III SAB/Wr 97/20
WyrokWSA we Wrocławiu2020-04-28
Skład orzekający: Sędzia NSA, Sędzia WSA Halina Filipowicz-Kremis (sprawozdawca), Asesor WSA Olga Białek, Wojciech Śnieżyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda D. przewlekle prowadził postępowanie w sprawie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, a jeśli tak, to czy miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że Wojewoda D. przewlekle prowadził postępowanie w sprawie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, co stanowiło rażące naruszenie prawa. W związku z tym zobowiązał organ do załatwienia sprawy w określonym terminie, przyznał skarżącemu zadośćuczynienie pieniężne za przewlekłość postępowania oraz zasądził zwrot kosztów postępowania.Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy i pracę w czerwcu 2018 r. Postępowanie administracyjne w tej sprawie trwało ponad 22 miesiące bez znaczących czynności ze strony organu. Pełnomocnik skarżącego złożył ponaglenie, jednak organ nie podjął skutecznych działań w celu przyspieszenia postępowania, a jedynie wezwał do uzupełnienia wniosku. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczących terminów załatwiania spraw.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. z rażącym naruszeniem prawa, zobowiązał organ do załatwienia sprawy w terminie 14 dni od otrzymania odpisu prawomocnego wyroku, przyznał skarżącemu 1.500 zł tytułem zadośćuczynienia za przewlekłość postępowania oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego 597 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Sędziowie: Sędzia WSA Halina Filipowicz-Kremis (sprawozdawca), Asesor WSA Olga Białek, Wojciech Śnieżyński, po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 28 kwietnia 2020 r. sprawy ze skargi M. N. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. w przedmiocie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę I. stwierdza, że Wojewoda D. przewlekle prowadzi postępowanie w sprawie z wniosku skarżącego; II. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. ma miejsce z rażącym naruszeniem prawa; III. zobowiązuje organ do załatwienia sprawy w terminie 14 dni od otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy; IV. przyznaje od Wojewody D. na rzecz skarżącego sumę pieniężną w kwocie 1.500 (słownie: tysiąc pięćset) złotych; V. zasądza od Wojewody D. na rzecz skarżącego kwotę 597 (słownie: pięćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
M. N., działając przez pełnomocnika, wniósł do sądu administracyjnego, w dniu 24 grudnia 2019 r. (data zarejestrowania pisma w organie) skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę przez Wojewodę D. W skardze zarzucono naruszenie przez organ art. 8, art. 12, art. 35 § 1 i 3 kpa oraz art. 36 § 1 kpa, poprzez rażące przekroczenie terminów do załatwienia sprawy. Strona wnosi o zobowiązanie organu do wydania odpowiedniego aktu w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku; stwierdzenie przewlekłości postępowania administracyjnego z rażącym naruszeniem prawa; przyznanie od organu na rzecz strony skarżącej sumy pieniężnej 20000 zł na podstawie art. 149 § ppsa w zw. z art. 154 § 7 ppsa, rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym, a nadto o zasądzenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych. Na uzasadnienie pełnomocnik strony podnosi, że w dniu 15 czerwca 2018 r., skarżący złożył do Wojewody D. wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy. W dniu 18 grudnia 2019 r. pełnomocnik wniósł o umożliwienie wglądu do akt oraz dosłał dalsze dokumenty do spawy, ponadto również 18 grudnia 2019 r., złożył ponaglenie na niezałatwienie sprawy w terminie. Pełnomocnik wskazuje, że postępowanie trwa już 18 miesięcy od złożenia wniosku, a organ nie powziął w sprawie żadnych czynności. Pełnomocnik wskazuje na treść art. 35 § 3 kpa, a także wskazuje na treść art. 37 § 1 kpa. Dalej w skardze wyjaśniono, kiedy mamy do czynienia z przewlekłością postępowania, wskazując na zasadę szybkości postępowania, zapisaną w art. 12 kpa. Zdaniem autora skargi w sprawie zaistniała przewlekłość postępowania, można powiedzieć, że organ nie podejmował nawet tzw. czynności pozornych, zostały także przekroczone wszystkie terminy. Kwestię zarówno przewlekłości, jak i rażącego naruszenia prawa ustawodawca pozostawia każdorazowo sądowi orzekającemu w konkretnej sprawie, nie formułując definicji legalnych pych pojęć. Pełnomocnik wskazuje, że ani problemy kadrowe urzędu, ani wielość wniosków do rozpatrzenia nie usprawiedliwiają tak długiej zwłoki wojewody w załatwieniu sprawy. Zdaniem autora skargi istotne jest także i to, że organ całkowicie ignorował stronę, nie podejmował żadnych czynności, nie informował o przyczynach opóźnienia, co uprawnia do uznania, że po stronie organu nastąpiło rażące naruszenie prawa. Odnośnie do żądania przyznania od organu odpowiedniej sumy pieniężnej autor skargi podnosi, że przedłużanie prowadzonego postępowania, wielomiesięczne ignorowanie strony przez organ, brak jakiejkolwiek korespondencji ze strony organu do skarżącego czyni zasadnym żądanie przyznania wnioskowanej w skardze kwoty. Przyznanie kwoty 20000 zł na rzecz skarżącego będzie z jednej strony "karą" dla wojewody za jego bierność, a z drugiej będzie stanowić rekompensatę dla strony za naruszenie jej praw w toku postępowania.
W doręczonej sądowi odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie, a w przypadku nieuwzględnieni a wniosku zawartego w p. 1 skargi, o jej oddalenie. Zdaniem strony przeciwnej, ponieważ pomiędzy terminem wniesienia ponaglenia, a terminem wniesienia skargi minęło zaledwie 4 dni, czynność ponaglenia należy uznać za pozorną (wyłącznie formalną), dlatego skarga jest przedwczesna. Organ powołał się przy tym na wyrok WSA w Poznaniu IV SAB/Po 70/17.
Jeśli chodzi o podstawy do oddalenia skargi, zdaniem Wojewody D. istotne jest, że organ ma stałe niedobory i częstą fluktuację kadr, co powoduje problemy z załatwianiem spraw, a sprawy muszą być załatwiane w kolejności wpływu. Nadto wojewoda podnosi, że zgodnie z orzecznictwem, nie każde naruszenie prawa może być uznane za rażące, a jedynie takie, które powstało z winy organu i jest nie do zaakceptowania w państwie prawa. Zdaniem organu w tym konkretnym przypadku nie może być mowy o opieszałości lub bezczynności pracowników, a niedochowanie terminów ustawowych wynika wyłącznie z ogromnej ilości spraw wpływających do Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców UW oraz tego, że sprawy muszą być rozpatrywane w kolejności. Organ kwestionuje także zasadność żądania przez stronę sumy pieniężnej, bowiem – jego zdaniem w sprawie nie wykazano ani zaistnienia, ani wielkości powstałej w wyniku przewlekłości lub bezczynności krzywdy. Istotną okolicznością jest także i to, że (zdaniem autora odpowiedzi na skargę) nie każdą przewlekłość lub bezczynność można zakwalifikować jak rażąco naruszająca prawo. W tej sprawie do rażącego naruszenia prawa nie doszło, bo pracownicy Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców robią wszystko co w ich mocy, aby jak najszybciej załatwiać sprawy wpływające do wydziału. Strona przeciwna uważa, że skarżący nie wykazał okoliczności powstania po jego stronie krzywdy, powstałej w wyniku zwłoki w załatwieniu wniosku, a w konsekwencji żądanie w tym zakresie winno być oddalone. Zdaniem organu zasądzenie sumy pieniężnej winno mieć miejsce jedynie w wyjątkowych wypadkach i zmierzać do uzyskania celu postępowania, tj. doprowadzenia do wydania orzeczenia, a nie stanowić jedynie finansową dolegliwość dla organu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył:
Skarga jest zasadna.
W świetle art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje między innymi orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w art. 3 § 2 pkt 1–4 p.p.s.a., to jest mających za przedmiot w szczególności decyzje administracyjne, postanowienia w postępowaniu administracyjnym, na które służy za-żalenie, a także inne akty lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. Tym samym przedmiotem sądowej kontroli – w odniesieniu do tego typu skarg – nie jest określony akt lub czynność organu administracji publicznej, lecz ich brak w sytuacji, gdy organ miał obo-wiązek podjąć działanie w danej formie i w określonym przez prawo terminie. Skarga ta stanowi zatem środek prawny mający na celu ochronę praw jednostki poprzez przymuszenie organu do podjęcia żądanego działania, a w następstwie tego likwidację stanu opieszałości występującą po stronie tego organu (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 4 września 2014 r., sygn. akt I SAB/Kr 13/14; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2008 r., sygn. akt I SAB/Wa 205/07; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III SAB/Łd 62/07; oraz pozostałe przywołane orzeczenia w CBOiS: https://cbois.nsa.gov.pl/). Podkreślić w tym miejscu należy, że w sprawach, w których przedmiotem badania sądu administracyjnego jest bezczynność organu, sąd kontroluje jedynie, czy organ administracji w terminie zakreślonym przepisami prawa procesowego rozpatrzył wniosek strony czy też nie. Sposób załatwienia tego wniosku, a zatem jego uwzględnienie, bądź odmowa uwzględnienia, nie jest natomiast przedmiotem oceny sądu administracyjnego w sprawie ze skargi na bezczynność. W tym przypadku chodzi bowiem o formalną kontrolę, czy w terminie określonym ustawą organ wydał akt lub podjął czynność, zasadniczo bez badania materialnoprawnych aspektów tych aktów lub/i czynności.
Przenosząc dotychczasowe rozważania na grunt tej sprawy trzeba wskazać, że przedmiotem kontroli sądu w rozpoznawanej sprawie jest ocena czy Wojewoda D. dopuścił się przewlekłości w przedmiocie rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 14 czerwca 2018 r. w sprawie udzielenia zezwolenia cudzoziemcowi na pobyt czasowy na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Jak wynika z akt dołączonych do odpowiedzi na skargę wniosek strony został złożony w D. Urzędzie Wojewódzkim 15 czerwca 2018 r. Następnie wniosek ten został zarejestrowany 23 lipca 2018 r. Do wniosku zostało załączone szereg załączników/dokumentów. Następnie 23 grudnia 2019 r. do urzędu zgłosił się pełnomocnik skarżącego, składając pełnomocnictwo i wniosek o wgląd do akt, udzielenie informacji i przyspieszenie postępowania oraz dołączając pełnomocnictwo. Dalej, w dniu 23 grudnia 2019 tenże pełnomocnik złożył ponaglenie do Urzędu ds. Cudzoziemców za pośrednictwem D. Urzędu Wojewódzkiego, które w dniu 23 stycznia 2020 r. zostało przekazane do Departamentu Legalizacji Pobytu. Ostatnim dokumentem w aktach administracyjnych jest datowane również na 23 stycznia 2020 r. wezwanie do rąk pełnomocnika skarżącego do uzupełnienia wniosku do osobistego stawiennictwa w urzędzie w terminie 7 dni pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania.
W związku z tym trzeba powiedzieć, że zgodnie z regułą zawartą w art. 12 § 1 k.p.a., organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia i realizując jednocześnie obowiązek wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy. Ta zasada szybkości i wnikliwości postępowania doznaje konkretyzacji w art. 35 tej ustawy, który w § 1 stanowi, że organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Z kolei treść art. 35 § 3 k.p.a. wskazuje, że załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. Do terminów tych nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu (art. 35 § 5 k.p.a.). Oznacza to, że ewentualne przedłużenie postępowania spowodowane koniecznością przeprowadzenia uzgodnień z innymi organami może prowadzić do zwolnienia organu z zarzutu bezczynności czy przewlekłości, nawet w sytuacji, w której doszło do przekroczenia terminu z art. 35 k.p.a., ale będzie to mogło nastąpić jedynie w sytuacji, gdy takie okoliczności będą wynikać z akt administracyjnych kontrolowanego postępowania. Co dalej istotne, ustawodawca w kolejnym art. 36 § 1, w zw. z § 2 k.p.a. nakłada na organ prowadzący sprawę obowiązek informowania strony o niemożności załatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 lub w przepisach szczególnych. Nie ma przy tym znaczenia, czy przyczyna jest niezależna, czy zależna od organu. W każdym takim przypadku organ jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy. Jak wynika z akt dołączonych do odpowiedzi na skargę organ nie zastosował się do tego normatywnego obowiązku. Dalej trzeba powiedzieć, że z przewlekłym prowadzeniem postępowania mamy do czynienia wtedy, gdy między poszczególnymi czynnościami organu występują nieusprawiedliwione okresy przerw, które w sumie prowadzą do znaczącego i nieakceptowalnego z punktu widzenia zasad ekonomiki procesowej wydłużenia czasu trwania postępowania.
Przenosząc dotychczasowe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy podnieść, że skierowany do wojewody wniosek skarżącego (złożony 15 czerwca 2018 r.) nie został załatwiony w przewidzianym przez prawo terminie (nawet przyjmując termin wydłużony dwumiesięczny - art. 35 § 3 k.p.a.). Sprawa nie została rozstrzygnięta do dnia wydania zaskarżonego wyroku i (jak wynika z akt sprawy) organ nie podjął niemal żadnych czynności w celu załatwienia wniosku skarżącego. Nawet pismo pełnomocnika strony stanowiące ponaglenia na niezałatwienie sprawy w terminie, nie spowodowało zwiększenia aktywności organu, a jedynie zostało przekazane do organu wyższego stopnia i dopiero w tym samym dniu wojewoda wezwał stronę do osobistego stawiennictwa, pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania. Jak wynika z akt sprawy postępowanie trwa już przeszło 22 miesiące, a wniosek ten nadal nie został rozpatrzony i bezspornym jest, że sytuacja taka trwa także w dacie orzekania przez Sąd pierwszej instancji. Należy więc wskazać, że wynikający z akt sprawy sposób postępowania organu w sprawie zainicjowanej wnioskiem skarżącego jest nie do zaakceptowania w państwie prawa.
W związku z tym trzeba dalej powiedzieć, że zgodnie z treścią art. 149 § 1 p.p.s.a., sąd administracyjny uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4 albo na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 4a: - zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności (pkt 1); zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa (pkt 2); - stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania (pkt 3). Jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (§ 1a). Natomiast § 2 tego przepisu określa, że sąd, w przypadku, o którym mowa w § 1, może orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a. lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a. W przypadku przekroczenia przez organ ustawowego terminu załatwienia sprawy, o tym, czy bezczynność organu bądź przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa nie decyduje sam tylko przedmiot sprawy, ale wszystkie okoliczności z tym związane, w tym także czas trwania bezczynności bądź prowadzenia postępowania w sposób, który nie prowadzi do jego zakończenia. Wobec tego uznać należy, że przewlekłe prowadzenie postępowania (bezczynność) o charakterze rażącego naruszenia prawa ma miejsce w sytuacji, gdy w sposób znaczący i jednoznaczny doszło do przekroczenia terminów określonych przepisami prawa na dokonanie danej czynności, a jednocześnie nie zachodzą okoliczności wyłączające winę organu za tę zwłokę. Zdaniem sądu, prowadząc postępowanie przewlekle organ dopuścił się rażącego naruszenia prawa i wynika już choćby z czasu trwania postępowania i braku wykazania powodów ten okres usprawiedliwiających. Raz jeszcze podkreślić należy, że jakąkolwiek reakcję organu, aczkolwiek i tak nie mieszczącą się w granicach czasowych zakreślonych art. 35 § 3 i art. 37 § 4 k.p.a., wywołało dopiero wniesienie ponaglenia do organu. Czynność wezwania strony do osobistego stawiennictwa podjęta po wpływie tego pisma wciąż nie doprowadziła do załatwienia sprawy. Ponadto organ ignorował nałożoną na niego (w art. 36 k.p.a.) powinność i nie zawiadomił strony o niezałatwieniu sprawy w terminie, nie podał przyczyn tego stanu rzeczy i nie wskazał nowego terminu załatwienia sprawy. W odpowiedzi na skargę nie przedstawiono przekonujących argumentów przeciwko ocenie postawy organu jako rażąco naruszającej prawo. Tak znacznego przekroczenia terminów załatwienia sprawy, z jakim mamy do czynienia w rozpoznawanym przypadku, z pewnością nie mogą usprawiedliwiać takie okoliczności, jak zwiększająca się liczba wniosków cudzoziemców o udzielnie zgody na pobyt czasowy i pracę czy problemy kadrowe i lokalowe organu. To na organie administracji publicznej ciąży odpowiedzialność za zorganizowanie i zapewnienie warunków (także lokalowych i kadrowych) pozwalających na sprawne, terminowe załatwienie wpływających do niego spraw i skutków zaniedbań w tym zakresie nie można przerzucać na stronę.
Problematyka zezwolenia na pobyt czasowy w trybie art. 114 ust. 1 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (t. j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2206 z późn. zm.) obliguje organ do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Na czas trwania postępowania o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy, wpływ ma również obowiązek nałożony na wojewodę w art. 109 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach. Przed wydaniem decyzji o udzieleniu zezwolenia na pobyt czasowy cudzoziemcowi, który ukończył w dniu złożenia wniosku 13 rok życia, wojewoda zwraca się do komendanta oddziału Straży Granicznej, komendanta wojewódzkiego Policji, Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w razie potrzeby także do konsula właściwego ze względu na ostatnie miejsce zamieszkania cudzoziemca za granicą lub do innych organów z wnioskiem o przekazanie informacji, czy wjazd cudzoziemca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i jego pobyt na tym terytorium mogą stanowić zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa lub ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego (ust. 1 w zw. z ust. 5). Komendanci, o których mowa w ust. 1, Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub konsul przekazują informację, o której mowa w ust. 1, w terminie 30 dni od dnia otrzymania wniosku, przy czym w szczególnie uzasadnionych przypadkach termin 30-dniowy może być przedłużony do 60 dni, o czym organ obowiązany do przekazania informacji zawiadamia wojewodę (ust. 2 i 3). Jeżeli organ obowiązany do przekazania informacji, o której mowa w ust. 1, nie przekaże informacji w terminach, o których mowa w ust. 2 lub 3, uznaje się, że wymóg uzyskania informacji został spełniony (ust. 4). Przepis ten reguluje zatem tryb zbierania materiału dowodowego, który w realiach postępowania o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy ma charakter rutynowy. Jak wskazał NSA "ocena stopnia skomplikowania sprawy może bowiem nastąpić dopiero w toku oceny dokumentów załączonych do wniosku o zezwolenie na pobyt czasowy w połączeniu z informacjami pozyskanymi na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach (por. wyroki NSA: z dnia 25 września 2018 r., sygn. II OSK 1660/18, LEX nr 2573637 oraz z dnia 29 stycznia 2019 r., sygn. II OSK 2987/18, dostępny w internetowej bazie orzeczeń sądów administracyjnych). Zatem fakt, że w sprawach o zezwolenie na pobyt czasowy obligatoryjnym elementem każdego postępowania jest tzw. "opiniowanie" cudzoziemca przez służby, nie jest przesądzające o uznaniu prowadzonych postępowań za sprawy "szczególnie skomplikowane", jako że w tym zakresie organ nie wykonuje żadnych czynności, oprócz wysłania pisma do służb. Należy zwrócić uwagę, że w tej sprawie organ nie zwrócił się o nadesłanie informacji do odpowiednich organów. W rozpoznawanej sprawie nie ma zatem wątpliwości, że doszło do znaczącego przekroczenia ustawowego terminu załatwienia sprawy, a nie zachodzą okoliczności wyłączające winę organu. Zwłoka w załatwieniu sprawy uzasadniała zatem uznanie, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa. Zdaniem sądu fakt trwania postępowania, jego przewlekłość przemawia za przyznaniem skarżącemu kwoty w wysokości 1500 zł. Sąd uznał bowiem, że kwota ta będzie adekwatna w kontekście zaistniałych w sprawie okoliczności i faktu, że obecnie mamy do czynienia z pandemią koronawirusa i spowolnieniem, jeśli nie załamaniem światowej i krajowej gospodarki. Sytuacja gospodarcza każe uznać, że kwota nie może być wyższa, bowiem wobec okoliczności, że przedsiębiorcy tracą swoje firmy, a pracownicy miejsca pracy, które dla obu grup są często jedyną podstawą egzystencji, nie sposób dodatkowo obciążać budżetu państwa. Zdecydowanie istotniejsze jest danie możliwości zachowania miejsc pracy (w tym np. miejsca pracy wnioskodawcy), niż wypłata wyższej jednorazowej kwoty pieniężnej, która długofalowo niczego nie rozwiązuje.
Rozstrzygnięcie w przedmiocie sumy pieniężnej zasądzanej stosownie do art. 149 § 2 p.p.s.a. ma charakter fakultatywny i jest zależne wyłącznie od uznania sądu, a może być podjęte jedynie w przypadku uwzględnienia skargi. Ustawodawca pozo-stawił zatem sądowi ocenę czy okoliczności sprawy wskazują na potrzebę zadośću-czynienia skarżącemu za oczekiwanie na rozpoznanie i zakończenie jego sprawy. W dalszej kolejności, w przypadku skorzystania przez sąd z tej instytucji, wskazany przepis nie zawiera żadnych przesłanek, którymi miałby kierować się sąd ustalając wysokość sumy pieniężnej. Jak słusznie zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 lutego 2018 r., kwota otrzymywana na podstawie art. 154 § 6 w związku z art. 149 § 2 p.p.s.a. ma zrekompensować negatywne przeżycia psychiczne i moralne związane z przewlekłością postępowania sądowego oraz z naruszeniem prawa (nie dobra osobistego) do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki. Przyznanie odpowiedniej sumy pieniężnej stanowi sankcję dla organu za wadliwe zorganizowanie i prowadzenie postępowania jurysdykcyjnego oraz rekompensatę dla skarżącego za krzywdę moralną spowodowaną przewlekłością postępowania (wyrok NSA z dnia 8 lutego 2018 r., sygn. akt I OSK 2177/17, LEX nr 2464318).
W niekwestionowanych okolicznościach sprawy, mając na uwadze rażące przekroczenie terminów rozpoznania sprawy żądanie strony przyznania od organu na rzecz skarżącego sumy pieniężnej na podstawie art. 149 § 2 w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a. należy uznać za zasadne, (aczkolwiek w znacznie mniejszym kwotowo rozmiarze, niż wniosek zawarty w skardze), sytuacja, w której strona czeka tak długo, jak w rozpoznawanej sprawie, na rozstrzygnięcie organu administracji publicznej (wydanie przez ten rozstrzygnięcia w przedmiocie zezwolenia na pobyt czasowy) nie da się pogodzić z regułami demokratycznego państwa prawnego i jednoznacznie wskazuje na rażące naruszenie prawa. Zachowanie organu nie zasługuje na aprobatę i w sposób oczywisty podważa zaufanie jednostki do organów administracji publicznej.
Reasumując, na podstawie art. 149 § 1, 1a i 2 ppsa, orzekł jak na wstępie.
Orzeczenie o kosztach znajduje swoje uzasadnienie w art. 200 ppsa, w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło