IV SA/Wr 38/11

WyrokWSA we Wrocławiu2011-05-26

Skład orzekający: Ryszard Pęk, Mirosława Rozbicka Ostrowska, Jolanta Sikorska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy borelioza, rozpoznana u pracownika, może zostać uznana za chorobę zawodową, jeśli badania serologiczne nie potwierdzają jednoznacznie zakażenia, a objawy chorobowe występowały przed okresem potencjalnego narażenia zawodowego?
Ratio decidendi
Choroba zawodowa może zostać stwierdzona jedynie wówczas, gdy zostanie ona rozpoznana przez uprawnioną placówkę medyczną, istnieje związek przyczynowy z narażeniem zawodowym oraz objawy chorobowe wystąpiły w ustalonym okresie. W przypadku boreliozy, gdy badania serologiczne (Elisa, Western blot) nie dają jednoznacznych wyników, a objawy chorobowe występowały przed potencjalnym narażeniem zawodowym i mogą być przypisywane innym schorzeniom (np. reumatoidalnemu zapaleniu stawów), brak jest podstaw do uznania jej za chorobę zawodową.
Stan faktyczny
Skarżąca W.F. domagała się stwierdzenia boreliozy jako choroby zawodowej, wskazując na pracę w narażeniu na ugryzienia kleszczy. Organy administracji, opierając się na orzeczeniach lekarskich Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu oraz Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu, uznały brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Orzeczenia te wskazywały na niejednoznaczne wyniki badań serologicznych, występowanie objawów chorobowych przed okresem narażenia zawodowego oraz możliwość ich związku z autoimmunologicznym zapaleniem stawów. Skarżąca zarzuciła błędy w ocenie stanu faktycznego, brak ustosunkowania się do jej zarzutów oraz niewłaściwą interpretację badań medycznych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Ryszard Pęk Sędziowie Sędzia NSA Mirosława Rozbicka Ostrowska Sędzia NSA Jolanta Sikorska (sprawozdawca) Protokolant Robert Hubacz po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 26 maja 2011 r. sprawy ze skargi W. F. na decyzję Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia [...]r. nr [...]D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., powołując się na przepis art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851 ze zm.), art 235¹ i art 235² Kodeksu pracy oraz § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), jak również art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania W.F. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w L. z dnia [...] 2010 r. nr [...]o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – choroby zakaźnie lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26) u W.F., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu decyzji podał, że W. F.pracowała kolejno: - w latach 1974 - 1988 przez okres 32 miesięcy w Przedsiębiorstwie Produkcji Rybackiej w Małej R. jako pracownik fizyczny; - w latach 1976 - 1977 przez okres 6 miesięcy na stanowisku doręczyciela Urzędu Pocztowo-Telekomunikacyjnego w M.; - w 1980 roku przez dwa i pół miesiąca jako chałupnik Zakładu [....]- w latach 1991 - 1992 przez okres 9 miesięcy w Restauracji "L." w L. na stanowisku porządkowej; - od 18.05.1999 r. do 12.08.1999 r. jako dozorca w składnicy drewna w R[...]Nadleśnictwo L. w narażeniu na możliwe ugryzienia przez kleszcze potencjalnie zakażone krętkami Borrelia burgdorferi. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L. wszczął w dniu 27.07.2009 r. postępowanie administracyjne w związku ze zgłoszeniem w dniu 09.07.2009 r. podejrzenia choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26) przez W.F.. Organ podał, że w toku postępowania W.F. została skierowana na badanie lekarskie do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. G. we W., który w dniu [...] r. wydał orzeczenie lekarskie nr [...]o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26). W uzasadnieniu powyższego orzeczenia stwierdzono, że W.F. okresowo pracowała jako dozorca w składnicy drewna na terenie - przy lesie. Podawała w wywiadzie ugryzienia przez kleszcze. Nie podawała występowania rumienia wędrującego, charakterystycznego objawu wczesnej boreliozy. W 1992 r. była hospitalizowana na Oddziale Wewnętrznym z powodu występowania od kilku lat dolegliwości stawów drobnych rąk i stóp. Rozpoznano seronegatywne reumatoidalne zapalenie stawów. Od tego okresu wielokrotnie była hospitalizowana w oddziałach o różnym profilu, najczęściej w oddziale wewnętrznym, z powodu nawracających dolegliwości ze strony układu ruchu, na tle w/w schorzenia (w/g dostarczonej dokumentacji - rozpoznanie poddawane w wątpliwość) oraz zmian zwyrodnieniowych stawów i kręgosłupa. W lipcu 2002 r. rozpoznano u strony boreliozę (w tym okresie nie pracowała w Nadleśnictwie), przeprowadzono terapię przyczynową. W badaniach serologicznych w kierunku boreliozy wykazano przeciwciała w klasie IgM przeciw krętkom Borrelia. Pacjentka została poddana leczeniu przyczynowemu w warunkach opieki podstawowej. Kontrolne badania wykonane we wrześniu 2002 r. nie wykazały obecności przeciwciał, w lipcu 2003 r. ponownie wypadły dodatnio w klasie IgM. Nie stwierdzano obecności przeciwciał w klasie IgM, które charakteryzują późne stadium boreliozy. Podczas badania na potrzeby orzecznicze pacjentka podawała w wywiadzie nawracające dolegliwości ze strony stawów. Wykonane badania wykazały obecność wątpliwych przeciwciał w klasie IgM, których swoistość dla krętków Borrelia nie została potwierdzona testem Western blot oraz ujemne przeciwciała w klasie IgG. Przemijające dodatnie wyniki badań serologicznych należy uznać, zdaniem jednostki orzeczniczej, za fałszywie dodatnie, których przyczyną mogą być choroby autoimmunologiczne, np. reumatoidalne zapalenie stawów. Na podstawie analizy całości obrazu klinicznego, wywiadu, dokumentacji medycznej i wykonanych badań placówka ta orzekła, że nie ma podstaw do uznania boreliozy u W.F. jako choroby zawodowej. Od w/w orzeczenia lekarskiego przysługiwało W. F. prawo złożenia wniosku o ponowne badanie lekarskie w terminie 14 dni od dnia otrzymania orzeczenia. Zainteresowana złożyła stosowny wniosek, jednak w międzyczasie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L. wydał w dniu [...] 2009 r. decyzję nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26) u odwołującej. Informacja z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. G. we W. o wniesieniu przez W.F. odwołania od orzeczenia lekarskiego i przekazaniu sprawy do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. celem badania zainteresowanej w trybie odwoławczym wpłynęła do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w L. w dniu 11.12.2009 r., to jest już po wydaniu przez organ I instancji decyzji administracyjnej. W dniu 21.12.2009 r. do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w L. wpłynęło odwołanie W.F. od wydanej w sprawie decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w L.. Rozpoznając powyższe odwołanie, D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. stwierdził, że organ I instancji wydał decyzję administracyjną pomimo odwołania się strony od orzeczenia lekarskiego jednostki diagnostyczno-orzeczniczej I stopnia, bez uwzględnienia orzeczenia lekarskiego jednostki badawczo-rozwojowej II stopnia. Mając powyższe na uwadze, organ II instancji decyzją z dnia [...] 2010 r. nr [...]uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę temu organowi do ponownego rozpatrzenia. Organ ustalił, że skarżąca była badana w trybie odwoławczym w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S.. W dniu 13.04.2010 r. ta placówka badawczo-rozwojowa w dziedzinie medycyny pracy wydała orzeczenie lekarskie nr [...]o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26). W uzasadnieniu orzeczenia Instytut podał, że w trakcie hospitalizacji prowadzonej w trybie odwoławczym wykonano badania laboratoryjne oraz przeprowadzono konsultacje specjalistyczne. Badaniem klinicznym stwierdzono u skarżącej nieznaczne obrzęki kończyn górnych, dolnych oraz twarzy, obrysy obu kończyn górnych i dolnych symetryczne, z nieznacznie ograniczoną ruchomością. Badanie neurologiczne, poza niewielkim ograniczeniem ruchomości kręgosłupa C i L-S do boków z obustronnym osłabieniem odruchów skokowych, nie wykazało odchyleń. Placówka ta podała, że w wykonanych badaniach laboratoryjnych przeprowadzonych metodą immunofluorescencji (Elisa) dla przeciwciał p/Borrelia burgdorferi uzyskano wynik pozytywny w klasie IgM oraz negatywny w klasie IgG, brak jest natomiast potwierdzenia swoistości wykazanych przeciwciał dla Borrelia burgdorferi w obu klasach przeciwciał metodą Western blot (aktualne wyniki ujemne). Instytut wyjaśnił, że metoda Elisa charakteryzuje się bardzo dużą czułością, często więc są otrzymywane wyniki fałszywie dodatnie, zwłaszcza u osób z chorobą układową. Dodatkowo uzyskane dodatnie wyniki w zakresie przeciwciał przeciwjądrowych potwierdzają podejrzenie autoimmunologicznego tła choroby stawów. Całokształt obrazu klinicznego: w tym zarówno podawane przez pacjentkę dolegliwości (wieloletni wywiad, wielostawowa lokalizacja dolegliwości bólowych), jak i wyniki badań laboratoryjnych (brak potwierdzenia swoistości wykazanych przeciwciał p/Borrelia burgdorferi, obecność przeciwciał p/jądrowych) oraz konsultacji specjalistycznych, w ocenie Instytutu Medycyny Pracy, wskazują na tło reumatyczne oraz zwyrodnieniowe jako przyczynę podawanych dolegliwości. Brak jest natomiast podstaw do rozpoznania u pacjentki boreliozy, w tym boreliozy pochodzenia zawodowego. W odpowiedzi na treść w/w orzeczenia lekarskiego skarżąca przesłała dokumentację medyczną z wykonywanych prywatnie badań lekarskich, celem uwzględnienia jej w prowadzonym postępowaniu. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L. przekazał powyższą dokumentację do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S.z prośbą o wydanie dodatkowej opinii. W odpowiedzi, w piśmie z dnia 02.08.2010 r., Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego stwierdził, że przekazana obecnie dokumentacja medyczna nie ma zasadniczego wpływu na merytoryczną treść wydanego przez ten Instytut orzeczenia lekarskiego o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią boreliozy u W.F. oraz, że wszystkie istotne dla postępowania diagnostyczno-orzeczniczego dokumenty zostały uwzględnione podczas wydawania orzeczenia. W powyższym piśmie stwierdzono, że jednym z powodów nierozpoznania choroby zawodowej jest udokumentowane wystąpienie u skarżącej dolegliwości wielostawowych na co najmniej kilka lat przed podjęciem pracy w warunkach narażających na ukąszenia przez kleszcze, a kolejnym decydującym są wyniki aktualnie wykonanych badań serologicznych na obecność przeciwciał klasy IgM i IgG przeciw Borrelia burgdorferi w surowicy krwi. Instytut wyjaśnił, że najpewniejszym obecnie sposobem potwierdzenia boreliozy jest badanie za pomocą testu Western-blot. Badania tego nie wykonywano wcześniej u pacjentki, ograniczając się do mniej swoistych testów metodą Elisa. Instytut podkreślił, że wykonane w trakcie obserwacji w Instytucie badania serologiczne metodą Western-blot nie wykazały obecności w surowicy krwi przeciwciał klasy IgM oraz IgG przeciw Borrelia burgdorferi, nie potwierdzając tym samym zakażenia. Zgodnie z opinią konsultującego specjalisty chorób zakaźnych, analiza wyników badań wykonanych w latach wcześniejszych i aktualnie nie uzasadnia rozpoznania u W. F. boreliozy jako jednostki chorobowej i tym samym rozpatrywania choroby zawodowej z punktu 26 wykazu chorób zawodowych. Reasumując, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. w pełni podtrzymał swoje orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u badanej choroby zawodowej pod postacią boreliozy. Mając na względzie całość zgromadzonej dokumentacji, w szczególności wydane orzeczenia lekarskie, opinię uzupełniającą oraz ocenę narażenia zawodowego, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L. wydał w dniu [...] 2010 r. decyzję nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: boreliozy (poz. 26) u W.F.. W.F. odwołała się od powyższej decyzji, nie zgadzając się z jej rozstrzygnięciem. Rozpatrując odwołanie, D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. wskazał, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną muszą być spełnione łącznie, jak to wynika z definicji choroby zawodowej zawartej w art. 2351 i art. 2352 Kodeksu pracy oraz § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, trzy warunki: 1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, 2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. 3. występowanie udokumentowanych objawów chorobowych musi nastąpić w okresie ustalonym w załączniku do ww. rozporządzenia. Organ odwoławczy podał, że w przypadku odwołującej się W.F. dwie placówki diagnostyczno-orzecznicze: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. G. we W. oraz instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., wydały orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u odwołującej się choroby zawodowej pod postacią boreliozy (poz. 26). Oba orzeczenia lekarskie są zgodne, uzasadnione i przekonujące. Zwrócił uwagę, że podawane przez odwołującą dolegliwości występowały jeszcze przed okresem pracy w narażeniu zawodowym na pokąsanie przez kleszcze, m. in. w 1992 r. odwołująca się była z tego powodu hospitalizowana. Organ wskazał, że sam fakt pokąsania przez kleszcze jest niewystarczający do rozpoznania choroby zawodowej, gdyż tylko niewielki odsetek tych pajęczaków zarażony jest krętkiem Borrelia burgdorferi. W przeprowadzonych badaniach lekarskich dwukrotnie, tj. w 2002 i 2003 r. uzyskano dodatnie wyniki badań serologicznych metodą Elisa dla przeciwciał klasy IgM (świadczące o aktualnym zakażeniu). Wyniki te uznano za fałszywie dodatnie ze względu na brak potwierdzenia swoistości tych przeciwciał przeciw krętkom Borrelia burgdorferi metodą Western-blot. Nadto w żadnych późniejszych badaniach nie wykazano dodatnich wyników dla przeciwciał klasy IgG, które świadczyłyby o przebytym zakażeniu. Dodatni wynik badań serologicznych metodą Elisa, wskazujący na obecność w surowicy krwi przeciwciał klasy IgM jest częsty u osób cierpiących na schorzenia autoimmunologiczne, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, jednakże brak potwierdzenia swoistości tych przeciwciał przeciw krętkom Borrelia burgdorferi nie daje podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią boreliozy. Opisywane przez odwołującą objawy chorobowe odpowiadają reumatoidalnemu zapaleniu stawów, na które leczy się ona od wielu lat. Jest to choroba autoimmunologiczna i nie ma związku z wykonywaną pracą zawodową. W tej sytuacji D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., mając na względzie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wydane w sprawie orzeczenia lekarskie, nie znalazł podstaw prawnych, jak i merytorycznych do zmiany decyzji organu I instancji, w związku z czym orzekł jak w zaskarżonej decyzji. W skardze na powyższą decyzję skarżąca zarzuciła, że wydane w sprawie decyzje zostały podjęte z rażącym naruszeniem prawa: - wskutek błędnej i oderwanej od najnowszych badań medycznych oceny stanu faktycznego, i w związku z tym wysnutą błędnie diagnozą opartą na przypuszczeniach; - przez brak ustosunkowania się do zarzutów i brak odpowiedzi na jednoznacznie sformułowane pytania dotyczące meritum sprawy; - brak opinii specjalisty chorób zakaźnych, który jako jedyny mógł wypowiedzieć się w niniejszej sprawie (konsultacja nie jest opinią). Powołując się na powyższe domagała się uchylenia decyzji ze wskazaniem, że organ powinien szczegółowo odnieść się do jej pytań i zarzutów lub zmianę decyzji poprzez uznanie stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej w postaci boreliozy. W uzasadnieniu zarzuciła, że zaskarżona decyzja jest w istocie powtórzeniem poprzedniej decyzji i nie wnosi nic nowego, wręcz powtarza argumenty, które nie znalazły odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym w postaci kart leczenia szpitalnego, wyników badań i wywiadu. Mimo dostarczenia przez skarżącą nowych dokumentów, które w jej ocenie powinny wpłynąć co najmniej na powstanie wątpliwości, czy w tej konkretnej sytuacji rozpoznano boreliozę, stwierdzono bez dodatkowych badań, że nie mają one wpływu na treść decyzji, zaś wcześniejsze rozpoznania mogły być wadliwe. Fakt, że wcześniejsze rozpoznanie było wadliwe nie budzi zdaniem biegłych wątpliwości. Zaprzeczają oni bowiem, że rozpoznana borelioza była faktycznie tą chorobą. Skarżąca zarzuciła, że biegli nie wskazali, z jakich przyczyn kwestionują prawidłowość rozpoznania i wykluczają możliwość istnienia boreliozy od 1999 roku. Skarżąca podniosła, że nie ma wątpliwości co do tego, że borelioza rozwija się powoli i jest trudna do zdiagnozowania bez odpowiednich badań laboratoryjnych. Podała, że osoby ukąszone przez kleszcza często zapominają o tym fakcie, a rozwijająca się przez lata choroba daje kolejne, niespecyficzne objawy (np. bóle stawów, ogólne złe samopoczucie, problemy z krążeniem), takie, jak stwierdzono u skarżącej. Podała, że borelioza może być trudna do zdiagnozowania - próby, które są wykonywane obecnie (Elisa, Western Blot) są niewiarygodne i dają często fałszywe wyniki. Test T- cell pokazuje, czy się ma lub miało boreliozę, ale nie, czy bakteria Borrelii jest aktywna podczas pobierania próby. Skarżąca podała, że wie z publikacji, że wiele osób chorych na boreliozę uzyskuje niewłaściwą diagnozę i nie znajduje zrozumienia, gdy szuka pomocy w placówkach opieki zdrowotnej, ponieważ to, czego nie można wykazać poprzez tradycyjne pobieranie prób, nie istnieje. Chorzy, którzy przez wiele lat nie uzyskali diagnozy, czują, że są traktowani lekceważąco przez personel medyczny. W takiej sytuacji znajduje się skarżąca. Skarżąca podniosła, że według dr. F.H. Kuipers, przy pomocy powyższych testów nie można zidentyfikować 60-70% osób z boreliozą. W tej sytuacji, zdaniem skarżącej, że nie można wyciągać wniosku o braku zachorowania, z tego powodu, że nie zgłaszała we wcześniejszych latach jednego z pierwszych objawów, tj. występowania rumienia wędrującego. Podniosła, że jak wynika z literatury medycznej, rumień wędrujący pojawia się jedynie u niektórych pacjentów, tj. u ok. 50%. Zdaniem skarżącej lekarze błędnie twierdzą, że jeżeli po ugryzieniu kleszcza nie wystąpił rumień, to trudno mówić o boreliozie. Podała, że rumień - kilkucentymetrowa, czerwona zmiana skórna - występuje zaledwie w 30 % przypadków, podczas gdy choroba już się rozwija. Pozostałe 70 % chorych nie pamięta kleszcza i nie pamięta zaczerwienienia na skórze. Jeśli natomiast rumień wystąpił, oznacza to, że kleszcz zaraził boreliozą. W takiej sytuacji zbędne jest wykonywanie jakichkolwiek testów. Natomiast wystąpienie objawów takich jak u niej, wskazuje na zakażenie, które zostało ujawnione dopiero po czasie, w trakcie kolejnych pobytów na leczeniu. Skarżąca zarzuciła, że organ I instancji odmówił uznania schorzenia (boreliozy) za chorobę zawodową, ponieważ przez cały okres postępowania błędnie oznaczano okres jej pracy w 1999 roku, co było podstawą wydania decyzji odmownej. W następnej decyzji ustalono, że skarżąca pracowała w okresie od maja do sierpnia 1999 roku w składnicy drewna w R., ale w uzasadnieniu błędnie podano, że dolegliwości bólowe stawów zgłosiła dopiero w 2002 roku, co jest sprzeczne z dokumentacją lekarską. Podniosła, że dolegliwości zgłaszała wcześniej, jednak nasiliły się one znacznie i jak się okazało później w toku badań, mogło to mieć związek ze zdiagnozowaniem boreliozy. Mimo, że biegli potwierdzają, że w późnej boreliozie, która może rozwinąć się po kilku miesiącach od zakażenia, mogą dołączyć się bóle stawów, przewlekłe zanikowe zapalenie skóry, zaburzenia przewodnictwa w sercu. Sugerują, że może to mieć związek z chorobą autoimmunologiczną. Skarżąca zarzuciła, że powyższy wniosek wysnuto wyłącznie na podstawie przypuszczeń. Postawiała pytanie: czy biegli wykluczają z pełnym przekonaniem zakażenie - jeżeli tak, jakie argumenty przemawiają za tym stanowiskiem ? Skarżąca zarzuciła, że biegli nie odnieśli się do zgłaszanych przez nią objawów choroby takich jak zmęczenie, słaba wytrzymałość, bóle, kurcze mięśni, problemy ze wzrokiem i słuchem, bóle głowy, które u niej występowały. Podniosła, że biegli pominęli te okoliczności, interpretując je inaczej. Jednocześnie biegli nie wskazali okoliczności w jej przekonaniu najważniejszej: co decyduje o tym, że biegli wykluczają istnienie boreliozy, jakie objawy lub ich brak powodują, że uznano rozpoznaną u niej chorobę za inną, niż borelioza. Skoro w decyzji wskazano, że diagnoza powinna być bezsporna lub z wysokim prawdopodobieństwem, skarżąca oczekuje, że biegli wymienią negatywne przesłanki do rozpoznania boreliozy, które bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem wykluczą chorobę. Skarżąca podniosła, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podano, że przeprowadzono badania metodą "Western blotting", która jest testem pozwalającym na wykrywanie: antygenów bakterii krążących w krwioobiegu, jednak podobnie jak w przypadku testu ELISA, wykrywalność jest dość niska i nie daje jednoznacznej odpowiedzi, w związku z czym postawiła pytania: jak biegli oceniają to badanie; czy na jego podstawie są w stanie jednoznacznie odrzucić możliwość zakażenia oraz czy badania przeprowadzone w późniejszym stadium mogły dać wyniki fałszywie ujemne, skoro przypuszcza się, że wyniki badania w 2003 roku były fałszywie dodatnie ? Skarżąca podała, że w jej przekonaniu zakażenie nastąpiło w 1999 r., kiedy pracowała w lesie. Nie zwracała uwagi na objawy, ponieważ była osobą zapracowaną, miała rodzinę i szereg innych chorób, na które nieustannie się leczyła. Późniejsze objawy i dolegliwości spowodowały konieczność dalszego leczenia, w trakcie którego po raz pierwszy przeprowadzono specjalistyczne badania i rozpoznano boreliozę. Powtórzyła podniesiony w odwołaniu zarzut, że w późnym stadium choroby badania przeciwciał wykrywają jedynie tylko ok. 1/3 przypadków, co może dotyczyć także i jej sytuacji. Skarżąca podniosła, że jeżeli biegli nie zgadzają się z tą tezą, powinni wyjaśnić, dlaczego. Powołując się na powyższe wniosła o przeprowadzenie dokładnej analizy jej historii choroby, ewentualne przeprowadzenie dodatkowych badań i w konsekwencji zmiany orzeczenia uznającego stwierdzoną u niej boreliozę za chorobę zawodową. Zaznaczyła, że faktem jest, że boreliozę rozpoznano u niej w lipcu 2002 roku, chociaż dolegliwości i objawy jakie miała, były niemal identyczne, jak w latach wcześniejszych, tj. 1999 – 2001, co może wynikać z faktu, że mimo objawów błędnie zdiagnozowano u niej inne schorzenie. Podniosła, że fakt zachorowania na boreliozę jest bardzo często początkowo niezdiagnozowany w sytuacji, gdy nie zauważy się ukąszenia kleszcza. Zarzuciła, że literatura podaje tu nawet rząd 70 %. Test ELISA używany w diagnostyce jest dodatni tylko u 10-30% chorych. W tej sytuacji oczekuje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, z jakich przyczyn wykluczono u niej chorobę. Podkreśliła, że przemiennie badania wykazywały u niej obecność przeciwciał lub ich brak, co w jej ocenie potwierdza hipotezę o tym, że nie każdy test i nie każde badanie wykrywa przeciwciała. Wykrycie ich w 2003 roku, jak podaje opinia, wskazuje jej zdaniem na późne stadium boreliozy, co potwierdza podejrzenie, że ukąszenie kleszcza mogło nastąpić w 1999 r. i choroba nie została w tamtym czasie rozpoznana. Mając powyższe na uwadze, wniosła jak w skardze. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Ponadto w związku z zarzutami skargi dodał, że zaskarżona decyzja została wydana na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności na podstawie przeprowadzonej oceny narażenia zawodowego oraz orzeczeń lekarskich uprawnionych placówek diagnostyczno-orzeczniczych: Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. G. we W. i Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. Obie w/w placówki są upoważnione do orzekania w sprawach chorób zawodowych i wydały orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej pod postacią boreliozy (poz. 26). Po przeanalizowaniu materiału dowodowego organ uznał, że oba orzeczenia lekarskie są zgodne, uzasadnione i przekonujące. Stwierdzono, że podawane przez odwołującą dolegliwości występowały już przed okresem pracy w narażeniu zawodowym na pokąsanie przez kleszcze (m. in. w 1992 r. skarżąca była z tego powodu hospitalizowana). Organ podkreślił, że sam fakt pokąsania przez kleszcze jest niewystarczający do rozpoznania choroby zawodowej z tego względu, że tylko niewielki odsetek tych pajęczaków zarażony jest krętkiem Borrelia burgdorferi. Zauważył, że w przeprowadzonych badaniach lekarskich dwukrotnie, tj. w 2002 r. i 2003 r. uzyskano dodatnie wyniki badań serologicznych metodą Elisa dla przeciwciał klasy IgM, świadczące o aktualnym zakażeniu. Wyniki te uznano za fałszywie dodatnie ze względu na brak potwierdzenia swoistości tych przeciwciał przeciw krętkom Borrelia burgdorferi metodą Western-blot. Podniósł, że w żadnych późniejszych badaniach nie wykazano dodatnich wyników dla przeciwciał klasy IgG, które świadczyłyby o przebytym zakażeniu. Wyjaśnił, że dodatni wynik badań serologicznych metodą Elisa, wskazujący na obecność w surowicy krwi przeciwciał klasy IgM, jest częsty u osób cierpiących na schorzenia autoimmunologiczne, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, jednakże brak potwierdzenia swoistości tych przeciwciał przeciw krętkom Borrelia burgdorferi nie daje podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią boreliozy. Opisywane przez skarżącą objawy chorobowe odpowiadają reumatoidalnemu zapaleniu stawów, na które skarżąca leczy się od wielu lat. Jest to choroba autoimmunologiczna i nie ma związku z wykonywaną pracą zawodową. Organ odwoławczy wskazał, że powyższe wyjaśnienia zawarł w zaskarżonej decyzji. Kwestionowanie powyższych faktów i twierdzenie przez skarżącą, że diagnoza została oparta na przypuszczeniach, jest w ocenie organu bezpodstawne. Organ zwrócił uwagę, że oceny stanu zdrowia skarżącej dokonali lekarze specjaliści, również w zakresie chorób zakaźnych, którzy na podstawie nowoczesnych metod badawczych wydali orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej pod postacią boreliozy. Po przeanalizowaniu załączonych przez skarżącą do skargi dokumentów należy zdaniem organu stwierdzić, że: w zaświadczeniu z 13.07.1983 r. stwierdzono prawidłowy wynik Rtg kręgosłupa; w zaświadczeniach z 08.09.2001 r., 07.08.2010 r., 07.03.2003 r. oraz 30.06.2010 r. podano rozpoznanie choroby zwyrodnieniowej stawów; w zaświadczeniu z dnia 20.09.2002 r. podano boreliozę w wywiadzie, nie potwierdzoną jednak aktualnymi badaniami; w/g zaświadczeń z 27.08.2010 r. a także 03.11.2010 r. stwierdzono ujemne wyniki dla IgM i IgG wskazujące na brak boreliozy zarówno obecnie, jak i w przeszłości. W ocenie organu, załączone przez skarżącą w/w zaświadczenia potwierdzają opinie placówek diagnostyczno-orzeczniczych, które uznały brak podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej pod postacią boreliozy. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie jest zasadna. W związku z zawartymi w skardze wnioskami zauważyć należy, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 owego przepisu stanowi, że kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a. wynika natomiast, że w wojewódzki sąd administracyjny uchyla zaskarżoną decyzję lub postanowienie w razie stwierdzenia naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd ten stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach, ewentualnie stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub w innych przepisach. Z powyższego jednoznacznie wynika, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa materialnego lub procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd ten nie posiada uprawnień do merytorycznego orzekania co do istoty sprawy. Zauważyć ponadto należy, że zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z przepisu tego wynika, że obowiązkiem sądu administracyjnego jest wszechstronna, wykraczająca poza granice zarzutów skargi kontrola legalności zaskarżonej decyzji w kontekście jej zgodności z prawem materialnym i prawem procesowym. Dokonując oceny zaskarżonej decyzji w ten właśnie sposób, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie stwierdził, by zaskarżona decyzja D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. naruszała w sposób istotny przepisy prawa materialnego, bądź przepisy postępowania administracyjnego, a tym samym, by istniały w sprawie podstawy z wyżej powołanych przepisów prawa do uwzględnienia skargi i wyeliminowania z obrotu prawnego wydanych w sprawie decyzji administracyjnych. Przedmiotem kontroli Sądu w rozpoznawanej sprawie jest decyzja D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W.z dnia [...] 2010 r. nr[...], którą to decyzją organ ten, powołując się na przepis art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851 ze zm.), art. 2351 i art. 235² Kodeksu pracy oraz § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania W.F. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w L. z dnia [...] 2010 r. nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza, wymienionej w poz. 26 załącznika do w/w rozporządzenia – wykaz chorób zawodowych (...), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji. Powołany w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji przepis art. 2351 Kodeksu pracy stanowi, że za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych (art. 235² Kodeksu pracy). Zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 maja 2010 r. sygn. akt IV SA/GL 876/09 (Lex 577707): "Choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest tylko i wyłącznie sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne, a owe przewidywalne uszkodzenia zdrowia zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych." Na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 237 Kodeksu pracy Rada Ministrów wydała rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869). Zgodnie z § 8 ust. 1 owego rozporządzenia, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w § 5 tego rozporządzenia, oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Z prawidłowych ustaleń organów decyzyjnych poczynionych na podstawie wyczerpującego zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym nie tylko protokołu przesłuchania skarżącej, ale także charakterystyki stanowiska pracy – dozorcy w składnicy drewna w R., na którym to stanowisku skarżąca była zatrudniona w Nadleśnictwie L. w okresie od 18.05.1999 r. do 12.08.1999 r. wynika, że w tym okresie skarżąca wykonywała pracę w narażeniu na możliwe ugryzienia przez kleszcze potencjalnie zakażone krętkami Borrelia burgdorferi. Z akt administracyjnych dołączonych do akt niniejszej sprawy wynika, że skarżąca była poddana badaniu w postępowaniu administracyjnym w dwóch jednostkach medycznych uprawnionych do orzekania w zakresie chorób zawodowych (I i II stopnia), to jest w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. G. we W. oraz w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. Każda z tych jednostek wypowiadała się w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza, wymienionej w poz. 26 załącznika do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych – wykaz chorób zawodowych wraz z okresem, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. O tym, jakie jednostki służy zdrowia są właściwe do orzekania w sprawie chorób zawodowych stanowi § 5 w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, wskazując w ust. 2 jednostki orzecznicze I stopnia, w ust. 3 jednostki orzecznicze II stopnia i w ust. 4 rozstrzygając kwestie dotyczące właściwości owych jednostek. O tym więc, jaka jednostka służby zdrowia uprawniona jest do orzekania w zakresie chorób zawodowych decydują przepisy w/w rozporządzenia. Nie jest to zatem kwestia dowolna. W niniejszej sprawie o istnieniu podstaw, bądź ich braku do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej orzekały uprawnione, w świetle powyższej regulacji, jednostki orzecznicze I i II stopnia. W wydanym w sprawie orzeczeniu lekarskim z dnia [...] r. nr [...] orzekająca w sprawie placówka diagnostyczna służby zdrowia I stopnia – Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. G. we W. orzekł o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26 załącznika do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych). W związku z odwołaniem się od powyższego orzeczenia, skarżąca została skierowana na badania do placówki orzeczniczej służby zdrowia II stopnia - Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., który w dniu [...] wydał orzeczenie lekarskie nr [...]także o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26). Wydane przez w/w placówki diagnostyczno-orzecznicze orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u odwołującej się choroby zawodowej pod postacią boreliozy (poz. 26 załącznika do w/w rozporządzenia) są ze sobą zgodne, uzasadnione i przekonujące. Orzekająca w sprawie placówka I stopnia w swoim orzeczeniu podała, że skarżąca okresowo pracowała jako dozorca w składnicy drewna na terenie - przy lesie. W wywiadzie podawała ugryzienia przez kleszcze. Nie podawała występowania rumienia wędrującego, charakterystycznego objawu wczesnej boreliozy. W 1992 r. była hospitalizowana na Oddziale Wewnętrznym z powodu występowania od kilku lat dolegliwości stawów drobnych rąk i stóp. Rozpoznano u niej wówczas seronegatywne reumatoidalne zapalenie stawów. Od tego okresu wielokrotnie była hospitalizowana w oddziałach o różnym profilu, najczęściej w oddziale wewnętrznym, z powodu nawracających dolegliwości ze strony układu ruchu, na tle w/w schorzenia (w/g dostarczonej dokumentacji - rozpoznanie poddawane w wątpliwość) oraz zmian zwyrodnieniowych stawów i kręgosłupa. W lipcu 2002 r. rozpoznano u skarżącej boreliozę. W tym okresie nie pracowała ona w Nadleśnictwie. Przeprowadzono terapię przyczynową. W badaniach serologicznych w kierunku boreliozy wykazano przeciwciała w klasie IgM przeciw krętkom Borrelia. Skarżąca została poddana leczeniu przyczynowemu w warunkach opieki podstawowej. Kontrolne badania wykonane we wrześniu 2002 r. nie wykazały obecności przeciwciał, w lipcu 2003 r. ponownie wypadły dodatnio w klasie IgM. Nie stwierdzano obecności przeciwciał w klasie IgM, które charakteryzują późne stadium boreliozy. Podczas badania na potrzeby orzecznicze skarżąca podawała w wywiadzie nawracające dolegliwości ze strony stawów. Wykonane badania wykazały obecność wątpliwych przeciwciał w klasie IgM, których swoistość dla krętków Borrelia nie została potwierdzona, co podkreślono, testem Western blot oraz ujemne przeciwciała w klasie IgG. W ocenie tej jednostki orzeczniczej, przemijające dodatnie wyniki badań serologicznych należy uznać za fałszywie dodatnie, których przyczyną mogą być choroby autoimmunologiczne, np. reumatoidalne zapalenie stawów. Na podstawie analizy całości obrazu klinicznego, wywiadu, dokumentacji medycznej i wykonanych badań placówka ta orzekła, że nie ma podstaw do uznania boreliozy u W.F. jako choroby zawodowej. Orzekający w trybie odwoławczym Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. w wydanym w dniu 13.04.2010 r. orzeczeniu lekarskim nr [...]o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26) podał, że w trakcie hospitalizacji prowadzonej w trybie odwoławczym wykonano badania laboratoryjne oraz przeprowadzono konsultacje specjalistyczne. Badaniem klinicznym stwierdzono u skarżącej nieznaczne obrzęki kończyn górnych, dolnych oraz twarzy, obrysy obu kończyn górnych i dolnych symetryczne, z nieznacznie ograniczoną ruchomością. Badanie neurologiczne, poza niewielkim ograniczeniem ruchomości kręgosłupa C i L-S do boków z obustronnym osłabieniem odruchów skokowych, nie wykazało odchyleń. Placówka ta podała, że w wykonanych badaniach laboratoryjnych przeprowadzonych metodą immunofluorescencji (Elisa) dla przeciwciał p/Borrelia burgdorferi uzyskano wynik pozytywny w klasie IgM oraz negatywny w klasie IgG, brak jest natomiast potwierdzenia swoistości wykazanych przeciwciał dla Borrelia burgdorferi w obu klasach przeciwciał metodą Western blot (aktualne wyniki ujemne). W wydanym przez siebie orzeczeniu Instytut wyjaśnił, że metoda Elisa charakteryzuje się bardzo dużą czułością, często więc są otrzymywane wyniki fałszywie dodatnie, zwłaszcza u osób z chorobą układową. W ocenie Instytutu dodatkowo uzyskane dodatnie wyniki w zakresie przeciwciał przeciwjądrowych potwierdzają podejrzenie autoimmunologicznego tła choroby stawów. Całokształt obrazu klinicznego: w tym zarówno podawane przez pacjentkę dolegliwości (wieloletni wywiad, wielostawowa lokalizacja dolegliwości bólowych), jak i wyniki badań laboratoryjnych (brak potwierdzenia swoistości wykazanych przeciwciał p/Borrelia burgdorferi, obecność przeciwciał p/jądrowych) oraz konsultacji specjalistycznych, wskazują na tło reumatyczne oraz zwyrodnieniowe jako przyczynę podawanych dolegliwości. Brak jest natomiast w ocenie tej placówki diagnostyczno orzeczniczej podstaw do rozpoznania u skarżącej boreliozy, w tym boreliozy pochodzenia zawodowego. Z w/w wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich uprawnionych placówek orzeczniczych w zakresie chorób zawodowych wynika, jak to trafnie podkreślił organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że podawane przez skarżącą dolegliwości występowały jeszcze przed okresem pracy w narażeniu zawodowym na pokąsanie przez kleszcze, m. in. w 1992 r. skarżąca była z tego powodu hospitalizowana. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że sam fakt pokąsania przez kleszcze jest niewystarczający do rozpoznania choroby zawodowej, gdyż tylko niewielki odsetek tych pajęczaków zarażony jest krętkiem Borrelia burgdorferi. Organ podkreślił, że w przeprowadzonych badaniach lekarskich dwukrotnie, tj. w 2002 i 2003 r. uzyskano dodatnie wyniki badań serologicznych metodą Elisa dla przeciwciał klasy IgM (świadczące o aktualnym zakażeniu). Wyniki te uznano jednak za fałszywie dodatnie ze względu na brak potwierdzenia swoistości tych przeciwciał przeciw krętkom Borrelia burgdorferi metodą Western-blot. Placówka ta wskazała, że w żadnych późniejszych badaniach nie wykazano dodatnich wyników dla przeciwciał klasy IgG, które świadczyłyby o przebytym zakażeniu. Wyjaśniła, że dodatni wynik badań serologicznych metodą Elisa, wskazujący na obecność w surowicy krwi przeciwciał klasy IgM jest częsty u osób cierpiących na schorzenia autoimmunologiczne, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, jednakże brak potwierdzenia swoistości tych przeciwciał przeciw krętkom Borrelia burgdorferi nie daje podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią boreliozy. W ocenie tej placówki, opisywane przez odwołującą objawy chorobowe odpowiadają reumatoidalnemu zapaleniu stawów, na które leczy się ona od wielu lat. Jest to choroba autoimmunologiczna i nie ma związku z wykonywaną pracą zawodową. Zauważyć ponadto należy, że po przesłaniu przez skarżącą dokumentacji medycznej w związku z wydaniem przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. organ I instancji zwrócił się do tegoż Instytutu o wydanie dodatkowej opinii, w której Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego stwierdził, że przekazana dokumentacja medyczna nie ma zasadniczego wpływu na merytoryczną treść wydanego przez ten Instytut orzeczenia lekarskiego o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią boreliozy u W.F. oraz, że wszystkie istotne dla postępowania diagnostyczno-orzeczniczego dokumenty zostały uwzględnione podczas wydawania orzeczenia. W powyższej opinii dodatkowej stwierdzono, że jednym z powodów nierozpoznania choroby zawodowej jest udokumentowane wystąpienie u skarżącej dolegliwości wielostawowych na co najmniej kilka lat przed podjęciem pracy w warunkach narażających na ukąszenia przez kleszcze, a kolejnym decydującym są wyniki aktualnie wykonanych badań serologicznych na obecność przeciwciał klasy IgM i IgG przeciw Borrelia burgdorferi w surowicy krwi. Zauważyć należy, że w w/w opinii dodatkowej Instytut Medycyny Pracy wyjaśnił, że najpewniejszym obecnie sposobem potwierdzenia boreliozy jest badanie za pomocą testu Western-blot. Badania tego nie wykonywano wcześniej u skarżącej, ograniczając się do mniej swoistych testów metodą Elisa. Instytut podkreślił, że wykonane w trakcie obserwacji w Instytucie badania serologiczne metodą Western-blot nie wykazały obecności w surowicy krwi przeciwciał klasy IgM oraz IgG przeciw Borrelia burgdorferi, nie potwierdzając tym samym zakażenia. Instytut powołał się także na opinię konsultującego specjalisty chorób zakaźnych, analizę wyników badań wykonanych w latach wcześniejszych i aktualnie i wywiódł, że brak jest podstaw do rozpoznania u skarżącej boreliozy jako jednostki chorobowej i tym samym rozpatrywania choroby zawodowej z punktu 26 wykazu chorób zawodowych. Reasumując, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. w pełni podtrzymał swoje wcześniejsze orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej pod postacią boreliozy. Z treści w/w orzeczeń wydanych w sprawie przez uprawnione jednostki orzecznicze służby zdrowia obydwu stopni wynika, że brak jest podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej – choroby zakaźnie lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza wymienionej pod poz. 26 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.06.2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Trafnie w tej sytuacji, mając na względzie treść wydanych w sprawie przez uprawnione jednostki orzecznicze obydwu stopni orzeczeń lekarskich, organy rozpoznające sprawę orzekły o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej – choroby zakaźnie lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26). Wydane w sprawie przez uprawnione do tego jednostki orzecznicze obydwu stopni zostały podjęte nie tylko na podstawie przeprowadzonego przez te jednostki badania skarżącej, ale także z uwzględnieniem całego materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz całości dokumentacji lekarskiej, w tym także przedłożonej przez skarżącą już po wydaniu orzeczenia lekarskiego w II instancji. Nie można w tej sytuacji zarzucić organowi naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że rozpoznając sprawę organ administracji nie wyjaśnił wszystkich istotnych w sprawie okoliczności faktycznych. Z akt sprawy bowiem wynika, że zaskarżona decyzja została wydana po wszechstronnej analizie wszystkich dowodów zebranych w sprawie w sposób wyczerpujący. Zgodnie z utrwalonym już w tym względzie orzecznictwem sądów administracyjnych, orzeczenia lekarskie wydane w sprawie przez uprawnione do tego jednostki orzecznicze właściwe do rozpoznania chorób zawodowych mają charakter opinii biegłego i organ administracji prowadzący postępowanie w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej jest nimi związany. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia skarżącego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich (por. wyrok NSA z 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06; wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006 r., sygn. akt VII SA/Wa 559/06; wyrok WSA w Gliwicach z dnia 18 maja 2007 r., sygn. akt IV SA/GL 794/06; wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06, baza orzeczeń CBOSA). Zatem, organ administracji, prowadzący postępowanie w sprawie istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, nie jest uprawniony do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, odmiennej w swej treści od orzeczeń wydanych w sprawie przez jednostki orzecznicze wskazane w § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Konkludując stwierdzić należy, że brak przesłanki w postaci rozpoznania choroby zawodowej wymienionej w wykazie stanowiącym załącznik do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych przez upoważnioną placówkę diagnostyczną, uniemożliwia stwierdzenie u skarżącej choroby zawodowej. Nie ma w tej sytuacji znaczenia okoliczność, że skarżąca wykonywała pracę w warunkach narażenia na działanie czynnika szkodliwego, skoro rozpoznanemu u niej schorzeniu nie można przypisać cech choroby zawodowej wymienionej pod poz. 26 wykazu stanowiącego załącznik do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych i uprawnione do tego jednostki orzecznicze nie rozpoznały u skarżącej choroby zawodowej, o jakiej mowa wyżej. W świetle powyższego decyzje zaskarżonej treści uznać należało za prawidłowe. W niczym bowiem nie naruszają one zarówno przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę orzekania w sprawie, jak i przepisów procedury administracyjnej. Zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zawiera trafne rozstrzygnięcie w związku z dokonanymi przez uprawnione jednostki diagnostyczne rozpoznanie - nie występowanie u skarżącej choroby zawodowej – choroby zakaźnie lub pasożytnicze albo ich następstwa: borelioza (poz. 26 załącznika do w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych). W tej sytuacji nie może odnieść zamierzonego skutku podjęta przez skarżącą w skardze polemika z wydanymi w sprawie orzeczeniami lekarskimi uprawnionych placówek orzeczniczych obydwu stopni niepoparta żadnymi nowymi dowodami w postaci badań lekarskich. Z zarzutów skargi nie wynika, by dołączona przez skarżącą do skargi dokumentacja lekarska nie była przedmiotem oceny orzekających w sprawie placówek orzeczniczych. W odpowiedzi na skargę podniesiono, że wydając kwestionowane przez skarżącą orzeczenia lekarskie, obydwie jednostki orzecznicze służby zdrowia uwzględniły całą dokumentację lekarską zgromadzoną w sprawie, w tym także dokumentację, na którą skarżąca powołuje się w skardze. W swoich orzeczeniach odniosły się także do tej dokumentacji. Skarżąca nie wykazała, by było inaczej. Dodać należy w związku z zarzutami skargi, że rozpoznanie chorób zawodowych leży wyłącznie w gestii uprawnionych do tego placówek medycznych, a organy państwowej inspekcji sanitarnej nie są uprawnione do samodzielnej oceny dokumentacji medycznej prowadzącej do postawienia rozpoznania odmiennego od treści tych orzeczeń. Jeśli orzeczenia lekarskie stwierdzają brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, to organy administracji, będąc związane takimi ustaleniami, nie mogą wydać w ramach uznania administracyjnego, jak to już wyżej podniesiono, decyzji o treści oczekiwanej przez zainteresowanego. W tej sytuacji zawarta w skardze polemika skarżącej z treścią wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich nie może orzec zamierzonego skutku. Celem postępowania administracyjnego w sprawie chorób zawodowych jest orzeczenie w formie decyzji administracyjnej o stwierdzeniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, co wynika wprost z § 8 ust. 1 w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Uprawnione jednostki orzecznicze służby zdrowia I i II stopnia wydające orzeczenia w postępowaniu dotyczącym istnienia podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, nie rozstrzygają natomiast problemów związanych ze stanem zdrowia osoby badanej i nie wypowiadają się na inne tematy, niż będące celem tego postępowania administracyjnego, w tym także na pytania postawione przez skarżącą w skardze, będące powtórzeniem pytań zawartych w odwołaniu. Zauważyć należy, że na wiele z pytań postawionych w skardze odpowiedź znajduje się w wydanych decyzjach administracyjnych, w których obszernie powtórzono stanowisko orzekających w sprawie jednostek orzeczniczych, z którymi to orzeczeniami skarżąca polemizując, nie zgadza się mimo, że obydwa orzeczenia lekarskie są zgodne zarówno we wnioskach końcowych, jak i w uzasadnieniu. Skoro zatem wydane w sprawie decyzje administracyjne w niczym nie naruszają prawa, brak było podstaw do uwzględnienia skargi, w związku z czym podlegała ona oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło