IV SA/Wr 331/18

WyrokWSA we Wrocławiu2018-10-18

Skład orzekający: Alojzy Wyszkowski, Ewa Kamieniecka, Lidia Serwinowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błędne poinformowanie przez ojca o dacie odbioru decyzji administracyjnej, doręczonej zastępczo na podstawie art. 43 kpa, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że błędne poinformowanie przez ojca o dacie odbioru decyzji administracyjnej, doręczonej zastępczo na podstawie art. 43 kpa, nie stanowi wystarczającej przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skutki doręczenia zastępczego obciążają adresata, a zaniechania osoby, której pismo doręczono, traktowane są jako niedbalstwo adresata, co wyłącza możliwość przywrócenia terminu z powodu braku winy.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji uchylającej świadczenie pielęgnacyjne. Decyzja organu I instancji została doręczona zastępczo ojcu skarżącej w dniu 7 marca 2018 r. Skarżąca, przekonana przez ojca, że decyzję odebrał 8 marca 2018 r., wniosła odwołanie 22 marca 2018 r. Po podniesieniu przez organ I instancji zarzutu spóźnionego odwołania, skarżąca dowiedziała się o faktycznej dacie odbioru przez ojca i złożyła wniosek o przywrócenie terminu. SKO odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że błędne poinformowanie przez ojca nie stanowi braku winy skarżącej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alojzy Wyszkowski Sędziowie Sędzia WSA Ewa Kamieniecka Sędzia WSA Lidia Serwinowska (sprawozdawca) po rozpoznaniu w Wydziale IV na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 18 października 2018 r. sprawy ze skargi A. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...]. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę w całości. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. po rozpatrzeniu wniosku z dnia 10 kwietnia 2018 r. A. K. (dalej: skarżąca) – działającej przez pełnomocnika – o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od wydanej z upoważnienia Prezydenta Świdnicy decyzji Kierownika Działu Świadczeń Rodzinnych i Alimentacyjnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Ś. z dnia [...]uchylającej decyzję z dnia 8 sierpnia 2016 r. w [...]przyznającą skarżącej świadczenie pielęgnacyjne na dziecko tj. A. K. za okres od 1 maja 2016 r. do 5 stycznia 2018 r., postanowieniem z dnia [....]r. SKO[...], wydanym na podstawie art. 58 § 1 i § 2 oraz art. 59 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: kpa) odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy. Kierownik Działu Świadczeń Rodzinnych i Alimentacyjnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Ś. decyzją nr [...]r. uchylił decyzję z dnia [...]przyznającą skarżącej świadczenie pielęgnacyjne na dziecko tj. A. K. za okres od 1 maja 2016 r. do 5 stycznia 2018 r. Decyzja ta została doręczona w dniu 7 marca 2018 r. – na podstawie art. 43 kpa – decyzję odebrał pełnoletni domownik (ojciec skarżącej M. K.). Od powyższej decyzji skarżąca, działając przez pełnomocnika, wniosła odwołanie - pismem z dnia 21 marca 2018 r. nadanym w placówce pocztowej w dniu 22 marca 2018 r. Następnie pełnomocnik pismem z dnia 10 kwietnia 2018 r. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, wraz z odwołaniem od decyzji z dnia 27 lutego 2018 r. Uzasadniając wniosek pełnomocnik wskazał, że w dniu 22 marca 2018 r. skarżąca wniosła do MOPS w Ś. odwołanie od decyzji z dnia [...] Za datę doręczenia decyzji skarżąca przyjęła dzień 8 marca 2018 r. bowiem w dniu następnym została poinformowana o jej doręczeniu i podjęciu korespondencji przez ojca. Po otrzymaniu zaskarżonej decyzji skarżąca udała się do profesjonalnego pełnomocnika celem podjęcia działań zmierzających do złożenia odwołania. Zgodnie z przekazaną pełnomocnikowi wiedzą o otrzymaniu decyzji w dniu 8 marca 2018 r. odwołanie od decyzji zostało złożone z zachowaniem ustawowego terminu, a to w dniu 22 marca 2018 r. Dalej uzasadniał pełnomocnik, że w odpowiedzi na złożone odwołanie organ I instancji podniósł zarzut wniesienia odwołania po upływie terminu, zwracając uwagę, że zaskarżona decyzja została doręczona w dniu 7 marca 2018 r., a nie jak twierdziła skarżąca 8 marca 2018r., stąd odwołanie wniesione w dniu 22 marca 2018 r. czyni spóźnionym. Pełnomocnik strony po zapoznaniu się z w/w zarzutem skierował pismo do MOPS w Świdnicy z wnioskiem o doręczenie potwierdzenia odbioru decyzji. Z analizy potwierdzenia odbioru faktycznie wynika, że zaskarżona decyzja została podjęta przez ojca skarżącej w dniu 7 marca 2018 r. , o czym skarżąca dowiedziała się dopiero po podniesieniu zarzutu przez MOPS w Ś.. Sama zaś była zapewniana przez ojca, który podjął przesyłkę, że datą otrzymania decyzji był dzień 8 marca 2018r., który zapadł jej w pamięci szczególnie (Dzień Kobiet i śmierć psa). Po tym dniu (9 marca 2018 r.), ojciec poinformował skarżącą, że podjął przedmiotową decyzję MOPS i w tym dniu jej ją przekazał. Jak wskazał pełnomocnik, skarżąca kilkukrotnie, za radą pełnomocnika pytała ojca o datę podjęcia przesyłki tłumacząc mu jak ważna jest data jej odbioru. Kilkukrotnie była zapewniana, że decyzją ojciec skarżącej podjął właśnie w dniu 8 marca 2018 r. Stąd skarżąca nie miała żadnych obaw ani podstaw do przypuszczeń, że ojciec wprowadza ją w błąd. Nigdy wcześniej takie sytuacje się nie zdarzały, ojciec nie miał żadnych wątpliwości co do daty odbioru decyzji. Pewność ojca przekonała skarżącą co do daty odebrania decyzji z dnia 27 lutego 2018 r. właśnie 8 marca 2018 r. Zdaniem pełnomocnika okoliczności te prowadzą do wniosku, że trudno mówić o jakiejkolwiek winie skarżącej w jednodniowym przekroczeniu terminu do wniesienia odwołania. Zdaniem organu odwoławczego, poza sporem w rozpatrywanej sprawie jest to, że zaskarżona decyzja została doręczona skarżącej w dniu 7 marca 2018 r., a zatem termin 14 dniowy na wniesienie odwołania upłynął w dniu 21 marca 2018 r. Stosownie to treści art. 58 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Przywrócenie terminu jest instytucją procesową mającą na celu ochronę jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności procesowej przez stronę. Przesłankami przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku swej winy, co się wiąże z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Następną przesłanką przywrócenia terminu jest wniesienie przez zainteresowaną osobę wniosku o przywrócenie terminu, w terminie nieprzekraczalnym siedmiu dni od ustania przeszkody oraz dopełnienie czynności, dla której określony był przywracany termin (art. 58 § 2 kpa). W rozpatrywanej sprawie w/w siedmiodniowy termin został zachowany. Zgodzić się należy z twierdzeniem pełnomocnika, że skarżąca dowiedziała się o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania w dniu doręczenia pełnomocnikowi pisma organu I instancji z dnia [...]r. nr [...]tj. w dniu 3 kwietnia 2018 r., a wniosek o przywrócenie terminu pełnomocnik nadał w dniu 10 kwietnia 2018 r. Organ odwoławczy oceniając przyczyny, z powodu których doszło do uchybienia terminu do wniesienia odwołania, wskazało, że decyzja organu I instancji z dnia 27 lutego 2018 r. została skutecznie doręczona na podstawie art. 43 kpa. W myśl powyższego przepisu w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzja została odebrana przez dorosłego domownika (ojca skarżącej M. K.), który kwitując odbiór decyzji w dniu 7 marca 2018 r., zobowiązał się do przekazania przesyłki adresatowi. Okoliczność, iż osoba, której wręczono pismo za pokwitowaniem nie oddała pisma adresatowi w dniu odebrania, nie ma wpływu na skuteczność doręczenia zastępczego, którego warunki określa art. 43 kpa. Okoliczność, że dorosły domownik błędnie poinformował adresata przesyłki o dacie jej odebrania nie miała więc wpływu na bieg terminu do wniesienia odwołania. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma opiera się na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma jako domownik adresata i która pokwitowała odbiór pisma, przyjęła je w celu oddania go adresatowi oraz że pismo to zostało mu doręczone. Odmienna interpretacja przepisu art. 43 kpa prowadziłaby do sytuacji, w której każde pozostawienie przesyłki w tym trybie powodowałoby niepewność co do skuteczności jej doręczenia, niwecząc jednocześnie cel istnienia tej regulacji (por wyrok WSA w Lublinie z dnia 9 marca 2006 r. III SA/Lu 588/05, postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 grudnia 2009 r. II GZ 271/09 - opublikowane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądu Administracyjnego). Wspomnieć też wypada, że doręczenie dokonane na podstawie art. 43 kpa traktowane jest jak doręczenie bezpośrednio do rąk adresata, co powoduje, że adresata obciążają skutki działania osoby, której to przesyłkę doręczono tak, jakby została ona doręczona jej wprost (do rąk własnych). Niedbalstwo osoby, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego jest traktowane tak samo jak niedbalstwo adresata postanowienia lub decyzji (por. wyrok NSA z 20 lutego 2009r., sygn. akt I OSK 480/08 oraz postanowienie NSA z 21 marca 2010 r., sygn. akt II Fz 12/12, obydwa dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń i Informacji o Sprawach - https://cbois.nsa.gov.pl). W niniejszej sprawie skarżącej można by przypisać brak winy w uchybieniu terminowi tylko wtedy, gdyby jej ojciec, któremu zastępczo doręczono decyzję, nie mógł go jej oddać, nie dlatego, że na przykład zapomniał, ale dlatego, że wystąpiła przeszkoda, której mimo dołożenia staranności nie mógł pokonać. Taka okoliczność nie miała miejsca w sprawie, co wynika z akt jak i obszernych wyjaśnień pełnomocnika, z których wynika, że uchybienie terminu nastąpiło na skutek błędnego poinformowania przez ojca odwołującej o dacie odebrania przesyłki. Nie jest wystarczającą przesłanką usprawiedliwiającą przekroczenie terminu błędne powiadomienie adresata o dacie odebrania przesyłki przez dorosłego domownika (osobę, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego), bowiem zaniechanie tej osoby wywołuje skutki dla adresata rozstrzygnięcia i nie stanowi okoliczności uprawdopodobniającej, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania przez adresata nastąpiło bez jego winy, chyba, że zainteresowany uprawdopodobni, że osoby, którym zastępczo doręczono korespondencje kierowaną do zainteresowanego przekazały błędną informację na skutek okoliczności nie do przezwyciężenia (czyli bez ich winy), czego w niniejszej sprawie odwołująca nie uczyniła. Jak już wyżej wskazano, skarżąca, jak uzasadnia to jej pełnomocnik, była przekonana, że jej ojciec odebrał decyzję w dniu 8 marca 2018 r. i była utwierdzana w tym przekonaniu przez ojca. Jednak niedochowanie staranności w tym zakresie przez odbiorcę przesyłki obciąża adresata decyzji. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 17 stycznia 2018 r. sygn.. akt I SA/Lu 930/17 to adresata pisma obciążają skutki wynikające z innych zaniedbań osoby, do rąk której doręczenie nastąpiło, w tym także wadliwej informacji, co do daty doręczenia. Niezależnie od powyższego organ odwoławczy podzielił pogląd prezentowany w orzecznictwie sadów administracyjnych, że postanowienie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia środka zaskarżenia wyłącza potrzebę wydania odrębnego rozstrzygnięcia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia tegoż środka zaskarżenia, skoro już samo rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego z przyczyn podanych w jego uzasadnieniu wskazuje, że strona wniosła środek z uchybieniem terminu. W skardze na powyższe postanowienie pełnomocnik skarżącej zarzucił naruszenie przepisów prawa tj. art. 7, 7a, 43 i 58 i 59 kpa, jednocześnie wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji i przywrócenie skarżącej terminu do wniesienia odwołania od decyzji wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta Ś. przez Kierownika Działu Świadczeń Rodzinnych i Alimentacyjnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Ś. z dnia [...]r. nr[...], ewentualnie uchylenie w/w decyzji oraz wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu podkreślono, że tuż po podjęciu decyzji skarżąca podjęła wszelkie czynności zmierzające do złożenia odwołania, dochowała wszelkiej staranności aby odwołanie złożyć i zaskarżyć krzywdzącą dla niej decyzję, dodatkowo w sposób oczywisty sprzeczną z prawem, niosącą dla niej niepowetowaną szkodę. Skarżąca kilkukrotnie za radą pełnomocnika pytała ojca o datę podjęcia przesyłki tłumacząc mu jak ważna jest data jej odbioru. Kilkukrotnie była zapewniana, że decyzję ojciec skarżącej podjął właśnie w dniu 8 marca 2018 r. Skarżąca nie miała żadnych wątpliwości, że decyzja z dnia 27 lutego 2018 r. podjęta została właśnie w dniu 8 marca 2018 r. Nie miała też żadnych obaw ani podstaw do przypuszczeń, że ojciec wprowadza ją w błąd. Nigdy wcześniej takie sytuacje się nie zdarzały, ojciec nie miał żadnych wątpliwości co do daty odbioru decyzji. Pewność ojca przekonała skarżącą co do daty odebrania decyzji z dnia 27 lutego 2018 r. właśnie 8 marca 2018 r. Taki stan rzeczy nie wzbudził u skarżącej żadnego niepokoju. Zapewne skarżąca przyjęła zatem, że decyzja z dnia 27 lutego 2018 r. odebrana została w dniu 8 marca 2018 r. Potwierdza to skądinąd fakt, że pierwotnie odwołanie wniesione zostało z zachowaniem ustawowego terminu, a zatem w dniu 22 marca 2018 r. Skarżąca nie miała samodzielnie żadnego wpływu na informacje o dacie podjęcia decyzji przekazywane jej przez ojca, który być może w roztargnieniu przekazał jej błędną informację. Na fakt ten mogło mieć wpływ również przykre zdarzenie w domu skarżącej z dnia 8 marca 2018 r. Mając na względzie powyższe okoliczności trudno mówić o jakiejkolwiek winie skarżącej w jednodniowym przekroczeniu terminu do wniesienia odwołania. Skarżąca podjęła wszelkie kroki tak do ustalenia daty podjęcia decyzji jak i jej zaskarżenie z zachowaniem terminu będąc przekonaną, że decyzję ojciec skarżącej odebrał w dniu 8 marca 2018 r. Bacząc zaś na podstawowe zasady postępowania administracyjnego takie jak zasada prawdy obiektywnej czy zasada pogłębiania zaufania do władzy publicznej zasadne było przywrócenie jej terminu do wniesienia przedmiotowego odwołania. Podniesiono, że organ wydający decyzję pominął wnioski skarżącej o przeprowadzenie dowodu z jej przesłuchania a także o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka – ojca skarżącej – na okoliczność daty i sposobu przekazania decyzji z dnia[...]. Zaskarżona decyzja zapadła z naruszeniem m.in. art. 7 kpa. Przeprowadzenie zawnioskowanych przez skarżącą dowodów pozwoliłoby na ustalenie ponad wszelką wątpliwość, kiedy uzyskała ona informację o zdarzeniu powodującym rozpoczęcie biegu terminu do odwołania. Uzyskanie takiej informacji jest z kolei datą, od której należy liczyć termin siedmiu dni, w którym powinna zostać zgłoszona prośba o przywrócenie terminu. Jeżeli zatem strona nie wiedziała o uchybieniu terminowi, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od uzyskania przez nią wiadomości o tym, że odwołanie złożone zostało z uchybieniem terminowi (zob. np. wyrok NSA z 24 marca 1999 r., I SA/Gd 1664/98, LEX nr 38681; wyrok NSA z 10 marca 2000 r., I SA/Lu 1524/98, LEX nr 42915; wyrok WSA w Rzeszowie z 11 grudnia 2013 r., II SA/Rz 1032/13). Takim terminem dla skarżącej jest dzień 3 kwietnia 2018 r. (data wpływu do pełnomocnika pisma z Samorządowego Kolegium Odwoławczego) lub też data 10 kwietnia 2018 r. tj. data otrzymania przez skarżącą kserokopii zwrotnego poświadczenia odbioru z widniejącą na nim datą odbioru "07.03.2018 r." Wniosek o przywrócenie terminu został złożony 10 kwietnia 2018 r. z zachowaniem 7 dniowego terminu do jego wniesienia, licząc go od dnia następnego po dniu w którym pełnomocnik skarżącej otrzymał pismo SKO z dnia 28 marca 2018 r. (tj. od 4 kwietnia 2018 r.). Ponadto zarzucono, że obowiązkiem osoby ubiegającej się o przywrócenie terminu jest jedynie uprawdopodobnienie, tj. uwiarygodnienie, a nie udowodnienie istnienia okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu. Skarżąca była przekonana, że jej ojciec odebrał postanowienie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ś. w dniu 8 marca 2018 r. Była utwierdzona w tym przekonaniu przez ojca, który w dniu 9 marca 2018 r. wręczył jej nieotwartą przesyłkę twierdząc, że została ona odebrana przez niego w dniu 8 marca 2018 r. Skarżąca podkreśla, że wymaganie przez ustawodawcę uprawdopodobnienia zamiast udowodnienia braku winy w uchybieniu terminu świadczy o intencji ustawodawcy odformalizowania i uproszczenia postępowania w tym zakresie, mającej na celu ułatwienie zainteresowanemu przedstawienia swoich racji nie zamykając pochopnie stronie, na skutek nadmiernej surowości, drogi do obrony jej praw. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2188) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zaskarżonym postanowieniem Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Ś. z dnia [...]r. nr [...]uchylającej decyzję z dnia [...] przyznającej skarżącej świadczenie pielęgnacyjne na dziecko za okres od 1 maja 2016 r. do stycznia 2018 r. Zgodnie z art. 127 oraz art. 129 § 2 kpa, odwołanie od decyzji wydanej w pierwszej instancji wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Na zasadzie natomiast art. 58 kpa, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. W myśl art. 59 kpa o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia. Bezspornym w sprawie jest, że decyzja organu pierwszej instancji została skarżącej doręczona w dniu 7 marca 2018 r. – w sposób wskazany w art. 43 kpa tj. zastępczy, gdyż ojcu skarżącej. Termin ustawowy do wniesienia odwołania upłynął zatem 21 marca 2018 r. Tymczasem skarżąca wniosła odwołanie – pismem z dnia 21 marca 2018 r. nadanym w placówce pocztowej w dniu 22 marca 2018 r. We wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania pełnomocnik skarżącej podał, że za datę doręczenia decyzji przyjęła dzień 8 marca 2018 r. bowiem w dniu następnym została poinformowana o jej doręczeniu i podjęciu korespondencji przez ojca. Skarżąca kilkakrotnie pytała ojca o datę podjęcia przesyłki. Ojciec zapewniał, że decyzję podjął właśnie w dniu 8 marca 2018 r. Stąd skarżąca nie miała podstaw do przypuszczeń, że ojciec wprowadza ją w błąd. Pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy strony w uchybieniu terminu. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonaniu czynności procesowej. Jedynie gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Innymi słowy nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania instytucji przywrócenia terminu. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej ale także lżejszej jej postaci tj. niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy. Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, iż mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. Doręczenie w trybie art. 43 kpa ma taki sam skutek prawny jak doręczenie dokonane bezpośrednio stronie postępowania. Osoba, której doręczono pismo w trybie tzw. doręczenia zastępczego nie może skutecznie podnieść zarzutu, że nie zna treści pisma. Jednocześnie w świetle tego przepisu z faktu pozostawania we wspólnocie domowej oraz zobowiązania się domownika do oddania pisma wynika upoważnienie do odbioru pism. Domniemanie to może zostać obalone przez adresata, jeżeli wykaże brak upoważnienia pełnoletniego domownika do odbioru pism. W przeciwnym razie ewentualne zaniechania domownika, w tym polegające na nieoddaniu we właściwym czasie pisma adresatowi, obciążają tegoż adresata (postanowienie NSA z dnia 31 lipca 2008 r. sygn. akt I FZ 319-325/08, z dnia 31 marca 2012 r. sygn. akt II FZ 12/12, wyrok NSA z dnia 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt I FSK 1414/11). Staraniom strony postępowania pozostawić bowiem należy zapewnienie takiego odbioru korespondencji, który pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji upływu terminów procesowych. W rezultacie okoliczność zaniechania lub zwłoki domownika w oddaniu przesyłki adresatowi nie powinna mieć wpływu na wykazanie przesłanki braku winy adresata. W niniejszej sprawie skarżącej można by przepisać brak winy w uchybieniu terminowi tylko wtedy, gdyby ojciec, któremu zastępczo doręczono decyzję nie mógł jej oddać dlatego, iż wystąpiła przeszkoda, której mimo dołożenia staranności nie mógł pokonać. Ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 i 2 kpa. Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lipca 2018 r. sygn. akt II OSK 2171/16). Podzielić należy zatem stanowisko organu odwoławczego iż skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Taka wyjątkowa okoliczność wyłączająca winę w uchybieniu terminu nie może być "przekonanie" o dacie podjęcia przesyłki. Organ odwoławczy nie miał w niniejszej sprawie podstaw do przywrócenia terminu uchybionego przez skarżącą. Mając powyższe na względzie Sąd na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło