1 CO 9/58

UchwałaIzba Cywilna1958-05-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wytoczenie powództwa o dział spadku przez jednego spadkobiercę przerywa bieg przedawnienia praw do spadku dla wszystkich spadkobierców, w tym tych niepozwanym lub nieuczestniczących w sprawie, oraz czy wymóg dołączenia dokumentu własności nieruchomości w postępowaniu działowym uniemożliwia ustalenie zasiedzenia na podstawie innych dowodów?
Ratio decidendi
Pod rządem kodeksu Napoleona, wytoczenie powództwa o dział spadku przerywało bieg przedawnienia praw do spadku nie tylko dla powoda, ale także dla pozostałych spadkobierców, którzy nie objęli spadku, z wyjątkiem tych, którzy nie zostali pozwani lub mimo pozwania nie wzięli udziału w sprawie. Wymóg dołączenia dokumentu własności nieruchomości do wniosku o dział spadku nie wyklucza możliwości ustalenia zasiedzenia na podstawie innych dowodów, chyba że sąd zdecyduje o skierowaniu uczestników na drogę odrębnego postępowania.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpatrywał zagadnienie prawne przekazane przez Sąd Wojewódzki w Białymstoku dotyczące przerwy biegu przedawnienia w postępowaniu o dział spadku. Dotyczyło to sytuacji, gdy jedno z powództw zostało wytoczone pod rządem kodeksu Napoleona. Analizowano również kwestię wymogów dowodowych w przypadku zarzutu zasiedzenia nieruchomości spadkowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił odpowiedź na zagadnienie prawne dotyczące przerwy przedawnienia w postępowaniu o dział spadku oraz kwestii dowodowych związanych z zasiedzeniem.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Bendetson. Sędziowie: J. Krzyżanowski, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Krystyny K. o dział spadku po Józefie Ch., po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Białymstoku postanowieniem z dnia 14 lutego 1958 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:1."Czy złożenie przez jednego ze spadkobierców wniosku (powództwa) o dział spadku przerywa bieg przedawnienia tylko na rzecz tego spadkobiercy, który wystąpił z wnioskiem (powództwem), czy też na rzecz wszystkich spadkobierców, którzy nie objęli spadku i przeciw którym biegnie przedawnienie, a są oni uczestnikami postępowania działowego?"2."Czy przewidziany w art. 142 § 2 dekretu o postępowaniu spadkowym wymóg dołączenia do wniosku o dział spadku dokumentu stwierdzającego prawo własności spadkodawcy do nieruchomości będącej przedmiotem postępowania działowego skutkuje obowiązkiem uczestnika postępowania, zarzucającego przedawnienie prawa żądania działu, do złożenia orzeczenia sądu, że nabył prawo do całości spadku lub jego części na podstawie zasiedzenia, czy też dopuszczalne jest ustalenie przedawnienia z art. 2265 k.N. na podstawie innych dowodów - przesłanek rozstrzygnięcia zarzutu przedawnienia?"uchwalił udzielić następującej odpowiedzi:1."Na skutek wytoczenia - pod rządem kodeksu Napoleona powództwa - o dział spadku ulegał przerwie bieg przedawnienia praw do tego spadku nie tylko powoda, lecz także pozostałych spadkobierców, którzy spadku nie objęli - z wyjątkiem praw tych spadkobierców, którzy nie zostali pozwani lub mimo pozwania nie wzięli udziału w sprawie. Decydującą - gdy chodzi o przerwę przedawnienia praw spadkobierców występujących po stronie pozwanej - była chwila doręczenia im odpisu pozwu, jeżeli w pierwszym terminie wzięli udział w sprawie; w wypadku gdy to nie nastąpiło, przerwa przedawnienia praw tych spadkobierców następowała z chwilą zgłoszenia przez nich udziału w sprawie."2."Zawarte w art. 142 § 2 post. spadk. wymaganie dołączenia do wniosku o dział spadku dokumentu stwierdzającego, iż spadkodawcy przysługiwało prawo własności do nieruchomości wchodzącej w skład spadku, nie wkłada na uczestnika postępowania, który twierdzi, że nabył przez zasiedzenie prawo własności tej nieruchomości, obowiązku stwierdzenia zasiedzenia w odrębnym postępowaniu, chyba że sąd odeśle uczestników na drogę takiego postępowania (art. 150 post. spadk.)".Uzasadnienie faktyczneIstota przedawnienia polega na tym, że osoba zobowiązana może się uchylić od wykonania ciążącego na niej obowiązku na skutek bezczynności uprawnionego, trwającej przez czas w ustawie określony. Dlatego przerwa przedawnienia następuje przede wszystkim wówczas, gdy uprawniony z tą bezczynnością zrywa, podejmując taką czynność zmierzającą do realizacji jego prawa, jaką jest wytoczenie powództwa. Ponieważ jest to czynność dowodząca zapobiegliwości wyłącznie tej osoby, która czynność tę przedsięwzięła, wytoczenie powództwa przerywa bieg przedawnienia jedynie na korzyść powoda. Z tego aktu zapobiegliwości nie mogą natomiast odnieść korzyści inne osoby znajdujące się w sytuacji podobnej do sytuacji powoda, chyba że szczególny przepis ustawy (jak np. art. 19 k.z.) - jako wyjątek od tej zasady - przewiduje w omawianym zakresie wzajemną reprezentację interesów osób, których prawa mają jednakowy charakter i pozostają ze sobą w związku. W tych warunkach sformułowanie pierwszego pytania przedstawionego przez Sąd Wojewódzki - skoro mowa w tym pytaniu o wytoczeniu powództwa jako o przyczynie przerywającej przedawnienie praw spadkowych, przysługujących zarówno spadkobiercom występującym po stronie powodowej, jak i po stronie pozwanej - uznać należy za nieścisłe.Nie wyłącza to jednak możliwości, że w związku z wytoczeniem powództwa o dział spadku przez jednego spadkobiercę następowała pod rządem kodeksu Napoleona przerwa przedawnienia praw do tego spadku przysługujących pozostałym spadkobiercom. Zależało to - zgodnie z podaną na wstępie charakterystyką instytucji przedawnienia - od tego, czy spadkobiercy, którzy takiego powództwa nie wytoczyli, wykazali się w postępowaniu działowym aktywnym udziałem dowodzącym ich woli dochodzenia swych praw, czy też zachowali się biernie.Sama okoliczność, że stanowili oni stronę pozwaną, nie stoi na przeszkodzie takiej wykładni, skoro powództwo o dział spadku nie stanowi powództwa "kierunkowego" wszczynającego sprawę, której istotą jest istnienie określonego żądania strony powodowej do strony pozwanej, lecz jest powództwem o ukształtowanie prawa, którego żądanie nie jest wymierzone przeciwko drugiej stronie, samo zaś ukształtowanie dotyczy w jednakowym stopniu spraw majątkowych wszystkich uczestników postępowania, bez względu na to, po czyjej stronie występują; podział zainteresowanych osób na powodów i pozwanych jest w tych warunkach (jak np. w sprawie o rozwód) kwestią przypadku uzależnionego od tego, która z tych osób pierwsza powództwo wytoczyła, nie jest zatem uwarunkowany przepisami prawa materialnego, lecz ma charakter wyłącznie procesowy.Nie przemawia również przeciwko takiej wykładni brzmienie przepisów art. 2244 i nast. k.N., które - inaczej niż np. art. 111 przep. og. pr. cyw. - nie wypowiadały generalnej zasady, iż przedsięwzięcie każdej czynności w celu dochodzenia prawa przed sądem przerywa bieg przedawnienia, albowiem zarówno doktryna, jak i orzecznictwo od dawna stosowały rozszerzającą wykładnię tych przepisów, idącą w kierunku takiej właśnie ogólnej zasady (por. J. Korzonek: Przedawnienie (umarzające), Encyklopedia Podręczna Prawa Prywatnego, wyd. "Biblioteka Polska", str. 1848). Taka wykładnia - jeśli chodzi specjalnie o przerwanie przedawnienia, w związku z wytoczeniem sprawy działowej, praw spadkowych przysługujących spadkobiercom pozwanym - uzasadniona jest w szczególności wyżej podanym charakterem sprawy działowej, w której materialnoprawna sytuacja stron była jednakowa bez względu na usytuowanie w procesie, jak również ściśle związaną z powyższym charakterem przedawnienia tą okolicznością, że po wytoczeniu powództwa, o którym mowa, przez jednego ze spadkobierców pozostali spadkobiercy tracili taką możliwość. Nie można by z tego względu przyjąć, żeby przez cały czas procesu, który z reguły trwa okres dłuższy, nie mogli oni w ogóle spowodować przerwy przedawnienia.Powyższe przesłanki prowadzą do wniosku, że samo wytoczenie powództwa o dział spadku nie przerywa przedawnienia praw spadkowych przysługujących tym spadkobiercom, którzy takiej inicjatywy nie wykazali, jednakże taki skutek ma wzięcie przez nich udziału w sprawie, jako jedynie wówczas możliwy sposób wyrażenia w postępowaniu sądowym woli dochodzenia przez pozwanych spadkobierców przysługujących im praw. Jeśli przy tym zgłoszenie udziału nastąpiło w pierwszym terminie, to za decydującą chwilę trzeba z omawianego punktu widzenia przyjąć datę doręczenia pozwu, gdyż już od tej daty spadkobiercy pozwani nie mogli w inny sposób zamanifestować swej woli dochodzenia swych praw przed sądem. Jeżeli natomiast spadkobiercy ci włączyli się do sprawy w terminie późniejszym, to dopiero powyższe włączenie się przerywa przedawnienie, o którym mowa. Konsekwentnie uznać należy, że do przerwania przedawnienia na korzyść tych spadkobierców w ogóle by nie doszło, gdyby nie włączyli się oni do udziału w sprawie przez cały czas postępowania albo gdyby z jakichkolwiek względów nie zostali pozwani.(...) Jeśli chodzi o drugie pytanie Sądu Wojewódzkiego, to podkreślić przede wszystkim należy, że przepis art. 142 § 2 post. spadk. nie może mieć w ogóle zastosowania w wypadku, gdy jeden ze spadkobierców twierdzi, iż nabył przez zasiedzenie własność wszystkich lub niektórych nieruchomości spadkowych. Jak bowiem wynika z wyraźnej dyspozycji tego przepisu, dotyczy on dokumentu stwierdzającego, iż nieruchomość (lub nieruchomości) będąca przedmiotem działu należała do spadkodawcy, nie rozstrzyga zaś kwestii, jakie dowody powinny być złożone w wypadku, gdy po otwarciu spadku nastąpiły zmiany w zakresie własności majątku wchodzącego w skład spadku. W związku z tym przepis art. 142 § 2 post. spadk. w żadnym wypadku nie stoi na przeszkodzie przeprowadzeniu przez zainteresowanego spadkobiercę dowodu, iż nabył on przez zasiedzenie własność nieruchomości spadkowej. Nie sprzeciwiają się temu również ogólne zasady postępowania dowodowego, które w braku szczególnych ograniczeń ustawowych pozwalają na dowodzenie w postępowaniu cywilnym wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. Jeżeli chodzi specjalnie o zasiedzenie, to dał temu wyraz Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 10 lutego 1951 r. ŁC 741/50 (ZO z 1951 r., poz. 2), w której wyjaśniono, iż ustalenie zasiedzenia w postępowaniu spornym (np. w sprawie o wydanie nieruchomości) jest dopuszczalne wówczas, gdy to ustalenie ma być jedynie przesłanką orzeczenia, a nie jego zasadniczą treścią. Te same przesłanki uzasadniają także wykładnię, iż kwestią zasiedzenia może się zajmować sąd także w sprawie działowej, z tym oczywiście zastrzeżeniem, że kwestia ta zostanie rozstrzygnięta jedynie w uzasadnieniu postanowienia o dziale spadku.Powyższą zasadę należy jednak uzupełnić przepisem art. 150 post. spadk., który stanowi, że skład i wartość majątku ulegającego działowi będą ustalone przez sąd. Jeżeli jednak zachodzi spór co do tego, czy poszczególne przedmioty należą do spadku, sąd może odesłać uczestników na drogę postępowania spornego. Przepis ten mówi wprawdzie o odesłaniu na drogę postępowania spornego, jednakże na równi z tym postępowaniem należy traktować w zakresie wykładni art. 150 post. spadk. także postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia. Przepis art. 150 umożliwia wyłączenie z postępowania działowego zagadnień incydentalnych, jeżeli rozstrzygnięcie ich w tym postępowaniu - już ze swej istoty dostatecznie z reguły zawiłym - prowadziłoby do zbytniego jego skomplikowania. Skorzystanie przez sąd z przepisu art. 150 post. spadk. może się okazać z tych przyczyn celowe nie tylko wtedy, gdy kwestia własności nieruchomości poddanych działowi ma być rozstrzygnięta w postępowaniu spornym, ale w nie mniejszym stopniu także wówczas, gdy spór co do własności tych przedmiotów powstał w związku z powołaniem się jednego z uczestników na zasiedzenie.W zakończeniu dodać wypada, że powyższe wyjaśnienie o tyle tylko miałoby znaczenie dla sprawy niniejszej, o ile przynajmniej jeden z uczestników postępowania powołałby się na to, że nabył przez zasiedzenie własność wszystkich lub niektórych nieruchomości spadkowych. Wyjaśnienie to nie byłoby natomiast aktualne, gdyby zainteresowani uczestnicy twierdzili jedynie, że niektórzy spadkobiercy stracili prawa do spadku na skutek przedawnienia. Takie twierdzenia nie prowadziłyby bowiem do sporu co do własności części lub całości spadku, lecz jedynie zmierzałyby do wyłączenia z kręgu osób mających prawa do spadku niektórych ze spadkobierców. Jak można sądzić ze sformułowania zarzutów uczestników postępowania Eugeniusza i Janiny małżonków G., mają oni na myśli jedynie przedawnienie sensu stricto (tzw. przedawnienie umarzające), a nie zasiedzenie (tzw. przedawnienie nabywcze).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 142 § 2art. 2265art. 150art. 19art. 2244art. 111§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.