1 CR 250/62
WyrokIzba Cywilna1963-03-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku, gdy autorzy nie posiadają kwalifikacji do napisania zamówionego dzieła, a brak ten ujawnia się przed rozpoczęciem pracy, zamawiający może żądać zwrotu wypłaconej zaliczki, mimo postanowienia umowy przewidującego przepadek zaliczki na rzecz autora w razie nieprzyjęcia dzieła?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że postanowienie umowy wydawniczej (§ 15) przewidujące przepadek zaliczki na rzecz autora w razie nieprzyjęcia dzieła nie ma zastosowania, gdy brak kwalifikacji autora ujawnia się przed rozpoczęciem pracy. W takiej sytuacji, zgodnie z art. 485 § 1 k.z. w zw. z art. 129 k.z., zamawiający może odstąpić od umowy i żądać zwrotu zaliczki, gdyż odpadła podstawa prawna jej świadczenia.Stan faktyczny
Państwowe Wydawnictwo Popularno-Naukowe pozwało pozwanych o zwrot części zaliczki w kwocie 18.000 zł, wypłaconej w związku z umową wydawniczą na opracowanie pracy. Pozwani nie posiadali wymaganych kwalifikacji, co potwierdził biegły sądowy. Sąd Wojewódzki zasądził 14.000 zł, opierając się na zasadach współżycia społecznego. Pozwani zaskarżyli ten wyrok w części uwzględniającej powództwo główne.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanych, uznając zaskarżony wyrok za prawidłowy, pomimo częściowo wadliwego uzasadnienia.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: H. Dąbrowski, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Państwowego Wydawnictwa Popularno-Naukowego W.P. w W. przeciwko Maciejowi M. i Michałowi P. o 18.000 zł, na skutek rewizji pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 24 kwietnia 1961 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePaństwowe Wydawnictwo Popularno-Naukowe W.P. wytoczyło przeciwko Maciejowi M. i Michałowi P. powództwo o zasądzenie kwoty 18.000 zł, stanowiącej część zaliczki w kwocie 28.000 zł, która została wypłacona pozwanym w związku z zawartą umową wydawniczą mającą za przedmiot opracowanie przez pozwanych pracy pt. "S.P." Pozwani, twierdząc, że umowa została zerwana z winy powodowego Wydawnictwa, wytoczyli powództwo wzajemne o kwotę 116.000 zł stanowiącą resztę honorarium autorskiego.Wyrokiem z dnia 24 kwietnia 1961 r. Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy oddalił powództwo wzajemne w całości, a z powództwa głównego zasądził od pozwanych kwotę 14.000 zł, dokonując następujących ustaleń faktycznych.Zgodnie z umową wydawniczą z dnia 30 maja 1956 r., pozwani zobowiązali się opracować pracę pt. "S.P.", przy czym przed przygotowaniem tej pracy byli zobowiązani przedstawić stronie powodowej spis haseł. Złożony przez pozwanych spis został skrytykowany przez pracowników strony powodowej, którzy uznali, że jest on nieodpowiedni i wskazuje na to, iż autorzy nie są w stanie opracować dzieła będącego przedmiotem zawartej przez nich umowy. Opinię tę potwierdził biegły sądowy, który w szczególności wskazał na to, że przedstawiony przez pozwanych spis haseł nie odpowiadał nawet najskromniejszym wymaganiom wydawcy i przedstawiał się jako elaborat nie nadający się nawet do poprawek lub uzupełnień, gdyż był dowolny w wyborze haseł, nie odpowiadał zasadom opracowania dzieł typu encyklopedycznego, był więc zbiorem wyrazów z różnych dziedzin, pozbawionym określonego kryterium. Autorzy "spisu haseł" nie posiadają kwalifikacji do napisania dzieła typu encyklopedycznego, a sam spis oparty jest na niezrozumiałych założeniach i nie może być podstawą do opracowania zbioru wiadomości ogólnych lub szczegółowych, zawiera działy zbędne i nie nadaje się do zamówionego dzieła, zawiera pomieszanie pojęć z różnych działów, pomija hasła istotne, zawiera błędy pisowni. W związku z tym biegły uznał, że napisanie zamówionego utworu przekracza możliwości pozwanych, a suma pobranej przez nich zaliczki jest nieproporcjonalnie wysoka w stosunku do nakładu pracy związanej ze sporządzeniem spisu haseł.Mając powyższe ustalenia na uwadze oraz postanowienie § 15 zawartej przez strony umowy, który przewiduje, że w razie niedojścia do wydania dzieła autorzy nie mają obowiązku zwracania zaliczki. Sąd Wojewódzki uznał, że pozwani nie mają wprawdzie takiego obowiązku prawnego, ale obowiązek taki wypływa z zasad współżycia społecznego, gdyż postępowanie ich, skoro podjęli się napisania dzieła, nie mając ku temu żadnych kwalifikacji, jest sprzeczne z tymi zasadami. Biorąc jednak pod uwagę stanowisko strony powodowej, która godzi się na zapłacenie pozwanym za sporządzenie spisu haseł kwoty 10.000 zł, zasądził od pozwanych tylko sumę 14.000 zł, stanowiącą połowę pobranej przez nich zaliczki.Wymieniony wyżej wyrok zaskarżyli pozwani w części uwzględniającej powództwo główne.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący kwestionują przede wszystkim ustalenie zaskarżonego wyroku, że przedstawiony przez nich spis haseł nie mógł stanowić podstawy do opracowania przyszłego utworu oraz że spis ten wykazał, iż pozwani nie mieli dostatecznych kwalifikacji do napisania takiego dzieła. Jednakże zarzuty rewizji idące w tym kierunku nie mogą odnieść skutku. Skarżący nie kwestionowali kwalifikacji biegłego R. (przez nich zresztą wskazanego) i nie kwestionują tych kwalifikacji w rewizji, twierdzą tylko, że biegły nie uwzględnił tej okoliczności, iż zamówiony słownik miał być opracowany na poziomie wykształcenia podstawowego. Zarzut ten jest jednak chybiony, albowiem przeznaczenie słownika dla ludzi o niższym wykształceniu uzasadnia jedynie jego przystępne opracowanie, w żadnym zaś razie nie może prowadzić do obniżenia poziomu pracy wyrażającego się w nieodpowiednim doborze haseł, pominięciu istotnych haseł, czy też w "niezrozumiałych założeniach".W tych warunkach oraz wobec tego, że opinia biegłego, bardzo zresztą kategoryczna i logicznie uzasadniona, znajduje potwierdzenie w opinii i zeznaniach osób, do których strona powodowa zwróciła się w celu dokonania oceny przedstawionego jej spisu, powyższe ustalenie Sądu I instancji należy uznać za prawidłowe.Z kolei należy rozważyć, jaki wpływ mają te ustalenia na roszczenie strony powodowej w świetle zawartej przez strony umowy, a ściślej - w świetle jej § 15. Sąd Wojewódzki uznał, że postanowienie umowy (§ 15) nie daje stronie powodowej prawa domagania się zwrotu udzielonej zaliczki, zwrot zaś taki nakazał jedynie ze względu na zasady współżycia społecznego. Taka wykładnia § 15 zawartej przez strony umowy (wykładnia, jaką Sąd Wojewódzki przejął bezkrytycznie od biegłego, który z przekroczeniem swych kompetencji zajął się tym zagadnieniem) jest wadliwa.Paragraf 15 zawartej przez strony umowy wydawniczej przewiduje, że w razie nieprzyjęcia dzieła przez wydawcę, wydawca może od umowy odstąpić, przyznana zaś autorowi zaliczka "przypada na jego korzyść". To postanowienie umowne nie ma jednak zastosowania w sprawie niniejszej, a to z dwu przyczyn.Po pierwsze - normuje ono wypadek rezygnacji (oczywiście uzasadnionej, a nie dowolnej) przez wydawcę z wydania dzieła już napisanego, w sprawie zaś niniejszej chodzi o odstąpienie przed napisaniem dzieła. O ile więc w wypadku przewidzianym w § 15 przepadek zaliczki jest uzasadniony nakładem pracy, jaką autor włożył w napisanie dzieła, o tyle przepadek zaliczki w sytuacji, jaka jest przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie, takiego uzasadnienia nie znajduje.Po drugie - § 15 dotyczy takiej sytuacji, gdy dzieło nie może być wydane ze względu na jego nieodpowiedni poziom, ale tylko wtedy, gdy taki stan rzeczy nie jest zawiniony przez autora. Gdyby bowiem dzieło nie nadawało się do wydania dlatego, że autor zlekceważył swoje obowiązki, albo gdyby podjął się lekkomyślnie opracowania dzieła, którego przygotowanie wykraczałoby poza jego kwalifikacje, a więc gdyby niski poziom dzieła był przez niego zawiniony - to przepis § 15 o przepadku zaliczki nie miałby także zastosowania.Z powyższego wynika, że takiej sytuacji, gdy autor ponosi winę za nienależyte wykonanie dzieła, albo gdy - jak w sprawie niniejszej - brak jego kwalifikacji wyszedł na jaw przed napisaniem dzieła, zawarta przez strony umowa wydawnicza nie reguluje, tak że o wzajemnych prawach i obowiązkach stron rozstrzygają przepisy ustawy. Ponieważ jednak przepisów takich w prawie autorskim nie ma, należy sięgnąć do prawa powszechnego, a więc do Kodeksu zobowiązań. Właściwe są przy tym - ze względu na charakter zawartej przez strony umowy, której treścią było przygotowanie zamówionej pracy - przepisy o umowie o dzieło, a ściślej - art. 485 § 1 k.z.W myśl tego przepisu dający zamówienie może od umowy odstąpić, jeżeli w toku wykonywania umowy okazuje się, że przyjmujący zamówienie wykonuje je w sposób wadliwy. Przepis ten mówi wprawdzie, że wykonującego zamówienie należy uprzednio wezwać do zmiany sposobu wykonywania dzieła, ale - rzecz oczywista - zastrzeżenie to nie obowiązuje, gdy wyjdzie na jaw, że ten, kto zobowiązał się wykonać dzieło, obowiązku swego ze względu na brak kwalifikacji spełnić nie może, w takim bowiem wypadku wzywanie do prawidłowego wykonania dzieła byłoby całkowicie bezprzedmiotowe. W konsekwencji takiego odstąpienia od umowy zamawiający może żądać zwrotu wypłaconej zaliczki, gdyż podstawa prawna jej świadczenia odpadła (art. 129 k.z.).Z powyższego wynika, że pogląd Sądu Wojewódzkiego, iż zasady współżycia społecznego nakazują zwrot zaliczki, jest bezprzedmiotowy, a tym samym bezprzedmiotowe są zarzuty rewizji zmierzające do podważenia tego poglądu.Chybiony jest dalej zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki bezpodstawnie nie dopuścił dowodów z przesłuchania stron. Pomijając nawet fakt, że strona pozwana na rozprawie w Sądzie Wojewódzkim nie podała, jakie mianowicie okoliczności za pomocą tego dowodu pragnie wykazać, podkreślić należy, że dowód ten był zbędny. Jak można sądzić z niejasno pod tym względem ujętej rewizji, dowód ten miał wykazać, że strona powodowa nie zawiadomiła pozwanych o odstąpieniu od umowy. Jest jednak oczywiste, że powodowie o krytycznym nastawieniu strony powodowej co do możliwości wykonania przez nich zawartej umowy zostali poinformowani, skoro do wykonania umowy nie przystąpili, ograniczając się do napisania spisu haseł.Wreszcie nie może odnieść skutku zarzut, że powodowie otrzymali zaliczkę w wysokości nie 28.000 zł, lecz 26.280 zł (a więc najpewniej po potrąceniu podatku), skoro Sąd Wojewódzki zasądził od nich nie całą dochodzoną kwotę 18.000 zł, lecz tylko sumę 14.000 zł, nie podając zresztą prawidłowego uzasadnienia takiego zmniejszenia roszczenia strony powodowej.Przepis art. 330 k.p.c. został powołany wadliwie, skoro w sprawie chodzi o zwrot nienależnego świadczenia, a nie o szkody lub straty albo dochody.Z zasad powyższych, skoro zarzuty rewizji okazały się chybione, a zaskarżony wyrok, pomimo częściowo wadliwego uzasadnienia, jest prawidłowy, rewizję pozwanych należało z mocy art. 383 k.p.c. oddalić.
Powiązane orzeczenia
- II CR 339/71 1971-08-20Czy zaliczka wypłacona autorowi na poczet wynagrodzenia za dzieło, od którego wydania wydawca odstąpił, powinna zostać odliczona od należnego autorowi wynagrodzenia za zaniechane wydanie, nawet jeśli umowa przewidywała j…
- I CR 723/73 1973-10-22Czy wydawca może odstąpić od umowy wydawniczej i żądać zwrotu zaliczki, jeśli dostarczone dzieło zawiera znaczną ilość zapożyczeń z innych dzieł bez wskazania źródeł, nawet jeśli termin na zgłoszenie zastrzeżeń minął?
- I CR 254/88 1988-11-04Czy wzmianka zamieszczona na egzemplarzu umowy przez osobę nieuprawnioną, mająca na celu uzyskanie zaliczki, może rodzić dla powoda roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie autorskie za kolejne nakłady, których wymagalność b…
- I CR 1166/57 1957-12-21Czy wydawca może odmówić przyjęcia dzieła i ograniczyć wynagrodzenie autora do kwoty zaliczki, jeśli umowa wydawnicza przewiduje takie postanowienia, mimo że prawo autorskie gwarantuje autorowi wynagrodzenie za wykonaną…
- I CR 299/82 1982-10-25Czy pozwany wydawca miał podstawy do odstąpienia od umowy wydawniczej z autorem z powodu niedostarczenia dzieła w uzgodnionej objętości i treści?
Powołane przepisy
art. 485 § 1art. 129art. 330 KPCart. 383 KPC§ 15§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.