprzeczności z przytoczonym wyrokiem Trybunału, a zatem należy mieć poważne wątpliwości co do jego zgodności z Konstytucją.
Niezależnie od powyższego zarzutu, w ocenie skarżącego decyzje organów obu instancji zostały wydane bez jakiejkolwiek ponownej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a co za tym idzie bez uwzględnienia wiążących dla organu wskazań sądu. Skarżący kilkukrotnie formułował już konkretne zarzuty wobec zeznań świadków, wskazywał na ich sprzeczności, jak i na ewidentnie niewiarygodne fragmenty, wskazywał także na takie sytuacje jak te kiedy udzielana odpowiedź pozostawała bez związku z zadanym pytaniem, na co przesłuchujący organ w ogóle nie reagował. Żaden z organów dotychczas nie odniósł się do tych zarzutów. Faktem jest jedynie to, że doszło do usunięcia wskazanych w decyzji drzew bez wymaganego prawem zezwolenia, jednakże w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy brak było podstaw do stwierdzenia, że drzewa te usunął B.S., czy też inne osoby działające na jego zlecenie czy też za jego zgodą, a w myśl obowiązujących przepisów ustawy o ochronie przyrody karę administracyjną nakłada się na posiadacza gruntu tylko i wyłącznie wówczas, gdy drzewa usunął on sam lub inne osoby działające na jego wyraźne zlecenie. W sprawie bezspornym było również to, że fizycznie drzewa usuwał J.C. i jego pracownicy. Kwestią sporną pozostawało natomiast to jaki był zakres zlecenia udzielonego J. C. przez skarżącego, w szczególności czy obejmowało ono również wycinkę drzew w wieku powyżej 10 lat, dla usuwania których wymagane było uzyskanie zezwolenia.
W ocenie skarżącego organy obu instancji dokonały zbyt dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności zeznań świadków, pomijając część tych zeznań w tym zakresie, gdzie nie potwierdzały one ostatecznego stanowiska organu, bez dokonania jednoczesnej wnikliwej oceny tego materiału, jak również jego weryfikacji i należytego uzasadnienia dlaczego niektórym zeznaniom świadków nie dał wiary. Organ pierwszej instancji bezpodstawnie oddalił wniosek skarżącego, nie podając żadnych argumentów na poparcie tej decyzji. Z kolei organ odwoławczy w ogóle nie odniósł się do wniosku o wyznaczenie rozprawy administracyjnej i przeprowadzenie na niej dowodów z ponownych zeznań świadków.
W dalszej części skargi (k. 5-8) skarżący dokonał szczegółowej analizy zeznań poszczególnych świadków, tj. J.C., J.G., Ł.D., chcąc wykazać ich wewnętrzną sprzeczność, elementy kłócące się z logiką i doświadczeniem życiowym oraz poddając w wątpliwość ich wiarygodność. W ocenie skarżącego również zeznania strażników leśnych, na których w dużej mierze opiera się organ pierwszej instancji, nie dają podstaw do przyjęcia, że zlecenie wykonania wycinki obejmowało również drzewa w wieku powyżej 10 lat, a skarżący miał świadomość, że faktycznie dokonywana jest wycinka takich drzew. Bezpodstawnie pomija się lub uznaje natomiast za niewiarygodne zeznania takich świadków jak S.F., R.G., J.S..
Zdaniem skarżącego nie można było - tak jak uczyniły to organy obu instancji - uznać za w pełni udowodnione fakty, że skarżący zlecił wycinkę drzew firmie J.C., obejmującą także drzewa, dla których wymagane było zlecenie. Brak jest podstaw do twierdzenia, że skarżący zlecał wycinkę także drzew starszych niż 10 lat, pomimo tego, że miał wiedzę, iż w takim przypadku wymagane jest zezwolenie. W ocenie skarżącego, jeżeli zebrany w sprawie materiał dowodowy, tylko w tym zakresie w jakim można go uznać za wiarygodny, pozwalał co najwyżej na przyjęcie, że faktycznie doszło do zlecenia wycinki drzew J.C., to brak jest podstaw do przyjęcia założenia, że zlecenie obejmowało także drzewa w wieku powyżej 10 lat. Tym samym dokonując wycinki drzew starszych niż 10 lat J.C. przekroczył granice zlecenia, działał samowolnie, na własne ryzyko i koszt, a jego zachowanie nie może stanowić obecnie podstawy odpowiedzialności administracyjnoprawnej dla skarżącego. Skarżący zdaje sobie sprawę, że w wypadku nakładania kar administracyjnych nie ma potrzeby wykazywania, że danego zachowania strona dopuściła się w sposób zawiniony, to nie zmienia to faktu, że przesłanki takiej odpowiedzialności muszą być ustalone w sposób jednoznaczny, nie pozostawiający żadnej wątpliwości. Organ administracyjny nie może takim przypadku opierać się na przypuszczeniach i domysłach. Zeznania świadków winny być zweryfikowane i potwierdzone innymi dowodami. W szczególności dotyczyć to winno naliczania tak wysokich kar finansowych. Tymczasem materiał dowodowy zebrany w sprawie jest niespójny, powierzchowny (brak pytań o szczegóły i weryfikujących wypowiedzi świadków), poszczególne wypowiedzi świadków pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności, która to sprzeczność przez organ pierwszej instancji nie została wyjaśniona i usunięta. Zeznania w dużej mierze są nielogiczne i niewiarygodne, a ich treść kłóci się z zasadami doświadczenia życiowego.
Skarżący podtrzymał także swoje zarzuty podnoszone już w odwołaniu do SKO, a dotyczące nieprawidłowego zastosowania znowelizowanych przepisów ustawy o ochronie przyrody. Kolegium w swojej decyzji, choć poświęciło sporo miejsca relacji przepisów dawnych do znowelizowanych, to w żadnej mierze nie odniosło się do argumentów podnoszonych w odwołaniu. Chodzi o nowelizację wynikającą z ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw. Z obecnego brzmienia przepisów ustawy o ochronie przyrody wynika, że konieczność uzyskania zezwolenia na wycięcie drzew jest powiązana z określonym obwodem pnia drzewa, a nie jak to było wcześniej z wiekiem drzewa. Z kolei z art. 53 ust. 3 i 4 ustawy nowelizacyjnej wynika, że do postępowań wszczętych, a nie zakończonych przed zmianą przepisów, należy stosować przepisy tej ustawy, które przewidują karę względniejszą, a także te, które nie przewidują już kary za wycięcie określonego drzewa. Tym samym organ pierwszej instancji winien był rozważyć, czy na wszystkie drzewa objęte postępowaniem wymagane byłoby obecnie uzyskanie zezwolenia na wycięcie. Aby ustalić, której ustawy przepisy są względniejsze, należało sprawdzić, na które z usuniętych drzew byłoby wymagane zezwolenie także w myśl obecnie obowiązujących przepisów, a nadto - która kara - czy ta ustalona w oparciu o nowe czy poprzednie przepisy będzie niższa. Tymczasem organy obu instancji nie zbadały w ogóle tej kwestii, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy - nie można bowiem jednoznacznie przesądzić, że w oparciu o obecnie obowiązujące przepisy usunięcie wszystkich tych samych drzew wymagałoby uzyskania zezwolenia, tym bardziej, że ustawa po nowelizacji została znacznie zliberalizowana. Można zatem zakładać, że obecnie znacznie mniejsza liczba drzew usuniętych z nieruchomości skarżącego wymagałaby zezwolenia, jednakże jest to możliwe do stwierdzenia tylko w oparciu o ponowną opinię biegłego z zakresu dendrologii, która po uchyleniu sprawy do ponownego rozpoznania nie została przeprowadzona.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J.G. wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 ze zm.) sąd sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Przedmiotem dokonywanej przez niego kontroli jest zbadanie, czy organy administracji w toku rozpoznania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Czyni to wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. Po myśli zaś art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "P.p.s.a.", sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Zgodnie zaś z art. 145 § 1 P.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: 1) uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi: a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 2) stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach; 3) stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach.
Badając pod tym kątem zaskarżoną decyzję, Sąd uznał, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie doszło do naruszenia prawa o jakim mowa w powołanym art. 145 § 1 P.p.s.a..
Materialnoprawną podstawę podjętych w niniejszej sprawie decyzji stanowią przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, przy czym podkreślenia tutaj na samym początku rozważań wymaga, że zgodnie z art. 53 ust. 3 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1045) do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, byłaby względniejsza. Zgodnie natomiast z ust. 4 art. 53 w/w ustawy zmieniającej postępowanie w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczęte i niezakończone decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, umarza się w przypadku gdy postępowanie to dotyczy kary pieniężnej za czyn, który nie jest zagrożony karą pieniężną na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.
Wydając ponownie decyzję – po wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 4 sierpnia 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 355/15) - organ odwoławczy musiał rozważyć, które z przepisów ustawy o ochronie przyrody, czy te w brzmieniu dotychczasowym, czy te po dokonanej nowelizacji, są względniejsze, tzn. korzystniejsze dla skarżącego. W ocenie Sądu – wbrew twierdzeniom skargi – taka analiza została w niniejszej sprawie przeprowadzona.
Zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody (w brzmieniu obowiązującym do dnia 28 sierpnia 2015 r.) wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Zgodnie zaś z art. 89 ust. 1 w/w ustawy administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6. W nowym brzmieniu obowiązującym od dnia 28 sierpnia 2015 r. przepis art. 89 ust. 1 stanowi natomiast, że administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1. Słusznym jest zatem ustalenie przez organ odwoławczy wysokości kary pieniężnej jako dwukrotności (nie trzykrotności) opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1, tj. zastosowanie art. 89 ust. 1 w brzmieniu znowelizowanym, jako przepisu względniejszego.
To samo należy również stwierdzić o zastosowaniu w stosunku do 32 drzew, które nie posiadały kłody, przy obliczaniu promienia ich pnia art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu do 28 sierpnia 2015 r., zgodnie z którym, jeżeli ustalenie obwodu zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe, z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. W znowelizowanym brzmieniu w/w artykuł stanowi, że jeżeli ustalenie obwodu lub gatunku usuniętego lub zniszczonego drzewa jest niemożliwe z powodu wykarczowania pnia i braku kłody, dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, powiększając ją o 50%.
Odnieść się w tym miejscu należy do zarzutu skargi naruszenia art. 53 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie innym oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 83f ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 84 ust. 1 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Artykuł 83 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody w dotychczasowym brzmieniu stanowił, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek: posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości. Zgodnie zaś z ust. 6 pkt 4 art. 83 przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów: których wiek nie przekracza 10 lat.
W znowelizowanej formie art. 83 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody stanowi, że usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego na wniosek: posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości. Zgodnie natomiast z art. 83f ust. 1 pkt 3 w/w ustawy przepisów art. 83 ust. 1 nie stosuje się do: drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza:
a) 35 cm - w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego,
b) 25 cm - w przypadku pozostałych gatunków drzew.
Jak słusznie wskazuje strona skarżąca, ustawa o ochronie przyrody po dokonanej nowelizacji uzależnia m.in. konieczność uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew (art. 83f ust. 1 pkt 3) od wielkości obwodu pnia, a nie od wieku drzewa. Strona zarzuciła przy tym, że organ pierwszej instancji nie badał w ogóle czy na wszystkie drzewa wymienione w treści zaskarżonej decyzji byłoby wymagane zezwolenie według obecnie obowiązujących przepisów. Zdaniem Sądu zarzut ten nie mógł zostać uwzględniony, bowiem – jak wynika z operatu dendrologicznego - wszystkie z 33 drzew mają obwód pnia powyżej 57 cm, zatem w sprawie nie znalazłby zastosowania przepis art. art. 83f ust. 1 pkt 3 w brzmieniu nadanym po dniu 28 sierpnia 2015 r..
Poza tym – i co istotniejsze dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy – ustawa nowelizacyjna nakazuje stosowanie przepisów względniejszych. Zbadanie zaś przez organ pierwszej instancji możliwości zastosowania nowego przepisu art. 83f ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody nie mogłoby ograniczyć się tylko i wyłącznie – jak życzy sobie tego strona skarżąca – do drzew wymienionych w treści zaskarżonej decyzji, tj. tylko do 33 sztuk. Należy bowiem zauważyć, że usunięciu uległo około 900 drzew. W rezultacie uwzględnienia stanowiska pełnomocnika skarżącego mogłoby dojść do sytuacji, w której kara pieniężna byłaby wyższa od wymierzonej, bowiem organ mógłby dojść do wniosku, że wśród tych pozostałych z 867 usuniętych drzew znajdują się takie, których pień na wysokości 5 cm przekracza bądź 35 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) bądź 25 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew), co jest możliwe przy drzewach w wieku poniżej 10 lat.
Uwzględniając powyższe Sąd nie uwzględnił więc zarzutu, że organ pierwszej instancji winien był - w tej konkretnej sprawie - rozważyć, czy na wszystkie drzewa objęte postępowaniem wymagane byłoby obecnie uzyskanie zezwolenia na wycięcie. Należy tutaj zauważać w pierwszej kolejności, że rozważenie, której ustawy przepisy (czy te mówiące o wieku drzew czy też te, w których jest mowa o ich obwodzie pnia) są względniejsze, i sprawdzenie, na które z usuniętych 33 drzew byłoby wymagane zezwolenie, nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy. Istotniejsze jest jednak to, że rozważania w powyższym zakresie, a odnoszące się do pozostałych z kilkuset usuniętych drzew mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy, ale na niekorzyść skarżącego. W takiej jednak sytuacji Sąd nie może wyeliminować z obrotu prawnego zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji. Musi bowiem uwzględnić zakaz reformationis in peius ujęty w art. 134 § 2 P.p.s.a.. Uchylenie przez Sąd zakwestionowanych przez skarżącego decyzji z powodu niewyjaśnienia, czy w sprawie powinny znaleźć zastosowanie art. 83f ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody, z jednoczesnym zaleceniem rozpatrzenia sprawy według dyspozycji tego przepisu, mogłoby z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do znacznego pogorszenia sytuacji skarżącego wskutek zwiększenia dotychczasowej kary pieniężnej.
Konstatacja, że zawarte w wyroku oceny i zalecenia mogą w dalszym postępowaniu administracyjnym prowadzić do wydania aktu lub podjęcia czynności pogarszającej sytuację skarżącego w stosunku do tej, która wynika z zaskarżonego aktu, uzasadnia przyjęcie, że wydanie tej treści wyroku naruszałoby zakaz reformationis in peius [A. Kabat, (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi. Komentarz, LEX 2011, komentarz do art. 134, akapit 7; J. Zimmermann, Zakaz reformationis in peius w postępowaniu administracyjnym i sądowo administracyjnym, (w:) Księga pamiątkowa profesora Eugeniusza Ochendowskiego, Toruń 1999, s. 366). Również w orzecznictwie zaakcentowano, że sformułowany w art. 134 § 2 P.p.s.a. zakaz reformationis in peius oznacza, iż w zakresie jego obowiązywania sąd administracyjny nie może uwzględnić skargi i wydać wyroku uchylającego zaskarżoną decyzję, mimo wystąpienia wad, które taki wyrok uzasadniają. Sąd nie może w takim przypadku wyeliminować z obrotu prawnego niezgodnego z prawem aktu organów administracji publicznej, chyba że ustali naruszenie prawa prowadzące do stwierdzenia jego nieważności (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2011 r. sygn. akt II FSK 1210/10 i z dnia 17 maja 2012 r. sygn. akt II FSK 2114/10).
W drugiej części zdania zawartego w art. 134 § 2 P.p.s.a. wprowadzono wprawdzie wyjątek od zakazu reformationis in peius stanowiąc, że sąd może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, gdy stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności. Wówczas bowiem sąd administracyjny uwzględni skargę, mimo że wydane orzeczenie pogorszy sytuację skarżącego. Stosując dyrektywę ścisłego interpretowania wyjątków od sformułowanej przez ustawodawcę reguły, a także uwzględniając, że przewidziany w art. 134 § 2 P.p.s.a. wyjątek od zakazu reformationis in peius jest bardzo wąski (zob. A. Kabat, jw., komentarz do art. 134, akapit 8), Sąd nie znalazł dostatecznych podstaw, aby – przy niewadliwie ustalonym stanie faktycznym i wystąpieniu zdarzenia, z którym ustawa łączy wymierzenie kary pieniężnej – uchybieniu polegającemu na pominięciu badań obwodu pnia pozostałych wyciętych drzew, korzystniejsze w istocie dla strony, przypisać poziom naruszenia prawa prowadzący do stwierdzenia nieważności decyzji w tym zakresie.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że wyliczenie wysokości kary pieniężnej zostało dokonane zgodnie z prawem. Kwestią sporną pomiędzy stronami jest natomiast, czy adresatem tej kary powinien być skarżący. Istotne jest przy tym, jak zauważył to organ odwoławczy, kara za usunięcie drzew lub krzewów może być wymierzona posiadaczowi lub właścicielowi nieruchomości jedynie wówczas gdy dokonali wycięcia drzew osobiście lub zlecili wykonanie tej czynności innym osobom. Wykazanie tej okoliczności jest zadaniem organów administracji publicznej. Dla przyjęcia odpowiedzialności posiadacza za zniszczenie czy wycięcie drzew i krzewów przez osobę trzecią wystarczy, że posiadacz nieruchomości wiedział o tym i na to się godził. Przy czym nie musi to być wyraźne przyzwolenie posiadacza nieruchomości na usunięcie drzew i krzewów czy wręcz nakazanie ich wycinki, a wystarczy, że posiadacz przewidywał taką możliwość i na nią się godził (wyrok NSA z dnia 11 marca 2009 r. sygn. akt II OSK 329/08). Nieistotnym jest zatem czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia osobiście, czy też wynajął w tym celu inny podmiot czynność tę zlecając mu, nieistotna z punktu widzenia tej postaci odpowiedzialności jest także świadomość czy też brak świadomości konieczności uzyskania stosownego zezwolenia.
Bezspornym w sprawie jest również, że właścicielem działek nr 196 i nr 200/4, na których doszło do usunięcia drzew bez zezwolenia, jest B.S., oraz że doszło do usunięcia z tej posesji przez pracowników firmy C. s.c., której współwłaścicielem jest J.C., bez zezwolenia 33 sztuk drzew. Wątpliwe - zdaniem strony skarżącej – jest natomiast to, że skarżący zlecił w/w formie wycięcie wszystkich drzew, w tym również w wieku powyżej 10 lat.
W ocenie Sądu, ponieważ zeznania osób, które są najbardziej zainteresowane ustaleniem adresata wyliczonej kary, czyli skarżącego i właściciela firmy C. s.c., za najbardziej wiarygodne należało uznać zeznania obiektywnych świadków, tj. funkcjonariuszy Straży Leśnej Nadleśnictwa P.: D.J. i P.S.. Za takim podejściem przemawia również fakt – jak zauważył to słusznie organ odwoławczy – że zeznania skarżącego zawierają szereg nieścisłości, co poddaje w wątpliwość ich moc dowodową. Ale również – co wykazuje w skardze pełnomocnik skarżącego – wątpliwość dowodową mają zeznania pracowników firmy dokonującej wycinkę drzew. W rozmowie z funkcjonariuszami natomiast skarżący sam potwierdził, że zlecił firmie usunięcie drzew z działek przeznaczonych na uprawę rolną. Przy czym przyjąć należy, że skoro skarżący przed wykonaniem zlecenia nie pokazał pracownikom firmy zezwolenia na wycięcie konkretnych drzew, co przy ilości 900 sztuk byłoby wskazane z uwagi na możliwość pomyłki, to zlecenie musiało obejmować wycinkę wszystkich drzew znajdujących się na działkach. Trudno wymagać, aby pracownik nawet profesjonalnej firmy przy takiej ilości drzew do wycięcia miał oceniać, które z nich można wyciąć, a na wycięcie których wymagane jest zezwolenie, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że z wymogu uzyskania zezwolenia zwolnione były drzewa według kryterium wieku. Z zeznań funkcjonariuszy wynika również, że właściciel działki wiedział, iż na jego działce trwa wycinka drzew oraz kto ją wykonuje. Podczas rozmowy z funkcjonariuszem D.J. skarżący wykonał telefon do właściciela firmy dokonującej wycinki. Z materiału dowodowego wynika również, że odwołujący wiedział, iż na wycięcie drzew wymagane jest zezwolenie; potwierdzają to zarówno same wyjaśnienia skarżącego złożone w ramach prowadzonego dowodu w postaci przesłuchania strony w dniu 14 sierpnia 2014 r. jak i z zeznań funkcjonariuszy. Z dowodów tych wynika, że skarżący przed zleceniem wycinki był w Urzędzie Gminy w L., aby dowiedzieć się nt. obowiązujących przepisów prawa odnośnie usuwania drzew z zezwoleniem i bez zezwolenia. Sąd podziela w pełni konkluzję Kolegium, że zebrany materiał w sposób nie budzący wątpliwości wskazuje na okoliczność, iż B.S. zlecił firmie J.C. wycinkę drzew rosnących na obu działkach i że miał on świadomość, że godzi się również na usunięcie drzew, na których wycięcie winien najpierw uzyskać zezwolenie. Sam skarżący to potwierdza wskazując, że przed kierowaniem zapytań do firm zajmujących się wycinką drzew, zasięgał informacji na temat przepisów w tym zakresie obowiązujących w organie gminy i szukał firmy dokonującej wycinki.
Odnosząc się w tym miejscu do zarzutów skargi kierowanych pod adresem zeznań strażników leśnych, w pierwszej kolejności należy zauważyć, że jako podważające moc dowodową zeznań P.S. (komendanta Straży Leśnej) nie można uznać faktu, że świadek ten nie odnosi się w ogóle do kwestii tego czy skarżący miał czy nie miał świadomości wycinania drzew powyżej 10 lat. Kwestia ta nie ma znaczenia, skarżący wiedział, że na wycięcie drzew w wieku powyżej 10 lat wymagane jest uzyskanie zezwolenia, gdyby natomiast miał wątpliwości, czy na działce znajdują się drzewa, na których usunięcie należy uzyskać zezwolenie, zwróciłby się do urzędu o wydanie takiego zezwolenia. Skoro jednak tego nie zrobił należy przyjąć, że liczył się z możliwością wycinania drzew w wieku powyżej 10 lat. Tym samym nie można zgodzić z twierdzeniem strony skarżącej, że dokonując wycinki drzew starszych niż 10 lat J. C. przekroczył granice zlecenia, działał samowolnie, na własne ryzyko i koszt. Przyjęcie, że profesjonalny przedsiębiorca bez zezwolenia wchodzi na cudzą nieruchomość i dokonuje wycięcia łącznie około 900 sztuk drzew, a prace te wykonuje na swój własny koszt, kłóciłoby się – jak słusznie stwierdził organ - z logiką i doświadczeniem życiowym.
Należy również zwrócić uwagę, że organy ścigania nie podjęły ani dochodzenia (sygn. [...]) ani śledztwa ([...]) w sprawie nielegalności tych działań.
W rezultacie powyższych rozważań Sąd uznał za organem odwoławczym – w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy – że J.C. dokonując wycinki drzew działał za zgodą i wiedzą B.S.. Taka ocena organów została w skarżonych decyzjach należycie uzasadniona i brak jest podstaw do podważenia oceny przeprowadzonych dowodów.
Sąd całkowicie nie podzielił zapatrywania strony skarżącej, że przedsiębiorca zajmujący się profesjonalnie wycinką drzew winien żądać od zlecającego przedstawienia odpowiednich zezwoleń w sytuacji, gdy wycinka ma dotyczyć drzew, co do wycięcia których zezwolenie jest wymagane, czy nawet powinien mieć wiedzę co do uwarunkowań formalnoprawnych związanych z wycinką drzew, a w szczególności w zakresie tego czy i w jakich przypadkach wymagane jest zezwolenie do wycinki drzew. To właściciel nieruchomości ponosi odpowiedzialność za usuwanie drzew w jego własności i to jemu może być wymierzana kara za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Zatem to skarżący działając w swoim własnym interesie powinien dochować wszelkich starań, aby wycinka drzew z terenu jego nieruchomości była dokonana zgodnie z prawem. I to skarżący powinien mieć wiedzę, czy na wycinkę konkretnych drzew wymagane jest zezwolenie. Skoro skarżący nie przedstawił żadnego zezwolenia pracownikom firmy należało przyjąć, że albo takowe posiada albo wycinane drzewa są zwolnione z konieczności uzyskania zezwolenia. Strona skarżąca próbuje natomiast odpowiedzialnością za świadome działanie skarżącego obciążać osoby trzecie.
Uwzględniając powyższe, Sąd uznał zarzuty skargi naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 88 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody za nieuzasadnione. Nie można zatem zarzucić organom obu instancji, że dokonały zbyt dowolnej oceny zeznań świadków. Zeznania funkcjonariuszy, którym należy przyznać moc dowodową, są spójne i wiarygodne. Nie ma więc potrzeby ani ponownego przesłuchiwania świadków, celem uzupełnienia zeznań, ani przeprowadzania rozprawy administracyjnej, do czego - wbrew twierdzeniom skargi - organ odwoławczy odniósł się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, stwierdzając, że nie ma potrzeby ponownego przesłuchania świadków oraz zarządzania rozprawy, zaś materiał dowodowy dotychczas zebrany jest kompletny i pozwala wysnuć właściwe wnioski, a ponowna przeprowadzanie zgromadzonych już dowodów w nieuzasadniony sposób przedłużałoby toczące się postępowanie administracyjne. Tym samym zarzut skargi naruszenia art. 153 P.p.s.a. nie mógł zostać uwzględniony. Poprzedni wyrok Sądu w istocie nie zawiera żadnych wskazań co do dalszego postępowania administracyjnego, w szczególności postępowania dowodowego.
Odnosząc się natomiast do zarzutu bezpodstawnego oparcia decyzji na art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, w sytuacji gdy przepis ten, pomimo dokonane nowelizacji, nadal pozostaje sprzeczny z Konstytucja RP, Sąd podzielił stanowisko organu odwoławczego, że na dzień podejmowania niniejszego rozstrzygnięcia Trybunał Konstytucyjny nie orzekał w sprawie niezgodności znowelizowanych przepisów ustawy o ochronie przyrody z Konstytucją RP. Sąd orzekający w tej sprawie nie miał podstaw do badania zgodności dokonanej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.
Uwzględniając powyższe Sąd uznał, że zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z prawem, a to obligowało do oddalenia skargi w całości na podstawie art. 151 P.p.s.a..
k.g.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło