III SAB/Wr 1297/19
WyrokWSA we Wrocławiu2020-02-27
Skład orzekający: Sędzia WSA Katarzyna Radom, Sędzia WSA Barbara Ciołek, Sędzia WSA Dagmara Dominik - Ogińska, Sędzia NSA Anna Moskała, Sędzia WSA Jadwiga Danuta Mróz, Sędzia WSA Tomasz Świetlikowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy, a jeśli tak, to czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd stwierdził bezczynność Wojewody w rozpoznaniu wniosku o zezwolenie na pobyt czasowy, uznając ją za rażące naruszenie prawa. Bezczynność wynikała z braku podjęcia przez organ efektywnych czynności procesowych przez okres 11 miesięcy od złożenia wniosku, mimo że sprawa nie wymagała skomplikowanego postępowania dowodowego. Sąd umorzył postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania decyzji, przyznał skarżącemu zadośćuczynienie pieniężne oraz zasądził zwrot kosztów postępowania.Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy. Po prawie 5 miesiącach organ administracji poinformował o przedłużeniu terminu rozpoznania sprawy. Po kolejnych miesiącach, w odpowiedzi na ponaglenie strony, organ przekazał sprawę do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Strona wniosła skargę na bezczynność organu, zarzucając naruszenie terminów do załatwienia sprawy. Organ wniósł o oddalenie skargi, wskazując na dużą liczbę wniosków i fluktuację kadry. Po wniesieniu skargi organ wydał decyzję przyznającą zezwolenie na pobyt czasowy.Rozstrzygnięcie
Sąd stwierdził bezczynność Wojewody D., stwierdził, że bezczynność ta ma miejsce z rażącym naruszeniem prawa, umorzył postępowanie w zakresie zobowiązania Wojewody D. do wykonania czynności, przyznał od Wojewody D. na rzecz skarżącego sumę pieniężną oraz zasądził od Wojewody D. na rzecz skarżącego kwotę tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Przewodniczący, Sędziowie Sędziowie, Sędzia WSA Katarzyna Radom (sprawozdawca) Sędzia WSA Barbara Ciołek (sprawozdawca), Sędzia WSA Dagmara Dominik - Ogińska Sędzia NSA Anna Moskała, Sędzia WSA Jadwiga Danuta Mróz Sędzia WSA Tomasz Świetlikowski, , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 27 lutego 2020 r. sprawy ze skargi J. F. reprezentowanego przez przedstawiciela ustawowego V. F. na bezczynność Wojewody D. w przedmiocie wniosku o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy: I. Stwierdza bezczynność Wojewody D.; II. stwierdza, że bezczynność Wojewody D. ma miejsce z rażącym naruszeniem prawa; III. umarza postępowanie w zakresie zobowiązania Wojewody D. do wykonania czynności; IV. przyznaje od Wojewody D. na rzecz skarżącego sumę pieniężną w kwocie [...] ([...]) złotych; V. zasądza od Wojewody D. na rzecz skarżącego kwotę [...] zł ([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Przedmiotem skargi J. F. reprezentowanego przez przedstawiciela ustawowego V. F. jest bezczynność Wojewody D. w przedmiocie zezwolenia na pobyt czasowy.
Jak wynikało z akt sprawy 18 stycznia 2019 r. (data wpływu do organu administracji) przedstawiciel ustawowy małoletniego złożył wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy wraz załącznikami.
Pismem z 14 czerwca 2019 r. organ administracji zawiadomił stronę, że przedłuża termin rozpoznania sprawy z uwagi na konieczność sprawdzenia złożonych dokumentów i dużą liczbę wniosków
Pismem z 13 sierpnia 2019 r. strona wniosła ponaglenie na niezałatwienie sprawy w terminie, które pismem z 30 października 2019 r. zostało przekazane, zgodnie z właściwością Szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców.
15 października 2019 r., strona wniosła skargę na bezczynność zarzucając naruszenie: art. 8, art. 12, art. 35 § 1 - § 3 oraz art. 36 ust. 1 i art. 37 § 5 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego przez przekroczenie terminów do załatwienia sprawy. Wnioskowała o stwierdzenie bezczynności organu administracji; zobowiązanie organu administracji do wydania decyzji w sprawie w terminie 30 dni od daty uprawomocnienia się wyroku; rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym; zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania sądowego.
W uzasadnieniu podniosła, że oczekuje już 8 miesięcy na rozpoznanie sprawy. Ponaglenie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, organ administracji nadal nie wydał rozstrzygnięcia i tym samym pozostaje w bezczynności.
W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu wskazał, że sposób prowadzenia sprawy, w tym termin jej rozpoznawania - dłuższy niż przewidziany w art. 35 § 1- § 3 k.p.a. - nie wynika z opieszałości czy bezczynności organu administracji, ale jest wynikiem ogromnej ilości wniosków składanych przez cudzoziemców oraz konieczności równoczesnego procedowania w wielu różnych sprawach oraz fluktuacją kadry pracowniczej i są to okoliczności niezależne od organu.
W dniu 13 listopada 2019 r. Wojewoda wydał decyzję udzielając stronie zezwolenia na pobyt czasowy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona, bowiem Wojewoda D. dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku strony, a bezczynność ta jest rażąca.
Na wstępie skazać trzeba na art. 119 pkt 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej p.p.s.a.), zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. W trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawy na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów (art. 120 p.p.s.a.). Na tej podstawie Sąd rozpoznał niniejszą sprawę w ww. trybie.
Stosownie do art. 3 § 2 pkt 8 i 9 p.p.s.a. przedmiotem zaskarżenia do sądu administracyjnego może być brak działań administracji publicznej w sytuacji, gdy obowiązujące przepisy nakładają na jej organy obowiązek załatwienia sprawy administracyjnej w określonym czasie i w określonej formie. Z treści przywołanych przepisów wynika, że zaskarżalna do sądu opieszałość organu administracji w procedowaniu może przybrać dwie postacie bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Zgodnie z art. 53 § 2b p.p.s.a., wymogiem skutecznego wniesienia do sądu administracyjnego omawianej skargi jest to, aby została ona poprzedzona ponagleniem skierowanym do właściwego organu. Celem instytucji ponaglenia unormowanej w art. 37 k.p.a., co należy podkreślić, jest likwidacja bezczynności lub przewlekłości postępowania organu administracji publicznej w trybie postępowania administracyjnego. Jeżeli działanie to nie przyniesie zamierzonego przez stronę skutku, może ona wnieść skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ, w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu (art. 53 § 2b p.p.s.a.). Wystarczy złożenie jednego ponaglenia w sprawie, by został spełniony warunek dopuszczalności skargi zarówno na bezczynność organu jak i przewlekłe prowadzenie postępowania . Strona nie musi ponawiać tej czynności bezpośrednio przed wniesieniem skargi do sądu administracyjnego. Jak wynika z akt sprawy w dniu 13 sierpnia 2019 r. strona wniosła ponaglenie na przewlekłość i niezałatwienie sprawy w terminie organu. Doszło zatem do obligatoryjnego wyczerpania dostępnych środków zaskarżenia.
Z tych powodów skargę oceniono jako dopuszczalną z formalnoprawnego punktu widzenia.
W sprawie nie jest sporne, że podstawę procesową działania organów administracji publicznej w zakresie rozpoznania wniosku strony na podstawie przepisów ustawy o cudzoziemcach regulują przepisy ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., dalej: k.p.a.).
Terminy załatwiania spraw zostały uregulowane w przepisie art. 35 ww. ustawy. Stosownie do § 1 ww. regulacji organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. (§ 2). Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania (§ 3). Do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania, okresu trwania mediacji oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo przyczyn niezależnych od organu (§ 5).
Jednocześnie dalsze zapisy ww. ustawy definiują pojęcie bezczynności, wskazując w art. 37 § 1 pkt 1 k.p.a., że jest to sytuacja, w której nie załatwiono sprawy w terminie określonym w art. 35 lub przepisach szczególnych ani w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. Reguły te są wzmacniane przez dalsze przepisy k.p.a., w szczególności art. 12 k.p.a., zgodnie, z którym organy administracji mają działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami do jej załatwienia oraz, że powinny dążyć do ustalenia prawdy materialnej, podejmując z urzędu lub na wniosek stron wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.).
Istotnych wskazówek w zakresie realizacji tych zasad i sytuacji kwalifikowanych jako naruszenie terminów załatwienia sprawy postrzeganych jako bezczynność dostarcza orzecznictwo sądów administracyjnych.
Otóż sądy administracyjne rozpoznają skargi na bezczynność organów administracji publicznej, gdy organ - w przewidzianym przepisami terminie - nie wyda któregokolwiek z wymienionych w art. 3 § 2 pkt 1-4a p.p.s.a. aktów administracyjnych. Jeżeli bowiem organ administracji zobowiązany do załatwienia sprawy z różnych względów nie wydaje rozstrzygnięcia w przewidzianym przepisami terminie, a zwłoka w rozpatrzeniu sprawy jest nieuzasadniona, wówczas występuje bezczynność organu. Inaczej mówiąc, z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia w każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 k.p.a., jeżeli organ nie dopełnił czynności określonych w art. 36 k.p.a. lub nie podjął innych działań wynikających z przepisów procesowych mających na celu usunięcie przeszkody w wydaniu decyzji (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 6 marca 2019 r., sygn. akt III SAB/Po 41/18, oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 lipca 2018 r., sygn. akt I OSK 2936/16, wszystkie wyroki publikowane w centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej CBOSA). Celem skargi na bezczynność jest zatem doprowadzenie do wydania przez organ aktu lub podjęcia czynności. Oznacza to, że sąd rozpoznając skargę na bezczynność bierze pod uwagę jedynie sam fakt, czy w danej sprawie została dokonana czynność lub czy z innych powodów organowi nie można zarzucić stanu bezczynności. Dla uznania bezczynności konieczne jest ustalenie w pierwszej kolejności, czy w ustalonym stanie faktycznym na organie administracji publicznej spoczywa obowiązek wydania aktu lub dokonania czynności kończących postępowanie, a następnie czy uczyniono to w przepisanym terminie, a dalej czy ewentualne opóźnienie jest usprawiedliwione (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 marca 2019 r., sygn. akt I OSK 1296/17, CBOSA).
Jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, wyrażoną w art. 12 § 1 i § 2 k.p.a., jest zasada jego szybkości. Istota tej zasady sprowadza się do konstatacji, że organy administracji publicznej powinny działać w sprawie nie tylko wnikliwie ale i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Ustaleniem wzajemnych zależności między zasadą legalizmu a zasadą szybkości postępowania zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 grudnia 2016 r. (sygn. akt II GSK 916/15, publ. w CBOSA), który podkreślił, że zasady te nie pozostają ze sobą w kolizji i powinny być realizowane w równym stopniu. Zasada szybkości postępowania nie niweczy zasady legalizmu, której prawidłowa realizacja nie zwalnia z obowiązku prowadzenia postępowania w sposób sprawny, racjonalny i efektywny. Zwłaszcza sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji czy wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie. Powyższe znajduje potwierdzenie w powoływanym na wstępie art. 35 k.p.a.
Z punktu widzenia rozpoznawanej sprawy istotne są również dalsze zapisy k.p.a., tj. art. 36 stanowiący, że o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki, wskazując nowy termin załatwienia sprawy oraz pouczając o prawie do wniesienia ponaglenia (§ 1). Ten sam obowiązek ciąży na organie administracji publicznej również w przypadku zwłoki w załatwieniu sprawy z przyczyn niezależnych od organu (§ 2).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że mamy w niej do czynienia z tak rozumianą bezczynnością, o czym przesądza zebrany w sprawie materiał dowodowy. Pierwszą czynnością organu administracji po złożeniu wniosku było pismo z 14 czerwca 2019 r. zawiadamiające stronę o przedłużeniu terminu rozpoznania sprawy, co nastąpiło po prawie 5 miesiącach od jej wszczęcia. Przed tą datą, czyli po wpływie wniosku nie podjęto żadnych czynności procesowych zmierzających do rozpoznania wniosku. Wyznaczony w tym zawiadomieniu termin nie został jednakże przez organ administracji dotrzymany, a kolejne czynności w sprawie podjęto dopiero 30 października 2019 r. i to w wyniku złożonego przez stronę 13 sierpnia 2019 r. ponaglenia. Organ administracji przekazał ww. ponaglenia zgodnie z właściwością Szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców, zaznaczając, że jest ono uzasadnione.
W opinii Sądu w realiach tej sprawy nie istniały podstawy do przedłużenia terminu jej załatwienia, gdyż, jak dowodzi materiał dowodowy, wszystkie istotne dokumenty zostały załączone do wniosku. Potwierdza to również fakt wydania decyzji przyznającej stronie uprawnienia, bez wzywania o jakiekolwiek dokumenty. Wynika z tego, że w dacie złożenia wniosku był on kompletny, co dawało podstawę do wydania decyzji, która nie wymaga jakiegokolwiek uzasadnienia. Tymczasem rozstrzygnięcie zostało wydane po 11 miesiącach od dnia złożenia wniosku, tym samym tyle właśnie trwała bezczynność organu administracji, który w tym okresie przedłużył termin do załatwienia sprawy i przekazał ponaglenie do właściwego organu wyższego stopnia, dokonując analizy sprawy, której nie rozpoznał pomimo posiadania odpowiedniej dokumentacji.
Oceniając ww. działania organu administracji, z punktu widzenia powołanych przepisów, w tym w szczególności norm dotyczących definicji bezczynności i terminów załatwiania spraw nie może być wątpliwości, że organ administracji pozostawał w bezczynności. Niespornie nie zakończył sprawy w terminie ustawowym tj. jednego miesiąca, co więcej do czasu wniesienia skargi nie podjął żadnych efektywnych czynności procesowych. Jak wskazano, po pięciu miesiącach od wpływu wniosku wystosował do strony pismo przedłużające termin rozpoznania sprawy do 18 lipca 2019 r. Terminu tego nie dotrzymano, zaś dalsza jego aktywność była wywołana działaniem strony – ponagleniem i skargą. Niewątpliwie zatem wystąpiły okoliczności, o których mowa w art. 37 § 1 pkt 1 k.p.a. – sprawy nie załatwiono w terminie określonym w art. 35 k.p.a. (w tym względzie ustawa nie przewiduje bowiem terminów szczególnych), nie rozpoznano jej również w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. Organ administracji pozostawał zatem w bezczynności.
Jednocześnie wskazać trzeba, że zwłoka organu administracji nie ma uzasadnionego usprawiedliwienia, jakkolwiek organ administracji wskazuje na trudności organizacyjne, to nie mogą one usprawiedliwiać tak istotnych opóźnień. Po wpływie wniosku, warto dodać małoletniego, przez 11 miesięcy (nie licząc informacji o przedłużeniu terminie rozpoznania sprawy i przekazania ponaglenia do właściwego organu administracji) nie są podejmowane żadne czynności, kolejne zaś po monitach strony. Tymczasem ww. sprawa w ogólne nie wymagała gromadzenia i analizy materiału dowodowego, wszystkie dokumenty zostały przez stronę przedłożone wraz z wnioskiem. Powyższe stanowi, że w rozpoznawanej sprawie organ administracji pozostawał bezczynny, naruszając zasady i terminy określone w art. 35 oraz w art. 8, art. 9, art. 10, art. 11 i art. 12, a w konsekwencji art. 6 i art. 7 k.p.a. tym samym koniecznej jest stwierdzenie bezczynności (art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a.).
Jednocześnie art. 149 § 1 p.p.s.a. określa kompetencje Sądu w przypadku uwzględnienia skargi na bezczynność. Stosownie do jego brzmienia Sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy administracji w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4 albo na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 4a: 1) zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności; 2) zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa; 3) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Dalsze przepisy stanowią, że jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (§ 1a).
Wskazany zapis zawiera nie uprawnienia ale obowiązek Sądu w zakresie oceny czy w sprawie bezczynność miała charakter kwalifikowany. Wypełniając ten obowiązek stwierdzić trzeba, że opisane fakty, mające odzwierciedlenie w aktach sprawy, nie pozostawiają wątpliwości, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych rażącym naruszeniem prawa, w rozumieniu art. 149 § 1a p.p.s.a., będzie stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań można powiedzieć, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy, że naruszono prawo w sposób oczywisty (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12, publ. w CBOSA). Oceniając, czy naruszenie prawa jest rażące, należy uwzględnić nie tylko proste zestawienie terminów rozpoczęcia postępowania i jego zakończenia, względnie braku zakończenia, lecz także warunkowane okolicznościami materialnoprawnymi sprawy czynności, jakie powinien podjąć organ administracji dążąc do merytorycznego rozstrzygnięcia konkretnej sprawy. Rażącym naruszeniem prawa jest naruszenie ciężkie, które nosi cechy oczywistej i wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem, niepozwalające na zaakceptowanie w demokratycznym państwie prawa i wywołujące dotkliwe skutki społeczne lub indywidualne (por. B. Adamiak i J. Borkowski, k.p.a. Komentarz, Warszawa 1998 r., s. 808-812). Kwalifikacja naruszenia jako rażące musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ administracji ustawowych terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach ma być oczywiście pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 468/13, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SAB/Wr 14/14; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 11 października 2013 r., sygn. akt II SAB/Po 69/13 i z 11 marca 2015 r., sygn. akt IV SAB/Po 19/15, wszystkie orzeczenia publ. w CBOSA).
W kontekście opisanych kryteriów nie może budzić wątpliwości, że działanie organu administracji publicznej w tej sprawie, a raczej jego bezczynność i przekroczenie wszelkich terminów załatwienia sprawy o nieskomplikowanym charakterze i to bez żadnej istotnej przyczyny winno być kwalifikowane jako rażąco naruszające prawo. Na ocenę tę niewątpliwie ma wpływ charakter sprawy, jak i podkreślany przez Sąd fakt możliwości rozpoznania sprawy na podstawie przestawionych wraz z wnioskiem dokumentów. Nie istniała zatem potrzeba prowadzenia czasochłonnego postępowania mającego na celu zbieranie dowodów w postaci przesłuchania świadków czy opinii biegłych, występowania do kontrahentów o udzielenie niezbędnych informacji. Procedowanie w tej sprawie zasadniczo odbyło się na podstawie dostarczonych przez stronę dokumentów.
W opinii Sądu, wniosek strony winien być poddany wstępnej weryfikacji niezwłocznie po jego złożeniu i rozpoznany niezwłocznie po jego uzupełnieniu lub upływie terminu do dokonania tych czynności. W tej sprawie jak wskazano pierwsza czynność została podjęta po prawie 5 miesiącach od wpływu wniosku. Było to zawiadomienie o przedłużeniu terminu do rozpoznania wniosku, którego i tak nie dotrzymano. Nie sposób przy tym nie zauważyć, iż dalsze uaktywnienie się organu administracji nastąpiło zasadniczo dopiero po wniesieniu przez stronę skargi. Dopiero wówczas organ administracji wydał decyzję udzielającą pozwolenia na pobyt czasowy. Niewątpliwie okoliczności tej sprawy, brak podstaw do wzywania strony celem uzupełnienia wniosku, a zatem dysponowanie materiałem niezbędnym do rozpoznania sprawy już w dacie jej wszczęcia i zwłoka w jej rozpoznaniu trwająca 11 miesięcy (ponad 9 miesięcy do dnia wniesienia skargi) czynią uzasadnione stwierdzenie, że bezczynność organu administracji publicznej nie miała żadnego usprawiedliwienia w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. Nie jest usprawiedliwieniem także powoływana w odpowiedzi na skargę duża ilość składanych wniosków i procedowania w wielu różnych sprawach. Są to okoliczności procesowo obojętne, niezależnie od tego nie mogą uzasadniać aż tak istotnej bezczynności, abstrahując bowiem od problemów kadrowych w sprawie nie dopełniono żadnych wymogów nakładanych na organy administracji publicznej w zakresie terminów rozpoznawania spraw. Przez ponad 9 miesięcy organ pozostawał bowiem bezczynny.
Niewątpliwie tak długie prowadzenie postępowania jest nieakceptowane z punktu widzenia zasad demokratycznego państwa prawa, nosi przy tym znamiona oczywistości, które nie miało żadnego racjonalnego uzasadnienia mogącego usprawiedliwiać organ administracji publicznej.
Kierując się przedstawionymi kryteriami oceny stopnia bezczynności, należało uznać, że w rozpoznawanej sprawie miała ona rażący charakter. Na sprawność działania organu administracji niewątpliwie wpływa jego obiektywnie trudna sytuacja związana z ogromnym napływem wniosków składanych przez cudzoziemców. Choć oczywiście Sąd ma świadomość, iż postępowanie w niniejszej sprawie nie było przewlekane celowo, ani taki stan rzeczy nie był skutkiem złej woli organu to jednak organ tak powinien organizować swoje działania aby nie dopuszczać do bezczynności czy przewlekłości w prowadzeniu postępowania. Stąd też,
w okolicznościach sprawy, bezczynność organu w rozpoznaniu wniosku strony, należało uznać za rażącą.
Niewątpliwie tak długie prowadzenie postępowania jest nieakceptowane z punktu widzenia zasad demokratycznego państwa prawa, nosi przy tym znamiona oczywistości, które nie miało żadnego racjonalnego uzasadnienia mogącego usprawiedliwiać organ administracji publicznej.
W świetle zaistniałych w sprawie okoliczności, Sąd stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności w prowadzonym postępowaniu (art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a.), co orzeczono w pkt I sentencji wyroku.
Biorąc zaś pod uwagę czas trwania postępowania, jak i opisaną wyżej postawę organu (niewydanie przez tak długi okres aktu - decyzji), Sąd uznał (pkt II sentencji wyroku), że bezczynność organu w prowadzonym postępowaniu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, przez które należy rozumieć oczywiste naruszenie obowiązku wynikającego z przepisów prawa (art. 149 § 1a p.p.s.a.). Sąd zauważa przy tym, co trzeba podkreślić, że stwierdzona bezczynność wynikała wyłącznie z postawy (zaniechań) organu i że do zaistniałej sytuacji w żaden sposób nie przyczyniła się strona skarżąca.
Wobec faktu, że po wniesieniu skargi organ administracji publicznej zakończył postępowanie w sprawie przez wydanie decyzji, Sąd działając na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w zw. z art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a. umorzył postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu w odpowiednim terminie, o czym orzeczono jak w pkt III wyroku.
Z urzędu Sąd przyznał stronie skarżącej sumę pieniężnej, o której mowa w art. 149 § 2 p.p.s.a. (pkt IV wyroku). Sąd doszedł do przekonania, że kwota ta będzie adekwatna w kontekście zaistniałych w sprawie okoliczności. W ocenie Sądu, zasądzona kwota zrekompensuje stronie skarżącej negatywne przeżycia psychiczne i krzywdy moralne związane z bezczynnością organu oraz z naruszeniem prawa do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki; z drugiej, będzie stanowiła sankcję dla organu za wadliwe zorganizowanie i prowadzenie postępowania; po trzecie, jest potrzebna dla osiągnięcia celu orzeczenia rozstrzygnięcia skargi na bezczynność, tj. zwalczania bezczynności organu oraz jego zdyscyplinowania.
Sąd uznał, że przyznana kwota 1000 zł jest adekwatna do występujących w sprawie okoliczności.
O kosztach postanowił w myśl art. 200. (pkt V sentencji wyroku).Na zasądzoną kwotę składał się wpis od skargi w wysokości 100 zł.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło